Interpelacja tysiąclecia, czyli jak jednym kliknięciem zatrudnić pół miasta
W czasach, gdy ekonomiści łamią sobie głowy nad rosnącym bezrobociem, a rządy świata szukają sposobów na aktywizację zawodową społeczeństw, rozwiązanie przyszło z zupełnie nieoczekiwanej strony. Nie z Davos, nie z Brukseli, nawet nie z Warszawy. Z Tomaszowa Mazowieckiego.