Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 8 maja 2026 11:07
Reklama

Rosyjski historyk o Operacji Bagration: straty Armii Czerwonej były dużo wyższe od Wehrmachtu

22 czerwca 1944 roku rozpoczęła się Operacja Bagration – ofensywa sowiecka, w wyniku której Niemcy stracili około 400 tysięcy żołnierzy. Rosyjski historyk Władymir Bieszanow podkreśla jednak, że straty Armii Czerwonej były dużo wyższe.

Władymir Bieszanow był do upadku Związku Sowieckiego oficerem, a teraz należy do cenionych historyków, choć inaczej jego publikacje są odbierane w Rosji. Nie szczędzi w nich bowiem krytycznych uwag pod adresem Stalina i sowieckiego dowództwa. Podkreśla, że błędy popełniane przez sowieckiego dyktatora o mało nie skończyły się klęską Związku Sowieckiego w początkowym okresie wojny, a zwycięstwo zostało okupione bardzo wysokimi stratami, których można było uniknąć. Bieszanow przypomina również, na przekór lansowanej w ZSRR oraz w rządzonej przez Putina Rosji linii, że znaczny udział w ostatecznym zwycięstwie Związku Sowieckiego mieli zachodni alianci. Wszystkie podawane przez siebie twierdzenia popiera liczbami i relacjami dowódców – zarówno tych niemieckich jak i sowieckich.

Operację Bagration – ofensywę Armii Czerwonej rozpoczętą 22 czerwca 1944 roku Bieszanow opisał w książce „Rok 1944. Dziesięć uderzeń Stalina” (polskie wydanie: Bellona, Warszawa 2011).

Rosyjski historyk wylicza, że w połowie 1944 roku Armia Czerwona dysponowała 461 dywizjami piechoty w służbie czynnej. W sumie do walki przeciwko Niemcom mogła wystawić 6,6 mln ludzi, wyposażonych w ponad 98 tysięcy dział, 7100 czołgów i 13 500 samolotów bojowych. W rezerwie Stawki (Naczelnego Dowództwa) pozostawały jeszcze m.in. armie: lotnicza, pancerna i dwie ogólnowojskowe, dziewięć korpusów pancernych. W sumie 645 tysięcy żołnierzy, 1800 czołgów i 2900 samolotów bojowych. Wehrmacht w tym samym czasie miał w służbie czynnej 4 mln żołnierzy i oficerów, ale z tego tylko trochę więcej niż połowę (2,2 mln) na froncie wschodnim. Priorytetem dla Hitlera (na przekór stanowisko generalicji) był w tamtym momencie front zachodni.

Jeszcze gorzej dla Niemców przedstawiał się stosunek sił na odcinku, który miał się okazać głównym frontem rozpoczętej 22 czerwca Operacji Bagration. Dowodzący Grupą Armii „Środek” feldmarszałek Ernst Busch miał pod rozkazami 1,2 mln żołnierzy, uzbrojonych w 900 czołgów.

Dowództwo sowieckie wystawiło przeciwko tym siłom 2,4 mln żołnierzy, 36 400 dział, 5200 czołgów i dział samobieżnych oraz 5300 samolotów.

Niemcy mieli nadzieję, że na bagnistych, pełnych lasów i jezior terenach Armia Czerwona nie będzie w stanie wykorzystać swojej przewagi, zwłaszcza w broni pancernej. Nacierającym sprzyjała jednak kategoryczna dyrektywa Hitlera, który nakazał trzymać się swoich pozycji za wszelką cenę. Podobnie jak półtora roku wcześniej w Stalingradzie, rozkaz ten ułatwił Armii Czerwonej okrążenie wroga.

Zatwierdzony już w kwietniu, czyli na dwa miesiące przed rozpoczęciem operacji plan zakładał jednoczesny atak na Mińsk z północy (od Witebska) oraz południa (od Bobrujska).

Busch był na tyle doświadczonym oficerem, że przewidział zamiary przeciwnika. Aby zapobiec okrążeniu i rozbiciu swoich wojsk zaproponował skrócenie frontu przez odwrót na Berezynę. Hitler jednak kategorycznie odmówił.

Bieszanow zwrócił uwagę, że w raportach i rozkazach sowieckiego Sztabu Generalnego, gdy była mowa o celach operacji starannie unikano słowa „okrążenie”, a zamiast tego posługiwano się pojęciem „likwidacja”. Rosyjski historyk ustalił, że ten językowy zabieg wynikał – jak wiele innych spraw – ze strachu przed Stalinem. Po okrążeniu von Paulusa w Stalingradzie dyktator był podobno na swoich generałów wściekły, że zamknięci w kotle Niemcy bronili się zbyt długo, wiążąc znaczne siły sowieckie.

Koordynację działań wojsk użytych do Operacji Bagration Stalin oddał jednak w ręce dwóch marszałków, którzy byli autorami planów w Stalingradzie: Aleksandra Wasilewskiego i Gieorgija Żukowa. Plan zakładał m.in. wykorzystanie przeciwko Niemcom działających na ich tyłach partyzantów. Bieszanow zwraca uwagę, że na przekór powojennej propagandzie pożytek z tej dywersji był wątpliwy. Owszem, partyzanci wysadzili wiele torów kolejowych, ale na odcinkach, których Niemcy nie używali, więc ich nie pilnowali. „Partyzantom jednak łatwiej było wysadzać tam, gdzie to oni panowali, a nie tam, gdzie Niemcy pilnują” – skomentował pewien cytowany przez Bieszanowa specjalista.

Wśród czynników, które według Bieszanowa zdecydowały o powodzeniu Operacji Bagration było panowanie sowieckiego lotnictwa w powietrzu. Po lądowaniu zachodnich aliantów w Normandii Luftwaffe przerzuciło tam bowiem ostatnie rezerwy. W połowie czerwca, czyli na kilka dni przed początkiem sowieckiej ofensywy, na zachód wysłano również rozłożone na terytorium okupowanej Polski rezerwy pancerne.

Poszczególnymi frontami (zgrupowaniami wojsk sowieckich) w Operacji Bagration dowodzili generałowie Iwan Bagramion (1. Front Nadbałtycki), Iwan Czerniachowski (3. Front Nadbałtycki). Ten drugi był jednym z młodszych (ur. w 1906) sowieckich dowódców tak wysokiego szczebla. Przed końcem wojny zdążył się „wsławić” obławą augustowską oraz podstępnym aresztowaniem dowództwa AK z pułkownikiem Aleksandrem Krzyżanowskim na czele zaraz po walkach o Wilno. W lutym 1945 roku zginął – prawdopodobnie od pocisku wystrzelonego przez załogę sowieckiego czołgu.

Już pierwszego dnia działań wojska Czerniachowskiego przerwały front i posunęły się o 5-7 kilometrów, a 24 czerwca wojska Bagramiona o 30 kilometrów. Przez Dźwinę żołnierze przeprawiali się wpław i trzymając się belek lub drzwi z chłopskich chat, zmotywowani podobno obietnicą, że ci, którzy na drugi brzeg dotrą jako pierwsi zostaną nagrodzeni tytułem Bohatera. Witebsk, najważniejsze miasto na tym odcinku frontu, ogłoszone w myśl rozkazu Hitlera twierdzą, broniło się tylko do 26 czerwca. Poległo tam 20 tysięcy Niemców, a 10 tysięcy dostało się do niewoli. W ciągu sześciu dni wojska Bagramiana i Czerniachowskiego rozbiły lewe skrzydło Grupy Armii „Środek” i przesunęły się o 80-150 kilometrów.

Na południe od nich działania prowadziły wojska 2. Frontu Białoruskiego, do dowodzenia którymi Stalin na początku czerwca przysłał generała Gieorgija Zacharowa. Ofensywa na tym kierunku zmusiła Niemców w nocy z 24 na 25 czerwca do wycofania się za Dniepr. Do sowieckiej niewoli dostała się załoga ogłoszonego przez Hitlera twierdzą Mohylowa, a podczas walk zginęło dwóch generałów dowodzących XXXIX Korpusem Pancernym.

Najsilniejszym sowieckim zgrupowaniem był dowodzony przez generała (awans na marszałka dostał 29 czerwca) Konstantego Rokossowskiego 1. Front Białoruski. W jego składzie walczyła m.in. 1. Armia Wojska Polskiego (generała Berlinga), a w sumie 1,15 mln żołnierzy (90 dywizji piechoty i sześć korpusów pancernych), 15,5 tysiąca dział i tysiąc czołgów. Osłonę nacierającym zapewniały dwa tysiące samolotów, w tym 932 myśliwce. Niemcy dysponowali na tym odcinku siłami zaledwie dwunastu dywizji. Sześć z nich (w sumie 40 tysięcy żołnierzy) zostało okrążonych w Bobrujsku i rejonie tego miasta. Do 28 czerwca niemiecki XXXV Korpus Armijny przestał istnieć, jego dowódca dostał się do niewoli, a dowódca jednej z dywizji (generał Philipp) popełnił samobójstwo. Dowodzący w tym rejonie jedną z sowieckich armii generał Aleksander Gorbatow uznał, że widok leżących nad Berezyną tysięcy zwłok niemieckich żołnierzy poprawi morale w jego szeregach. „Przypomniało mi się dziwne powiedzenie +Trupy wroga dobrze pachną+ (przypisywane rzymskiemu cesarzowi Witeliuszowi – przyp. PAP) i zmieniłem marszrutę dwóch dywizji drugiego rzutu, aby przeszły przez ten most kolejowy i popatrzyły na robotę swoich towarzyszy z pierwszego rzutu” – wspominał Gorbatow.

W sumie w kilkudniowych walkach o Bobrujsk Niemcy stracili 74 tysięcy żołnierzy (zabitych, rannych i wziętych do niewoli). 28 czerwca Hitler odwołał feldmarszałka Buscha i na dowódcę Grupy Armii „Środek” powołał feldmarszałka Walthera Modela. Ten spróbował zorganizować nową linię obronną na wschód od Mińska, ale już 3 lipca sowieckie czołgi do tego miasta się wdarły. Do 11 lipca zlikwidowane zostało całe niemieckie zgrupowanie wojsk. Straty Wehrmachtu wyniosły w tym rejonie 70 tysięcy zabitych i rannych oraz 35 tysięcy wziętych do niewoli (wśród nich 12 generałów). W sumie w ciągu pierwszych dwunastu dni Operacji Bagration wojska sowieckie przesunęły się o 225-280 kilometrów.

Bieszanow podkreśla, że po raz pierwszy od początku wojny Armia Czerwona miała nie tylko przewagę w uzbrojeniu i liczbie żołnierzy, ale też kluczową dla koordynacji działań sprawną łączność. Rosyjski historyk zwraca uwagę na znaczenie dostaw ze Stanów Zjednoczonych. Amerykanie przysłali m.in. kilkadziesiąt tysięcy polowych radiostacji, 348 radarów, 1,7 mln kilometrów polowego kabla telefonicznego.

Stalin, nie czekając nawet na koniec Operacji Bagration, 17 lipca zorganizował w Moskwie swego rodzaju paradę - przemarsz 57 tysięcy jeńców niemieckich. Za całą kolumną jechały polewaczki, spłukując nieczystości po niedoszłych zdobywcach sowieckiej stolicy. Bieszanow w swoim opracowaniu pisze o „symbolicznej dezynfekcji”, ale ze wspomnień tych jeńców, którym po latach udało się wrócić do Niemiec wynika coś innego. Tuż przed przemarszem kazano im zjeść kapuśniak, a osłabienie spowodowało, że cierpieli na biegunkę – załatwianie potrzeb fizjologicznych na oczach mieszkańców Moskwy było więc na nich swego rodzaju zemstą ze strony Stalina.

Plan ostatniej fazy Operacji Bagration zakładał wyjście szerokim frontem nad Wisłę. Akurat te działania Bieszanow opisuje podobnie jak większość innych rosyjskich, a wcześniej sowieckich historyków, nazywając przejście przez Bug wkroczeniem w granice Polski i ignorując fakt, że chodziło o te granice narzucone przez Stalina, a nie te przedwojenne, pogwałcone w wyniku agresji z 17 września 1939 roku. W podobny sposób rosyjski historyk podszedł też do Litwy – opisując zajmowanie Kowna pisze na przykład, że 30 lipca miasto to „było całkowicie wolne”.

20 sierpnia wojskom sowieckim udało się przejściowo uchwycić przyczółek nad Bałtykiem (na wybrzeżu Zatoki Ryskiej). Dumny z siebie generał Bagramian wysłał do Stalina butelkę z morską wodą, ale zanim przesyłka dotarła na Kreml, Niemcy czerwonoarmistów od Bałtyku odepchnęli. Stalin, który już o tym niepowodzeniu zdążył się dowiedzieć, wziął butelkę ze słowami „zwróćcie ją towarzyszowi Bagramianowowi, niech ją wleje do Bałtyku”. Generała jednak nie ukarał.

W zakończonej 29 sierpnia Operacji Bagration wojskom sowieckim udało się przesunąć o 600 kilometrów na zachód. Niemcy stracili w sumie 400 tysięcy żołnierzy (w tym około 120 tysięcy zabitych). Straty sowieckie były prawie dwa razy większe (według Bieszanowa 770 tysięcy żołnierzy, a ponadto prawie trzy tysiące czołgów, 2447 dział i 822 samoloty).

Jednak Związek Sowiecki dysponował w tamtym momencie bez porównania większymi rezerwami.

W 1944 roku sowieckie zakłady zbrojeniowe wyprodukowały 47 300 dział, 29 000 czołgów, 33 200 samolotów. Ponadto 5700 czołgów, 3400 samolotów i 575 okrętów dostarczyli sojusznicy w ramach umowy Lend-Lease.

„Ale nie to jest najważniejsze. Liczny, czasem nawet zbyt liczny skład osobowy i ogromną liczbę sprzętu Armia Czerwona miała do dyspozycji przez całą wojnę. Lecz jej dowództwo bardzo rzadko potrafiło mądrze wykorzystać zasoby, które Guderianowi nawet się nie śniły. Niski poziom przygotowania zawodowego i wąskie horyzonty umysłowe dowódców wszystkich szczebli, brak umiejętności dowodzenia wojskami na nowoczesnej wojnie, zaniedbanie indywidualnego wyszkolenia poszczególnych żołnierzy, wszystko to doprowadziło w początkowym okresie wojny do szeregu druzgocących klęsk, które zagroziły istnieniu Związku Radzieckiego” – pisze Bieszanow.

Straty Armii Czerwonej w roku 1944 wyniosły, według niepełnych – jak zaznacza Bieszanow – danych 6,5 mln żołnierzy i oficerów, w tym 1,5 mln to tak zwane straty bezpowrotne – co oznaczało zabitych. Straty Wehrmachtu na wszystkich frontach w tymże okresie wyniosły 1,6 mln żołnierzy. „Przewyższając Trzecią Rzeszę w zasobach ludzkich 2,5-krotnie, ZSRR zaczął powoływać do wojska 17-latków jednocześnie z Niemcami. Niemieckich poborowych wcielano do armii czynnej po czterech-sześciu miesiącach szkolenia. Radzieckich rzucano do walki z marszu, czasem nie zdążywszy ich przebrać i wydać broni. Podczas dwóch pierwszych lat wojny ogromne straty poniesiono, by uniknąć wojny, a podczas dwóch ostatnich – by przybliżyć zwycięstwo. Czołgistów rzucano, nie licząc się ze stratami, na odcinki przełamania lub na aktywne linie obrony, których nie zgniótł ogień artyleryjski, wykorzystywano do zasklepienia wyrw w swoim froncie i do szturmowania miast, wysyłano na głębokie rajdy bojowe bez osłony i całymi armiami wpędzano w bagna. W efekcie w operacjach bojowych 1944 roku spłonęło 23 700 radzieckich czołgów i samobieżnych – więcej niż w jakimkolwiek z pozostałych lat „Wielkiej ojczyźnianej”. Niemcy w tym czasie na wszystkich frontach stracili dwa razy mniej wozów bojowych. (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Piątek, 8 maja 2026 roku. Sto dwudziesty ósmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.55, zajdzie o 20.10. Imieniny obchodzą dziś: Benedykt, Bonifacy, Stanisław, Stanisława, Ida, Michał, Piotr i Wiktor.Data dodania artykułu: 08.05.2026 09:29
Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Czwartek, 7 maja, to 127. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.56, zajdzie o 20.09. Imieniny obchodzą dziś: Gizela, Róża, August, Ludmiła i Wincenty. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od reform Rzeczypospolitej sprzed ponad dwóch i pół wieku, przez dramaty wojny i komunizmu, po współczesne debaty o bezpieczeństwie, dezinformacji i pamięci.Data dodania artykułu: 07.05.2026 09:17
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Bon senioralny to dobre rozwiązanie, które może być elementem stymulacji usług opiekuńczych na poziomie lokalnym – powiedział PAP Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych. Dodał, że niepokojące jest jednak to, że tak mało seniorów będzie mogło skorzystać z tego wsparcia.Data dodania artykułu: 06.05.2026 09:24
Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

Dziś środa, 126. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.58, a zajdzie o 20.07. Imieniny obchodzą: Bartłomiej, Benedykta, Filip, Franciszek, Jakub, Jan, Judyta i Jurand.Data dodania artykułu: 06.05.2026 08:56
Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

4 maja łączy w Polsce historię, pamięć i bieżące wydarzenia: w Warszawie trwają centralne obchody Dnia Strażaka, a 344,8 tys. maturzystów pisze dziś język polski. W Erywaniu liderzy 48 państw rozmawiają o bezpieczeństwie Europy i wojnie w Ukrainie.Data dodania artykułu: 04.05.2026 08:22
4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności
Reklama
Smaki świata na Placu Kościuszki

Smaki świata na Placu Kościuszki

Food trucki wracają do TomaszowaJuż w dniach 8–10 maja Plac Kościuszki w Tomaszów Mazowiecki zamieni się w tętniącą życiem strefę street foodu. Przed mieszkańcami i gośćmi trzy dni pełne kulinarnych doznań, spotkań na świeżym powietrzu i dobrej energii. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą na chwilę zwolnić, wyrwać się z codzienności i spędzić czas w luźnej, weekendowej atmosferze. Wydarzenie rozpocznie się w piątek o godzinie 15:00 i potrwa do niedzieli. Na miejscu pojawią się różnorodne food trucki serwujące dania z różnych stron świata – od klasyków street foodu po bardziej oryginalne smaki. Organizatorzy zapowiadają, że każdy znajdzie coś dla siebie – niezależnie od tego, czy przyjdzie na szybki posiłek, czy spędzić kilka godzin ze znajomymi lub rodziną.Weekend pełen atrakcjiPiątek (8 maja, 15:00–21:00)Start wydarzenia to idealna okazja, by po pracy rozpocząć weekend w dobrym stylu. Luźna atmosfera, pierwsze kulinarne odkrycia i spokojne tempo – tak zapowiada się otwarcie zlotu.Sobota (9 maja, 12:00–21:00)Najbardziej intensywny dzień wydarzenia. Jeszcze więcej smaków, ludzi i dobrej energii. Od godziny 13:00 do 21:00 przestrzeń wypełni muzyka na żywo – DJ zadba o klimat, który sprzyja zarówno relaksowi, jak i wspólnej zabawie.Niedziela (10 maja, 12:00–19:00)Ostatni dzień wydarzenia upłynie pod znakiem rodzinnej atmosfery. W godzinach 13:00–15:00 zaplanowano warsztaty cyrkowe oraz pokaz „Jak on to robi?”, który dostarczy widzom sporej dawki śmiechu, magii i interakcji na żywo – szczególnie najmłodszym uczestnikom.Przepis na udany weekendZlot food trucków w Tomaszowie Mazowieckim to nie tylko jedzenie – to przede wszystkim doświadczenie. Spotkania z ludźmi, wspólne chwile przy stole, muzyka i przestrzeń, w której można po prostu być tu i teraz. Bez pośpiechu, bez presji – za to z dużą dawką smaku i dobrej energii.Organizatorzy zachęcają: zbierzcie znajomych, rodzinę i przyjdźcie na Plac Kościuszki. Ten weekend ma smakować dokładnie tak, jak lubicie. Na miejscu będzie można spróbować:frytki belgijskie – chrupiące i konkretnekurczaki w panierce – złociste i soczystezapiekanki, langosze, grill (karkówka, kiełbasa)churrosy, lody włoskie, granita – coś na słodko i na ochłodęData rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026
Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

W dniach 8–15 maja w całej Polsce obchodzony jest Tydzień Bibliotek, ogólnopolski program promocji czytelnictwa organizowany od 2004 roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Jego głównym celem jest podkreślenie roli bibliotek w życiu społecznym i kulturalnym oraz zachęcenie do korzystania z ich zasobów i oferty edukacyjno-kulturalnej.To również okazja, aby docenić pracę bibliotekarzy – osób, które z pasją i zaangażowaniem budują przestrzeń spotkań z literaturą, wiedzą i drugim człowiekiem. Wydarzenie to inauguruje Dzień Bibliotekarza, przypadający na 8 maja.Tegoroczna XXIII edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek odbywa się pod hasłem „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz”. Pokazuje ono bibliotekę jako miejsce, w którym każdy może zacząć swoją przygodę z wiedzą i kulturą. „Otwierasz” oznacza wejście do biblioteki i sięganie po jej zasoby, a „odkrywasz” – poznawanie nowych inspiracji i możliwości.Tomaszowska książnica przygotowała bogaty program wydarzeń adresowany do różnych grup odbiorców:Miejska Biblioteka Publiczna ul. Browarna 7- akcja „Przyłapani na czytaniu” ma na celu promocję czytelnictwa poprzez uchwycenie codziennych chwil spędzanych z książką. W bibliotece oraz jej najbliższym otoczeniu fotografowane będą osoby pochłonięte lekturą- „Filmowa giełda – przynieś, zostaw, wymień” -  wymiana filmów na płytach DVD- konkurs fotograficzny „Biblioteka w nowym miejscu – gdzie ta biblioteka…?” jest zaproszeniem do poznania biblioteki w jej nowej lokalizacji przy ul. Browarnej 7. Zadaniem uczestników będzie wykonanie najciekawszego, nieoczywistego i nieszablonowego zdjęcia biblioteki- akcja „Odkrywam Bibliotekę”. Każda osoba, która w czasie trwania Tygodnia Bibliotek założy kartę czytelnika w nowej siedzibie biblioteki, otrzyma los uprawniający do udziału w loterii13.05.2026 r. godz. 12 „Poetyckie parkowanie” to poetyckie działania w terenie, które łączą miłość do literatury z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzuOddział dla Dzieci i Młodzieży Plac T. Kościuszki 18- „Literackie Bingo”, „Książka w ciemno” – niespodzianki dla Wypożyczających- wystawa „Odkryj swoją bibliotekę”-  Fotobudka - akcja „Nadaj drugie życie przedmiotom! Podziel się, nie wyrzucaj!” - zabawka za wypożyczenie książek11.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Odkryj emocje, pozwól im być”12.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Otwórz serce na bibliotekę”13.05.2026 r. godz. 10 - Flashmob - akcja promująca czytelnictwo i bibliotekę. Przemarsz z książkami w centrum miasta14.05.2026 r. godz. 15 - Warsztaty dla najmłodszych ,,Dziecięca biblioteka bez tajemnic”Filia nr 1 ul. Akacjowa 1, Filia nr 2 ul. Opoczyńska 22, Filia nr 3 ul. Koplina 1- wystawy tematyczne - lekcje biblioteczne- akcja "Biblioteczna polecajka"- Filia nr 3 ul. Koplina 1 12.05.2026 – Filia nr 3 ul. Koplina 1 - „Kwadrans na czytanie" czyli wiosenna biblioteka pod chmurkąWięcej informacji na stronie internetowej www.mbptomaszow.pl oraz mediach społecznościowych.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2026

Polecane

Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentówDziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznicProkuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.Udany początek sezonu kajakarzy MUKS „Wiking” z Tomaszowa MazowieckiegoKonkurs na dyrektora „Dąbrowszczaka”. Powiat szuka nowego szefa I LOWarsztaty Stress Off w Parku Solidarność. Bezpłatne spotkanie o stresie i wypaleniuSP nr 6 zaprasza w podróż bez wyjazdu. „Dookoła świata” w szkolnym wydaniuBogusławice zapraszają na międzynarodowe zawody w powożeniu i rodzinny weekend atrakcjiTrzęsienie w PiS. Radni wyrzuceni z partii, ale w Tomaszowie podobne głosowania nikomu nie przeszkadzają?Weekend w Tomaszowie: muzyka, historia i fantastyka w jednym programieZalew Sulejowski w Smardzewicach zaprasza na wiosenny relaksNoc Muzeów 2026 w Inowłodzu. Zamek Kazimierza Wielkiego otworzy się po zmroku
Reklama
Reklama
ReklamaTwój Sklep MEydczny
Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?

Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?

Leon K., radny Rady Powiatu Tomaszowskiego, prowadził samochód w stanie nietrzeźwości. Miał ponad promil alkoholu (nieoficjalnie 1,6 promila). Sąd warunkowo umorzył postępowanie. To decyzja, która musi budzić sprzeciw.
Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym również
ReklamaTwój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Jeszcze chwila rządów popsl i nie będzie niczego:)!!!Źródło komentarza: Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieAutor komentarza: OsobaTreść komentarza: Ciekawe co dalej? Zobaczymy.Źródło komentarza: Prokuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.Autor komentarza: TomaszowianinTreść komentarza: Temu posłowi to już nawet zamknięty oddział nie pomoże....Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: Paweusz82Treść komentarza: Szanowna redakcjo! Jeszcze jedna myśl, która mi się nasunęła - ad vocem do zdjęcia w miniaturce jak zobaczyłem to zdjęcie posła z rurką w nosie to w pierwszej chwili pomyślałem że się posmarkał. Cieszę się że w redakcji u Was są zgrywusy, pozdrawiam Was :)Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Ten materiał powyżej jest dosyć ostry. I dobrze, ze ten materiał (być może) cokolwiek uświadomi niezbyt mądremu, młodemu i niezbyt lubianemu, homo niepewnemu posłowi to, że ten społeczny i parlamentarny pajac nie jest jakimś chorym umysłowo (nie tylko w swoim służalczym myśleniu przeciwko Polsce), ale również jest fizycznie chorym. I być może, to właśnie ta jego faktyczna choroba powoduje, że jest z nim tak źle, jak jest.Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Koleżanka pana Kazia ?! Ja odpowiem tak: jaki pan Kazio, taka jego koleżanka. My, tutaj w terenie, dobrze znamy "yntelekt" pana Kazia. I dlatego myślimy, że przygłup goni przygłupa.Źródło komentarza: Wojewoda weryfikuje uchwałę ws. Pauliny Sochy
ReklamaTwój Sklep MEydczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama