Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 7 maja 2026 19:17
Reklama

Łódź/ Dwie matki i dwie ojczyzny; historia ocalenia Hany Svirsky

W Archiwum Państwowym są dwa akty urodzenia - Hany Ostern i Anny Teresy Libich. Mają tę samą datę i miejsce urodzenia - Łódź,14 października 1933. Pod tymi dokumentami kryje się jedna osoba - Hana Svirsky, łodzianka, obywatelka Izraela, ocalona z Zagłady przez swoją opiekunkę Zofię Libich.

Hanna Svirsky specjalnie przyjechała z Izraela, by przemówić podczas oficjalnej uroczystości upamiętnienia 80. rocznicy likwidacji getta Litzmannstadt w ub. czwartek w Łodzi.

"W Łodzi powstały najważniejsze w Europie miejsca pamięci - pomnik moich zamordowanych współbraci na Stacji Radegast, pomnik ich obrońców - Polaków, sprawiedliwych wśród narodów świata i wreszcie pomnik nas, którzy przeżyliśmy, czyli Park Ocalałych" - powiedziała Hana Svirsky podczas uroczystości na Stacji Radegast w Łodzi. Stąd 29 sierpnia 1944 r. odjechał ostatni pociąg śmierci do Auschwitz.

Dzięki krótkiemu wystąpieniu Hany Svirsky, świat usłyszał o łodziance - Zofii Libich, której Instytut Yad Vashem nadał w 2010 r. pośmiertnie medal Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata. 30 sierpnia w Centrum Dialogu w Łodzi pokazano dokument Dariusza Bargiela o Hani i Zofii - dwóch kobietach połączonych tragedią wojny i Holokaustu. Odbyło się też spotkanie z bohaterką reportażu.

"Zosia to była moja opiekunka, moja mateńka. Kiedy odeszła, byłam w klasie maturalnej. Chodziłam na jej grób i zwierzałam się ze wszystkich kłopotów" - wspominała Hana Svirsky kobietę, której zawdzięcza życie.

Rodzina Osternów mieszkała w kamienicy przy Lipowej. Wujkiem Hany Ostern był Ary Sternfeld, twórca "Wstępu do kosmonautyki". Część pracy przepisywała Franka Ostern, siostra Ary Sternelda i mama Hani. Jej tata - Jakub, był profesorem przyrody w żeńskim gimnazjum w Łodzi.

Jeszcze przed wojną - jak wspomina Hana Svirsky, rodzice przeczuwając wybuch wojny, wynajęli pokoik na poddaszu, nad swoim mieszkaniem w kamienicy przy Lipowej 31. Zatrudnili Zofię Libich, jako pomoc i opiekunkę dla córki. Kiedy Niemcy deportowali wszystkich Żydów z kamienicy do getta na Bałutach, Zofia ukryła Hanię w swoim pokoiku.

"Niemcy otoczyli kamienicę i wyprowadzili wszystkich na podwórko. Moja opiekunka, Zosia podeszła wtedy do żandarmów, podparła się pod boki i powiedziała do nich: +nareszcie zabieracie tych żydlaków+. Miała nazwisko pisane z niemiecka - Liebich. Niemcy byli tak zaskoczeni, że nie przypuszczali, że może ukrywać żydowska dziewczynkę. Nie przeszukali nawet jej pokoiku na poddaszu, gdzie ukryła mnie, zamykając drzwi na solidną kłódkę" - wspominała Hana Svirsky.

W pokoiku Zofii na poddaszu było ciasno i biednie.

"Miałyśmy jedno składane łóżko, żeby w razie przeszukania nie było śladu, że spał tam, ktoś poza gospodynią. Zosia nauczyła mnie jak przez dziurkę w drzwiach palcem otwierać kłódkę, którą tylko lekko zaciskała wychodząc z domu do fabryki. Gdyby w budynku pojawili się Niemcy, miałam palcem odblokować kłódkę i przez strych uciec do drugiej oficyny, a później na ulicę" - wspomina Hana.

Rodziców Hany wywieziono z miasta. Udało im się jednak uciec z transportu. Dotarli do Dębicy w Generalnej Guberni, gdzie mieszkali dziadkowie Hany ze strony taty. Rodzice mamy trafili z kolei do getta w Łodzi.

Hania zamknięta na kłódkę na poddaszu kamienicy przy Lipowej, całymi godzinami sama w małym pokoiku, tęskniła za dziadkami. Wyrwała się z domu nieświadoma niebezpieczeństwa i poszła do getta. Stało się to dokładnie wtedy, gdy Niemcy zamknęli dzielnicę żydowską.

"Zosia przedarła się wtedy przez straże i zabrała mnie wmawiając żandarmom, że jestem jej córką i trafiłam do getta przez pomyłkę" - wspominała Hana Svirski.

Później Zofia wielokrotnie ratowała Hanię, wydobywając ją z getta i z obozu w Dębicy. Ostrzegła ją też, kiedy wpadła w ręce Gestapo.

"Wychodziłam zawsze witać Zosię, kiedy wracała z fabryki. Jednego dnia już widziałam ją idącą ulicą, kiedy podeszli do niej gestapowcy. Tylko machnęła mi ręką, dała taki znak, żebym uciekała. Patrzyłam, jak ją zabierają. Mieszkanie przeszukali i zamknęli, a ja zostałam bez domu. 9-letnia żydowska dziewczynka sama na ulicach okupowanej Łodzi. Tułałam się po ulicach i parkach" - wspominała Hana Svirsky.

Zdesperowana poszła do przyjaciółki Zofii Libich, a ta przekazała Hanię kobiecie, która przewiozła ją przez granicę do Generalnej Guberni i oddała rodzicom mieszkającym w Dębicy. Wkrótce i tam powstało getto i znów wybawicielką okazała się Zofia, która sprowadziła Hanię do Łodzi, przeprowadzając ją przez granicę. Zrobiła to zresztą nie raz.

"Zosia była niepiśmienna i to ja nauczyłam ja pisać. Ale ta malutka, chuda kobieta z wielkim garbem miała w sobie wielką siłę i wewnętrzną inteligencję. Potrafiła robić wielkie rzeczy. Wiedziała, jak przedrzeć się przez granicę i dla mnie zrobiła to kilkakrotnie, ryzykując życie. Wiedziała jak się ukryć. Wiedziała, jak przetrwać głód. Miałyśmy jedne nędzne kartki na dwie osoby, ale ona potrafiła znaleźć w śmietniku obierki z brukwi i ziemniaków i ugotować z nich fantastyczną zupę" - wspominała Hana Svirsky.

Ocalała z Zagłady Hana jest przekonana, że Zofia Libich, która pragnęła mieć dziecko, a straciła dwoje własnych, ją traktowała jak córkę i robiła wszystko, żeby ją ocalić. Jak prawdziwa matka.

"Robiła dosłownie wszystko, żebyśmy przetrwały. Nawet nauczyła mnie robić bimber. Dzięki niej jestem specjalistką od bimbru. Na kilo cukru 4l wody i 5g drożdży - żartowała podczas spotkania po projekcji filmu Hana Svirsky.

Wspomina, że Zofia kupowała na czarnym rynku cukier i drożdże. W pokoiku na poddaszu kamienicy w beczce fermentował zacier, a raz w tygodniu destylowały alkohol przy użyciu kociołka do prania bielizny i zorganizowanej na czarnym rynku aparatury. Później Hania pakowała do koszyka po parę butelek i niosła do odbiorców. Tak ratowały domowy budżet.

Ani opiekunka, ani oddana pod jej opiekę Hania nie miały nikogo, kto mógłby im pomóc. Mama Hani - Franka Ostern zginęła w obozie Bergen-Belsen. Ojciec po przedostaniu się do Piotrkowa Trybunalskiego (przeprowadzony przez granicę także przez Zofię Libich) zaginął bez wieści. Hania przeżyła okupację ukryta w pokoiku przy Lipowej w Łodzi.

W 1945 roku rozpoczęła naukę w IV Gimnazjum (obecne IV LO przy ul. Pomorskiej, gdzie na liście absolwentów figuruje jej powojenne nazwisko Anna Libich), została drużynową harcerską, a po maturze skończyła dwa kierunki studiów na Politechnice Łódzkiej. Trenowała też szybownictwo.

Podczas studiów poznała Marka Świrskiego, który ocalał z getta w Wilnie, a po wojnie zamieszkał w kamienicy po drugiej stronie ulicy Lipowej.

"Nie znaliśmy się, nie wiedzieliśmy o sobie, chociaż mieszkaliśmy balkon w balkon. Gdyby położyć drabinę między balkonami, moglibyśmy przejść do siebie nad ulicą, jak po moście" - wspominała Hana Svirsky.

Hania i Marek pobrali się w 1957 roku, a dwa lata później, z półtoraroczną córką Beatą, rodzina wyemigrowała do Izraela.

"Ja, która jestem ochrzczona, przeszłam przez komunię i bierzmowanie, oddana katoliczka wstydząca się wtedy swoich semickich rysów, stałam się wielką patriotką mojego kraju - Izraela. Jestem jednocześnie bardzo związana z moją drugą ojczyzną - Polską. Kiedy po 7 października 2023 r., po ataku Hamasu miałam anulowany lot z Paryża do Izraela i utknęłam na lotnisku, natychmiast złapałam lot do Warszawy. Przyjeżdżam tu zawsze, jak do domu. Tu czuję się bezpiecznie, a przyjaciele, ale też ludzie zupełnie mi obcy, pomagają, jakbym należała do ich rodziny" - wyznała Hana Svirsky.

Podkreśliła, że zawsze będzie wdzięczna swojej wybawicielce. "Zosia stworzyła moją cudowną rodzinę. Bez jej bohaterstwa nie przeżyłabym. Nie byłoby dwójki moich dzieci. Nie cieszyłabym się pięciorgiem wnucząt. Żałuję, że mateńka nie doczekała, że nie mogła zobaczyć mojej rodziny" - powiedziała z żalem Hana Svirsky.

Tablica pamiątkowa poświęcona Zofii Libich znalazła się na Pomniku Polaków ratujących Żydów w łódzkim Parku Ocalałych. Na prośbę ocalałej na tablicy wyryto napis: "Zofia Libich. Wywalczyła, wybroniła życie Hany Svirsky. Wychowała ją i wykształciła".

Film dokumentalny "Historia mojego ocalenia - Hana Svirsky" w wersji polskiej i angielskiej jest dostępny na kanale youtube.(PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Czwartek, 7 maja, to 127. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.56, zajdzie o 20.09. Imieniny obchodzą dziś: Gizela, Róża, August, Ludmiła i Wincenty. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od reform Rzeczypospolitej sprzed ponad dwóch i pół wieku, przez dramaty wojny i komunizmu, po współczesne debaty o bezpieczeństwie, dezinformacji i pamięci.Data dodania artykułu: 07.05.2026 09:17
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Bon senioralny to dobre rozwiązanie, które może być elementem stymulacji usług opiekuńczych na poziomie lokalnym – powiedział PAP Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych. Dodał, że niepokojące jest jednak to, że tak mało seniorów będzie mogło skorzystać z tego wsparcia.Data dodania artykułu: 06.05.2026 09:24
Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

Dziś środa, 126. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.58, a zajdzie o 20.07. Imieniny obchodzą: Bartłomiej, Benedykta, Filip, Franciszek, Jakub, Jan, Judyta i Jurand.Data dodania artykułu: 06.05.2026 08:56
Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

4 maja łączy w Polsce historię, pamięć i bieżące wydarzenia: w Warszawie trwają centralne obchody Dnia Strażaka, a 344,8 tys. maturzystów pisze dziś język polski. W Erywaniu liderzy 48 państw rozmawiają o bezpieczeństwie Europy i wojnie w Ukrainie.Data dodania artykułu: 04.05.2026 08:22
4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.Data dodania artykułu: 28.04.2026 21:19
MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)
Reklama
Smaki świata na Placu Kościuszki

Smaki świata na Placu Kościuszki

Food trucki wracają do TomaszowaJuż w dniach 8–10 maja Plac Kościuszki w Tomaszów Mazowiecki zamieni się w tętniącą życiem strefę street foodu. Przed mieszkańcami i gośćmi trzy dni pełne kulinarnych doznań, spotkań na świeżym powietrzu i dobrej energii. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą na chwilę zwolnić, wyrwać się z codzienności i spędzić czas w luźnej, weekendowej atmosferze. Wydarzenie rozpocznie się w piątek o godzinie 15:00 i potrwa do niedzieli. Na miejscu pojawią się różnorodne food trucki serwujące dania z różnych stron świata – od klasyków street foodu po bardziej oryginalne smaki. Organizatorzy zapowiadają, że każdy znajdzie coś dla siebie – niezależnie od tego, czy przyjdzie na szybki posiłek, czy spędzić kilka godzin ze znajomymi lub rodziną.Weekend pełen atrakcjiPiątek (8 maja, 15:00–21:00)Start wydarzenia to idealna okazja, by po pracy rozpocząć weekend w dobrym stylu. Luźna atmosfera, pierwsze kulinarne odkrycia i spokojne tempo – tak zapowiada się otwarcie zlotu.Sobota (9 maja, 12:00–21:00)Najbardziej intensywny dzień wydarzenia. Jeszcze więcej smaków, ludzi i dobrej energii. Od godziny 13:00 do 21:00 przestrzeń wypełni muzyka na żywo – DJ zadba o klimat, który sprzyja zarówno relaksowi, jak i wspólnej zabawie.Niedziela (10 maja, 12:00–19:00)Ostatni dzień wydarzenia upłynie pod znakiem rodzinnej atmosfery. W godzinach 13:00–15:00 zaplanowano warsztaty cyrkowe oraz pokaz „Jak on to robi?”, który dostarczy widzom sporej dawki śmiechu, magii i interakcji na żywo – szczególnie najmłodszym uczestnikom.Przepis na udany weekendZlot food trucków w Tomaszowie Mazowieckim to nie tylko jedzenie – to przede wszystkim doświadczenie. Spotkania z ludźmi, wspólne chwile przy stole, muzyka i przestrzeń, w której można po prostu być tu i teraz. Bez pośpiechu, bez presji – za to z dużą dawką smaku i dobrej energii.Organizatorzy zachęcają: zbierzcie znajomych, rodzinę i przyjdźcie na Plac Kościuszki. Ten weekend ma smakować dokładnie tak, jak lubicie. Na miejscu będzie można spróbować:frytki belgijskie – chrupiące i konkretnekurczaki w panierce – złociste i soczystezapiekanki, langosze, grill (karkówka, kiełbasa)churrosy, lody włoskie, granita – coś na słodko i na ochłodęData rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026
Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

W dniach 8–15 maja w całej Polsce obchodzony jest Tydzień Bibliotek, ogólnopolski program promocji czytelnictwa organizowany od 2004 roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Jego głównym celem jest podkreślenie roli bibliotek w życiu społecznym i kulturalnym oraz zachęcenie do korzystania z ich zasobów i oferty edukacyjno-kulturalnej.To również okazja, aby docenić pracę bibliotekarzy – osób, które z pasją i zaangażowaniem budują przestrzeń spotkań z literaturą, wiedzą i drugim człowiekiem. Wydarzenie to inauguruje Dzień Bibliotekarza, przypadający na 8 maja.Tegoroczna XXIII edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek odbywa się pod hasłem „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz”. Pokazuje ono bibliotekę jako miejsce, w którym każdy może zacząć swoją przygodę z wiedzą i kulturą. „Otwierasz” oznacza wejście do biblioteki i sięganie po jej zasoby, a „odkrywasz” – poznawanie nowych inspiracji i możliwości.Tomaszowska książnica przygotowała bogaty program wydarzeń adresowany do różnych grup odbiorców:Miejska Biblioteka Publiczna ul. Browarna 7- akcja „Przyłapani na czytaniu” ma na celu promocję czytelnictwa poprzez uchwycenie codziennych chwil spędzanych z książką. W bibliotece oraz jej najbliższym otoczeniu fotografowane będą osoby pochłonięte lekturą- „Filmowa giełda – przynieś, zostaw, wymień” -  wymiana filmów na płytach DVD- konkurs fotograficzny „Biblioteka w nowym miejscu – gdzie ta biblioteka…?” jest zaproszeniem do poznania biblioteki w jej nowej lokalizacji przy ul. Browarnej 7. Zadaniem uczestników będzie wykonanie najciekawszego, nieoczywistego i nieszablonowego zdjęcia biblioteki- akcja „Odkrywam Bibliotekę”. Każda osoba, która w czasie trwania Tygodnia Bibliotek założy kartę czytelnika w nowej siedzibie biblioteki, otrzyma los uprawniający do udziału w loterii13.05.2026 r. godz. 12 „Poetyckie parkowanie” to poetyckie działania w terenie, które łączą miłość do literatury z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzuOddział dla Dzieci i Młodzieży Plac T. Kościuszki 18- „Literackie Bingo”, „Książka w ciemno” – niespodzianki dla Wypożyczających- wystawa „Odkryj swoją bibliotekę”-  Fotobudka - akcja „Nadaj drugie życie przedmiotom! Podziel się, nie wyrzucaj!” - zabawka za wypożyczenie książek11.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Odkryj emocje, pozwól im być”12.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Otwórz serce na bibliotekę”13.05.2026 r. godz. 10 - Flashmob - akcja promująca czytelnictwo i bibliotekę. Przemarsz z książkami w centrum miasta14.05.2026 r. godz. 15 - Warsztaty dla najmłodszych ,,Dziecięca biblioteka bez tajemnic”Filia nr 1 ul. Akacjowa 1, Filia nr 2 ul. Opoczyńska 22, Filia nr 3 ul. Koplina 1- wystawy tematyczne - lekcje biblioteczne- akcja "Biblioteczna polecajka"- Filia nr 3 ul. Koplina 1 12.05.2026 – Filia nr 3 ul. Koplina 1 - „Kwadrans na czytanie" czyli wiosenna biblioteka pod chmurkąWięcej informacji na stronie internetowej www.mbptomaszow.pl oraz mediach społecznościowych.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2026

Polecane

Prokuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.Udany początek sezonu kajakarzy MUKS „Wiking” z Tomaszowa MazowieckiegoKonkurs na dyrektora „Dąbrowszczaka”. Powiat szuka nowego szefa I LOWarsztaty Stress Off w Parku Solidarność. Bezpłatne spotkanie o stresie i wypaleniuSP nr 6 zaprasza w podróż bez wyjazdu. „Dookoła świata” w szkolnym wydaniuBogusławice zapraszają na międzynarodowe zawody w powożeniu i rodzinny weekend atrakcjiTrzęsienie w PiS. Radni wyrzuceni z partii, ale w Tomaszowie podobne głosowania nikomu nie przeszkadzają?Weekend w Tomaszowie: muzyka, historia i fantastyka w jednym programieZalew Sulejowski w Smardzewicach zaprasza na wiosenny relaksNoc Muzeów 2026 w Inowłodzu. Zamek Kazimierza Wielkiego otworzy się po zmrokuDrzewko za makulaturę wraca do PCAS. Ekologiczna akcja już 18 majaStypendia dla kandydatów na żołnierzy zawodowych. Rusza edycja 2026/2027
Reklama
Reklama
Reklama
Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?

Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?

Leon K., radny Rady Powiatu Tomaszowskiego, prowadził samochód w stanie nietrzeźwości. Miał ponad promil alkoholu (nieoficjalnie 1,6 promila). Sąd warunkowo umorzył postępowanie. To decyzja, która musi budzić sprzeciw.
Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym również
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: TomaszowianinTreść komentarza: Temu posłowi to już nawet zamknięty oddział nie pomoże....Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: Paweusz82Treść komentarza: Szanowna redakcjo! Jeszcze jedna myśl, która mi się nasunęła - ad vocem do zdjęcia w miniaturce jak zobaczyłem to zdjęcie posła z rurką w nosie to w pierwszej chwili pomyślałem że się posmarkał. Cieszę się że w redakcji u Was są zgrywusy, pozdrawiam Was :)Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Ten materiał powyżej jest dosyć ostry. I dobrze, ze ten materiał (być może) cokolwiek uświadomi niezbyt mądremu, młodemu i niezbyt lubianemu, homo niepewnemu posłowi to, że ten społeczny i parlamentarny pajac nie jest jakimś chorym umysłowo (nie tylko w swoim służalczym myśleniu przeciwko Polsce), ale również jest fizycznie chorym. I być może, to właśnie ta jego faktyczna choroba powoduje, że jest z nim tak źle, jak jest.Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Koleżanka pana Kazia ?! Ja odpowiem tak: jaki pan Kazio, taka jego koleżanka. My, tutaj w terenie, dobrze znamy "yntelekt" pana Kazia. I dlatego myślimy, że przygłup goni przygłupa.Źródło komentarza: Wojewoda weryfikuje uchwałę ws. Pauliny SochyAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Cytat z materiału powyżej. "Tym razem jednak kluczowe jest to, w jaki sposób ma zostać wyłoniony następca. Ogłoszenie konkursu oznacza, że stanowisko nie ma zostać obsadzone wyłącznie decyzją gabinetową, lecz w procedurze, do której mogą zgłosić się kandydaci spełniający wymagania określone przez spółkę. W realiach lokalnej polityki to istotny sygnał: proces powinien być czytelny, jawny i oparty na kompetencjach, a nie na szeptach korytarzy." Cytat jest dosyć długi, ale mój komentarz jest dosyć krótki: a kto, do ku#wy nędzy, będzie chciał prowadzić tę samorządową spółkę pod rządami samorządowców-debli. Niech prowadzą ten totalny burdel sami radni i starostowie, bo to ten powiatowy, samorządowy syf do tego doprowadził.Źródło komentarza: Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Sprawa jest prosta, jak świńska kita. Wszystko zaczęło się od stwierdzenia ryżego szwaba donka, że on i jego rząd będą w Polsce traktowali polskie prawo, tak, jak ONI to prawo rozumieją. I taki, debilny przekaz poszedł w dół, między innymi również do samorządów, wrogich Polsce, a pazernych na "wadze" i na układziki. Już widzę, jak Wojewoda Łódzka za chwilę dostanie upomniana za to, że nie stosuje początkowego stwierdzenia ryżego szwaba donka oraz doktryny Nojmana. Czyli: spoko, spoko durnowate Polaczki. Za moment wszystko wróci do aktualnej, jedynie słusznej polityki donka i Nojmana.Źródło komentarza: Wojewoda weryfikuje uchwałę ws. Pauliny Sochy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama