Dobry rejs i mocny początek jubileuszu
Nie w szkolnej sali, ale na pokładzie żaglowca młodzi tomaszowianie rozpoczęli przygodę, którą trudno będzie szybko zapomnieć. Jak poinformowało I Liceum Ogólnokształcące im. Jarosława Dąbrowskiego w Tomaszowie Mazowieckim, zakończył się rejs „Tomaszowianie na żaglowcach – Kapitan Borchardt 2026”, zorganizowany na pokładzie STS Kapitan Borchardt.
Według informacji przekazanych przez szkołę, uczestnicy pokonali 439 mil morskich i spędzili na żegludze ponad 95 godzin. Trasa prowadziła z Gdańska przez Hel, Hanö i Karlskronę do Szczecina. W wyprawie uczestniczyła młodzież licealna z Tomaszowa Mazowieckiego, Krakowa i Warszawy.
Jak podkreślono w relacji opublikowanej przez I LO, rejs był nie tylko żeglarską przygodą, ale także wydarzeniem inaugurującym jubileusz 100-lecia Oddziału Ligi Morskiej i Rzecznej w Tomaszowie Mazowieckim. To nadaje całemu przedsięwzięciu dodatkowy, lokalny wymiar.
Wachty, praca i nauka współpracy
W szkolnym podsumowaniu nie zabrakło konkretów pokazujących, jak wyglądało codzienne życie na morzu. Były dzienne i nocne wachty, praca przy żaglach, żeglarskie obowiązki oraz konieczność odnalezienia się w warunkach, których nie da się odtworzyć na lądzie.
Organizatorzy zwrócili uwagę, że równie ważne jak sama trasa były relacje między uczestnikami. W opisie rejsu pojawiają się słowa o współpracy, wzajemnym wsparciu i budowaniu prawdziwej załogi. To właśnie ten element często decyduje o wartości podobnych projektów: młodzież nie tylko zdobywa nowe umiejętności, ale uczy się odpowiedzialności, dyscypliny i działania we wspólnym rytmie.
Dla lokalnej społeczności ma to znaczenie większe niż jednorazowa wyprawa. Tego typu inicjatywy pokazują, że szkolna edukacja może wychodzić daleko poza program lekcji i łączyć praktykę z doświadczeniem, którego nie zastąpi nawet najlepiej przygotowany wykład.
Kto wziął udział i komu dziękowano
Z przekazanych informacji wynika, że skład licealnej załogi tworzącej wachtę I stanowili: Sebastian Drozdel, Błażej Grzywacz, Hubert Grzywacz, Jakub Jędrzejczyk, Aleksander Piechota, Piotr Socha oraz uczennica X Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie Barbara Przybyłowicz. Organizatorem rejsu z ramienia szkoły i opiekunem młodzieży był Dariusz Jachimowski.
I LO podziękowało także kapitan Annie Kiełbik-Piwońskiej, załodze zawodowej oraz oficerom uczestniczącym w przedsięwzięciu. Wśród współorganizatorów wymieniono firmę Rejsy AKP oraz Szkołę Żeglarstwa i Sportów Motorowodnych SAILY.PL.
Szkoła zaznaczyła również, że przedsięwzięcie zostało objęte honorowym patronatem i wsparciem finansowym. Podziękowania skierowano do dyrektor I LO Ewy Męciny oraz starosty tomaszowskiego Dariusza Kowalczyka.
Dlaczego ten rejs jest ważny dla Tomaszowa
Choć Tomaszów Mazowiecki nie leży nad morzem, podobne inicjatywy od lat budują lokalną tożsamość opartą na aktywności, edukacji i wspólnym działaniu. Rejs pod żaglami staje się w tym przypadku czymś więcej niż wakacyjną przygodą. To także promocja miasta, szkoły i środowiska, które potrafi przygotować ambitny projekt dla młodzieży.
W relacji opublikowanej przez I LO wyraźnie wybrzmiewa jeszcze jeden wątek: najważniejsze nie były wyłącznie mile morskie, ale doświadczenie wspólnoty. W czasach, gdy wiele relacji buduje się głównie w świecie cyfrowym, kilka dni pracy na pokładzie, w zmiennych warunkach i według żeglarskiego rytmu, może okazać się lekcją bardziej trwałą niż niejeden szkolny projekt.
Dla uczestników to zapewne wspomnienie na lata. Dla Tomaszowa – sygnał, że lokalne szkoły i organizacje potrafią tworzyć przedsięwzięcia, które zostawiają po sobie coś więcej niż tylko serię zdjęć z podróży.



Napisz komentarz
Komentarze