Nasz artykuł w skrócie
- Rocznica otwarcia legendarnej trasy – mija dokładnie 50 lat od uroczystego oddania do użytku popularnej „gierkówki”. 11 października 1976 roku oficjalnie otwarto nowo wybudowaną trasę łączącą Warszawę z Katowicami.
- Ekspresowe tempo i zaangażowanie armii – budowa zasadniczego odcinka tej kluczowej arterii trwała zaledwie trzy lata. Podczas prac wdrożono nowoczesne jak na tamte czasy technologie, a w realizację projektu masowo zaangażowano oddziały wojskowe.
- Rockowy przystanek w regionie – trasa zapisała się również w historii popkultury. W 1987 roku na jednym z przydrożnych parkingów w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego nieoczekiwanie zatrzymali się muzycy legendarnego zespołu Metallica.
- Współczesne oblicze dawnego szlaku – dawna dwupasmówka została w ostatnich latach w znacznej części przebudowana i zastąpiona nowoczesną drogą ekspresową S8 oraz autostradą A1. Do dziś pozostaje ona jednak symbolem wielkich ambicji modernizacyjnych Polski Ludowej.
Polska miała dogonić Zachód
Początek lat siedemdziesiątych. Z telewizorów płyną obietnice lepszego jutra, na ulicach pojawiają się coraz liczniejsze Fiaty 126p, a partyjna propaganda przekonuje, że Polska Ludowa wkracza w epokę dobrobytu.
Edward Gierek zamierzał zbudować kraj nowoczesny, przemysłowy i zmotoryzowany. W 1972 roku zatwierdzono program budowy około trzech tysięcy kilometrów autostrad. „Trybuna Ludu” zapowiadała z rozmachem: „Zbudujemy jeszcze jedną Polskę”.
Rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany. Zamiast pełnoprawnej autostrady Warszawa–Katowice zdecydowano się na rozwiązanie tańsze: rozbudowę istniejących dróg do dwóch jezdni, budowę obwodnic i jedynie częściowo nowy przebieg trasy.
Dla ówczesnych kierowców i tak była to prawdziwa rewolucja.
Trzy lata budowy i wielka mobilizacja
Inwestycję, którą pierwotnie planowano realizować przez 89 miesięcy, ukończono w zasadniczej części w zaledwie 36 miesięcy. Na budowie pracowali drogowcy, inżynierowie i tysiące żołnierzy. W szczytowym okresie wykorzystywano około 400 pojazdów wojskowych i 150 ciężkich maszyn budowlanych.
Sprowadzano zachodnie technologie, szkolono specjalistów, organizowano praktyki zagraniczne. Gierkówka stała się wielką szkołą polskiego drogownictwa.
Nie brakowało jednak typowych dla PRL absurdów. Do prac angażowano uczestników tak zwanych czynów społecznych, często bardziej przeszkadzających profesjonalnym ekipom, niż rzeczywiście pomagających.
Mimo to budowa wzbudzała autentyczną dumę.
– Jeżeli się pracowało zawodowo na ciężarówce czy jeździło autokarem albo osobówką w sprawach służbowych, to czuło się ulgę, wjeżdżając na gierkówkę – wspomina w rozmowie z PAP Dominika Błaszczyk, autorka książki poświęconej legendarnej trasie.
Gierek przecina wstęgę. Nie wszystko jest gotowe
Uroczyste otwarcie odbyło się 11 października 1976 roku na estakadzie w częstochowskiej dzielnicy Raków. Przybyli najważniejsi przedstawiciele ówczesnej władzy: Edward Gierek, premier Piotr Jaroszewicz, minister obrony Wojciech Jaruzelski i minister komunikacji Tadeusz Bejm.
Były tłumy, orkiestry, odznaczenia i przemówienia. Termin wybrano nieprzypadkowo – dzień później obchodzono w PRL Dzień Wojska Polskiego.
Tyle że oficjalnie otwarta trasa nie była jeszcze w całości ukończona. Brakujące odcinki w Zagłębiu Dąbrowskim powstawały aż do 1984 roku.
Także sama gierkówka znacznie odbiegała od standardów autostradowych. Liczne skrzyżowania jednopoziomowe i ograniczone rozwiązania bezkolizyjne sprawiały, że szybkość podróżowania miała swoją cenę.
Metallica, przydrożne bary i zapach benzyny
Gierkówka szybko stała się czymś więcej niż drogą. Wyrosły przy niej bary, motele, stacje benzynowe i warsztaty samochodowe. Powstał osobny świat ludzi żyjących z podróżnych i dla podróżnych.
Dla mieszkańców okolic Piotrkowa Trybunalskiego i Wolborza była nie tylko szlakiem komunikacyjnym, ale również źródłem zarobku i oknem na świat.
Jedną z ciekawszych historii zapisała na tej drodze muzyka rockowa. W lutym 1987 roku członkowie Metalliki, podróżujący na swój pierwszy koncert w Polsce, zatrzymali się na gierkówce pod Piotrkowem Trybunalskim. Zachowało się zdjęcie muzyków z tej podróży.
W czasach, gdy kontakt z zachodnią kulturą był ograniczony, takie spotkania miały szczególny wymiar.
Dziś jednym ze śladów dawnej kultury podróżowania pozostaje Bar 107 pod Wolborzem, przywoływany przez Dominikę Błaszczyk jako przykład lokalu, który przetrwał kolejne przemiany.
Od dumy PRL do autostrady A1
Po 1989 roku gierkówka zaczęła przegrywać z rosnącym ruchem samochodowym. Ciężarówki, przeciążone transporty i niedostateczna trwałość części infrastruktury przyspieszały degradację nawierzchni. Pojawiały się głębokie koleiny, niszczały wiadukty i mosty.
W końcu dawną trasę zaczęła zastępować nowoczesna infrastruktura.
Odcinek Warszawa–Piotrków Trybunalski przebudowano do standardu drogi ekspresowej S8. Dalej, w kierunku Częstochowy, funkcję głównego szlaku przejęła autostrada A1. Fragment dawnej gierkówki między Częstochową a Siewierzem zachował natomiast charakter drogi krajowej nr 91.
Wraz z przebudową szlaków komunikacyjnych zmieniał się krajobraz gospodarczy. Niektóre przydrożne restauracje straciły klientów, inne musiały znaleźć nowy sposób na przetrwanie.
Pół wieku polskiej historii zapisanej w asfalcie
Gierkówka miała być dowodem, że socjalistyczna Polska potrafi budować z rozmachem. I choć była inwestycją kompromisową, daleką od pierwotnych autostradowych marzeń, przez dziesięciolecia służyła milionom kierowców.
Była świadkiem podróży rodzin upychających bagaże do maluchów, kursów ciężarówek, wyjazdów na wakacje, narodzin prywatnego biznesu i transformacji gospodarczej.
Historia zatoczyła osobliwe koło. Autostrada A1, której budowa w latach siedemdziesiątych pozostawała w dużej mierze w sferze ambicji, ostatecznie powstała w zupełnie innej Polsce.
Gierkówka pozostała zaś symbolem epoki pełnej sprzeczności: wielkich aspiracji, autentycznego wysiłku budowniczych, propagandowego triumfalizmu i gospodarczych ograniczeń.
Bo historia dróg jest również historią ludzi. Tych, którzy je budowali, tych, którzy przy nich mieszkali, i tych, którzy wierzyli, że wystarczy ruszyć przed siebie, aby dotrzeć do lepszego świata.



Napisz komentarz
Komentarze