Nasz artykuł w skrócie
- Manewry Blue Eye na stałe w Tomaszowie – Szef resortu obrony ogłosił, że cykliczne ćwiczenia wojskowe Blue Eye będą odbywać się corocznie w Tomaszowie Mazowieckim. Plan zakłada również dynamiczny rozwój sieci nowoczesnych laboratoriów dronowych.
- Nowa formacja ochotnicza: Dron Legion – Ministerstwo zapowiedziało utworzenie struktur pod nazwą Dron Legion, które mają zrzeszać i integrować cywilnych operatorów bezzałogowych statków powietrznych. Szczegółowe kryteria oraz terminy naboru pozostają na ten moment nieznane.
- Milionowy zastrzyk gotówki w Niewiadowie – spółka Tech Robotics pozyskała finansowanie w kwocie 15,5 mln zł na budowę i rozwój zaplecza dla Centrum Uzbrajania Dronów. Dotychczas nie ma jednak formalnego potwierdzenia, czy ten komercyjny projekt będzie bezpośrednio współpracował z 25. Brygadą Kawalerii Powietrznej.
Sto dronów, śmigłowce i minister obrony
14 października w Nowym Glinniku odbyły się ćwiczenia „Blue Eye-26”, obserwowane przez wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
W przedsięwzięciu uczestniczyli żołnierze, przedstawiciele instytucji wojskowych oraz przemysłu obronnego. Według informacji PAP wykorzystano około stu bezzałogowców różnych kategorii.
Ćwiczono rozpoznanie, współdziałanie dronów z pododdziałami lądowymi oraz śmigłowcami AW149. Część działań przeprowadzono w środowisku zurbanizowanym, na terenie dawnych zakładów włókienniczych w Tomaszowie.
– Drony, ich obecność w każdej drużynie Wojska Polskiego jest koniecznością, jest naszym najważniejszym zadaniem – mówił minister.
To nie tylko wojskowa moda. Wojna w Ukrainie pokazała, że niewielkie, stosunkowo tanie urządzenia potrafią zmienić przebieg działań prowadzonych z użyciem sprzętu wartego miliony. Drony stały się oczami współczesnego pola walki, a coraz częściej również jego precyzyjnym narzędziem uderzeniowym.
Wszystko zaczęło się w Tomaszowie
Najciekawsza informacja z ministerialnej wizyty nie dotyczy jednak samych ćwiczeń.
Szef MON przypomniał, że pierwsze wojskowe laboratorium dronowe powstało właśnie w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej, wiosną 2025 roku.
– Pierwsze laboratorium dronowe powstało tutaj, w 25. Brygadzie – podkreślił Kosiniak-Kamysz, dziękując żołnierzom za ich zaangażowanie.
To ważne, ponieważ przedsięwzięcie rozwijali sami wojskowi, wykorzystując własne umiejętności techniczne i konstruktorskie.
O działalności laboratorium pisaliśmy już w kwietniu, kiedy odwiedził je zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gen. bryg. rez. Mirosław Bryś. Żołnierze prezentowali wówczas autorskie rozwiązania, prototypy oraz doświadczenia ze szkoleń.
Teraz inicjatywa nabiera ogólnopolskiego znaczenia. Minister zapowiedział finansowanie kolejnych czternastu laboratoriów dronowych.
Powstaje więc pytanie: czy tomaszowscy żołnierze, którzy przecierali szlaki, będą szkolić instruktorów i pomagać innym jednostkom w tworzeniu podobnych ośrodków?
Blue Eye zostanie w Tomaszowie na stałe?
Według Radia Łódź minister zapowiedział, że ćwiczenia Blue Eye wpiszą się na stałe do kalendarza szkoleniowego Wojska Polskiego i będą organizowane w Tomaszowie Mazowieckim każdego roku.
To wiadomość ważniejsza niż jednodniowa wizyta polityka.
Regularne ćwiczenia mogą oznaczać rozwój zaplecza technicznego, nowe możliwości szkoleniowe i umocnienie pozycji tomaszowskiego garnizonu.
Nie wiadomo jednak, czy istnieje już formalna decyzja o utworzeniu tutaj centralnego ośrodka szkolenia i certyfikacji operatorów dronów. MON nie przedstawił publicznie szczegółowego harmonogramu inwestycji ani przeznaczonych na ten cel środków.
Między ministerialną deklaracją a utworzeniem krajowego centrum szkoleniowego pozostaje zatem kilka istotnych znaków zapytania.
Dron Legion. Wojsko otwiera się na cywilów
Jeszcze ciekawsza z perspektywy mieszkańców może być zapowiedź utworzenia Dron Legionu.
Nowa struktura ma skupiać cywilnych operatorów bezzałogowców, którzy posiadają odpowiednie umiejętności i chcą wspierać bezpieczeństwo państwa.
Minister wymienił między innymi strażaków ochotników, osoby związane z obroną cywilną oraz pasjonatów technologii dronowych. Organizacją przedsięwzięcia ma zająć się dowódca Wojsk Bezzałogowych, generał Bartoszek.
– Potrzebujemy setek tysięcy operatorów dronów – przekonywał szef resortu obrony.
Nie oznacza to setek tysięcy nowych wojskowych etatów. Chodzi o stworzenie zasobu wyszkolonych specjalistów, z których umiejętności państwo mogłoby korzystać w razie potrzeby.
Czy mieszkańcy Tomaszowa będą mogli zdobywać takie kompetencje na miejscu? Czy szkolenia obejmą również cywilów? Na jakich zasadach będzie można przystąpić do programu?
Na odpowiedzi trzeba jeszcze poczekać.
Niewiadów. Piętnaście i pół miliona na drony
Tymczasem kilkanaście kilometrów od tomaszowskiego garnizonu rozwija się drugi element technologicznej układanki.
7 października Niewiadów Polska Grupa Militarna zawarła umowę pożyczki dla Tech Robotics na 15,5 mln zł.
Pieniądze mają zostać wykorzystane na zakup części przedsiębiorstwa oraz nieruchomości w Niewiadowie, obejmujących około 10 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni użytkowej.
To infrastruktura przeznaczona na rozwój Centrum Uzbrajania Dronów, gdzie planowana jest między innymi produkcja części i głowic bojowych do systemów bezzałogowych.
W Tomaszowie rozwijają się zatem kompetencje wojskowych operatorów i konstruktorów. W Niewiadowie powstaje przemysłowe zaplecze technologii dronowych.
Nie ma potwierdzenia, że oba przedsięwzięcia są ze sobą formalnie powiązane. Trudno jednak nie dostrzec potencjału takiego sąsiedztwa.
Nowa specjalizacja Tomaszowa?
Dla miasta i powiatu może to być szansa wykraczająca poza wojskowe koszary.
Rozwój technologii bezzałogowych oznacza zapotrzebowanie na elektroników, informatyków, automatyków, konstruktorów i specjalistów od nowoczesnych systemów sterowania. To również potencjalne możliwości dla szkół technicznych i lokalnych przedsiębiorstw.
Na razie nie można mówić o zagwarantowanych inwestycjach czy nowych miejscach pracy. Można natomiast dostrzec proces, który już się rozpoczął.
Tomaszów ma laboratorium, doświadczonych żołnierzy i zapowiedź regularnych ćwiczeń. Niewiadów rozwija przemysłową infrastrukturę. Ministerstwo Obrony Narodowej chce szkolić kolejnych operatorów.
Czy te elementy połączą się w większą całość?
O przyszłej roli Tomaszowa nie zdecyduje liczba dronów pokazanych ministrowi podczas jednego ćwiczenia. Zdecydują konkretne zadania, pieniądze, infrastruktura i ludzie, którzy potrafią zamienić technologiczną pasję w trwałe kompetencje polskiej armii.



Napisz komentarz
Komentarze