Nasz artykuł w dużym skrócie
- Wielki strajk żywnościowy w Tomaszowie – mija dokładnie 45 lat od dramatycznych wydarzeń w naszym mieście. 13 października 1981 roku w 50 tomaszowskich zakładach pracy przeprowadzono dwugodzinny strajk ostrzegawczy przeciwko katastrofalnym brakom w zaopatrzeniu w żywność.
- Ofiary komunizmu i upadek potęgi templariuszy – wspominamy bolesną, 44. rocznicę śmierci 20-letniego Bogdana Włosika, zastrzelonego przez SB podczas protestów w Nowej Hucie. W historii powszechnej mija z kolei 719 lat od dnia, w którym król Francji Filip IV rozpoczął masowe aresztowania templariuszy, niszcząc potężny zakon średniowiecza.
- Wojenne zwroty i cudowne ocalenie w Chile – przypada 83. rocznica momentu, w którym Włochy wypowiedziały wojnę swojemu dotychczasowemu sojusznikowi – hitlerowskim Niemcom. Z kolei w historii współczesnej wspominamy 16. rocznicę zakończenia spektakularnej akcji ratunkowej w Chile, gdzie 33 górników przetrwało 69 dni pod ziemią.
- Nobel dla Dylana i legendarny mecz Smolarka – mija dekada od przyznania literackiej Nagrody Nobla Bobowi Dylanowi, co wywołało światową dyskusję o granicach poezji. Kibice wspominają dziś także rok 2007, gdy Euzebiusz Smolarek strzelił trzy gole Kazachstanowi na stadionie w Warszawie, na którym w trakcie gry nieoczekiwanie zgasło światło.
Wtorek, 13 października 2026 roku
Dzisiaj przypada 286. dzień roku. Do końca 2026 roku pozostało 79 dni.
Imieniny obchodzą między innymi Edward, Teofil, Daniel, Magdalena, Mikołaj, Honorat i Gerald.
W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 7.00, a zachodzi o 17.51. Dzień trwa 10 godzin i 51 minut. Jesień odbiera nam kolejne minuty światła, a poranki coraz wyraźniej przypominają, że do zimy bliżej niż do lata.
Dzień Ratownictwa Medycznego. Zanim usłyszymy syrenę
13 października obchodzimy w Polsce Dzień Ratownictwa Medycznego, ustanowiony ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym z 8 września 2006 roku.
To święto ludzi, których najczęściej spotykamy w najtrudniejszych chwilach. Ratownicy medyczni, lekarze i pielęgniarki systemu ratownictwa podejmują decyzje pod presją czasu, pracując tam, gdzie różnica między życiem a śmiercią bywa liczona w minutach.
Rocznica jest również okazją do przypomnienia o odpowiedzialności świadków wypadków. Wezwanie pomocy, prawidłowe przekazanie informacji dyspozytorowi, rozpoczęcie resuscytacji czy użycie defibrylatora AED mogą mieć ogromne znaczenie jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego.
ONZ przypomina: odporność zaczyna się w domu
Dzisiaj przypada także Międzynarodowy Dzień Ograniczania Ryzyka Katastrof, obchodzony z inicjatywy Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Hasło na 2026 rok brzmi „Resilience Starts at Home”, czyli „Odporność zaczyna się w domu”.
ONZ zwraca uwagę, że bezpieczeństwo nie sprowadza się do reagowania wtedy, gdy katastrofa już nastąpi. Równie ważne są odpowiednie planowanie przestrzenne, bezpieczne budownictwo, dostęp do ostrzeżeń i przygotowanie mieszkańców na sytuacje kryzysowe.
Ten temat ma szczególne znaczenie również dla samorządów. Powodzie, gwałtowne burze, pożary i awarie infrastruktury pokazują, że decyzje podejmowane podczas uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego mogą po latach decydować o bezpieczeństwie całych osiedli.
Kalendarium historyczne
719 lat temu (1307). Król Francji uderza w templariuszy
13 października 1307 roku król Francji Filip IV Piękny rozpoczął masowe aresztowania członków Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, znanych powszechnie jako templariusze.
Przez niemal dwa stulecia zakon odgrywał ważną rolę w świecie chrześcijańskim. Jego członkowie uczestniczyli w krucjatach, chronili pielgrzymów, zarządzali rozległymi majątkami i stworzyli sieć usług finansowych wykorzystywaną przez europejskich możnowładców.
Potęga templariuszy stała się jednak źródłem ich zagrożenia. Filip IV, prowadzący kosztowną politykę i zmagający się z problemami finansowymi, postanowił uderzyć w bogaty zakon. Aresztowanym zarzucano między innymi herezję i bluźnierstwo. Zeznania wymuszano torturami.
Wśród zatrzymanych znalazł się wielki mistrz Jakub de Molay. W 1312 roku papież Klemens V rozwiązał zakon, a dwa lata później de Molay został spalony na stosie.
Aresztowania przypadły w piątek trzynastego. Z tego powodu wydarzenie bywa łączone z przesądem dotyczącym pechowej daty. Historycy nie uznają jednak tej opowieści za dowiedzione wyjaśnienie pochodzenia przesądu.
Upadek templariuszy pokazuje, jak łatwo zarzuty religijne mogą stać się narzędziem politycznej walki o władzę i majątek
234 lata temu (1792). Powstają fundamenty Białego Domu
13 października 1792 roku położono kamień węgielny pod budowę rezydencji prezydenta Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie.
Młoda republika dopiero tworzyła swoje instytucje. Amerykanie potrzebowali nie tylko konstytucji, rządu i parlamentu, ale również miejsca symbolizującego trwałość nowego państwa.
Projekt budynku przygotował architekt James Hoban, urodzony w Irlandii. Budowa trwała kilka lat, a pierwszym prezydentem, który zamieszkał w rezydencji, był John Adams w 1800 roku.
Historia Białego Domu ma jednak również mniej reprezentacyjną stronę. W pracach budowlanych uczestniczyli zarówno wolni robotnicy, jak i zniewoleni Afroamerykanie. Symbol amerykańskiej demokracji powstawał więc w społeczeństwie, które nie przyznawało wszystkim ludziom tych samych praw.
Podczas wojny brytyjsko-amerykańskiej w 1814 roku budynek został podpalony przez Brytyjczyków. Później go odbudowano.
Dzisiaj Biały Dom jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli władzy politycznej. Jego początki przypominają zarazem o sprzecznościach, z którymi demokracja amerykańska musiała mierzyć się przez kolejne stulecia.
142 lata temu (1884). Greenwich staje się punktem odniesienia dla świata
13 października 1884 roku uczestnicy Międzynarodowej Konferencji Południkowej w Waszyngtonie opowiedzieli się za przyjęciem południka przechodzącego przez Greenwich jako podstawowego południka odniesienia.
W XIX wieku rozwój kolei, żeglugi i telegrafu coraz wyraźniej pokazywał, że świat potrzebuje wspólnych zasad wyznaczania czasu i długości geograficznej.
Wcześniej poszczególne państwa korzystały z różnych południków zerowych. Utrudniało to przygotowywanie map, obliczenia nawigacyjne i międzynarodową komunikację.
Wybór Greenwich wiązał się między innymi ze znaczeniem brytyjskich map morskich i tradycją obserwatorium astronomicznego pod Londynem.
Warto zachować precyzję: głosowanie dotyczące wyboru południka odbyło się 13 października, natomiast końcowe rezolucje konferencji przyjęto później, 22 października.
Ta pozornie techniczna decyzja miała ogromne konsekwencje. Pomogła stworzyć wspólny system odniesienia, bez którego trudno wyobrazić sobie nowoczesną nawigację i globalną organizację czasu.
109 lat temu (1917). Fatima i wydarzenie, które przyciągnęło tysiące ludzi
13 października 1917 roku w portugalskiej Fatimie odbyło się ostatnie z sześciu objawień maryjnych relacjonowanych przez troje pastuszków: Łucję dos Santos oraz Franciszka i Hiacyntę Marto.
Europa pogrążona była w I wojnie światowej, a Portugalia przeżywała głębokie napięcia polityczne i religijne.
Według relacji świadków w pobliżu Cova da Iria zgromadziły się dziesiątki tysięcy osób. Część obecnych opisywała niezwykłe zjawiska świetlne, które w tradycji religijnej określono jako „cud słońca”.
Trzeba wyraźnie odróżnić świadectwa i interpretacje religijne od ustaleń nauki. Opisy wydarzenia nie oznaczają, że astronomicznie potwierdzono nadzwyczajny ruch Słońca.
Dla milionów katolików Fatima stała się jednak jednym z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych XX wieku.
Szczególną rolę w rozpowszechnieniu kultu fatimskiego odegrał Jan Paweł II, który wiązał swoje ocalenie z zamachu z 13 maja 1981 roku z opieką Matki Bożej Fatimskiej.
Historia Fatimy jest przykładem wydarzenia, którego znaczenie wyrasta przede wszystkim z wiary, pamięci zbiorowej i wpływu na życie religijne kolejnych pokoleń.
103 lata temu (1923). Ankara zostaje stolicą Turcji
13 października 1923 roku Ankara została oficjalnie ogłoszona stolicą Turcji.
Nie była to zwykła zmiana adresu najważniejszych urzędów. Państwo tureckie przechodziło wówczas głęboką transformację po upadku Imperium Osmańskiego.
Dotychczasowa stolica imperium, Stambuł, kojarzyła się z wielowiekową tradycją sułtańską. Ankara miała symbolizować nowe centrum polityczne, związane z ruchem narodowym kierowanym przez Mustafę Kemala.
Miasto położone w Anatolii odegrało ważną rolę podczas tureckiej wojny o niepodległość. To właśnie tam koncentrowała się działalność nowego ośrodka władzy.
Zaledwie szesnaście dni później, 29 października 1923 roku, proklamowano Republikę Turcji.
Wybór Ankary oznaczał symboliczne odwrócenie się od imperialnej przeszłości i zapowiedź reform politycznych, prawnych oraz społecznych.
Zmiana stolicy stała się jednym z fundamentów nowoczesnej tureckiej państwowości
83 lata temu (1943). Włochy wypowiadają wojnę Niemcom
13 października 1943 roku rząd Włoch oficjalnie wypowiedział wojnę hitlerowskim Niemcom.
Jeszcze niedawno oba państwa były sojusznikami w ramach Osi. Wspólnie prowadziły działania wojenne przeciw aliantom, a Benito Mussolini pozostawał jednym z najważniejszych partnerów Adolfa Hitlera.
Sytuacja zmieniła się po alianckim lądowaniu na Sycylii, obaleniu Mussoliniego i objęciu stanowiska szefa rządu przez marszałka Pietra Badoglia.
We wrześniu Włochy ogłosiły zawieszenie broni z aliantami. Niemcy szybko rozpoczęli okupację dużej części kraju, a wspierany przez nich Mussolini stanął na czele marionetkowej Włoskiej Republiki Socjalnej.
Wypowiedzenie wojny Niemcom nie przyniosło natychmiastowego pokoju. Włochy stały się miejscem krwawych walk, działań partyzanckich i wojny domowej.
Włoskie oddziały walczyły odtąd po stronie alianckiej jako siły współwalczące, choć polityczny i wojskowy status Włoch różnił się od statusu głównych państw alianckich.
13 października 1943 roku przypomina, że rozpad wojennego sojuszu nie zawsze oznacza szybkie wyzwolenie kraju. Niekiedy otwiera kolejny, jeszcze bardziej dramatyczny etap konfliktu.
68 lat temu (1958). Na świecie pojawia się miś Paddington
13 października 1958 roku ukazała się książka „A Bear Called Paddington” brytyjskiego pisarza Michaela Bonda.
Bohaterem opowieści był niewielki niedźwiadek pochodzący z Peru, którego rodzina Brownów znalazła na londyńskim dworcu Paddington.
Miś, ubrany później w charakterystyczny płaszcz i kapelusz, szybko zdobył sympatię czytelników.
Opowieści Bonda wyróżniały się ciepłym humorem, ale ich znaczenie nie ograniczało się do zabawnych przygód zwierzęcego bohatera. Paddington był przybyszem z daleka, który musiał odnaleźć się w nieznanym świecie.
W jego historii można dostrzec temat migracji, życzliwości wobec obcych i poszukiwania domu.
Postać zdobyła międzynarodową popularność. Doczekała się kolejnych książek, seriali i filmów kinowych.
Paddington należy dziś do najbardziej rozpoznawalnych bohaterów brytyjskiej literatury dziecięcej. A jego historia przypomina, że opowieść dla najmłodszych może mówić o sprawach znacznie poważniejszych niż marmolada i codzienne przygody.
54 lata temu (1972). Katastrofa w Andach. Początek walki o przetrwanie
13 października 1972 roku samolot urugwajskich sił powietrznych, przewożący między innymi członków drużyny rugby, rozbił się w Andach.
Na pokładzie znajdowało się 45 osób. Podczas lotu z Urugwaju do Chile załoga popełniła błędy w ocenie położenia maszyny, która uderzyła w górski teren.
Część pasażerów zginęła podczas katastrofy. Pozostali znaleźli się w ekstremalnych warunkach, na dużej wysokości, bez odpowiedniej odzieży, zapasów żywności i możliwości wezwania pomocy.
W następnych tygodniach walczyli z głodem, zimnem i lawinami.
Gdy wyczerpało się jedzenie, ocaleni stanęli przed dramatyczną decyzją. Aby przeżyć, zdecydowali się wykorzystywać ciała zmarłych współtowarzyszy.
Ratunek nadszedł dopiero po 72 dniach. Ostatecznie ocalało 16 osób.
Historię katastrofy przedstawiano później w książkach i filmach. Jedną z najnowszych adaptacji jest „Śnieżne bractwo” w reżyserii J.A. Bayony.
To opowieść nie tylko o fizycznym przetrwaniu. Równie istotne pozostają solidarność, odpowiedzialność za innych i pytanie o granice ludzkich możliwości
44 lata temu (1982). Bogdan Włosik. Śmierć, która wstrząsnęła Nową Hutą
13 października 1982 roku w Krakowie-Nowej Hucie funkcjonariusz Służby Bezpieczeństwa śmiertelnie postrzelił 20-letniego Bogdana Włosika.
Młody mężczyzna był pracownikiem Huty im. Lenina i uczniem technikum dla pracujących. Należał do pokolenia, które dojrzewało politycznie podczas narodzin NSZZ „Solidarność”.
Pięć dni wcześniej Sejm PRL uchwalił ustawę, która doprowadziła do formalnej delegalizacji związku. Decyzja wywołała falę protestów.
W Nowej Hucie demonstracje zostały brutalnie zaatakowane przez siły porządkowe.
Według ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej Włosik wcześniej uczestniczył w manifestacji, ale nie brał udziału w późniejszych starciach ulicznych. Wieczorem udał się w kierunku kościoła w Bieńczycach.
Tam został postrzelony przez funkcjonariusza SB Andrzeja Augustyna, który działał po cywilnemu.
Ciężko ranny robotnik zmarł tego samego dnia w szpitalu. Jego pogrzeb, w którym uczestniczyło około 20 tysięcy osób, przekształcił się w manifestację przeciw komunistycznej przemocy.
Sprawca został skazany dopiero po upadku PRL. W 1992 roku wymierzono mu karę dziesięciu lat więzienia.
Śmierć Włosika przypomina, że historia stanu wojennego nie składa się wyłącznie z decyzji generałów i uchwał władz. To także historia młodych ludzi, których życie zostało przerwane, ponieważ państwo uznało własnych obywateli za zagrożenie.
16 lat temu (2010). Trzydziestu trzech górników wraca na powierzchnię
13 października 2010 roku zakończyła się jedna z najbardziej niezwykłych akcji ratunkowych w historii górnictwa.
W chilijskiej kopalni San José od 5 sierpnia pod ziemią uwięzionych było 33 górników.
Zawał odciął ich od świata. Przez wiele dni rodziny nie wiedziały, czy ktokolwiek przeżył.
Dopiero późniejszy kontakt z uwięzionymi potwierdził, że cała grupa nadal żyje.
Ratownicy opracowali skomplikowany plan wydobycia mężczyzn przy użyciu specjalnej kapsuły transportowej. Operację obserwowały miliony ludzi na całym świecie.
Po 69 dniach wszyscy 33 górnicy zostali uratowani. Ostatnim z wydobytych był sztygar Luis Urzúa.
Historia chilijskich górników stała się symbolem współpracy specjalistów, determinacji ratowników i niezwykłej odporności psychicznej ludzi odciętych od świata.
Jednocześnie przypomniała o niebezpieczeństwach pracy pod ziemią i odpowiedzialności pracodawców za bezpieczeństwo zatrudnionych.
10 lat temu (2016). Bob Dylan dostaje literackiego Nobla
13 października 2016 roku Akademia Szwedzka ogłosiła przyznanie literackiej Nagrody Nobla Bobowi Dylanowi.
Wiadomość wywołała ogromne poruszenie.
Po raz pierwszy tak prestiżowe wyróżnienie literackie otrzymał twórca kojarzony przede wszystkim z piosenką.
Dylan od lat należał do najważniejszych postaci amerykańskiej kultury. Jego teksty komentowały nierówności społeczne, rasizm, wojnę i przemiany obyczajowe.
Akademia doceniła stworzenie nowych form poetyckiej ekspresji w tradycji amerykańskiej pieśni.
Decyzja wywołała debatę o granicach literatury. Jedni uważali ją za przełom, inni pytali, czy autor piosenek powinien konkurować z powieściopisarzami i poetami.
Spór pokazał jednak, jak wielką siłę mają słowa, które nie pozostają na papierze, lecz zaczynają żyć w muzyce i zbiorowej pamięci
Urodzili się tego dnia
Margaret Thatcher – 101. rocznica urodzin
13 października 1925 roku urodziła się Margaret Thatcher, brytyjska polityk, która jako pierwsza kobieta objęła urząd premiera Wielkiej Brytanii.
Rządziła w latach 1979–1990, przeprowadzając głębokie reformy gospodarcze, prywatyzację przedsiębiorstw państwowych i ograniczając wpływy związków zawodowych. Jej polityka do dziś budzi skrajne oceny: zwolennicy wskazują na modernizację gospodarki, krytycy na wysokie koszty społeczne przemian.
Thatcher, określana mianem „Żelaznej Damy”, stała się jedną z najbardziej wpływowych postaci europejskiej polityki końca XX wieku.
Paul Simon – 85. urodziny
13 października 1941 roku urodził się Paul Simon, amerykański wokalista, gitarzysta i kompozytor.
Wraz z Artem Garfunkelem stworzył jeden z najważniejszych duetów w historii muzyki popularnej. Ich piosenki, między innymi „The Sound of Silence”, „The Boxer” i „Bridge over Troubled Water”, łączyły poetyckie teksty z charakterystycznymi harmoniami wokalnymi.
Późniejsza kariera solowa Simona pokazała, że potrafi twórczo łączyć amerykański folk z rytmami i instrumentarium innych kultur.
Sacha Baron Cohen – 55. urodziny
13 października 1971 roku urodził się Sacha Baron Cohen, brytyjski aktor, scenarzysta i komik.
Międzynarodową popularność zdobył dzięki postaciom takim jak Ali G, Borat i Brüno. Jego twórczość wykorzystuje prowokację, mistyfikację i absurd do obnażania uprzedzeń oraz społecznej hipokryzji.
Nie jest to komedia, która wszystkim odpowiada. Ale właśnie wywoływanie dyskomfortu stanowi często podstawę jej satyrycznej siły.
Odeszli tego dnia
Dario Fo – 10 lat od śmierci
13 października 2016 roku zmarł Dario Fo, włoski dramaturg, aktor i laureat literackiej Nagrody Nobla z 1997 roku.
Był mistrzem teatru politycznego i satyry społecznej. Jego sztuki, między innymi „Przypadkowa śmierć anarchisty”, demaskowały mechanizmy władzy, nadużycia instytucji państwowych i absurdy publicznego życia.
Fo dowodził, że komedia może być jednocześnie rozrywką i niezwykle ostrym narzędziem krytyki społecznej.
Bhumibol Adulyadej – 10 lat od śmierci
13 października 2016 roku zmarł Bhumibol Adulyadej, król Tajlandii, panujący od 1946 roku.
Przez siedem dekad monarcha pozostawał jedną z najważniejszych postaci życia publicznego kraju. Jego śmierć wywołała wielką żałobę narodową.
Historia jego panowania pokazuje zarazem skomplikowane relacje między monarchią, wojskiem i demokratycznymi aspiracjami społeczeństwa tajlandzkiego.
Tego dnia w muzyce
Bob Dylan. Piosenka wchodzi na literacki Olimp
13 października 2016 roku wydarzyło się coś, co zmieniło sposób myślenia o literackiej wartości muzyki popularnej.
Literacki Nobel dla Boba Dylana oznaczał uznanie, że wielka literatura nie musi przyjmować formy powieści, opowiadania czy tradycyjnego tomu poezji.
Dylan od początku kariery wymykał się prostym definicjom. Wyrastał z amerykańskiego folku i bluesa, inspirował się Woodym Guthriem, ale jego twórczość szybko zaczęła przekraczać granice gatunków muzycznych.
W „Blowin' in the Wind” stawiał pytania o wojnę, wolność i odpowiedzialność człowieka. W „The Times They Are a-Changin'” opisywał świat, w którym stare porządki tracą swoją oczywistość.
Z kolei „Like a Rolling Stone” pokazało, że rockowa piosenka może być rozbudowaną, gorzką opowieścią o utracie statusu społecznego, samotności i rozczarowaniu.
Na albumach „Highway 61 Revisited”, „Blonde on Blonde” i „Blood on the Tracks” Dylan stworzył teksty pełne literackich obrazów, symboli i wieloznaczności.
Nie był jedynym muzykiem piszącym ambitne słowa. Stał się jednak jednym z najbardziej wpływowych autorów, którzy wprowadzili poetycki język do masowej kultury.
Nobel wywołał spór. Czy autor tekstów piosenek jest pisarzem? Czy słowa stworzone do śpiewania można oceniać tak samo jak poezję czy prozę?
To pytania ważne, ale być może jeszcze ciekawsze jest inne: dlaczego tak długo próbowano oddzielać literaturę od muzyki, skoro przez stulecia poezję recytowano i śpiewano?
10. rocznica Nobla dla Boba Dylana przypomina, że sztuka nie zawsze przestrzega granic wytyczonych przez krytyków.
Czasami po prostu je przekracza.
Paul Simon kończy 85 lat. Od „The Sound of Silence” do „Graceland”
Dzisiejsza data przynosi również jubileusz jednego z najwybitniejszych autorów piosenek drugiej połowy XX wieku.
Paul Simon obchodzi 85. urodziny.
Początki jego kariery nierozerwalnie związane są z duetem Simon & Garfunkel.
W latach sześćdziesiątych obaj artyści stworzyli muzykę, która znakomicie oddawała atmosferę amerykańskich przemian społecznych.
„The Sound of Silence” opowiadała o samotności i problemach komunikacji między ludźmi. „Mrs. Robinson” zyskała ogromną popularność również dzięki filmowi „Absolwent” Mike'a Nicholsa.
Z kolei „Bridge over Troubled Water” pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych ballad w historii muzyki popularnej.
Po rozpadzie duetu Simon nie próbował jedynie odtwarzać wcześniejszych sukcesów.
Rozpoczął artystyczne poszukiwania, sięgając po różnorodne inspiracje rytmiczne i melodyczne.
Ich kulminacją był album „Graceland” z 1986 roku.
Płyta powstawała między innymi z udziałem muzyków południowoafrykańskich. Simon połączył amerykańskie pisanie piosenek z elementami muzyki afrykańskiej.
Album przyniósł takie utwory jak „You Can Call Me Al”, „Graceland” i „Diamonds on the Soles of Her Shoes”.
Wydawnictwo zdobyło ogromne uznanie, ale jego realizacja wzbudziła również kontrowersje w związku z bojkotem kulturalnym Republiki Południowej Afryki w okresie apartheidu.
Dzisiaj „Graceland” pozostaje ważnym punktem odniesienia w dyskusji o międzykulturowej współpracy artystycznej.
Paul Simon udowodnił, że wybitny autor piosenek nie musi przez całe życie pisać tej samej piosenki na różne sposoby.
Może szukać nowych języków muzycznych, nie tracąc własnej tożsamości.
9 lat temu. Jeden dzień, trzy interesujące premiery albumowe
13 października 2017 roku przyniósł wyjątkowo ciekawy zestaw premier płytowych. Tego samego dnia nowe albumy zaprezentowali Robert Plant, Beck oraz St. Vincent.
Choć reprezentowali odmienne muzyczne światy, każde z tych wydawnictw pokazywało artystę poszukującego własnego sposobu opowiadania o współczesności.
Robert Plant – „Carry Fire”
Były wokalista Led Zeppelin od dawna nie próbował odtwarzać brzmienia swojej legendarnej grupy.
Na „Carry Fire” rozwijał zainteresowanie folkiem, bluesem, muzyką świata i nowoczesnymi teksturami dźwiękowymi.
W utworach takich jak „The May Queen”, „Bones of Saints” czy „Carry Fire” można usłyszeć charakterystyczny głos Planta, ale otoczony brzmieniami dalekimi od klasycznego hard rocka lat siedemdziesiątych.
Na albumie znalazła się także interpretacja „Bluebirds Over the Mountain”, nagrana z udziałem Chrissie Hynde.
Płyta pokazała, że Plant nie traktuje własnej przeszłości jako muzeum, w którym powinien zamieszkać na zawsze.
Zamiast tego nieustannie szuka muzycznych inspiracji.
Beck – „Colors”
Tego samego dnia ukazał się album „Colors” amerykańskiego muzyka Becka.
Artysta, od lat łączący rock, hip-hop, elektronikę i muzykę alternatywną, tym razem postawił na bardziej bezpośrednie, taneczne i przebojowe brzmienie.
Album powstawał we współpracy z producentem Gregiem Kurstinem.
Wśród jego najbardziej rozpoznawalnych utworów znalazły się „Dreams”, „Wow” oraz „Up All Night”.
Po bardziej refleksyjnym „Morning Phase” Beck zaproponował płytę pełną energii i rytmicznej swobody.
„Colors” potwierdziło, że jednym z najważniejszych elementów jego artystycznej tożsamości jest nieprzewidywalność.
Słuchacz nigdy nie może być pewien, jaki gatunek muzyczny Beck postanowi potraktować jako punkt wyjścia do następnego eksperymentu.
St. Vincent – „MASSEDUCTION”
Annie Clark, występująca jako St. Vincent, zaprezentowała 13 października 2017 roku album „MASSEDUCTION”.
Była to jedna z najbardziej wyrazistych płyt alternatywnego popu tamtego okresu.
Artystka połączyła gitarowe eksperymenty z syntezatorami, wyrazistym rytmem i tekstami dotyczącymi pożądania, samotności oraz życia w świecie nieustannej medialnej ekspozycji.
Na albumie znalazły się między innymi „Los Ageless”, „New York”, „Pills” i „Slow Disco”.
Współproducentem materiału był Jack Antonoff.
Muzyka St. Vincent bywa jednocześnie chłodna i emocjonalna, mechaniczna i intymna. Ta pozorna sprzeczność stanowi jedną z największych zalet albumu.
„MASSEDUCTION” pozostaje interesującym dokumentem epoki, w której publiczny wizerunek coraz częściej stawał się równie ważny jak prywatne doświadczenie.
Tego dnia w sporcie
30 lat temu. Damon Hill zostaje mistrzem świata Formuły 1
13 października 1996 roku Damon Hill zwyciężył w Grand Prix Japonii na torze Suzuka i zdobył tytuł mistrza świata Formuły 1.
Brytyjski kierowca zespołu Williams walczył o mistrzostwo przede wszystkim ze swoim partnerem zespołowym Jacques'em Villeneuve'em.
Kanadyjczyk nie ukończył wyścigu, a Hill pewnie wykorzystał szansę.
Jego sukces miał szczególny wymiar rodzinny. Ojciec kierowcy, Graham Hill, również był mistrzem świata Formuły 1.
Damon został pierwszym w historii synem mistrza świata, który sam zdobył najważniejszy tytuł w tej dyscyplinie.
Zwycięstwo było ukoronowaniem kariery pełnej trudnych momentów, w tym rywalizacji z Michaelem Schumacherem oraz kontrowersyjnego zakończenia sezonu 1994.
19 lat temu. Ciemności na stadionie i trzy gole Euzebiusza Smolarka
13 października 2007 roku Polska pokonała Kazachstan 3:1 w meczu eliminacji mistrzostw Europy 2008.
Spotkanie na stadionie Legii Warszawa rozpoczęło się fatalnie dla biało-czerwonych.
W 20. minucie prowadzenie gościom zapewnił Dmitrij Biakow.
Polacy mieli problem ze znalezieniem sposobu na defensywę rywali, a na początku drugiej połowy wydarzyło się coś, co kibice pamiętają do dzisiaj.
Zgasło stadionowe oświetlenie.
Mecz został przerwany na około pół godziny.
Po wznowieniu spotkania reprezentacja prowadzona przez Leo Beenhakkera zagrała zupełnie inaczej.
Bohaterem został Euzebiusz Smolarek, który zdobył trzy bramki w ciągu zaledwie dziesięciu minut.
Trafiał w 56., 65. i 66. minucie.
Polska odwróciła losy spotkania i wygrała 3:1.
Było to ważne zwycięstwo w eliminacjach turnieju, na który biało-czerwoni ostatecznie awansowali po raz pierwszy w historii.
PZPN w swojej historycznej relacji przywołuje nawet słynne powiedzenie z filmu „Seksmisja”: „Ciemność! Widzę ciemność!”.
Trudno o lepsze podsumowanie meczu, który rozpoczął się niepokojem, przeszedł przez awarię techniczną, a zakończył hat-trickiem i wielką radością kibiców.
7 lat temu. Polska zapewnia sobie awans na Euro 2020
13 października 2019 roku reprezentacja Polski pokonała Macedonię Północną 2:0 na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Zwycięstwo zapewniło biało-czerwonym awans do mistrzostw Europy.
Polacy długo nie potrafili przełamać defensywy gości.
W 74. minucie prowadzenie zdobył Przemysław Frankowski, a sześć minut później wynik ustalił Arkadiusz Milik.
Reprezentację prowadził wówczas Jerzy Brzęczek.
Turniej, do którego Polska wywalczyła awans, pierwotnie planowano na 2020 rok. Z powodu pandemii COVID-19 rozegrano go jednak dopiero w 2021 roku.
To jeden z przykładów, jak globalny kryzys zdrowotny zmienił nawet najbardziej szczegółowo zaplanowany międzynarodowy kalendarz sportowy.
7 lat temu. Brigid Kosgei bije rekord świata w maratonie
13 października 2019 roku Kenijka Brigid Kosgei wygrała maraton w Chicago w czasie 2:14:04.
Był to wówczas nowy rekord świata kobiet w maratonie, poprawiający dotychczasowe osiągnięcie Pauli Radcliffe o 81 sekund.
Kosgei od początku narzuciła niezwykle mocne tempo.
Pierwsze pięć kilometrów pokonała w czasie 15 minut i 28 sekund, a później konsekwentnie utrzymywała rytm pozwalający poprawić rekord.
Wyczyn miał szczególne znaczenie również dlatego, że dzień wcześniej Eliud Kipchoge przebiegł dystans maratoński poniżej dwóch godzin podczas specjalnie zorganizowanej próby w Wiedniu.
W odróżnieniu od biegu Kipchogego wynik Kosgei uzyskano podczas oficjalnych zawodów spełniających wymogi uznania rekordu świata.
Jej osiągnięcie było kolejnym dowodem ogromnego postępu w biegach długodystansowych.
Rekord 2:14:04 został w następnych latach poprawiony, ale występ Kosgei pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń w historii kobiecego maratonu.
2 lata temu. Jannik Sinner wygrywa finał turnieju w Szanghaju
13 października 2024 roku Jannik Sinner pokonał Novaka Djokovicia w finale turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju 7:6(4), 6:3.
Włoch potwierdził swoją pozycję w światowej czołówce tenisa.
Dla Djokovicia był to kolejny finał prestiżowej imprezy i okazja do walki o setny tytuł singlowy w karierze.
Sinner zagrał jednak niezwykle dojrzale, znakomicie serwując i skutecznie wykorzystując momenty słabości rywala.
Spotkanie pokazało zmianę pokoleniową zachodzącą w męskim tenisie.
Po latach dominacji Federera, Nadala i Djokovicia coraz większą rolę zaczęli odgrywać zawodnicy reprezentujący nowe pokolenie.
Tomaszów Mazowiecki – lokalny ślad historii
45 lat temu stanęło 50 tomaszowskich zakładów. Robotnicy zażądali od władzy dotrzymania obietnic
13 października 1981 roku w Tomaszowie Mazowieckim przeprowadzono dwugodzinny strajk ostrzegawczy w 50 zakładach pracy.
To jedna z najważniejszych lokalnych rocznic przypadających na dzisiejszy dzień.
Nie chodziło o wielką ideologiczną deklarację, międzynarodową politykę ani zmianę granic państwowych.
Punktem wyjścia był znacznie bardziej przyziemny problem: brak żywności i niemożność zrealizowania kartek na podstawowe produkty.
Polska znajdowała się wówczas w głębokim kryzysie gospodarczym.
Puste sklepowe półki stały się symbolem niewydolności gospodarki centralnie planowanej. Reglamentacja żywności miała zapewnić sprawiedliwszy podział deficytowych produktów, ale sama kartka nie gwarantowała, że można będzie cokolwiek kupić.
Ludzie godzinami stali w kolejkach, nie mając pewności, czy po dotarciu do lady otrzymają towar.
Dla tomaszowskich robotników nie była to abstrakcyjna dyskusja o ekonomii.
Chodziło o wyżywienie rodzin i możliwość normalnego życia.
45 lat temu mieszkańcy miasta postanowili zaprotestować przeciw sytuacji, w której państwo nie potrafiło wywiązać się nawet z własnych zasad reglamentacji.
O wydarzeniach szczegółowo pisze historyk Andrzej Wróbel w opracowaniu „NSZZ Solidarność w Tomaszowie Mazowieckim w latach 1980–1989”, opublikowanym w naukowym zbiorze „O Polskę wolną! O Polskę solidarną!”.
Autor oparł swoje ustalenia między innymi na materiałach przechowywanych w tomaszowskim muzeum, dokumentach archiwalnych oraz lokalnej prasie z 1981 roku.
To szczególnie cenne źródło, ponieważ pozwala odtworzyć nie tylko sam strajk, ale również szczegóły prowadzonych negocjacji.
Kino „Włókniarz” miejscem rozmów z przedstawicielami rządu
Protest nie był nagłym wybuchem niezadowolenia.
Już wcześniej w Tomaszowie dochodziło do strajków i manifestacji związanych z sytuacją zaopatrzeniową.
30 lipca 1981 roku przez miasto przeszedł marsz głodowy, podobny do demonstracji organizowanych w Łodzi i innych polskich ośrodkach.
Na początku października narastające napięcie doprowadziło do kolejnych protestów w przedsiębiorstwach.
8 października odbyły się jednogodzinne strajki ostrzegawcze w PKS i Mazovii.
Pięć dni później protest przybrał znacznie większe rozmiary.
Według ustaleń Andrzeja Wróbla 13 października 1981 roku dwugodzinny strajk objął 50 tomaszowskich zakładów.
Skala akcji wymusiła reakcję władz.
Jeszcze tego samego dnia do miasta przyjechała delegacja z Ministerstwa Handlu Wewnętrznego i Usług, na której czele stał Jerzy Indyk.
Do rozmów doszło w kinie „Włókniarz”.
Stronę solidarnościową reprezentowali między innymi J. Stolar, Marek Kopytek i Andrzej Wójcik.
Rozmowy szybko napotkały przeszkodę.
Jak wynika z opracowania historycznego, przedstawiciele rządu nie dysponowali wystarczającymi uprawnieniami do prowadzenia skutecznych negocjacji.
Spotkanie przerwano.
Następnego dnia sytuacja się powtórzyła. Strona solidarnościowa oczekiwała przyjazdu osoby, która rzeczywiście będzie mogła podejmować decyzje.
Minister przyjeżdża do Tomaszowa. Spór o kartki trwa dalej
15 października 1981 roku do Tomaszowa przyjechał minister Zenon Łakomiec.
To pokazuje, jak duże znaczenie zyskał lokalny protest.
Miasto przemysłowe, niebędące wojewódzką stolicą, zdołało doprowadzić do rozmów na szczeblu ministerialnym.
Nie oznaczało to jednak natychmiastowego rozwiązania problemu.
Minister zaproponował możliwość zrealizowania zaległych kartek do końca stycznia 1982 roku.
Działacze „Solidarności” domagali się znacznie szybszego terminu — do 10 listopada 1981 roku.
Negocjacje ponownie przerwano.
Dopiero kolejne rozmowy doprowadziły do ustaleń przewidujących między innymi bieżącą realizację kartek na mięso oraz stopniowe zaspokojenie zaległych uprawnień najpóźniej do 23 grudnia 1981 roku.
W porozumieniu wskazano także osoby odpowiedzialne za realizację zobowiązań.
Byli wśród nich przedstawiciele administracji rządowej oraz wojewoda piotrkowski Włodzimierz Stefański.
Uzgodnienia zawierały również zapisy dotyczące konsekwencji personalnych w przypadku niewykonania zobowiązań.
Jednak napięcie nie zniknęło.
Kolejne nieporozumienia dotyczące rozmów o wynagrodzeniu za czas strajku groziły ponownym protestem.
Do Tomaszowa przyjechali wówczas między innymi Grzegorz Palka i Andrzej Słowik, apelując o powstrzymanie kolejnej akcji do czasu rozmów na szczeblu centralnym.
Historia protestu pokazuje, że 13 października 1981 roku był początkiem ważnego etapu negocjacji, a nie dniem ostatecznego rozwiązania konfliktu.
Tomaszowska „Solidarność” liczyła niemal 22 tysiące członków
Skali wydarzeń nie sposób zrozumieć bez przypomnienia, jak silnym ruchem była wówczas „Solidarność” w Tomaszowie Mazowieckim.
Z danych przywołanych przez Andrzeja Wróbla wynika, że 14 maja 1981 roku organizacja liczyła w mieście 21 696 członków, co stanowiło około 79 procent zatrudnionych.
To liczba, która najlepiej pokazuje siłę społecznego zaangażowania.
Związek działał w zakładach, które przez dziesięciolecia tworzyły przemysłową tożsamość Tomaszowa.
Wśród nich znajdowały się przedsiębiorstwa włókiennicze i przemysłowe, takie jak „Pilica”, „Mazovia”, „Weltom”, „Wistom” i „Tomtex”.
Nie należy jednak automatycznie utożsamiać tej listy z wykazem wszystkich 50 zakładów uczestniczących w strajku 13 października.
Szczegółowa, potwierdzona lista uczestników protestu wymagałaby osobnego opracowania archiwalnego.
Przytoczone dane dobrze pokazują natomiast, jak szerokie poparcie zdobył ruch społeczny, który domagał się nie tylko poprawy warunków pracy, lecz również poszanowania podstawowych praw obywatelskich.
W sierpniu 1981 roku podczas tomaszowskich uroczystości pierwszej rocznicy porozumień sierpniowych obecny był Tadeusz Mazowiecki, ówczesny redaktor naczelny „Tygodnika Solidarność”, późniejszy premier.
Historia lokalnego ruchu związkowego nie jest zatem dodatkiem do ogólnopolskiej opowieści o wydarzeniach lat osiemdziesiątych.
Jest jej ważną częścią.
Właśnie w takich miastach jak Tomaszów Mazowiecki „Solidarność” przestała być wyłącznie związkiem zawodowym, stając się masowym ruchem społecznym.
Od strajku w Tomaszowie do tragedii w Nowej Hucie. Dwie rocznice, jedna historia
Dzisiejsza data łączy dwa wydarzenia, które dzieli dokładnie rok.
13 października 1981 roku tomaszowscy robotnicy strajkowali, domagając się od komunistycznych władz wywiązania ze zobowiązań.
13 października 1982 roku w Nowej Hucie funkcjonariusz SB zastrzelił 20-letniego Bogdana Włosika.
Między tymi datami rozegrał się dramat stanu wojennego.
W grudniu 1981 roku komunistyczne władze zdecydowały się użyć wojska, milicji i aparatu bezpieczeństwa do zdławienia społecznego ruchu, który jeszcze kilka miesięcy wcześniej prowadził z nimi negocjacje.
W Tomaszowie również rozpoczęły się represje.
Działacze podziemnej „Solidarności” organizowali kolportaż ulotek i próbowali podtrzymywać działalność niezależnych struktur.
Część z nich została aresztowana i skazana.
Dzisiejsza rocznica ma więc podwójny wymiar.
Przypomina o społecznej sile, która potrafiła zatrzymać pracę kilkudziesięciu zakładów i doprowadzić do przyjazdu rządowych negocjatorów.
Przypomina również, jak szybko państwo, które nie chciało słuchać obywateli, zaczęło traktować ich jak wrogów.
Tomaszów Mazowiecki ma własny, dobrze udokumentowany rozdział historii „Solidarności”.
Warto o nim przypominać nie tylko podczas wielkich, okrągłych rocznic.
Bo historia wolności nie wydarzyła się wyłącznie w Gdańsku, Warszawie czy Krakowie.
Rozgrywała się także w tomaszowskich halach produkcyjnych, przy fabrycznych bramach, w kolejkach przed sklepami i podczas rozmów prowadzonych w kinie „Włókniarz”.
A 13 października 1981 roku pozostaje jednym z tych dni, kiedy mieszkańcy miasta pokazali, że ich głos ma znaczenie.



Napisz komentarz
Komentarze