Noc Bibliotek od lat pokazuje, że współczesna książnica nie jest już wyłącznie miejscem, do którego przychodzi się po książkę, by po kilku minutach zniknąć między regałami. Coraz częściej staje się przestrzenią spotkań, rodzinnej aktywności, rozmowy i integracji lokalnej społeczności.
Tak było również w tomaszowskiej bibliotece.
Najmłodsi uczestnicy mogli wysłuchać teatrzyku kamishibai „Noc w bibliotece” Barbary i Tomasza Piątkowskich. Nie zabrakło prezentacji księgozbioru, słodkiego poczęstunku, kolorowanek i świecących tatuaży.
Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się jesienne warsztaty DIY. Pod rękami dzieci zwykłe szyszki zmieniały się w kolorowe sówki, powstawały bukiety z „literackich liści” oraz ekologiczne bransoletki. Tego wieczoru biblioteczne stoły wyglądały bardziej jak pracownia artystyczna niż tradycyjna czytelnia.
Dla miłośników książkowych zagadek przygotowano również quiz i bingo literackie. Można było odwiedzić stoisko bookcrossingowe, a także obejrzeć wystawę pod hasłem „Książka, która się sprawdziła”.
Wieczór zakończył się filmowym akcentem. Najmłodsi obejrzeli animację „Mama Mu wraca do domu” w reżyserii Christiana Rylteniusa i Tomasa Tivemarka.
Noc Bibliotek po raz kolejny pokazała, że biblioteka może być miejscem żywym – pełnym rozmów, dziecięcego śmiechu i twórczej energii. Nie tylko wypożycza książki. Buduje również więzi między ludźmi i oswaja najmłodszych z kulturą.
Organizatorem ogólnopolskiej Nocy Bibliotek jest Centrum Edukacji Obywatelskiej.



Napisz komentarz
Komentarze