Zamiana centralnie nadzorowana
Od wczoraj ruszył w tomaszowskim magistracie Punkt Zamiany Mieszkań. Pomysł jego utworzenia zgodny jest ze znanym powiedzeniem o tym, że „robota głupiego lubi”. Z pozoru cenna inicjatywa po bliższej analizie okazuje się kolejnym urzędniczym absurdem. Jak widać,wciąż żywy jest popularny w PRL-u model działania, zgodnie z którym, jedynym celem aktywności było udowodnienie wszystkim własnej przydatności.
02.02.2010 22:25
5