Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 27 czerwca 2026 10:00
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Jak likwiduje się drobny polski handel? Głupota czy sabotaż?

1 kwietnia 2013 roku weszło w życie rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 14 marca 2013 roku w sprawie kas rejestrujących opublikowane w Dzienniku Ustaw z 2013 roku poz. 363.

 

 

W Rzeczpospolitej z dnia 26 marca 2013 roku zamieszczone zostały wyjaśnienia Ministerstwa Finansów w sprawie okresu przejściowego odnoszącego się do nowych informacji, jakie muszą pojawić się na paragonie fiskalnym tj. nazwy towaru lub usługi pozwalającej na jednoznaczną ich identyfikację oraz NIP-u nabywcy (pacjenta) na jego żądanie.

 

Do 30 września 2013 roku będzie obowiązywał okres przejściowy. Jest to czas dla serwisantów na przestawienie kas i dostosowanie ich do nowych wymagań. Nawet jednak po tej dacie stare kasy, które nie mogą ujawniać na paragonie NIP nabywcy, nie będą musiały spełniać tego warunku aż do ich zużycia.

 

Jeśli chodzi o warunek jednoznacznego oznaczenia na paragonie nazwy towaru lub usługi, jego wprowadzenie ma zapewnić odpowiednią identyfikowalność danego produktu. W ocenie Ministerstwa finansów od 1 października 2013 roku jednoznacznie oznaczać nazwy będą musiały też stare kasy, nabyte przed 1 kwietnia 2013 roku.

 

Czy osoby które wymyśliły powyższe zdają sobie sprawę ze skutków tego działania? Czy może jest to celowe działanie mające na celu likwidację małych polskich firm handlowych, oraz zwiększenie bezrobocia?

 

Wyjaśniam skąd takie pytania :  

 

- Na dzień dzisiejszy tj.15.05.2013 roku nie ma w ofercie żadnej kasy umożliwiającej wpisanie numeru NIP nabywcy. W zapowiedziach polskich producentów kas nie ma znalazłem informacji o takich kasach. Wniosek z tego, że osoba (firma) na której ciąży obowiązek wprowadzenia kasy, już po jej kupnie narażona jest na karę, gdyż nowa kasa nie spełnia wymogów ww. rozporządzenia.

 

- Od czasu wprowadzenia kas rejestrujących do gabinetów lekarskich, obowiązki związane z dokumentowaniem wykonanych czynności dotyczą też usług medycznych. Zgodnie z nowymi przepisami resort chce, aby lekarze na dokumentach fiskalnych szczegółowo rozpisywali wykonane czynności, które umożliwią jednoznaczną identyfikację usługi.

Jednak ustawa o zawodzie lekarza wymaga zachowania w tajemnicy przebiegu choroby. Ani urzędnicy skarbowi, ani inne postronne osoby nie mają prawa dowiedzieć się z paragonu, na co choruje pacjent. Następuje tu sprzeczność przepisów dwóch aktów normatywnych oraz interesów fiskalnych z uprawnieniami obywatelskimi.

 

- Kto ma mieć możliwość jednoznacznej identyfikacji nazwy towaru ? Sprzedawca, klient czy też urzędnik skarbowy ? Jest to dość poważne pytanie z uwagi na to, że kasy mają ograniczoną pojemność znaków w wierszu np.18 – 30 znaków i trzeba już teraz używać skrótów.

 

- Moja żona prowadzi sklep kosmetyczny. Dodatkowo jest sprzedawana biżuteria sztuczna i ozdoby do włosów. Posiadamy trzy kasy fiskalne, które „skończą” się w połowie 2014 roku. Jedna z kas obsługuje drogerię, a druga biżuterię, trzecia jest kasą rezerwową. Zacznijmy od drogerii. Na dzień dzisiejszy kasa ma zaprogramowane 250 kodów towarów. Np. Lakier do paznokci, Krem do twarzy, krem do rąk , dezodorant, balsam itp. Dziś klient kupując lakier do paznokci ma na paragonie napisane : "Lakier do paznokci". I to wystarcza. Zgodnie z nowymi wymogami na paragonie musi pisać "Lakier do paznokci XXX (nazwa firmy) YYY (nazwa serii) nr 1234"

 

Sprzedajemy lakiery ok. 15 firm, a niektóre z firm mają kilka (kilkanaście) serii lakierów, a każdy kolor lakieru ma swój kod kreskowy (i jest ich np. 250 w serii), podobnie jest z kremami, dezodorantami, tuszami do rzęs czy też perfumami. Prawidłowe oznaczenie towarów na paragonie fiskalnym, zgodne z wymienionymi wyżej wymogami, wymaga wprowadzenia ok. 50 – 75 tys. lub więcej kodów – a docelowo system musi być gotowy ma zwiększenie tej liczby kodów, z uwagi na ciągle zmieniający się asortyment towaru. Nie ma kas, które byłyby na to gotowe. Maksymalna pojemność kasy fiskalnej to ok. 30 tys. kodów, ale przeciętna kasa ma ich tylko ok. 5 000.

 

Musi więc być zastosowany system komputerowy z drukarką fiskalną i czytnikiem kodów kreskowych. Ze względów technicznych musi to być system wielostanowiskowy połączony w sieć, gdyż ze względów lokalowych, w innym miejscu musi być wprowadzanie produktów.

 

Od strony technicznej jest to bardzo proste, jednakże koszt takiego systemu to ok. 20 tysięcy zł. I jeszcze jedna sprawa czas wprowadzenia ok. 50 tyś. rekordów to min 50 tysięcy minut – 830 godz. tj. ponad 100 dniówek roboczych, co fizycznie jest nierealne.

 

Problem inny wynika w drugim ze sklepów – tam są m. innymi ozdoby do włosów, biżuteria sztuczna itp. Ozdoby do włosów kupuje się najczęściej w opakowaniach zbiorczych np. po 12 szt. Są to np. gumki z ozdobą xxx w 6 kolorach. Kody kreskowe czasami występują na opakowaniach zbiorczych – sprzedaje się je na sztuki. Zgodnie z powyższymi przepisami na paragonie powinno się znaleźć określenie np. gumka-frotka z ozdobą xxx w kolorze vvv. Jest to nierealne do wykonania, zarówno ze względu na brak możliwości indywidualnego oznaczenia ( jak oznaczyć pojedynczą wsuwkę), jak i ze względu na zmieniające się wzory.

 

Sklep z tym asortymentem nie ma możliwości istnienia przy wymienionych wymogach.

 

 

W naszej „ firmie „ funkcjonującej od 1991 r. zatrudnione są dwie pracownice na pełny etat, a także moja żona właścicielka + osoba współpracująca. Dochody właścicielki netto firmy oscylują na poziomie 1 -3 tyś zł miesięcznie. Naszej firmy nie stać na wprowadzenie systemu komputerowego, gdyż spowoduje to zadłużenie bez możliwości jego spłaty. Tak więc już teraz uprzedziliśmy pracownice, że nastąpi likwidacja firmy i mają pracę najdalej do 30 września. Zostaniemy więc bezrobotnymi (4 osoby) z prawem do zasiłku przez 6 miesięcy, ale co dalej – czyżby MOPS ? W naszej miejscowości oficjalne bezrobocie wynosi 19,8% (Dane GUS na 31.03.2013 r.), a nieoficjalne ok 30% . Jakie będzie np. w grudniu 2013 r. ? Szans na znalezienie pracy nie ma.

 

Problem opisałem na podstawie własnej wiedzy i doświadczenia z naszej firmy, ale dotyczy on wszystkich małych sklepów. W sklepie spożywczym każdy jogurt musi zostać szczegółowo opisany nazwą firmy, smakiem, gramaturą. W sklepie z koszulami każda koszula w fasonie, kolorze, wzorze i rozmiarze musi otrzymać swój kod. Co ze sklepami typu second-hand z odzieżą używaną itd. itd?

 

- Jest jeszcze jeden problem dotyczący samych kas i możliwości wprowadzania unikalnych nazw. Z reguły oprogramowanie kas umożliwia na wprowadzenie kilku (najczęściej pięciu) powtarzających się nazw. Np wprowadziliśmy nazwę Kefir XXX smak xxx. Można to uczynić tylko pięć razy, co więc zrobić przy szóstym i kolejnym smaku?

 

Od strony konsumenta paragon ma wyglądać to świetnie - ale czy ten konsument będzie miał gdzie kupować?

 

Odnoszę wrażenie, że chciano zrobić dobrze a wyszło tak jak zwykle.

 

Czy celem wprowadzenia tych przepisów było zwiększenie bezrobocia i likwidacja małych rodzinnych przedsiębiorstw ???

 

Imię i nazwisko do wiadomości redakcji

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

fhu 30.05.2013 18:27
Najwyrażniej ktoś "mondry w żondzie"uznał polskich klientów za idiotów,którzy nie wiedzą co kupują.Prawda pewnie jest taka,że służyc to ma US do nakładania kar,choćby za oczywistą pomyłkę przy sprzedaży(wszak Rostowski założył w budżecie spore wpływy z mandatów :(

sklepikarz 26.05.2013 20:20
Na dzień dzisiejszy mam ok 3200 poz. remanentowych (zgupowanych). Zgodnie z rozporządzeniem nie może to być jak w remanencie. Np w remanencie mam pozycję Lakier do Paznokci Goden Rose Miss Selene w cenie xxx. Na paragonie musi być: Lakier do paznokci Golden Rose Miss Selene nr 1 , 2 itd . W tej serii występuje 365 kolorów, a każdy kolor to nowy kod na kasie. Takich serii lakierów mam w sprzedaży ponad 30. Podobnie jest z dezodorantami np. w remanencie jest pozycja Adidas deo miks - a występuje ok 20 zapachów. Tak na marginesie do tej pory to wystarczyło aby na paragonie pisało : lakier do paznokci, dezodorant. woda toaletowa itd. Komu to przeszkadzało...

fhu 26.05.2013 17:41
oczywiscie wyrzucanie sprawnej kasy to absurd,jak i cale to rozporzadzenie.Moim celem byla pomoc przy skompletowaniu tanszego ?systemu komputerowej obslugi.Laptop+drukarka zajmuja tyle miejsca co sredniej wielkosci kasa(np.Sharp),70 000 poz.-hm...hurtownia Tradis(grupa Eurocasch) chwali sie 10 038 poz??

CzarnyZajaczek 26.05.2013 14:42
Z możliwością wprowadzenia NIPu producenci kas fiskalnych dość szybko sobie poradzą, to jest w sumie nie tak wielka zmiana w oprogramowaniu, już w tej chwili wiele kas fiskalnych ma możliwość wprowadzania ręcznie dodatkowych danych na paragon, z NIPem na tej zasadzie można to rozwiązać. Ale ta jednoznaczna identyfikacja towaru, i w dodatku określona jako NAZWA czyli nie może być kod asortymentowy, to już kuriozum, jeszcze kilka takich przepisów i mikroprzedsiębiorcy będą 90% czasu poświęcać na wypełnianie wymogów biurokratycznych. Koszt rzędu 6000 systemu fiskalnego (optymistycznie) to i tak bardzo dużo na możliwości wielu małych sklepików. DO IGNORANTÓW to nie jest tak proste że po prostu "wrzuci sobie w koszty", to jest DODATKOWY koszt, na który musi przedsiębiorca znaleźć środki. Rada dla Tusa niech temu Rostowskiemu trochę śrubę przykręci albo jak nie to już niech się przygotowuje do roli opozycjonisty, to nie pierwsze takie kuriozum od Vincentego, planuje poza tym możliwość blokowania konta przez urzędników skarbówki "na podstawie podejrzeń" czyli wg widzimisię w praktyce

AW 24.05.2013 19:58
Przeczytaj ze zrozumieniem post nr 6, i post na który jest odpowiedzią, a będziesz wiedział, że nie chodzi o upadek piekarni ale małego sklepiku koło twego domu w którym ten chleb czy bułeczki kupujesz. A tak do końca nie wiem czy masz rację. Na pewno nie padną duże zakłady piekarnicze, które sprzedają pieczywo poprzez sklepy wielkopowierzchniowe. Natomiast co będzie z małymi piekarniami to chyba nikt nie wie...

Właściciel Sklepów 24.05.2013 16:53
Odnośnie komentarza 43:Co ci sie PO-myliło kolego?-Tak dla jasności nie należałem do żadnej partii politycznej i nie będę należał tak jak pan zasugerował.Mój wiek emerytalny za 17 lat jeżeli dożyję ponieważ jestem po poważnej chorobie . Natomiast gratuluję Panu samozaparcia i chęci tego aby coś w tym wieku dorobić do emerytury.Rozumiem Pana rozgoryczenie całą sytuacją systemu jaki nami rządzi, moje zdanie zapewne nie jest inne niż pańskie natomiast chciałbym tylko się odnieść do tego co wywnioskowałem z Pana wypowiedzi ,że produkuje Pan urządzenie na podstawie 10 000 podzespołów które posiada Pan na stanie.także dla Pana wyrobem końcowym na paragonie jest np.wzmacniacz czy inne urządzenie które pan zrobił i nazwał i nie musi Pan wszystkich elementów umieścić na paragonie, które były potrzebne do jego wyprodukowania.Powinien Pan zasięgnąć opinii ponieważ elementy czy też podzespoły do pańskiej produkcji to koszt wytworzenia(chyba ,że je sprzedaje pan na sztuki).Zgadzam się z wypowiedziami przedmówców ,że koszty takiego stanowiska są nieraz nie współmierne do firm jedno-dwu osobowych i zmiana przez rozporządzenia czy też ustawy godzą w nich najbardziej.Jak zwykle szukają pieniędzy nie tam gdzie trzeba.Jak nasi politycy pozwolili okradać Polskę z podatków poprzez wpuszczenie sieci wielkopowierzchniowych i innych które zniszczyły drobną wytwórczość (piekarnie,masarnie ,przetwórstwo)swoimi umowami handlowymi to teraz do końca chcą zniszczyć polski handel i nasi politycy im to ułatwiają może w końcu należałoby zacząć głośno krzyczeć na ten temat.POADRAWIAM

czes 24.05.2013 10:46
Mógłby ktoś dopisać o który konkretnie punkt rozporządzenia chodzi. Oszczędziłoby to czasu we wczytywanie się w całe rozporządzenie.

Autor 24.05.2013 19:49
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA FINANSÓW 1) z dnia 14 marca 2013 r. w sprawie kas rejestrujących Na podstawie art. 111 ust. 7a ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2011 r. Nr 177, poz. 1054, z późn. zm.2)) zarządza się, co następuje: § 8. 1. Paragon fiskalny zawiera co najmniej: 1) imię i nazwisko lub nazwę podatnika, adres punktu sprzedaży, a dla sprzedaży prowadzonej w miejscach niestałych – adres siedziby lub miejsca zamieszkania podatnika; 2) numer identyfikacji podatkowej podatnika (NIP); 3) numer kolejny wydruku; 4) datę oraz godzinę i minutę sprzedaży; 5) oznaczenie „PARAGON FISKALNY”; 6) nazwę towaru lub usługi pozwalającą na jednoznaczną ich identyfikację; 7) cenę jednostkową towaru lub usługi; 8) ilość i wartość sumaryczną sprzedaży danego towaru lub usługi z oznaczeniem literowym przypisanej stawki podatku; 9) wartość rabatów lub narzutów, o ile występują; 10) wartość sprzedaży brutto i kwoty podatku według poszczególnych stawek podatku po uwzględnieniu rabatów lub narzutów; 11) wartość sprzedaży zwolnionej od podatku; 12) łączną kwotę podatku; 13) łączną kwotę sprzedaży brutto; 14) oznaczenie waluty, w której rejestrowana jest sprzedaż, przynajmniej przy łącznej kwocie sprzedaży brutto; 15) kolejny numer paragonu fiskalnego; 16) numer kasy i oznaczenie kasjera – przy więcej niż jednym stanowisku kasowym; 17) numer identyfikacji podatkowej nabywcy (NIP nabywcy) – na żądanie nabywcy; 18) logo fiskalne i numer unikatowy kasy. 2. Paragon fiskalny musi być czytelny i umożliwić nabywcy sprawdzenie prawidłowości dokonanej transakcji. Paragon fiskalny może zawierać w miejscu określonym dla nazwy, o której mowa w ust. 1 pkt 6, również opis towaru lub usługi stanowiący rozwinięcie tej nazwy. Zwróć uwagę na pkt 6 i pkt 17

autor 23.05.2013 21:01
Tu chodzi o NIP nabywcy, a nie sprzedawcy..

złodziej podatków. 23.05.2013 20:02
O nipie ( lub innych dowolnych danych do wprowadzenia ) jest informacja w instrukcji kasy i wprowadzenie tych danych było akurat dziecinnie proste, tylko że u nas instrukcję traktuje się jak by była całkowicie zbędna a siega do niej dopiero kiedy pojawiają się problemy. Kasa z tego co wiem już nie jest produkowana, ale instrukcję do niej można znaleźć w sieci.

autor 23.05.2013 11:33
Sprawdzając możliwości kas pytałem w kilku punkatach w Tomaszowie Maz. Dostałem odpowiedz,że nie ma takiej kasy. Może ci sprzedawcy po prostu nie wiedzą o tej kasie. Ciekawe są parametry tej kasy np. -Możliwość zaprogramowania aż 1000 Towarów, Nazwa Towarów i Działów do 18 znaków (liter i cyfr)- przy obecnym(wymienionym rozporządzeniu) może nadaje się do warzywniaka, piekarni lub szewca - na pewno nie do sklepu gdzie kodów będzie dużo więcej. Tak na marginesie w parametrach tej jak i pozostałych kas firma Novitus nie pisze o możliwości wprowadzenia NIP nabywcy - czy ja przeoczyłem, czy też firma się nie pochwaliła

Właściciel Sklepów 22.05.2013 00:12
Mogę zrozumieć problem natury finansowej chociaż też nie do końca ponieważ wyposażenie stanowiska kasowego jest kosztem i przyjmijmy nawet ,że całkowity koszt wyposażenia takiego stanowiska po najniższej lini kosztów to : 6000 zł ,które sobie odpiszemy to i tak jest to wydatek raz na ileś lat i proszę nie pisać o jakiejś zaawansowanej technologii ponieważ w dzisiejszych czasach aby istnieć trzeba się przystosować do rynku a nie odwrotnie skończyły się czasy ołówka i kartki papieru. Moim zdaniem problem tkwi-niestety przykro mi to stwierdzić ,ale ludzie nie dają sobie rady z takim systemem do sprzedaży ponieważ byli przyzwyczajeni do paru kodów wklepanych ręcznie i to był cały sposób sprzedaży(zgłosiłem chęć zatrudnienia sprzedawcy) do jednego z pawilonów i na 10 osób tylko jedna dała sobie radę poprostu ludzie boją się komputera a zwłaszcza ci starsi którzy nie mieli z nim do czynienia.Odnośnie Pana "Sprzedawca i serwisant kas" końcowego pytania powiem tak,że niestety nie mam pomysłu na jego odpowiedź natomiast jedno co mi przychodzi do głowy to tylko to ,że rynek struktury działalności weryfikują czy na nim jesteśmy czy też musimy zrezygnować. A teraz do komentarza 31 AW.Myślę ,że ta osoba też nie miała styczności z takim systemem do czynienia-podam przykład:na kasie sprzedając jakąś paczkę papierosów na paragonie pisało papierosy i to wszystko a asortyment z tego gatunku jest bardzo szeroki nie liczyłem ,ale myślę że z 300 indeksów i teraz na paragonie będzie nazwa tych papierosów oraz ich rodzaj i może być jeszcze ilość szt w paczce,można samemu ustanowić kody ręcznie jeżeli produkt nie posiada kodu kreskowego jak już wcześniej mówił taką pracę niestety ,ale trzeba raz wykonać aby mieć później bazę danych jest to czasochłonne lecz wykonamy to tylko raz a później tylko dopisujemy.No cóż rozpisałem się ,ale powodem tego jest moja chęć pomocy tym którzy obawiają się tego "nowego" a nawiasem mówiąc jak chcecie się rozwijać oraz podnosić wiedzę na temat waszej firmy nie inwestując w podstawę jej funkcjonowania to już chyba nie te czasy ,życzę aby wszystkim się udało to zrobić jeżeli ktoś będzie potrzebował pomocy w postaci jakiejś podpowiedzi jestem chętny do jej udzielenia.Pozdrawiam

złodziej podatków 22.05.2013 17:46
A możesz lub czy potrafisz zrozumieć że ktoś ma w sprzedaży ponad 70 000 artykułów ? Obawiam się że nie bardzo. Obecnie wpisuję grupę towarową i cenę, a po wejściu w życie tego durnego zarządzenia będę pisał powieść i to na klawiaturze kasy. Jeżeli chodziło im o zniszczenie drobnego handlu to udało im się. Strzał w dziesiatkę.

autor 23.05.2013 11:35
Zgadzam się z Tobą w 100%. Tak jak napisałem, głupota lub sabotaż.

sklepikarz 23.05.2013 11:21
Rynek powinien weryfikować sklepy i sprzedawców. Gorsze jest weryfikowanie przez nierozumnych urzędników. W moim przypadku koszt inwestycji, wyrzucanie kasy która na na dzień dzisiejszy 986 raportów (może mieć 2059) to bezsensowne wymysły. Modernizować sklep, zmieniać stanowiska kasowe mają sens tylko wtedy gdy są perspektywy - ja ich nie widzę. Ja szykuję swój mini"biznes" do likwidacji. Pracownica już jest do tego przygotowana. Przez 6 m-cy PUP, a później może znajdę pracę u jakimś markecie...

Co ci się PO-myliło kolego? 24.05.2013 10:15
Kolego dla mnie 6000 wydatków to samobójstwo. Jestem emerytem z marną polską emeryturą, kupno kasy za 1500 zł parę lat temu było sporym wyrzeczeniem. Nie stać mnie na branie kredytów nawet takich, żaden bank nie daje kredytów z moimi zarobkami. Jak mam dobry miesiąc to uda się dorobić 600-700 zł, jak mam gorszy to nie zarabiam nic bo wszystko idzie na opłaty. Prowadzę biznes sam, a ty mi mówisz, że co to za problem te 6000 zł albo dostosowanie się do obecnych czasów. Po jaką cholerę mi komputer za który trzeba zapłacić, do tego system Windows, bo żadne inne oprogramowanie typu prowadzenie firmy, obsługi kasowej nie chodzi na Linuxie bo celowo ktoś go nie robi żeby kupić licencję na system Microsoftu. W miarę sobie radzę z komputerami ale nie umiem zrobić tego o czym piszesz, mogę nająć kogoś żeby mi to zrobił, tylko za co? Nikt nie przyjdzie mi tego zrobić za marne grosze, które ja jestem w stanie wydać. Siedzę sobie i lutuję elektronikę, moje produkty są tworzone indywidualnie, to co teraz mam wbić na kasę klientowi? 1000 elementów, które zużyłem na zrobienie wzmacniacza? U mnie nie ma masówy, każdy projekt jest indywidualny i nie powtarza się natomiast zużywam do zrobienia około 1000 różnych elementów, i nie są to za każdym razem te same elementy (obecnie mam około 10 tyś elementów na stanie). Teraz po prostu wbijam wzmacniacz, kwotę i tyle. Odprowadzam od tego 23% podatku więc robię wszystko jak należy. Miesięcznie wychodzi mi 2000-3000 VAT-u, czasami nic mi nie zostanie bo wszystko pójdzie na opłaty. Ktoś zaraz powie to po co prowadzę interes, a no po to, że dla mnie nawet jak czasami zarobię te 600-700 zł to dużo!!! Żyjąc z emerytury nie byłoby mnie stać na ogrzewanie domu, że nie wspomnę o jedzeniu. Nawet jak zarobię 3000 rocznie to i tak jest to dla mnie 3000 rocznie więcej do emerytury. Mieszkam w mały mieście, gdzie mam dorobić te 3000 rocznie? Dla młodych nie ma pracy a co dopiero dla takich emerytów jak ja. Pewnie zaraz ktoś powie, że masz emeryturę to siedź na niej i nie marudź. A ja mu powiem to se sam siedź za 1100 zł, utrzymaj dom, zjedz, ubierz się, kup leki (bo zdrowie już nie to). Najlepiej emeryta do piachu wysłać, to teraz obowiązek nałożony prze PO-lską partię, nie dożyć emerytury, a jak dożyje to tak zrobić żeby nie przeżył, dowalić podatków na lekach taką żeby nie starczyło z emerytury. Pójdzie w końcu do szpitala, a że szpitale nie mają na leczenie to w końcu zdechnie emeryt i będzie spokój. ZUS szczęśliwszy, 1100 do przodu. To co zarobię to także wydam na coś, ktoś tez na tym zarobi bo ja coś kupię, zamówię, drzewo na opał zapłacę, kupię sobie ubranie. Jeśli naszemu krajowi nie potrzebne moje pieniądze, które zarobiłem własną pracą (bo nie z emerytury je dostałem) to, ok. Zamknę interes i będę leżał i czekał aż przyjdzie śmierć. Taki niestety los ludzi w tym kraju. PO-litycy szukają oszczędności w naszych kieszeniach, nikt z nich w kryzysie nie mówi o odbieraniu sobie premii niemałych lub zmniejszania pensji. Zarobki wójta 12000 (12 tyś) + premie, zarobki emeryta 1100 zł. A w Polsce w każdym mieście większym mamy burmistrz, wójt, starosta, naczelnik urzędu skarbowego, naczelnik ZUS, naczelnik KRUS, Komendant Policji, Komendant Straży Pożarnej, Komendant Straży Miejskiej + zastępcy. Na utrzymywanie ich pensji, które są wyższe 10x niż moja to nas stać...Z pensji jednego wójta można wyżywić 10 emerytów z emeryturą taką jak moja!!!! Wymieniłem tylko 9 stanowisk co daje z zastępcami 18 osób, 18x10 daje 180 ludzi, którzy mają choć po te 1100 zł czy to pensji, czy emerytury. Wystarczy zlikwidować ich stanowiska i możemy zatrudnić 180 osób w to miejsce!!! Wiecie już skąd jest u nas kryzys? Oferta pracy dla lekarza w moim15 tyś mieście. Zatrudnimy lekarza chirurga, pensja podstawowa 10 tyś brutto + dodatkowo za dyżury. Jawna oferta z PUP-u, co się dziwicie, że nie ma kasy na leczenie ludzi...

Właściciel Sklepów 21.05.2013 14:02
Tak jak wcześniej już pisałem nie należy straszyć ludzi tak jak pisze Sprzedawca i serwisant kas.Ponieważ nie będziemy już kupować kas fiskalnych a drukarki i komputer- a do wprowadzenia danych z Faktury żaden serwisant jest nie potrzebny. Natomiast jeżeli chodzi o leasing to Mariusz nie masz racji chociażby z prostego powodu:gdy płacę podatki to i mam dochody jak one się wytworzyły to i rozwijam firmę i mogę kupić samochód w leasing aby nie płacić podatków i to nie koniecznie samochód bo mogę sprzęt leasingować.

AW 21.05.2013 16:10
Myślę, że tu nie chodzi o straszenie ludzi, ale raczej u pokazanie problemu, który nie dotyczy właściela SKLEPÓW, a raczej właścicieli pojedynczych małych sklepików, kiosków czy straganów. Tak na marginesie to trudno mi sobie wyobrazić nazywanie (jednoznaczne określanie) towarów w sklepie jubilerskim, czy z ozdobami do włosów... Tam są wzory niepowtarzalne, jest ich mnóstwo, na dokładkę w wielu kolorach Horror...

Sprzedawca i serwisant kas 21.05.2013 16:37
Oczywiście nie miałem i nie mam zamiaru nikogo straszyć i nie o straszenia rzecz dotyczy ale tego, że osoby prowadzące małe sklepiki, pozwalające im przetrwać w tym mało przyjaznym państwie nie będzie stać na zaawansowaną technologię sprzedaży. Jak wcześniej wspomniałem wydatek na małą kasę już jest na granicy ich możliwości finansowych. A co z kwiaciarka, zegarmistrzem, krawcową, kosmetyczką, itp. też mają kupić komputery, oprogramowanie i drukarki fiskalne aby sprzedawać swoje usługi za marne grosze? Proszę niech Pan poda im pomysł jak z tego mają wybrnąć. Pozdrawiam

Sprzedawca i serwisant kas 20.05.2013 21:54
Witam Państwa. Jest dobrze, pracy będziemy mieć mnóstwo i wór pieniędzy, przez krótki czas jak szturmem ruszą do nas starsze panie prowadzące: kioski, kwiaciarnie, warzywniaki, pasmanterie, itp. Będą kolejki, zapisy na zaprogramowanie kasy (bo one tego nie są w stanie wykonać samodzielnie, jak założył minister finansów. A każda dostawa nowego towaru to nowe kody towarowe - luksus dla serwisów? Po dostawie zamiast sprzedawać towar zamkną sklepik i pojadą do serwisu z kasą. Niestety nie, za chwilę te osoby prowadzące "biznes" zostaną bez grosza - bo przecież trzeba płacić serwisowi za, pracę a sprzedaż będzie spadać. Zysku nie będzie, policjant skarbowy i tak znajdzie powód aby babcię prowadzącą kiosk, która dorabia sobie do emerytury aby kupić lekarstwa, ukarze mandatem bo nie będzie według niego właściwej identyfikacji towaru (skoro tego pojęcia nie zdefiniowano). Szybko zniknie drobny handel, usługi np. zegarmistrzowskie. No bo jak zapisać katalog możliwych napraw np. u tego zegarmistrza w bazie kasy, albo zaprogramować kasę ze wszystkimi możliwymi usługami krawcowej - niech mi powie ktoś z tych mądralińskich co tak chwalą ten pomysł. Ciekawe gdzie wtedy będą wymieniać baterię w zegarku, może w ukochanym hipermarkecie? To rozporządzenie jest szkodliwe dla biednej polskiej małej przedsiębiorczości, rodzącej się w bólach, która istnieje tylko dzięki uporowi prowadzących ją osób. Nie zarabiają, wystarcza im ledwie na pokrycie kosztów, jak po pięciu latach trzeba wymienić kasę (chociaż sprawna technicznie to ma zapełniony moduł fiskalny z woli MF) to po latach tego "biznesu" kupują kasę wartą 1250,- PLN na raty. Taka jest cała prawda. Każdy urzędnik w administracji państwowej i lokalnej zarabia więcej niż te setki tysięcy małych przedsiębiorców, chociaż to oni składają się na ich pensje a traktują przedsiębiorców jak złodziei. Zresztą podejście pełne nienawiści dotyczy też pracobiorców. Myślę, że są to skutki wpajania im przez dziesięciolecia "prawdy" że prywaciarz i rolnik indywidualny to wrogowie ludu. Teraz płacimy za tą politykę wysoką cenę i to jeszcze potrwa. Kończąc powiem tak martwię się o swoich klientów użytkowników kas fiskalnych bo martwię się o los swój i moich pracowników. Wolałbym aby to rynek (czyt. klient) weryfikował czy ktoś ma prowadzić jakąś tam przedsiębiorczość czy nie, zamiast tego zajął się tym Ministra Finansów. A jak rząd zajmie się gospodarką na Saharze do za rok zabraknie tam piasku. Miałam okazję to przez wiele lat przed r.89 i po obserwować. Korporacje mają się świetnie oni już dawno mają drogie systemy IT do prowadzenia sprzedaży i ich problem nie dotyczy. To jest wbity nóż w plecy polskiej przedsiębiorczości, to głupota albo sabotaż. Pozdrawiam Czytelników

27 19.05.2013 16:22
w pijalni piwa z tego co wiem to Ty mój drogi administratorze przebywałeś jeszcze parę lat temu. wielu Twoich znajomych już nie traktuje Cię poważnie, a wręcz stroni od Ciebie. dużo gadasz, mało robisz. mamy wspólnych znajomych na 2 kółkach ale nieważne. istotą tego artykułu jest co innego niż to czy ktoś siedzi w pijalni czy zwalnia księgowych bo ma mylne mniemanie o swojej wiedzy. swoja działalność prowadzę już 2 lata i jakoś nie narzekam na dochód. co prawda nie ma on nic wspólnego z drobnym handlem (zresztą Twój biznes też nie), a opiera się na usługach. co do sponsoringu to opłaca się on jedynie w formie reklamy dla Twojej firmy, a skoro portal nie ma zbyt drogiej marki, to jest to Ci niepotrzebne. o zaniżonych lotach świadczą artykuły sponsorowane, w których wiele komentarzy zgodnych z prawdą jest odrzucanych, żeby nie zabolały przedsiębiorców, którzy zapłacili za emisję artykułu. jeśli tak drażnią Cię komentarze to już żadnego ode mnie nie dostaniesz. pozdrawiam i życzę konsekwencji w swoich przekonaniach a nie powiewania jak flaga na wietrze.

22 19.05.2013 15:15
sam problem rzeczywiście powinien być przemyślany przez władzę, żeby nie doszło do dziwnego paraliżu w drobnym handlu. gdyby obecna prognoza się sprawdziła, to jedynym rozwiązaniem jest sprzęt komputerowy a nie proste kasy fiskalne. oczywiście są to spore koszta, ale i tak są wrzucane w koszta firmy, więc nie ma co panikować (tak samo jak paliwo do aut, naprawy aut, telefony komórkowe itd. itp.). przedsiębiorca i tak jest do przodu bo zwykły Kowalski po otrzymaniu swojej mizernej pensji dopiero opłaca komórkę, paliwo do auta, naprawia auto, a przedsiębiorca przerzuca koszty na firmę, przez co mniej płaci Państwu, a późniejszy zysk jest już na czysto :) może dlatego Państwo wprowadza te durne przepisy żeby zniwelować różnicę między Kowalskim a przedsiębiorcom i zabrać kasę ;) wiem co piszę, bo sam mam teraz firmę, auto w leasingu i ratę lisingową walę w koszta - żyć nie umierać :)

19.05.2013 15:37
Śmiem wątpić, byś jakąkolwiek firmę prowadził. Reprezentujesz bowiem typowy sposób myślenia budżetowca albo pracownika najemnego. Żeby powstał koszt, mysi pojawi się najpierw zysk inaczej mamy do czynienia ze stratą. To najprostsze działanie matematyczne. Niestety Polacy sobie z nim nie radzą. "Przedsiębiorcy", którzy myśleli podobnie, już nie istnieją. To oczywiste, że koszty muszą być z czegoś pokrywane, więc o czym ty człowieku bezmyślny ględzisz. Jeśli nie wypracujesz zysku, nie pokryjesz kosztów. Odwiedzi cię komornik i zlicytuje a firma windykacyjna odbierze ci przedmiot leasingu, bo stanowi własność leasingodawcy. Wykazałeś się absolutnym brakiem wiedzy. Kiedyś podobne banialuki usłyszałem od księgowego, który doradzał mi leasing, jako sposób na zmniejszenie wielkości płaconych podatków. Pożegnałem się z nim następnego dnia. Przestałem korzystać z jego usług. Pewien mój znajomy, który z podobnych rad korzystał dzisiaj już przedsiębiorcą nie jest a nawet musiał na zmywak do Londynu pojechać, by straty odrobić i długi spłacić. Z podobnym sposobem myślenia spotykam się u różnych osób, które przychodzą po sponsoring. Też mówią, że w koszty sobie "wrzucę". Idiotyzm. W żadne koszty sobie nie wrzucę, tylko je sobie niepotrzebnie stworzę. Przecież to oczywiste. Uproszczone działanie: 100 złotych wydaję a zaoszczędzam 19 procent podatku dochodowego, czyli 19 złotych. To faktycznie opłacalny jest interes, żeby komuś frajdę zrobić a do tego narazić się na wyrzucenie tego "kosztu" z ewidencji księgowej, bo urzędnik skarbowy uzna, że koszt nie jest związany z prowadzoną działalnością. Naprawdę, pomyśl, zanim napiszesz coś, co usłyszałeś w pijalni piwa albo u cioci na imieninach, kiedy już wszyscy mieli mocno w czubie.

19.05.2013 16:28
Mariusz masz doskonale rację, ale nadal bedę sie upierał że częśc kupców z rynku lub z małych sklepików zaopatruje się w marketach .... Pisałem nie raz że zamiast jechac do rolnika na wieś po warzywa nasi kupcy jeżdzą do biedronki czy kauflandu kupuja po 0,30 zł lub 0,60 zł za kilogram w przypadku marchewki gdzie osobiście widziałem na rynku na drugi dzien jak ta osoba sprzedała ją po 2 zł z tekstem że to polska ...to samo jest z innymi warzywami i nie tylko. Chcesz bronic POLSKIEGO PRODUCENTA ROLNIKA - kupuj u niego prosto z pola lub z przysłowiowej stodoły a nie w marketach .... To samo sie ty czy polskich hurtowni ... one też niedługo padną...

Opinie

26 czerwca w kraju i na świecie. Od Batorego i „nocy paskiewiczowskiej” po ONZ, Teleexpress, The Clash i szkolne świadectwa

Dziś jest piątek, 26 czerwca, sto siedemdziesiąty siódmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.15, zajdzie o 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Dawid, Jan, Jeremi, Jeremiasz, Paweł i Pelagia. Data dodania artykułu: 26.06.2026 08:23
26 czerwca w kraju i na świecie. Od Batorego i „nocy paskiewiczowskiej” po ONZ, Teleexpress, The Clash i szkolne świadectwa

24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

24 czerwca w historii. Matejko, protesty 1976 roku, Orlęta Lwowskie i dzień, w którym muzyka gra od Jeffa Becka po Tears For Fears Data dodania artykułu: 24.06.2026 09:51
24 czerwca w historii: Matejko, Czerwiec ’76, Orlęta Lwowskie i muzyczne legendy rocznicy

23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

Dziś jest wtorek, 23 czerwca 2026 roku, sto siedemdziesiąty czwarty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Anna, Jan, Józef, Maria, Wanda i Zenon. Data dodania artykułu: 23.06.2026 07:46
23 czerwca w historii. Od Jazdowa i Kościuszki po K2, Brexit i muzykę wolności

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

22 czerwca to jedna z tych dat, w których historia nie idzie spokojnym krokiem przez kartki kalendarza, ale wchodzi na scenę jak orkiestra po pierwszym uderzeniu werbla. Jest tu królewski dokument i narodziny miasta, jest order za męstwo, który do dziś ma w polskiej pamięci ciężar większy niż metal, jest wojna, literatura, zimna wojna i muzyka, która raz brzmi jak country Krisa Kristoffersona, raz jak kolorowy manifest Cyndi Lauper z epoki MTV. Data dodania artykułu: 22.06.2026 08:27
22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:35
John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Dziś jest niedziela, 21 czerwca, 172. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Alicja, Alojzy, Marta, Rajmund, Rudolf, Alban, Marcja, Terencjusz oraz Demetria. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:19
21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

W Konfederacji znów słychać skrzypienie wewnętrznych zawiasów. Tym razem nie chodzi o program, głosowanie w Sejmie czy kampanię wyborczą, lecz o nowe stowarzyszenie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ruch Biało-Czerwoni, zarejestrowany 3 czerwca, miał być — według deklaracji założycielki — przestrzenią działania dla ludzi, którym zależy na Polsce i na pomocy obywatelom pozostawionym samym sobie w sporach z urzędami, instytucjami i państwem. W praktyce inicjatywa stała się kolejnym testem dla delikatnej konstrukcji Konfederacji. Data dodania artykułu: 20.06.2026 12:17
Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”
Festiwal „A może byśmy tak do…Tomaszowa” – Dni Tomaszowa Mazowieckiego 2026

Festiwal „A może byśmy tak do…Tomaszowa” – Dni Tomaszowa Mazowieckiego 2026

Święto miasta pełne koncertów i atrakcjiFestiwal „A może byśmy tak do…Tomaszowa” – Dni Tomaszowa Mazowieckiego 2026 odbędzie się w dniach 26–28 czerwca 2026 roku. Przez trzy dni na mieszkańców i gości czeka bogaty program koncertowy, wydarzenia towarzyszące oraz liczne strefy aktywności przygotowane z myślą o całych rodzinach.Program wydarzeniaW piątek, 26 czerwca, obchody rozpoczną się o 19:00 przemarszem Tomaszowian z Placu Kościuszki ulicami miasta. Tego samego dnia o 20:00 w Parku Miejskim „Solidarność” wystąpią TM Orchestra i Maciej Balcar.W sobotę, 27 czerwca, na Tomaszowskich Błoniach zaplanowano koncerty od godziny 16:30. Na scenie pojawią się Kazzu, wokaliści MCK, Teatr Piosenki MCK, Chór Artis Gaudium, Sarius oraz Happysad.W niedzielę, 28 czerwca, również na Tomaszowskich Błoniach, od godziny 17:00 wystąpią Akcent Zenek Martyniuk, Michał Szczygieł z Zespołem oraz Fun Factory. Przed koncertami odbędą się także pokazy akrobatyki powietrznej przygotowane przez Fundację Astra Fly Academy.Dodatkowe atrakcjeW sobotę i niedzielę w godzinach 17:00–20:00 działać będą specjalne strefy na Tomaszowskich Błoniach oraz na Przystani. W programie znalazły się m.in. Strefa Przedszkolaka, Strefa Mieszkańca, Strefa Mundurowa oraz Strefa Sportu.W ramach wydarzeń sportowych zaplanowano także Turniej Piłki Nożnej o Puchar Prezydenta Miasta oraz Turniej Plażowej Piłki Siatkowej o Puchar Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego.Informacje organizacyjneWydarzenie skierowane jest do mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i wszystkich gości, którzy chcą wspólnie świętować dni miasta. Główne koncerty i atrakcje odbędą się na Tomaszowskich Błoniach, a inauguracja rozpocznie się przemarszem z centrum miasta. Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy?

Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy?

Zakończenie roku szkolnego powinno być świętem uczniów, nauczycieli i rodziców. Powinno pachnieć wakacjami, świadectwami, kwiatami niesionymi trochę z wdzięczności, a trochę z tradycji. Powinno być momentem, w którym młody człowiek słyszy: „dobrze pracowałeś, odpocznij, idź dalej”. Tymczasem coraz częściej szkolna sala gimnastyczna zaczyna przypominać nie tyle miejsce edukacji, ile scenę objazdowego teatru politycznego. Z dekoracją z biało-czerwonych flag, z mikrofonem w ręku, z obowiązkowym przemówieniem i z tą dobrze znaną lokalną przypadłością: polityk musi być wszędzie, nawet tam, gdzie nikt go nie zamawiał. Data dodania artykułu: Wczoraj, 14:59 Liczba komentarzy: 4 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 5
Dzień tych, którzy nie mają działu PR, ale mają telefon zawsze pod ręką Samochody z USA z bogatym wyposażeniem - dlaczego wersje amerykańskie często różnią się od europejskich? Zdrowie ile cię trzeba cenić ?!! Dyskopatia Prognoza pogody na 27 i 28 czerwca. Tomaszów pod czerwoną lampą upału Ponad milion złotych na ratowanie zabytków w powiecie tomaszowskim. Od Krzemienicy po Inowłódz Rowerem do Skansenu i Grot. Tomaszów Mazowiecki z nową inwestycją turystyczną za 120 tysięcy złotych Jaki hotel SPA w łódzkiem wybrać na weekendowy relaks Ponad 6,2 mln zł z KPO dla szpitala onkologicznego w Tomaszowie. Dane, sztuczna inteligencja i bezpieczeństwo pacjentów Kiedy najlepiej umówić wymianę opon w Warszawie Czerwony pasek, czyli polska szkoła w krzywym zwierciadle. Nagradzamy oceny, a potem udajemy, że nie o oceny chodzi Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy? Jaki hotel blisko Łodzi wybrać na spokojny wypoczynek
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Zdziwiony Treść komentarza: Niech mi ktoś wytłumaczy, jak można glosować za udzieleniem bądź nie absolutorium Zarządowi powiatu, który powołano w tym roku i nie realizował budżetu, będącego przedmiotem oceny Rady za ubiegły rok. Jak mnie pamięć nie myli przez cały rok budżetowy 2025 Zarząd powiatu był inny i to oni powinni być oceniani. Źródło komentarza: Koalicja Węgrzynowski - Jodłowski nie udzieliła wotum zaufania Zarządowi Powiatu. Autor komentarza: Pit Treść komentarza: W koncu madry artykul. Zgadzam sie w 100% Bycie radnym, miejskim czy powiatowym, to sluzba mieszkancom. Dlatego do samorządu powinniśmy wybierać ludzi z doświadczeniem zawodowym, niezależnych finansowo, mających własne firmy. Niezależnie od barw partyjnych. Źródło komentarza: Kruk krukowi mandatu nie wygasi. Sprawą Pauliny Sochy zajmie się wojewoda Autor komentarza: Monika Treść komentarza: Nie mają kompetencji czy kwalifikacji ale plecy u rozdającego posadki, by przytulać co miesiąc ogromne wynagrodzenie jak na Tomaszów. Źródło komentarza: Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Autor komentarza: woody Treść komentarza: poprosze o taka analize dla UJAZDU Źródło komentarza: Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy? Autor komentarza: JuZek Treść komentarza: A żem myślał, że Pan Mariusz jesr na L4. Źródło komentarza: Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy? Autor komentarza: Leon Treść komentarza: Sam się wprosił, aż się zapocił. Był w kilku szkołach (biegiem). Cieszta się, że Macierewicza nie przyprowadził :-) Źródło komentarza: Szkoła czy polityczna scena? Uczniowie, czy publiczność dla partyjnych działaczy?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama