Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 8 sierpnia 2026 12:53
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Sto lat temu Władysław Reymont otrzymał Nobla za powieść "Chłopi"

13 listopada 1924 roku Akademia Szwedzka przyznała Literacką Nagrodę Nobla Władysławowi Reymontowi za powieść "Chłopi". Akademicy docenili "uniwersalizm powieści, archetypiczność postaci, harmonię kompozycji, epicki rozmach, plastyczność obrazowania", uznając "Chłopów" za "prawdziwy epos prozą".

W uzasadnieniu werdyktu z 1924 r. Komitet Noblowski pisał, że +Chłopi+ to arcydzieło, +prawdziwy epos prozą+; podkreślano uniwersalizm powieści, archetypiczność postaci, harmonię kompozycji, epicki rozmach, plastyczność obrazowania. Ujęła akademików prawda o polskim ludzie – jakkolwiek ją rozumieli – oraz prawda o człowieku w ogóle: jego namiętnościach, lękach, nadziejach, pragnieniach, troskach. Nade wszystko jednak dostrzegli w +Chłopach+ mocną wiarę w potęgę życia - pisano, że to +potężny hymn na cześć życia+, co w okresie wychodzenia Europy z powojennej traumy mogło mieć dla werdyktu niebagatelne znaczenie" - powiedziała PAP literaturoznawczyni dr. hab. Beata Utkowska, profesor Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Czy Nobel dla Reymonta, którego konkurentami do nagrody byli m.in. Tomasz Mann i Maksym Gorki, był uwarunkowany politycznie? Według badaczki z UJK europejska opinia publiczna po I wojnie światowej zainteresowana była kulturą nowo powstałych państw i te okoliczności mogły premiować pisarzy z krajów, które odzyskały niepodległość; nie to jednak przesądziło o wyborze Reymonta.

"Naiwnością byłoby sądzić, że bez aktywności polskich dyplomatów, przede wszystkim pracowników poselstwa w Sztokholmie: Konrada Czarnockiego i Alfreda Wysockiego, uhonorowanie Reymonta byłoby możliwe, ale wydaje mi się, że dokumenty, do jakich mamy dziś dostęp, pozwalają wreszcie odrzucić tezy o jakichś wielkich spiskach i rozstrzygających politycznych kontekstach. Chłopi są powieścią wybitną; w 1924 r. Komitet Noblowski uznał, że najwybitniejszą" - zaznaczyła.

Był to drugi w historii literacki Nobel dla polskiego pisarza - 20 lat wcześniej nagrodę otrzymał Henryk Sienkiewicz za powieść o początkach chrześcijaństwa "Quo vadis". Zdaniem prof. dr hab. Doroty Samborskiej-Kukuć, literaturoznawczyni z Uniwersytetu Łódzkiego, oba tak różne od siebie dzieła łączyła jedna istotna cecha - uniwersalność. O ile bowiem wielu pokoleniom Polaków bliższe były pisane ku pokrzepieniu serc "Potop" czy nawet cała "Trylogia", o tyle w XIX wieku, gdy dominującą religią pozostawało chrześcijaństwo, wartości prezentowane w "Quo vadis" miały wydźwięk ponadnarodowy.

"Zdaję sobie sprawę z tego, że kiedy wybuchła I wojna światowa, Niemcy uznali powieść Reymonta za wartą czytania, bo - ich zdaniem - pokazywała polską mentalność, ale to jest tylko część prawdy o tej książce. Moim zdaniem autor opisał w +Chłopach+ uniwersalną organizację pewnej gromady związanej z ziemią. Byłabym daleka od wszelakich nowoczesnych interpretacji: ekokrytycznych, politycznych, nawet genderowych. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem takich eksperymentów, które pokazują bardziej badacza, a mniej autora i jego dzieło; dla mnie to jest po prostu bardzo uniwersalny portret pewnej zbiorowości, którą rządzą określone prawa, trzymające tę wspólnotę w jedności" - zaznaczyła w rozmowie z PAP prof. Samborska-Kukuć.

Literaturoznawczyni z UŁ podkreśla też znaczenie bogactwa języka, jakim zostali napisani "Chłopi"; w jej opinii same opisy przyrody są w powieści tak dynamiczne, że mogłyby zastąpić najbardziej wyrafinowane dialogi. "To musiało zachwycić" - dodała.

Mimo że powieść doczekała się wielu adaptacji scenicznych i filmowych prof. Samborska-Kukuć uważa, że żadna z nich nie oddaje prawdziwych intencji autora. Krytycznie wyraża się o filmie w reż. Jana Rybkowskiego, który - z powodów politycznych, bo był to okres PRL - skupia się na pokazaniu folkloru i jest "strasznie przygnębiający", podczas gdy jej zdaniem "Chłopi" tacy nie są, bo wszystko, co się w nich dzieje, jest po prostu naturalne. Badaczka nie rozumie także, czym kierowali się autorzy filmu animowanego z 2023 roku, bo zaprezentowane w nim postaci są "ładne, ale nie mają nic wspólnego ze stworzonymi przez Reymonta".

Najwięcej nieporozumień interpretacyjnych w "Chłopach" dotyczy postaci Jagny. W powszechnym odbiorze - prawdopodobnie ma to związek z filmowymi adaptacjami - jest odbierana jako postać naładowana seksualnością.

"Ja uważam, że tak jak Gustaw Flaubert mówił +Madame Bovary to ja+, Władysław Reymont mógłby powiedzieć, +Jagna to ja+. On od najmłodszych lat czuł się marginalizowany, inny, nierozumiany przez otoczenie. Jagna też jest inna i ta inność jest podszyta jej swobodą, niekoniecznie seksualną" - podkreśliła prof. Samborska-Kukuć.

Badaczka z UŁ wspomina też, że ogłoszony 13 listopada 1924 roku werdykt Komitetu Noblowskiego u samego nagrodzonego zamiast radości wywołał rozgoryczenie.

"Oszołomiony jestem tą niespodzianką. I w takich okolicznościach przyszła, że wygląda na gorzką ironię życia. Bo na cóż mi to wszystko? Chory jestem, miałem świeżo zapalenie płuc, jeszcze z trudem przechodzę z pokoju do pokoju. Żyję odosobniony i na srogiej diecie. Odszedłem wewnętrznie od świata i od spraw jego. Nieznany wczoraj i lekceważony nawet przez rodaków, dzisiaj muszę brać pozę i twarz sławnego człowieka. Czy to nie warte śmiechu?" - napisał Reymont 14 listopada w liście do przyjaciela, dziennikarza Wojciecha Morawskiego.

"Nagroda Nobla, pieniądze, sława wszechświatowa i człowiek, który bez zmęczenia wielkiego nie może się rozebrać. To istna ironia życia. Urągliwa i prawdziwie szatańska" - to z kolei słowa z listu do Alfreda Wysockiego.

W późniejszej korespondencji, gdy pisarz nieco oswoił się ze swoją sytuacją, nadal pisał do przyjaciół, że nagroda "spadła na niego jak kamień" i że doznaje w związku z nią "przytajonych głęboko upokorzeń". Te często przytaczane cytaty pokazują, że Reymont był rozgoryczony i przygnębiony, bo nagroda i uznanie przyszły nie wtedy, kiedy powinny. Zaledwie 57-letni wówczas pisarz był tak schorowany, że nie był w stanie uczestniczyć w ceremonii w Sztokholmie i w jego imieniu nagrodę odebrał polski przedstawiciel dyplomatyczny w Szwecji Alfred Wysocki.

Nowe światło na stan psychiczny noblisty rzucają badania przeprowadzone przez prof. Samborską-Kukuć, które dotyczą tzw. życiorysu nicejskiego Reymonta. Akademia Szwedzka zwróciła się do pisarza z prośbą o napisanie życiorysu, który miał być zamieszczony w ukazującym się co roku w Sztokholmie czasopiśmie "Les Prix Nobel". Maszynopis tekstu, który opublikowano w 1926 r., znajduje się w Bibliotece Ossolińskich. O dokumencie wspominał jeden z biografów Reymonta Witold Kotowski i za nim cytowali go inni badacze, nie zaglądając do oryginału - być może dlatego, że został napisany po francusku. Literaturoznawczyni z UŁ przetłumaczyła go na język polski - wydał jej się "dziwaczny".

"Moja hipoteza jest taka, że pisał to sam Reymont - w Nicei, w kwietniu 1925 roku, a więc pół roku po otrzymaniu Nobla. Sam fakt spisania najważniejszych wydarzeń w życiu nie jest zdumiewający, bo pisarz robił to wielokrotnie. Tym razem jednak w szczególny sposób - jak na laureata Nobla - dobrał proporcje, bo 80 proc. życiorysu, zajmującego około dziewięciu stron, stanowią wspomnienia z dzieciństwa i wczesnej młodości. Zaledwie kilka akapitów na ostatniej stronie poświęcił swojej twórczości, przy czym jest ona wspomniana jedynie z tytułów" - wyjaśniła prof. Samborska-Kukuć.

Większość tekstu, który ukazał się w "Les Prix Nobel", to Reymonta "straszna opowieść o życiu"; o jego ojcu tyranie, ultrakatolickiej rodzinie, która tłamsiła młodego artystę, o wędrówkach z teatrem amatorskim i utarczkach z aktorami, a wreszcie o wyczerpującej, okropnej, nędznie płatnej pracy na kolei. Każdy epizod został tak opisany, by pokazać skrajne udręczenie pisarza przez różne okoliczności zewnętrzne, m.in. wielokrotnie wraca on do dręczącego go braku wykształcenia.

"Reymont podkreślał, że był ciągle bity, że był zmuszany do nauki gry na fortepianie i przez to jej nie cierpiał. W domu nie tolerowano jego zainteresowania literaturą i to jest lejtmotyw pojawiający się we wszystkich życiorysach pisarza. Jego pisanie spotykało się zawsze ze sprzeciwem, naganą i pokazaniem, że to nie jest coś poważnego. Przy okazji hiperbolizuje swoje kompetencje, pisząc, że już w dziewiątym roku życia znał doskonale całą literaturę polską i jej tłumaczenia. Czujemy tu konfabulację Reymonta, ale nie w tym rzecz; on nieustannie podkreśla, że cały świat był przeciwko niemu" - wyjaśnia badaczka.

W jej opinii wszystkie niedole, które Reymont skwapliwie wylicza, mają pokazać światu, że oto jest noblista, który miał talent i dzięki temu sam siebie stworzył; właściwie zaś wykreowała go literatura, którą czytał, podczas gdy realne otoczenie go odrzuciło. "To jest gorzkie, na granicy depresji i melancholii, bo i puenta tego życiorysu jest bardzo smutna. Reymont pisze, że ma jeszcze mnóstwo pomysłów, które chciałby zrealizować, ale zadaje sobie pytanie: +czy śmierć się na to zgodzi?+ Dla mnie było to bardzo smutne i porażające, bo pisze to człowiek, który dostał najważniejszą nagrodę literacką, a nie potrafił się z niej cieszyć" - zaznaczyła.

W ostatnich miesiącach życia Reymonta - a zmarł 5 grudnia 1925 r. w Warszawie - nastroju nie poprawiały mu z pewnością różne pogłoski, jak ta o "spisku prawicowców", któremu miał zawdzięczać Nobla. Jak wyjaśniła prof. Beata Utkowska, mit ten narastał etapami i zrodził się jakieś pół roku po przyznaniu Reymontowi nagrody. Wiosną 1925 r. pisarz wstąpił do PSL "Piast", a 15 sierpnia Wincenty Witos zorganizował ku jego czci ogólnochłopskie dożynki w Wierzchosławicach. Tym samym Reymont i Nagroda Nobla wplątani zostali do lokalnych gier oraz sporów partyjnych. Funkcję marszałka Sejmu pełnił od kilku lat Maciej Rataj, czołowy działacz "Piasta", Witos w 1923 r. przez pół roku był premierem. "To był dobry grunt do powstania legendy o zasługach polityków w zainteresowaniu i przekonaniu Akademii Szwedzkiej do Reymonta i +Chłopów+" - dodała literaturoznawczyni z UJK.

Kilka lat później swoje do tej legendy dołożył Jan Lorentowicz, w młodości przyjaciel Reymonta, w późniejszych czasach przyjaciel Żeromskiego i wielbiciel jego talentu. W 1934 r. opublikował w "Kurierze Porannym" artykuł o znamiennym tytule - "Nagroda, która go nie doszła" – i nadtytule: "Dlaczego Żeromski nie otrzymał nagrody Nobla?".

"To w tym artykule padają oskarżenia, że przyznanie Nobla Reymontowi, a nie Żeromskiemu, było efektem rozgrywek politycznych. Wedle Lorentowicza rządy Witosa, a potem Władysława Grabskiego uważały Reymonta za +swojego+, Żeromskiego natomiast za przedstawiciela opozycji – i politycznymi naciskami utrąciły kandydaturę autora +Popiołów+ w Akademii Szwedzkiej. Lorentowicz powtórzył te tezy w książce +Spojrzenie wstecz+, dwukrotnie wydawanej, czym utrwalił i spopularyzował swoją wersję zdarzeń. I wreszcie w 1972 r. opublikował swoje wspomnienia Henryk Dzendzel, sekretarz PSL +Piast+ w latach 1922-1925. Nie tylko podtrzymał mit spisku, ale niemal przekonał swoją opowieścią, że najważniejszą wówczas sprawą dla polskich elit politycznych i dyplomatycznych była Literacka Nagroda Nobla" - podkreśliła prof. Utkowska.

Dopiero kilka lat temu, po otwarciu archiwów Akademii, dowiedzieliśmy się z protokołów Komitetu Noblowskiego, że Żeromski nigdy na nagrodę nie miał szans, a w przypadku Reymonta od początku w grę wchodzili tylko "Chłopi". Badaczka z UJK zaznaczyła w rozmowie z PAP, że akademicy szwedzcy uważali prozę Żeromskiego, po pierwsze - za uwikłaną politycznie, po drugie – za artystycznie słabą: zbyt emocjonalną, pesymistyczną, rozchwianą kompozycyjnie, pogmatwaną, nużącą.

"Paradoks polega na tym, że wszystkie te cechy pisarstwa autora +Ludzi bezdomnych+, które czyniły z niego przywódcę duchowego całego pokolenia - a nawet kilku pokoleń - inteligencji polskiej, wykluczały go z grona poważnych kandydatów do Nobla. Była to proza poruszająca sprawy ściśle polskie, adresowana do rodaków mieszkających w zaborze rosyjskim – i rozumieli to członkowie Komitetu Noblowskiego, którzy w protokołach pisali, iż wyjątkowe uznanie, jakim cieszy się Żeromski w naszym kraju, podyktowane jest raczej względami narodowymi niż artystycznymi. Ten sąd sformułowany został już w 1922 r., przed słynnym atakiem Friderika Bööka na +antygermański+ +Wiatr od morza+, i powtarzany był w latach: 1923 i 1924" - tłumaczy prof. Utkowska.

To wszystko, czego akademicy szwedzcy nie znaleźli w całej prozie Żeromskiego, dostrzegli i docenili w jednym jedynym utworze Reymonta – w "Chłopach". Bo z tych samych, do niedawna utajnionych archiwów wiemy, że pozostałą twórczość pisarza oceniali bardzo nisko, wspominali wręcz o rzeczach małowartościowych i pozbawionych smaku. Prof. Utkowska zwróciła uwagę, że już w opinii z 1922 r. pojawia się w noblowskich protokołach hipoteza, że "Chłopi" jako dzieło o ogromnym znaczeniu artystycznym i ogólnoludzkim "być może" zasługują na Nagrodę Nobla. To wahanie dwa lata później przekuło się w pewność.(PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Groźby z Białego Domu, dwa ważne głosowania w polskim Senacie, kolejna odsłona wojny energetycznej i dramat cywilów w Ukrainie. Czwartek, 6 sierpnia 2026 roku, przyniósł wydarzenia, które pozornie dzielą tysiące kilometrów. W rzeczywistości łączy je jedno słowo: bezpieczeństwo. Militarne, energetyczne, polityczne i ekonomiczne. Data dodania artykułu: 06.08.2026 23:36
Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Polecane

Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Ujazd wybrał wykonawcę altany. Inwestycja na działce rekreacyjno-sportowej ruszy po podpisaniu umowy Wielki dzień małych bohaterek. Pod Tomaszowem pszczoły dały początek niezwykłej rodzinnej marce Słońce wraca nad Tomaszów. Spokojna sobota, a w niedzielę nawet 26 stopni Nocny Teatr zagrał nad Pilicą. Letnia Scena nie zwalnia – za tydzień Voice Ekipa Tomaszowskie Centrum Zdrowia zaprasza na praktyki i staże w nowej lokalizacji Strażacy z gminy zmierzyli się na stadionie. Znamy wyniki zawodów OSP Polowania zbiorowe w gminie Lubochnia. Znamy 12 terminów – pierwsze już 5 września Letnie ślizgawki wracają do Areny. Sprawdź, co oznacza to dla mieszkańców Koniec „zabiegów walizkowych”. NFZ zmienia zasady. Co to oznacza dla pacjentów z Tomaszowa? Strzelcy z Tomaszowa ćwiczyli maskowanie w lesie. Była teoria i praktyka Zmiana dowództwa w PKW KFOR. Polski kontyngent kontynuuje misję w Kosowie
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: dziękuję za wyjaśnienie teraz już będę wiedział ale nie będę stosował tego nazewnictwa Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W ogóle nie chce mi się w całości czytać tego tekstu powyżej. Ten tekst pokazuje tę totalną siermięgę, a może nawet i to totalne oszustwo, dotyczące tego MBA, które to MBA traktuje się, jak wybawienie dla różnych, lokalnych, mniej lub więcej debilnych, tzw. działaczy i formujących lokalne społeczności. To MBA, to jest dokładnie to samo, co kiedyś działało przy KC PZPR: tam była taka niby naukowa szkoła partyjnych działaczy PZPR. Podsumowanie: komuna, na czele z towarzyszem czarzastym ma się u nas dalej bardzo dobrze... Źródło komentarza: Nie tylko MBA. Także retoryka i dyplomy za publiczne pieniądze. Co zyskali mieszkańcy Tomaszowa? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Dziecko drogie: Janka i Grzesia znam dobrze i równie dobrze znałem innych, poprzednich prezesów ( Jasiu Piątek, śp. Koszuta), a byłem również w radzie nadzorczej. Z tych informacji wynika, że chyba byłem członkiem spółdzielni - co?! Więc nie pier... mi tutaj dziewucho jakichś, tanich farmazonów. Jeśli akurat nie masz dobrych, łóżkowych układów z partnerem, to już nie moja wina. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: No i bardzo dobrze myślisz, ale tylko w sprawie tego swojego rowerka. Twój, ekologiczny (totalnie głupi) mózg ogarnia tylko ten Twój obsrany rowerek i te obsrane topole, ale już nie obejmuje tego, że przy znacznie większej hali nie będzie miejsca dla tych Twoich, obsranych topoli. . Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Ewa Treść komentarza: Totalne chamstwo i prostactwo prezentujesz. Taki ktoś nie może być zwolennikiem PiSu. W PiSie są w większości ludzie wykształceni na poziomie. Powściągliwi w obelgach i ubliżaniu. Człowieku kim Ty jesteś, kogo reprezentujesz?. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ewa. Treść komentarza: Ostro , głupio i bez sensu masa epitetów które świadczą o Twoim bardzo niskim poziomie .Tykanie przez użycie samych imion osób ze spółdzielni to objaw Twojego prostactwa i flustracji. Człowieku układy komunistyczne odeszły wraz z komunizmem. Zapewniam Cię że Pan Prezes Jan Nowakowski wyrósł dawno z takich pojęć jak,, komunistyczny układ". Masz alerię na starą ideologię, weż coś na opanowanie i nie obrażaj ludzi .Członkowie spółdzielni nie są "ciemną masą" no chyba że są Twojego pokroju. To że nie doszło do walnego zgromadzenia to bardzo dobrze się stało. Do Twojej wiadomości nie pracuję w spółdzielni, nie mam też w niej układów nie bywam na walnych zebraniach. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Reklama
Reklama
Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientówWygodna pozycja siedzącaOchrona przed napięciami mięśniowymiOdciążenie kręgosłupaSeat Comfort to idealne rozwiązanie dla osób szukających komfortu i prawidłowego ułożenia ciała podczas siedzenia. Dostosowująca się do ciężaru użytkownika pianka z pamięcią kształtu umożliwia właściwą pozycję i równomierne rozłożenie ciężaru ciała. Dzięki temu odciążony jest kręgosłup, co niweluje odczucie zmęczenia podczas czynności wykonywanych na siedząco. W zajęciu prawidłowej pozycji pomagają dodatkowe wyprofilowania pod uda.Poduszka uniwersalna ze względu na swoją elastyczność i możliwość dopasowania do miejsca, w którym jest stosowana. Idealna do wykorzystania w domu, pracy, samochodzie lub na wózku inwalidzkim. Spód wykonany jest z materiału antypoślizgowego, dzięki czemu poduszka nie przesuwa się i w przeciwieństwie do innych tego typu wyrobów, doskonale działa ze śliskimi powierzchniami (np. metal, tworzywo sztuczne).Wskazania: Profilaktyka w powstawaniu odleżyn, przeciążenie odcinka lędźwiowego kręgosłupa, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, wymuszona długotrwała pozycja siedząca.Przeciwwskazania: Nie stwierdzonoKonserwacja: Pianka z pamięcią kształtu nie nadaje się do prania. Pokrowiec zewnętrzny jest zdejmowalny i może być prany w temperaturze do 30°C/ 86°F. Ze względu na sposób transportu, poduszka po wyjęciu z opakowania może mieć "zapach fabryczny". Aby zniknął, przed pierwszym użyciem, wystarczy przewietrzyć poduszkę.Skład:Poduszka: 100% PUPoszewka (góra i boki): 93% poliester, 7% spandex, z uchwytem z bokuPoszewka (spód): 100% poliester z kropkami antypoślizgowymiWymiary: 45X 37X9cmGęstość: 45kg/m3

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama