Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 12 października 2026 08:59
Reklama
Reklama

Terapeuta: odpowiedzialności za wychowanie nie możemy zostawić sieci (wywiad)

Rodzice boją się zajrzeć do telefonu dziecka, choć może ono doświadczać przemocy albo krzywdzić innych. Odpowiedzialności za wychowanie nie możemy zostawić sieci – powiedział PAP terapeuta uzależnień Daniel Dziewit. Jego zdaniem młodzi potrzebują granic, autorytetów i uwagi dorosłych.

PAP: Po doniesieniach o przemocy w szkołach pojawiają się kolejne groźby publikowane przez nastolatków. Czy młodzi ludzie inspirują się nawzajem?

Daniel Dziewit, terapeuta uzależnień: Naśladownictwo jest stare jak świat. Trudno przypuszczać, żeby rodzic powiedział dziecku: „weź nóż do szkoły” albo „napisz w mediach społecznościowych, że zrobisz komuś krzywdę”. Takie inspiracje przychodzą z sieci – tam młody człowiek spotyka ludzi, o których jego rodzice nie mają pojęcia, i może zostać przez nich nakłoniony do różnych zachowań.

Kilka lat temu w moim gabinecie usiedli rodzice piętnastolatka. Rozmowę rozpoczęli od pytania: „czy my jesteśmy złymi rodzicami?”. Okazało się, że ustalili PIN do telefonu syna i zajrzeli do środka. Mieli poczucie winy, że naruszyli jego prywatność.

Zapytałem, co znaleźli. Chłopiec nagrał siebie w intymnej sytuacji, zmontował film i wysłał go obcym ludziom przez Discord. Z korespondencji wynikało, że to oni go do tego nakłonili. Rodzice odkryli coś, co mogło wskazywać na zagrożenie dla ich dziecka, ale najbardziej zajmowało ich pytanie, czy wolno im było zajrzeć do telefonu.

PAP: A pan co im odpowiedział?

D.D.: Zapytałem: „dlaczego uważacie państwo, że jesteście złymi rodzicami?”. Przecież ustalili coś ważnego dla bezpieczeństwa i zdrowia psychicznego syna. To nie była sytuacja, którą można było sprowadzić do nadmiernego korzystania z gier czy mediów społecznościowych. W mojej ocenie wymagała przyjrzenia się temu, co dzieje się z chłopcem, być może także diagnozy psychiatrycznej.

Ten przykład pokazał mi, jak łatwo rodzice odbierają sobie prawo do opieki nad dzieckiem w świecie cyfrowym. Uważają, że nie powinni sprawdzać, z kim ono rozmawia, na jakich platformach przebywa i do czego ktoś je namawia – bo to jego prywatność.

Prawo do prywatności, również korespondencji, jest oczywiście ważne. Ale musimy rozmawiać także o obowiązku chronienia dziecka. Jeżeli rodzic nie wie, jakie wiadomości do niego przychodzą i co ono samo wysyła w świat, może nie dostrzec zagrożenia.

PAP: W domu dziecko jest spokojne, siedzi przy komputerze, nie wraca późno w nocy. Rodzic myśli: przynajmniej wiem, gdzie jest.

D.D.: I wydaje mu się, że nic złego się nie wydarzy. Że to tylko niewinne filmiki, że jego dziecko nikt do niczego nie zwerbuje, a kontrola rodzicielska świetnie działa. To nie zawsze wynika z wygody czy z tego, że dorosłemu nie chce się interesować – czasem naprawdę jest przekonany, że jego rodziny problem nie dotyczy.

Tymczasem dziecko może być aktywne na forum ekstremistycznym albo uczestniczyć w grupie, która krzywdzi innych. Sam fakt, że siedzi w swoim pokoju, nie mówi nam, z kim ma kontakt i co za chwilę może się wydarzyć.

Jestem zdecydowanie za tym, żeby rodzice interesowali się także interakcjami: wiadomościami, rozmowami, grupami. Urządzenie wręczone dziecku w prezencie nie zwalnia dorosłego z odpowiedzialności za jego bezpieczeństwo.

PAP: W piątek policja poinformowała, że rodzice dwóch 15-latków zgłosili się z nimi na komendę w Ciechanowie i poinformowali, że ich synowie wrzucili do sieci filmik, na którym grozili przemocą. To dobrze, że „donieśli” na swoje potomstwo?

D.D.: Bardzo dobrze, brawo, dali wyraz swojej troski. Jeżeli będziemy chronili dzieci przed każdą konsekwencją ich zachowania, to czego je nauczymy? Czyny w sieci mają skutki, tak samo jak czyny poza nią. Nie możemy udawać, że zamieszczona groźba albo upokorzenie drugiego człowieka przestają mieć znaczenie, bo „wydarzyły się na ekranie”.

Znam przypadek grupy hejterskiej założonej przez uczniów szóstej klasy. Najpierw wyzywali chłopca w internecie, później przemoc przeniosła się do szkoły, pojawiły się także groźby przemocy seksualnej.

Jedno z dzieci powiedziało o tym rodzicom. Szkoła poprosiła o zrzuty ekranu, ale rodzice odmówili ich udostępnienia, zasłaniając się prywatnością. Skupili się na ochronie własnych dzieci przed konsekwencjami. A co z chłopcem, który był zaszczuwany? Co z jego krzywdą psychiczną?

Gdyby dorośli przekazali te materiały i zostały wyciągnięte konsekwencje, dzieci mogłyby się czegoś nauczyć. Tymczasem osoba, która założyła grupę, na koniec roku dostała wzorową ocenę zachowania.

PAP: Czy szkoła widzi w ogóle to, co dzieje się między uczniami po lekcjach?

D.D.: Czasem widzi skutki bardzo szybko. Niedawno prowadziłem warsztaty offline z pierwszoklasistami w szkole średniej. Znali się od około półtora miesiąca, a pedagog już mówił o potwornej wojnie na grupach: szydzeniu, wyśmiewaniu, obgadywaniu. Klasa była pokłócona, zanim ci młodzi ludzie zdążyli się dobrze poznać, a pierwsze wrażenie zostało zepsute.

Dlatego uważam, że trzeba przyjrzeć się klasowym grupom w komunikatorach. Powstają pod hasłem wymiany informacji o lekcjach czy zadaniach i zazwyczaj nie mają dorosłego administratora, a pojawia się na nich przemoc: słowna, obrazkowa, poprzez filmy i memy. Rodzice nie mają o tym bladego pojęcia.

PAP: Przecież taką grupę nieraz pomagają założyć właśnie dorośli.

D.D.: To jest nieszczęście, bo często robią to nauczyciele, którzy zachęcają dzieci, nawet z młodszych klas, które jeszcze nie osiągnęły wymaganego przez prawo „wieku dojrzałości cyfrowej”, czyli 13 lat, do zakładania takich grup np. na WhatsAppie i w ten sposób przyzwyczajają dzieci do platform, na których nie powinny jeszcze mieć kont. Sami wpychają dzieciaki w paszczę cyfrowych molochów, a później mają pretensje, że nie mogą się one oderwać od telefonu.

Mówię mocno: przestańmy być naganiaczami wielkich firm technologicznych. Nie namawiajmy dzieci do omijania regulaminów w imię tego, że łatwiej będzie przesłać informację o pracy domowej. Na początek sami respektujmy zasady.

Postuluję likwidację takich grup na WhatsAppie i powrót do relacji twarzą w twarz. Grupa, która miała służyć szkole, może jeszcze mocniej przykleić ucznia do smartfona, a dorosły nie wie, do jakiej następnej grupy dziecko trafi.

PAP: Rodzice boją się stawiać granice. Niekiedy mówią wprost, że boją się własnych dzieci.

D.D.: Słyszę to w swojej pracy. Rodzic boi się syna, który po ograniczeniu internetu reaguje agresją, albo córki, która grozi, że się samookaleczy czy targnie na własne życie. Zdarzają się rzucanie przedmiotami, ucieczki z domu, trzaskanie drzwiami, a także podniesienie ręki na rodzica.

Dowiedziałem się niedawno o matce, która śpi z routerem pod poduszką, żeby ograniczyć dzieciom niekontrolowany dostęp internetu nocą – sam zakaz nie wystarczy. To pokazuje, w jakiej sytuacji się znajdujemy.

Oczekujemy, że dziecko samo zapanuje nad korzystaniem z platform zaprojektowanych tak, aby jak najdłużej zatrzymywać jego uwagę. Przecież także dorosłym trudno się oderwać. Sięgają po telefon, scrollują, bo to ich odstresowuje, pozwala na chwilę przestać myśleć. Jeśli potrafią nad tym panować, nie ma problemu. Ale dlaczego zakładamy, że nastolatek zawsze będzie potrafił?

PAP: Czy sam zakaz wystarczy, żeby naprawić sytuację?

D.D.: Potrzebna jest edukacja dorosłych i trzeba traktować ją poważnie. Na jednym z moich niedawnych szkoleń było trzydziestu nauczycieli i jeden rodzic. Jeden. Tymczasem bez rodziców trudno cokolwiek zmienić.

Dorośli też są przebodźcowani, informacje im uciekają. Nie każdy wie, czym jest Discord, nie każdy śledzi zjawiska związane z patostreamingiem czy przemocą w sieci. Ale jeżeli mamy chronić dzieci, musimy poznać świat, w którym one spędzają tyle czasu.

Edukacja cyfrowa nie może kończyć się na kilku spotkaniach po tragedii. Warsztaty powinny odbywać się częściej, a szkoła przeznaczać więcej miejsca na te sprawy.

PAP: Czego, pana zdaniem, brakuje młodym ludziom poza ekranem?

D.D.: Ruchu, wysiłku fizycznego, wymagań, podniesionej poprzeczki.  Jak i docenienia w realnym świecie. Żeby ktoś powiedział: „lubię cię”, „doceniam to, co zrobiłeś”, „wystartowałeś w olimpiadzie z polskiego, fantastycznie”. „Pojechałeś na zawody? Pięknie. Nawet jeśli nie zająłeś miejsca na podium, podjąłeś wysiłek”.

Ekran jest atrakcyjny, daje wiele emocji. Tymczasem młody człowiek potrzebuje także powodów, żeby wyjść z domu, zaangażować się, zrobić coś dla innych. A zdarza się, że ludzie, którzy robią coś dobrego i mogliby stać się autorytetami, są w sieci miażdżeni hejtem, zazdrością, zawiścią.

Nie chodzi mi o powiedzenie, że dzieci są złe albo głupie, a wszyscy dorośli zawiedli. Chodzi o powrót do podstaw: zainteresowania dzieckiem, stawiania mu granic, wymagań i szacunku dla drugiego człowieka.

PAP: Mówi pan o potrzebie docenienia i zaangażowania. A czego brakuje młodemu człowiekowi, który szuka uznania w grupie fascynującej się zabijaniem? Dlaczego mordercze, nihilistyczne treści mogą być dla niego atrakcyjne?

D.D.: Moim zdaniem brakuje mu także wartości, poczucia sensu, autorytetów i granic. Potrzebuje drogowskazów: co jest dobre, co jest krzywdą, dlaczego życie drugiego człowieka zasługuje na szacunek. Jeżeli słyszy od dorosłych, że wszyscy są głupi, zakłamani albo nic niewarci, to na kim ma się oprzeć? Samo powiedzenie „myśl samodzielnie” nie wystarczy, żeby nastolatek potrafił ocenić wszystko, co podsuwa mu internet.

Autorytetem może być rodzic, nauczyciel, trener – ktoś, kto ma dla niego czas, dotrzymuje słowa i sam przestrzega zasad, których wymaga. Kto potrafi zarówno docenić, jak i powiedzieć: „nie zgadzam się, żebyś krzywdził innych”. Granice pokazują dziecku, że dorosły interesuje się jego życiem i nie zostawi go samego z trudnymi decyzjami.

Jeżeli młody człowiek nie czuje się ważny w domu czy w szkole, może szukać uznania gdzie indziej. Trafia do grupy, w której ktoś go zauważa, daje mu poczucie przynależności, a potem podnosi poprzeczkę: pokaż, że się nie boisz, zrób coś mocniejszego. To nie znaczy, że brak uwagi musi prowadzić do przemocy, jednak warto zapytać, kto i za co docenia nasze dziecko, zanim zacznie ono zdobywać uznanie cudzą krzywdą.

PAP: Przywołam przykład Chin: tam ograniczono nieletnim czas grania w sieci do jednej godziny dziennie i to tylko w soboty niedziele i święta, a przestrzeganie tych ograniczeń podlega kontroli. Tylko jak daleko możemy się posunąć? Chcemy, żeby rodzice pilnowali dzieci, ale chyba nie chcemy totalnej kontroli nad społeczeństwem?

D.D.: Patrzę na te rozwiązania przede wszystkim z perspektywy problemu uzależnień. Chińczycy dostrzegli, że młodzi ludzie tracą motywację do nauki, pracy, budowania relacji, i uznali, że trzeba zareagować. W mojej ocenie ograniczanie czasu grania służy ochronie zdrowia psychicznego. Gra jest rozrywką, więc nie traktowałbym takich ograniczeń tak samo, jak kontrolowania aktywności politycznej czy cenzurowania poglądów.

PAP: Ale kontrola tego, kto, kiedy i na jakim koncie gra, nadal jest kontrolą. Jak wyegzekwować odpowiedzialność rodziców, nie wchodząc zbyt głęboko w życie rodziny?

D.D.: Nie mam gotowego projektu przepisów. Uważam jednak, że rodzice powinni ponosić także odpowiedzialność karną za zaniedbania w świecie cyfrowym. Jeśli dorosły ignoruje zagrożenie, nie interesuje się tym, co robi dziecko, lekceważy ograniczenia wieku na platformach, a później dochodzi do krzywdy, nie możemy pomijać jego odpowiedzialności.

Ponosimy konsekwencje różnych zaniedbań. Jeśli ktoś nie dopilnuje psa i ten pogryzie człowieka, odpowiada za to. Tym bardziej powinniśmy rozmawiać o konsekwencjach zaniedbania obowiązków wobec dziecka, które zmanipulowane w sieci krzywdzi drugiego człowieka.

Wierzę, że można opracować rozwiązania, które będą chroniły dzieci i dorosłych, uwzględniając również prawo do prywatności. Moim zdaniem bez konsekwencji za zaniedbania sama rozmowa i apelowanie o empatię nie wystarczą. Natomiast wiem, jak nazwałbym zbiór norm prawnych temu poświęconych – lex Daria, ku upamiętnieniu 37-letniej kobiety, matki dwojga dzieci, zabitej w szkole w Leszczydole-Nowinach przez piętnastolatka.

PAP: Co powinno być najważniejsze, kiedy rozmawiamy o nieletnim sprawcy przemocy?

D.D.: Nie możemy zgubić osoby, którą skrzywdzono. W debacie pojawia się współczucie dla sprawcy, bo jest młody, mówi się o jego emocjach i problemach. A przecież są także ofiary i ich bliscy. Jak wytłumaczyć dzieciom, które straciły matkę, to, co się wydarzyło?

Trzeba wrócić do poszanowania drugiego człowieka i wartości ludzkiego życia. Dziecko musi wiedzieć, że jego zachowanie ma konsekwencje. Dorosły musi wiedzieć, że ma wobec niego obowiązki. Jeśli nauczyciele boją się iść do szkoły, uczniowie boją się iść do szkoły, a rodzice boją się własnych dzieci, to trzeba zacząć tę sytuację odwracać.

Nie jest za późno. Jednak odpowiedzialności za wychowanie nie możemy zostawić sieci.

Rozmawiała Mira Suchodolska (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

12 października w historii. Kolumb zmienia świat, w Rydze milkną działa, a Tomaszów odzyskuje Kościuszkę

Historia potrafi być przewrotna. 12 października 1492 roku Krzysztof Kolumb dotarł do wybrzeży Ameryki, rozpoczynając epokę, która odmieniła losy całych kontynentów. Ponad cztery stulecia później polscy i sowieccy negocjatorzy podpisywali w Rydze porozumienie mające zakończyć wojnę. Tego samego dnia, ale w 1940 roku, niemieccy okupanci ogłosili utworzenie getta warszawskiego. Z kolei w Tomaszowie Mazowieckim 12 października 1947 roku ponownie odsłonięto pomnik Tadeusza Kościuszki, uratowany przed zniszczeniem przez pracowników miejskiej betoniarni. Co wydarzyło się 12 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 12 października prowadzi również przez muzykę U2, wielkie osiągnięcia sportowe i historię przemysłowego Tomaszowa, którego krajobraz właśnie przechodzi kolejną zmianę. Data dodania artykułu: 12.10.2026 07:41
12 października w historii. Kolumb zmienia świat, w Rydze milkną działa, a Tomaszów odzyskuje Kościuszkę

11 października w historii. Pułaski umiera za wolność Ameryki, Polska pokonuje Niemcy, a Lennon śpiewa o pokoju

Jednego dnia można stracić życie w walce o cudzą niepodległość, rozpocząć rozmowy mające powstrzymać nuklearną zagładę i wydać piosenkę, która stanie się hymnem pokoju. 11 października zmarł Kazimierz Pułaski, polski bohater amerykańskiej rewolucji. W Auschwitz Niemcy rozstrzelali członków obozowego ruchu oporu, a Ronald Reagan i Michaił Gorbaczow spotkali się po latach zimnowojennej konfrontacji. Dla polskich kibiców to również data historycznego zwycięstwa nad Niemcami, dla miłośników muzyki — rocznica premiery „Imagine” Johna Lennona i debiutu zespołu Korn. Co wydarzyło się 11 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 11 października prowadzi od pól bitewnych XVIII wieku aż do współczesnego Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie historia spotyka się z kulturą i sportem. Data dodania artykułu: 11.10.2026 08:21
11 października w historii. Pułaski umiera za wolność Ameryki, Polska pokonuje Niemcy, a Lennon śpiewa o pokoju

Wieczorny przegląd: trzeci atak w polskiej szkole, 20 zabitych w Zaporożu. Diesel przekroczył 8 zł

Sobota, 10 października 2026 roku, przyniosła kolejny wstrząs związany z bezpieczeństwem szkół. W warszawskiej placówce policealnej kobieta zraniła trzy osoby – to trzeci taki atak w Polsce w ciągu kilku dni. Policja podsumowała szeroką operację: sprawdzono już blisko 50 tys. placówek, zatrzymano 76 osób, a od poniedziałku patrole wracają do szkół i mają pozostać tam do odwołania. Jeszcze tragiczniejsze wiadomości przyszły z Ukrainy: wieczorny bilans rosyjskiego nalotu na Zaporoże wzrósł do 20 zabitych, w tym trojga dzieci. Świat dyskutuje jednocześnie o gwałtownym zwrocie Waszyngtonu i umowie na rosyjski olej napędowy, podczas gdy w Polsce od dziś maksymalna cena diesla wynosi już 8,06 zł za litr. Lokalnie dzień miał zupełnie inną twarz: Spała żyła Hubertusem, Arena Lodowa rozpoczęła sezon, a w niedzielę pojawią się pierwsze ograniczenia przy kominie dawnej fabryki Piescha. Data dodania artykułu: 10.10.2026 22:23
Wieczorny przegląd: trzeci atak w polskiej szkole, 20 zabitych w Zaporożu. Diesel przekroczył 8 zł

10 października w historii. Klęska Kościuszki, triumf Igi Świątek i muzyczna rewolucja Radiohead

Są daty, w których historia pokazuje dwa zupełnie odmienne oblicza. 10 października 1794 roku pod Maciejowicami upadała nadzieja na ocalenie niepodległej Rzeczypospolitej, a Tadeusz Kościuszko trafiał do rosyjskiej niewoli. Ponad dwa stulecia później dziewiętnastoletnia Iga Świątek wygrywała Roland Garros, otwierając nowy rozdział polskiego sportu. Tego dnia kobiety organizowały się do walki o prawa wyborcze, świat próbował ograniczać zagrożenie nuklearne, a King Crimson i Radiohead zmieniały zasady rządzące muzyką. Co wydarzyło się 10 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 10 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie 200-letnia historia parafii spotka się dzisiaj z muzyką, kulturą i sportowymi emocjami. Data dodania artykułu: 10.10.2026 07:47
10 października w historii. Klęska Kościuszki, triumf Igi Świątek i muzyczna rewolucja Radiohead

9 października w historii. Wilno, skazana Warszawa i Nobel dla Miłosza

Historia 9 października biegnie od pierwszych polskich słów odbitych czcionką do miasta, które okupant postanowił zetrzeć z powierzchni ziemi. Tego dnia oddziały gen. Lucjana Żeligowskiego zajęły Wilno, Heinrich Himmler przekazał rozkaz doszczętnego zniszczenia Warszawy, a nazwisko Czesława Miłosza — wcześniej usuwane przez cenzurę z oficjalnego obiegu — rozbrzmiało w komunikacie Akademii Szwedzkiej. Na ulicach Lipska tłum przełamywał strach przed władzą NRD, a w Pakistanie kula miała uciszyć nastoletnią Malalę. Co wydarzyło się 9 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 9 października pokazuje, że słowo, pamięć i odwaga potrafią przetrwać zarówno przemoc, jak i urzędowe próby wymazania człowieka z historii. Data dodania artykułu: 09.10.2026 07:46
9 października w historii. Wilno, skazana Warszawa i Nobel dla Miłosza

33 ofiary w Ukrainie, 281 mld zł deficytu w budżecie. Cztery miejscowości pod Tomaszowem z przerwami w dostawie wody

Czwartek, 8 października 2026 roku, przyniósł wiadomości, w których wielka polityka wyjątkowo mocno zderzyła się z codziennością. W rejonie Kramatorska zginęły 33 osoby, z czego 30 w ataku na cywilne autobusy. W Arabii Saudyjskiej ponownie rozległy się eksplozje, a ataki na lotniska zaczynają paraliżować ruch lotniczy i niepokoić światowy rynek ropy. W polskim Sejmie rozpoczęła się debata nad budżetem państwa na 2027 rok z deficytem sięgającym 281,2 mld zł. W Łodzi zakończono dużą modernizację zaplecza kardiologicznego, a śledczy ujawnili skalę ogólnopolskiej operacji przeciwko nielegalnemu hazardowi. Tymczasem mieszkańcy czterech miejscowości w gminie Tomaszów Mazowiecki powinni już dziś przygotować zapas wody. W piątek możliwe są przerwy w jej dostawie. Data dodania artykułu: 08.10.2026 22:02
33 ofiary w Ukrainie, 281 mld zł deficytu w budżecie. Cztery miejscowości pod Tomaszowem z przerwami w dostawie wody

Hazardowa ośmiornica w Łódzkiem. 58 zatrzymanych, 287 automatów i blisko 600 tysięcy złotych

Pięć osób trafiło do aresztu, 287 nielegalnych automatów zostało zabezpieczonych, a 51 punktów hazardowych przestało działać. Policja i Krajowa Administracja Skarbowa przeprowadziły jedną z największych w ostatnim czasie operacji przeciwko nielegalnemu hazardowi w województwie łódzkim. W tle pojawiają się zorganizowana grupa przestępcza, handel narkotykami i setki tysięcy złotych. Co istotne, to nie koniec śledztwa. Data dodania artykułu: 08.10.2026 10:06
Hazardowa ośmiornica w Łódzkiem. 58 zatrzymanych, 287 automatów i blisko 600 tysięcy złotych

8 października w historii. Solidarność wykreślona ustawą, Ameryka w ogniu i Lennon, który kazał wyobrażać sobie pokój

Historia nie zawsze zmienia świat hukiem armat. Czasami wystarczy głosowanie w parlamencie, ogień przenoszony przez wiatr albo kartka paszportu, która na zawsze oddziela człowieka od rodzinnego domu. 8 października 1982 roku władze PRL formalnie zlikwidowały „Solidarność”. Ponad sto lat wcześniej płonęły Chicago i Peshtigo, a w okupowanej Polsce Niemcy tworzyli pierwsze getto. Tego dnia ukazywały się również płyty Johna Lennona, Talking Heads i Soundgarden, które zmieniały język muzyki. Co wydarzyło się 8 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 8 października prowadzi także do Tomaszowa Mazowieckiego: przez dramatyczne losy Antoniego Ostrowskiego i historię młodego tomaszowianina, który walczył w Powstaniu Warszawskim. Data dodania artykułu: 08.10.2026 07:28
8 października w historii. Solidarność wykreślona ustawą, Ameryka w ogniu i Lennon, który kazał wyobrażać sobie pokój
Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach

Mistrzostwa Polski na Dystansach w Arenie Lodowej22–25 października 2026 r. | Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiPrzez cztery dni Tomaszów Mazowiecki będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiego łyżwiarstwa szybkiego. W Arenie Lodowej odbędą się Mistrzostwa Polski na Dystansach, podczas których o medale krajowego czempionatu rywalizować będą czołowi polscy panczeniści.Na tomaszowskim torze zobaczymy specjalistów od sprintu, średnich i długich dystansów. Dla miejscowej publiczności szczególnie interesujące będą starty zawodników związanych z KS Pilica Tomaszów Mazowiecki, którego reprezentanci znajdują się w kadrach narodowych.Październikowe mistrzostwa będą jednocześnie jednym z pierwszych mocnych akcentów sezonu 2026/2027 w Arenie Lodowej. W kolejnych miesiącach obiekt będzie gospodarzem następnych zawodów krajowych, od Pucharów Polski po imprezy juniorskie i młodzieżowe.Termin: 22–25 października 2026 r.Miejsce: Arena Lodowa, Tomaszów MazowieckiOrganizator: Polski Związek Łyżwiarstwa SzybkiegoGospodarz: Tomaszowskie Centrum SportuProgram godzinowy: zostanie ogłoszony przez organizatoraBilety: szczegóły nie zostały jeszcze podane⛸️ Cztery dni szybkiego lodu, walki o medale i reprezentantów Polski na tomaszowskim torze. To propozycja nie tylko dla fanów panczenów, ale również dla tych, którzy chcą zobaczyć sport na najwyższym krajowym poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.10.2026

Polecane

12 października w historii. Kolumb zmienia świat, w Rydze milkną działa, a Tomaszów odzyskuje Kościuszkę

12 października w historii. Kolumb zmienia świat, w Rydze milkną działa, a Tomaszów odzyskuje Kościuszkę

Historia potrafi być przewrotna. 12 października 1492 roku Krzysztof Kolumb dotarł do wybrzeży Ameryki, rozpoczynając epokę, która odmieniła losy całych kontynentów. Ponad cztery stulecia później polscy i sowieccy negocjatorzy podpisywali w Rydze porozumienie mające zakończyć wojnę. Tego samego dnia, ale w 1940 roku, niemieccy okupanci ogłosili utworzenie getta warszawskiego. Z kolei w Tomaszowie Mazowieckim 12 października 1947 roku ponownie odsłonięto pomnik Tadeusza Kościuszki, uratowany przed zniszczeniem przez pracowników miejskiej betoniarni. Co wydarzyło się 12 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 12 października prowadzi również przez muzykę U2, wielkie osiągnięcia sportowe i historię przemysłowego Tomaszowa, którego krajobraz właśnie przechodzi kolejną zmianę. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:41
Polska coraz częściej szuka pomocy u psychiatrów. Lęk, depresja i stres stają się codziennością

Polska coraz częściej szuka pomocy u psychiatrów. Lęk, depresja i stres stają się codziennością

Nie widać ich na prześwietleniach, nie zawsze dają o sobie znać bólem, a jednak potrafią odebrać człowiekowi radość życia, sen, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję. Zaburzenia lękowe, depresja i przewlekły stres coraz częściej prowadzą Polaków do gabinetów psychiatrycznych. Najnowsze dane Narodowego Funduszu Zdrowia pokazują, że liczba korzystających z pomocy rośnie. Tylko w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2026 roku z publicznej opieki psychiatrycznej skorzystało 1,78 mln osób. To niemal cztery procent więcej niż rok wcześniej. Za statystykami kryją się ludzkie dramaty, ale również coraz większa gotowość do szukania pomocy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:33
11 października w historii. Pułaski umiera za wolność Ameryki, Polska pokonuje Niemcy, a Lennon śpiewa o pokoju

11 października w historii. Pułaski umiera za wolność Ameryki, Polska pokonuje Niemcy, a Lennon śpiewa o pokoju

Jednego dnia można stracić życie w walce o cudzą niepodległość, rozpocząć rozmowy mające powstrzymać nuklearną zagładę i wydać piosenkę, która stanie się hymnem pokoju. 11 października zmarł Kazimierz Pułaski, polski bohater amerykańskiej rewolucji. W Auschwitz Niemcy rozstrzelali członków obozowego ruchu oporu, a Ronald Reagan i Michaił Gorbaczow spotkali się po latach zimnowojennej konfrontacji. Dla polskich kibiców to również data historycznego zwycięstwa nad Niemcami, dla miłośników muzyki — rocznica premiery „Imagine” Johna Lennona i debiutu zespołu Korn. Co wydarzyło się 11 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 11 października prowadzi od pól bitewnych XVIII wieku aż do współczesnego Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie historia spotyka się z kulturą i sportem. Data dodania artykułu: Wczoraj, 08:21
Lechia rozbita w Zambrowie. Trzy gole Olimpii i bolesna lekcja skuteczności Terapeuta: odpowiedzialności za wychowanie nie możemy zostawić sieci (wywiad) 12 października w historii. Kolumb zmienia świat, w Rydze milkną działa, a Tomaszów odzyskuje Kościuszkę „Jesień, ach to Ty!” w Skansenie Rzeki Pilicy. Deszcz nie przeszkodził w świętowaniu najbarwniejszej pory roku Rozwód nie oznacza wykluczenia z Kościoła. Po 10 latach „Amoris laetitia” wciąż budzi emocje Jan Paweł II uczył miliony, ale sam nigdy nie przestał być uczniem. Kardynał Ryś o sile papieskiego przesłania Polska coraz częściej szuka pomocy u psychiatrów. Lęk, depresja i stres stają się codziennością Z łańcucha do klatki? Ekspertka ostrzega: kojce nie rozwiązują problemu cierpienia psów Gierkówka ma 50 lat. Droga, która miała prowadzić Polskę w przyszłość, stała się symbolem epoki Pogoda na 11 i 12 października. Jesień nie odpuszcza. Będzie chłodno, deszczowo, ale pojawią się też przejaśnienia Wspólna zakończona. Miasto zapłaciło ponad 2,25 mln zł. Inwestycja nie zmieściła się w pierwotnym terminie 11 października w historii. Pułaski umiera za wolność Ameryki, Polska pokonuje Niemcy, a Lennon śpiewa o pokoju
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego
Rada stwierdziła wygaśnięcie mandatu Mariusza Strzępka. Radny mówi o zemście za odwołanie starosty

Rada stwierdziła wygaśnięcie mandatu Mariusza Strzępka. Radny mówi o zemście za odwołanie starosty

Rada Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim podjęła 6 października uchwałę o stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu Mariusza Strzępka. Sam radny uważa, że decyzja nie ma wystarczających podstaw faktycznych i prawnych, a jej rzeczywistym tłem jest konflikt polityczny oraz odwet za udział w odwołaniu Mariusza Węgrzynowskiego z funkcji starosty. Jedno jest pewne: uchwała Rady nie zamyka sprawy. Kodeks wyborczy przewiduje drogę sądową, a ostateczne rozstrzygnięcie może należeć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Nagrania, których nikt nie chce słuchać. Polityczne skandale i tomaszowska tajemnica

Nagrania, których nikt nie chce słuchać. Polityczne skandale i tomaszowska tajemnica

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego

Wasze komentarze

Autor komentarza: rwd Treść komentarza: W końcu prawda o łańcuch i klatkach. Problem nie w klatkach czy łańcuchach tylko w mentalności ludzi. Chojce to tylko zmiana kategorii więzienia. "To nasza świadomość musi się zmienić, a nie forma uwięzi zwierzęcia" Źródło komentarza: Z łańcucha do klatki? Ekspertka ostrzega: kojce nie rozwiązują problemu cierpienia psów Autor komentarza: Miśka Treść komentarza: Do wymiany trenerzy i tyle w temacie inaczej 2 liga Źródło komentarza: Dwa sety wygrane, zwycięstwo stracone. Lechia przegrała siatkarski thriller. W środę derby ze Spałą Autor komentarza: Jan Treść komentarza: pod I LO było ich tylu ze nie można było ich zauważyć. .. Źródło komentarza: Policja przy szkołach w powiecie tomaszowskim. Wzmożone patrole po niebezpiecznych zdarzeniach Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: pier5olisz, jak mały Kaziu po dużym deszczu. Piszesz, jak jakiś niedorobiony "yntelekualysta", który nie wie, na jakim świecie żyje. Kto się interesuje jakimiś Twoimi marzeniami o tym, co Ty bredzisz w Twoim wpisie. Chłopie : ustaw się jakieś 5 m przed mocnym murem, rozpędź się mocno i pie5dolnij w ten mur swoją pecyną. Może Ci przejdzie. Chociaż, w odniesieniu do takich idealistów, jak Ty - chyba będzie to próba zbędna. Źródło komentarza: „Osnowa Pamięci”. Drugie życie zabudowań Pałacu Ostrowskich? Miasto sięga po Fundusze Norweskie Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Do "Dr Żywago". Robiąc taki łaciński wpis o tym mieczu, uważasz, że jesteś jakimś lokalnym "yntelygentem" , który wie więcej niż inni i możesz się porównywać z tym, fikcyjnym Dr Żywago ? W rzeczywistości jesteś zwykłym, lokalnym szaraczkiem lub np. lokalnym przygłupiastym radnym, który "cóś" tam słyszał o tym dr Żywago i teraz chce zaimponować, że jest taki "facio". Ten fikcyjny dr Żywago (Jurij), to była nietuzinkowa postać, a ty: kim ty jesteś? Najprawdopodobniej takim lokalnym cwaniaczkiem, który tylko czeka na takie , lokalne awantury, lub jednym z tych, którzy dostali po dupie po wyje5aniu tej powiatowej sotni. Źródło komentarza: Rada stwierdziła wygaśnięcie mandatu Mariusza Strzępka. Radny mówi o zemście za odwołanie starosty Autor komentarza: Daria Treść komentarza: Już dawno powinien tam deweloper budować apartamentowce, byłoby bliżej do Galerii dla jej fanów. Źródło komentarza: W poniedziałek rozbiorą górną część komina dawnej Fabryki Piescha. Część parkingu zostanie zamknięta
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama