Choroba przewlekła nie zawsze oznacza dyskwalifikację
Wokół krwiodawstwa przez lata narosło wiele przekonań, które nie zawsze odpowiadają aktualnej wiedzy medycznej. Jedno z najczęstszych brzmi: kto przyjmuje leki na stałe, nie może oddawać krwi.
Janusz Sibiński, członek zarządu Polskiego Czerwonego Krzyża i honorowy krwiodawca z ponad 40-letnim doświadczeniem, w rozmowie z Polską Agencją Prasową zwraca uwagę, że rzeczywistość jest bardziej skomplikowana.
– Przeciwwskazania w krwiodawstwie mają chronić zarówno biorcę, jak i dawcę, przy czym w pierwszej kolejności chodzi o zdrowie osoby oddającej krew – podkreśla.
Kluczowe znaczenie ma nie tylko rozpoznanie choroby, lecz także jej przebieg, sposób leczenia, przyjmowane preparaty oraz ewentualne powikłania.
Cukrzyca typu 2. Kiedy można oddać krew?
To jeden z tematów budzących największe wątpliwości.
W przypadku cukrzycy typu 1 oraz cukrzycy leczonej insuliną istnieją przeciwwskazania do honorowego oddawania krwi. Inaczej może wyglądać sytuacja osoby z cukrzycą typu 2, której stan zdrowia jest stabilny.
Nie oznacza to jednak, że każdy pacjent przyjmujący tabletki przeciwcukrzycowe może zostać dawcą.
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi wskazuje, że cukrzyca typu 2 leczona doustnymi lekami przeciwcukrzycowymi innymi niż metformina stanowi przeciwwskazanie. Osoby leczone wyłącznie dietą albo metforminą mogą być rozpatrywane indywidualnie, po ocenie stanu zdrowia i ewentualnych powikłań.
W rozmowie z PAP Janusz Sibiński zaznacza również, że u odpowiednio zakwalifikowanych osób z cukrzycą typu 2 możliwość donacji może być ograniczona do krwi pełnej, bez oddawania samego osocza.
Dlatego przed wizytą w punkcie krwiodawstwa warto skontaktować się z jego personelem i podać dokładne nazwy przyjmowanych leków. Nie wolno odstawiać leczenia na własną rękę tylko po to, by móc oddać krew.
Nadciśnienie i choroby tarczycy. Dawne zakazy nie zawsze obowiązują
Jeszcze kilkanaście lat temu diagnoza nadciśnienia tętniczego często przekreślała możliwość zostania krwiodawcą. Obecnie samo rozpoznanie nie musi oznaczać dyskwalifikacji.
Jeżeli ciśnienie jest prawidłowo kontrolowane, a zastosowane leczenie nie stwarza zagrożenia, osoba może zostać dopuszczona do donacji. Łódzkie RCKiK wskazuje, że podczas kwalifikacji ciśnienie nie powinno przekraczać 160/100 mmHg.
Podobnie jest z niektórymi chorobami tarczycy. Jak wyjaśnia Janusz Sibiński, pacjent ze stabilną chorobą, przyjmujący niezmienioną od co najmniej trzech miesięcy dawkę leków, może ubiegać się o kwalifikację na podstawie odpowiedniego zaświadczenia lekarskiego.
Nie jest to jednak reguła dotycząca wszystkich schorzeń tarczycy. Znaczenie mają rozpoznanie, wyrównanie hormonalne i rodzaj terapii.
Kwestionariusz, który może uratować dwa życia
Droga do fotela krwiodawcy nie zaczyna się od igły, lecz od pytań.
Kandydat musi poinformować personel o przebytych chorobach, przyjmowanych lekach, zabiegach medycznych, podróżach oraz innych okolicznościach mogących wpływać na bezpieczeństwo pobrania.
– Bardzo często kandydaci odpadają właśnie na tym etapie – jeszcze przed badaniem poziomu hemoglobiny – wyjaśnia Sibiński.
Dyskwalifikacja nie zawsze oznacza definitywną odmowę. Czasami wystarczy odczekać określony okres po zakończeniu leczenia, infekcji, zabiegu stomatologicznym czy wykonaniu tatuażu.
Według aktualnych informacji RCKiK w Łodzi po tatuażu oraz niektórych zabiegach endoskopowych obowiązuje czteromiesięczny okres odroczenia. Po zakończeniu antybiotykoterapii zazwyczaj trzeba odczekać 14 dni.
Zatajenie informacji o stanie zdrowia nie jest więc drobnym przemilczeniem. Może zagrozić bezpieczeństwu dawcy albo pacjenta, który otrzyma jego krew.
Oddawanie krwi jest bezpieczne. Ale organizm ma swoje granice
Prof. Krzysztof Giannopoulos, prezes Polskiego Towarzystwa Hematologicznego i Transfuzjologicznego, podkreśla, że oddawanie krwi przez zdrowe, prawidłowo zakwalifikowane osoby wiąże się z bardzo małym ryzykiem poważnych powikłań hematologicznych.
Nie oznacza to jednak, że organizm nie odczuwa utraty krwi.
– Oczywiście możliwe jest przejściowe obniżenie zasobów żelaza, zwłaszcza u osób regularnie oddających krew, dlatego tak istotna jest właściwa kwalifikacja i kontrola stanu zdrowia dawców – zaznacza profesor.
Przed donacją kontrolowane jest stężenie hemoglobiny, a u regularnych dawców okresowo wykonuje się szersze badania morfologiczne. W przypadku ryzyka niedoboru żelaza mogą być potrzebne dodatkowe badania, na przykład ferrytyny.
Warto przy tym pamiętać, że krwiodawstwo nie zastępuje standardowej profilaktyki zdrowotnej ani regularnych wizyt u lekarza.
Krew, której nie da się zastąpić. Medycyna szuka sposobów, by potrzebować jej mniej
Szczególnie dramatycznym przykładem zapotrzebowania na transfuzje są chorzy na nowotwory mielodysplastyczne, określane skrótem MDS.
Nieprawidłowa praca szpiku kostnego powoduje u części pacjentów przewlekłą niedokrwistość. Dla niektórych regularne przetoczenia koncentratu krwinek czerwonych stają się elementem codziennej walki o zdrowie.
Prof. Giannopoulos wskazuje jednak, że rozwój nowoczesnych terapii pozwala ograniczać zapotrzebowanie na transfuzje. Przykładem są leki stymulujące wytwarzanie krwinek czerwonych oraz luspatercept, który u odpowiednio dobranych chorych może prowadzić do długotrwałej niezależności od przetoczeń.
– Krew jest zasobem ograniczonym, zależnym od solidarności społecznej i gotowości zdrowych osób do jej oddawania – podkreśla hematolog.
To ważna perspektywa. Medycyna nie tylko potrzebuje kolejnych dawców, lecz także musi racjonalnie gospodarować tym, co dzięki ich bezinteresowności trafia do szpitali.
Gdzie oddać krew w Tomaszowie Mazowieckim?
Mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego nie muszą jechać do Łodzi. W mieście działa terenowy oddział Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.
Terenowy Oddział RCKiK – Tomaszów Mazowiecki
ul. Przeskok 3, 97-200 Tomaszów Mazowiecki
Wtorek–piątek: 7:30–15:05
Rejestracja dawców do godziny 11:30. Poniedziałek – nieczynne.
667 953 966
Jak przygotować się do pierwszego oddania krwi?
Najważniejsza zasada jest prosta: do punktu krwiodawstwa przychodzimy wypoczęci, nawodnieni i po lekkim posiłku. Nie należy zgłaszać się na czczo.
Dawcą może być zasadniczo zdrowa osoba w wieku 18–65 lat, ważąca co najmniej 50 kilogramów. Przy pierwszym oddaniu krwi po ukończeniu 60 lat obowiązuje dodatkowa ostrożność kwalifikacyjna.
Standardowo pobiera się 450 ml krwi pełnej, a sam zabieg trwa około 8–10 minut. Cała wizyta, wraz z rejestracją i badaniami, zajmuje zwykle około godziny.
Trzeba zabrać dokument tożsamości i przygotować informacje o przyjmowanych lekach oraz przebytych chorobach.
Mały gest o znaczeniu większym niż tysiąc deklaracji
Krew nie pyta o poglądy polityczne, zasobność portfela ani miejsce zamieszkania. Nie rozróżnia ludzi według stanowisk czy społecznej pozycji. Łączy obcych sobie ludzi w najbardziej dosłowny sposób – pozwalając jednemu uratować drugiego.
W czasach, gdy solidarność bywa przede wszystkim hasłem z przemówień, honorowi krwiodawcy nadają jej konkretny wymiar.
Nie każdy może zostać dawcą. Nie każda choroba pozwala bezpiecznie oddać krew. Ale czasem wystarczy zapytać lekarza, zamiast samemu uznać, że nie ma już takiej możliwości.
Bo za drzwiami szpitalnej sali może właśnie czekać ktoś, dla kogo te 450 mililitrów oznacza kolejne jutro.
Opracowanie redakcyjne na podstawie materiału Alicji Kublickiej (PAP), wypowiedzi Janusza Sibińskiego i prof. Krzysztofa Giannopoulosa oraz informacji Narodowego Centrum Krwi i RCKiK w Łodzi. O kwalifikacji do oddania krwi każdorazowo decyduje uprawniony personel medyczny



Napisz komentarz
Komentarze