Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 26 sierpnia 2026 23:29
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

GALERIA we wsi NIEBRÓW (92)

Kiedy Krzysiek Jochan zaprosił mnie i wielu wspólnych przyjaciół oraz bliżej mi nieznanych osób na swoje włości we wsi Niebrów, nie zdawałem sobie sprawy z tego, co mnie spotka.

Pierwsze, szokujące wrażenie to sznur samochodów po lewej i prawej stronie wiejskiej drogi, tuż przed budynkiem, należącym do Państwa Jochanów. Drugi zaskakujący obrazek, to duży wiszący baner (1mx4m) zamontowany na ogrodzeniu, na którym widniał napis: GALERIA NA WSI NIEBRÓW. To jednak nie koniec, prawdziwa niespodzianka czekała na gości dosłownie w tym samym czasie, kiedy rozległ się hejnał z Mariackiej Wieży w Krakowie, napięcie rosło, zupełnie jak w amerykańskim westernie „W samo południe”.

 

Po ubiegłorocznym, październikowym, koncercie w OK TKACZ, wybitnej wykonawczyni czarnego bluesa, Magdy Piskorczyk (jak mówią o niej fachowcy: polska Mahalia Jackson), organizatorzy i zaproszeni goście  spotkaliśmy się z artystką i z jej trzyosobowym zespołem, na kolacji w Hotelu „Mazowiecki”. Zauroczeni występem, obaj z Krzyśkiem Jochanem, w rozmowie z nią ustaliliśmy kolejny koncert w naszym mieście na dzień 30 maja 2015 roku.

 

Był to jedyny wolny termin w pierwszym półroczu 2015r, jakim na ten czas dysponowała nasza blues woman. Od tej chwili wszystkie nasze siły organizacyjne, w poszukiwaniu sponsorów, miejsca koncertu, podporządkowaliśmy właśnie tej dacie. Początkowo pracowaliśmy wspólnie z Krzysztofem ale ze względu na moje, zdrowotne problemy (w krótkim czasie trzykrotny pobyt w szpitalu), praktycznie Krzysiek sam zajął się tym, szczególnie odpowiedzialnym przedsięwzięciem.

 

Od co najmniej dwóch lat, kiedy poznałem Krzyśka z Markiem Karewiczem, zainspirowany jego fotografiami, przedstawiającymi najwybitniejszych jazzowych i rock’n’rollowych wykonawców, tak krajowych jak i zagranicznych, postanowił w swoim garażu, zamieścić na ścianach fotografie swoich idoli.

 

Pierwsze gwiazdy, jakie zapamiętałem, zdobyte z wielkim trudem (pomagał mu w tym projekcie Wiesiek Śliwiński, Wiesiek Wilczkowiak czy Marek Karewicz), które zawisły w garażu, to foto Czesława Niemena, James Browna, Muddy Watersa z zespołem, Ray Charlesa i Elli Fitzgerald. Wszystkie zdjęcia autorstwa Karewicza.  

 

Szukając sponsorów dla organizowanych przeze mnie imprez, zawsze zwracałem się (z dobrym skutkiem) do Starostwa Powiatowego czy Urzędu Miasta. Przez osiem lat trwającej kadencji Prezydenta Zagozdona czy Starosty Piotra Kagankiewicza, dzięki pomocy finansowej tych instytucji, darczyńcom prywatnym i innych sponsorów, mogłem swobodnie realizować zamierzone, muzyczne przedsięwzięcia, jak Spotkanie po latach, 50 lat Rock’n’Rolla w mieście, cztery spotkania z Markiem Karewiczem, także indywidualne koncerty Marka „Zarzyka” Zarzyckiego, Magdy Piskorczyk czy naszego, tomaszowskiego wykonawcy coverów Presleya, Arka „Elvisa” Milczarka. Również mogłem wydać, dzięki finansowemu wsparciu w/w, swój Tomaszowski Tryptyk, to jest: Moje miasto w rock’n’rollowym widzie, A jednak Rock’n’Roll, Rodzina Literacka ’62.

 

 

Krzysztof Jochan, już bez „mojej pomocy”, zwrócił się do nowych władz miasta i powiatu.  Otrzymał finansowe wsparcie na organizację koncertu Magdy Piskorczyk i lokal do realizacji naszego, muzycznego pomysłu w OK TKACZ.

 

Teraz  pozostało tylko nagłośnić medialnie imprezę, powiadomić wszystkich VIP-ów, gości zaproszonych, tak zwanych „naszych” i spokojnie oczekiwać godziny (sobota 30.05.2015) zero (18.00).

 

Zbliżała się sobota, dzień koncertu Magdy Piskorczyk w TKACZU, ja przebywałem w tym czasie w szpitalu. W rozmowie telefonicznej Krzysiek poinformował mnie, że wszystko zapięte jest na ostatni guzik.

 

Sobota 30 maja 2015.

 

Kwadrans po 17.00 znalazłem się w OK TKACZ. Pierwsza powitała mnie stojąca w holu ośrodka, pani dyrektor Barbara Przybysz. Ku mojemu zdziwieniu wszyscy zaproszeni przez nas goście już okupowali poczekalnię i salę widowiskową. Był już i Marek Karewicz, którego udział w koncercie również stał pod znakiem zapytania ze względu na przeziębienie).

 

Na scenie znajdowało się już dostrojone instrumentarium zespołu Magdy Piskorczyk.  Widownia TKACZA powoli się zapełniała publicznością, by o godzinie 18.00 rozpoczął się oczekiwany przez przybyłych, koncert Magdy, w którym dominował rytm, rytm i tylko rytm, tak bardzo charakterystyczny dla stylu jaki reprezentuje polska gwiazda, czarnego bluesa.

 

Rozpoczęła, tradycyjnie sprawdzonym składem tj Olą Siemieniuk – gitara elektryczna oraz Bartkiem Kazkiem – instrumenty perkusyjne, klasykiem „Save Us All” wprowadzając widownię w odpowiedni, sobie tylko znany, nastrój.  Były też hity z płyty „Afro Groove” nagranej z Billem Gibsonem grającym na harmonijce ustnej jak „Mississippi”, „I’m a Woman” czy „One More Time”, wspólnie wyśpiewane z klaszczącą publicznością, z przemieszczającą się pośród widowni, Magdą. Była to wspaniała zabawa. Był też akcent polski, gdzie artystka wyśpiewała utwór do słów Bogdana Loebla „Rzeźb mnie”.

 

Koncert zakończyła super rytmicznym utworem „Cler Achel” by zakończyć występ polskim akcentem, bisowanym utworem „Jestem odlotówką” kończąc spotkanie tekstem, - A teraz zapraszam was wszystkich do restauracji hotelu,  ALABASTRO a jutro w niedzielę do wsi Niebrów. Jakiś głos nieznany z widowni  odpowiedział, - Czujemy się zaproszeni. Kwadrans po 20.00 koncert Magdy Piskorczyk zakończył się.  

 

 

Niedziela 31 maja 2015r.

 

O godzinie 10.30 następnego dnia znalazłem się w restauracji ALABASTRO. Tu nocowała „nasza” grupa przyjaciół przybyłych z różnych miast Polski. Tuż po śniadaniu około 11.30 podjechała zamówiona przez Krzyśka taryfa (wiedział co robi) zabierając z sobą (obracała dwukrotnie) jeszcze rozbawionych, hotelowych gości. Kiedy podjechaliśmy pod niebrowską posesję Jochanów mieliśmy kłopoty z zaparkowaniem, stało po lewej i prawej stronie drogi wiele aut. Tuż po nas podjechał bus z Magdą Piskorczyk i jej zespołem. Ewa i Krzysztof, jak przystało na gospodarzy, witali wszystkich przyjezdnych na gościńcu przed posesją. Przed garażem, przy lekko uchylonych w górę żaluzjowych drzwiach stały po ich lewej i prawej stronie, dwa rollapy (po 185 cm wysokości), jeden z wizerunkiem Niemena, drugi z zespołem Breakout, autorstwa Marka Karewicza.

 

Największą jednak niespodzianką była „stara gwardia” Breakoutów z czasów Nalepy w osobach: Krzysztof Dłutowski (klawisze), Tadeusz Trzciński (harmonijka ustna) z żoną Małgosią Viresco Trzcińską oraz nieco młodsi członkowie zespołu, którzy razem tworzą grupę OLD BREAKOUT, Zbigniew Wypych (gitara basowa) i Dariusz Samoraj (gitara elektryczna). Po godzinie dotarł, spóźniony, piąty członek zespołu, perkusista Włodek Vlodi Tafel z narzeczoną Alą.  

 

Punktualnie w samo głos zabrał gospodarz. Powitał przybyłych gości po czym w kilku zdaniach opowiedział (nie zdradzając „zawartości” garażu) po co się zebraliśmy, by po chwili zaprosić Marka Karewicza do przecięcia symbolicznej taśmy „blokującej” garażowe drzwi. Kiedy Marek wykonywał honorową, powierzoną mu czynność, żaluzjowe drzwi garażu wolno podnosiły się w górę by  po chwili w ich prześwicie, w dobrze oświetlonym pomieszczeniu, na świeżo odnowionych ścianach ukazały się arcydzieła polskiej fotografii. W tym wiele FOTO dzieł, Marka Karewicza z jego charakterystycznym podpisem.

 

Na głównej, frontowej ścianie wielka postać 94-letniego pana Franciszka Walickiego (ojca chrzestnego polskiego Rock&Rolla) na tle plakatu pierwszego, polskiego zespołu Rhythm and Blues z autografem samego mistrza Franciszka a pod nim duże FOTO grupy OLD BREAKOUT z autografami (Krzysiek jeszcze w styczniu zdążył zdobyć podpis legendarnego perkusisty zespołu Józefa Hajdasza, wkrótce zmarł a miał być tu razem z kolegami z zespołu na otwarciu Galerii) muzyków.

 

W lewo i prawo od zdjęcia Walickiego duże fotografie zespołów: Czerwono Czarni, Niebiesko Czarni, Czerwone Gitary, SBB, Breakout (z Nalepą). Na prawej stronie ściany garażu same, muzyczne „rodzynki”: James Brown, Ray Charles, Ella Fitzgerald, Tadeusz Nalepa z synkiem Piotrem, Miles Davies, Marek Karewicz, Muddy Waters z zespołem, Magda Piskorczyk, Jerzy Duduś Matuszkiewicz, Jan Ptaszyn Wróblewski i Czesław Niemen. Na ścianie lewej arcydzieła sztuki fotograficznej wykonane w sposób niezwykły w postaci szklanych kafli z wtopionymi skanami oryginalnych okładek.

 

To technologia XXI wieku wykonana przez małżeństwo, Iwonę i Andrzeja Stępniów reprezentujących tomaszowską firmę. Cała lewa ściana poświęcona jest zespołowi Blackout, Breakout (wszystkie okładki 10 płyt), twórczości indywidualnej Tadeusza Nalepy (cała 20-letnia dyskografia, 14 okładek płyt) oraz jedna okładka płyty zespołu Nie-Bo z którym występował i nagrywał syn Tadeusza, Piotr Nalepa.

 

Po otwarciu Galerii głos zabrał Marek Karewicz dziękując Krzyśkowi za przedsięwzięcie jakiego nie powstydziłby się żaden profesjonalista i oczywiście, jak zawsze kiedy tylko los rzuci go Tomaszowa, wyraża swoją miłość do naszego miasta, powraca do retrospektywnych, szkolnych przeżyć, do chłopaków i dziewczyn, do grot, do Niebieskich Źródeł i kiedy kończy wspomnieniową mowę, zawsze Markowi „kapie” łezka z oka. Tak było i tym razem.

 

Również pięknie wypowiedziała się, jak przystało na przedstawiciela Polskich Nagrań MUZA Iwonka Thierry, bardzo zaprzyjaźniona z rodziną Jochanów:

 

- Pokochałam Was. Pokochałam Ewę i Krzyśka. Choć zaledwie znamy się dwa lata, poznałam Waszą pasję, Waszą miłość do muzyki. Krzysiek, zamiast usiąść z żoną wygodnie po ciężkiej pracy - bo taka jest prawda - przed telewizorem, poświęca swój czas i pieniądze na stworzenie wielkości polskiej muzyki, sztuki fotograficznej, która jest cząstka polskiej kultury. Dzieli się tym z innymi ludźmi. I to jest najpiękniejsze w tej tomaszowskiej historii. Miasto powinno być z Was dumne. Brawo Jochanowie. Brawo Ewo. Brawo Krzysiek.

 

 

Poniedziałek 1 czerwca 2015r

 

Jeszcze w niedzielę zagaił do mnie Marek Karewicz, - Antek ponieważ z niedzieli na poniedziałek śpimy u Ewy Czapnik, miałbym do ciebie prośbę. Czy masz jutro do południa czas? Chciałbym odwiedzić pastora Pawlasa i pospacerować troszkę po odrestaurowanym Placu Kościuszki. Oczywiście Marku, że mam czas -  odpowiedziałem.

 

Stawiłem się w poniedziałek o czasie w miejscu umówionym, czyli na Placu Kościuszki pod parasolami wystawionymi przed księgarnią, Czytay Caffe. Marka jeszcze nie było, pogoda jak wczoraj, ciepło i słonecznie, choć powiewał lekki wiaterek, idealna aura na retrospektywny spacer "ulicami młodości Marka". Mając trochę czasu zamówiłem kawę z expressu, popijając smaczną używkę układałem spacerową marszrutę.

 

Po kwadransie zadzwonił Wiesiu Śliwiński, że stoją przed wejściem do Galerii ARKADY. Przeszedłem na drugą stronę Placu, gdzie zastałem wózek z Markiem otoczony osobami z Galerii. Wiesław przejął wózek z Markiem i ruszyliśmy Placem Kościuszki. Kiedy znaleźliśmy się na wysokości księgarni, kiedyś własność Basi Goździk, Marek zagaił, - Słuchaj Antek, a co jest z Basią? Gdzie ona teraz przebywa? Podobno u córki w Warszawie?

 

Nie wiedziałem co mam mu odpowiedzieć, z Basią około dwóch lat nie miałem kontaktu, nawet telefonicznie nie rozmawialiśmy. Wiedziałem, że miała ogromne kłopoty ze zdrowiem, że długo przebywała w szpitalu, że córka urodziła drugie dziecka, że teraz więcej przebywa w Warszawie niż w Tomaszowie, pomagając córce w wychowaniu ukochanych wnuków. Odpowiedziałem natychmiast, - Marku bardzo mi przykro ale nic o niej nie wiem. Miała problemy ze zdrowiem ale teraz się jej  poprawiło. Podobno przebywa u córki w Warszawie.

 

Szliśmy dalej w wyznaczonym kierunku. Kiedy znaleźliśmy się między kościołem św. Trójcy a apteką przy Pl. Kościuszki, jakaś kobieta, z krótko ostrzyżoną czupryną, w ciemnych okularach, szybko nas wyminęła zastawiając drogę Wieśkowi pchającemu wózek z Markiem. Kobieta rzuciła się Markowi na szyję wypowiadając słowa, - Panie Mareczku kochany! A Marek odezwał się, - Basiu kochanie, ale niespodziankę nam zrobiłaś. Przed chwilą o tobie rozmawialiśmy. I Basi i Markowi ciurkiem po policzkach ciekły łzy. To było niesamowite. Tak oto, w takich okolicznościach doszło do cudownego spotkania, o które Marek ciągle mnie nagabywał, - Antek, co jest z Basią. Czy to przypadek zrządził? Czy jakieś siły metafizyczne? A może siła większa od nas samych? Pytania zostawiam bez odpowiedzi.

 

Z Basią umówiliśmy się za godzinę na tarasie Galerii ARKADY a my tymczasem udaliśmy się dalej. Zatrzymaliśmy się na wysokości Jarkpolu, - Do tego sklepu, u państwa Wolskich, w narożniku Pl. Kościuszki 17 (tu mieszkał na II piętrze Wojtek Szymański) zawsze po zakupy przychodziłem z tatusiem. Nigdy nie zapomnę takiej sytuacji, tak duży był tłok, że się kiedyś zgubiliśmy z tatą. Upłynęło sporo czasu jak się odnaleźliśmy.

 

Następnie udaliśmy się na lody do Baru Tyskiego przy ul. Jerozolimskiej. Sprzedająca, Monika Fiszer, podała nam trzy lody, dla Marka, Anki i dla mnie. Wiesiek wziął sobie piwo. Monika była na wszystkich w Tomaszowie spotkaniach z Karewiczem, przeczytała wszystkie publikacje o Marku, w tym moje felietony o człowieku ze złotym obiektywem. Mając sporą wiedzę o mistrzu fotografii mogła odważnie z nim rozmawiać. Kiedy zapytała o trasy koncertowe z Rayem Charlesem i Miles Daviesem Marek zamarł, - Dziewczyno skąd ty masz taką wiedzę, strasznie mi zaimponowałaś. Nie spotkałem nigdy takiej kobiety, z takimi kompetencjami. Musisz kiedyś przyjechać do mnie, do Warszawy. Posłuchasz dobrej muzyki jakiej zapewne nigdy nie słyszałaś. Naprawdę zapraszam. Po czym, mając łzy w oczach, obcałował jej dłonie, tak jak się czyni, całując wielką DAMĘ.  

 

 

(...)

 

 - Antku, to był mój najpiękniejszy powrót do miasta mojego dzieciństwa. Nigdy nie zapomnę co Krzysiek i ty dla mnie zrobiliście i robicie. Bardzo, bardzo wam dziękuję. Chciałbym choć jeszcze raz przyjechać do Tomaszowa. Całuję was mocno.

 

Tak zakończył się ostatni, majowy weekend, jeden z najbardziej wzruszających, który z racji wydarzeń w TKACZU i we wsi NIEBRÓW, przejdą na zawsze do muzycznej historii miasta - TOMASZÓW MAZOWIECKI.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antek Malewski 07.06.2015 00:27
Opis FOTO: 1. Foto-1. W Galerii. Od lewej - Antoni Malewski, Wiesiek Śliwiński, Maryla Tejchman, Basia Mogielnicka 2. Foto-2. Hol w OK TKACZ. Od lewej - Basia Mogielnicka, Iwona Czapniewska, Maryla Michowska, Ewa Jochan, Grzesiek, Bożena i Ola Grabowscy i Marek Karewicz 3. Foto-3. Dyrektor OK TKACZ Barbara Przybysz i Marek Karewicz 4. Foto-4. Grzesiek i Bożena Grabowscy, Antek Malewski, Ola Grabowska, Iwona Czapniewska Gosia Viresco Trzcińska, Marek Karewicz 5/7. Foto-5/7. OLD BREAKOUT Od lewej- Dariusz Samoraj, Tadeusz Trzciński, Zbigniew Wypych 6. Foto-6. Marek Karewicz i Krzysztof Dłutowski 8. Foto-8. Stół biesiadny. Od lewej - Ola Siemieniuk, Krzysiek Jochan, Basia Mogielnicka, Iwona Czapniewska, Maryla Michowska, Magda Piskorczyk, Paulina Jochan 9. Stół biesiadny. Od lewej - Kuba Jochan, siostra Ewy Jochan Anna, Ola Siemieniuk, przyjaciółka zespołu Magdy Piskorczyk, Ireneusz Graff menager 10. Foto-10. Krzysiek Jochan i Magda Piskorczyk w ALABASTRO 11. Foto-11. Baner 12. Foto-12. Na dziedzińcu Galerii. Od lewej - Magda Piskorczyk, Grzesiek Grabowski i Antek Malewski 13. Foto-13. Krzysiek Jochan otwiera "Galerię we wsi Niebrów" 14. Foto-14. Marek Karewicz gość honorowy przecina taśmę "blokującą" wejście do Galerii

marian 06.06.2015 09:53
Ech,muzyka, muzyka ,muzyka, spod smyka zielony kurz. Lecą gwiazdy zielone spod smyka damy karo i bukiety róż .

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Dziś w kraju i na świecie. Środa, 26 sierpnia

Dziś jest środa, 26 sierpnia – dwieście trzydziesty ósmy dzień 2026 roku. Do końca roku pozostało 127 dni. Słońce wzeszło o godz. 5.34, a zajdzie o godz. 19.40. Imieniny obchodzą: Adrianna, Aleksander, Ireneusz, Joanna, Konstancjusz, Maksymilian, Maria, Natalia, Sandra i Teresa. Data dodania artykułu: 26.08.2026 09:22
Dziś w kraju i na świecie. Środa, 26 sierpnia

25 sierpnia. Wojna wisiała już w powietrzu, Paryż odzyskał wolność, a muzyka dostała Bernsteina, German i „Graceland”

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwykła kartka, dopóki nie zaczniemy jej odwracać. 25 sierpnia prowadzi nas od Biblii Jakuba Wujka, przez ostatnie dni pokoju 1939 roku i kanały walczącej Warszawy, aż do wyzwolenia Paryża. A potem historia ścisza działa i podkręca wzmacniacze: Leonard Bernstein, Wayne Shorter, Gene Simmons, Elvis Costello, Anna German i Paul Simon. Dziś do tej playlisty dochodzą jeszcze US Open, Liga Mistrzów i górski etap Vuelty. Data dodania artykułu: 25.08.2026 09:43
25 sierpnia. Wojna wisiała już w powietrzu, Paryż odzyskał wolność, a muzyka dostała Bernsteina, German i „Graceland”

KO odjeżdża PiS, ale największą partią pozostają… niezdecydowani. Nowy sondaż CBOS

Koalicja Obywatelska utrzymuje pierwsze miejsce, Prawo i Sprawiedliwość spada do najniższego poziomu poparcia od wyborów parlamentarnych w 2023 roku, a prawicowa część sceny politycznej coraz bardziej przypomina rozbite lustro – każdy z odłamków odbija podobnego wyborcę, ale już niekoniecznie tę samą partię. Najnowszy sondaż CBOS przynosi jednak jeszcze jedną liczbę, być może ważniejszą od wszystkich pozostałych. Aż 15,9 proc. deklarujących udział w wyborach nie wie, na kogo oddałoby głos. To niemal tyle samo, ile wynosi całe poparcie PiS. Data dodania artykułu: 24.08.2026 20:58Liczba komentarzy artykułu: 1
KO odjeżdża PiS, ale największą partią pozostają… niezdecydowani. Nowy sondaż CBOS

Dziś w kraju i na świecie. 24 sierpnia – dzień Mazowieckiego, niepodległości Ukrainy, „Bohemian Rhapsody” i Plutona, który przestał być planetą

Są daty, które wyglądają jak przypadkowo zszyte kartki z kilku różnych książek. 24 sierpnia jest właśnie taką datą. Z jednej strony – oblężenia, religijne rzezie i płonący Waszyngton. Z drugiej – Polska, która w 1989 roku zaczęła wychodzić z politycznego półmroku, Ukraina ogłaszająca niepodległość i muzyka, która kilka dekad później wciąż brzmi jak manifest wolności. A gdzieś pomiędzy – „Błyskawica” nadająca z walczącej Warszawy, Freddie Mercury zamykający się w studiu z pomysłem, którego nikt wcześniej nie słyszał, i astronomowie, którzy zdegradowali Plutona. Data dodania artykułu: 24.08.2026 08:25
Dziś w kraju i na świecie. 24 sierpnia – dzień Mazowieckiego, niepodległości Ukrainy, „Bohemian Rhapsody” i Plutona, który przestał być planetą

Weekend pod znakiem tragedii, nowych przepisów i sportowych emocji. Najważniejsze informacje 22–23 sierpnia

To był weekend, w którym wiadomości układały się w wyjątkowo mocny i miejscami ponury obraz. W Krakowie samochód wypadł z jezdni i wjechał w rodzinę idącą chodnikiem – rodzice nie żyją, ich ośmiomiesięczne dziecko walczy o życie. W Nowej Hucie zginął 36-letni mężczyzna, a policja zatrzymała w tej sprawie dziewięć osób. Nad Polską przeszły gwałtowne burze, strażacy interweniowali ponad osiem tysięcy razy. Jednocześnie w życie weszły nowe przepisy dotyczące patostreamingu oraz transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw par jednopłciowych. A na sportowych arenach mieliśmy wszystko: rekord Polski Klaudii Kazimierskiej, pewne zwycięstwo siatkarek i bolesną porażkę Igi Świątek. Data dodania artykułu: 23.08.2026 22:20
Weekend pod znakiem tragedii, nowych przepisów i sportowych emocji. Najważniejsze informacje 22–23 sierpnia

W niedzielę wchodzą w życie przepisy zakazujące patostreamingu

W niedzielę wchodzi w życie zakaz patostreamingu. Przewiduje do trzech lat więzienia za rozpowszechnianie w sieci treści przedstawiających m.in. przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby. Jeżeli treści te będą przedstawiały dziecko, kara może wynieść do pięciu lat. Data dodania artykułu: 23.08.2026 14:35
W niedzielę wchodzą w życie przepisy zakazujące patostreamingu

Dziś w kraju i na świecie. 23 sierpnia – pakt, który podzielił Europę, Bałtycki Łańcuch i muzyka, która została na zawsze

Są takie daty, w których historia układa się jak niezwykła playlista. Najpierw ciężkie, niemal złowrogie akordy wielkiej polityki, później walka o wolność, a na końcu Bowie, Johnny Cash, The Rolling Stones, Joy Division i Madonna. 23 sierpnia jest właśnie takim dniem. To także data szczególna dla europejskiej pamięci – rocznica podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. Data dodania artykułu: 23.08.2026 09:48
Dziś w kraju i na świecie. 23 sierpnia – pakt, który podzielił Europę, Bałtycki Łańcuch i muzyka, która została na zawsze

Dziś w kraju i na świecie – piątek, 21 sierpnia

Dziś jest piątek, 233. dzień roku. Wschód słońca o godz. 5.26, zachód o godz. 19.51. Imieniny obchodzą: Paulina, Wiktoria, Anastazy, Bernard, Franciszek i Maksymilian. Data dodania artykułu: 21.08.2026 06:42
Dziś w kraju i na świecie – piątek, 21 sierpnia

Polecane

Niewiadów odebrał linie do elaboracji amunicji. Zakład chce być gotowy do produkcji jeszcze w tym roku

Niewiadów odebrał linie do elaboracji amunicji. Zakład chce być gotowy do produkcji jeszcze w tym roku

To już nie projekt zapisany w prezentacji ani przemysłowa obietnica na odległą przyszłość. Linie technologiczne, które mają umożliwić w Niewiadowie elaborację amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm, czołgowej kalibru 120 mm i moździerzowej kalibru 120 mm, przeszły końcowy odbiór techniczny na Słowacji. Urządzenia mają dotrzeć do zakładu na przełomie września i października, a spółka zapowiada osiągnięcie gotowości produkcyjnej do końca 2026 roku. Równocześnie zamówiono trzecią linię. Dla Niewiadowa i całego powiatu tomaszowskiego to inwestycja wykraczająca daleko poza lokalną gospodarkę — wpisuje region w strategiczną mapę polskiego przemysłu obronnego. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 16:54 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Niewiadów odebrał linie do elaboracji amunicji. Zakład chce być gotowy do produkcji jeszcze w tym roku Jedna godzina religii zostaje. MEN i Episkopat znów w ostrym sporze Las dziesięć minut od domu. Badanie: mniej recept na leki przeciwdepresyjne Pogoda na 26 i 27 sierpnia. Dużo słońca, chłodna noc i wyraźne ocieplenie Diesel tanieje o 7 groszy, benzyna drożeje. Nowe maksymalne ceny paliw Dziś w kraju i na świecie. Środa, 26 sierpnia Piknik organizacji pozarządowych wraca do Tomaszowa Mazowieckiego Od Hogwartu po mroczny wymiar. Helios zaprasza na tydzień pełen kinowych hitów Finał Letniej Sceny Młodych. Ostatni koncert tego lata w Galerii Tomaszów Psycholog: nie bójmy się pytać o myśli samobójcze, pytaniem możemy uratować życie (wywiad) Szkoła bez smartfona. Od 1 września wielkie zmiany: nowa podstawa, obowiązkowa edukacja zdrowotna i inne prace domowe Tomaszowski OLIMP na podium mistrzostw województwa. Medale i trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Grażyna Treść komentarza: Przy obcnym tempie wycinki za kilkadzisiąt lat nie będzie za bardzo gdzie spacerować-to co się dzieje w okolicznych lasach to prawdziwa rzeż ,tną gdzie tylko jest las,oklice zalewu ,Cekanowa, Zaosia itd,jezdzimy latem dużo po okolicy od 20 lat ale czegoś tak smutnego w życiu nie widzieliśmy Źródło komentarza: Las dziesięć minut od domu. Badanie: mniej recept na leki przeciwdepresyjne Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Kto jeszcze głosuje na ten żałosny PIS ???? Żadna inna partia tak się nie skompromitowała jak oni. Złodzieje, oszuści, kombinatorzy a do tego zwyczajne gamonie. Dno dna. Źródło komentarza: KO odjeżdża PiS, ale największą partią pozostają… niezdecydowani. Nowy sondaż CBOS Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli to jest Twój sarkazm, żart pod adresem togo faceta , zwanego ogórkiem (to znaczy warzywem bez mózgu, przeznaczonym wyłącznie do spożycia), to sią z Tobą zgadzam. Źródło komentarza: Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat Autor komentarza: Olek Treść komentarza: Ten ogórek to mądry facet. Zna się na wszystkim. Źródło komentarza: Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat Autor komentarza: Irena Treść komentarza: Sama impreza może i słuszna,ale bardzo uciążliwa dla okolicznych mieszkańców. Dwie doby odgłosów latających helikopterów to trochę za dużo, szczególnie dla maluszków, seniorów i wrażliwych psów. Źródło komentarza: Motoryzacja, muzyka i tłumy na Tomaszowskich Błoniach Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Powyższy materiał bardzo dobry. Pokazuje (w tym przypadku w skali lokalnej), jak ważne są wszelkie media dla każdej władzy (rządowej, samorządowej). Opisany powyżej przypadek pokazuje również, jak jest ważna postawa mediów, które powinny rzetelnie i uczciwie pokazywać poczynania każdej władzy: rządowej i samorządowej. Pokazują również, jak nieuczciwe są media, którym odbierze się jakąś drobną kasiorkę, a one natychmiast "przestawiają wajchę" i odwracają przedstawiany dotychczas świat do góry nogami. W dodatku, bez żadnego uzasadnienie. Takie pokrętne media doskonale wiedzą, że wielu ludzi łyknie takie podejrzane informacje, jak młody indor kluchy, ale równocześnie wiedzą, że takie zafałszowane informacje zawsze są na pograniczu prokuratorsko-sądowym. Źródło komentarza: Kamera. Mikrofon. Stół. Starosta. Członek zarządu. Dyrektor. Światła. Nagrywamy.
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama