Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 12 sierpnia 2026 01:29
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wysypisko powistomowskie to tykająca coraz szybciej bomba

W Tomaszowie Mazowieckim mamy od lat tyka kilka prawdziwych bomb ekologicznych. Jedną z nich jest składowisko odpadów niebezpiecznych po dawnych zakładach ZWCh Chemitex Wistom. Niedawno zaprezentowano raport Najwyższej Izby Kontroli. Składowisko zostało w nim dosyć szczegółowo opisane. Potrzebne są natychmiastowe działania, ponieważ naprawdę nie jest wesoło.

Składowisko odpadów poprodukcyjnych po Zakładach Włókien Chemicznych „Wistom” w Tomaszowie Mazowieckim przy ul. Piaskowej 157 powstało około 1950 r. Pierwotnie odpady  składowane były na niezabezpieczonym gruncie, o niekorzystnych warunkach hydrogeologicznych, z płytko występującymi wodami gruntowymi. W złożu odpadów powstały zapadliska. W wyniku takiej eksploatacji teren został silnie zdewastowany.

W latach 1991–1996 składowisko zostało zmodernizowane, uszczelnione i ogrodzone. Modernizacja polegała na odizolowaniu odpadów poprzez pokrycie ich warstwą silikatyzowanych popiołów, w celu rozpoczęcia deponowania kolejnych odpadów w izolacji od środowiska. Na dnie ułożono drenaż wprowadzony do zbiornika bezodpływowego. Odciek ze zbiornika wywożony był do oczyszczalni zakładowej. Dla tak zmodernizowanego składowiska przewidywano okres eksploatacji na 10 lat.

Ostatnie wyniki badań stanu wód podziemnych pochodzą z 1995 r. Wówczas wody poziomu jurajskiego nie były zanieczyszczone ściekami przemysłowymi z terenu ZWCh „Wistom”, jednak stwierdzono plamy zanieczyszczeń w wodach podziemnych I-go poziomu pod składowiskiem. Zalecono wypompowanie zanieczyszczonych wód i ich neutralizację w zakładowej oczyszczalni ścieków. Nie ma jednak dowodów na to, czy takie działania zostały przez ZWCh „Wistom” przeprowadzone.

W lutym 1999 r. syndyk masy upadłości dokonał zbycia na rzecz osoby prywatnej (obywatela Republiki Chińskiej) prawa użytkowania wieczystego terenu stanowiącego własność Zakładów o łącznej powierzchni 134 ha, w tym działkę przy ul. Piaskowej, na której zlokalizowane było składowisko odpadów poprodukcyjnych oraz prawa własności znajdujących się na tych gruntach budynków, budowli oraz innych naniesień i urządzeń16.

Przez cały okres funkcjonowania składowiska przy ul. Piaskowej, zdeponowanych zostało 110 000 Mg odpadów przemysłowych, w tym niebezpiecznych, szczególnie o charakterze silnie kwaśnym, silnie alkalicznym, odpady włókiennicze, także tomofanowe. NIK stwierdził, że zarządzający składowiskiem pozakładowym Tomaszowie Mazowieckim nie podjęli nigdy skutecznej jego rekultywacji.

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie ocenia działania organów administracji rządowej i lokalnego samorządu w zakresie zapobiegania zagrożeniom środowiska ze strony składowiska  ZWCh Cemitex Wistom.  Nieskuteczne działania nadzorcze, a w wielu przypadkach w ogóle ich brak oraz wieloletnie zaniedbania zarządzających tymi składowiskami w zakresie gospodarki odpadami zdeterminowały obecne problemy. 

W wyniku tych zaniechań nastąpiło pogorszenie jakości środowiska na składowisku i w jego rejonie. Ponadto właściwe organy wykonawcze odpowiedzialne za sporządzanie wojewódzkich, powiatowych i gminnych programów ochrony środowiska nie zdiagnozowały najistotniejszych problemów związanych z przedmiotowymi instalacjami i nie określiły w tych dokumentach stosownych zadań proekologicznych.

- czytamy w raporcie Najwyższej Izby Kontroli, który  nie pozostawia przysłowiowej "suchej nitki" na działaniach organów administracji publicznej, w tym obu samorządów.

Pomimo posiadanej wiedzy o składowanych przez ZWCh „Wistom” przy ul. Piaskowej odpadach niebezpiecznych, ich toksyczności i istnieniu ze strony tego składowiska „potencjalnego ogniska zagrożeń dla wód podziemnych” ani Prezydent Miasta Tomaszowa Mazowieckiego, ani Starosta Tomaszowski, ani Marszałek Województwa Łódzkiego nie podejmowali skutecznych działań w celu zidentyfikowania takich zagrożeń i ich zapobieżeniu. Pomimo obowiązku wynikającego z art. 379 ust. 1 ustawy Prawo ochrony Środowiska w latach 2009–2019 żaden z kontrolowanych organów nie przeprowadził na tym składowisku kontroli przestrzegania przepisów ochrony środowiska i gospodarki odpadami w zakresie objętym swoją właściwością.

Zagrażający bezpieczeństwu środowiska stan tego składowiska, oceniony przez WIOŚ w latach 1992–2001, wskazywał na konieczność jak najszybszego rozstrzygnięcia odpowiedzialności za odpady, w szczególności niebezpieczne. WIOŚ wskazał ponadto, że do całkowitego ustania przyczyn uciążliwości dla środowiska niezbędna jest rekultywacja tej instalacji. Właściciel składowiska działań w powyższym zakresie, ani w żadnym innym wynikającym z przepisów prawa ochrony środowiska i ustawy o odpadach – nie wykonał.

Pomimo, iż od 2003 r. Starosta Tomaszowski oraz Prezydent Miasta Tomaszowa Mazowieckiego posiadali wiedzę o braku działań ze strony właściciela składowiska, a także o złym stanie sanitarno-technicznym, ulegającym z każdym rokiem systematycznemu pogorszeniu, o braku monitoringu, o kradzieżach na składowisku, o nielegalnym zwożeniu dużych ilości odpadów niewiadomego pochodzenia oraz o negatywnym oddziaływaniu tego składowiska na środowisko i zagrożeniu zdrowia przebywających tam ludzi, nie podjęli skutecznych działań zapobiegających takiemu stanowi.

Co na to tomaszowski magistrat?

Składowiska tego typu (niebezpieczne) znajdują się pod nadzorem Urzędu Marszałkowskiego oraz Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska oraz starostów. Działka należała do prywatnego inwestora i miasto do momentu przejęcia terenu nie mogło realizować żadnych działań. Dlatego urząd podjął starania w zakresie przejęcia i udało się to uczynić, za długi, w grudniu 2017 roku. Wtedy też (początek 2018) poszły pierwsze wnioski o umieszczenie wpisu przedmiotowej nieruchomości do Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami – który jest niezbędny do tego by pozyskać dofinansowania na rekultywacje tego miejsca. Bez wsparcia zewnętrznego, samorząd sam nie udźwignie ciężaru przedsięwzięcia. Nadal czekamy na wpis. Obecnie też w opracowaniu jest ekspertyza, na którą miasto wyda łącznie około 160 tys. zł. Jesteśmy już po odwiertach i pobraniu próbek. Dokument powinien być gotowy w I kwartale przyszłego roku – wtedy też będzie można podjąć decyzję o kierunku rekultywacji i sposobie zagospodarowania pozostałego terenu.

Starosta Tomaszowski z kolei nie uznał się za właściwego do prowadzenia rekultywacji w odniesieniu do przedsięwzięcia zawsze znacząco oddziałującego na środowisko i nie podejmował w tym zakresie działań. 

NIK zarzuca kolejnym władzom Tomaszowa Mazowieckiego, że  w ogóle nie dokonywały oceny stanu środowiska w związku z potencjalnymi zagrożeniami ze strony składowiska, w tym jego oddziaływania na wody podziemne i ujęcia wody pitnej. Nie nadzorowały również terenu składowiska pod kątem nielegalnego wywozu odpadów, a także nie podejmował działań w celu zabezpieczenia terenu składowiska przed dostępem osób postronnych.

Dopiero w trakcie kontroli NIK zabezpieczono teren przed przejazdem osób trzecich i zgodnie z przepisami w zakresie postępowania z odpadami azbestu, usunięto ze składowiska te odpady. Najwyższa Izba Kontroli przyznaje jednak, że bez wsparcia finansowego dla lokalnych samorządów nie jest możliwe podjęcie skutecznych działań w celu przeciwdziałania dalszej degradacji środowiska ze strony tych obiektów.

Kontrolowane organy samorządowe wskazywały na niejednoznaczny status składowiska pozakładowego w Tomaszowie Mazowieckim, utrudniający podejmowanie przez nie działań w zakresie jego rekultywacji, czy brak kontaktu z właścicielem terenu, na którym zlokalizowane był składowisko. NIK jednak zwraca uwagę, że w całym okresie objętym kontrolą właściwe w zakresie ochrony środowiska organy nie podejmowały żadnej współpracy w tym zakresie
Zagadnienia te nie zostały ujęte ani w wojewódzkich, ani w powiatowych, ani gminnych programach ochrony środowiska. Organy wykonawcze kontrolowanych jednostek samorządu terytorialnego przy sporządzaniu tych dokumentów ograniczyły się jedynie do poinformowania o potencjalnych zagrożeniach dla stanu lokalnego środowiska.

Wobec stwierdzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla zdrowia ludzkiego, w związku z nielegalnym składowaniem płyt eternitowych i brakiem prawidłowego zabezpieczenia terenu składowiska, kontrolerzy poinformowali Prezydenta Miasta oraz Marszałka Województwa Łódzkiego o stwierdzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia osób trzecich wchodzących na teren składowiska. W czasie trwania kontroli NIK Gmina Miasto Tomaszów Mazowiecki zabezpieczyła teren składowiska przed przejazdem osób trzecich poprzez wbudowanie we wszystkich potencjalnych miejscach dostępu (wjazdach) betonowych barier drogowych. Zaplanowano też wykonanie tablic ostrzegawczych o miejscu niebezpiecznym dla ludzi.  Ponadto w toku kontroli Prezydent Miasta poinformował, że w budżecie na rok 2020 zaplanowano środki finansowe na realizację działania polegającego na usuwaniu materiałów zawierających azbest

W budżecie miasta na rok 2020 zabezpieczono środki finansowe w wysokości 50 tys. zł z przeznaczeniem na wykonanie ekspertyzy składowiska, w ramach której będą przeprowadzone badania składu morfologicznego zdeponowanych odpadów oraz wpływu składowiska na środowisko, ze szczególnym uwzględnieniem wpływu na wody podziemne.  

W 2018 r. została przygotowana „Koncepcja strategiczna systemu gospodarowania odpadami komunalnymi dla miasta Tomaszowa Mazowieckiego wraz z koncepcją programowo przestrzenną instalacji przetwarzania odpadów na lata 2018–2030”, która uwzględniała między innymi usunięcie zagrożenia jakie wiąże się ze składowiskiem odpadów poprodukcyjnych przy ulicy Piaskowej. Z dokumentu tego wynikało, że składowisko to w spągu nie było uszczelnione, przez co zdeponowane w nim odpady poprzemysłowe z lat ubiegłych stwarzają realne zagrożenie zanieczyszczenia środowiska.

W ocenie Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego olbrzymim utrudnieniem i przeszkodą w realizacji planów inwestycyjnych związanych z budową składowiska i rekultywacją składowiska odpadów poprodukcyjnych przy ulicy Piaskowej jest brak wsparcia finansowego z budżetu centralnego.

W chwili obecnej Miasto nie będzie w stanie sprostać finansowo powyższemu zadaniu bez zaangażowania dodatkowych środków publicznych.

Marszałek Województwa Łódzkiego wyjaśnił, że od 1 stycznia 2008 r., to jest od dnia rozszerzenia kompetencji Marszałka, składowisko po ZWCh „Wistom” nie było już eksploatowane. Marszałek w wyjaśnieniach wskazał także na obowiązki gmin w zakresie składowisk. Odbija piłeczkę twierdząc, że  to gminy miały realizować zadania związane z racjonalnym gospodarowaniem odpadami komunalnymi według przyjętego przez radę gminy programu ochrony środowiska. Według Marszałka prawdopodobne zaniedbania związane z wykonywaniem ww. zadań  utrudniają ustalenie statusu składowiska pozakładowego w Tomaszowie Mazowieckim. Dlatego też Marszałek Województwa Łódzkiego nie stosował
przepisów o ochronie środowiska i postępowania z odpadami wobec tego składowiska.


Wojewódzki Inspektor Ochrony wysypiska nie kontrolował. Dlaczego? Jako przyczynę braku kontroli na składowisku  wskazuje  brak możliwości kontaktu z właścicielem terenu – osobą prywatną (obywatelem ChRL).  Dopiero w trakcie kontroli także WIOŚ w Łodzi zwrócił się do Głównego Inspektora Ochrony środowiska o „włączenie struktur Regionalnych Wydziałów Monitoringu Środowiska oraz potencjału Centralnego Laboratorium GIOŚ w przygotowanie i monitoring obszarów” składowisk pozakładowych w Tomaszowie Mazowieckim.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

WuPe 04.01.2026 12:56
I co wykazała ekspertyza za 160 tys zł?

Ajdejano 12.01.2021 18:58
Dopisek. Niezależnie od tego, który Prezydent Miasta przejmował działkę z e składowiskiem, należałoby wyjaśnić, czy takie przejęcie terenu odbyło się ze zobowiązaniem się Miasta do poniesienia kosztów rekultywacji składowiska na koszt wyłącznie miasta, czy może też i Państwa Polskiego, którego to Państwa instytucje kompletnie zawaliły sprawę tego składowiska. To powinni wyjaśnić dobrzy prawnicy (podkreślam: DOBRZY), a nie etatowi (od 8:00 do 15:00) "prawnicy" z urzędu miasta. Nygusom z NIK-u dobrze pisze się zalecenia pokontrolne. Żeby tylko jeszcze znaleźli właściwego adresata tych zaleceń - frajerzy.

Ajdejano 12.01.2021 15:43
Panie Mariuszu: nie kombinuj Pan, jak koń pod górkę. Jaka tykająca bomba ?!?! Ta bomba nigdy nie wybuchła i nigdy nie wybuchnie. Ta tykająca bomba tyka ( wg dziennikarskich sensacyjnych wyrażeń) już od co najmniej 50 lat!!! O co się dotychczas stało ?! A wielkie jajco!!! Mam papiery na dowód tego, że już w latach 1993-1995, kiedy WISTOM jeszcze ledwo piszczał, był prowadzony monitoring wpływu składowiska na środowisko naturalne. Nie wykazał żadnego negatywnego wpływu składowiska na to środowisko (zwłaszcza na wody gruntowe: jurajskie i czwartorzędowe). W tej chwili, frajerzy z NIK, jak już wiedzą, kto jest właścicielem działki z tym składowiskiem, robią popisy z kontrolami, po to, aby się wykazać, że są tacy dobrzy. Wiele spraw opisałem w moim poprzednim wpisie, ale z tym wpisem nie załapałem się.

Kapitan Planeta 12.01.2021 18:35
Tak czy inaczej syf tam jak cholera !!! Jakbym tak miał na swojej posesji to bym policje i straż miejską miał na codzień! Ale jak to chińczyk czy nie wiadomo co to cisza !

Ok 12.01.2021 13:40
Słuszny temat!

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Polecane

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: Wczoraj, 05:24
Marcin Witko dołącza do Rozwój Plus. Zapowiada dalszą walkę o instrumenty dla samorządów Mózg po pięćdziesiątce zmienia swoich „strażników”. Naukowcy odkryli ważny etap starzenia Młodzi przejmą scenę Galerii Tomaszów. W piątek trzecia odsłona Letniej Sceny Młodych Dinozaury, groza, miłość i „Bodyguard”. Gorący tydzień na ekranach Heliosa „Bodyguard” wraca na wielki ekran. Whitney Houston ponownie w kinie Helios „Mogę was sprzedać”? Związek żąda odwołania dyrektor ZUS w Tomaszowie Mazowieckim. Poważne zarzuty po spotkaniu w Radomsku Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Taxi Treść komentarza: Dlaczego stali na S8 w miejscu nie dozwolonym bez włączonych sygnałów świetnych dlaczego funkcjonariuszka narażała swoje życie wychodząc na jezdnie czy tego nikt nie widzi czy oni są bezkarni i nieśmiertelni a później płacz. Trochę się zastanówcie zanim coś zaczniecie robić bo jeżdząc po mieście dosyć dużo widzę jak się zachowujecie na drodze Źródło komentarza: Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Autor komentarza: Janina Treść komentarza: Od 15 lipca miał być remont ulicy Zielonej. Ale w TM remontuje się drogi prowadzące do Witko. Źródło komentarza: Od 4 sierpnia utrudnienia na ul. Zielonej. Miasto wyznacza objazdy Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Jak zawsze winny pacjent, który przychodzi, nic nie wie i tylko przeszkadza w pracy i rządzeniu ( jak się okazuje każdej władzy). Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: 100 % racji. Ta cała, tzw. "służba zdrowia" , to w rzeczywistości jest kolejne dojne koryto dla różnych, debilowatych samorządowców, dla różnych, debilowatych lekarzy i innych debilowatych, samorządowych przygłupów. To jest istny świat matrixu, szkodliwy dla tych chorych, którzy się (niestety) znajdą się w tym debilowatym świecie. P.S. Pacjent? Dla tego, debilowatego towarzystwa, to jest tylko jednostka chorobowa, na której trzeba na maska zarobić. A, że tego pacjenta nie wyleczyliśmy i zszedł z tego świata?! A co to, kur.., kogokolwiek obchodzi ..... Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama