Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 15:08
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Komuś zależało by pogrążyć Żegotę?

Wszystko na to wskazuje. Z pozoru proste postępowanie dyscyplinarne trwało 5 lat. Mimo, że Sławomir Żegota starał się o to, by rozstrzygnięcie w możliwie krótkim terminie, czekał na nie kilkadziesiąt miesięcy. Były dyrektor Szkoły Podstawowej numer 14 twierdzi, że o interwencję w jego sprawie prosił wszystkich, od starosty po posłów. Nie tylko wydaje się, że bezskutecznie ale jego działania przynosiły wręcz odwrotny skutek. Teczka Żegoty nadal spoczywała w głębokich czeluściach czyjejś szuflady. Rzekome przewinienie miało się wkrótce przedawnić, nie zdążyło, ktoś jednak postanowił, że wyda orzeczenie. Dla samego zainteresowanego to dobrze, bo został całkowicie oczyszczony ze stawianych zarzutów. Niestety prowadzone postępowanie uniemożliwiło mu udział w nowym konkursie na dyrektora szkoły. Co boli najbardziej? - Dyrektorem się bywa, a najbardziej dokucza mi brak lojalności ludzi, z którymi pracowałem przez ostatnie kilkadziesiąt lat. To rozczarowuje najbardziej - mówi Sławomir Żegota

Zaczęło się od głowy 

Według  opisu zdarzenia, jaki przedstawił nam dyrektor Żegota, w grudniu 2017 roku w czasie zajęć wychowania fizycznego wypadkowi uległ jeden z uczniów czwartej klasy. Tracąc równowagę upadł tak niefortunnie, że uderzył głową w ścianę. W wyniku uderzenie zdiagnozowano u chłopca złamanie podstawy czaszki. Warto zwrócić w tym miejscu uwagę, że uczeń wrócił do szkoły po długotrwałej chorobie ze słabymi parametrami medycznymi. Nic nie wskazywało na to, że stało się coś poważnego. Chłopiec o własnych siłach doszedł do pokoju pielęgniarskiego a później do karetki pogotowia. Zatrudniony przez urząd miasta "behapowiec", który sporządzał protokół ze zdarzenia, zakwalifikował wypadek, jako lekki. Po kilku tygodniach wszystko się zmieniło. Urząd Miasta powołał nową komisję wypadkową z udziałem już innego specjalisty od BHP. Tym razem werdykt był inny. Wypadek uznano za ciężki. Ponadto prokuratura, która prowadziła postępowanie w sprawie zdarzenia, postępowanie umorzyła. Tak zaczęły się problemy dyrektora Sławomira Żegoty i jego droga do utraty stanowiska. 

W delegaturze zachowali czujność

Ostatnie orzeczenie, uniewinniające Sławomira Żegotę nie wspomina jak doszło do tego, że sprawą wypadku ucznia Szkoły Podstawowej numer 14 zainteresowała się piotrkowska delegatura Łódzkiego Kuratorium Oświaty. W każdym razie to jej dyrektor , Tomasz Trzaskacz, wystąpił 8 lutego 2018 z wnioskiem o wszczęcie postępowania wyjaśniającego, po tym jak o wypadku poinformował ich sam dyrektor "czternastki". Sławomir Żegota zawiadomił też prokuraturę. 2 miesiące od zdarzenia stanął pod murem. 

Zarzucono mu:  brak zabezpieczenia miejsca wypadku, wadliwą procedurę powołania i pracę zespołu powypadkowego, kwalifikację wypadku, jako lekki  oraz brak nadzoru pedagogicznego nad zachowaniem zasad bezpieczeństwa i metodyczną stroną zajęć prowadzonych przez podlegających dyrektorowi nauczycieli wychowania fizycznego.  Bardzo szybko (bo już  w kwietniu) Rzecznik Dyscyplinarny dla Nauczycieli po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, złożył do Komisji Dyscyplinarnej wniosek o wszczęcie postępowania. Wniósł też o wymierzenie kary w postaci nagany z ostrzeżeniem 

Rzecznik zarzucił dyrektorowi Żegocie „naruszenie zasad etyki zawodu nauczyciela oraz niedopełnienie obowiązków” wynikających z rt. 6 pkt. 1 ustawy  Karta nauczyciela. Miało ono polegać na  „dopuszczeniu do nieprawidłowości związanych z wypadkiem ucznia klasy IV zaistniałym w dniu 6 grudnia 2017 roku”.

Winny - niewinny - winny

Komisja dyscyplinarna wydała orzeczenie w sprawie dyrektora "Czternastki" 11 września 2018 roku. Uznała go winnym zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych. W uzasadnieniu jest powielenie wcześniej stawianych zarzutów niemalże słowo w słowo. Już samo to może budzić liczne wątpliwości. Tak przynajmniej odczytać można treść obecnego orzeczenia.  

Dyrektor Żegota z werdyktem się nie pogodził i pod koniec października 2018 wniósł odwołanie. Podniósł w nim szereg merytorycznych argumentów, z którymi trudno było nawet dyskutować. W efekcie  18 czerwca 2019 roku Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna dla Nauczycieli przy Ministerstwie Edukacji Narodowej  postanowiła uchylić zaskarżone orzeczenie i przekazać sprawę komisji dyscyplinarnej pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu wskazano między innymi, że Sławomira Żegotę  pozbawiono prawa do obrony, poprzez nieuwzględnienie jego
wniosku o przesunięcie terminu rozprawy, a także, że uzasadnienie orzeczenia dyscyplinarnego nie zawierało wskazania faktów, które skład orzekający uznał za udowodnione. Postępowanie pierwszej instancji przypominało więc Sąd Kapturowy. Były dyrektor czternastki opowiada, że przyjmował postępowanie w dobrej wierze, a osoby uczestniczące w nim wręcz sugerowały, że nie widzą większego problemu. 

Dopiero 23 września 2021 r. zapadło kolejne rozstrzygnięcie. Sławomir Żegota czekał więc na nie ponad dwa lata. Skandalicznie długi czas, nawet jeśli pod uwagę weźmie się pandemię koronawirusa. Trudno oprzeć się wrażeniu, że ktoś przy terminach długo musiał "manipulować". Pikanterii tej sytuacji dodaje fakt, że zbliżał się termin konkursu na dyrektora szkoły, a osoba wobec której toczy się postepowanie dyscyplinarne nie może w nim wziąć udziału. 

Co gorsza, Sławomir Żegota kolejny raz został uznany za winnego zarzucanych mu czynów. Nie pozostawało nic innego, jak po raz kolejny się odwołać. 

Ostatecznie niewinny

Pełnomocnik obwinianego dyrektora po raz kolejny zarzucił organowi pierwszej instancji m.in. błędne ustalanie, między innymi dotyczące tego, że Żegota  nie powinien zezwolić na przeprowadzenie zajęć wychowania fizycznego w sali gimnastycznej. Jako dowód  przedstawiono decyzję Inspektora Sanitarnego zezwalającą na odbywanie zajęć w sali gimnastycznej, natomiast organ prowadzący zatwierdził organizację zajęć

Dyrektor nie ponosił  odpowiedzialności za stan podłogi w sali, gdyż jej modernizacja jest zadaniem inwestycyjnym organu prowadzącego. Sławomir Żegota przedstawia pisma, w których już w 2013 roku informował o stanie podłogi w sali gimnastycznej. Naprawy wykonano dopiero w 2019 roku.

Organ odwoławczy wydając decyzję oczyszczającą Sławomira Żegotę zwraca natomiast uwagę na zbyt dużą ilość dzieci na sali przy niedostatecznej liczbie nauczycieli. Dyrektor jednak za ich nieobecność nie może być obciążany odpowiedzialnością. Nauczyciele zwracają jednak uwagę, że informacje na temat ich nieobecności na lekcji są nieprawdziwe. Z kolei dyrektor dodaje, że zapis taki ujęto, by wywieść brak jego nadzoru, ale nie miał on nic wspólnego z rzeczywistością. Osobnym problemem było też to, że planując zajęcia wychowania fizycznego brano pod uwagę możliwość korzystania z sali gimnastycznej w sali gimnastycznej "samochodówki". Starostwo Powiatowe mimo obietnic, jednak zgody na korzystanie z sali nie wyraziło. Dzieci ćwiczyły więc na szkolnych korytarzach, a na salę wchodziły na kilkanaście minut na rozgrzewki. Jedno z takich wejść skończyło się wypadkiem. Na temat problemów z korzystaniem z sali pisaliśmy na portalu wielokrotnie. Między innymi w artykułach: A budowali dla dzieci oraz Wszystkie dzieci nasze są 

 

Na rozpatrzenie przez organ odwoławczy znowu przyszło długo czekać. Ostateczny wyrok zapadł dopiero w połowie sierpnia tego roku. Komisja odwoławcza na kilku stronach uzasadnienia nie pozostawia wątpliwości co do rzetelności orzeczenia pierwszej instancji. Niemal wszystkie zarzuty uznaje za zasadne. 

Okazuje się, że Sławomir Żegota jednak prawidłowo wywiązał się z obowiązku powołania zespołu powypadkowego, który przeprowadził niezbędne czynności i nie ma żadnych podstaw do uznania pracy zespołu powypadkowego powołanego przez
dyrektor szkoły  za niezgodną z przepisami czy nierzetelną. 

40 lat w służbie dzieciom

Sprawa Sławomira Żegoty odbiła się szerokim echem nie tylko w naszym mieście. Ona sam twierdzi, że u schyłku kariery zawodowej ktoś spróbował zniszczyć jego dorobek. Dlaczego? Na to pytanie trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Kiedy śledzimy wypowiedzi byłych uczniów  i uczennic trudno znaleźć choćby jedną, która byłaby choć z małym stopniu negatywna. 

 W międzyczasie, po tym jak musiał zrezygnować z funkcji dyrektora, został zwyczajnym nauczycielem wychowania fizycznego. Kuriozalna okazała się decyzja o ocenie pracy zawodowej, którą określono jako dobrą. Po odwołaniu (choć z pewnymi oporami) otrzymał ocenę bardzo dobrą. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Moni 03.09.2022 06:46
Ten wypadek mógł się zdarzyć w domu,na podwórku,czy wtedy też byłaby taka sytuacja że ktoś poniósłby taką karę? Chcieli się pozbyć Pana Żegoty i trafiła się okazja.

Tomaszowianka 02.09.2022 16:00
Żenada… Pan piszący artykuł powinien przygotować rzetelne informacje. Brednie, dziecko miało uraz ciężki, a po wyjściu ze szpitala miał nauczanie indywidualne i na żadne wakacje po urazie nie leciał.

abc 14.09.2022 21:06
Pan Strzępek wie wszystko najlepiej . To jest chodzący ,, omnibus"

K. 28.03.2023 20:54
Poleciał, poleciał. Masz nie sprawdzone informacje.

ciemnogród 02.09.2022 14:53
no to może beatyfikacja ?

M. Lewandowicz 02.09.2022 11:56
Tak się niszczy porządnych ludzi, którzy doskonale pracują. Sławek był moim uczniem i wiem, że zawsze bardzo dobrym. Został nauczycielem, potem dyrektorem, który oddał serce dzieciom i szkole. Teraz jakieś pisiackie prostactwo chce zniszczyć jego i jego dorobek.

tom 02.09.2022 11:00
Miasto powinno policzyć te miesiące odstawki plus rekompensaty i wypłacić godne odszkodowanie

Janek 14.09.2022 23:36
Znów przywileje dla nauczycieli???? Wielu traci pracę, są zwalniani i pies z kulawą nią o nich nie wspomni. A od kiedy dyrektor to zawód??

R Kwiatkowski 02.09.2022 10:38
Bo tak działa PiS dobrych kompetentnych ludzi zniszczyć a w to miejsce kretynów i nieudaczników wstawić. P. Żegota przyjdzie kryska na matyska.

Andrzej TIR 66 02.09.2022 10:25
Porządny człowiek musi mieć rzucane kłody trzymaj się swojej prawości

Nielubieklamstw 02.09.2022 09:21
Dziecko przebywało 10 dni w szpitalu, było transportowane śmigłowcem do Łódzkiego Szpitala, pytanie moje kto rusza dziecko z urazem głowy jeśli nie wie w jakim stopniu jest uraz? Raczej nauczyciel powinien znać podstawy postępowania z dzieckiem w takim przypadku. Uraz czaszki u dziecka mogło rzutowac na resztę jego życia. Pół roku miało zdalne nauczanie, po tym czasie dziecko wyleciało na wakacje. Po pół roku od urazu nie dwóch tyg. Czy pisząc ten artykuł ktokolwiek dotarl do rodziców tego nieszczęśliwego wypadku? Czy kolega kolegę oczyszcza?

Tomaszów 02.09.2022 08:59
Niestety ,zyjemy w czasach w których rzadko się spotyka ludzi ciężko pracujących,tzn tacy są ale niestety kiedy robią coś za dobrze to są mieszani z błotem.W ich miejsce i pod ich sukcesy podpisuje się wielu,a kiedy robią coś za dobrze to są gnoje i niestety.Mam tu na myśli nie tylko edukację ,sport ale wszystkie dziedziny życia.Ilubtonjest wójtów w naszej gminie ,którzy na barach i much zostali wójtami a później sodówka do głowy uderzyła.Zaczeli ci dzięki którym się zostało być niewygodni i trzeba było zgnoic, poniżyć,zdegradować donieść na kogoś.Tak niestety działa ta nasza polityka lokalna swojego opluć a cudzego chwalić.

Opinie

Reklama

Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 3 lutego)

Dziś jest wtorek, 3 lutego, trzydziesty czwarty dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.15, zachód słońca o 16.24. Imieniny obchodzą: Błażej, Ignacy, Oskar i inni.Data dodania artykułu: 03.02.2026 10:56
Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 3 lutego)

Badanie: pokolenie Z i seniorzy szczególnie narażeni na dezinformację

Z badania „Polacy nie dają się nabierać na dezinformację?” wynika, że aż 58 proc. osób z pokolenia Z nie potrafi rozpoznać fake newsa w mediach społecznościowych. W grupie osób powyżej 65. roku życia odsetek ten wynosi 29 proc. Zdaniem dr. Michała Marka z NASK jedną z przyczyn podatności Polaków na manipulacje jest m.in. polaryzacja społeczeństwa.Data dodania artykułu: 02.02.2026 21:36
Badanie: pokolenie Z i seniorzy szczególnie narażeni na dezinformację

Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 2 lutego)

Silny mróz obejmuje niemal cały kraj — Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał alerty I i II stopnia, a na północnym wschodzie temperatura może spaść do -29°C, przy odczuwalnej nawet -38°C. W poniedziałek ruszają ferie zimowe w kolejnych sześciu województwach, a w Kościele katolickim obchodzone jest Święto Ofiarowania Pańskiego, znane jako Matki Bożej Gromnicznej.Data dodania artykułu: 02.02.2026 11:50
Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 2 lutego)

Dziś w kraju i na świecie ([niedziela, 1 lutego])

Dziś jest niedziela, trzydziesty drugi dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.19, zachód o 16.20. Imieniny obchodzą m.in. Brygida, Cecyliusz, Emil, Paweł, Piotr, Wirydiana i Zybart.Data dodania artykułu: 01.02.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie ([niedziela, 1 lutego])
Reklama

Polecane

W tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej ostatni zgasi światłoDziś w kraju i na świecie (wtorek, 3 lutego)Od 7 mln zysku do wielkiej straty. Co wydarzyło się w Tomaszowskim Centrum Zdrowia?Mistrzostwa 9 ŁBOT w strzelaniu sportowym„Biblioteka Druha” – strażacy chcą gasić… nudę. OSP w Tomaszowie rusza ze zbiórką książekMost na Legionów: przetarg ruszył. Co już wiadomo, a co wciąż jest pod znakiem zapytaniaWygrana 2:1 z Legionovia Legionowo i kolejne sygnały przed wiosnąSpotkanie z przyrodą i biznesem. Lasy uczą, jak myśleć ekologicznie i przedsiębiorczoRemont klatek schodowych przy ul. Piłsudskiego 26 w Tomaszowie MazowieckimDziś w kraju i na świecie ([niedziela, 1 lutego])Ekstraklasa piłkarska - trener Widzewa: porażka 1:3 to zbyt wysoki wymiar kary27 stycznia: Regionalne Akademickie Targi Edukacyjne w Tomaszowie
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Jeżeli wyraz "obiektywny" bierzesz w cudzysłów, to to oznacza, że wg Ciebie ten materiał powyżej nie jest obiektywny. Dodatkowym Twoim komentarzem do materiału powyżej jest zdanie: "A hipokryzja jest niesamowita." Takie bzdety może napisać każdy. Bez uzasadnienia. Jednak, pisząc w taki sposób, należałoby dorzucić parę argumentów na taka ocenę - co?! PS. Podejrzewam, że Ty też byłeś zamieszany w to rządzenie, a nie w racjonalne zarządzanie. A p. Strzępkowi włos z głowy nie spadnie za ten materiał powyżej.Źródło komentarza: Od 7 mln zysku do wielkiej straty. Co wydarzyło się w Tomaszowskim Centrum Zdrowia?Autor komentarza: ŻwirekTreść komentarza: No ale czy już kogoś zatrzymano? Czy to tylko materiał na felietony i "bajki z mchu i paproci" ...Źródło komentarza: Od 7 mln zysku do wielkiej straty. Co wydarzyło się w Tomaszowskim Centrum Zdrowia?Autor komentarza: sbTreść komentarza: Bardzo "obiektywny" komentarz i to bez względu na to czy ich lubię czy nie. A hipokryzja jest niesamowita.Źródło komentarza: Od 7 mln zysku do wielkiej straty. Co wydarzyło się w Tomaszowskim Centrum Zdrowia?Autor komentarza: Nie matura lecz chęć szczera... zrobi z ciebie wiejskiego cwaniakaTreść komentarza: Widać panowie nie mają co robić. Nic dziwnego, w okolicy nic nie płonie od lat, a jeśli płonie magazyn na Cyganie to gaszą nie majtki z OSP, a profesjonalne służby. Trzeba pamiętać, że wbrew nazwie Ochotnicza Straż Pożarna to odpłatna służba angażująca chłopców i dziadów którzy nimi dowodzą którzy za każdą godzinę przesiedzianą w tej zbędnej remizie, lub przesiedzianą w domu a wykazaną na papierze jako służba, inkasują stawkę godzinową jaką zarabia większość tomaszowian po prostu pracując. To samo z WOPRem (Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym), co nad Zalewem Sulejowskim w którym przez większość roku z powodu sinic nie można się kąpać. Dodając do tego takie akcje biblioteczne inne psiaki i wizyty w DPSach, które świadczą o nudzie panującej wśród organizatorów tych pseudospołecznych akcji z których nikt poza PRem druhów nie korzysta, jest to obrzydliwe wykorzystywania zaufania społecznego. Przeważnie wiejskie chłopaki które do profesjonalnych służb po prostu się nie dostali. Za pieniądze z naszych podatków.Źródło komentarza: „Biblioteka Druha” – strażacy chcą gasić… nudę. OSP w Tomaszowie rusza ze zbiórką książekAutor komentarza: KierowcaTreść komentarza: Jak wiadomo nie potrzebnie został zamknięty a ZDP na czele z p.o. dyr Ela R. Która nie musi przez niego jeździć mają nas mieszkańców .... Teraz otwarcie mostu to już raczej nie potrzebne zawirowania bo najpierw musi przyjść oficjalne pismo zrobić nową organizację ruchu i co zanim to nastąpi most na tydz lub dwa będzie otwarty a firma która wygra przetarg zaraz go zamknie Osoby które zamknęły go powinni podać się do dymisji i nie blokować miejsca pracyŹródło komentarza: Most na Legionów: przetarg ruszył. Co już wiadomo, a co wciąż jest pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: haTreść komentarza: Nie na początku lutego , tylko koniec stycznia. Dziś 2 luty a wczoraj była niedziela.Źródło komentarza: Most na Legionów: przetarg ruszył. Co już wiadomo, a co wciąż jest pod znakiem zapytania
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama