Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 13:13
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Komuś zależało by pogrążyć Żegotę?

Wszystko na to wskazuje. Z pozoru proste postępowanie dyscyplinarne trwało 5 lat. Mimo, że Sławomir Żegota starał się o to, by rozstrzygnięcie w możliwie krótkim terminie, czekał na nie kilkadziesiąt miesięcy. Były dyrektor Szkoły Podstawowej numer 14 twierdzi, że o interwencję w jego sprawie prosił wszystkich, od starosty po posłów. Nie tylko wydaje się, że bezskutecznie ale jego działania przynosiły wręcz odwrotny skutek. Teczka Żegoty nadal spoczywała w głębokich czeluściach czyjejś szuflady. Rzekome przewinienie miało się wkrótce przedawnić, nie zdążyło, ktoś jednak postanowił, że wyda orzeczenie. Dla samego zainteresowanego to dobrze, bo został całkowicie oczyszczony ze stawianych zarzutów. Niestety prowadzone postępowanie uniemożliwiło mu udział w nowym konkursie na dyrektora szkoły. Co boli najbardziej? - Dyrektorem się bywa, a najbardziej dokucza mi brak lojalności ludzi, z którymi pracowałem przez ostatnie kilkadziesiąt lat. To rozczarowuje najbardziej - mówi Sławomir Żegota

Zaczęło się od głowy 

Według  opisu zdarzenia, jaki przedstawił nam dyrektor Żegota, w grudniu 2017 roku w czasie zajęć wychowania fizycznego wypadkowi uległ jeden z uczniów czwartej klasy. Tracąc równowagę upadł tak niefortunnie, że uderzył głową w ścianę. W wyniku uderzenie zdiagnozowano u chłopca złamanie podstawy czaszki. Warto zwrócić w tym miejscu uwagę, że uczeń wrócił do szkoły po długotrwałej chorobie ze słabymi parametrami medycznymi. Nic nie wskazywało na to, że stało się coś poważnego. Chłopiec o własnych siłach doszedł do pokoju pielęgniarskiego a później do karetki pogotowia. Zatrudniony przez urząd miasta "behapowiec", który sporządzał protokół ze zdarzenia, zakwalifikował wypadek, jako lekki. Po kilku tygodniach wszystko się zmieniło. Urząd Miasta powołał nową komisję wypadkową z udziałem już innego specjalisty od BHP. Tym razem werdykt był inny. Wypadek uznano za ciężki. Ponadto prokuratura, która prowadziła postępowanie w sprawie zdarzenia, postępowanie umorzyła. Tak zaczęły się problemy dyrektora Sławomira Żegoty i jego droga do utraty stanowiska. 

W delegaturze zachowali czujność

Ostatnie orzeczenie, uniewinniające Sławomira Żegotę nie wspomina jak doszło do tego, że sprawą wypadku ucznia Szkoły Podstawowej numer 14 zainteresowała się piotrkowska delegatura Łódzkiego Kuratorium Oświaty. W każdym razie to jej dyrektor , Tomasz Trzaskacz, wystąpił 8 lutego 2018 z wnioskiem o wszczęcie postępowania wyjaśniającego, po tym jak o wypadku poinformował ich sam dyrektor "czternastki". Sławomir Żegota zawiadomił też prokuraturę. 2 miesiące od zdarzenia stanął pod murem. 

Zarzucono mu:  brak zabezpieczenia miejsca wypadku, wadliwą procedurę powołania i pracę zespołu powypadkowego, kwalifikację wypadku, jako lekki  oraz brak nadzoru pedagogicznego nad zachowaniem zasad bezpieczeństwa i metodyczną stroną zajęć prowadzonych przez podlegających dyrektorowi nauczycieli wychowania fizycznego.  Bardzo szybko (bo już  w kwietniu) Rzecznik Dyscyplinarny dla Nauczycieli po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, złożył do Komisji Dyscyplinarnej wniosek o wszczęcie postępowania. Wniósł też o wymierzenie kary w postaci nagany z ostrzeżeniem 

Rzecznik zarzucił dyrektorowi Żegocie „naruszenie zasad etyki zawodu nauczyciela oraz niedopełnienie obowiązków” wynikających z rt. 6 pkt. 1 ustawy  Karta nauczyciela. Miało ono polegać na  „dopuszczeniu do nieprawidłowości związanych z wypadkiem ucznia klasy IV zaistniałym w dniu 6 grudnia 2017 roku”.

Winny - niewinny - winny

Komisja dyscyplinarna wydała orzeczenie w sprawie dyrektora "Czternastki" 11 września 2018 roku. Uznała go winnym zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych. W uzasadnieniu jest powielenie wcześniej stawianych zarzutów niemalże słowo w słowo. Już samo to może budzić liczne wątpliwości. Tak przynajmniej odczytać można treść obecnego orzeczenia.  

Dyrektor Żegota z werdyktem się nie pogodził i pod koniec października 2018 wniósł odwołanie. Podniósł w nim szereg merytorycznych argumentów, z którymi trudno było nawet dyskutować. W efekcie  18 czerwca 2019 roku Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna dla Nauczycieli przy Ministerstwie Edukacji Narodowej  postanowiła uchylić zaskarżone orzeczenie i przekazać sprawę komisji dyscyplinarnej pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu wskazano między innymi, że Sławomira Żegotę  pozbawiono prawa do obrony, poprzez nieuwzględnienie jego
wniosku o przesunięcie terminu rozprawy, a także, że uzasadnienie orzeczenia dyscyplinarnego nie zawierało wskazania faktów, które skład orzekający uznał za udowodnione. Postępowanie pierwszej instancji przypominało więc Sąd Kapturowy. Były dyrektor czternastki opowiada, że przyjmował postępowanie w dobrej wierze, a osoby uczestniczące w nim wręcz sugerowały, że nie widzą większego problemu. 

Dopiero 23 września 2021 r. zapadło kolejne rozstrzygnięcie. Sławomir Żegota czekał więc na nie ponad dwa lata. Skandalicznie długi czas, nawet jeśli pod uwagę weźmie się pandemię koronawirusa. Trudno oprzeć się wrażeniu, że ktoś przy terminach długo musiał "manipulować". Pikanterii tej sytuacji dodaje fakt, że zbliżał się termin konkursu na dyrektora szkoły, a osoba wobec której toczy się postepowanie dyscyplinarne nie może w nim wziąć udziału. 

Co gorsza, Sławomir Żegota kolejny raz został uznany za winnego zarzucanych mu czynów. Nie pozostawało nic innego, jak po raz kolejny się odwołać. 

Ostatecznie niewinny

Pełnomocnik obwinianego dyrektora po raz kolejny zarzucił organowi pierwszej instancji m.in. błędne ustalanie, między innymi dotyczące tego, że Żegota  nie powinien zezwolić na przeprowadzenie zajęć wychowania fizycznego w sali gimnastycznej. Jako dowód  przedstawiono decyzję Inspektora Sanitarnego zezwalającą na odbywanie zajęć w sali gimnastycznej, natomiast organ prowadzący zatwierdził organizację zajęć

Dyrektor nie ponosił  odpowiedzialności za stan podłogi w sali, gdyż jej modernizacja jest zadaniem inwestycyjnym organu prowadzącego. Sławomir Żegota przedstawia pisma, w których już w 2013 roku informował o stanie podłogi w sali gimnastycznej. Naprawy wykonano dopiero w 2019 roku.

Organ odwoławczy wydając decyzję oczyszczającą Sławomira Żegotę zwraca natomiast uwagę na zbyt dużą ilość dzieci na sali przy niedostatecznej liczbie nauczycieli. Dyrektor jednak za ich nieobecność nie może być obciążany odpowiedzialnością. Nauczyciele zwracają jednak uwagę, że informacje na temat ich nieobecności na lekcji są nieprawdziwe. Z kolei dyrektor dodaje, że zapis taki ujęto, by wywieść brak jego nadzoru, ale nie miał on nic wspólnego z rzeczywistością. Osobnym problemem było też to, że planując zajęcia wychowania fizycznego brano pod uwagę możliwość korzystania z sali gimnastycznej w sali gimnastycznej "samochodówki". Starostwo Powiatowe mimo obietnic, jednak zgody na korzystanie z sali nie wyraziło. Dzieci ćwiczyły więc na szkolnych korytarzach, a na salę wchodziły na kilkanaście minut na rozgrzewki. Jedno z takich wejść skończyło się wypadkiem. Na temat problemów z korzystaniem z sali pisaliśmy na portalu wielokrotnie. Między innymi w artykułach: A budowali dla dzieci oraz Wszystkie dzieci nasze są 

 

Na rozpatrzenie przez organ odwoławczy znowu przyszło długo czekać. Ostateczny wyrok zapadł dopiero w połowie sierpnia tego roku. Komisja odwoławcza na kilku stronach uzasadnienia nie pozostawia wątpliwości co do rzetelności orzeczenia pierwszej instancji. Niemal wszystkie zarzuty uznaje za zasadne. 

Okazuje się, że Sławomir Żegota jednak prawidłowo wywiązał się z obowiązku powołania zespołu powypadkowego, który przeprowadził niezbędne czynności i nie ma żadnych podstaw do uznania pracy zespołu powypadkowego powołanego przez
dyrektor szkoły  za niezgodną z przepisami czy nierzetelną. 

40 lat w służbie dzieciom

Sprawa Sławomira Żegoty odbiła się szerokim echem nie tylko w naszym mieście. Ona sam twierdzi, że u schyłku kariery zawodowej ktoś spróbował zniszczyć jego dorobek. Dlaczego? Na to pytanie trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Kiedy śledzimy wypowiedzi byłych uczniów  i uczennic trudno znaleźć choćby jedną, która byłaby choć z małym stopniu negatywna. 

 W międzyczasie, po tym jak musiał zrezygnować z funkcji dyrektora, został zwyczajnym nauczycielem wychowania fizycznego. Kuriozalna okazała się decyzja o ocenie pracy zawodowej, którą określono jako dobrą. Po odwołaniu (choć z pewnymi oporami) otrzymał ocenę bardzo dobrą. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Moni 03.09.2022 06:46
Ten wypadek mógł się zdarzyć w domu,na podwórku,czy wtedy też byłaby taka sytuacja że ktoś poniósłby taką karę? Chcieli się pozbyć Pana Żegoty i trafiła się okazja.

Tomaszowianka 02.09.2022 16:00
Żenada… Pan piszący artykuł powinien przygotować rzetelne informacje. Brednie, dziecko miało uraz ciężki, a po wyjściu ze szpitala miał nauczanie indywidualne i na żadne wakacje po urazie nie leciał.

abc 14.09.2022 21:06
Pan Strzępek wie wszystko najlepiej . To jest chodzący ,, omnibus"

K. 28.03.2023 20:54
Poleciał, poleciał. Masz nie sprawdzone informacje.

ciemnogród 02.09.2022 14:53
no to może beatyfikacja ?

M. Lewandowicz 02.09.2022 11:56
Tak się niszczy porządnych ludzi, którzy doskonale pracują. Sławek był moim uczniem i wiem, że zawsze bardzo dobrym. Został nauczycielem, potem dyrektorem, który oddał serce dzieciom i szkole. Teraz jakieś pisiackie prostactwo chce zniszczyć jego i jego dorobek.

tom 02.09.2022 11:00
Miasto powinno policzyć te miesiące odstawki plus rekompensaty i wypłacić godne odszkodowanie

Janek 14.09.2022 23:36
Znów przywileje dla nauczycieli???? Wielu traci pracę, są zwalniani i pies z kulawą nią o nich nie wspomni. A od kiedy dyrektor to zawód??

R Kwiatkowski 02.09.2022 10:38
Bo tak działa PiS dobrych kompetentnych ludzi zniszczyć a w to miejsce kretynów i nieudaczników wstawić. P. Żegota przyjdzie kryska na matyska.

Andrzej TIR 66 02.09.2022 10:25
Porządny człowiek musi mieć rzucane kłody trzymaj się swojej prawości

Nielubieklamstw 02.09.2022 09:21
Dziecko przebywało 10 dni w szpitalu, było transportowane śmigłowcem do Łódzkiego Szpitala, pytanie moje kto rusza dziecko z urazem głowy jeśli nie wie w jakim stopniu jest uraz? Raczej nauczyciel powinien znać podstawy postępowania z dzieckiem w takim przypadku. Uraz czaszki u dziecka mogło rzutowac na resztę jego życia. Pół roku miało zdalne nauczanie, po tym czasie dziecko wyleciało na wakacje. Po pół roku od urazu nie dwóch tyg. Czy pisząc ten artykuł ktokolwiek dotarl do rodziców tego nieszczęśliwego wypadku? Czy kolega kolegę oczyszcza?

Tomaszów 02.09.2022 08:59
Niestety ,zyjemy w czasach w których rzadko się spotyka ludzi ciężko pracujących,tzn tacy są ale niestety kiedy robią coś za dobrze to są mieszani z błotem.W ich miejsce i pod ich sukcesy podpisuje się wielu,a kiedy robią coś za dobrze to są gnoje i niestety.Mam tu na myśli nie tylko edukację ,sport ale wszystkie dziedziny życia.Ilubtonjest wójtów w naszej gminie ,którzy na barach i much zostali wójtami a później sodówka do głowy uderzyła.Zaczeli ci dzięki którym się zostało być niewygodni i trzeba było zgnoic, poniżyć,zdegradować donieść na kogoś.Tak niestety działa ta nasza polityka lokalna swojego opluć a cudzego chwalić.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

26 września jest datą, przy której historia potrafi gwałtownie zmieniać ton. Najpierw brytyjskie wojska wkraczają do rewolucyjnej Filadelfii, później Józef Piłsudski osobiście dowodzi brawurowym napadem na carski pociąg, telewizja zmienia sposób prowadzenia polityki, a komputer w sowieckim bunkrze omal nie uruchamia mechanizmu nuklearnej katastrofy. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 26 września, trafiamy też na „West Side Story”, „Abbey Road”, George’a Gershwina, T.S. Eliota i Serenę Williams. A dzisiejszy wieczór może dopisać własną historię: Polska zagra z Francją o mistrzostwo Europy siatkarzy. Data dodania artykułu: 26.09.2026 05:56
26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Jedna data, a kilka światów. 25 września średniowieczna Anglia odpierała inwazję w bitwie uznawanej symbolicznie za kres epoki wikingów, amerykański Kongres położył fundament pod Bill of Rights, we Lwowie padły strzały wymierzone w Józefa Piłsudskiego, a w dramatycznym wrześniu 1939 roku ważyły się losy Warszawy i ciągłości polskiej państwowości. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 25 września, warto zajrzeć także znacznie bliżej: dokładnie tego dnia Niemcy ustanowili wojskowe dowództwo „Wschód”, którego siedzibę umieszczono w Spale. Kalendarium historyczne 25 września prowadzi więc od Stamford Bridge przez Waszyngton i Lwów aż do lasów nad Pilicą. Data dodania artykułu: 25.09.2026 08:16
25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Czwartek, 24 września 2026 roku, zaczął się od alarmów na wschodniej flance Europy. Polska dwukrotnie uruchamiała lotnictwo wojskowe w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę, w Rumunii dron przez około cztery minuty znajdował się w przestrzeni NATO, zanim spadł w pobliżu Solcy, a Mołdawia informowała o kolejnych naruszeniach swojej granicy powietrznej. Kijów przeżył jeden z najcięższych nalotów ostatnich tygodni. W Polsce wydarzeniem dnia stał się brutalny atak nożownika w opactwie w Jarosławiu – jeden z księży nie żyje, cztery osoby zostały ranne, dwie są w stanie zagrażającym życiu. Senat uchwalił tymczasem zarówno ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków paliwowych, jak i przepisy dotyczące reklamy politycznej. A kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa wydarzyły się dziś dwie rzeczy, które mogą mieć znaczenie na lata: Niewiadów zacieśnia współpracę przy produkcji amunicji 155 mm, a Tomaszów znalazł się na planowanej 170-kilometrowej trasie Velo Pilica. Dziś kończy się również głosowanie, w którym mieszkańcy miasta decydują o wydaniu 1,7 mln zł z budżetu obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 19.40. Data dodania artykułu: 24.09.2026 21:40
Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie

Senat przyjął ustawę, która ma uporządkować w Polsce egzekwowanie unijnych przepisów dotyczących reklamy politycznej. Dla lokalnych portali, kandydatów, radnych i komitetów wyborczych najważniejsze jest jednak coś innego: nie każda wypowiedź o polityce jest reklamą polityczną. Granica przebiega przede wszystkim tam, gdzie pojawiają się pieniądze, sponsor i płatna dystrybucja przekazu. A Facebook i Google poszły jeszcze dalej — politycznych reklam w Unii Europejskiej zasadniczo już nie chcą. Data dodania artykułu: 24.09.2026 17:54
Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego? Paweł Olejnik pokieruje oddziałem Nowej Nadziei w Tomaszowie Mazowieckim Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu? Po uwagach mieszkańców inwestor uzupełnił raport. Co dalej z fermą w Twardej? Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny Panie Adasiu. Dobrze się znamy, parę rzeczy dla was robiłem (w Tomaszowie i w Piotrkowie). Bardzo fachowo opisał Pan powyżej to urzędnicze "niedasię" u drogowców w naszym grajdole. To urzędnicze, tomaszowskie bezhołowie powinno się rozpędzić na cztery wiatry. Można wskazać wiele przypadków nieróbstwa tych nierobów z tomaszowskiej drogówki. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ty jesteś lepszym cwaniaczkiem za dychę, ale jednocześnie walisz głąba, że nie wiesz, iż ten wpis powyżej dotyczy oczywiście Morawieckiego, czyli tego, który kiedyś był doradcą niemieckiego, ryżego donka i co do którego zawsze miałem wątpliwości. Zwłaszcza wtedy, jak nas po cichu sprzedawał w czerwonej unii europejskiej. Jego ojciec Kornel Morawiecki, to był KTOŚ! Facet z jajami. Syn do pięt tamtemu nie dorasta. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat z materiału powyżej: "W urzędowych obwieszczeniach zawsze dużo jest paragrafów, terminów i znaków spraw. Tym razem najbardziej interesujące może być jednak to, czego w dwóch stronach obwieszczenia nie ma. Skala produkcji. Woda. Ścieki. Ruch ciężarowy. Hałas. Zapachy. Odpady. Godziny pracy. Odległość instalacji od zabudowy. Odpowiedzi powinny znajdować się w raporcie OOŚ i jego uzupełnieniach." Redakcja Naszego Tomaszowa nie ma obowiązku studiowania raportu OOŚ i jego uzupełnień. Natomiast wydaje się pewne, że obowiązek takiego przestudiowania raportu OOŚ i obowiązek opracowania prawidłowego i kompletnego ogłoszenia, zawierającego w/w i najistotniejsze informacje o inwestycji należały i dalej należą do Wójta i do urzędników gminy. Takimi informacjami też powinni zainteresować się radni/radny z tamtego rejonu, pozostali radni z rady gminy, sołtysi Jadwigowa, Kolonii Zawada i Zawady. Biorą publiczne, czyli nasze pieniądze i łaski nie robią, aby się tematem zainteresować. PS. Jeżeli ta inwestycja razem z przemysłową oczyszczalnią powstanie, to zapomnijcie wszyscy z tamtego rejonu o tym, że w waszym rejonie macie dwie rzeki: Wolbórkę i Moszczankę. Nie będziecie mieli dwóch RZEK, ale DWA ŚMIERDZĄCE ŚCIEKI PRZEMYSŁOWE. Najbliższy istniejący zakład przetwórczy drobiu znajduje się w m. Kaleń, gm. Wolbórz. Od powstania tego zakładu, okoliczni mieszkańcy (Kaleń, Stanisławów, Studzianki) już nie mają rzek: Goleszanki, Moszczanki. Mają totalne śmierdzące ścieki, w których kilkanaście lat temu można było łowić kiełbie (z rodziny pstrągowatych), a teraz można nabawić się poważnego zakażenia skóry. Przemysłowa oczyszczalnia ścieków.... Genialne! Kto to wybuduje? Oczywiście Państwo Polskie + samorządy z dotacji unijnej. Kto będzie z tego korzystał? Inwestor z Jadwigowa i obecna przetwórni drobiu w Kolonii Zawada. Temu z Kolonii Zawada odpadnie obecny, wielki kłopot z codziennymi, wielokrotnym wywozem odpadów przemysłowych do oczyszczalni komunalnej w Tomaszowie (podkreślam: KOMUNALNEJ, a nie PRZEMYSŁOWEJ !!! Co na to Wody Polskie?!). Źródło komentarza: Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi, wcześniej negatywną opinię wydał starosta Autor komentarza: m Treść komentarza: Zwiększenie atrakcyjności Spały może wybudowanie około 1 km torów (dojazd do centrum). Obecnie ten odcinek drogi jest bardzo uciążliwy (szczególnie przy dużej liczbie osób z pociągu). Trzeba uwzględnić z problemem dojścia szczególnie dla osób na wózkach inwalidzkich, osób starszych, osób z wózkami dla dzieci, sporej grupy młodzieży. Źródło komentarza: Tłumy w Spale, ale ilu przyjechało pociągiem? Najważniejszej liczby na razie brakuje Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Grunt, że na papierze wszystko się zgadza. A ludzi jeszcze paru się znajdzie. Jakby zginął ktoś z "elity" to szybko by zmienili co by się tylko dało. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama