Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 lutego 2026 00:55
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Sport przygotowuje do kreatywnego działania

Arkadiusz Lechowicz od 50 lat trenuje tomaszowskich lekkoatletów.

Znamy się ponad piętnaście lat. Przegadaliśmy wiele godzin i powiem szczerze, osobiście nie umiem sobie wyobrazić tego kontrastu boiska na Nowowiejskiej, bez tego krzesełka i trenera siedzącego na nim, z kawą czy herbatą w ręku. Trochę taki lokalny folklor (uśmiech), którego kiedyś już nie będzie? 

Co raz bliżej jest ta chwila Teraz ciągnie się to resztkami sił, choć te jeszcze są. Przyjdzie jednak moment, że ktoś przejmie klub ode mnie, wówczas ograniczę swoją rolę do pomocnika albo pomogę w momencie, kiedy będę musiał zmotywować jakiegoś młodego człowieka do pracy. Na tą chwilę mamy takiego kandydata na moje zastępstwo

.Można rzec, iż w tym roku doczeka się Pan tej upragnionej bieżni. Powiedział mi Pan kiedyś, że póki ta bieżnia nie powstanie, Pan nie wstanie z tego swojego krzesełka. Dzisiaj ma Pan 78 lat. Nogi już nie noszą tak jak kiedyś, ale głowa wciąż otwarta i pełna chęci do pracy? 

Chce powiedzieć, że otrzymałem znakomite wykształcenie trenerskie do prowadzenia swojej dyscypliny sportu. Sam trenowałem, opiekowali się mną wyśmienici polscy trenerzy jak min. trener Jaworski czy trenerzy AZS Poznań. Uczelnie, do których uczęszczałem przygotowały nas bardzo dobrze od strony teoretycznej i praktycznej. Wszelkie zajęcia były prowadzone doskonale, choćby te z filozofii, fizjologii czy fizykoterapii, którą prowadził m.in. ojciec Wojciecha Fibaka.

50 lat kariery trenerskiej za Panem. Zmieniła się Polska, zmieniła się lekka atletyka? 

Zmieniła się ogromnie. Kiedy ja stawiałem pierwsze kroki w lekkiej atletyce sekcja prowadzona była przez m.in. Pana Prusa, nauczyciela wychowania fizycznego w „Budowlance”. Kolejno przeniósł się on na uczelnię do Katowic, po czym obronił tytuł doktora. Drugim trenerem był Pan Wojewódzki. Dzisiaj młodzież ma zdecydowanie łatwiej, ale wracając do początków to oprócz mnie w kadrze był jeszcze min dwukrotny mistrz Polski w konkurencji skoku o tyczce Zdzisław Mordaka , który potrafił wygrywać m.in. z przyszłym mistrzem olimpijskim Tadeuszem Ślusarskim. Byli też inni świetni sportowcy. Lekkoatletyka ogólnie była najtańsza. Potrzebny były tylko buty i chętny trener. Dzisiaj za wiele rzeczy muszą płacić rodzice. 

No to teraz zacznijmy może troszkę poważniej. Brązowy medal Mistrzostw Polski w 1968 roku w rzucie oszczepem, jako zawodnik, Reprezentacja Polski w rywalizacji z Bułgarią. To dużo czy mało dzisiaj patrząc z perspektywy czasu? 

Na pewno nie było dużo. Niestety przyszły kontuzje i okroiła się ta kariera. Chcąc jednak uzupełnić te oficjalne dane. Brałem udział w trzech meczach kadry juniorskiej oraz dwóch kadry młodzieżowej. W 1968 roku startowałem m.in. w niemieckim Wiesbaden. W rzucie oszczepem rywalizowałem m.in. z takimi tuzami tej konkurencji jak Klaus Wolfermann – rekordzista i złoty medalista olimpijski. Co prawda ja z nim przegrałem (uśmiech) byłem trzeci, ale drugi z naszych Janek Szwarc wygrał te zawody.

Skąd w ogóle pomysł na lekkoatletykę. Zaczynał Pan – jak każdy dzieciak – od piłki nożnej?

Do 14 roku życia wychodziłem na Konstytucji 3 Maja, gdzie było pole i grało się od rana w piłkę. Miałem jednak zacięcie do sportów indywidualnych. Będąc największym w swojej grupie wiekowej ustawiono mnie na bramce i nie za bardzo mi to odpowiadało. Idąc, którego dnia na „starą Lechię” usytuowaną jeszcze w „Parku Solidarności” zobaczyłem faceta, który rzuca oszczepem i spodobało mi się to. W kolejnych dnia pojechałem do lasu, po czym uciąłem kilka długich, leszczynowych „prętów”, osznurowałem rękojeść i dołożyłem końcowy fragment z drutu i poszedłem rzucać…na tym piłkarskim polu… jak nikogo nie było.

W MKS Tomaszów wychował Pan wielu mistrzów kraju w różnych kategoriach wiekowych. Te dzieciaki znalazły u Pana drogę, która nauczyła ich pracy oraz pewności siebie. 

Mistrzów województwa łódzkiego nie jestem w stanie policzyć. Było ich mnóstwo. Mistrzów Polski musiałbym się zastanowić, bo też ich sporo było. Patrząc na moje 50 lat w roli trenera,  zawsze szanowałem młodzież. Nie przypominam sobie sytuacji, w której opuściłbym trening bez podania przyczyny czy poinformowania ich o tym. Spóźniałem się też niezwykle rzadko i wydaje mi się że nie było to więcej jak 10 minut. Może finansowo tutaj u nas za bogato nigdy nie było, ale startowaliśmy wszędzie, gdzie trzeba było. Dodam że MKS Tomaszów ma wciąż dwa aktualne rekordy Polski młodzik. Izabela Ogórek w rzucie dyskiem 0,75 kg oraz 1 kg. Rekordy te mają już 18 lat. 

Przemiany ustrojowe spopularyzowały dzisiejszy sport (bez podziału na dyscypliny), czy też dzisiaj - mimo nowoczesnych obiektów - ten sport nie jest już tym, czym był kiedyś, a kiedyś dla  wielu ludzi,  był takim kierunkiem życiowym ze względu na brak atrakcji i perspektyw w naszym szarym PRL. Dzieciaki chodziły biegać, kopać i rosły z tego gwiazdy? 

Kiedyś łatwiej było wejść w sport zawodowy niż dzisiaj. Teraz trzeba włożyć w to swoje pieniądze. Ogólnie dzieci mają jednak lepsze warunki do trenowania. Uważam, że wrogiem numer jeden w uprawianiu sportu przez dzieci są smartfony i te gry.  W lekkiej atletyce wydaje się że  jest lekki regres, na który wpływ mają nowe czasy. Myślę jednak że lekkoatletyka dalej jest sportem gdzie można się wybić. W grach zespołach młody adept musi jednak poddać się sile grupy. Lekkoatletyka broni się tym, że jeden trener i jeden zawodnik wspólnie mogą zdobywać medal, a wciąż jest jednak popularna na świecie. 

Który okres  życiowy był dla Pana najtrudniejszy w roli zawodnika, czy trenera? 

Wydaje mi się że podjęcie pracy po studiach. Na początku pracowałem z 3 osobami doprowadzając ich do medali Mistrzostw Polski. Uwierzyłem że można to lekką atletyka zrobić u nas w Tomaszowie.  Zaczynaliśmy od zera. W Tomaszowie nie było nic. Bieżni porządnej, sal gimnastycznych. Większość z nas tak miała.

Przez 50 lat dużo miał Pan tych momentów, w których mówił sobie: „Kończę tą zabawę”? 

E tam (śmiech). Byłem zawzięty od początku. Od 30 lat walczę ze swoim zdrowiem. Nie da się ukryć że jeżeli chodzi o zdrowie to nie jest najlepiej, ale ta bieżnia, której wreszcie się doczekam  daje człowiekowi energię.. Kiedyś obiecałem sobie: „Trzeba trenerze Lechowicz tak długo żyć aż się doczekasz tartanu do biegania” i za to trzeba podziękować dzisiaj Prezydentowi Witko. 

Dla trenerów z pasją sport jest jak narkotyk, jak niegasnące uzależnienie. Sama praca trenerska wymaga wielu poświęceń. Zamiast spędzać np. czas z żoną, z dziećmi ciągle szukamy nowych rozwiązań, nowych dróg dla naszych podopiecznych. Może jakieś rady dla tych młodych adeptów sztuki trenerskiej, często jeszcze z gorącą głową, a niewielkim pokładem pokory, które nabywamy wraz z wiekiem i doświadczeniem?  

Najważniejsza jest cierpliwość. Nie zrobisz w ciągu pół roku czy roku z dzieciaka mistrza, bo zapewne odbije się to na jego zdrowiu. Lepiej przygotowywać dziecko powoli na dłuższy etap tej kariery. Młodzi często korzystają z drogi na skróty. Droga na skróty to może być aleja na cmentarzu (uśmiech). 

Był Pan trenerem, nauczycielem.  Co przez te lata dał Panu ciągły kontakt z młodzieżą?

Kontakt z młodzieżą dla starszego jest okrutny, bo mam wrażenie że te lata szybciej mijają (śmiech). Kiedyś ja uczyłem wszystkiego, a w dniu dzisiejszym zawodnicy starsi pokazują młodszym, a ja manualnie i werbalnie staram się ich korygować. Młodzież często chce szybkich wyników, ale sporty indywidualne uczą odporności na brak sukcesów. Uczą też systematyczności i dobrze przygotowują młodego człowieka do podejmowania  indywidualnego i kreatywnego działania w pracy zawodowej, bowiem ci potrafią sobie podzielić ten czas na obowiązki, które mają wykonać wiec łatwiej tym czasem zarządzają. 

Polityka. Pasja do niej, czy też altruizm, który podpowiada, aby startować w tegorocznych wyborach samorządowych?

Do kandydowania zachęciła mnie chęć działania. Moim małym osiągnięciem jest nazwanie z mojej inicjatyw jednego z rond imieniem Romana Dmowskiego.

Być może od Poniedziałku będzie Pan takim naszym lokalnym „Marszałkiem Seniorem” w Radzie Miasta. Tym młodym radnym przydałby się ktoś, kto ma tak bogate doświadczenia życiowe oraz umie spojrzeć na otaczającą go rzeczywistość z chłodną głową, bo w dzisiejszej polityce na szczeblu centralnym dzieje się wiele, ale niekoniecznie są to dobrze rzeczy. 

Spokojnie dam sobie radę. Doświadczenie w dzielności społecznej czy sportowej mam. Byłem prezesem Lechii w najgorszych jej latach, kiedy prawa upadała. Wspólnymi siłami udało się ja uratować. Na pewno przyda się ktoś, kto ma chłodne spojrzenie do przodu i do tyłu. Trzeba pamiętać o korzeniach i skąd się wyszło żeby zrobić krok do przodu i gdzieś dojść. Mamy zawiła historię, która wielu chciało zmieniać, a jest ona bardzo ważna.

Tomaszów sportowo dzisiaj ma duży potencjał, ale nie do końca ten potencjał jest wykorzystany. Widzimy też, że dzieci garną się do sportu, ale jednak gdzieś to później wszystko się rozmywa.  Pan, jako trener i polityk w swoich broszurach wyborczych wspomniał, że chce między innymi zawalczyć o to, zaczynając od podstaw tj. infrastruktura plus dostęp do niej? 

Skoro stać nas na bezpłatne MZK to i obiekty sportowe powinny być dostępne dla ludzi w każdym wieku tak jak ma to miejsce w innych krajach Europy. Obiekty mają być wykorzystane. Każda grupa ma swoje potrzeby, czy młodzież, czy grupy starszych, czy też niepełnosprawni. Trzeba obniżyć koszty dla grup sportowych do minimum. Będę optował za tym, aby zmniejszyć bądź zlikwidować opłaty za obiekty sportowe.

Podoba się Panu tegoroczna kampania komitetów. Uważa Pan, że jest ona prowadzona w duchu Fair Play? 

Ta kampania komitetów wyborczych przypomina bardziej castingi na gwiazdy filmowe, a nie na bycie człowiekiem społecznikiem wspomagającym działania i pomoc ludziom w różnych kwestiach, bo życie to nie tylko sport. To że ktoś ładnie wygląda nie znaczy że ma poukładane w głowie.  Wracając do medali z Mistrzostw Polski. Zdobyliśmy ich ponad 80. 

Zapraszam do głosowania na moją osobę. Lista numer 1.  Prawo i Sprawiedliwość. Okręg 3. Miejsce 7.  Z wyrazami szacunku. Arkadiusz Lechowicz.

Rozmawiał Bartłomiej Grzywacz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Paweł Hartman 09.04.2024 10:49
ARKU, Pozdrawiam Serdecznie, aż łza się w oku "zakręciła" .....!!!!! ZDROWIA ŻYCZĘ

Antoni Malewski 06.04.2024 13:54
Z ARKADIUSZEM znamy się co najmniej 60 lat. Wcześniej, fizycznie nie praktykując, podziwiałem Go w upragnoionym pchnięciu kulą czy rzut oszczepem i ... i inne dyscypliny sportowe na obiektach parku Hraby tomaszowskiegoklubu Spójnia,, póżniejsza Lechia (dzisiaj mieści się tu Park SOLIDARNOŚĆ). Mieszkał przy ul. dzisiaj Konstytucji 3-go maja przed zakretem czyli do w/w obiektów miał bilsko i mostem na rzece Wolbórka (dzisiaj ten most nie istnieje) na te obiekty. Ale zaczęliśmy z sobą bardziej praktykować gdy pod koniec lat 90-tych, wspólnie działaliśmy w Stronnictwie Narodowym a Arek był prezesem tej organizacji oraz w Klubie Gazety Polskiej (do dzisiaj). Nasz wspólny, patriotyczny MEDALION dla naszego grodu, to działanie na rzecz powstania nazwy (22 maja 1999 roku) Ronda im. Roman Dmowskiego i kmienny obelisk poświęcxony wielkiemu Polakowi, który wraz z Ignacym Padertewskim w 1918 rokunpodpisał w Wesalu Traktat Pokoju o powstanie po 123 latach niewoli (Rozbiory) państwa o nazwiwe POLSKA. W maju tegoż roky będzie jubileusz - 25 lat -RONDA ROMANA DMOWSKIEGO. GŁOSUJEMY NA ARKADIUSZA.

Emeryt 05.04.2024 18:42
Pamiętam czasy, kiedy razem z Arkiem startowaliśmy na różnych zawodach . On rzucał tym kijem, a ja hulałem po tych żużlowych bieżniach. Stare dzieje. To "uż se ne vrati".... Ten fajny Promiński w magazynie ze sprzętem, ten "Krzywik", ten Prus.... Pozdrowienia dla Arkadiusza Lechowicza

Gość 05.04.2024 16:44
Najlepszy trener!!

Amy 05.04.2024 12:35
Piękne słowa Panie trenerze 🥰

RedDevil 05.04.2024 10:30
Świetny człowiek i trener. Panu Lechowiczowi składać można pokłony i podziękowania za pracę z młodzieżą.

Opinie

Reklama

Dzień Boba Marleya. Muzyka, która stała się głosem wolności

Dzień Boba Marleya to nie tylko wspomnienie jednego z najwybitniejszych artystów XX wieku, ale także święto idei, które do dziś inspirują miliony ludzi na całym świecie. Bob Marley, ikona reggae i kultury Jamajki, pozostawił po sobie coś więcej niż ponadczasowe piosenki – stworzył muzyczny manifest wolności, pokoju i równości.Data dodania artykułu: 06.02.2026 00:30
Dzień Boba Marleya. Muzyka, która stała się głosem wolności

Dziś w kraju i na świecie (piątek, 6 lutego)

Dziś jest piątek, trzydziesty siódmy dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.10, zachód o 16.29. Imieniny obchodzą m.in.: Amanda, Antoni, Bogdan, Dorota, Joachim, Leon, Paweł, Szymon i Tytus.Data dodania artykułu: 06.02.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (piątek, 6 lutego)

Dziś w kraju i na świecie (czwartek, 5 lutego)

Dziś jest czwartek, trzydziesty szósty dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.12, zachód o 16.28. Imieniny obchodzą m.in.: Agata, Adelajda, Jakub, Albwin, Awit, Awita, Elpin, Indracht, Izydor, Lubodrog, Rodomił, Saba, Strzeżysława i Dobiemir.Data dodania artykułu: 05.02.2026 08:29
Dziś w kraju i na świecie (czwartek, 5 lutego)

Branża paliwowa prezentuje koncepcję sprzedaży bezwitrynowej na stacjach benzynowych

Zmniejszenie impulsywności zakupów napojów wyskokowych, ograniczenie kontaktu dzieci z trunkami i wsparcie dla osób próbujących ograniczyć picie - to główne cele koncepcji sprzedaży bezwitrynowej alkoholu zaprezentowanej podczas konferencji prasowej Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN).Data dodania artykułu: 04.02.2026 20:30
Branża paliwowa prezentuje koncepcję sprzedaży bezwitrynowej na stacjach benzynowych
Reklama

Polecane

Dzień Boba Marleya. Muzyka, która stała się głosem wolnościJuniorzy Lechii w Chorwacji – sport, integracja i Erasmus+„Bałam się, że już nie wróci”. Telefon żony i szybka akcja policji przerwały kryzysMistrzostwa Polski Młodzików wracają do Tomaszowa. „Srebrna Łyżwa” ponownie w ArenieFerie zimowe w Tomaszowie. Lód, biblioteka i „Tkacz” – pierwszy tydzień pełen atrakcjiScena, emocje i mistrzowskie aktorstwo wracają do Tomaszowa!Grad bramek i sparing na minusUwaga na mróz. Policjanci kontrolują pustostany i sprawdzają, czy nikt nie potrzebuje pomocyIgrzyska 2026 - prezes PZŁS: ostatnie wyniki dają nadzieję na bardzo wysokie miejscaGdy muzyka naprawdę pomaga. Tomaszów gra dla Jakuba i AdamaPonad 6 mln zł dla tomaszowskiej onkologii. NU-MED przyspiesza cyfrową transformacjęMróz zagraża zwierzętom — policja z Tomaszowa apeluje: jak pomóc i gdzie dzwonić
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: LechTreść komentarza: Niech zgadnę. Nikomu włos z głowy nie spadnie. Tu chodzi o zmianę na innych głodnych pieniędzy i żeby wszyscy myśleli, że teraz to już na pewno będzie dobra zmiana a tu prawdopodobnie zmiana kolejki po odprawy. Sprawa przyschnie dostaną etaty w innym miejscu np. w COS.Źródło komentarza: Od 7 mln zysku do wielkiej straty. Co wydarzyło się w Tomaszowskim Centrum Zdrowia?Autor komentarza: IdiotaTreść komentarza: "jedyne kryterium: ceny (100%)" :-)) Gratuluję wiedzy i zdrowego rozsądku. Skąd oni biorą takie tuzy???Źródło komentarza: Most na Legionów: przetarg ruszył. Co już wiadomo, a co wciąż jest pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: ObserwatorTreść komentarza: A może tym młodym ludziom ( 30 - 40 ) zaproponować pracę , nie pomagać im w traperce? to jest koszmar , tacy młodzi ,, bezdomni,, bo się pracować nie chce i chodzą parkami za rączkę.Źródło komentarza: Uwaga na mróz. Policjanci kontrolują pustostany i sprawdzają, czy nikt nie potrzebuje pomocyAutor komentarza: TMTreść komentarza: Teraz to już legalne:)bo uśmiechnięci rozdają:)Źródło komentarza: Tomaszów wzmacnia strażaków na czasy „pogody ekstremalnej”. Unijna dotacja na wozy, drony i agregatAutor komentarza: TMTreść komentarza: Jeszcze nie tak dawno wiekszosc pisała że WOT to prywatne wojsko Macierewicza a teraz proszę zaproszenie do wotu:) więc ten Macierewicz nie taki zły jak piszą:)Źródło komentarza: Dlaczego warto zatrudnić żołnierza WOT? Pracodawcy zyskują nie tylko człowieka „od zadań specjalnych”Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Istny cyrk, W naszym powiecie jest tak: ci z PiS-u udają, że są prawicowi i w dodatku jeszcze kościółkowi, a ci od ryżego donka udają, że są centrowi i "postympowi". A wszyscy mają głęboko w dupie zarówno PiS, jak i ryżego donka. Jednym słowem: kupa dziada bez zelówek.Źródło komentarza: W tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej ostatni zgasi światło
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama