Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 10:12
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama
Standardy obowiązują, ale nie tu

Gdzie są granice politycznej autopromocji. Czy wykorzystywanie dzieci z Domu Dziecka jest ok?

Czym różnią się dzieci bogatych rodziców, których stać jest na opłacanie czesnego w prywatnej szkole, od dzieciaków z "bidula", których życie już na samym starcie jest nie z ich winy wykrzywione? Czy chodzi tylko o deficyty rodzicielskiej miłości? Może o brak oparcia w kochanej mamie i odpowiedzialnym tacie? Okazuje się, że nie tylko. W Tomaszowie te pierwsze traktowane są jak młodzi ludzie z pełnią praw. Te drugie bywają przedmiotem i narzędziem marketingu. W tym tego politycznego. Uważacie, że przesadzam? Spróbuję Was przekonać, że tak nie jest.

Ten tekst zacząłem pisać dzisiaj rano ale nagle przybrał całkiem innych charakter i powstał felieton o czymś, co stanowi didaskalia do problemu, o jakim chcę napisać. Przyczynkiem do niego jest tomaszowski Dom Dziecka "Słoneczko" ale tak naprawdę sytuacje opisywane mogą zdarzyć się wszędzie np. w Specjalnym Ośrodku Szkolno Wychowawczym. Tutaj jednak ma to szczególnie istotne znaczenie. 

Niezobowiązujące zaproszenie

Wszystko zaczęło się od niezobowiązującego zaproszenia, jakie skierował do podopiecznych DD "Słoneczko", Janusz Dziubałtowski. Dzieci miały przyjechać na grilla i piknik do radnego Kazimierza Mordaki i tam zabawić wspólnie z uczestnikami zajęć, prowadzonych przez miasto w ramach MDM (Miasto dla Młodych). Wychowawcy zareagowali na propozycję tak jak zawsze, czyli w sposób entuzjastyczny. Impreza się odbyła i wszyscy świetnie się bawili. Pozostałyby zapewne miłe wspomnienia, gdyby nie fakt, że radny Mordaka wizytę swoich młodych gości postanowił wykorzystać do osobistej autopromocji. I nie byłoby w tym nic złego, gdybyśmy na pełnym agresywnych i pełnych nienawiści wpisów, jakie na co dzień się ukazują się na jego profilu (że o jakości komentarzy znajomych nie wspomnę) przeczytali miłą relację opatrzoną fotografiami przedstawiającymi radnego i innych kolegów radnych z jego ugrupowania, może nawet z wizerunkami wychowawców, jeśli wyraziliby na to zgodę.  Kazimierz Mordaka postanowił jednak posunąć się o krok dalej i zamieścił serię zdjęć przedstawiającą wychowanków. Przecież nic tak nie wpłynie na emocje odbiorców jak widok dzieciaków, pozbawionych rodziców. 

Nikogo to nie obchodzi

Pierwsze pytanie jakie oczywiście się nasuwa ma charakter etyczny. Zadałem je zarówno staroście, jak i panu Mordace, Jodłowskiemu, Alicji Zwolak Plichta. Czy wykorzystywanie dzieci, w większości z trudną historią życiową do własnej autopromocji jest działaniem etycznym, szczególnie w kontekście funkcjonującego u nas Kodeksu Etyki Radnego Powiatu Tomaszowskiego? Na moje pytania wciąż nikt nie odpowiedział. Zamiast tego zaczęto utrudniać mi dostęp do informacji. Czy naprawdę nikogo to nie obchodzi? Przecież placówki opiekuńcze i oświatowe podlegają bezpośrednio Staroście. 

Czy został on poinformowany o imprezie oraz następujących po niej publikacjach internetowych? Jeśli tak, to jakie działania w tej sprawie podjął? Jeśli nie, to jakie zamierza podjąć? Sprawą powinien zainteresować tym bardziej, że na zdjęciach, jakie opublikował radny widoczna jest młodzież z bronią pneumatyczną. Czy wobec powyższego na spotkaniu była obecna osoba posiadająca uprawnienia do prowadzenia szkoleń strzeleckich lub opieki nad dziećmi w czasie użytkowania tzw. "wiatrówek"? 

Czepiam się? Być może, tylko kto robiłby to, gdyby przydarzyło się jakieś nieszczęście. Jak zawsze nie byłoby winnych? A Starosta spędzał akurat czas na kolejnej Pielgrzymce Radia Maryja w Częstochowie? 

Zgoda na publikację wizerunku

Kiedy chodziłem po starostwie powiatowym i pytałem o tą kwestię, słyszałem, że wszystko jest zgodne z prawem, bo opiekunem prawnym dzieci jest pani dyrektor DD "Słoneczko". Co to znaczy? Otóż, że właściwie, nie powinno być problemu. Tyle, że uprawnienie do czegoś nie może wyłączać odpowiedzialności i zdrowego rozsądku. I w tym przypadku nie wyłączyło. Jak twierdzi pani Katarzyna Koziołek zgody na publikację zdjęć swoich podopiecznych przez radnego Mordakę nie wyraziła. I bardzo dobrze. Dlaczego więc do tego doszło? Radny na nasze pytania nie odpowiedział. 

Zacytuję w tym miejscu oficjalne stanowisko UODO: wizerunek dziecka jest daną osobową, a jego rozpowszechnianie - nawet w dobrej wierze - wymaga spełnienia określonych warunków.  Przede wszystkim musi zostać uzyskana odrębna dobrowolna i świadoma zgoda rodzica lub opiekuna prawnego. Nie może być ona przy tym warunkiem udziału dziecka w wyjeździe, imprezie itp. Każda zgoda może być w dowolnym momencie wycofana, a organizator musi respektować taką decyzję.

W przypadku wychowanków domu dziecka ma to szczególnie istotne znaczenie i trzeba tu być wyjątkowo wyczulonym i ostrożnym, ponieważ każde zdjęcie może mieć skutek w dorosłym życiu 20 lat później ale o tym za chwilę. 

Bez względu zatem kogo przyjąć można jako zdolnego do wyrażenia zgody na publikację wizerunku w połączeniu z informacjami wrażliwymi (pracownika placówki, opiekuna prawnego, rodzica czy dziecko) występuje w takim przypadku sytuacja wskazująca w sposób jednoznaczny i oczywisty na powątpiewanie w dobrowolność takiej zgody. Z jednej bowiem strony mamy radnego powiatowego z drugiej pracowników placówek będących pośrednio mu podległymi oraz dzieci, które z uwagi na swoją obecność w placówkach podlegają władztwa ich pracowników.  

Prawo do prywatności dziecka

Dzieci mają prawo do prywatności nawet większej niż dorośli. Także prywatności rozumianej w perspektywie długoterminowej. Udostępnianie zdjęć, filmów z udziałem dzieci stała się codziennością w sieci. Wielu rodziców jednak nie chce wyrażać zgody na publikację zdjęć robionych w przedszkolach czy szkołach. Niestety coraz częściej prowadzi to do dyskryminacji pociech tych mądrych rodziców. Zdarzają się nawet regulaminy konkursów, które wymuszają zgody na publikację zdjęć. Każdego dnia do sieci trafiają miliony takich zdjęć czy filmów. 

Często wydaje się nam dorosłym, że to jest normalne i nawet w jakiś sposób niewinne. Dla świętego spokoju udzielamy zgody, nawet nie patrząc na to, jak bardzo mogą one być obciążające. Mało też kto spogląda na nie i się zastanawia jak bardzo mogą być negatywne ich konsekwencje. Stanowić mogą pożywkę dla hejtu rówieśniczego, służyć cyberprzemocy, tworzeniu prześmiewczych memów, deepfake'ów, kradzieży cyfrowej tożsamości czy zasilać fora pedofilskie. Zaskoczeni? A przecież kreatywność ludzi nikczemnych nie zna granic. 

Zdarza się też, że zdjęcia w sposób ewidentny naruszają godność dziecka. Mnóstwo z nich sami dorośli publikują w sposób nadmierny, bezrefleksyjny i zwyczajnie niepotrzebny bez poszanowania zdania dziecka. Jaka jest w nas dorosłych ułomna świadomość jak krzywdzimy zamiast chronić ich dobro, bezpieczeństwo i przyszłość.

Jak wynika z badań i raportów większość nastolatków odczuwa zawstydzenie i niezadowolenie widząc swoje zdjęcia w sieci. Należy tu podkreślić, że dorośli, w tym osoby pracujące w szkołach, przedszkolach, organizacjach i placówkach opiekuńczych powinny mieć większą świadomość. - "Moda" na dzielenie się, wyścig po zasięgi i popularność w sieci, nie powinna przysłonić troski o bezpieczeństwo i dobrostan dzieci. Jako środowisko działające na ich rzecz, a także na rzecz szkół, przedszkoli, klubów sportowych i wielu innych miejsc mających wpływ na rozwój młodych ludzi, widzimy potrzebę intensywnego podnoszenia świadomości na ten temat" to słowa Konrada Ciesiołkowicza Prezesa Fundacji Orange na konferencji Parlamentarnego Zespołu Praw Dziecka z 8 lipca 2024.

Poradnik: "Wizerunek dziecka w internecie Publikować czy nie?" przygotowany we współpracy Fundacji Orange z UODO jest dostępny na stronie Fundacji polecamy go wszystkim, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości czy robią dobrze kreując swój polityczny wizerunek z dziećmi w tle.

Według polskiego badania (EU Kids Online 2018, Pyżalski i in., 2019) 51% nastolatków odczuwa zdenerwowanie kiedy widzi swoje zdjęcia w sieci, a 41,6% nastolatków doświadcza nieprzyjemnych komentarzy ze strony innych użytkowników. Średnia wieku "cyfrowych narodzin" dziecka to 6 m-cy. Według kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice i opiekunowie są zobowiązani działać na korzyść i dla ich dobra. Bezrefleksyjne i nieodpowiedzialne publikowanie zdjęć to cyfrowy kidnaping, cyberprzemoc, brak możliwości zbudowania własnej historii w dorosłym życiu, wykorzystywanie danych w celach marketingowych bo Internet nie zapomina. 

Dziwią jednak najbardziej nauczyciele i opiekunowie, a tym bardziej dyrektorzy szkół którzy nie są apolityczni i wykorzystują młodzież w celach prowadzonych przez siebie działań politycznych i reklamowych. Czy zatem tomaszowskie prywatne szkoły katolickie zajmują się ochroną wizerunku tak samo jak publiczne placówki? Trudno ocenić, bo przecież standardy powinny być takie same. W jednych pojawia się Maciarewicz, w innej Witczak, a Mordaka w kolejnej. Jesteście znowu zaskoczeni zestawieniem? Występy Macierewicza niczym nie różnią się od tych pozostałych panów. 

Brudna polityka, w której młodzież szkolna nie powinna uczestniczyć. Dzieje się tak i w publicznych szkołach ale i prywatnej prowadzonej przez radną KO, Alicję Zwolak. Za to w szkole prywatnej standardy (przynajmniej te na papierze) są bardzo wysokie. Czy to znaczy, że dzieci bogatych rodziców mają inne prawa od tych, które opieki rodzicielskiej są pozbawione? Proszę mi wybaczyć, ale dokładnie tak to wygląda. Te pierwsze trzeba chronić, a te drugie wykorzystywać do własnych celów. No tak, przecież zapraszamy na grilla, a to jednak zobowiązuje. I... nikt nie protestuje... 

Kilka słów na koniec

Zapewne pamiętacie ohydne ataki na małą Kasię Nawrocką w Internecie. Myślicie, że mogą one dotyczyć tylko córki Prezydenta? W sieci jest wielu złych ludzi, często udających kogoś innego. Niedawno podejmując pewną interwencję usłyszałem, że pewien kilkunastoletni chłopiec jest doskonałym manipulatorem. To całkiem możliwe, bo dzieci dotknięte deficytem miłości często takie są. Tymczasem są one też podatne na manipulacje. I doskonale o tym wiedzą ludzie poszukujący swoich ofiar w internecie. 

Przeskoczmy jednak o kilkanaście lat w przyszłość. Dorosła kobieta, czy mężczyzna, wychowankowie "bidula" idą do pracy. Budzą przy okazji ciekawość innych zatrudnionych w danym miejscu osób. Gdzie najłatwiej zebrać o kimś informacje? Oczywiście w Internecie. Zaczyna się poszukiwanie. Dane biometryczne właściwie już dziś łatwo wykorzystywać do tropienia ludzi, za kilka lat proceder taki będzie powszechnością. Okazuje się, że nowa koleżanka, czy kolega wychowali się w domu dziecka, a więc nie mili "normalnej" rodziny, a może matkę alkoholiczkę, bo inna by przecież nie zostawiła dziecka, a może ojciec to kryminalista, a w więzieniu siedział za morderstwo. To, czego nie znajdą, dopiszą sobie sami. 

PS

Tematem zainteresowała się Agnieszka Drzewoska - Kovac. Rozmawiała na ten temat w czasie posiedzenia Komisji Zdrowia Rodziny i Spraw Społecznych, prowadzonej przez wspomnianą wyżej radną Zwolak Plichta. Czy przyniesie to jakiś efekt, czy będzie taki sam, kiedy z prośbą o pomoc do radnych KO zgłosili pracownicy Środowiskowego Domu Samopomocy? 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Obserwator 19.08.2025 22:16
Takiej Dyrektor, która troszczy się o dzieci jak o swoje to Dom Dziecka w Tomaszowie jeszcze nie miał.

Ania 08.08.2025 12:58
Czy to tak naprawdę dobro dzieci Was interesuje czy raczej są wykorzystywane do walki politycznej? Jak wizerunek dzieciaków jest upubliczniony bo Włodarze miasta odwiedzają dom dziecka to już jest ok? Oczywiście dbajmy o dobro dzieciaków ale nie może być tak że raz jest cisza a raz burza w szklance wody. Zastanawiam się czy jako rodzice postępujemy prawidłowo że w mediach społecznościowych wrzucamy zdjęcia swoich dzieciaków bo może za parę lat będą miały kłopot bo się okaże że matka czy ojciec to nie pasują do wizerunku przyszłego pracodawcy….

War 07.08.2025 18:19
Gruba sprawa! Jako dziennikarz bym nie odpuścił. Czekam na reakcję Pani dyrektor Słoneczka. Pan Mordaka myślał pewnie o czymś innym niż o dzieciach. Jeżeli nie będzie reakcji sprawa trafi na lamy ogólnopolskie. Dopilnuje tego i sam się tym zajmę. Zresztą i tak się zajmę.

A 16.08.2025 22:44
Brawo "War". Mam nadzieję, że ten Twój krótki wpis , to nie jest blef, ale konkret, który wprowadzisz w czyn (chodzi o te ogólnopolskie media).

war 02.09.2025 07:32
To nie blef, właśnie pracuję nad tym, bo sprawa wydaje się rozwojowa. Czekam.

Obserwator 07.08.2025 11:02
Sprawa jest o tyle poważna że ci dobroczyńcy nie zdają sobie w ogóle sprawy że robią coś poza granicami przyzwoitości. Kawałek kaszanki i kiełbasy mają zrobić z nich dobroczyńcòw i mających na względzie dobro uczestników tego jakże rozdmuchanego i nagłośnionego aktu filantropii w wonwalskim centrum kultury elyt tomaszowskich . Zaraz będą pokrzywdzeni że oni to dla dobra dzieci robią No ale się okazuje że niekoniecznie. Jak człowiek który obraża wszystkich dookoła może być wiarygodny w swoich deklaracjach pomocy innym . Jak można kogoś opluwać i proponować mu współpracę właśnie tak postępują ludzie mali i socjopaci. Ktoś pomylił swoje miejsca bo kto pod ławką się urodził na ławkę nie wejdzie.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

26 września jest datą, przy której historia potrafi gwałtownie zmieniać ton. Najpierw brytyjskie wojska wkraczają do rewolucyjnej Filadelfii, później Józef Piłsudski osobiście dowodzi brawurowym napadem na carski pociąg, telewizja zmienia sposób prowadzenia polityki, a komputer w sowieckim bunkrze omal nie uruchamia mechanizmu nuklearnej katastrofy. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 26 września, trafiamy też na „West Side Story”, „Abbey Road”, George’a Gershwina, T.S. Eliota i Serenę Williams. A dzisiejszy wieczór może dopisać własną historię: Polska zagra z Francją o mistrzostwo Europy siatkarzy. Data dodania artykułu: 26.09.2026 05:56
26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Jedna data, a kilka światów. 25 września średniowieczna Anglia odpierała inwazję w bitwie uznawanej symbolicznie za kres epoki wikingów, amerykański Kongres położył fundament pod Bill of Rights, we Lwowie padły strzały wymierzone w Józefa Piłsudskiego, a w dramatycznym wrześniu 1939 roku ważyły się losy Warszawy i ciągłości polskiej państwowości. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 25 września, warto zajrzeć także znacznie bliżej: dokładnie tego dnia Niemcy ustanowili wojskowe dowództwo „Wschód”, którego siedzibę umieszczono w Spale. Kalendarium historyczne 25 września prowadzi więc od Stamford Bridge przez Waszyngton i Lwów aż do lasów nad Pilicą. Data dodania artykułu: 25.09.2026 08:16
25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Czwartek, 24 września 2026 roku, zaczął się od alarmów na wschodniej flance Europy. Polska dwukrotnie uruchamiała lotnictwo wojskowe w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę, w Rumunii dron przez około cztery minuty znajdował się w przestrzeni NATO, zanim spadł w pobliżu Solcy, a Mołdawia informowała o kolejnych naruszeniach swojej granicy powietrznej. Kijów przeżył jeden z najcięższych nalotów ostatnich tygodni. W Polsce wydarzeniem dnia stał się brutalny atak nożownika w opactwie w Jarosławiu – jeden z księży nie żyje, cztery osoby zostały ranne, dwie są w stanie zagrażającym życiu. Senat uchwalił tymczasem zarówno ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków paliwowych, jak i przepisy dotyczące reklamy politycznej. A kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa wydarzyły się dziś dwie rzeczy, które mogą mieć znaczenie na lata: Niewiadów zacieśnia współpracę przy produkcji amunicji 155 mm, a Tomaszów znalazł się na planowanej 170-kilometrowej trasie Velo Pilica. Dziś kończy się również głosowanie, w którym mieszkańcy miasta decydują o wydaniu 1,7 mln zł z budżetu obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 19.40. Data dodania artykułu: 24.09.2026 21:40
Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie

Senat przyjął ustawę, która ma uporządkować w Polsce egzekwowanie unijnych przepisów dotyczących reklamy politycznej. Dla lokalnych portali, kandydatów, radnych i komitetów wyborczych najważniejsze jest jednak coś innego: nie każda wypowiedź o polityce jest reklamą polityczną. Granica przebiega przede wszystkim tam, gdzie pojawiają się pieniądze, sponsor i płatna dystrybucja przekazu. A Facebook i Google poszły jeszcze dalej — politycznych reklam w Unii Europejskiej zasadniczo już nie chcą. Data dodania artykułu: 24.09.2026 17:54
Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września

Sto lat temu powołano do życia przedsiębiorstwo Polskie Koleje Państwowe. Tego samego dnia, choć w zupełnie innych epokach, zmarł pod Chocimiem hetman Jan Karol Chodkiewicz, urodził się Cyprian Kamil Norwid, a świat muzyki później dostał „Nevermind” Nirvany. Dziś natomiast Donald Tusk spotka się z premierem Bułgarii, Senat dokończy posiedzenie, w Londynie wraca sprawa ekstradycji byłego szefa RARS, a Donald Trump przyjmie w Białym Domu Xi Jinpinga. Jest też bardzo mocny tomaszowski akcent – dokładnie w setną rocznicę utworzenia PKP przygotowuje się wielkie kolejowe święto w Spale. Data dodania artykułu: 24.09.2026 06:20
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: Wczoraj, 09:59
Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego? Paweł Olejnik pokieruje oddziałem Nowej Nadziei w Tomaszowie Mazowieckim Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu? Po uwagach mieszkańców inwestor uzupełnił raport. Co dalej z fermą w Twardej? Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi, wcześniej negatywną opinię wydał starosta Tatuaż, K1, amerykańskie auta i „5 minut chaosu”. Czarno Białe Tattoo świętuje pięć lat 27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny Panie Adasiu. Dobrze się znamy, parę rzeczy dla was robiłem (w Tomaszowie i w Piotrkowie). Bardzo fachowo opisał Pan powyżej to urzędnicze "niedasię" u drogowców w naszym grajdole. To urzędnicze, tomaszowskie bezhołowie powinno się rozpędzić na cztery wiatry. Można wskazać wiele przypadków nieróbstwa tych nierobów z tomaszowskiej drogówki. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ty jesteś lepszym cwaniaczkiem za dychę, ale jednocześnie walisz głąba, że nie wiesz, iż ten wpis powyżej dotyczy oczywiście Morawieckiego, czyli tego, który kiedyś był doradcą niemieckiego, ryżego donka i co do którego zawsze miałem wątpliwości. Zwłaszcza wtedy, jak nas po cichu sprzedawał w czerwonej unii europejskiej. Jego ojciec Kornel Morawiecki, to był KTOŚ! Facet z jajami. Syn do pięt tamtemu nie dorasta. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat z materiału powyżej: "W urzędowych obwieszczeniach zawsze dużo jest paragrafów, terminów i znaków spraw. Tym razem najbardziej interesujące może być jednak to, czego w dwóch stronach obwieszczenia nie ma. Skala produkcji. Woda. Ścieki. Ruch ciężarowy. Hałas. Zapachy. Odpady. Godziny pracy. Odległość instalacji od zabudowy. Odpowiedzi powinny znajdować się w raporcie OOŚ i jego uzupełnieniach." Redakcja Naszego Tomaszowa nie ma obowiązku studiowania raportu OOŚ i jego uzupełnień. Natomiast wydaje się pewne, że obowiązek takiego przestudiowania raportu OOŚ i obowiązek opracowania prawidłowego i kompletnego ogłoszenia, zawierającego w/w i najistotniejsze informacje o inwestycji należały i dalej należą do Wójta i do urzędników gminy. Takimi informacjami też powinni zainteresować się radni/radny z tamtego rejonu, pozostali radni z rady gminy, sołtysi Jadwigowa, Kolonii Zawada i Zawady. Biorą publiczne, czyli nasze pieniądze i łaski nie robią, aby się tematem zainteresować. PS. Jeżeli ta inwestycja razem z przemysłową oczyszczalnią powstanie, to zapomnijcie wszyscy z tamtego rejonu o tym, że w waszym rejonie macie dwie rzeki: Wolbórkę i Moszczankę. Nie będziecie mieli dwóch RZEK, ale DWA ŚMIERDZĄCE ŚCIEKI PRZEMYSŁOWE. Najbliższy istniejący zakład przetwórczy drobiu znajduje się w m. Kaleń, gm. Wolbórz. Od powstania tego zakładu, okoliczni mieszkańcy (Kaleń, Stanisławów, Studzianki) już nie mają rzek: Goleszanki, Moszczanki. Mają totalne śmierdzące ścieki, w których kilkanaście lat temu można było łowić kiełbie (z rodziny pstrągowatych), a teraz można nabawić się poważnego zakażenia skóry. Przemysłowa oczyszczalnia ścieków.... Genialne! Kto to wybuduje? Oczywiście Państwo Polskie + samorządy z dotacji unijnej. Kto będzie z tego korzystał? Inwestor z Jadwigowa i obecna przetwórni drobiu w Kolonii Zawada. Temu z Kolonii Zawada odpadnie obecny, wielki kłopot z codziennymi, wielokrotnym wywozem odpadów przemysłowych do oczyszczalni komunalnej w Tomaszowie (podkreślam: KOMUNALNEJ, a nie PRZEMYSŁOWEJ !!! Co na to Wody Polskie?!). Źródło komentarza: Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi, wcześniej negatywną opinię wydał starosta Autor komentarza: m Treść komentarza: Zwiększenie atrakcyjności Spały może wybudowanie około 1 km torów (dojazd do centrum). Obecnie ten odcinek drogi jest bardzo uciążliwy (szczególnie przy dużej liczbie osób z pociągu). Trzeba uwzględnić z problemem dojścia szczególnie dla osób na wózkach inwalidzkich, osób starszych, osób z wózkami dla dzieci, sporej grupy młodzieży. Źródło komentarza: Tłumy w Spale, ale ilu przyjechało pociągiem? Najważniejszej liczby na razie brakuje Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Grunt, że na papierze wszystko się zgadza. A ludzi jeszcze paru się znajdzie. Jakby zginął ktoś z "elity" to szybko by zmienili co by się tylko dało. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama