Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 6 sierpnia 2026 17:46
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama
Standardy obowiązują, ale nie tu

Gdzie są granice politycznej autopromocji. Czy wykorzystywanie dzieci z Domu Dziecka jest ok?

Czym różnią się dzieci bogatych rodziców, których stać jest na opłacanie czesnego w prywatnej szkole, od dzieciaków z "bidula", których życie już na samym starcie jest nie z ich winy wykrzywione? Czy chodzi tylko o deficyty rodzicielskiej miłości? Może o brak oparcia w kochanej mamie i odpowiedzialnym tacie? Okazuje się, że nie tylko. W Tomaszowie te pierwsze traktowane są jak młodzi ludzie z pełnią praw. Te drugie bywają przedmiotem i narzędziem marketingu. W tym tego politycznego. Uważacie, że przesadzam? Spróbuję Was przekonać, że tak nie jest.

Ten tekst zacząłem pisać dzisiaj rano ale nagle przybrał całkiem innych charakter i powstał felieton o czymś, co stanowi didaskalia do problemu, o jakim chcę napisać. Przyczynkiem do niego jest tomaszowski Dom Dziecka "Słoneczko" ale tak naprawdę sytuacje opisywane mogą zdarzyć się wszędzie np. w Specjalnym Ośrodku Szkolno Wychowawczym. Tutaj jednak ma to szczególnie istotne znaczenie. 

Niezobowiązujące zaproszenie

Wszystko zaczęło się od niezobowiązującego zaproszenia, jakie skierował do podopiecznych DD "Słoneczko", Janusz Dziubałtowski. Dzieci miały przyjechać na grilla i piknik do radnego Kazimierza Mordaki i tam zabawić wspólnie z uczestnikami zajęć, prowadzonych przez miasto w ramach MDM (Miasto dla Młodych). Wychowawcy zareagowali na propozycję tak jak zawsze, czyli w sposób entuzjastyczny. Impreza się odbyła i wszyscy świetnie się bawili. Pozostałyby zapewne miłe wspomnienia, gdyby nie fakt, że radny Mordaka wizytę swoich młodych gości postanowił wykorzystać do osobistej autopromocji. I nie byłoby w tym nic złego, gdybyśmy na pełnym agresywnych i pełnych nienawiści wpisów, jakie na co dzień się ukazują się na jego profilu (że o jakości komentarzy znajomych nie wspomnę) przeczytali miłą relację opatrzoną fotografiami przedstawiającymi radnego i innych kolegów radnych z jego ugrupowania, może nawet z wizerunkami wychowawców, jeśli wyraziliby na to zgodę.  Kazimierz Mordaka postanowił jednak posunąć się o krok dalej i zamieścił serię zdjęć przedstawiającą wychowanków. Przecież nic tak nie wpłynie na emocje odbiorców jak widok dzieciaków, pozbawionych rodziców. 

Nikogo to nie obchodzi

Pierwsze pytanie jakie oczywiście się nasuwa ma charakter etyczny. Zadałem je zarówno staroście, jak i panu Mordace, Jodłowskiemu, Alicji Zwolak Plichta. Czy wykorzystywanie dzieci, w większości z trudną historią życiową do własnej autopromocji jest działaniem etycznym, szczególnie w kontekście funkcjonującego u nas Kodeksu Etyki Radnego Powiatu Tomaszowskiego? Na moje pytania wciąż nikt nie odpowiedział. Zamiast tego zaczęto utrudniać mi dostęp do informacji. Czy naprawdę nikogo to nie obchodzi? Przecież placówki opiekuńcze i oświatowe podlegają bezpośrednio Staroście. 

Czy został on poinformowany o imprezie oraz następujących po niej publikacjach internetowych? Jeśli tak, to jakie działania w tej sprawie podjął? Jeśli nie, to jakie zamierza podjąć? Sprawą powinien zainteresować tym bardziej, że na zdjęciach, jakie opublikował radny widoczna jest młodzież z bronią pneumatyczną. Czy wobec powyższego na spotkaniu była obecna osoba posiadająca uprawnienia do prowadzenia szkoleń strzeleckich lub opieki nad dziećmi w czasie użytkowania tzw. "wiatrówek"? 

Czepiam się? Być może, tylko kto robiłby to, gdyby przydarzyło się jakieś nieszczęście. Jak zawsze nie byłoby winnych? A Starosta spędzał akurat czas na kolejnej Pielgrzymce Radia Maryja w Częstochowie? 

Zgoda na publikację wizerunku

Kiedy chodziłem po starostwie powiatowym i pytałem o tą kwestię, słyszałem, że wszystko jest zgodne z prawem, bo opiekunem prawnym dzieci jest pani dyrektor DD "Słoneczko". Co to znaczy? Otóż, że właściwie, nie powinno być problemu. Tyle, że uprawnienie do czegoś nie może wyłączać odpowiedzialności i zdrowego rozsądku. I w tym przypadku nie wyłączyło. Jak twierdzi pani Katarzyna Koziołek zgody na publikację zdjęć swoich podopiecznych przez radnego Mordakę nie wyraziła. I bardzo dobrze. Dlaczego więc do tego doszło? Radny na nasze pytania nie odpowiedział. 

Zacytuję w tym miejscu oficjalne stanowisko UODO: wizerunek dziecka jest daną osobową, a jego rozpowszechnianie - nawet w dobrej wierze - wymaga spełnienia określonych warunków.  Przede wszystkim musi zostać uzyskana odrębna dobrowolna i świadoma zgoda rodzica lub opiekuna prawnego. Nie może być ona przy tym warunkiem udziału dziecka w wyjeździe, imprezie itp. Każda zgoda może być w dowolnym momencie wycofana, a organizator musi respektować taką decyzję.

W przypadku wychowanków domu dziecka ma to szczególnie istotne znaczenie i trzeba tu być wyjątkowo wyczulonym i ostrożnym, ponieważ każde zdjęcie może mieć skutek w dorosłym życiu 20 lat później ale o tym za chwilę. 

Bez względu zatem kogo przyjąć można jako zdolnego do wyrażenia zgody na publikację wizerunku w połączeniu z informacjami wrażliwymi (pracownika placówki, opiekuna prawnego, rodzica czy dziecko) występuje w takim przypadku sytuacja wskazująca w sposób jednoznaczny i oczywisty na powątpiewanie w dobrowolność takiej zgody. Z jednej bowiem strony mamy radnego powiatowego z drugiej pracowników placówek będących pośrednio mu podległymi oraz dzieci, które z uwagi na swoją obecność w placówkach podlegają władztwa ich pracowników.  

Prawo do prywatności dziecka

Dzieci mają prawo do prywatności nawet większej niż dorośli. Także prywatności rozumianej w perspektywie długoterminowej. Udostępnianie zdjęć, filmów z udziałem dzieci stała się codziennością w sieci. Wielu rodziców jednak nie chce wyrażać zgody na publikację zdjęć robionych w przedszkolach czy szkołach. Niestety coraz częściej prowadzi to do dyskryminacji pociech tych mądrych rodziców. Zdarzają się nawet regulaminy konkursów, które wymuszają zgody na publikację zdjęć. Każdego dnia do sieci trafiają miliony takich zdjęć czy filmów. 

Często wydaje się nam dorosłym, że to jest normalne i nawet w jakiś sposób niewinne. Dla świętego spokoju udzielamy zgody, nawet nie patrząc na to, jak bardzo mogą one być obciążające. Mało też kto spogląda na nie i się zastanawia jak bardzo mogą być negatywne ich konsekwencje. Stanowić mogą pożywkę dla hejtu rówieśniczego, służyć cyberprzemocy, tworzeniu prześmiewczych memów, deepfake'ów, kradzieży cyfrowej tożsamości czy zasilać fora pedofilskie. Zaskoczeni? A przecież kreatywność ludzi nikczemnych nie zna granic. 

Zdarza się też, że zdjęcia w sposób ewidentny naruszają godność dziecka. Mnóstwo z nich sami dorośli publikują w sposób nadmierny, bezrefleksyjny i zwyczajnie niepotrzebny bez poszanowania zdania dziecka. Jaka jest w nas dorosłych ułomna świadomość jak krzywdzimy zamiast chronić ich dobro, bezpieczeństwo i przyszłość.

Jak wynika z badań i raportów większość nastolatków odczuwa zawstydzenie i niezadowolenie widząc swoje zdjęcia w sieci. Należy tu podkreślić, że dorośli, w tym osoby pracujące w szkołach, przedszkolach, organizacjach i placówkach opiekuńczych powinny mieć większą świadomość. - "Moda" na dzielenie się, wyścig po zasięgi i popularność w sieci, nie powinna przysłonić troski o bezpieczeństwo i dobrostan dzieci. Jako środowisko działające na ich rzecz, a także na rzecz szkół, przedszkoli, klubów sportowych i wielu innych miejsc mających wpływ na rozwój młodych ludzi, widzimy potrzebę intensywnego podnoszenia świadomości na ten temat" to słowa Konrada Ciesiołkowicza Prezesa Fundacji Orange na konferencji Parlamentarnego Zespołu Praw Dziecka z 8 lipca 2024.

Poradnik: "Wizerunek dziecka w internecie Publikować czy nie?" przygotowany we współpracy Fundacji Orange z UODO jest dostępny na stronie Fundacji polecamy go wszystkim, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości czy robią dobrze kreując swój polityczny wizerunek z dziećmi w tle.

Według polskiego badania (EU Kids Online 2018, Pyżalski i in., 2019) 51% nastolatków odczuwa zdenerwowanie kiedy widzi swoje zdjęcia w sieci, a 41,6% nastolatków doświadcza nieprzyjemnych komentarzy ze strony innych użytkowników. Średnia wieku "cyfrowych narodzin" dziecka to 6 m-cy. Według kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice i opiekunowie są zobowiązani działać na korzyść i dla ich dobra. Bezrefleksyjne i nieodpowiedzialne publikowanie zdjęć to cyfrowy kidnaping, cyberprzemoc, brak możliwości zbudowania własnej historii w dorosłym życiu, wykorzystywanie danych w celach marketingowych bo Internet nie zapomina. 

Dziwią jednak najbardziej nauczyciele i opiekunowie, a tym bardziej dyrektorzy szkół którzy nie są apolityczni i wykorzystują młodzież w celach prowadzonych przez siebie działań politycznych i reklamowych. Czy zatem tomaszowskie prywatne szkoły katolickie zajmują się ochroną wizerunku tak samo jak publiczne placówki? Trudno ocenić, bo przecież standardy powinny być takie same. W jednych pojawia się Maciarewicz, w innej Witczak, a Mordaka w kolejnej. Jesteście znowu zaskoczeni zestawieniem? Występy Macierewicza niczym nie różnią się od tych pozostałych panów. 

Brudna polityka, w której młodzież szkolna nie powinna uczestniczyć. Dzieje się tak i w publicznych szkołach ale i prywatnej prowadzonej przez radną KO, Alicję Zwolak. Za to w szkole prywatnej standardy (przynajmniej te na papierze) są bardzo wysokie. Czy to znaczy, że dzieci bogatych rodziców mają inne prawa od tych, które opieki rodzicielskiej są pozbawione? Proszę mi wybaczyć, ale dokładnie tak to wygląda. Te pierwsze trzeba chronić, a te drugie wykorzystywać do własnych celów. No tak, przecież zapraszamy na grilla, a to jednak zobowiązuje. I... nikt nie protestuje... 

Kilka słów na koniec

Zapewne pamiętacie ohydne ataki na małą Kasię Nawrocką w Internecie. Myślicie, że mogą one dotyczyć tylko córki Prezydenta? W sieci jest wielu złych ludzi, często udających kogoś innego. Niedawno podejmując pewną interwencję usłyszałem, że pewien kilkunastoletni chłopiec jest doskonałym manipulatorem. To całkiem możliwe, bo dzieci dotknięte deficytem miłości często takie są. Tymczasem są one też podatne na manipulacje. I doskonale o tym wiedzą ludzie poszukujący swoich ofiar w internecie. 

Przeskoczmy jednak o kilkanaście lat w przyszłość. Dorosła kobieta, czy mężczyzna, wychowankowie "bidula" idą do pracy. Budzą przy okazji ciekawość innych zatrudnionych w danym miejscu osób. Gdzie najłatwiej zebrać o kimś informacje? Oczywiście w Internecie. Zaczyna się poszukiwanie. Dane biometryczne właściwie już dziś łatwo wykorzystywać do tropienia ludzi, za kilka lat proceder taki będzie powszechnością. Okazuje się, że nowa koleżanka, czy kolega wychowali się w domu dziecka, a więc nie mili "normalnej" rodziny, a może matkę alkoholiczkę, bo inna by przecież nie zostawiła dziecka, a może ojciec to kryminalista, a w więzieniu siedział za morderstwo. To, czego nie znajdą, dopiszą sobie sami. 

PS

Tematem zainteresowała się Agnieszka Drzewoska - Kovac. Rozmawiała na ten temat w czasie posiedzenia Komisji Zdrowia Rodziny i Spraw Społecznych, prowadzonej przez wspomnianą wyżej radną Zwolak Plichta. Czy przyniesie to jakiś efekt, czy będzie taki sam, kiedy z prośbą o pomoc do radnych KO zgłosili pracownicy Środowiskowego Domu Samopomocy? 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Obserwator 19.08.2025 22:16
Takiej Dyrektor, która troszczy się o dzieci jak o swoje to Dom Dziecka w Tomaszowie jeszcze nie miał.

Ania 08.08.2025 12:58
Czy to tak naprawdę dobro dzieci Was interesuje czy raczej są wykorzystywane do walki politycznej? Jak wizerunek dzieciaków jest upubliczniony bo Włodarze miasta odwiedzają dom dziecka to już jest ok? Oczywiście dbajmy o dobro dzieciaków ale nie może być tak że raz jest cisza a raz burza w szklance wody. Zastanawiam się czy jako rodzice postępujemy prawidłowo że w mediach społecznościowych wrzucamy zdjęcia swoich dzieciaków bo może za parę lat będą miały kłopot bo się okaże że matka czy ojciec to nie pasują do wizerunku przyszłego pracodawcy….

War 07.08.2025 18:19
Gruba sprawa! Jako dziennikarz bym nie odpuścił. Czekam na reakcję Pani dyrektor Słoneczka. Pan Mordaka myślał pewnie o czymś innym niż o dzieciach. Jeżeli nie będzie reakcji sprawa trafi na lamy ogólnopolskie. Dopilnuje tego i sam się tym zajmę. Zresztą i tak się zajmę.

A 16.08.2025 22:44
Brawo "War". Mam nadzieję, że ten Twój krótki wpis , to nie jest blef, ale konkret, który wprowadzisz w czyn (chodzi o te ogólnopolskie media).

war 02.09.2025 07:32
To nie blef, właśnie pracuję nad tym, bo sprawa wydaje się rozwojowa. Czekam.

Obserwator 07.08.2025 11:02
Sprawa jest o tyle poważna że ci dobroczyńcy nie zdają sobie w ogóle sprawy że robią coś poza granicami przyzwoitości. Kawałek kaszanki i kiełbasy mają zrobić z nich dobroczyńcòw i mających na względzie dobro uczestników tego jakże rozdmuchanego i nagłośnionego aktu filantropii w wonwalskim centrum kultury elyt tomaszowskich . Zaraz będą pokrzywdzeni że oni to dla dobra dzieci robią No ale się okazuje że niekoniecznie. Jak człowiek który obraża wszystkich dookoła może być wiarygodny w swoich deklaracjach pomocy innym . Jak można kogoś opluwać i proponować mu współpracę właśnie tak postępują ludzie mali i socjopaci. Ktoś pomylił swoje miejsca bo kto pod ławką się urodził na ławkę nie wejdzie.

Opinie

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosków dotyczących nowych zasad nauczania edukacji zdrowotnej. Politycy PiS twierdzą, że obowiązkowy przedmiot naruszy prawa rodziców i konstytucyjną ochronę rodziny. Ministerstwo Edukacji odpowiada konstrukcją przepisów: zagadnienia związane ze zdrowiem seksualnym zostały wydzielone do osobnych, nieobowiązkowych zajęć. Prawny spór nie sprowadza się jednak wyłącznie do pytania, czego dzieci będą uczyły się w szkołach. Dotyczy także tego, czy tak istotną zmianę można było wprowadzić rozporządzeniami ministra. Data dodania artykułu: 04.08.2026 20:01
Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. O co naprawdę chodzi w sporze PiS z MEN?

4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Dziś jest wtorek, 4 sierpnia, dwieście szesnasty dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.59, a zajdzie o godz. 20.24. Imieniny obchodzą Franciszek, Fryderyk, Jan, Krescencjusz i Maria. Data dodania artykułu: 04.08.2026 08:16
4 sierpnia 2026: Gombrowicz, Baczyński, Mont Blanc i „Purple Rain”. Rząd o sankcjach, Europa o kryzysie w Ceucie

Przegląd najważniejszych informacji dnia

Poniedziałek, 3 sierpnia 2026 roku, upłynął pod znakiem wojny, zbrojeń i coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej. Donald Trump przekonywał, że Stany Zjednoczone rozmawiają z Iranem, polskie samoloty przechwyciły nad Bałtykiem kolejną rosyjską maszynę rozpoznawczą, a Ukraina rozpoczęła budowę europejskiej koalicji, która ma stworzyć nowy system obrony antyrakietowej. W kraju uwagę przyciągnęły decyzje prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące prawa łaski oraz historyczny rekord indeksu WIG20. Data dodania artykułu: 03.08.2026 23:59
Przegląd najważniejszych informacji dnia

Polecane

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA 240 zł za godzinę, kontrola grafików i jawne kontrakty. W czwartek rozmowy o zmianach w ochronie zdrowia Dzień Świeżego Oddechu. Tomaszów bierze głęboki wdech i sprawdza, kto jadł czosnek Między krzyżem a światłem. Kościół wspomina Przemienienie Chrystusa Ewakuacja i zadymienie w scenariuszu ćwiczeń. Służby sprawdzały gotowość w Tomaszowie Nawet 40 stopni w Polsce. Czerwone ostrzeżenie IMGW dla Tomaszowa i powiatu Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Od dinozaurów po „Łowcę androidów”. Filmowy sierpień w Heliosie w Tomaszowie Biura na wynajem w Łodzi – jak wybrać przestrzeń dopasowaną do potrzeb firmy? Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi 5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi Bielizna, która pomaga odzyskać pewność siebie. Dzień Bielizny z myślą o Amazonkach
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: co to jest "psycholożki"?.. ktoś wie? Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: WuPe Treść komentarza: Wreszcie w sposób sensowny ktoś przedstawił problem w mediach. Źródło komentarza: Zalew Sulejowski cofa się z dnia na dzień. Od końca kwietnia ubyło już 1,34 metra wody Autor komentarza: Aniołek Treść komentarza: Dla mojej ukochanej LECHII pojechałbym rowerem ! I zaparkowałbym pod topolą !!! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: A ja na to - jak na lato. Mojej ukochanej Lechii, w której, już jako młody chłopak zaczynałem ze sportem, należy się miejska, normalna, dobrze wyposażona hala sportowa z odpowiednim zapleczem. Rozpacz za tymi obsmarkanymi topolami? Wy, populiści -ekolodzy obsadźcie sobie topole na błoniach i tam sobie pohasacie do upadłego. Będzie tylko jeden problem: na te błonia będziecie musieli przez całe miasto dojechać swoimi autkami ropniakami i benzyniakami. Parkowanie przy nowej hali? Projekt budowlany przewiduje dosyć dużo miejsca na parkowanie. Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Aleksy a dalej jak Jakie nazwisko chyba Ukraina To polskie wojsko 🇵🇱🇵🇱🇵🇱🇵🇱🤔🤕 Źródło komentarza: Brązowy medal żołnierza z Tomaszowa Mazowieckiego. St. szer. Aleksy na podium mistrzostw Polski Autor komentarza: Grażyna Treść komentarza: Posadzą 425,tylko ile się przyjmie po paru latach! Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama