Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 4 maja 2026 11:50
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Standardy obowiązują, ale nie tu

Gdzie są granice politycznej autopromocji. Czy wykorzystywanie dzieci z Domu Dziecka jest ok?

Czym różnią się dzieci bogatych rodziców, których stać jest na opłacanie czesnego w prywatnej szkole, od dzieciaków z "bidula", których życie już na samym starcie jest nie z ich winy wykrzywione? Czy chodzi tylko o deficyty rodzicielskiej miłości? Może o brak oparcia w kochanej mamie i odpowiedzialnym tacie? Okazuje się, że nie tylko. W Tomaszowie te pierwsze traktowane są jak młodzi ludzie z pełnią praw. Te drugie bywają przedmiotem i narzędziem marketingu. W tym tego politycznego. Uważacie, że przesadzam? Spróbuję Was przekonać, że tak nie jest.

Ten tekst zacząłem pisać dzisiaj rano ale nagle przybrał całkiem innych charakter i powstał felieton o czymś, co stanowi didaskalia do problemu, o jakim chcę napisać. Przyczynkiem do niego jest tomaszowski Dom Dziecka "Słoneczko" ale tak naprawdę sytuacje opisywane mogą zdarzyć się wszędzie np. w Specjalnym Ośrodku Szkolno Wychowawczym. Tutaj jednak ma to szczególnie istotne znaczenie. 

Niezobowiązujące zaproszenie

Wszystko zaczęło się od niezobowiązującego zaproszenia, jakie skierował do podopiecznych DD "Słoneczko", Janusz Dziubałtowski. Dzieci miały przyjechać na grilla i piknik do radnego Kazimierza Mordaki i tam zabawić wspólnie z uczestnikami zajęć, prowadzonych przez miasto w ramach MDM (Miasto dla Młodych). Wychowawcy zareagowali na propozycję tak jak zawsze, czyli w sposób entuzjastyczny. Impreza się odbyła i wszyscy świetnie się bawili. Pozostałyby zapewne miłe wspomnienia, gdyby nie fakt, że radny Mordaka wizytę swoich młodych gości postanowił wykorzystać do osobistej autopromocji. I nie byłoby w tym nic złego, gdybyśmy na pełnym agresywnych i pełnych nienawiści wpisów, jakie na co dzień się ukazują się na jego profilu (że o jakości komentarzy znajomych nie wspomnę) przeczytali miłą relację opatrzoną fotografiami przedstawiającymi radnego i innych kolegów radnych z jego ugrupowania, może nawet z wizerunkami wychowawców, jeśli wyraziliby na to zgodę.  Kazimierz Mordaka postanowił jednak posunąć się o krok dalej i zamieścił serię zdjęć przedstawiającą wychowanków. Przecież nic tak nie wpłynie na emocje odbiorców jak widok dzieciaków, pozbawionych rodziców. 

Nikogo to nie obchodzi

Pierwsze pytanie jakie oczywiście się nasuwa ma charakter etyczny. Zadałem je zarówno staroście, jak i panu Mordace, Jodłowskiemu, Alicji Zwolak Plichta. Czy wykorzystywanie dzieci, w większości z trudną historią życiową do własnej autopromocji jest działaniem etycznym, szczególnie w kontekście funkcjonującego u nas Kodeksu Etyki Radnego Powiatu Tomaszowskiego? Na moje pytania wciąż nikt nie odpowiedział. Zamiast tego zaczęto utrudniać mi dostęp do informacji. Czy naprawdę nikogo to nie obchodzi? Przecież placówki opiekuńcze i oświatowe podlegają bezpośrednio Staroście. 

Czy został on poinformowany o imprezie oraz następujących po niej publikacjach internetowych? Jeśli tak, to jakie działania w tej sprawie podjął? Jeśli nie, to jakie zamierza podjąć? Sprawą powinien zainteresować tym bardziej, że na zdjęciach, jakie opublikował radny widoczna jest młodzież z bronią pneumatyczną. Czy wobec powyższego na spotkaniu była obecna osoba posiadająca uprawnienia do prowadzenia szkoleń strzeleckich lub opieki nad dziećmi w czasie użytkowania tzw. "wiatrówek"? 

Czepiam się? Być może, tylko kto robiłby to, gdyby przydarzyło się jakieś nieszczęście. Jak zawsze nie byłoby winnych? A Starosta spędzał akurat czas na kolejnej Pielgrzymce Radia Maryja w Częstochowie? 

Zgoda na publikację wizerunku

Kiedy chodziłem po starostwie powiatowym i pytałem o tą kwestię, słyszałem, że wszystko jest zgodne z prawem, bo opiekunem prawnym dzieci jest pani dyrektor DD "Słoneczko". Co to znaczy? Otóż, że właściwie, nie powinno być problemu. Tyle, że uprawnienie do czegoś nie może wyłączać odpowiedzialności i zdrowego rozsądku. I w tym przypadku nie wyłączyło. Jak twierdzi pani Katarzyna Koziołek zgody na publikację zdjęć swoich podopiecznych przez radnego Mordakę nie wyraziła. I bardzo dobrze. Dlaczego więc do tego doszło? Radny na nasze pytania nie odpowiedział. 

Zacytuję w tym miejscu oficjalne stanowisko UODO: wizerunek dziecka jest daną osobową, a jego rozpowszechnianie - nawet w dobrej wierze - wymaga spełnienia określonych warunków.  Przede wszystkim musi zostać uzyskana odrębna dobrowolna i świadoma zgoda rodzica lub opiekuna prawnego. Nie może być ona przy tym warunkiem udziału dziecka w wyjeździe, imprezie itp. Każda zgoda może być w dowolnym momencie wycofana, a organizator musi respektować taką decyzję.

W przypadku wychowanków domu dziecka ma to szczególnie istotne znaczenie i trzeba tu być wyjątkowo wyczulonym i ostrożnym, ponieważ każde zdjęcie może mieć skutek w dorosłym życiu 20 lat później ale o tym za chwilę. 

Bez względu zatem kogo przyjąć można jako zdolnego do wyrażenia zgody na publikację wizerunku w połączeniu z informacjami wrażliwymi (pracownika placówki, opiekuna prawnego, rodzica czy dziecko) występuje w takim przypadku sytuacja wskazująca w sposób jednoznaczny i oczywisty na powątpiewanie w dobrowolność takiej zgody. Z jednej bowiem strony mamy radnego powiatowego z drugiej pracowników placówek będących pośrednio mu podległymi oraz dzieci, które z uwagi na swoją obecność w placówkach podlegają władztwa ich pracowników.  

Prawo do prywatności dziecka

Dzieci mają prawo do prywatności nawet większej niż dorośli. Także prywatności rozumianej w perspektywie długoterminowej. Udostępnianie zdjęć, filmów z udziałem dzieci stała się codziennością w sieci. Wielu rodziców jednak nie chce wyrażać zgody na publikację zdjęć robionych w przedszkolach czy szkołach. Niestety coraz częściej prowadzi to do dyskryminacji pociech tych mądrych rodziców. Zdarzają się nawet regulaminy konkursów, które wymuszają zgody na publikację zdjęć. Każdego dnia do sieci trafiają miliony takich zdjęć czy filmów. 

Często wydaje się nam dorosłym, że to jest normalne i nawet w jakiś sposób niewinne. Dla świętego spokoju udzielamy zgody, nawet nie patrząc na to, jak bardzo mogą one być obciążające. Mało też kto spogląda na nie i się zastanawia jak bardzo mogą być negatywne ich konsekwencje. Stanowić mogą pożywkę dla hejtu rówieśniczego, służyć cyberprzemocy, tworzeniu prześmiewczych memów, deepfake'ów, kradzieży cyfrowej tożsamości czy zasilać fora pedofilskie. Zaskoczeni? A przecież kreatywność ludzi nikczemnych nie zna granic. 

Zdarza się też, że zdjęcia w sposób ewidentny naruszają godność dziecka. Mnóstwo z nich sami dorośli publikują w sposób nadmierny, bezrefleksyjny i zwyczajnie niepotrzebny bez poszanowania zdania dziecka. Jaka jest w nas dorosłych ułomna świadomość jak krzywdzimy zamiast chronić ich dobro, bezpieczeństwo i przyszłość.

Jak wynika z badań i raportów większość nastolatków odczuwa zawstydzenie i niezadowolenie widząc swoje zdjęcia w sieci. Należy tu podkreślić, że dorośli, w tym osoby pracujące w szkołach, przedszkolach, organizacjach i placówkach opiekuńczych powinny mieć większą świadomość. - "Moda" na dzielenie się, wyścig po zasięgi i popularność w sieci, nie powinna przysłonić troski o bezpieczeństwo i dobrostan dzieci. Jako środowisko działające na ich rzecz, a także na rzecz szkół, przedszkoli, klubów sportowych i wielu innych miejsc mających wpływ na rozwój młodych ludzi, widzimy potrzebę intensywnego podnoszenia świadomości na ten temat" to słowa Konrada Ciesiołkowicza Prezesa Fundacji Orange na konferencji Parlamentarnego Zespołu Praw Dziecka z 8 lipca 2024.

Poradnik: "Wizerunek dziecka w internecie Publikować czy nie?" przygotowany we współpracy Fundacji Orange z UODO jest dostępny na stronie Fundacji polecamy go wszystkim, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości czy robią dobrze kreując swój polityczny wizerunek z dziećmi w tle.

Według polskiego badania (EU Kids Online 2018, Pyżalski i in., 2019) 51% nastolatków odczuwa zdenerwowanie kiedy widzi swoje zdjęcia w sieci, a 41,6% nastolatków doświadcza nieprzyjemnych komentarzy ze strony innych użytkowników. Średnia wieku "cyfrowych narodzin" dziecka to 6 m-cy. Według kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice i opiekunowie są zobowiązani działać na korzyść i dla ich dobra. Bezrefleksyjne i nieodpowiedzialne publikowanie zdjęć to cyfrowy kidnaping, cyberprzemoc, brak możliwości zbudowania własnej historii w dorosłym życiu, wykorzystywanie danych w celach marketingowych bo Internet nie zapomina. 

Dziwią jednak najbardziej nauczyciele i opiekunowie, a tym bardziej dyrektorzy szkół którzy nie są apolityczni i wykorzystują młodzież w celach prowadzonych przez siebie działań politycznych i reklamowych. Czy zatem tomaszowskie prywatne szkoły katolickie zajmują się ochroną wizerunku tak samo jak publiczne placówki? Trudno ocenić, bo przecież standardy powinny być takie same. W jednych pojawia się Maciarewicz, w innej Witczak, a Mordaka w kolejnej. Jesteście znowu zaskoczeni zestawieniem? Występy Macierewicza niczym nie różnią się od tych pozostałych panów. 

Brudna polityka, w której młodzież szkolna nie powinna uczestniczyć. Dzieje się tak i w publicznych szkołach ale i prywatnej prowadzonej przez radną KO, Alicję Zwolak. Za to w szkole prywatnej standardy (przynajmniej te na papierze) są bardzo wysokie. Czy to znaczy, że dzieci bogatych rodziców mają inne prawa od tych, które opieki rodzicielskiej są pozbawione? Proszę mi wybaczyć, ale dokładnie tak to wygląda. Te pierwsze trzeba chronić, a te drugie wykorzystywać do własnych celów. No tak, przecież zapraszamy na grilla, a to jednak zobowiązuje. I... nikt nie protestuje... 

Kilka słów na koniec

Zapewne pamiętacie ohydne ataki na małą Kasię Nawrocką w Internecie. Myślicie, że mogą one dotyczyć tylko córki Prezydenta? W sieci jest wielu złych ludzi, często udających kogoś innego. Niedawno podejmując pewną interwencję usłyszałem, że pewien kilkunastoletni chłopiec jest doskonałym manipulatorem. To całkiem możliwe, bo dzieci dotknięte deficytem miłości często takie są. Tymczasem są one też podatne na manipulacje. I doskonale o tym wiedzą ludzie poszukujący swoich ofiar w internecie. 

Przeskoczmy jednak o kilkanaście lat w przyszłość. Dorosła kobieta, czy mężczyzna, wychowankowie "bidula" idą do pracy. Budzą przy okazji ciekawość innych zatrudnionych w danym miejscu osób. Gdzie najłatwiej zebrać o kimś informacje? Oczywiście w Internecie. Zaczyna się poszukiwanie. Dane biometryczne właściwie już dziś łatwo wykorzystywać do tropienia ludzi, za kilka lat proceder taki będzie powszechnością. Okazuje się, że nowa koleżanka, czy kolega wychowali się w domu dziecka, a więc nie mili "normalnej" rodziny, a może matkę alkoholiczkę, bo inna by przecież nie zostawiła dziecka, a może ojciec to kryminalista, a w więzieniu siedział za morderstwo. To, czego nie znajdą, dopiszą sobie sami. 

PS

Tematem zainteresowała się Agnieszka Drzewoska - Kovac. Rozmawiała na ten temat w czasie posiedzenia Komisji Zdrowia Rodziny i Spraw Społecznych, prowadzonej przez wspomnianą wyżej radną Zwolak Plichta. Czy przyniesie to jakiś efekt, czy będzie taki sam, kiedy z prośbą o pomoc do radnych KO zgłosili pracownicy Środowiskowego Domu Samopomocy? 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Obserwator 19.08.2025 22:16
Takiej Dyrektor, która troszczy się o dzieci jak o swoje to Dom Dziecka w Tomaszowie jeszcze nie miał.

Ania 08.08.2025 12:58
Czy to tak naprawdę dobro dzieci Was interesuje czy raczej są wykorzystywane do walki politycznej? Jak wizerunek dzieciaków jest upubliczniony bo Włodarze miasta odwiedzają dom dziecka to już jest ok? Oczywiście dbajmy o dobro dzieciaków ale nie może być tak że raz jest cisza a raz burza w szklance wody. Zastanawiam się czy jako rodzice postępujemy prawidłowo że w mediach społecznościowych wrzucamy zdjęcia swoich dzieciaków bo może za parę lat będą miały kłopot bo się okaże że matka czy ojciec to nie pasują do wizerunku przyszłego pracodawcy….

War 07.08.2025 18:19
Gruba sprawa! Jako dziennikarz bym nie odpuścił. Czekam na reakcję Pani dyrektor Słoneczka. Pan Mordaka myślał pewnie o czymś innym niż o dzieciach. Jeżeli nie będzie reakcji sprawa trafi na lamy ogólnopolskie. Dopilnuje tego i sam się tym zajmę. Zresztą i tak się zajmę.

A 16.08.2025 22:44
Brawo "War". Mam nadzieję, że ten Twój krótki wpis , to nie jest blef, ale konkret, który wprowadzisz w czyn (chodzi o te ogólnopolskie media).

war 02.09.2025 07:32
To nie blef, właśnie pracuję nad tym, bo sprawa wydaje się rozwojowa. Czekam.

Obserwator 07.08.2025 11:02
Sprawa jest o tyle poważna że ci dobroczyńcy nie zdają sobie w ogóle sprawy że robią coś poza granicami przyzwoitości. Kawałek kaszanki i kiełbasy mają zrobić z nich dobroczyńcòw i mających na względzie dobro uczestników tego jakże rozdmuchanego i nagłośnionego aktu filantropii w wonwalskim centrum kultury elyt tomaszowskich . Zaraz będą pokrzywdzeni że oni to dla dobra dzieci robią No ale się okazuje że niekoniecznie. Jak człowiek który obraża wszystkich dookoła może być wiarygodny w swoich deklaracjach pomocy innym . Jak można kogoś opluwać i proponować mu współpracę właśnie tak postępują ludzie mali i socjopaci. Ktoś pomylił swoje miejsca bo kto pod ławką się urodził na ławkę nie wejdzie.

Opinie

Reklama

4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

4 maja łączy w Polsce historię, pamięć i bieżące wydarzenia: w Warszawie trwają centralne obchody Dnia Strażaka, a 344,8 tys. maturzystów pisze dziś język polski. W Erywaniu liderzy 48 państw rozmawiają o bezpieczeństwie Europy i wojnie w Ukrainie.Data dodania artykułu: 04.05.2026 08:22
4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.Data dodania artykułu: 28.04.2026 21:19
MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi
Reklama

Polecane

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym równieżData dodania artykułu: 02.05.2026 13:14 Liczba komentarzy: 5 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecieLekceważenie barw narodowych przez działaczy KO w dniu narodowego świętaNiewykorzystane szanse i zimny prysznic na początku. Lechia przegrała z Wigrami SuwałkiDziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)Bieg jak nordycka saga. Kulisy Vikings Run w Smardzewicach i szansa, by stać się częścią tej historiiSkansen Rzeki Pilicy zamienił się w retro-miasteczko pełne muzyki i wspomnieńCzy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieW poniedziałek 4 maja ruszają maturyDziś w kraju i na świecie – sobota, 2 majaLegia wyszarpała zwycięstwo w ostatniej sekundzie. Widzew znów bez punktów„Pijany radny i strzelba w szafie. Czy naprawdę nic się nie stało?”Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycji
Reklama
Reklama
Reklama
Korytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?

Korytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?

Sesja Rady Powiatu Tomaszowskiego, na której miał być głosowany wniosek o odwołanie starosty i całego zarządu, nie odbyła się z powodu braku kworum. W tle są polityczne układy, wzajemne oskarżenia i napięcia, które od miesięcy rozbijają lokalny samorząd.
Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym również
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: rwdTreść komentarza: Barwami narodowymi powinien zająć się prokurator i to sam bez powiadomienia. A szpital, to jest ratunek dla szpitala uniwersyteckiego, a nie odwrotnie.Źródło komentarza: Lekceważenie barw narodowych przez działaczy KO w dniu narodowego świętaAutor komentarza: GrażynaTreść komentarza: Tak czekają jak na gokarty?Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Człowieku: czy Ty naprawdę tak nie cierpisz Kagankiewicza, że życzysz temu facetowi z głową na karku i z jajami powrotu do tomaszowskiego -powiatowego burdelu?! Ten człowiek już przeżył to tomaszowskie -powiatowe bagno. Poszedł do Radomska i tam się sprawdza. Dlaczego się sprawdza? Bo Radomsko i powiat radomski to jest normalne środowisko polityczno-społeczne, a tomasiówek, to jest wistomowska siara. Niestety...Źródło komentarza: Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieAutor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Tam gdzie zaczyna rządzisz kopsl wszystko jest zamykane ,bezrobocie wzrasta!Źródło komentarza: Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieAutor komentarza: TMTreść komentarza: Kolejne połączenia ale przypominam mieszkańcy od Tomaszowa po Rokiciny nie mają busa żeby dojechać do Łodzi ale co to obchodzi dzisiejsza uśmiechnięta koalicję!!!!nirudacznikiŹródło komentarza: Łódzka Kolej Aglomeracyjna rozpoczyna sezon turystycznych wycieczek po regionieAutor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Ta ,będziesz miał gdzie strupy odmoczyć stary czekisto:)Źródło komentarza: Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycji
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama