Jesień potrafi być kapryśna. Raz zachwyca złotem liści i promieniami słońca, innym razem przypomina o sobie chłodem i deszczem. W sobotę, 10 października, pokazała w Tomaszowie Mazowieckim właśnie to drugie oblicze. Nie zniechęciło to jednak uczestników wydarzenia „Jesień, ach to Ty!”, którzy spotkali się w Skansenie Rzeki Pilicy, by wspólnie celebrować uroki tej niezwykłej pory roku.
Tytuł wydarzenia, nawiązujący do niezapomnianej piosenki Marka Grechuty, okazał się wyjątkowo trafny. Bo przecież jesień to nie tylko słoneczne spacery pośród kolorowych drzew. To również zapach wilgotnego lasu, grzybobranie, ogniska i gorąca herbata, która najlepiej smakuje wtedy, gdy za kołnierz zagląda październikowy chłód.
Jesienne warsztaty, leśne tajemnice i zapach pieczonych jabłek
Organizatorzy przygotowali program, który łączył edukację przyrodniczą, twórczą zabawę i tradycyjne jesienne przyjemności.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty plastyczne i rękodzielnicze, podczas których uczestnicy mogli dać upust swojej wyobraźni, czerpiąc inspirację z jesiennej przyrody.
Nie zabrakło również okazji do poznawania tajemnic lasu. Przedstawiciele Nadleśnictwa Smardzewice przygotowali przyrodnicze ciekawostki, przypominając, że jesień jest jednym z najbardziej fascynujących okresów w życiu leśnego ekosystemu.
Na uczestników czekała także wystawa edukacyjna poświęcona grzybom. To szczególnie aktualny temat w październiku, kiedy wielu mieszkańców powiatu tomaszowskiego wybiera się z koszykami do okolicznych lasów.
Swoją atmosferę miały również stoiska z jesiennymi przysmakami. Było ognisko, były jabłka pieczone z cukrem i cynamonem, a do tego gorąca herbata. Wszystko to tworzyło klimat, którego nie da się zastąpić nawet najbardziej efektowną dekoracją.
Jesień nie potrzebuje dobrej pogody
Choć aura nie rozpieszczała, wydarzenie pokazało, że do udanego spotkania nie zawsze potrzeba błękitnego nieba.
Skansen Rzeki Pilicy, miejsce na co dzień opowiadające o historii regionu, tym razem stał się przestrzenią wspólnego odkrywania przyrody, tradycji i smaków jesieni.
Takie inicjatywy mają również znaczenie społeczne. Pozwalają oderwać się od codziennego pośpiechu, spędzić czas poza domem i przypomnieć sobie, że lokalne instytucje kultury mogą być miejscami żywych spotkań, a nie tylko przechowywania eksponatów.
W świecie, w którym coraz więcej doświadczeń przenosi się na ekrany telefonów, wspólne pieczenie jabłek przy ognisku i rozmowy przy gorącej herbacie mają swój szczególny urok.
Organizatorzy nie kryli zadowolenia, że pomimo deszczowej pogody mieszkańcy zdecydowali się uczestniczyć w jesiennym spotkaniu.
A uczestnicy mogli przekonać się o czymś, co Marek Grechuta śpiewał przed laty: jesień ma wiele twarzy i każda z nich potrafi być piękna.
Bo czasem wystarczy zapach cynamonu, ciepło ogniska i dobre towarzystwo, by nawet najbardziej deszczowy październikowy dzień nabrał kolorów.



Napisz komentarz
Komentarze