Radny Mordaka znowu myli prokuraturę z politycznym megafonem
Wpis radnego Kazimierza Mordaki jest dobrym przykładem tego, jak łatwo można mówić o „prawdzie i faktach”, jednocześnie rozmijając się z podstawowymi zasadami postępowania karnego. Radny zarzuca redakcji manipulację, po czym sam wykonuje dokładnie ten manewr, przed którym rzekomo przestrzega: miesza wszczęcie śledztwa z oceną winy, tajemnicę postępowania przedstawia jako „prośbę prokuratora”, a brak zarzutów próbuje przykryć opowieścią o „bardzo obciążających zeznaniach”.
Dzisiaj, 08:59
1