Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 6 lipca 2026 12:42
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Polityka błota, czyli jak z prokuratury zrobić scenę do lokalnego spektaklu

Czy w Tomaszowie Mazowieckim mamy do czynienia z obywatelską troską o przejrzystość życia publicznego, czy raczej z polityczną techniką rzucania błotem w przeciwnika i czekania, aż coś się przyklei? Odpowiedź Prokuratury Okręgowej w Siedlcach w sprawie zawiadomienia złożonego przez Piotra Kucharskiego, Michała Kucharskiego, Kazimierza Mordakę i Pawła Jabłońskiego każe postawić to pytanie bardzo głośno.

Bo fakty są twarde. Śledztwo trwa. Jest prowadzone „w sprawie”, czyli in rem. Obejmuje wiele wątków dotyczących funkcjonowania samorządu Miasta Tomaszowa Mazowieckiego. Ale jednocześnie — i to jest w tej sprawie najważniejsze — nikomu nie przedstawiono zarzutów. Prokuratura jednoznacznie odpowiedziała też, że nie jest prawdą, jakoby zarzuty przedstawiono prezydentowi Marcinowi Witko.

A więc gdzie kończy się kontrola władzy, a zaczyna polityczna błotna kąpiel?

Teczka, kamera, ministerstwo

Sprawa zaczęła się od zawiadomienia złożonego przez grupę tomaszowskich radnych. Jak informowaliśmy na naszym portalu, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego Marcina Witko miało trafić „na ręce ministra sprawiedliwości” Adama Bodnara. Informowaliśmy także o późniejszym wszczęciu śledztwa w tej sprawie.

Samo zawiadomienie do organów ścigania nie jest niczym nagannym. Radny ma prawo pytać, kontrolować, zawiadamiać, domagać się wyjaśnień. Państwo prawa nie polega przecież na zamiataniu spraw pod dywan. Problem zaczyna się wtedy, gdy zawiadomienie staje się nie tyle narzędziem wyjaśnienia sprawy, ile elementem politycznego przedstawienia. A wydaje się, że dokładnie z tym mamy teraz do czynienia. 

Bo jeśli lokalny konflikt wynosi się do gabinetów ministerialnych, jeśli potem publicznie buduje się wokół niego atmosferę wielkiej afery, jeśli w przestrzeni publicznej pojawiają się sugestie o rzekomych przestępstwach, korupcji i zarzutach, to mieszkańcy mają prawo zapytać: czy chodzi o prawdę, czy o spektakl?

W polityce lokalnej takie gesty działają jak reflektor. Nagle zwykłe zawiadomienie zaczyna wyglądać jak akt oskarżenia. Wizyta w Ministerstwie Sprawiedliwości brzmi poważniej niż pismo wysłane do prokuratury. Kamera robi swoje. Teczka robi swoje. A potem zostaje cień. Rzecz w tym, że ten cień pada także na Prokuraturę, bo wizytę partyjnych działaczy w ministerstwie, trudno określić inaczej niż jako próbę wciskania politycznych guzików. 

Prokuratura odpowiada: zarzutów nie ma

Redakcja NaszTomaszow.pl postanowiła sprawdzić u źródła, co w tej sprawie jest faktem, a co polityczną mgłą. Do Prokuratury Okręgowej w Siedlcach skierowaliśmy obszerne pytania dotyczące postępowania zainicjowanego zawiadomieniem złożonym przez Piotra Kucharskiego, Kazimierza Mordakę, Michała Kucharskiego i Pawła Jabłońskiego.

Odpowiedź rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, prokuratora Bartłomieja Świderskiego, jest jednoznaczna.

Pod nadzorem siedleckiej prokuratury prowadzone jest śledztwo dotyczące m.in. działań organów Miasta Tomaszowa Mazowieckiego, w tym prezydenta Marcina Witko. Prowadzenie śledztwa powierzono w całości Komendzie Powiatowej Policji w Rawie Mazowieckiej. Sprawa ma sygnaturę 3024-1.Ds.47.2025.

Ale najważniejsze brzmi inaczej: śledztwo jest prowadzone w sprawie, a więc nie przeciwko konkretnej osobie. Do tej pory nikomu nie przedstawiono zarzutów. Nie przedstawiono ich również prezydentowi Tomaszowa Mazowieckiego Marcinowi Witko. Prokuratura napisała to wprost i bez zbędnych ozdobników. I tu kończy się polityczny teatr, a zaczyna odpowiedzialność za słowo.

Proces bez aktu oskarżenia

W lokalnej debacie od miesięcy pojawia się sugestywna opowieść: akta mają rosnąć, sprawa ma być rozwojowa, kolejne „przestępstwa” mają wychodzić na światło dzienne. Brzmi jak zapowiedź serialu sensacyjnego La Piovra. Tylko że prokuratorska odpowiedź studzi ten scenariusz jak zimny prysznic.

Tak, śledztwo trwa. Tak, obejmuje wiele wątków. Tak, prowadzone jest m.in. pod kątem art. 231 Kodeksu karnego, czyli przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Tak, pojawiają się także kwalifikacje dotyczące czynów korupcyjnych z art. 228 § 1 i art. 229 § 1 Kodeksu karnego. Przepisy te dotyczą odpowiednio sprzedajności osoby pełniącej funkcję publiczną oraz udzielenia albo obietnicy korzyści majątkowej lub osobistej.

Ale samo badanie takich wątków w stosunku do polityka, na wniosek innych polityków. nie oznacza winy kogokolwiek. Nie oznacza też, że ktokolwiek stał się podejrzanym. Budzi natomiast uzasadnione wątpliwości. W polskiej procedurze karnej przedstawienie zarzutów jest momentem przejścia z postępowania „w sprawie” do postępowania przeciwko konkretnej osobie. Tę różnicę opisuje się właśnie jako przejście z fazy in rem do fazy in personam.

Dlatego publiczne sugerowanie, że prezydent ma zarzuty, gdy prokuratura mówi, że ich nie ma, nie jest drobnym skrótem myślowym. To jest polityczne odwracanie znaczeń. W dodatku robione z premedytacją, co w przypadku Piotra Kucharskiego stało się obyczajem i patologiczną normą

Co właściwie rośnie w tych aktach?

Ciekawy jest jeszcze jeden element. Prokuratura wskazała, że analizuje nie tylko pierwotne tezy zawiadamiających, ale również kolejne materiały załączane do akt sprawy. I tu pojawia się pytanie zasadnicze: co właściwie rośnie?

Czy rośnie materiał dowodowy wynikający z pracy organów ścigania? Czy raczej rośnie segregator kolejnych dokumentów dosyłanych przez zawiadamiających — często informacji publicznie dostępnych, pochodzących z interpelacji, miejskich dokumentów, odpowiedzi urzędowych i bieżącej aktywności samorządowej?

Nie przesądzamy. Nie znamy akt. Nie znamy pełnego zakresu materiału. Ale mechanizm, który widać z zewnątrz, może sprawiać wrażenie politycznej maszyny dosypującej papieru do pieca, a potem ogłaszającej, że płomień robi się coraz większy. Tyle, że papier pali się szybko, więc trzeba dorzucać kolejne arkusze do pieca. 

To bardzo wygodna metoda. Najpierw składa się wielowątkowe zawiadomienie. Potem dosyła kolejne dokumenty. Potem mówi się publicznie, że sprawa puchnie. A ponieważ prokuratura musi każdy wątek zweryfikować, śledztwo trwa. I trwa. I trwa.

W ten sposób sama długość postępowania zaczyna być używana jako polityczny argument. Nie ma zarzutów? Ale przecież sprawa trwa. Nie ma aktu oskarżenia? Ale przecież akta rosną. Nie ma procesowego finału? Tym lepiej — można nadal opowiadać, że „coś jest na rzeczy”.

To przypomina kafkowski „Proces” w wersji samorządowej. Człowiek nie musi zostać skazany. Czasem wystarczy, że przez wiele miesięcy chodzi za nim cień teczki.

Tomaszów już zna ten scenariusz

Tomaszów Mazowiecki zna już mechanizm, w którym śledztwo, zarzuty, medialne sugestie i przeciągające się postępowanie stają się ciężarem nie tylko prawnym, ale przede wszystkim publicznym. Przykładem była sprawa byłego wiceprezydenta Grzegorza Haraśnego.

Nie chodzi o prostą analogię procesową. Każda sprawa jest inna. Chodzi o mechanizm społeczny: najpierw pojawia się zarzut, potem nazwisko zaczyna funkcjonować w lokalnym obiegu jako problem, potem sprawa ciągnie się miesiącami, a cień zostaje nawet wtedy, gdy opinia publiczna nie zna jeszcze finału.

To jest bardzo niebezpieczna broń. Bo w polityce lokalnej nie trzeba nikogo formalnie skazać, żeby go osłabić. Wystarczy utrzymywać wokół niego atmosferę podejrzeń. Wystarczy regularnie dorzucać nowe sugestie. Wystarczy mówić półsłówkami, że „akta rosną”, „sprawa jest poważna”, „będą kolejne wątki”.

Tak właśnie działa polityczne zaszczuwanie. Nie zawsze krzyczy. Czasem tylko sączy.

Radny śledczy i teatr sensacji

W tej sprawie szczególnie istotna jest publiczna aktywność radnego Piotra Kucharskiego. Nie jest tajemnicą, że radny od dawna buduje swój wizerunek samorządowego śledczego. Portal NaszTomaszow.pl pisał już o jego aktywności w Komisji Rewizyjnej i o napięciach wokół tej komisji. W jednym z artykułów pisaliśmy, że radny „dał się poznać jako główny samorządowy śledczy”, który szukał nieprawidłowości w różnych miejskich obszarach. Czy aby na pewno? 

Sam śledczy temperament nie jest wadą. Samorząd potrzebuje kontroli. Potrzebuje pytań. Potrzebuje radnych, którzy patrzą w dokumenty, a nie tylko w telefon podczas sesji. Ale kontrola ma sens wtedy, gdy służy wyjaśnianiu faktów. Gdy zaczyna przypominać polityczną produkcję sensacji, mamy problem.

Przykład? Niedawna sprawa ZGWIK i tezy o „siedmiu prokurentach”. Brzmiało efektownie. Nadawało się na przekaz medialny. Tyle że według wyjaśnień spółki nigdy nie miała ona jednocześnie siedmiu prokurentów, lecz miała ich historycznie, kolejno, od 2000 roku do dziś.

I właśnie tu jest sedno. Lokalna polityka coraz częściej działa jak montaż zwiastuna filmowego. Z faktów wycina się najostrzejsze kadry, dokłada dramatyczną muzykę, a potem widz ma uwierzyć, że ogląda aferę dekady. 

Prawo do kontroli nie jest prawem do insynuacji

Trzeba powiedzieć jasno: nikt rozsądny nie odbiera radnym prawa do składania zawiadomień. Jeśli mają wiedzę o możliwym przestępstwie, mogą, a czasem wręcz powinni zawiadomić organy ścigania. To element odpowiedzialności publicznej.

Ale to prawo nie daje immunitetu na każde słowo wypowiedziane później. Zawiadomienie do prokuratury nie jest wyrokiem. Śledztwo w sprawie nie jest zarzutem. Analiza dokumentów nie jest aktem oskarżenia. A polityczna konferencja albo wywiad w upolitycznionych mediach nie zastępuje sądu.

Dlatego mieszkańcy mają prawo zapytać: czy radny, który publicznie sugeruje kolejne „przestępstwa”, ma obowiązek równie publicznie powiedzieć, że prokuratura nikomu nie postawiła zarzutów? Czy zawiadomienie ma służyć szybkiemu wyjaśnieniu sprawy, czy raczej utrzymywaniu jej w stanie politycznego zawieszenia? Czy aktami sprawy można przykryć brak politycznych argumentów?

I wreszcie: czy w Tomaszowie Mazowieckim nie powstał nowy model walki politycznej — najpierw teczka, potem kamera, potem ministerstwo, potem prokuratura, a potem przez miesiące powtarzanie, że „coś jest na rzeczy”?

Między państwem prawa a polityką błota

Najgroźniejsze w takich sprawach jest to, że wszystko odbywa się pod szlachetnymi hasłami. Transparentność. Kontrola. Walka z patologiami. Oczyszczanie samorządu. Brzmi pięknie. Prawie jak ścieżka dźwiękowa z filmu o samotnych sprawiedliwych. To już nie zwykły Mordaka Patrol, to prawdziwy John Rambo, walczący samotnie (czteroosobowo) z systemem. 

Ale państwo prawa nie polega na tym, że polityk lokalny bierze do ręki teczkę i przez dwa lata buduje atmosferę winy. Państwo prawa polega na faktach, dowodach, procedurach i odpowiedzialności za słowo.

Prokuratura Okręgowa w Siedlcach jasno napisała, że jej zadaniem jest zebranie materiału dowodowego i wszechstronne wyjaśnienie sprawy, a nie wchodzenie w debatę publiczną, szczególnie polityczną. To zdanie warto zapamiętać. Bo ono oddziela prokuraturę od lokalnego teatru. Prokuratura ma badać. Politycy chcą opowiadać. A mieszkańcy powinni dostać prawdę, nie widowisko.

Co wiemy z odpowiedzi prokuratury?

Z odpowiedzi rzecznika Prokuratury Okręgowej w Siedlcach wynika, że śledztwo zostało wszczęte 27 czerwca 2025 roku i zostało przedłużone do 27 grudnia 2026 roku. Jest prowadzone w sprawie, nie przeciwko konkretnej osobie. Dotyczy wielu wątków funkcjonowania samorządu Miasta Tomaszowa Mazowieckiego. Prowadzi je Komenda Powiatowa Policji w Rawie Mazowieckiej pod nadzorem siedleckiej prokuratury. Sygnatura sprawy to 3024-1.Ds.47.2025.

Najważniejsze jednak brzmi: nikomu nie przedstawiono zarzutów. Prezydent Marcin Witko nie ma w tej sprawie zarzutów. Prokuratura wprost wskazała, że publiczne sugestie, jakoby takie zarzuty przedstawiono, są nieprawdziwe.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

6 lipca w historii: wojna o Wisłę, Szpilman, Jaruzelski, Beatlesi i rock’n’roll, który ruszył zegary świata

Poniedziałek, 6 lipca. Sto osiemdziesiąty siódmy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.21, zajdzie o godz. 20.58. Imieniny obchodzą dziś: Dominik, Łucja, Maria, Piotr i Zuzanna. Data dodania artykułu: 06.07.2026 07:50
6 lipca w historii: wojna o Wisłę, Szpilman, Jaruzelski, Beatlesi i rock’n’roll, który ruszył zegary świata

Ponad połowa badanych chce dymisji Trzaskowskiego. Afera wokół Szpitala Południowego uderza w prezydenta Warszawy

Afera wokół warszawskiego Szpitala Południowego przestaje być wyłącznie sprawą jednej placówki medycznej. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski pokazuje, że polityczny rachunek za tę sprawę coraz częściej wystawiany jest Rafałowi Trzaskowskiemu. Według badania 51,2 proc. ankietowanych uważa, że prezydent Warszawy powinien podać się do dymisji. Data dodania artykułu: 05.07.2026 20:52
Ponad połowa badanych chce dymisji Trzaskowskiego. Afera wokół Szpitala Południowego uderza w prezydenta Warszawy

5 lipca. Od cenzury i VAT-u po bikini, Bauhaus, Hermaszewskiego i dźwięk, od którego zaczął się Elvis

Dziś jest niedziela, 5 lipca, sto osiemdziesiąty szósty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.20, zajdzie o godz. 20.59. Imieniny obchodzą: Maria, Marta, Telimena, Antoni, Jakub, Michał i Wilhelm. Data dodania artykułu: 05.07.2026 09:30
5 lipca. Od cenzury i VAT-u po bikini, Bauhaus, Hermaszewskiego i dźwięk, od którego zaczął się Elvis

Tusk stawia ultimatum w sprawie ochrony zdrowia. „W środę podejmę decyzje, także personalne”

Premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli do wtorku nie otrzyma od Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia konkretnych rekomendacji dotyczących naprawy najbardziej bulwersujących praktyk w ochronie zdrowia, w środę podejmie decyzje — również personalne. Chodzi między innymi o tzw. saloniki VIP w szpitalach, omijanie kolejek oraz bardzo wysokie zarobki części medyków wynikające z wad systemu. Data dodania artykułu: 03.07.2026 21:22
Tusk stawia ultimatum w sprawie ochrony zdrowia. „W środę podejmę decyzje, także personalne”

1 lipca w historii: Warszawa odbita Szwedom, koniec Układu Warszawskiego i pół wieku „Lata z radiem”

Pierwszy dzień lipca otwiera miesiąc wakacji, ale w kalendarzu historii nie ma tu miejsca na leniwe rozłożenie leżaka. To data, w której pobrzmiewa huk potopu szwedzkiego, emancypacyjny oddech kobiet sprzed ponad wieku, fortepian Chopinowski, blues Williego Dixona, new wave Blondie i radiowy sygnał, bez którego dla wielu Polaków lato przez dekady po prostu się nie zaczynało. Data dodania artykułu: 01.07.2026 06:53
1 lipca w historii: Warszawa odbita Szwedom, koniec Układu Warszawskiego i pół wieku „Lata z radiem”

Miłość, Tinder i wojna hybrydowa. Ekspert ostrzega: portale randkowe mogą być wykorzystywane także w Polsce

To brzmi jak scenariusz szpiegowskiego thrillera, gdzieś pomiędzy „Mostem szpiegów” a czarnym odcinkiem „Black Mirror”. Tyle że nie chodzi o kino, lecz o codzienność: aplikacje randkowe, prywatne rozmowy, zdjęcia, lokalizacje, samotność, emocje i dane. Eksperci ostrzegają, że portale randkowe mogą być wykorzystywane do operacji wpływu, werbunku, szantażu, a nawet działań sabotażowych. Także w Polsce. Data dodania artykułu: 30.06.2026 22:02
Miłość, Tinder i wojna hybrydowa. Ekspert ostrzega: portale randkowe mogą być wykorzystywane także w Polsce

Polacy źle oceniają kierunek, w którym idzie kraj. Ale własny portfel widzą znacznie lepiej

31 procent badanych uważa, że sytuacja w Polsce zmierza w dobrym kierunku, 48 procent jest przeciwnego zdania, a 21 procent nie ma w tej sprawie wyrobionej opinii — wynika z czerwcowego badania CBOS. To sondaż, który pokazuje ciekawy paradoks: Polacy coraz gorzej patrzą na politykę i ogólną sytuację w kraju, ale jednocześnie bardzo dobrze oceniają własne warunki materialne. Data dodania artykułu: 30.06.2026 19:13
Polacy źle oceniają kierunek, w którym idzie kraj. Ale własny portfel widzą znacznie lepiej

30 czerwca w kraju i na świecie. Beresteczko, Miłosz, sfałszowane referendum i dzień pełen ważnych zapowiedzi

Wtorek, 30 czerwca, to sto osiemdziesiąty pierwszy dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4:17, zajdzie o godz. 21:01. Imieniny obchodzą dziś Emilia, Jan, Leon, Lucyna, Milena i Władysław. W kalendarium dnia splatają się wielka historia Rzeczypospolitej, dramaty XX wieku, literatura Czesława Miłosza, narodziny spółdzielczości oraz muzyczne tropy prowadzące od Dead Can Dance po pierwszy polski „Idol”. Data dodania artykułu: 30.06.2026 11:28
30 czerwca w kraju i na świecie. Beresteczko, Miłosz, sfałszowane referendum i dzień pełen ważnych zapowiedzi
Zawody Ogólnopolskie, Regionalne i Towarzyskie w Skokach przez Przeszkody – Eliminacje do Polskiej Ligi Jeździeckiej

Zawody Ogólnopolskie, Regionalne i Towarzyskie w Skokach przez Przeszkody – Eliminacje do Polskiej Ligi Jeździeckiej

Jeździeckie emocje w BogusławicachW dniach 17–19 lipca 2026 roku w Stadzie Ogierów w Bogusławicach odbędą się Zawody Ogólnopolskie, Regionalne i Towarzyskie w Skokach przez Przeszkody, będące jednocześnie eliminacjami do Polskiej Ligi Jeździeckiej. To wydarzenie skierowane jest zarówno do zawodników, jak i do publiczności, która chce z bliska zobaczyć sportową rywalizację na wysokim poziomie.Atrakcje dla całych rodzinOrganizatorzy przygotowali także bogatą ofertę dodatkowych atrakcji. W sobotę i niedzielę dostępna będzie Zagroda Zabaw dla dzieci, w której znajdą się między innymi plac zabaw, trening hobby horse, zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, przejazdy bryczką, mini zoo z karmieniem kucyków, spotkania z alpakami, dmuchańce, minigolf oraz animacje i oprowadzanie na kucyku dla najmłodszych.Zagroda Zabaw czynna będzie w godzinach 11:00–17:00. Dodatkowo w sobotę i niedzielę w godzinach 13:00–17:00 goście będą mogli skorzystać z oferty Restauracji w Pałacu, serwującej wyjątkowe dania i desery.Strefa gastronomicznaPrzez cały czas trwania zawodów dostępny będzie duży, dobrze zaopatrzony bar oferujący domowe posiłki, pizzę, zapiekanki, przekąski, napoje i desery lodowe. Otwarta będzie również strefa Grill Bar oraz food truck z lodami świderkami, watą cukrową, popcornem i goframi.ZaproszenieWydarzenie będzie świetną okazją do spędzenia czasu w sportowej atmosferze, kibicowania zawodnikom i rodzinnego wypoczynku na terenie wyjątkowego obiektu jeździeckiego. Organizatorzy zapraszają zawodników do zgłoszeń oraz wszystkich miłośników koni do udziału w tym letnim wydarzeniu. Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026

Polecane

Polityka błota, czyli jak z prokuratury zrobić scenę do lokalnego spektaklu Tomaszów zaprasza na piknik organizacji pozarządowych „Lokalni Niebanalni” Demografia puka do drzwi tomaszowskich szkół. Czy miasto ma plan, zanim pojawią się puste klasy? Lechia poznała terminarz. Sezon zacznie się od dwóch wyjazdów, a potem Nowowiejska znów ma zagrać pełnym głosem Światowy Dzień Pocałunku. Od „Casablanki” po Spider-Mana — mały gest, wielkie kino życia 6 lipca w historii: wojna o Wisłę, Szpilman, Jaruzelski, Beatlesi i rock’n’roll, który ruszył zegary świata Terytorialsi z 9 ŁBOT ćwiczyli nad Jeziorskiem. Woda, pontony, wały i scenariusze jak z prawdziwej akcji Siatkówka. Srebro z tomaszowskim akcentem Słodka Niedziela w Skansenie Rzeki Pilicy. Miody, tradycja i rodzinny klimat nad wodą Urlop to nie zawody. Psychiatra przypomina: dla psychiki liczy się prawdziwa regeneracja, nie długość wyjazdu Roztańczony Tomaszów rozgrzał Plac Kościuszki. Miasto zatańczyło pod gołym niebem Mundial na wielkim ekranie. Helios pokaże półfinały i finał FIFA World Cup 2026
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: W tym temacie - jakaś tajemnicza cisza. Ta cisza jest zupełnie normalna. Wytłumaczenie tej ciszy jest wyjaśnione w tekście powyżej: nie może być połączenia pokomunistycznej spółdzielni mieszkaniowej z TTBS, które to TTBS (w sensie przepisów prawnych) jest daleko, bardzo daleko od jakiegokolwiek prawa spółdzielczego. Komuna, prawdopodobnie, już dawno minęła, ale pozostałości tego gówna (np. spółdzielnie mieszkaniowe), niestety, zostały. Źródło komentarza: Spółdzielnia w TTBS? Plotka, która nie przeszła nawet przez drzwi kancelarii Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Jak widzę tego głupka na zdjęciu powyżej, nóż sam otwiera mi się w kieszeni. Źródło komentarza: Prokurenci z kapelusza, kamera zamiast argumentu. Radny Kucharski i samorządowy teatr sensacji Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Nie dziwię się, bo jednak sporo osób kojarzy morze z odpoczynkiem. My też, dlatego jedziemy nad nasz Bałtyk. Mamy sprawdzoną miejscówę u jednej pani, do tego ogarniętą wypożyczalnię kaizen rent, więc z autem też się nic nie stanie. Teraz tylko trzeba zaklinać pogodę ;) Źródło komentarza: Wakacje 2026: większość Polaków ruszy w drogę. Połowa zostanie w kraju, a morze znów wygrywa z górami Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: "Paweusz82". Dobry jesteś... Masz rację. To jest istna stajnia Augiasza, czyli totalny burdel wokół tego szpitala. I to szekspirowskie powiedzenie: "Źle się dzieje w państwie duńskim", jak najbardziej pasuje do sytuacji w powiatowym szpitalu. Te jeba..e ćwoki (z każdej strony) usiłują sobie wyrwać każdy "kęsek" lokalnej "polytycnej wadzy" . To jest, kur.a, jedna kupa dziada bez zelówek. Totalne skurwy..ny. Źródło komentarza: Źle się dzieje w powiecie tomaszowskim. Hamlet na sesji, szpital bez prezesa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Zaczyna mnie wkur..ć ten Macierewicz, który trzyma sztamę razem z niedorozwojem Węgrzynowskim. Panie Macierewicz: pogięło Pana?! Ten Węgrzynowski, to taki lokalny, polityczny przygłup. Czy Pan naprawdę tego nie widzi?! Źródło komentarza: Jabłoński odwołany. Funkcja w Radzie stracona, pytania o Piotrków zostają Autor komentarza: chewez Treść komentarza: Co z przejmująca troska o losy Piotrkowa,szkoda tylko że gdy u nas mają miejsce podobne sytuacje to głowa glęboko w piach!!!! Źródło komentarza: Jabłoński odwołany. Funkcja w Radzie stracona, pytania o Piotrków zostają
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama