Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 11:03
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Miłość, Tinder i wojna hybrydowa. Ekspert ostrzega: portale randkowe mogą być wykorzystywane także w Polsce

To brzmi jak scenariusz szpiegowskiego thrillera, gdzieś pomiędzy „Mostem szpiegów” a czarnym odcinkiem „Black Mirror”. Tyle że nie chodzi o kino, lecz o codzienność: aplikacje randkowe, prywatne rozmowy, zdjęcia, lokalizacje, samotność, emocje i dane. Eksperci ostrzegają, że portale randkowe mogą być wykorzystywane do operacji wpływu, werbunku, szantażu, a nawet działań sabotażowych. Także w Polsce.

Wojna rosyjsko-ukraińska od dawna nie toczy się wyłącznie na froncie. Toczy się w telefonach, komunikatorach, mediach społecznościowych i aplikacjach, które miały służyć poznawaniu ludzi. Tam, gdzie użytkownik sam otwiera drzwi do swojego życia: pokazuje twarz, miejsce pobytu, styl życia, emocje, poglądy, słabości i potrzeby.

W maju portal EUvsDisinfo opisał przypadki wykorzystywania aplikacji randkowych przez rosyjskie operacje wpływu. Według tego serwisu platformy takie jak Tinder i ich lokalne odpowiedniki miały być używane od początku pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę do zbierania informacji, manipulowania użytkownikami i typowania osób podatnych na nacisk. EUvsDisinfo przywołał m.in. sprawę 22-letniego mężczyzny zatrzymanego w styczniu 2026 roku po próbie podpalenia urzędu pocztowego; miał zostać zmanipulowany przez osobę poznaną przez platformę randkową i zmuszony do transmitowania działania na żywo.

Fałszywy flirt, prawdziwy szantaż

Ukraińskie służby ostrzegały, że rosyjscy operatorzy zakładali fałszywe profile kobiet albo podszywali się pod funkcjonariuszy organów ścigania. Najpierw zbierali dane osobowe i kompromitujące informacje. Potem pojawiał się szantaż: groźba ujawnienia rozmów, zdjęć, lokalizacji lub rzekomej współpracy z Rosją. W zamian za „załatwienie sprawy” ofiara miała wykonać proste zadanie: obserwować wskazaną osobę, zrobić zdjęcie obiektu, podłożyć ogień, przekazać informację. Ukraińska Służba Bezpieczeństwa informowała, że Rosjanie wykorzystywali fałszywe konta kobiet na portalach randkowych oraz osoby podszywające się pod funkcjonariuszy do werbowania ludzi do podpaleń, sabotażu i innych przestępstw.

To klasyczna technika „honey trap” — pułapka oparta na emocjach, relacji romantycznej lub seksualnej. Stara metoda w nowym opakowaniu. Kiedyś hotelowy bar, papieros, koniak i tajemnicza rozmowa przy półmroku. Dziś: zdjęcie profilowe, kilka wiadomości, emotikony, prywatny czat i pytanie: „A gdzie teraz jesteś?”.

Dr Łukasz Olejnik, niezależny konsultant i badacz z Department of War Studies w King’s College London, w rozmowie z PAP ocenił, że portale randkowe są atrakcyjnym narzędziem dla służb i operatorów wpływu. Użytkownik sam udostępnia informacje: zdjęcia, miejsce pobytu, styl życia, potrzeby emocjonalne, poglądy. Intymny charakter rozmowy obniża czujność. A zebrane dane mogą pozwolić na ustalenie miejsca pracy, domu, jednostki wojskowej, instytucji publicznej albo codziennej trasy.

Najmocniejsze zdanie eksperta brzmi jak ostrzeżenie, którego nie warto zamiatać pod dywan: prawdopodobieństwo takich działań w Polsce ocenia on na 100 procent. Nie dlatego, że każdy profil jest agentem. Nie dlatego, że każda rozmowa to operacja. Ale dlatego, że Polska jest państwem frontowym NATO, krajem wspierającym Ukrainę, z infrastrukturą krytyczną, wojskiem, administracją i lokalnymi strukturami, które dla obcych służb mogą być interesujące.

To nie dotyczy tylko generałów

Najłatwiej wzruszyć ramionami: „mnie to nie dotyczy”. I właśnie na tym polega słabość. Bo w operacjach hybrydowych nie zawsze szuka się Jamesa Bonda w mundurze. Czasem wystarczy pracownik samorządu, informatyk, kierowca, ochroniarz, urzędnik, dziennikarz, pracownik spółki komunalnej, osoba z dostępem do budynku, grafiku dyżurów, zdjęć, planów, kontaktów albo zwyczajnie — ktoś podatny na presję.

Niemiecka Służba Kontrwywiadu Wojskowego MAD już w 2023 roku potwierdzała, że rosyjscy agenci wykorzystywali media społecznościowe i aplikacje randkowe, w tym Tindera, do nawiązywania kontaktu z żołnierzami Bundeswehry i prób pozyskiwania informacji. 

To ważny kontekst także dla Polski. W naszym kraju mamy jednostki wojskowe, zaplecze logistyczne, transporty, infrastrukturę energetyczną, wodociągową, kolejową, administrację publiczną, lokalne instytucje, media i ludzi, którzy często nawet nie wiedzą, że ich drobna informacja może być dla kogoś użyteczna. W czasach wojny hybrydowej zdjęcie parkingu, opowieść o grafiku pracy, informacja o awarii, remontach, dyżurach albo zabezpieczeniach potrafi być puzzlem w większej układance.

Randka z algorytmem, rozmowa ze służbą

Mechanizm jest prosty. Najpierw miły kontakt. Potem szybkie budowanie zaufania. Następnie pytania, które z pozoru brzmią niewinnie: „gdzie pracujesz?”, „masz dziś dyżur?”, „co widać z okna?”, „wyślij zdjęcie”, „a co to za budynek?”, „kiedy kończysz zmianę?”, „jesteś sam?”. Jeśli rozmówca zaczyna naciskać, ponaglać, prosić o zdjęcia dokumentów, lokalizację, informacje o pracy albo próbuje przenosić kontakt na inne komunikatory — powinna zapalić się czerwona lampka.

Łukasz Olejnik radzi, by w podejrzanych sytuacjach odpowiadać krótko, nie udostępniać nadmiaru informacji i traktować presję jako sygnał ostrzegawczy. Szczególnie ostrożne powinny być osoby związane z wojskiem, administracją publiczną, infrastrukturą krytyczną, dziennikarstwem, środowiskami eksperckimi oraz lokalnymi instytucjami.

Ale zwykli użytkownicy też nie są poza zasięgiem. W operacjach wpływu liczy się skala. Jedna osoba może zostać wykorzystana tylko raz. Do jednego zdjęcia. Jednego podpalenia. Jednego przekazania danych. Jednego „niewinnego” zadania.

Nie tylko Rosja

Takie metody nie są wyłącznie rosyjskie. W 2024 roku media opisywały przypadek Ukrainki, która miała zakładać profile na Tinderze w pobliżu granicy ukraińsko-rosyjskiej i dzięki analizie odległości z aplikacji szacować pozycje rosyjskich sił. Według relacji zgłosiła władzom ponad 70 takich lokalizacji. 

Podobne mechanizmy wpływu przypisywane są również Chinom. NewsGuard opisał sieć 294 fałszywych kont na platformie Threads, stylizowanych na atrakcyjne Azjatki i kierowanych do mężczyzn z Tajwanu. Konta miały publikować w skoordynowany sposób i nosić znamiona operacji politycznej. 

To pokazuje, że współczesna wojna informacyjna coraz rzadziej przypomina wielki plakat propagandowy, a coraz częściej prywatną wiadomość wysłaną późnym wieczorem. Nie krzyczy. Szepcze. Nie puka do drzwi. Wpada przez ekran.

Lokalny wymiar sprawy

Tomaszów Mazowiecki i okolice nie są samotną wyspą poza mapą świata. Mamy w regionie instytucje publiczne, szkoły, jednostki, zakłady, infrastrukturę, lokalne media, ludzi pracujących w administracji, służbach, ochronie zdrowia, transporcie i spółkach. Każdy z nich funkcjonuje także w świecie cyfrowym. I każdy może zostać zagadnięty przez kogoś, kto nie jest tym, za kogo się podaje.

Nie chodzi o to, by demonizować portale randkowe. Ludzie poznają się przez internet, zakochują, zakładają rodziny. To normalna część współczesności. Problem zaczyna się wtedy, gdy intymność staje się narzędziem. Gdy samotność jest wykorzystywana jak luka w systemie. Gdy prywatna rozmowa zamienia się w przesłuchanie prowadzone miękkim głosem.

W czasach, gdy telefon jest jednocześnie pamiętnikiem, portfelem, mapą, aparatem, archiwum zdjęć i przepustką do prywatnego życia, ostrożność nie jest paranoją. Jest higieną cyfrową.

Czerwone flagi

Warto zapamiętać kilka prostych zasad. Nie udostępniajmy w aplikacjach randkowych informacji o pracy, dyżurach, służbie, zabezpieczeniach, dokumentach, trasach przejazdu, miejscach pobytu innych osób czy obiektach publicznych. Nie wysyłajmy zdjęć dokumentów, identyfikatorów, wejściówek, wnętrz instytucji i miejsc, które mogą mieć znaczenie dla bezpieczeństwa. Nie dajmy się wciągać w rozmowy, w których ktoś bardzo szybko przechodzi do intymności, a potem zaczyna wymagać przysług.

Sygnałem alarmowym powinny być naciski, pośpiech, groźby, szantaż, prośby o „drobne zadanie”, dziwne zainteresowanie wojskiem, urzędem, zakładem pracy, transportem, monitoringiem, ochroną albo lokalizacją. W takiej sytuacji najlepiej przerwać kontakt, zachować zrzuty ekranu i — jeśli pojawia się groźba, szantaż lub podejrzenie przestępstwa — zgłosić sprawę odpowiednim służbom.

Bo w tej historii najgroźniejsze jest właśnie to, że wygląda banalnie. Zaczyna się jak flirt. Kończy jak meldunek operacyjny.

Aplikacja randkowa nie musi być polem bitwy. Ale w świecie wojny hybrydowej może stać się narzędziem rozpoznania. I warto o tym pamiętać, zanim komuś obcemu opowiemy za dużo — o sobie, swojej pracy, swoim mieście i swoim życiu.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, polska scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej niż w październiku 2023 roku. Koalicja Obywatelska ma ponad 11 punktów procentowych przewagi nad Prawem i Sprawiedliwością, bardzo mocne wyniki osiągają dwa ugrupowania wyrosłe po prawej stronie sceny politycznej, a nad wyborczym progiem pojawia się Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Ten ostatni wynik ma szczególne znaczenie także dla Tomaszowa Mazowieckiego – kilka dni temu do stowarzyszenia dołączył prezydent miasta Marcin Witko. Data dodania artykułu: 14.08.2026 21:52
KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

Internetowy żart, który urósł do rangi sprawy o majestat Rzeczypospolitej, może zakończyć się bez procesu. Prokuratura Rejonowa w Radomsku wycofała akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi Ślusarczykowi – radnemu powiatu radomszczańskiego i działaczowi PSL. Chodzi o opublikowany na Facebooku mem z Martą Nawrocką i krótkim pytaniem: „A Shrek gdzie?”. Teraz ruch należy do Karola i Marty Nawrockich. Data dodania artykułu: 13.08.2026 12:59
Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Są takie dni, kiedy kalendarz przypomina dobrze zmontowany film: jedno cięcie prowadzi spod armat siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej do Puław roku 1920, kolejne z placu w Tbilisi wprost do gdyńskiej stoczni, a finał rozgrywa się już nie na ziemi, lecz na niebie. 12 sierpnia 2026 roku jest właśnie takim dniem. Data dodania artykułu: 12.08.2026 06:32
12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Polecane

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 06:58 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Wszystko wskazuje na to, że chora nienawiść radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, której twarzą stał się w okresie ostatnich dwóch lat radny Szczepan Goska, katecheta z Olszowca, uderzy nie tyle w rodzinę radnego, którego stara się zwalczać, co w osoby niepełnosprawne i potrzebujące codziennego wsparcia. Mariusz Strzępek, będący redaktorem naczelnym naszego portalu a równocześnie radnym powiatowy9m, ostrzegał przez wiele miesięcy przed konsekwencjami działań. Koalicja Witczak - Węgrzynowski i radni, którzy ją reprezentują już wcześniej głosowała przeciwko budżetowi, w którym wprowadzano środki PFRON. Ostatnio do tej ekipy dołączył też Marek Olkiewicz. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:49 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Gaz znów drożeje w Europie. Ormuz i wojna podbijają ceny przed zimą. Co z rachunkami w Polsce? IMGW ostrzega Tomaszów. Nadciągają ulewy i burze. Możliwe 60 mm deszczu AI w firmie? Najpierw RODO, potem zakup. UODO publikuje checklistę dla małych i średnich przedsiębiorstw „Dlaczego on może, a ja nie?”. Dzieci wolą karę niż nierówne traktowanie Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Bezpłatne zajęcia Szkoły Rodzenia w Tomaszowie Mazowieckim już 17 sierpnia 17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała Dzień Lumpeksu. Kiedyś wstyd, dziś moda, biznes i ratunek dla domowego budżetu Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt „Najważniejsza kariera kobiet”? Mocne słowa abp. Przybylskiego w Piekarach o rodzinie, emancypacji i aborcji Ponad 5,3 mln zł na turystyczny projekt w Poświętnem. Powstanie szlak i filmowa przestrzeń Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.
Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Wszystko wskazuje na to, że chora nienawiść radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, której twarzą stał się w okresie ostatnich dwóch lat radny Szczepan Goska, katecheta z Olszowca, uderzy nie tyle w rodzinę radnego, którego stara się zwalczać, co w osoby niepełnosprawne i potrzebujące codziennego wsparcia. Mariusz Strzępek, będący redaktorem naczelnym naszego portalu a równocześnie radnym powiatowy9m, ostrzegał przez wiele miesięcy przed konsekwencjami działań. Koalicja Witczak - Węgrzynowski i radni, którzy ją reprezentują już wcześniej głosowała przeciwko budżetowi, w którym wprowadzano środki PFRON. Ostatnio do tej ekipy dołączył też Marek Olkiewicz.
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jedyny, krótki komentarz do tej informacji: głupków nie sieją. Sami się rodzą. Źródło komentarza: Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeszcze mój dopisek. Szefostwo PiS-u w Warszawie nie panuje nad takimi, lokalnymi, debilowatymi deal-ami, jak np. to spółkowanie takiego debilowatego samorządowca Węgrzynowskiego z innym, równie debilowatym , parlamentarnym Witczakiem. Kaczor i Macierewicz: chcecie rozpier...ić PiS w naszym regionie? Źródło komentarza: Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowna Redakcjo: z taką, lokalną, samorządową mafią, w której znajdują się te w/w samorządowe i społeczne, męty, nie wygramy. Przecież te męty społeczne dostały (niestety) społeczne poparcie od (niestety) swoich wyborców. Właśnie dlatego ten społeczny i samorządowy gnój, to jest lokalne, samorządowe odbicie tego, co dzieje się w : Kłodzku (pedofilia, zoofilia), w Karkonoszach (kasiorka 4,5 mln na "zalane" tereny na wzgórzach), Szpital Południowy w Warszawie i inne szpitale, itp., itd. Źródło komentarza: Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania? Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Należy wybudować parking wielopoziomowy Źródło komentarza: Parking przy Wandy Panfil. Kilkadziesiąt miejsc nie rozwiąże problemu wokół szpitala Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Co roku taka sama śpiewka oznakowanie nie zgodne albo jego brak przy szkole podstawowej 12 ZDP wymyślił sobie parking na samym skrzyżowaniu i wejściu do szkoły przy szkole podstawowej 9 pojazdy parkują przed samym przejściem po drugiej strony szkoły tego jest więcej ale jakoś to nikomu nie przeszkadza i oby nie doszło do tragedii bo kto będzie wtedy odpowiadał Źródło komentarza: Policja sprawdza drogi przy szkołach w powiecie tomaszowskim przed 1 września Autor komentarza: Adam N. Treść komentarza: Autora tego felietonu ponosi wyobraźnia podstrefa występuje w centrum miasta a nie na uboczu. ZDP najpierw niech zrobi porządny parking dla pracowników Policji gdzie jest są wielkie nierówności a po deszczu są wielki kałuże że nie można tam parkować. Co do mieszkańców pobliskich bloków to tam jest strefa zamieszkania i wolno parkować tylko w wyznaczonych miejscach więc nie zarządca drogi czyli Spółdzielnia nie najpierw wyznaczy takie miejsca znakami pionowymi jak i poziomymi. Źródło komentarza: Parking przy Wandy Panfil. Kilkadziesiąt miejsc nie rozwiąże problemu wokół szpitala
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama