Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 4 października 2026 07:05
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama
Słuszne protesty a może blokowanie rozwoju

S12. Droga, o którą Tomaszów walczy od lat. Rozwój, protesty i rachunek za planistyczny chaos

Tomaszów Mazowiecki od ponad dwóch dekad czeka na drogę, która może zmienić jego gospodarcze położenie. S12 ma połączyć region z Łodzią, Opocznem, Radomiem, Lublinem i dalej z Polską Wschodnią. Ale dzisiejszy spór o jej przebieg pokazuje, że rozwój nie może być ślepym buldożerem. Musi iść w parze z odpowiedzialnością za mieszkańców, środowisko, turystykę i lokalną tożsamość.

Spór o S12 nie jest jedynie sporem o kreskę na mapie. To najnowszy rozdział znacznie dłuższej historii — walki o komunikacyjne wyrwanie Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego i opoczyńskiego z półperyferyjnego położenia. Walki prowadzonej nie od wczoraj, nie od ostatnich konsultacji i nie od chwili, gdy mieszkańcy Wiaderna, Nagórzyc, Smardzewic, Godaszewic czy innych miejscowości zaczęli wychodzić z transparentami przeciw wariantowi południowemu.

Ta historia ma swoje archiwum, swoich autorów i swoje cytaty. Jednym z ważniejszych dokumentów jest publikacja pokonferencyjna po spotkaniu, które odbyło się 4 czerwca 2008 roku w Tomaszowie Mazowieckim pod tytułem: „Drogi ekspresowe S-74, S-12 i S-8 (Wrocław – Łódź) i ich strategiczne znaczenie dla rozwoju Polski Środkowo-Wschodniej”.

Dziś, kiedy droga S12 wraca w debacie publicznej jako realna inwestycja, warto tamte materiały przeczytać jeszcze raz. Nie jak stary urzędowy dokument, ale jak mapę myślenia o regionie. Widać w nich wyraźnie, że dla Tomaszowa Mazowieckiego S12 nie jest fanaberią. Jest częścią większej układanki: S8, S12, S74, A1, Łódź, Opoczno, Radom, Kielce, Lublin. I pytania, które wraca jak refren: czy Tomaszów ma być tylko miastem mijanym, czy wreszcie miastem dobrze wpiętym w krwiobieg kraju?

W 2008 roku już wiedziano, o co toczy się gra

Materiały z konferencji z 2008 roku brzmią dziś zaskakująco aktualnie. Autorzy i uczestnicy spotkania nie traktowali dróg jako technicznego dodatku do rozwoju. Pisali o nich jak o podstawowym warunku funkcjonowania gospodarki, turystyki, samorządu i codziennego życia mieszkańców.

Dr inż. Remigiusz Kozłowski wskazywał, że infrastruktura transportowa ma zapewniać dostępność komunikacyjną, a więc coś, bez czego regiony turystyczne, miasta i strefy inwestycyjne pozostają jedynie potencjałem. W jego referacie pada zdanie, które powinno być dziś czytane w Tomaszowie Mazowieckim bardzo uważnie: „Sam fakt istnienia np. drogi ekspresowej czy autostrady w danym terenie nie powoduje przyspieszenia rozwoju tego obszaru – zapewnia to dopiero istnienie węzła komunikacyjnego lub znajdowanie się w zasięgu jego oddziaływania.” To cytat z materiałów konferencyjnych.

To ważne, bo dzisiejszy spór o S12 nie dotyczy wyłącznie tego, którędy pojedzie tranzyt. Dotyczy także tego, czy miasto i powiat dostaną realne węzły rozwojowe, czy tylko trasę, która przemknie bokiem, zostawiając mieszkańcom hałas, wykupy i poczucie krzywdy.

W tym samym opracowaniu Kozłowski wskazywał, że planując infrastrukturę, trzeba dążyć do tego, „aby węzłów komunikacyjnych było jak najwięcej.” To nie jest techniczny szczegół. To sedno gospodarczej funkcji drogi. Węzeł oznacza dostęp. Dostęp oznacza inwestycje. Inwestycje oznaczają miejsca pracy, podatki, usługi, rozwój terenów przemysłowych i lepsze połączenie lokalnej gospodarki z resztą kraju.

Jacek Kowalewski: Tomaszów nie może być komunikacyjną wyspą

W historii zabiegów o drogi S74 i S12 ważne miejsce zajmuje Jacek Kowalewski, członek Zarządu Powiatu Tomaszowskiego i autor referatów dotyczących systemu dróg w Polsce Środkowo-Wschodniej oraz samorządowego spojrzenia na drogi w powiatach tomaszowskim i opoczyńskim.

W jego wystąpieniach pojawia się myślenie dalekie od lokalnego narzekania. To raczej konsekwentna próba wpisania Tomaszowa Mazowieckiego w większą logikę komunikacyjną kraju. Kowalewski przypominał, że pierwsze spotkanie dotyczące drogi S74 odbyło się pod koniec sierpnia 1999 roku w Urzędzie Miasta w Tomaszowie Mazowieckim. Mapy przygotowywane i rozsyłane wówczas do samorządów miały znamienny tytuł: „A może byśmy tak… z Łodzi do Tomaszowa.”

To zdanie brzmi trochę jak tytuł piosenki z czasów, gdy Polska próbowała dopiero układać nowe drogi po transformacji. Ale za lekką formą kryła się bardzo konkretna idea: Tomaszów nie może pozostawać na uboczu wielkich przepływów komunikacyjnych.

Kowalewski pisał: „Droga S-74 »otwiera« dla mieszkańców całej aglomeracji łódzkiej wspaniałe tereny doliny rzeki Pilicy, Zalewu Sulejowskiego i największych kompleksów leśnych Polski Centralnej.” Dodawał też wymownie: „Sama Łódź jest przecież 11 razy większa od naszego miasta.” Oba cytaty pochodzą z materiałów konferencyjnych.

To była argumentacja podwójna. Z jednej strony — Tomaszów potrzebuje lepszego połączenia z Łodzią. Z drugiej — Łódź potrzebuje dobrego otwarcia na Tomaszów, Pilicę, Zalew Sulejowski, Spałę, Inowłódz, Opoczno i dalej na Świętokrzyskie. W tym sensie dzisiejsza S12 jest spadkobierczynią tamtej myśli: drogi nie buduje się wyłącznie dla kierowców jadących „skądś dokądś”. Buduje się ją dla całych regionów.

Grzegorz Haraśny i problem czterech gospodarzy jednej ulicy

Drugą ważną postacią tej historii jest Grzegorz Haraśny, ówczesny wiceprezydent Tomaszowa Mazowieckiego. W materiałach konferencyjnych przygotował referat o ustawowych uwarunkowaniach zarządzania drogami w tak zwanych „miastach prezydenckich”, czyli miastach powyżej 50 tysięcy mieszkańców.

To temat pozornie mniej efektowny niż wielkie mapy ekspresówek. W rzeczywistości dotyka codzienności mieszkańców. Bo droga w mieście ma często kilku zarządców. Inny odpowiada za drogę krajową, inny za wojewódzką, inny za powiatową, a jeszcze inny za gminną. Mieszkaniec widzi dziurę, korek, niebezpieczne przejście, brak chodnika czy fatalne skrzyżowanie i idzie do prezydenta miasta. A prezydent nie zawsze ma kompetencje, żeby problem rozwiązać.

Haraśny pisał bez ogródek: „Ustalenie priorytetów inwestycji drogowych przy takiej liczbie zarządców jest zadaniem niewykonalnym.” W innym miejscu dodawał: „Obecny system zarządzania drogami nie sprzyja również racjonalnemu wykorzystaniu środków finansowych.” To również cytaty z materiałów konferencyjnych.

Te słowa są aktualne także dziś. Bo przy S12 nie chodzi tylko o trasę poza miastem. Chodzi o to, jak nowa droga wpłynie na lokalny układ komunikacyjny: gdzie powstaną węzły, jak rozłoży się ruch, czy ulice Tomaszowa zostaną odciążone, czy przeciwnie — dostaną nowe obciążenia na drogach, które nie są do tego przygotowane.

Cezary Grabarczyk: adresat oczekiwań regionu

W materiałach konferencyjnych pojawia się również nazwisko Cezarego Grabarczyka, ówczesnego ministra infrastruktury. Autorzy opracowania pisali, że środowiska naukowe i samorządowe, wspierając działania na rzecz rozwoju województwa łódzkiego i Polski Środkowo-Wschodniej, dają dodatkowe argumenty ministrowi infrastruktury oraz Radzie Ministrów do podjęcia właściwej decyzji.

Rolę Grabarczyka trzeba przedstawiać ostrożnie i rzeczowo. Nie jako samotnego demiurga, który mógł jednym podpisem przesunąć góry i rzeki, ale jako jednego z tych polityków, do których kierowano oczekiwania regionu. W sprawach infrastruktury lokalna determinacja musi bowiem spotkać się z decyzją państwa. Samorząd może apelować, przygotowywać koncepcje, organizować konferencje, przyjmować uchwały, ale drogi ekspresowe pozostają inwestycjami o znaczeniu krajowym.

W tym sensie konferencja z 2008 roku była próbą powiedzenia rządowi: Tomaszów Mazowiecki i powiat tomaszowski nie są marginesem mapy. Tu krzyżują się interesy Łodzi, Opoczna, Kielc, Radomia, Lublina, turystyki nad Pilicą, gospodarki i transportu wschód–zachód.

Co daje S12? Nie tylko krótszą podróż

Planowana S12 na odcinku Łódź Południe – Kozenin ma połączyć rejon autostrady A1 i drogi S8 z projektowanym układem S74 w rejonie Kozenina/Sulejowa. W języku inwestycyjnym oznacza to klasę S, dwie jezdnie, węzły drogowe, obiekty inżynierskie, system zarządzania ruchem i urządzenia ochrony środowiska. W języku regionu oznacza to coś więcej: szansę na zmianę położenia Tomaszowa Mazowieckiego na mapie gospodarczej kraju.

S12 może skrócić i uporządkować połączenie Tomaszowa z Łodzią, Opocznem, Radomiem, Lublinem i dalej z Polską Wschodnią. Może zwiększyć dostępność terenów inwestycyjnych w powiecie tomaszowskim i opoczyńskim. Może ułatwić rozwój logistyki, usług, produkcji i handlu. Może odciążyć część istniejących tras, jeśli zostanie właściwie włączona w lokalny układ drogowy.

Może też wzmocnić znaczenie Tomaszowa jako miasta położonego między dużymi aglomeracjami: łódzką, warszawską, katowicką i krakowską. To położenie przez lata było raczej potencjałem niż realnym atutem. Bez dobrych dróg nawet najlepsze położenie pozostaje zdaniem z folderu promocyjnego. Dopiero dostępność komunikacyjna zamienia geografię w gospodarkę.

Ale jest jedno „jeśli”. I ono waży dziś najwięcej.

Jeśli przebieg zostanie źle dobrany, S12 może stać się nie rozwiązaniem, ale nowym konfliktem. Drogą, która formalnie poprawia mapę województwa, ale lokalnie tworzy krzywdę, niszczy tereny rekreacyjne, obniża wartość domów, przecina społeczności i prowadzi ruch tam, gdzie mieszkańcy przez lata budowali swoje życie.

Arkadiusz Gajewski radny Sejmiku Woj. Łódzkiego w latach 20014-2024, który wiele lat zabiegał o tomaszowską wersję s74/s12, w tym o #Wyprostujmys8 twierdzi, że decyzja o budowie drogi s74/s12 przy Tomaszowie to sprawa strategiczna dla przyszłości naszego miasta i powiatu. Trudno wierzyć w rozwój gospodarczy i nowe inwestycje dające nowe miejsca pracy bez przebiegu tej drogi blisko Tomaszowa.  Sytuacja, że szansa na trasowanie s12/s74 przez nasz powiat powróciła po latach jest szczęśliwym zbiegiem okoliczności - po wyrokach NSA. Trzeba to koniecznie wykorzystać. Szczególnie, że możemy liczyć na ogromną przychylność Dariusza Klimczaka Min Infrastruktury. Tak sprzyjające okoliczności mogę kiedyś zniknąć i nie wrócą – twierdzi Gajewski, obecnie Skarbnik Powiatu Rawskiego.  Trzeba koniecznie podjąć odważne decyzje i drogę zbudować w najlepszym wariancie. Teraz albo nigdy! Każde trasowanie będzie budzić dyskusje. Ale ta inwestycja jest strategiczna i niezbędna dla przyszłości Ziemi Tomaszowskiej – kiedyś budowano „Gierkówkę” i to mimo protestów co do trasowania – dodaje były radny Sejmiku.

Turystyka: Pilica, Spała, Niebieskie Źródła i region, który może zarabiać na swoim pięknie

Jednym z najciekawszych fragmentów materiałów z 2008 roku jest referat dr Anity Wolaniuk z Uniwersytetu Łódzkiego. Autorka przedstawiła koncepcję stworzenia centrum wypoczynkowo-edukacyjnego Polski Środkowo-Wschodniej, obejmującego powiat tomaszowski, powiat opoczyński i region świętokrzyski.

Jej argumentacja była prosta i mocna. Mamy region o ogromnych walorach: dolina Pilicy, Zalew Sulejowski, Spała, Inowłódz, Groty Nagórzyckie, Niebieskie Źródła, Rezerwat Żubrów w Smardzewicach, Skansen Rzeki Pilicy, bunkry w Konewce i Jeleniu, ślady mjr. Hubala, szlak cysterski, romański, folklor opoczyński, Góry Świętokrzyskie, stare tradycje przemysłowe i wielokulturowe.

Ale sama uroda nie wystarczy. W materiałach pada zdanie, które powinno wisieć nad każdym planem rozwoju turystyki: „Same walory turystyczne nie mogą być przedmiotem działalności gospodarczej, mówiąc kolokwialnie, »zarabiać na siebie«.”

Innymi słowy: piękne miejsce, do którego trudno dojechać, pozostaje niewykorzystaną możliwością. S12 może zwiększyć dostępność tej części Polski dla mieszkańców aglomeracji łódzkiej, warszawskiej, katowickiej i krakowskiej. Może pomóc w budowie oferty zielonych szkół, weekendowych pobytów, turystyki rodzinnej, rowerowej, wodnej i edukacyjnej.

Ale tu znów wraca pytanie o przebieg. Droga, która ma wspierać turystykę, nie może jednocześnie niszczyć tego, co stanowi o turystycznej wartości regionu.

Protesty: mieszkańcy nie mówią „nie” rozwojowi. Mówią „nie” wariantowi południowemu

W ostatnich latach wokół S12 narasta coraz większy konflikt społeczny. Protestowali mieszkańcy Wiaderna, Nagórzyc, Smardzewic, Godaszewic i innych miejscowości. Protesty odbywały się m.in. przy Grotach Nagórzyckich oraz na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim.

Relacje lokalnych i regionalnych mediów pokazują podobny obraz: mieszkańcy nie sprzeciwiają się samej idei budowy drogi ekspresowej. Sprzeciwiają się prowadzeniu jej południowym korytarzem, w pobliżu domów, terenów rekreacyjnych, Grot Nagórzyckich i Rezerwatu Niebieskie Źródła. W przestrzeni publicznej pojawiło się hasło: „Nie dla S12 Południe, tak dla S12 Północ.”

W petycjach i stanowiskach mieszkańcy wskazują na obawy przed degradacją terenów rolniczych, rekreacyjnych i przyrodniczych. Podnoszą argument, że wariant południowy ma charakter tranzytowy i nie rozwiązuje w wystarczający sposób problemów komunikacyjnych Tomaszowa. Zwracają uwagę na możliwe przecięcie lokalnych wspólnot, pogorszenie warunków życia, bliskość zabudowy mieszkaniowej oraz ryzyko dla miejsc, które są częścią regionalnej tożsamości.

To jest klucz do zrozumienia całego sporu. Dla projektanta droga jest wariantem, kolorem na mapie, ciągiem parametrów technicznych. Dla mieszkańca jest domem, polem, lasem, drogą do szkoły, trasą spaceru, miejscem dzieciństwa, ciszą za oknem. Państwo musi widzieć jedno i drugie.

Domy wyrosły tam, gdzie od lat rysowano drogę

Jest jednak w obecnym sporze wątek jeszcze trudniejszy. Dotyczy on zmian w zagospodarowaniu terenów, przez które w różnych koncepcjach miały przebiegać drogi S12 i S74.

Przez kilkanaście lat na części tych obszarów wydawano decyzje o warunkach zabudowy dla domów jednorodzinnych. Działki były dzielone i sprzedawane. Powstawały nowe domy i całe osiedla. Ludzie brali kredyty, budowali ogrodzenia, sadzili drzewa, urządzali ogrody, zapisywali dzieci do szkół i wiązali swoje życie z miejscem, które w dokumentach projektowych powraca dziś jako potencjalny korytarz drogi ekspresowej.

To właśnie te nowe osiedla są dziś jednym z głównych źródeł społecznego oporu wobec wariantu południowego. Protest nie wziął się znikąd. Nie jest kaprysem ludzi, którzy nagle odkryli, że państwo buduje drogi. Jest skutkiem wieloletniego braku spójności między planowaniem przestrzennym a planowaniem infrastrukturalnym.

Jeżeli samorząd przez lata dopuszczał zabudowę mieszkaniową na terenach, które mogły być objęte korytarzem przyszłej drogi ekspresowej, to dziś nie można całej odpowiedzialności przerzucać na mieszkańców. Oni korzystali z decyzji administracyjnych. Kupowali działki, uzyskiwali warunki zabudowy, budowali domy i płacili podatki. Mieli prawo zakładać, że państwo i gmina wiedzą, co robią.

Dlatego w tej sprawie trzeba jasno postawić pytanie o odpowiedzialność władz gminy Tomaszów Mazowiecki za politykę przestrzenną prowadzoną przez ostatnie lata. Nie chodzi o prosty osąd personalny ani o szukanie jednego winnego. Chodzi o odpowiedzialność instytucjonalną: za brak rezerw terenowych, za chaotyczne decyzje o warunkach zabudowy, za dopuszczanie rozproszonej zabudowy w miejscach strategicznych i za brak czytelnej informacji dla mieszkańców oraz inwestorów.

W praktyce oznacza to, że dzisiejszy konflikt wokół S12 jest także rachunkiem za wieloletnie zaniedbania planistyczne. Tam, gdzie powinno być przewidywanie, była doraźność. Tam, gdzie potrzebny był miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego chroniący korytarze przyszłej infrastruktury, często wystarczały pojedyncze decyzje o warunkach zabudowy. Tam, gdzie należało jasno komunikować mieszkańcom ryzyka związane z możliwym przebiegiem drogi, przez lata narastało przekonanie, że budowa domów jest bezpieczna i perspektywiczna.

To jeden z paradoksów tej sprawy. Droga ekspresowa ma porządkować komunikację regionu, ale spór wokół niej odsłania chaos w zagospodarowaniu przestrzennym. S12 może być szansą rozwojową dla Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu, ale nie można udawać, że jej dzisiejsze społeczne koszty pojawiły się nagle. One były produkowane latami — decyzja po decyzji, działka po działce, pozwolenie po pozwoleniu.

Północ czy południe? O co naprawdę chodzi w sporze

Zwolennicy wariantu północnego podnoszą, że trasa powinna w większym stopniu wykorzystywać istniejące lub przemysłowe kierunki komunikacyjne, a nie prowadzić przez południowe tereny rekreacyjne i mieszkaniowe. Wskazują również, że północny przebieg mógłby lepiej pełnić funkcję realnej obwodnicy Tomaszowa Mazowieckiego i skuteczniej odpowiadać na potrzeby miasta oraz lokalnej gospodarki.

Przeciwnicy korytarza południowego pytają: jeśli droga ma służyć Tomaszowowi, to dlaczego ma biec w sposób, który ich zdaniem nie rozwiązuje problemów komunikacyjnych miasta? Jeśli ma rozwijać turystykę, dlaczego ma zbliżać się do miejsc, które są turystycznymi ikonami regionu? Jeśli ma aktywizować gospodarkę, dlaczego nie prowadzić jej tam, gdzie istnieją lub mogą powstać tereny przemysłowe i logistyczne?

To nie są pytania wyłącznie emocjonalne, choć emocje są oczywiste. To pytania o sens inwestycji publicznej.

Dobra droga nie może być tylko najtańszą linią na mapie

S12 jest potrzebna. Tomaszów Mazowiecki, powiat tomaszowski i opoczyński potrzebują mocniejszego wpięcia w układ dróg ekspresowych. Potrzebują lepszych połączeń z Łodzią, Radomiem, Lublinem, Kielcami i Polską Wschodnią. Potrzebują szansy na inwestycje, logistykę, miejsca pracy, turystykę i odciążenie lokalnych dróg.

Ale S12 nie może być drogą wyrysowaną ponad głowami mieszkańców. Jej przebieg musi być decyzją odpowiedzialną, wypracowaną z lokalną społecznością, transparentną i opartą nie tylko na kosztach budowy, lecz także na kosztach społecznych, środowiskowych i gospodarczych.

Materiały z 2008 roku pokazują, że Tomaszów od dawna myślał o sobie jako o mieście, które powinno być ważnym punktem Polski Centralnej. Nie komunikacyjną wyspą, nie poboczem wielkich tras, ale węzłem — miejscem, w którym spotykają się drogi, gospodarka, turystyka i życie mieszkańców.

Dziś, po latach, ta sama idea wraca. Tylko pytanie jest ostrzejsze: czy S12 stanie się drogą rozwoju, czy kolejną raną na lokalnej mapie?

Odpowiedź zależy nie od samej decyzji, że droga ma powstać. Ta decyzja, co do zasady, jest dla regionu korzystna. Odpowiedź zależy od tego, czy państwo, projektanci i samorządy zrozumieją, że dobra droga nie jest tylko najkrótszą linią między punktami.

Dobra droga to taka, która naprawdę służy ludziom, gospodarce i miejscu, przez które przechodzi. A jeśli przez lata pozwalano budować domy tam, gdzie wcześniej lub równolegle analizowano przebieg strategicznej trasy, to mieszkańcy mają prawo pytać nie tylko projektantów GDDKiA, ale również własny samorząd: kto dopuścił do tego chaosu?

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Edek 18.06.2026 18:43
Mieszkam na południu Tomaszowa i chce S12 w wariancie południowym. Najlepiej ze zjazdach na ul. Jana Pawła 2 w okolicy grot żeby sie szybko wjeżdżało i wyjeżdżało z miasta do Łodzi.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Stała baza USA coraz bliżej Polski. Rosja niszczy most w Kijowie, paliwo od dziś tanieje. Tomaszów kończy „Bezpieczną Przystań”

Sobota, 3 października 2026 roku, układa się w opowieść o bezpieczeństwie rozumianym na kilka zupełnie różnych sposobów. W Warszawie szef BBN mówi, że Polska „politycznie nigdy bliżej” stałej amerykańskiej bazy nie była. W Kijowie rosyjskie uderzenia zabiły kolejnych cywilów i poważnie uszkodziły Most Północny – jedną z arterii ukraińskiej stolicy. Łotysze wybierają parlament pod osłoną wzmocnionej ochrony NATO i w cieniu rosyjskiej wojny hybrydowej. W Hiszpanii około 70 tys. ludzi wyszło na ulice Madrytu w proteście przeciwko cenom mieszkań i eksmisjom. Polska ma od dzisiaj nowe maksymalne ceny paliw, a PiS rozpoczęło prezentowanie własnego programu gospodarczego, proponując między innymi zmiany składki zdrowotnej i KSeF. W Łodzi powstaje kolejny kompleks logistyczno-produkcyjny z około 145 miejscami pracy. A Tomaszów? Tutaj bezpieczeństwo ma twarz pacjenta, który po ciężkiej chorobie nie może jeszcze wrócić do domu. „Bezpieczna Przystań” przy TCZ jest już prawie gotowa. Równocześnie wraca pytanie o Pałac Piescha – jeden z najcenniejszych zabytków fabrykanckiego Tomaszowa. Data dodania artykułu: 03.10.2026 20:18
Stała baza USA coraz bliżej Polski. Rosja niszczy most w Kijowie, paliwo od dziś tanieje. Tomaszów kończy „Bezpieczną Przystań”

PiS przedstawia plan dla przedsiębiorców. Zmiany w składce zdrowotnej, KSeF i amortyzacji

Ryczałtowa składka zdrowotna niezależna od dochodu, czasowa dobrowolność KSeF dla małych i średnich firm, możliwość jednorazowego zaliczania inwestycji do kosztów oraz powrót karty podatkowej – to część gospodarczych propozycji przedstawionych w sobotę podczas kongresu Prawa i Sprawiedliwości. Na razie nie jest to gotowy projekt ustaw, lecz element przygotowywanego programu partii przed wyborami parlamentarnymi. Data dodania artykułu: 03.10.2026 15:32
PiS przedstawia plan dla przedsiębiorców. Zmiany w składce zdrowotnej, KSeF i amortyzacji

3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

Historia lubi zestawiać rzeczy, które pozornie do siebie nie pasują. 3 października amerykański prezydent ustanawiał święto dziękczynienia, Włochy Mussoliniego rozpoczynały kolonialną wojnę w Afryce, a z Peenemünde startowała rakieta będąca jednocześnie technologicznym przełomem i narzędziem terroru. W Polsce dokładnie 46 lat temu na godzinę zatrzymały się tysiące stanowisk pracy – „Solidarność” pokazała władzom PRL, że sierpniowy bunt nie był chwilowym wybuchem. Dziesięć lat później znikała granica dzieląca dwa państwa niemieckie. Co wydarzyło się 3 października, jakie są najważniejsze rocznice 3 października i gdzie w tej historii pojawia się Tomaszów Mazowiecki? Oto nasze kalendarium historyczne 3 października. Data dodania artykułu: 03.10.2026 10:59
3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

2 października w historii. Kapitulacja Powstania Warszawskiego, narodziny Gandhiego i „Morning Glory”

2 października potrafi zmieścić w sobie niemal cały katalog ludzkich ambicji: zdobywanie miast, walkę o wolność, narodziny wielkich idei i muzykę, która po latach staje się ścieżką dźwiękową pokolenia. Tego dnia Saladin odzyskał Jerozolimę, urodził się Mahatma Gandhi, Niemcy ruszyli w stronę Moskwy, a po 63 dniach walk skapitulowało Powstanie Warszawskie. Później świat poznał Charliego Browna, pierwszy czarnoskóry sędzia wszedł do Sądu Najwyższego USA, a Oasis i Radiohead wydali albumy, bez których trudno opowiedzieć historię współczesnego rocka. Co wydarzyło się 2 października? Oto nasze kalendarium historyczne 2 października, najważniejsze rocznice 2 października i lokalny ślad Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 02.10.2026 10:25
2 października w historii. Kapitulacja Powstania Warszawskiego, narodziny Gandhiego i „Morning Glory”

Złoto inwestycyjne w twoim mieście - gdzie kupić sztabki, monety i diamenty stacjonarnie?

Data dodania artykułu: 01.10.2026 20:05
Złoto inwestycyjne w twoim mieście - gdzie kupić sztabki, monety i diamenty stacjonarnie?

30 września w historii. Monachium, kapitulacja Żoliborza i rząd Sikorskiego

Są daty, w których historia brzmi jak kilka opowieści puszczonych jednocześnie. 30 września lekarz w Bostonie po raz pierwszy z powodzeniem używał eteru podczas zabiegu dentystycznego, Europa przekonywała się, jak złudne może być kupowanie pokoju ustępstwami wobec Hitlera, a polskie państwo – mimo utraty terytorium – odtwarzało swoje legalne władze na emigracji. Pięć lat później gasły ostatnie barykady Żoliborza. Potem przyszły most powietrzny nad Berlinem, narodziny Botswany, gigantyczny Boeing 747 i kosmiczna Rosetta. Co wydarzyło się 30 września, jakie są najważniejsze rocznice 30 września i jaki ślad ta data zostawiła w Tomaszowie Mazowieckim? Oto nasze kalendarium historyczne 30 września. Data dodania artykułu: 30.09.2026 09:13
30 września w historii. Monachium, kapitulacja Żoliborza i rząd Sikorskiego

29 września w historii. Kapitulacja Modlina, Babi Jar i narodziny CERN

Historia 29 września ma kilka zupełnie różnych twarzy. Tego dnia koronę Rzeczypospolitej wkładano na głowę Michała Korybuta Wiśniowieckiego, „Lalka” Bolesława Prusa po raz pierwszy trafiała do czytelników gazety, a europejscy politycy w Monachium próbowali kupić pokój kosztem Czechosłowacji. Rok później skapitulował Modlin, lecz niemal w tej samej chwili odtwarzała się poza krajem konstytucyjna ciągłość polskiego państwa. W 1941 roku w wąwozie Babi Jar rozpoczęła się masowa zbrodnia, a trzynaście lat później oficjalnie narodził się CERN. Co wydarzyło się 29 września? Dzisiejsze kalendarium historyczne 29 września prowadzi od królewskiego Wawelu przez okopy Modlina aż do laboratoriów fizyki cząstek i gitar Iron Maiden. Data dodania artykułu: 29.09.2026 09:09
29 września w historii. Kapitulacja Modlina, Babi Jar i narodziny CERN

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Poniedziałek, 28 września 2026 roku, przyniósł obraz, do którego lepiej się nie przyzwyczajać. Rosyjski odrzutowy dron uderzył po ukraińskiej stronie zaledwie około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdążyło wysłać mieszkańcom Lubelszczyzny alert, polskie samoloty znalazły się w gotowości, a po kilkunastu minutach alarm odwołano. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Tego samego dnia MON zapowiedziało jednak zmianę procedur pozwalających szybciej podejmować decyzje o zestrzeliwaniu obcych statków powietrznych. Po drugiej stronie granicy wojna nie zostawiała już miejsca na procedury: 165 dronów jednej nocy, płonąca Akademia Nauk w Kijowie, zabici w Dnipro i Synelnykowem. Na światowych rynkach ropa Brent w pewnym momencie przekraczała 108 dolarów za baryłkę, bo rozmowy USA z Iranem o Cieśninie Ormuz znowu ugrzęzły. W Mjanmie nalot na okolice targowiska miał zabić co najmniej 33 osoby. W Polsce właśnie dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. W Tomaszowie trudno nie czytać tej informacji przez pryzmat niedawnego pobicia 15-latka w Parku Solidarności. A lokalna polityka już szykuje własny wtorkowy rachunek: sprzedaż nieruchomości, przeprowadzka rehabilitacji dzieci i korekta miejskiego budżetu, w której znika 2,45 mln zł planowanych wpływów z podatku od nieruchomości od firm. Data dodania artykułu: 28.09.2026 22:14
Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

Historia lubi zestawiać rzeczy, które pozornie do siebie nie pasują. 3 października amerykański prezydent ustanawiał święto dziękczynienia, Włochy Mussoliniego rozpoczynały kolonialną wojnę w Afryce, a z Peenemünde startowała rakieta będąca jednocześnie technologicznym przełomem i narzędziem terroru. W Polsce dokładnie 46 lat temu na godzinę zatrzymały się tysiące stanowisk pracy – „Solidarność” pokazała władzom PRL, że sierpniowy bunt nie był chwilowym wybuchem. Dziesięć lat później znikała granica dzieląca dwa państwa niemieckie. Co wydarzyło się 3 października, jakie są najważniejsze rocznice 3 października i gdzie w tej historii pojawia się Tomaszów Mazowiecki? Oto nasze kalendarium historyczne 3 października. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:59
Wielki sukces zespołu hospicjum. 11 pielęgniarek z nową specjalizacją TPTM składa petycję w sprawie Pałacu Piescha. Chce finału negocjacji i wykupu zabytku Miliony w sporze o finanse Ujazdu. Radni prostują dane Pawła Piwowarskiego PiS przedstawia plan dla przedsiębiorców. Zmiany w składce zdrowotnej, KSeF i amortyzacji „Bezpieczna Przystań” niemal gotowa. Nowy oddział TCZ ma przyjąć pierwszych pacjentów w listopadzie 3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet Nowy przetarg Skarbu Państwa w Tomaszowie. Cztery dni przed licytacją willi Różyckiego pojawia się kolejne zarządzenie Psycholog w każdej szkole, ale na ile godzin? Powiat ma policzyć realną dostępność pomocy Akademia Lechii kosztuje coraz więcej. TCS pokazało liczby: ponad 1,26 mln zł kosztów i wyższe składki rodziców Lubochnia chce wydać prawie 4,5 mln zł na OZE. Wartość projektu wzrosła o około 21 proc. Tomaszowska drogówka dostała BMW M340i xDrive. Nowy nieoznakowany radiowóz z laserowym pomiarem prędkości Prawie 1,4 mln zł na OSP Ujazd i Przesiadłów. Dron termowizyjny, sprzęt ratowniczy i mobilne agregaty
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Dario Treść komentarza: Brakowało mi Ciebie Ajdejano Źródło komentarza: Nowa inwestycja handlowa przy Orzeszkowej. Pozwolenie obejmuje osiem działek Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ta informacja i śmierci tej Patriotki, zmobilizowała mnie do jednej refleksji. Atak na TK, włażenie w odbyt UE, atak na sojusz RP z USA, atak na Prezydenta RP... Co to ma być?! To jest jawna zdrada stanu wobec RP. Źródło komentarza: Nie żyje Zofia Biernacka. Tomaszów żegna działaczkę środowiska kombatanckiego Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Bogdan: you ar very good local man. This project is very good. Źródło komentarza: W Inowłodzu powstaje czwarty średniowieczny mural. Gmina sięga po motyw z Codex Manesse Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Szacunek i chwała takim ludziom. Zasługują na najwyższe poważanie. Źródło komentarza: Nie żyje Zofia Biernacka. Tomaszów żegna działaczkę środowiska kombatanckiego Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Wszystkie dotychczasowe wpisy są bardzo dobre, bo słusznie krytykują ten porąbany ttbs. Ten ttbs chce znaleźć jelenia, który za marne grosze będzie swoją gębą odpowiadał za bezhołowie w tym ttbs. Szukacie za grosze? Szukajcie dalej! Źródło komentarza: TTBS szuka inspektora. Etat przy remontach, inwestycjach i obsłudze miejskich budynków Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Potwierdzam to, co pisałem wcześniej: inwestorzy/inwestor, którzy podejmują decyzje o wykonaniu dużych inwestycji, w wyniku których wydadzą grube miliony nie podejmują tych decyzji na podstawie wróżenia z fusów, ale na podstawie konkretnych analiz. Dlatego opisane wyżej działania uważam za słuszne z uwagi na rozpoznanie całego tematu przez inwestora/inwestorów. Jeśli chodzi o opinie ludzi z zewnątrz: czy to wasza broszka?! Oczywiście: NIE!!! To broszka tylko i wyłącznie inwestora/inwestorów oraz Prezydenta Miasta, bo to On musi stwierdzi c zgodność planowanej inwestycji z plane zagospodarowania przestrzennego miasta. Amen. Źródło komentarza: Nowa inwestycja handlowa przy Orzeszkowej. Pozwolenie obejmuje osiem działek
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama