Polacy pakują walizki. Ale coraz częściej liczą każdą złotówkę
Lato ma w sobie coś z pierwszych taktów piosenki, którą znamy od dzieciństwa. Nawet jeśli portfel śpiewa coraz ciszej, a ceny noclegów potrafią podnieść ciśnienie skuteczniej niż thriller Hitchcocka, Polacy nadal chcą wyjeżdżać. Według najnowszego badania POT i Travelist wakacyjny wyjazd planuje w tym roku łącznie 79 proc. badanych.
Co najmniej raz latem chce wyjechać 74 proc. Polaków, a 5 proc. zamierza postawić na jednodniowe wycieczki. Bez urlopu zostanie 12 proc. respondentów, natomiast 9 proc. wciąż się waha. To liczby, które pokazują, że wakacje pozostają dla wielu rodzin nie luksusem, ale potrzebą — chwilą oddechu po roku pracy, szkoły, rachunków i codziennego biegu.
Z perspektywy Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego te dane nie są abstrakcją. Widać to każdego lata na trasach wyjazdowych, na dworcach, przy parkingach, ale też nad Pilicą, Zalewem Sulejowskim, w Spale czy Inowłodzu. Nie każdy musi jechać na koniec Polski, by poczuć, że świat na moment zwalnia.
Polska nadal mocna. Ponad połowa urlopowiczów zostanie w kraju
Z badania wynika, że 58 proc. osób planujących wakacyjny wyjazd pozostanie w Polsce, a 34 proc. wybierze kierunki zagraniczne. To ważny sygnał dla branży turystycznej: mimo popularności tanich lotów, city breaków i ofert all inclusive, krajowa turystyka nadal trzyma się mocno.
Najczęściej wskazywanym celem wyjazdu jest wypoczynek i relaks — tak odpowiedziało 58 proc. badanych. Kolejne 22 proc. chce zwiedzać atrakcje, 8 proc. planuje aktywny urlop połączony ze sportem, a 7 proc. zamierza odwiedzić rodzinę lub znajomych.
W wakacyjnej geografii Polaków nie ma rewolucji. Wygrywa klasyka: morze wskazało 33 proc. badanych, góry 20 proc., a jeziora 13 proc. Do miast wybiera się 9 proc. respondentów. Można powiedzieć, że mapa polskiego urlopu nadal układa się między Bałtykiem, Tatrami, Mazurami i kilkoma miejskimi punktami, w których historia, gastronomia i kultura robią swoje.
Rodzina przede wszystkim. Samotne wyjazdy wciąż rzadkie
Najczęściej na wakacje wyjeżdżamy z rodziną — wskazało tak aż 80 proc. uczestników badania. Samodzielny wyjazd planuje 10 proc., a podróż ze znajomymi 7 proc..
To pokazuje, że urlop w polskim wydaniu wciąż ma bardzo rodzinny charakter. Samochód zapakowany po dach, dzieci pytające po dwudziestu minutach „daleko jeszcze?”, kanapki w folii aluminiowej, termos, plecak, krem z filtrem i obowiązkowy spór o trasę — oto nasza mała narodowa epopeja wakacyjna. Trochę „Podróż za jeden uśmiech”, trochę „Wakacje z duchami”, tylko dziś z nawigacją, aplikacją bankową i rezerwacją online.
Najwięcej osób, 42 proc., planuje spędzić poza domem sześć noclegów. Jedna czwarta badanych przewiduje trzy noclegi, a 22 proc. — dziesięć noclegów. Dłuższe wyjazdy, obejmujące 14 lub 15 nocy, planuje 9 proc. respondentów.
Ile kosztują wakacje? Najczęściej od 1001 do 2000 zł na osobę
Wakacyjny entuzjazm szybko spotyka się z tabelą wydatków. Najwięcej badanych, 29 proc., deklaruje, że chce zmieścić się w budżecie od 1001 do 2000 zł na osobę. Kwotę od 2001 do 3000 zł planuje przeznaczyć 16 proc. respondentów. Taki sam odsetek — 16 proc. — zakłada wydatki powyżej 4000 zł. Przedział od 3001 do 4000 zł wskazało 12 proc. badanych.
Dla wielu rodzin oznacza to konkretne kalkulacje: nocleg, paliwo albo bilety, wyżywienie, atrakcje dla dzieci, wejściówki, lody, pamiątki i nieprzewidziane wydatki. Letni odpoczynek coraz częściej wymaga planowania niemal jak domowy budżet inwestycyjny. Zwłaszcza przy rodzinie czteroosobowej kwoty szybko robią się wysokie.
Nie dziwi więc popularność krótszych wyjazdów, jednodniowych wypraw i kierunków bliższych miejscu zamieszkania. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego naturalnym zapleczem pozostają m.in. Spała, Inowłódz, Zalew Sulejowski, Pilica, lasy spalskie i okolice Sulejowa. To nie zastąpi tygodnia nad Bałtykiem, ale może być dobrą odpowiedzią na pytanie: jak odpocząć, nie rujnując portfela?
Ustka plażą roku. Po 12 latach zmiana lidera
Polska Organizacja Turystyczna i Travelist przygotowały również Ranking Polskich Plaż. To już 13. edycja plebiscytu, w którym internauci wskazują miejsca nad Bałtykiem najlepiej odpowiadające różnym potrzebom wypoczywających.
W tym roku doszło do symbolicznej zmiany. Po 12 latach dominacji Świnoujścia tytuł Plaży Roku 2026 zdobyła Ustka. Miejscowość zwyciężyła także w kategorii najlepszej plaży dla rodzin. Organizatorzy wskazują, że o sukcesie Ustki zdecydowało połączenie rozwiniętej infrastruktury i walorów przyrodniczych.
Świnoujście, dotychczasowy wieloletni lider, zajęło drugie miejsce. Nadal jednak pozostaje jednym z najmocniejszych punktów na wakacyjnej mapie Polski — przede wszystkim dzięki szerokiej, piaszczystej plaży, łagodnemu zejściu do wody i rozbudowanej infrastrukturze. Podium zamknęło Dźwirzyno, opisane jako bardziej kameralna alternatywa dla największych kurortów.
W kategoriach tematycznych również nie zabrakło ciekawych rozstrzygnięć. Za najlepszą plażę dla rodzin uznano Ustkę, przed Świnoujściem i Łebą. W kategorii najlepszej plaży dla aktywnych wygrało Świnoujście, przed Kołobrzegiem i Jastarnią. Tytuł najpiękniejszej INSTAplaży trafił do Helu, przed Świnoujściem i Gdynią Orłowo. Za plażę najbardziej tętniącą życiem internauci uznali Kołobrzeg. W kategorii najbardziej klimatycznej dzikiej plaży wygrało Mikoszewo, przed Wisełką i Stilo.
Wakacje blisko domu też mają sens
Choć ranking plaż przyciąga uwagę, warto pamiętać, że nie każdy letni odpoczynek musi kończyć się parawanem wbitym w bałtycki piasek. Lokalna turystyka coraz częściej staje się realną alternatywą — nie tylko z powodów finansowych, ale też praktycznych.
Dla mieszkańców naszego regionu dużym atutem jest położenie Tomaszowa Mazowieckiego. Bliskość drogi S8 ułatwia dalsze wyjazdy, ale jednocześnie okolica oferuje miejsca, które przy dobrej pogodzie mogą dać namiastkę urlopu bez wielogodzinnej podróży. Niebieskie Źródła, Skansen Rzeki Pilicy, Groty Nagórzyckie, Spała, Inowłódz, Zalew Sulejowski czy trasy rowerowe w lasach spalskich od lat są punktami, do których wracają zarówno mieszkańcy, jak i turyści.
W czasach, gdy wiele rodzin ostrożniej planuje wydatki, jednodniowy wyjazd może być czymś więcej niż kompromisem. Może być przypomnieniem, że odpoczynek nie zawsze mierzy się liczbą kilometrów od domu. Czasem wystarczy rzeka, las, dobry obiad, spacer i wyłączony telefon.
Jak przeprowadzono badanie?
Badanie zostało zrealizowane między 1 a 15 czerwca 2026 roku na zlecenie Polskiej Organizacji Turystycznej przez PBS metodą CAWI. Objęło 1010 Polaków w wieku 18–65 lat oraz 1011 osób, które w tym roku planują wyjechać na wakacje.




Napisz komentarz
Komentarze