Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 29 września 2026 02:05
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?

W SM „Przodownik” zrobiło się gorąco. I nie chodzi tylko o temperaturę za oknem. Walne Zgromadzenie Członków, które miało odbyć się 27 czerwca 2026 roku, zostało odwołane przez nadal urzędujący Zarząd i Radę Nadzorczą. Oficjalnie: z troski o bezpieczeństwo, z powodu problemów organizacyjnych, prognozowanej wysokiej temperatury i ryzyka zakłócenia porządku obrad. Nieoficjalnie — według części członków spółdzielni — mamy do czynienia z czymś znacznie poważniejszym: próbą zatrzymania demokratycznej zmiany władz.

Gdyby tę historię nakręcił Smarzowski, pewnie nie potrzebowałby wielu dekoracji. Wystarczyłaby sala szkolna, kilka segregatorów, nerwowe telefony, kartki z podpisami, ludzie czekający na głosowanie i władza, która nagle odkrywa, że demokracja jest niebezpieczna, gdy na zebranie przychodzą nie ci, których zwykle się spodziewano.

Bo przez lata w takich miejscach jak spółdzielnie mieszkaniowe działał mechanizm prosty jak konstrukcja cepa. Członków są tysiące, ale na Walne przychodzi kilkadziesiąt osób. Zorganizowanych, zdyscyplinowanych, często doskonale znających układ sali, układ dokumentów i układ zależności. Reszta płaci czynsz, narzeka na klatce schodowej, czasem podpisze pismo, czasem machnie ręką. I tak spółdzielnia, która formalnie należy do członków, w praktyce zaczyna przypominać małe księstwo między blokami.

Aż tu nagle ktoś postanowił przyjść liczniej.

I wtedy, jak w „Ojcu chrzestnym”, kiedy ktoś siada przy stole i mówi: „porozmawiajmy o interesach”, w powietrzu robi się gęsto.

Walne, którego przestraszono się bardziej niż lipcowej burzy

Oficjalny komunikat w sprawie odwołania Walnego Zgromadzenia SM „Przodownik” brzmi jak dokument pisany w stanie oblężenia. Rada Nadzorcza i Zarząd informują, że Walne wyznaczone na 27 czerwca zostaje odwołane. W uzasadnieniu pojawia się szkoła, w której miało odbyć się zebranie, wynajęcie części obiektu innemu podmiotowi, brak możliwości zakłócenia przebiegu Walnego, stołówka, punkt medyczny, wysoka temperatura, prognozowane 35 stopni Celsjusza, ryzyko dezorganizacji, konflikty organizacyjne, bezpieczeństwo uczestników.

Na papierze: troska. W odbiorze części członków: panika. Bo trudno nie zauważyć, że argumenty organizacyjne pojawiły się w momencie szczególnym. Walne miało odbyć się tuż przed końcem czerwca. Według informacji spółdzielni właśnie do końca czerwca powinno dojść do corocznego Walnego Zgromadzenia. W porządku takich zebrań zwykle pojawiają się sprawy fundamentalne: sprawozdania, absolutoria, ocena władz, wybory, kontrola, pytania.

I właśnie tego — jak twierdzą przeciwnicy obecnych władz — ktoś miał się przestraszyć najbardziej. Nie upału. Nie stołówki. Nie szkolnego korytarza. Nie ludzi z wodą mineralną w ręku. Tylko kart do głosowania.

Termometr jako ostatnia deska ratunku władzy

Oczywiście, bezpieczeństwo uczestników jest ważne. Nikt rozsądny nie będzie twierdził, że w upale należy zamykać ludzi w dusznej sali bez przygotowania, bez wody, bez opieki i bez elementarnej organizacji. Ale od tego są procedury, klimatyzowane pomieszczenia, zmiana ustawienia sali, dodatkowe zabezpieczenie, przerwy, woda, służby porządkowe, punkt medyczny, a nie odwoływanie najwyższego organu spółdzielni w sytuacji, gdy na szali leży rozliczenie władz.

W opinii prawnej, do której dotarła redakcja, pojawia się niezwykle istotny wątek. Sama obawa przed aktywnością członków zmierzających do zmiany składu organów spółdzielni, krytykujących Zarząd albo Radę Nadzorczą, zgłaszających projekty uchwał czy chcących uczestniczyć w procesie decyzyjnym, nie może stanowić prawnie dopuszczalnej podstawy odwołania Walnego Zgromadzenia.

Mówiąc prościej: członek spółdzielni ma prawo przyjść. Ma prawo pytać. Ma prawo krytykować. Ma prawo głosować. Ma prawo chcieć zmiany władz. To nie jest „wrogie przejęcie”. To nie jest zamach na Belweder. To nie jest nocna akcja komandosów. To jest istota spółdzielczości.

Według tej samej opinii działania takie mieszczą się w samej istocie członkostwa w spółdzielni i podlegają ochronie jako element samorządności spółdzielczej. Pojawia się tam również ocena, że odwołanie Walnego w przedstawionych okolicznościach może być kwestionowane jako czynność dotknięta kwalifikowaną wadliwością, ingerująca w podstawowe prawa członkowskie oraz ustawowy i statutowy mechanizm kontroli nad działalnością spółdzielni.

To brzmi poważnie. I takie właśnie jest.

Członkowie to nie petenci pod drzwiami zarządu

Warto przypomnieć rzecz elementarną, choć najwyraźniej w wielu spółdzielniach przez lata starannie zamiataną pod wycieraczkę: spółdzielnia mieszkaniowa nie jest prywatnym folwarkiem zarządu. Nie jest dziedziczną domeną kilku nazwisk. Nie jest też urzędem, do którego mieszkaniec przychodzi jak petent z czapką w ręku.

Zgodnie z Prawem spółdzielczym Walne Zgromadzenie jest najwyższym organem spółdzielni. Najwyższym, czyli nie ozdobnym. Nie symbolicznym. Nie rytualnym. To nie jest akademia ku czci, podczas której prezydium odczytuje sprawozdanie, sala bije brawo, a potem wszyscy wracają do domów.

Walne jest miejscem kontroli.

Tam członkowie mają prawo zapytać, jak wydawane są pieniądze. Kto odpowiada za decyzje. Dlaczego czynsze wyglądają tak, a nie inaczej. Jak pracuje zarząd. Jak pracuje rada nadzorcza. Kto bierze odpowiedzialność. Kto powinien odejść. Kto powinien zostać.

To jest demokracja w wersji lokalnej, osiedlowej, często mniej efektownej niż wybory parlamentarne, ale dla mieszkańców bloków znacznie bardziej namacalnej. Bo tu nie chodzi o abstrakcyjne ustawy z Warszawy. Tu chodzi o dach, windę, piwnicę, parking, rachunek, domofon, remont, wodę, ciepło i pieniądze, które co miesiąc wypływają z portfeli mieszkańców.

„Wrogie przejęcie”, czyli straszak na mieszkańców

W całej tej historii szczególnie ciekawie brzmi określenie „wrogie przejęcie”. Nośne, efektowne, medialne. Nadaje się na trailer politycznego serialu. Ciemne korytarze, złowroga muzyka, ktoś niesie teczkę z dokumentami, ktoś inny wchodzi bocznym wejściem, a w tle narrator mówi: „Przodownik. Ostatnia bitwa o władzę”.

Tyle że w realiach spółdzielni mieszkaniowej takie hasło może być po prostu zasłoną dymną. Bo jeżeli członkowie spółdzielni chcą przyjść na Walne, zgłosić kandydatów, zadać pytania, głosować i rozliczyć dotychczasowe władze, to nie jest żadne wrogie przejęcie. To jest normalne wykonywanie praw członkowskich.

Wrogie wobec spółdzielni byłoby raczej coś odwrotnego: sytuacja, w której członkowie zaczynają być traktowani jak zagrożenie dla porządku, a nie jak gospodarze.

Według części członków SM „Przodownik” właśnie z tym mamy dziś do czynienia. Padają słowa o „okupacji”, o niedopuszczaniu do demokratycznych wyborów, o próbie przedłużenia wpływów mimo wygasającego mandatu. To są zarzuty poważne i wymagające oceny prawnej. Nie wolno ich lekceważyć, ale też nie wolno ich z góry uznawać za fakt bez rozstrzygnięcia właściwych organów.

Jedno jest jednak pewne: sprawa nie pachnie zwykłym problemem technicznym. Pachnie polityką, strachem i końcem pewnej epoki.

Politycy przy spółdzielczym stole

Dodatkowego smaku całej historii dodaje fakt, że w sprawie SM „Przodownik” zaczęli wypowiadać się lokalni politycy, między innymi Kazimierz Modraka i Piotr Kucharski. Według dostępnych informacji i relacji członków spółdzielni najprawdopodobniej sami nie są członkami tej spółdzielni.

I tu pojawia się pytanie, którego nie da się zamieść pod dywan: dlaczego osoby spoza spółdzielni tak nerwowo komentują jej wewnętrzne wybory?

Czy chodzi o dobro mieszkańców? O troskę o majątek spółdzielni? O stabilność organizacji? A może o ochronę lokalnego układu wpływów, który przez lata miał się świetnie właśnie dlatego, że większość członków nie uczestniczyła aktywnie w życiu spółdzielni?

Nie przesądzam intencji. Ale gdy politycy zaczynają tłumaczyć członkom spółdzielni, przed kim mają bronić własnej spółdzielni, warto zapalić czerwoną lampkę. Szczególnie jeśli obecnie urzędujące osoby — jak twierdzą krytycy — wywodzą się z tego samego kręgu towarzysko-politycznego, związanego bezpośrednio lub pośrednio z Koalicją Obywatelską.

To oczywiście nie dowodzi niczego samo w sobie. Ludzie mają znajomości, sympatie, środowiska, kontakty. Ale polityczna nerwowość wokół wyborów w spółdzielni mieszkaniowej każe zapytać, czy naprawdę mówimy tylko o sali, pogodzie i stołówce.

Bo jeśli politycy niebędący członkami spółdzielni alarmują o „wrogim przejęciu”, gdy członkowie chcą skorzystać z prawa głosu, to mamy do czynienia z jakimś lokalnym teatrem absurdu. Trochę Mrożek, trochę Bareja, trochę „House of Cards” przeniesione na osiedlowy parking.

Władza zawsze ma problem z odejściem

Najciekawsze w tej historii jest to, że mechanizm nie jest nowy. Widzimy go w kraju, w samorządach, w spółkach, w instytucjach, w radach, w komisjach, a teraz również w spółdzielni mieszkaniowej.

Ci, którzy przez lata siedzieli przy stole, nagle uznają, że kiedy przychodzą nowi ludzie i chcą policzyć głosy, sprawdzić dokumenty, zadać pytania i zmienić skład organów, to mamy do czynienia z „destabilizacją”, „chaosem”, „zagrożeniem”, „wrogim przejęciem”.

Znamy tę melodię. Gra ją każda władza, która zbyt długo słyszała własne oklaski.

Podobne sceny oglądamy dziś w powiecie tomaszowskim, gdzie politycy PiS odsunięci od władzy, z Mariuszem Węgrzynowskim na czele, z trudem przyjmują do wiadomości, że gabinet, pieczątka i telefon służbowy nie są własnością prywatną. Wcześniej przez lata wielu z nich mówiło o demokracji, kontroli, jawności i rozliczaniu. Gdy jednak sami musieli zejść ze sceny, nagle okazało się, że kurtyna jest ciężka, a zejście po schodach bardzo niewygodne.

W SM „Przodownik” możemy obserwować podobny odruch. Odruch instytucji, która przyzwyczaiła się, że większość śpi. Gdy większość zaczyna się budzić, ktoś próbuje zgasić światło.

Gdy przychodzą „nie nasi”, robi się za gorąco

Nie oszukujmy się. W wielu spółdzielniach przez lata frekwencja na Walnych była mizerna. Na kilka tysięcy członków przychodziło kilkadziesiąt osób. W praktyce wybory i decyzje podejmowała wąska grupa — najbardziej zdyscyplinowana, najlepiej poinformowana, najczęściej jakoś powiązana z codziennym funkcjonowaniem spółdzielni.

To nie musiało być formalnie nielegalne. Ale było wygodne.

Wygodne dla tych, którzy rządzili. Wygodne dla tych, którzy wiedzieli, kiedy przyjść, gdzie usiąść, jak głosować i kogo poprzeć. Wygodne dla tych, którzy z niskiej frekwencji zrobili polityczną technologię przetrwania.

I nagle pojawia się większa grupa członków. Zorganizowana. Zdeterminowana. Chcąca zmian. Mająca kandydatów. Mająca pytania. Mająca świadomość, że spółdzielnia to nie biuro obsługi lokatora, ale wspólnota praw i obowiązków.

I wtedy okazuje się, że demokracja bywa wygodna tylko wtedy, gdy głosują „nasi”. Gdy przychodzą „nie nasi”, nagle robi się za gorąco. Dosłownie i politycznie.

Jarosław Batorski i pytanie o legalność działań

Wśród osób krytycznych wobec dotychczasowego układu pojawia się nazwisko Jarosława Batorskiego, wskazywanego jako jednego z kandydatów na nowego prezesa. Jak twierdzi Batorski, działania Zarządu mogą być sprzeczne z prawem, ponieważ kadencja i mandat obecnych władz miały wygasnąć, a do końca czerwca istnieje obowiązek przyjęcia sprawozdania finansowego.

To jest sedno sprawy. Nie emocje, nie plotki, nie osiedlowe opowieści przy śmietniku, ale konkretne pytanie: kto i na jakiej podstawie odwołał Walne w momencie, gdy od jego odbycia zależy rozliczenie i dalsze funkcjonowanie władz spółdzielni?

Jeżeli odwołanie Walnego było rzeczywiście konieczne z powodu obiektywnych, nieusuwalnych przeszkód — należy to jasno wykazać, udokumentować i wyjaśnić członkom. Jeżeli jednak powodem była obawa przed wynikiem głosowania, aktywnością krytyków i utratą wpływów, sprawa może budzić poważne wątpliwości prawne oraz moralne.

Bo władza, która boi się własnych członków, sama wystawia sobie świadectwo.

Spółdzielnia nie jest twierdzą

Największym zagrożeniem dla SM „Przodownik” nie są członkowie, którzy chcą głosować. Nie są nim ludzie przychodzący na Walne. Nie są nim pytania zadawane z pierwszego rzędu. Nie są nim kandydaci spoza dotychczasowego układu. Największym zagrożeniem jest sytuacja, w której ktoś zaczyna traktować spółdzielnię jak twierdzę do obrony przed własnymi mieszkańcami.

Bo spółdzielnia mieszkaniowa nie powinna przypominać oblężonego zamku, gdzie z wieży wypatruje się „wrogich wojsk”, a w rzeczywistości pod bramą stoją ludzie z czynszowymi książeczkami, dowodami osobistymi i prawem do głosu. To nie jest wróg. To właściciele wspólnego mechanizmu.

Jeśli obecne władze SM „Przodownik” są pewne swoich racji, nie powinny bać się sali pełnej ludzi. Nie powinny bać się kart do głosowania. Nie powinny bać się pytań. Nie powinny bać się tego, że ktoś zajrzy do dokumentów i powie: sprawdzam. Bo prawdziwa władza, która ma mandat, nie odwołuje demokracji z powodu upału. Ona otwiera drzwi, stawia wodę na stole i pozwala ludziom głosować.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ewa. 06.08.2026 17:06
Za dużo mamy dowodów na głupie decyzje Rady Miasta choćby naliczanie śmieci od m3 zużytej wody. Czyli co żyj narodzie w brudzie nie myj się nie rób prania nie spuszczaj często spłuczki bo ci śmieci od tego wzrosną to jest szczyt głupoty i bezmózgowia. Śmieci to w większości opakowania często duże i z różnych materiałów po produktach spożywczych. Kupujmy gotowe papu róbmy tony śmieci z różnych opakowań i torebek foliowych ALE NIE UŻYWAJMY WODY to wyjdziemy na swoje. Pytam jak w gospodarstwie domowym można funkcjonować bez wody?. Radzę szybciutko zmienić uchwałę w kwestii rozliczania odpadów ponieważ ta idiotyczna uchwała bije ludzi NIESPRAWIEDLIWIE PO KIESZENI. Płaci za odpady dużo nie ten co non stop zasypuje śmietnik stertami opakowań lecz ten co się myje, pierze i sprząta ABSURD!!!. Ceny za pobór wody są STANOWCZO ZA WYSOKIE nic w kwestii dostawy się nie zmienia latami a ceny rosną. Plotka plotką ale zawsze w każdej plotce jest ciut prawdy. Bloki będące pod zarządem Spółdzielni Mieszniowej " Przodownik" mają być pod jej opieką nie ma mowy aby weszły do zasobów gminy !! . Gmina miasta ma dużo mieszkań o które powinna zadbać bo ludzie żyją w tragicznych warunkach płacąc horrendalne czynsze a nie powiększać swoje zasoby i I FINANNSE przez przejęcie mieszkań spółdzielni szukajcie pieniędzy innymi metodami. Dla zainteresowanych bloki będące w gminnych zasobach mieszkaniowych na Śląsku ich lokatorzy płacą czynsze z kosmosu 20 m2 mieszkania to czynsz UWAGA!!! 560 złotych. Czy tego chcecie lokatorzy mieszkań Spółdzielni Mieszkaniowej " PRZODOWNIK"? Ktoś dobrze się tuczy na biednych ludziach. Prośba do Pana Prezesa Nowakowskiego może tak zatrzymać czynsze na obecnym poziomie i nie podnosić ich bo lekko ludziom nie jest narzekają i to bardzo a jak brakuje pieniędzy to zwolnić kilka osób z administracji i będzie trochę grosza. Za duża jest obsada w administracji spółdzielni to widać gołym okiem wystarczy odwiedzić wydziały i pokoje. Ukłony dla Pana Prezesa.

Figo-fago 09.08.2026 21:56
Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co?

tomaszowianin 01.07.2026 10:42
Abstrahując od oceny pracy władz spółdzielni "Przodownik", należy zapytać radnego miejskiego jakie podjął działania w celu sprawiedliwego, zgodnego ze stanem faktycznym, rozliczenia opłat za wywóz i gospodarkę odpadami. To, co uchwaliła Rada Miasta jest skandalem, który powinien skutkować odwołaniem tego gremium wraz prezydentem miasta. Ponadto, pan radny ma prawo, a nawet obowiązek nadzoru i kontroli spółek miejskich. Natomiast opłaty wynikają z dostarczania wody i odbiór ścieków są bardzo zawyżone w stosunku do zużycia wody. Największy wzrost opłat w tym roku, nie był zależny od władz spółdzielni, a był wynikiem działań lub jego brakiem radnych miejskich

...) 29.06.2026 20:40
czy ktoś zajął się już tymi ulotkami z podobnym znakiem firmowym SM "Przodownik" i bez podpisu wprowadzającymi ludzi w błąd?

Leszek z Ełku. Jak się Autor nie podpisał, to ja to też mam centralnie w nosie 29.06.2026 14:57
Interesujący artykuł, tylko taki mało obiektywny. Brak w nim bowiem szerszego opisu strony przeciwnej obecnemu Zarządowi. Może przydałoby się kilka słów o nowych kandydatach, bo poza nazwiskami i dziwnymi piktogramami na ulotkach umieszczanych przez nich w skrzynkach pocztowych, to kompletnie nic nie wiadomo. Jakieś pomysły konkretne, plany, zamierzenia, marzenia. Jeśli się nie da to przynajmniej wyksztalcenie, dotychczasową kariera zawodowa, kompetencje. Jeśli nie ma nic fajnego, to może coś bardziej osobistego, żeby ocieplić wizerunek, hobby czy coś. Może któras z tych osób gra na gitarze, albo ładnie śpiewa.... Brak mi też wątku dotyczącego pełnomocnictw udzielanych do głosowania. Na tym bym się trochę skupił. Poświęciłbym też parę zdań temu, czy zlożone zostało jakiekolwiek zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa, jeśli tak to w jakiej sprawie i przez kogo. Taki szrwzy nieco kontekst. Grzecznie byłoby też się podpisać pod tym co w pocie czoła się napisało.

Tomaszowianin 29.06.2026 14:35
A wytłumaczy mi ktoś dokładnie o co chodzi? Bo już słyszałem tyle wersji że hoho Ho Ho.... Jedni mówią że ktoś chce polaczyc Przodownik z TTBS inni że że partia chce zatrzymać i sprywatyzować.... Ulotki żeby na tych nie głosować, żeby te miejsca nie odchaczac , żeby oddać upoważnienie komuś... Sam cyrk do koła a nikt konkretnie nie jest w stanie wytłumaczyć o co chodzi.

G 29.06.2026 14:14
I bardzo dobrze. Gonić Batorskiego.

Ewa 06.08.2026 17:15
Na spokojnie nie gonić nie gonić opozycja zawsze była jest i będzie UCZYĆ,UCZYĆ KAŻDA LEKCJA TO NAUKA I DOŚWIADCZENIE KTÓREGO NIGDY NIE JEST ZA DUŻO.

Obserwator 29.06.2026 13:41
Autor artykułu przedstawił jedną stronę problemu, a gdzie podziała się dociekliwość dotycząca wszystkich działań osób skupionych wokół P. Batorskiego? Obiektywizm?... Nie sądzę

...) 30.06.2026 07:34
nawet "autor" nie raczył się popisać..ciekawe dlaczego

Tak z ciekawości 29.06.2026 13:38
A ile z tych nowych członków maja cale udziały w mieszkaniach?

Beata Wiwat 29.06.2026 12:50
Nie rozumiem zarzutu, że przez lata przychodziło tylko kilkadziesiąt osób i to tych zorganizowanych. Nie słyszałam żeby kiedykolwiek Zarząd Spółdzielni organizował Walne w tajemnicy. Mógł przyjść każdy członek, wysłuchać sprawozdania i zapytać o dowolne kwestie, głosować według uznania. Niewiele osób przychodziło, ale trudno chyba robić z tego zarzut władzom Spółdzielni. A co do zainteresowania lokalnych polityków, to Pan Batorski, Pan Gajewski to chyba też lokalni politycy.

Figo-fago 29.06.2026 18:21
Szanowna Pani. W tym roku po raz pierwszy zobaczyłem taką nachalną akcję uprzejmego zapraszania ludzi na walne i to łącznie z dostarczaniem tych kartek z tymi kilkoma nic nie znaczącymi informacjami. Dlaczego ty była tak niespodziewana akcja? Proste, jak budowa cepa. "Właściciele" spółdzielni, czyli pozostałości po komunie, zorientowali się, że tym razem, oprócz "uzgodnionej" (tak, jak zawsze) grupy stałych wielbicieli spółdzielni pojawią się "te wredne typy", których może być więcej niż wielbicieli pokomunistycznej spółdzielni. Więc, jak przyjdzie więcej niezorientowanych ludzi i tym ludziom nawciska się na walnym różnego kitu, to może stary, dobry układ (układzik) jeszcze przejdzie. Więc to stąd wynika taki dziki i nieodpowiedzialny ruch z tym nagłym unieważnieniem walnego. Oczyswistym jest, że Janek, Grzesiek i pozostałe cwaniaczki mają spółdzielców Przodownika za szarą ciemną masę. "Zapomnieli" chłopcy w krótkich majtach o tym, że przekroczyli termin zwołania walnego zgromadzenia. Za bardzo trzęsły im się gacie.

Ewa. 06.08.2026 17:42
Ostro , głupio i bez sensu masa epitetów które świadczą o Twoim bardzo niskim poziomie .Tykanie przez użycie samych imion osób ze spółdzielni to objaw Twojego prostactwa i flustracji. Człowieku układy komunistyczne odeszły wraz z komunizmem. Zapewniam Cię że Pan Prezes Jan Nowakowski wyrósł dawno z takich pojęć jak,, komunistyczny układ". Masz alerię na starą ideologię, weż coś na opanowanie i nie obrażaj ludzi .Członkowie spółdzielni nie są "ciemną masą" no chyba że są Twojego pokroju. To że nie doszło do walnego zgromadzenia to bardzo dobrze się stało. Do Twojej wiadomości nie pracuję w spółdzielni, nie mam też w niej układów nie bywam na walnych zebraniach.

Figo-fago 06.08.2026 20:56
Dziecko drogie: Janka i Grzesia znam dobrze i równie dobrze znałem innych, poprzednich prezesów ( Jasiu Piątek, śp. Koszuta), a byłem również w radzie nadzorczej. Z tych informacji wynika, że chyba byłem członkiem spółdzielni - co?! Więc nie pier... mi tutaj dziewucho jakichś, tanich farmazonów. Jeśli akurat nie masz dobrych, łóżkowych układów z partnerem, to już nie moja wina.

Figo-fago 29.06.2026 11:47
Pełnoprawny członek Przodownika. No, proszę... Pojawił się na froncie "ktoś nie od nas", a może niejeden taki i już jest, kur.., w pozostałości komuny zadyma . I już gacie zaczynają się trząść. Rozesłali jakąś duperelną, nic nie wyjaśniającą kartkę i spodziewają się, że ta szara, ciemna (wg nich) spółdzielcza masa łyknie ten numer, jak młody indor kluchy. Też tam będę: Jasiu i Grzesiu...

...) 29.06.2026 20:19
a o której kartce piszesz?? o oficjalnym zawiadomieniu z firmowym logo SM "Przodownik"?? czy o tej drugiej kolorowej z podobnym znaczkiem wrzuconym do skrzynek jako ulotka?? Czy wiesz kto zacz na tych kolorowych ulotkach? może napisz o każdej z tych osób kilka słów choćby tak jak to zrobiła SM "Przodownik" niech każdy ma równe szanse...a tak na marginesie to nieładnie podszywać się pod kogoś z podobnym logo... nie uważasz? i ten Jasiu Grzesiu krótkie majtki po co to? to tak jakby ktoś dopisał do Twojego "nicka"..kawa marago i tak dalej i tak dalej

Figo-fago 30.06.2026 08:13
Gniocie ze spółdzielni: tak bardzo boicie się Batorskiego i Gajewskiego? I bardzo dobrze, że się boicie. Jasiu i Grzesiu: poluzujcie trochę gumki na swoich, zardzewiałych majtochach. Chłopaki: to, co was czeka, to tzw. "znaki czasu". Ryży donek już to zauważył i już szykuje sobie miejsce w Berlinie.

...) 30.06.2026 12:27
ot i cały figofago

Figo-fago 30.06.2026 15:50
Boli?! Bardzo boli?! I bardzo dobrze, że bardzo boli!!!

Ewa 06.08.2026 17:48
Totalne chamstwo i prostactwo prezentujesz. Taki ktoś nie może być zwolennikiem PiSu. W PiSie są w większości ludzie wykształceni na poziomie. Powściągliwi w obelgach i ubliżaniu. Człowieku kim Ty jesteś, kogo reprezentujesz?.

Figo-fago 30.06.2026 21:48
Moja dodatkowa smutna refleksja. Po Janku ni spodziewałem się niczego dobrego. Natomiast po Tobie - Grzesiu spodziewałem się czegoś lepszego niż wejście w dawny, czerwony, spółdzielczy układzik.

Luka 29.06.2026 11:07
Wreszcie się tym tematem zajęliście bo ta cała nagonka w ticie i jakimś dziwnym kanale na youtube tele tem z osobą trzymająca mikrofon prezesowi do wywiadów to już był szczyt. Władze spółdzielni zachowują się tak jakby ten przodownik to była ich własność a teraz ktoś im chce zabrać zabawkę. Ze 30 lat jest ten sam prezes. Do tego roku nie słyszałem, że takie wybory się odbywają, że są jakies Walne Zgromadzenia. Dopiero jak pojawiła się jakaś grupa ludzi działająca wspólnie to zaczął się lament o wrogim przejęciu. Panie Nowakowski to nie jest pana prywatna firma. Skoro zebrała się grupa ludzi to niech się wykażą a jak im sie nie uda to przeciez sa następne wybory za rok czy za trzy a nie za 30 lat. Batorski nie będzie sie nadawał to przekona pan swoich ludzi i przyjdziecie na następne zebranie i dokonacie "wrogiego przejęcia". Następny temat to filmiki Kucharskiego i oskarżenia w nich że ludzie się spotykają i ze soba rozmwiają o przejęciu władzy w spółdzielni. Kurde.. zdradze panu tajemnice. Obecne władze tez sie spotykają w siedzibie spoldzielni i knuja jak to nie oddać stołków. p.s w dupie mam to kto będzie tam rządził ale dotychczasowe reakacje obecnego prezesa utwierdziły mnie w zdaniu, że trzeba tam przyjśc i zagłosowac na tych nowych bo obojetnie kim oni są to spoldzielnia nie jest prywatnym folwarkiem nowakowskiego i jego ludzi.

Beata Wiwat 29.06.2026 13:04
Może trzeba znać trochę faktów, a dopiero potem pisać. Prezes Nowakowski pracuje w Spółdzielni 19 lat. Walne odbywały się co roku i nikt nigdy nie zabraniał członkom przyjąć i zagłosować za odwołaniem Rady Nadzorczej czy Prezesa. Zawsze były na ten temat informacje, tylko większość miała to w głębokim poważaniu. Dopiero gdy „łakomym kąskiem”zainteresowali się politycy nagle wszyscy są zatroskani losami Spółdzielni. I najlepiej pisać anonimowo, bo nie ma SI odwagi podpisać pod swoim zdaniem.

Luka 29.06.2026 14:34
ale ja mam w dupie losy spółdzielni ale jak widzę taki popłoch w oddaniu stołków to z ciekawości zareaguje. Poza tym niech ktoś inny teraz sobie zarobi. Spółdzielnia nie jest własnością Nowakowskiego i tego drugiego od Zagozdona

...) 29.06.2026 20:32
'Luka".. a cóż to za język skoro los spółdzielni masz tam gdzie napisałeś to po co piszesz takie androny?? zakładam że wiesz co to androny

...) 29.06.2026 20:28
szkoda że ta "jakaś grupa ludzi" jak sam piszesz jest tylko jakaś, może napisz, oczywiście jak wiesz, skąd ta grupa się wzięła? co to za ludzie?... może tak jak to zrobiła SM "Przodownik".. czy chcesz głosować na kogoś kogo nie znasz? a może znasz tylko nie chcesz napisać

Ewa 06.08.2026 17:10
Logiczne podejście.

Mieszczuch 29.06.2026 10:02
Do dzisiaj nie ma informacji ile nas członków spółdzielni kosztowały kolorowe kartki z prezentacja kandydatów do zarządu. Od 10 lat nie kojarzę żeby spółdzielnia kogokolwiek w taki sposób informowała o wyborach

...) 29.06.2026 20:36
które kolorowe kartki? te w formie ulotek czy te oficjalne z podpisami i na firmowym papierze?

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

Dowiedz się, jak dobrać najlepszy system ostrzenia noży, uwzględniając różne technologie, budżet oraz praktyczność użytkowania, aby zapewnić długowieczność i ostrość Twoim nożom. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:58
Jak wybrać idealny system ostrzenia noży dla swoich potrzeb

VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

VeloBank został sponsorem głównym polskiej premiery najnowszego filmu w reżyserii Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”. Produkcja już przed premierą na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto (TIFF) przyciągnęła uwagę widzów i mediów. 21 września film otworzył 51. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, a na ekrany polskich kin trafi w styczniu 2027 r. Dla VeloBanku, który wspiera artystów m.in. poprzez program stypendialny VeloTalent, to kolejny ważny projekt i następny krok w budowaniu marki banku jako mecenasa kultury. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:39
VeloBank sponsorem głównym polskiej premiery filmu Jana Holoubka „Dziki Dziki Wschód”

Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Oświetlenie w zakładzie produkcyjnym wpływa na komfort pracowników, bezpieczeństwo, dokładność wykonywanych czynności i koszty eksploatacji. Dobrze dobrane oprawy LED powinny zapewniać właściwe natężenie światła, ograniczać olśnienie i równomiernie doświetlać przestrzeń. Znaczenie ma wysokość hali, rodzaj pracy, zapylenie, wilgotność oraz czas działania instalacji. Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:29
Jak dobrać oświetlenie LED w zakładzie produkcyjnym?

Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Polskie firmy zyskują dostęp do nowego, preferencyjnego źródła finansowania inwestycji w cyfryzację, automatyzację, robotyzację oraz zieloną transformację. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) rozpoczyna program z pięcioma Partnerami Finansującymi, uruchamiając tym samym pierwszą pulę 500 mln zł na pożyczki z warunkową dotacją na spłatę części kapitału. Łączna wartość środków europejskich przeznaczonych na instrument wynosi 792 mln zł w ramach Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Data dodania artykułu: 28.09.2026 15:22
Blisko 800 mln zł w programie na cyfrową i zieloną transformację. PARP uruchamia Fundusz Pożyczkowy dla firm

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Poniedziałek, 28 września 2026 roku, przyniósł obraz, do którego lepiej się nie przyzwyczajać. Rosyjski odrzutowy dron uderzył po ukraińskiej stronie zaledwie około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdążyło wysłać mieszkańcom Lubelszczyzny alert, polskie samoloty znalazły się w gotowości, a po kilkunastu minutach alarm odwołano. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Tego samego dnia MON zapowiedziało jednak zmianę procedur pozwalających szybciej podejmować decyzje o zestrzeliwaniu obcych statków powietrznych. Po drugiej stronie granicy wojna nie zostawiała już miejsca na procedury: 165 dronów jednej nocy, płonąca Akademia Nauk w Kijowie, zabici w Dnipro i Synelnykowem. Na światowych rynkach ropa Brent w pewnym momencie przekraczała 108 dolarów za baryłkę, bo rozmowy USA z Iranem o Cieśninie Ormuz znowu ugrzęzły. W Mjanmie nalot na okolice targowiska miał zabić co najmniej 33 osoby. W Polsce właśnie dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. W Tomaszowie trudno nie czytać tej informacji przez pryzmat niedawnego pobicia 15-latka w Parku Solidarności. A lokalna polityka już szykuje własny wtorkowy rachunek: sprzedaż nieruchomości, przeprowadzka rehabilitacji dzieci i korekta miejskiego budżetu, w której znika 2,45 mln zł planowanych wpływów z podatku od nieruchomości od firm. Data dodania artykułu: Wczoraj, 22:14
ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term

Po latach wiercenia, badań, koncepcji, politycznych sporów i kolejnych wizualizacji odwiert GT-1 wchodzi w zupełnie nowy etap. Marszałek Województwa Łódzkiego udzielił Zakładowi Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej koncesji na wydobywanie wód termalnych ze złoża „Tomaszów Mazowiecki”. Koncesja nie jest pozwoleniem na budowę basenów, ale oznacza coś bardzo konkretnego: miasto przestaje mieć wyłącznie przebadany odwiert. Otwiera się droga do rzeczywistej eksploatacji złoża. A ponieważ wiosną 2026 roku magistrat ponownie przedstawił koncepcję basenów termalnych, najważniejsze pytanie brzmi dziś: co Tomaszów zamierza zrobić z wodą, którą już formalnie może wydobywać? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:57
Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze

Tego rodzaju inwestycje są wyznacznikiem naszego człowieczeństwa. Witko po raz kolejny przenosi nasze miasto o całą epokę w przód. To kolejna prospołeczna inicjatywa Prezydenta Tomaszowa Mazowieckiego. Poprzednie, jak hospicjum, kaplica na miejskim cmentarzu, parki, dedykowane były ludziom. Tym razem przyszła kolej na zwierzęta. Marcin Witko i jego drużyna obiecywali w kampanii nowe schronisko i słowa dotrzymali. Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi rozpoczęło działalność w nowej siedzibie. Inwestycja warta 16,6 mln zł ma zapewnić lepsze warunki psom i kotom, a przeprowadzka zwierząt stała się wydarzeniem, do którego mogli dołączyć także mieszkańcy. Data dodania artykułu: Wczoraj, 19:37
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Wczoraj, 08:07
Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją ZGWK dostał koncesję na wodę z GT-1. To nowy etap historii tomaszowskich term Powiat nie kupuje komputerów. Chce wynająć 70 zestawów na trzy lata z prawem wykupu Nowe Centrum Opieki nad Zwierzętami Bezdomnymi otwarte. Psy przeszły tam w wyjątkowym spacerze Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: atm Treść komentarza: Hipokryzja do sześcianu. Najpierw towarzysze z PiS upolitycznili wszystkie możliwe instytucje i urzędy a teraz grupa obrażonych na Prezesa próbuje nam wmówić, że będą z tym walczyć. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Rodzic Treść komentarza: Ta pani oszukuje te biedne niepełnosprawne dzieci i rodziców. Najlepsza jest w kłamaniu i manipulacji za to powinna dostać nagrode. Źródło komentarza: Pracownica zarzuca mobbing i dyskryminację. Skargą na dyrektor SOSW zajmą się radni Autor komentarza: Ford Tramp Treść komentarza: Niech wmurują więcej słupków z łańcuchami (wyższych i gęściej), wtedy bendzie bespiecznie :-)) Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W nawiązaniu do mojego pytania z mojego poprzedniego wpisu. Na początek cytat z materiału powyżej: "Gmina wskazuje aż kilka pozycji rozporządzenia Rady Ministrów o przedsięwzięciach mogących znacząco oddziaływać na środowisko: § 3 ust. 1 pkt 80, pkt 37 lit. c, pkt 30 lit. c oraz § 3 ust. 2 pkt 2." I następny cytat z tego materiału powyżej: "Dokumentacja znajduje się w Referacie Ochrony Środowiska Urzędu Gminy Tomaszów Mazowiecki przy ul. Mościckiego 4. Strony postępowania mogą przeglądać akta, wypowiadać się o zgromadzonym materiale i składać wnioski. Co stoi na przeszkodzie, opublikować dokumenty w BIP, aby osoby zainteresowane mogły się z nimi zapoznać on-line? " Podtytuł materiału powyżej brzmi: Oczyszczalnia i myjnia. Ale dla kogo? No właśnie. To, co dzieje się w tej sprawie, to plucie w twarz zwykłym mieszkańcom kilku wsi w Gminie Tomaszów Mazowiecki. To totalne ściemnianie sprawy. Przyszły/przyszli użytkownicy tego środowiskowego strupa na dupie oraz zasyfiali urzędnicy idą ręka w rękę, bo wiedzą, co szykują dla mieszkańców kilku wsi i że z rzek Moszczanki i Wolbórki zrobią totalne ścieki. Pytanie jest takie: co na taką ściemę radni: Gminy wiejskiej Tomaszów Mazowiecki, Gminy miejskiej Tomaszów Mazowiecki, sołtysi poszczególnych wsi w gminie Tomaszów Mazowiecki. Przecież bierzecie kasę publiczną, czyli nasze podatki i za tę kasę powinniście działać w imieniu mieszkańców, a nie cichociemnych inwestorów. To, co ?! teraz ludzie mają się ustawiać w kolejce do gminnych urzędasów po to aby zajrzeć do specjalistycznej dokumentacji oczyszczalni i czytać niezrozumiałe dla nich rzeczy?! I powtarzam swoje pytanie: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: tom Treść komentarza: Nie ma co się czepiać drogi i robić kierowcom utrudnienia. Trzeba wziąć się za złych kierowców i na zawsze eliminować ich z prawa bycia kierowcą. Są jeszcze fotoradary a nie tłuczenie aut po progach... Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Cena: Do negocjacji Aktywny wózek inwalidzki dopasowany do potrzeb użytkownikaW naszej ofercie dostępny jest lekki, aluminiowy wózek inwalidzki, zaprojektowany z myślą o osobach, które cenią mobilność, wygodę i możliwość indywidualnego dopasowania sprzętu do codziennego funkcjonowania.Wózek posiada składaną krzyżakowo ramę aluminiową, zintegrowany z ramą podnóżek oraz możliwość wyboru przedniej części ramy — z przewężeniem lub bez. Dostępne są także trzy długości ramy, co pozwala lepiej dopasować konstrukcję do wzrostu, sylwetki i sposobu poruszania się użytkownika.Komfort jazdy zwiększa oparcie z regulacją napięcia pasami, poduszka siedziska oraz możliwość regulacji środka ciężkości, kąta i wysokości siedziska. Do wyboru są różne rozmiary i rodzaje kółek przednich, szeroka gama kół tylnych na szybkozłączkach, a także kamber 0,5° lub 3°. Wózek można wyposażyć w ciągi aluminiowe lub stalowe oraz hamulce dociskowe pionowe albo poziome.To sprzęt, który można skonfigurować bardzo indywidualnie — od koloru ramy i tapicerki, przez rodzaj rączek do pchania, po rozwiązania dla osób z większymi potrzebami stabilizacji. Dostępne są m.in. tapicerki oddychające, ciągi dla tetra- i paraplegików, zagłówek, pas, kamizelka, klin, pasy odwodzące nogi, kółka podporowe, osłony na szprychy, śpiwór oraz plecak.Wózek wyposażony jest również w boczek aktywny, jednoczęściowy stopień podnóżka oraz pas podudzia. Dzięki szerokiej gamie opcji może być dopasowany zarówno do użytkownika aktywnego, jak i osoby wymagającej dodatkowego wsparcia w codziennym poruszaniu się.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów. 
Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Aktywny wózek inwalidzki na stałej ramie otwartejW naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki na stałej ramie otwartej, przeznaczony dla osób, które oczekują lekkości, wytrzymałości i bardzo dobrego dopasowania do indywidualnych potrzeb użytkownika.Rama wózka wykonana jest z wytrzymałego aluminium, stosowanego również w przemyśle wojskowym. Dzięki temu konstrukcja łączy trwałość z niską wagą i sprawdza się w codziennym, aktywnym użytkowaniu.Wózek można dopasować do sylwetki oraz sposobu poruszania się użytkownika. Dostępna jest szerokość siedziska od 30 do 50 cm, głębokość od 38 do 50 cm oraz wysokość oparcia pleców od 25 do 45 cm. Istnieje również możliwość regulacji wysokości siedziska – z przodu od 45 do 53 cm, a z tyłu od 36 do 51 cm. Różnica między przednią i tylną wysokością siedziska może wynosić do 10 cm, a kąt siedziska do 13 stopni, w zależności od długości ramy.Dużym atutem modelu jest płynna regulacja środka ciężkości, która pozwala lepiej dostosować wózek do poziomu aktywności i techniki jazdy. Wózek może być wyposażony w boczek aktywny, aluminiowy – stały lub wyjmowany. Jednoczęściowy stopień podnóżka wykonano z lekkiej i wytrzymałej płyty aluminiowej, a jego wysokość, głębokość i kąt można regulować.Model posiada wytrzymałą tapicerkę, przednie kółka w rozmiarach 4”, 5” lub 5,5”, a w wersji standardowej dostępne jest oparcie z rączkami do pchania lub bez nich.W ramach dodatkowych opcji można dobrać elementy stabilizacji, takie jak peloty, pasy piersiowe, kamizelki oraz zagłówki. Dostępne są także regulowane na wysokość rączki do pchania, szeroka gama modeli i kolorów kółek przednich oraz tylnych, bogata paleta kolorów ram i tapicerek, stopień podnóżka z oświetleniem drogowym LED, kółka podporowe oraz tylne wąsy.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów.

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama