Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 15 lipca 2026 22:44
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Czy to na pewno jeszcze demokracja?

Siedem dni. Tyle otrzymali członkowie Prawa i Sprawiedliwości, aby wystąpić ze stowarzyszeń, fundacji i innych organizacji prowadzących działalność polityczną bez zgody władz partii. Siedem dni na wybór między legitymacją partyjną a prawem do działania w innym, legalnym przecież zrzeszeniu. Siedem dni na udowodnienie, że dla człowieka partii nie ma już życia poza partią.

Decyzję uzasadniono potrzebą zachowania „jedności ideowej, organizacyjnej i politycznej”. Brzmi poważnie, niemal podniośle. Jak rozkaz dzienny przed decydującą bitwą. Problem w tym, że pod tą wojskową retoryką kryje się pytanie znacznie ważniejsze niż przyszłość Mateusza Morawieckiego, Jacka Sasina czy kolejnego partyjnego stronnictwa.

Czy obywatel należący do partii politycznej nadal pozostaje wolnym obywatelem?

Czy może uczestniczyć w debatach, stowarzyszeniach i inicjatywach społecznych, które nie zostały uprzednio pobłogosławione przez centralę? Czy też z chwilą podpisania deklaracji członkowskiej przekazuje władzom partii prawo do decydowania, z kim może się spotykać, gdzie może zabierać głos i jakie pomysły wolno mu publicznie rozwijać?

Partia to nie klasztor, a prezes to nie przeor

Prawo i Sprawiedliwość niewątpliwie ma prawo ustalać zasady przynależności do swojej organizacji. Partia polityczna jest dobrowolnym zrzeszeniem, a jej statut określa prawa i obowiązki członków, sposób nabywania oraz utraty członkostwa. Ustawa o partiach politycznych pozostawia ugrupowaniom znaczną swobodę w kształtowaniu wewnętrznej dyscypliny.

Nie należy więc pochopnie ogłaszać, że każda groźba usunięcia członka partii za równoległą działalność polityczną jest automatycznie bezprawna. Członkostwo w partii nie jest urzędem dziedzicznym ani konstytucyjnym przywilejem. Można do partii wstąpić, można z niej wystąpić, można również zostać z niej wykluczonym zgodnie z obowiązującym statutem.

Ale między prawem do ochrony własnej nazwy i programu a próbą podporządkowania całej aktywności obywatelskiej człowieka istnieje granica. I właśnie do tej granicy kierownictwo PiS niebezpiecznie się zbliża.

Konstytucja mówi przecież nie tylko o wolności działania partii. W art. 11 wskazuje również, że partie zrzeszają obywateli na zasadach dobrowolności i równości, aby wpływać na politykę państwa metodami demokratycznymi. Art. 12 gwarantuje wolność tworzenia i działania stowarzyszeń, ruchów obywatelskich oraz innych dobrowolnych zrzeszeń. Z kolei art. 58 zapewnia każdemu wolność zrzeszania się.

To nie są dekoracyjne zdania wypisane złotą farbą na ścianie Sejmu. To jest fundament ustroju, w którym społeczeństwo nie składa się wyłącznie z państwa, partii oraz posłusznych wykonawców poleceń.

Legalne nie zawsze znaczy demokratyczne

Najbardziej kłopotliwa prawda brzmi następująco: uchwała władz partii może mieścić się w szerokiej autonomii organizacyjnej ugrupowania, a jednocześnie pozostawać głęboko sprzeczna z demokratycznym duchem społeczeństwa obywatelskiego.

Nie każda praktyka autorytarna musi być od razu przestępstwem. Nie każdy knebel ma formę ustawy. Nie każdy zakaz wydaje minister, wojewoda lub sąd. Czasami wystarczy uzależnić dalszą karierę, miejsce na liście wyborczej i polityczną przyszłość od podpisania stosownego oświadczenia.

Władze PiS nie zakazują formalnie działalności stowarzyszenia Rozwój Plus w Polsce. Nie mają takich kompetencji. Konstytucja stanowi, że o zakazie działania zrzeszenia sprzecznego z Konstytucją lub ustawą orzeka sąd.

Kierownictwo partii robi jednak coś innego: mówi swoim członkom, że mają z legalnego stowarzyszenia wystąpić, a jeśli nie wykonają polecenia, zostanie wobec nich uruchomiona procedura wykluczenia. W praktyce jest to więc mechanizm politycznego szantażu: możesz korzystać z wolności zrzeszania się, ale zapłacisz za to utratą miejsca w naszej organizacji.

Formalnie wybór pozostaje. Tyle że przypomina on wybór przedstawiany przez kierownika zakładu z czasów słusznie minionych: nikt nikogo nie zmusza, ale rozsądny człowiek wie, którą odpowiedź należy zakreślić.

Najpierw stowarzyszenia, potem rozmowy przy kawie?

Rafał Bochenek ogłosił, że członkowie PiS nie powinni uczestniczyć również w spotkaniach, wydarzeniach i projektach organizacji politycznych, jeżeli nie uzyskały one zgody władz partii. Zakaz nie dotyczy zatem wyłącznie formalnego członkostwa. Ma sięgać debat, spotkań i inicjatyw.

To już nie jest jedynie ochrona partyjnego szyldu przed konkurencyjnym ugrupowaniem. To próba reglamentowania przestrzeni dyskusji.

Dzisiaj zakazane jest stowarzyszenie byłego premiera. Jutro problemem może stać się udział w konferencji konserwatywnego think tanku. Pojutrze rozmowa z ludźmi, którzy mają własny pomysł na przyszłość prawicy. W następnym etapie ktoś zapyta, czy członek partii może przyjąć zaproszenie do lokalnego stowarzyszenia, które organizuje debatę o szpitalu, energetyce albo samorządzie bez odpowiedniej zgody centrali.

Absurd? Jeszcze niedawno absurdem wydawałaby się decyzja, że dorosłym posłom i byłym premierom należy wyznaczyć siedmiodniowy termin na wypisanie się z legalnych organizacji.

Tak działa mechanizm przesuwania granicy. Najpierw zakaz przedstawia się jako wyjątkowy środek służący jedności. Później jedność staje się posłuszeństwem. Następnie posłuszeństwo przeobraża się w milczenie, a milczenie zostaje uznane za najwyższą formę lojalności.

Demokracja według zatwierdzonego harmonogramu

Prawo o stowarzyszeniach definiuje stowarzyszenie jako zrzeszenie dobrowolne, samorządne i trwałe. Stanowi także, że stowarzyszenie samodzielnie określa swoje cele, program działania oraz strukturę, a organizacje tego rodzaju mają prawo wypowiadać się w sprawach publicznych.

Tymczasem Rozwój Plus zapowiadał festiwal debat, dwadzieścia paneli i pięćdziesięciu prelegentów. Można krytykować Mateusza Morawieckiego. Można podejrzewać, że nie buduje bezinteresownie społeczeństwa obywatelskiego, ale własne zaplecze przed przyszłą walką o przywództwo. Można widzieć w tym frakcję, konkurencyjny dwór albo polityczny start-up byłego premiera.

Ale trudno nie dostrzec ironii.

Partia, która przez lata przedstawiała się jako obrońca pluralizmu wobec liberalnych elit, dzisiaj boi się pluralizmu we własnym obozie. Ugrupowanie deklarujące przywiązanie do wolności debaty uznaje debaty organizowane bez zgody kierownictwa za zagrożenie. Formacja mówiąca o suwerenności domaga się od własnych członków rezygnacji z osobistej suwerenności na rzecz decyzji partyjnej centrali.

„Buduj z nami nowoczesny konserwatyzm” — zapraszał Morawiecki. Centrala odpowiedziała mniej więcej tak: nowoczesny konserwatyzm można budować, ale wyłącznie na podstawie zatwierdzonego projektu, pod nadzorem kierownika budowy i bez samowolnego przesuwania ścian.

To nie debata. To polityczna wersja filmu „Seksmisja”, w której każda niezależna myśl wymaga wcześniejszej zgody Jej Ekscelencji.

Jedność czy walka o kontrolę?

Oficjalnym powodem uchwały ma być ochrona jedności PiS, a także obawa o partyjne finansowanie. Rzecznik ugrupowania przekonywał, że aktywność konkurencyjnych środowisk może prowadzić do odebrania partii pieniędzy potrzebnych do zwycięstwa. Sama decyzja rzeczywiście objęła stowarzyszenia związane z Mateuszem Morawieckim i Jackiem Sasinem; Sasin ogłosił zakończenie działalności swojego stowarzyszenia.

Być może więc nie chodzi przede wszystkim o filozofię prawa, lecz o coś bardziej przyziemnego: o władzę, pieniądze, kontrolę nad strukturami i niedopuszczenie do powstania konkurencyjnych ośrodków wpływu.

W polityce jest to zrozumiałe. Liderzy zawsze obawiali się frakcji. Cezar nie przepadał za senatorami prowadzącymi własną politykę, Stalin nie znosił niezależnych bolszewików, a bohaterowie „Ojca chrzestnego” również oczekiwali, że rodzina będzie mówiła jednym głosem.

Tylko że demokratyczna partia nie powinna być ani legionem Cezara, ani komitetem centralnym, ani rodziną Corleone.

Ustawa o partiach politycznych wymaga, aby partie kształtowały swoje struktury i zasady działania zgodnie z zasadami demokracji, zapewniając między innymi jawność struktur, wybieralność organów oraz podejmowanie uchwał większością głosów.

Demokracja wewnątrzpartyjna nie oznacza oczywiście, że każdy poseł może codziennie zakładać własną partię w partii. Oznacza jednak coś więcej niż jednomyślne głosowanie kierownictwa pod nieobecność człowieka, którego organizacji dotyczy decyzja.

Jednomyślność nie zawsze świadczy o sile demokracji. Czasami świadczy wyłącznie o tym, że nikt przy stole nie odważył się powiedzieć „nie”.

Obywatel na siedmiodniowej przepustce

Najbardziej niepokojący w tej historii nie jest nawet konflikt między Jarosławem Kaczyńskim a Mateuszem Morawieckim. Partie przeżywały już rozłamy, bunty i wojny sukcesyjne. Jedni odchodzili, inni wracali, jeszcze inni zakładali nowe ugrupowania, które po kilku latach znikały z politycznej mapy.

Niebezpieczny jest model członkostwa, który wyłania się z tej decyzji.

Członek partii ma być aktywny, ale tylko tam, gdzie partia pozwoli. Ma rozmawiać z obywatelami, ale w ramach zatwierdzonych projektów. Ma przedstawiać pomysły, o ile pomysły nie tworzą alternatywnego ośrodka wpływu. Ma budować społeczeństwo obywatelskie, lecz społeczeństwo to musi wcześniej otrzymać pieczątkę z centrali.

W takim systemie człowiek nie jest już obywatelem, który dobrowolnie należy do partii. Staje się funkcjonariuszem organizacji, a jego życie publiczne zostaje objęte partyjną jurysdykcją.

To zasadnicza różnica.

Partia demokratyczna jest narzędziem obywateli służącym realizacji ich poglądów. Partia wodzowska traktuje obywateli jak narzędzia służące realizacji decyzji kierownictwa.

Czy doszło do naruszenia prawa?

Uczciwa odpowiedź brzmi: na podstawie samego komunikatu nie można jednoznacznie stwierdzić, że uchwała władz PiS jest nielegalna. Do takiej oceny potrzebna byłaby analiza statutu partii, treści uchwały, trybu jej podjęcia oraz ewentualnych postępowań dyscyplinarnych.

Konstytucyjna wolność zrzeszania się nie ma charakteru absolutnego, a prywatna organizacja może określać warunki swojego członkostwa. Także partia korzysta z wolności zrzeszania się i ma prawo chronić swoją spójność polityczną.

Nie oznacza to jednak, że każdy wewnętrzny zakaz należy przyjmować bezkrytycznie. Szczególnie gdy partia nie jest klubem kolekcjonerów znaczków, ale organizacją ubiegającą się o władzę nad państwem.

Sposób, w jaki kierownictwo traktuje własnych członków, mówi wiele o tym, jak może w przyszłości traktować obywateli. Jeżeli w partii nie toleruje się niezależnych debat, konkurencyjnych środowisk i inicjatyw podejmowanych bez zgody prezesa, trudno uwierzyć, że po zdobyciu władzy ta sama partia nagle pokocha pluralizm.

Demokracja zaczyna się bowiem nie przy urnie wyborczej, ale w codziennym przyzwoleniu na różnicę zdań.

Czy to na pewno jeszcze demokracja?

Być może formalnie wszystko się zgadza. Uchwała została podjęta. Termin wyznaczony. Oświadczenia rozesłane. Procedura wykluczenia przygotowana. Jeden polityk zasalutował i zamknął stowarzyszenie. Drugi zaprosił na grill i zapowiedział dalszą działalność.

Dokumenty są w porządku. Pieczątki stoją we właściwych miejscach.

Tylko demokracja to coś więcej niż prawidłowo wypełniony formularz.

To prawo człowieka do samodzielnego myślenia, spotykania się z innymi i tworzenia środowisk, których nie kontroluje żadna centrala. To zgoda na to, że nawet członek partii może mieć własny głos, własne relacje i własny pomysł na państwo. To świadomość, że jedność osiągnięta przymusem nie jest jednością, lecz dyscypliną koszarową.

Władze PiS mogą zdecydować, kogo chcą mieć w swoich szeregach. Nie mogą jednak oczekiwać, że opinia publiczna uzna taki model za wzór demokratycznej kultury.

Bo jeżeli dorosły człowiek, poseł, były premier lub działacz społeczny musi pytać partyjną centralę, czy wolno mu uczestniczyć w debacie, stowarzyszeniu albo projekcie politycznym, to pytanie nie brzmi już wyłącznie: kto będzie rządził Prawem i Sprawiedliwością?

Pytanie brzmi: czy to na pewno jeszcze partia demokratyczna, czy już organizacja, w której obywatelstwo kończy się tam, gdzie zaczyna się wola prezesa?

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Dziś jest środa, 15 lipca – sto dziewięćdziesiąty szósty dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 169 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.30, a zajdzie o 20.51. Imieniny obchodzą dziś: Henryk, Włodzimierz, Dawid, Roksana, Anna, Daniel, Ignacy oraz Włodzimir. Data dodania artykułu: 15.07.2026 07:53
15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Polska gospodarzem ćwiczeń „koalicji chętnych”. Do kraju przyjadą głównie Francuzi i Brytyjczycy

Jesienią na terytorium Polski mają odbyć się międzynarodowe ćwiczenia wojskowe z udziałem przede wszystkim żołnierzy francuskich i brytyjskich. Jak zapowiedział premier Donald Tusk, ich celem będzie praktyczne przygotowanie tzw. koalicji chętnych do udzielania Ukrainie i państwom regionu realnych gwarancji bezpieczeństwa. Polska nie będzie jedynie miejscem manewrów – ma być ich gospodarzem i aktywnym uczestnikiem. Data dodania artykułu: 14.07.2026 19:01
Polska gospodarzem ćwiczeń „koalicji chętnych”. Do kraju przyjadą głównie Francuzi i Brytyjczycy

14 lipca – od zdobycia Bastylii po mundialowy półfinał. Dziś historia znów spotyka się ze współczesnością

We wtorek, 14 lipca, Francja świętuje rocznicę zdobycia Bastylii, świat wspomina ofiary zamachu w Nicei, a piłkarscy kibice czekają na wielki półfinał mistrzostw świata Francja–Hiszpania. W Polsce rząd zajmie się m.in. najmem krótkoterminowym, energetyką i rewizją KPO, a w Sejmie odbędzie się publiczne przesłuchanie kandydatów na Rzecznika Praw Obywatelskich. Data dodania artykułu: 14.07.2026 09:16
14 lipca – od zdobycia Bastylii po mundialowy półfinał. Dziś historia znów spotyka się ze współczesnością

Od Elvisa do Led Zeppelin. Dziś Międzynarodowy Dzień Rock and Rolla

Trzy akordy, elektryczna gitara i rytm, który kazał młodym ludziom wstać z krzeseł. 13 lipca obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Rock and Rolla – święto muzyki, która nie tylko zmieniła listy przebojów, ale też sposób ubierania się, tańczenia, myślenia i mówienia o wolności. Data dodania artykułu: 13.07.2026 11:57
Od Elvisa do Led Zeppelin. Dziś Międzynarodowy Dzień Rock and Rolla

Dziś w kraju i na świecie. Poniedziałek, 13 lipca

Dziś jest poniedziałek, 13 lipca — sto dziewięćdziesiąty czwarty dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 171 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.28, a zajdzie o 20.53. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Eugeniusz, Henryk, Małgorzata i Sara. Data dodania artykułu: 13.07.2026 08:31
Dziś w kraju i na świecie. Poniedziałek, 13 lipca

Zabrali ich z domów i wymazali ze świata. 600 Polaków przepadło podczas Obławy Augustowskiej

12 lipca 1945 roku rozpoczęła się jedna z najmroczniejszych operacji sowieckiego aparatu terroru na ziemiach polskich. Żołnierze Armii Czerwonej, funkcjonariusze NKWD i kontrwywiadu Smiersz przeczesywali wsie, lasy i miasteczka Suwalszczyzny. Zatrzymano tysiące ludzi. Około 600 z nich nigdy nie wróciło do swoich domów. Do dziś nie odnaleziono ich grobów. Data dodania artykułu: 12.07.2026 10:22
Zabrali ich z domów i wymazali ze świata. 600 Polaków przepadło podczas Obławy Augustowskiej

12 lipca. Pamięć o spalonych wsiach, ofiarach „Małego Katynia” i świecie Brunona Schulza

Dziś jest niedziela, 12 lipca – 193. dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.27, a zajdzie o 20.54. Imieniny obchodzą Bruno, Piotr, Weronika, Janina, Andrzej, Leon, Natan, Feliks, Brunon, Marcjanna, Bonifacy, Euzebiusz i Wera. Data dodania artykułu: 12.07.2026 10:03Liczba komentarzy artykułu: 1
12 lipca. Pamięć o spalonych wsiach, ofiarach „Małego Katynia” i świecie Brunona Schulza

Wieś, która żywiła i walczyła. 12 lipca obchodzimy Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej

Nie miała murów obronnych, schronów ani ciężkiej broni. Miała pola, stodoły i ludzi, którzy dzielili się ostatnim kawałkiem chleba. W czasie niemieckiej okupacji polska wieś stała się zapleczem podziemia, schronieniem dla prześladowanych, ale także celem brutalnych represji. 12 lipca obchodzimy Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Data dodania artykułu: 12.07.2026 00:25
Wieś, która żywiła i walczyła. 12 lipca obchodzimy Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej
Zawody Ogólnopolskie, Regionalne i Towarzyskie w Skokach przez Przeszkody – Eliminacje do Polskiej Ligi Jeździeckiej

Zawody Ogólnopolskie, Regionalne i Towarzyskie w Skokach przez Przeszkody – Eliminacje do Polskiej Ligi Jeździeckiej

Jeździeckie emocje w BogusławicachW dniach 17–19 lipca 2026 roku w Stadzie Ogierów w Bogusławicach odbędą się Zawody Ogólnopolskie, Regionalne i Towarzyskie w Skokach przez Przeszkody, będące jednocześnie eliminacjami do Polskiej Ligi Jeździeckiej. To wydarzenie skierowane jest zarówno do zawodników, jak i do publiczności, która chce z bliska zobaczyć sportową rywalizację na wysokim poziomie.Atrakcje dla całych rodzinOrganizatorzy przygotowali także bogatą ofertę dodatkowych atrakcji. W sobotę i niedzielę dostępna będzie Zagroda Zabaw dla dzieci, w której znajdą się między innymi plac zabaw, trening hobby horse, zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, przejazdy bryczką, mini zoo z karmieniem kucyków, spotkania z alpakami, dmuchańce, minigolf oraz animacje i oprowadzanie na kucyku dla najmłodszych.Zagroda Zabaw czynna będzie w godzinach 11:00–17:00. Dodatkowo w sobotę i niedzielę w godzinach 13:00–17:00 goście będą mogli skorzystać z oferty Restauracji w Pałacu, serwującej wyjątkowe dania i desery.Strefa gastronomicznaPrzez cały czas trwania zawodów dostępny będzie duży, dobrze zaopatrzony bar oferujący domowe posiłki, pizzę, zapiekanki, przekąski, napoje i desery lodowe. Otwarta będzie również strefa Grill Bar oraz food truck z lodami świderkami, watą cukrową, popcornem i goframi.ZaproszenieWydarzenie będzie świetną okazją do spędzenia czasu w sportowej atmosferze, kibicowania zawodnikom i rodzinnego wypoczynku na terenie wyjątkowego obiektu jeździeckiego. Organizatorzy zapraszają zawodników do zgłoszeń oraz wszystkich miłośników koni do udziału w tym letnim wydarzeniu. Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.07.2026

Polecane

Tydzień pełen interwencji. Strażacy z Opoczna wyjeżdżali do wypadków, pożaru i pomocy medycznej Czy to na pewno jeszcze demokracja? Jak Zlokalizować Numer Telefonu – 3 Skuteczne Metody W 2026 Roku Drugi konkurs na prezesa Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Kandydaci mają zaledwie kilka dni na złożenie dokumentów Co trzeci Polak na celowniku cyberoszustów. Jeden telefon może kosztować oszczędności całego życia 15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki Dzień bez Telefonu Komórkowego. Czy wytrzymamy dobę bez sprawdzania, czy ktoś czegoś od nas nie chce? Półkolonie z PCAS-em połączyły zabawę, ruch i edukację Ruszyły konsultacje strategii ZIT dla obszaru Tomaszów Mazowiecki – Opoczno Alert RCB dla mieszkańców powiatu tomaszowskiego Helios zaprasza na lipcowe hity na wielkim ekranie. „Odyseja”, familijne premiery i finał mundialu „Śpiewamy (NIE)ZAKAZANE piosenki”. Muzyczne obchody rocznicy Powstania Warszawskiego w PCAS
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: woody Treść komentarza: Moze Piotr Źródło komentarza: Drugi konkurs na prezesa Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Kandydaci mają zaledwie kilka dni na złożenie dokumentów Autor komentarza: m Treść komentarza: Pytanie 1. Może tak by podać ilu Radnych, urzędników UM wszystkich szczebli posiadają "Niebieskie karty". Pytanie 2. Na jakich zasadach (czy opłacają miejsce parkingowe) parkują urzędnicy UM na: miejscach parkingowych oraz terenie muzeum, na tyłach biblioteki miejskiej. Odpowiedzi wymagają pilnej i dokładnej informacji dla mieszkańców miasta. Źródło komentarza: Polowanie na „niebieskie karty”. Radny Kucharski chce uszczelniać system kosztem osób z niepełnosprawnościami Autor komentarza: Dosyć psucia Systemu zdrowotnego Treść komentarza: "Trzeba wiedzieć kiedy, że sceny zejść niepokonanym...." Źródło komentarza: Szpital, który traci 65 milionów na podstawowej działalności, ma ratować TCZ? Ekonomiczna układanka posła Witczaka Autor komentarza: Roman Treść komentarza: Tomaszów i powiat był ,, w rękach" cwaniaków, obawiam się że nadal jest. Za te wszystkie złe zarządzania , mianowania nieodpowiednich osób na ważne dla mieszkańców stanowiska powinny odpowiedzieć materialnie wszyscy którzy się do tego przyczynili. To skandal żeby była taka sytuacja od lat - ciągle długi rosną a pasibrzuchy zadowolone. Węgrzy owski i jego ekipy - powinniście za to odpowiedzieć przed sądem. Źródło komentarza: Najpierw doprowadzili TCZ do ściany, teraz chcą seminarium z podstaw. Polityczny kurs dla spóźnionych uczniów Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Szanowny radny Panie Baran. Ja rozumiem, że chce Pan zabłysnąć światełkiem demokracji, a przy okazji zobaczyć, co w sytuacji zagrożenia dla szpitala zrobi Prezydent Witko. I w ten sposób przetestować tego Prezydenta. Jednak, z pewnością, wie Pan doskonale, że szpitalem zarządza powiat. Jednak obecnie powiat, to jest pańska opcją - co?! No to, weź się Pan i za powiat - co ?! Szkoda swoich - co ?! Źródło komentarza: Kazimierz Baran pyta o przyszłość tomaszowskiego szpitala. Chce oficjalnego stanowiska Rady Miejskiej Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Do radnego (przepraszam) Barana piszę tak: kiedyś był Pan CZŁONKIEM lewactwa, a od pewnego czasu obudziło się w Panu sumienie i jest Pan (ku mojemu zadowoleniu) trochę (chyba) innym, lokalnym "polytykierem". No - dobrze: niech tak zostanie. Jednak pytam: dlaczego wy- lewaki daliście się tak zgnoić jawnemu wrogowi Polski, ryżemu donkowi. Przecież jesteście z tym gnojem w jednej, parlamentarnej koalicji?! Więc pytam: co tu jest, kur.a, grane?!>! PS. Czy Pan, Panie radny naprawdę uważa, że ten pański wniosek i realizacja tego wniosku przez Prezydenta Witko "cóś" pomoże ? Błąd w myśleniu. No, ale niech Pan się stara... Cały czas patrzmy Panu na rączki... Źródło komentarza: Kazimierz Baran pyta o przyszłość tomaszowskiego szpitala. Chce oficjalnego stanowiska Rady Miejskiej
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 325

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 325

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 325 w kolorze buk, z płytą osłaniającą napęd łóżka. Akcesoria: szafka Rubens 1 w kolorze buk.Ekonomiczne łóżko PB 325 wyróżnia się lekką konstrukcją przy zachowaniu wszystkich funkcji i wymogów nowoczesnego łóżka do opieki długoterminowej. Model ten sprawdza się doskonale zarówno w środowisku domowym jak i placówkach opiekuńczych. Z uwagi na szczególne parametry, łóżko to również idealnie wpisuje się w oczekiwania wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego.DETALE PRODUKTU:1. Dopuszczalne obciążenie 200 kg4. System napędowy Linak2. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji5. Dodatkowa regulacja za pomocą rastomatu (opcja)3. Solidne koło z hamulcem6. Osłona frontu (opcja) OPCJE:zmiana wypełnienia leża • zmiana długości leża • funkcja TrendelenburgaPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze200 kgMaksymalna waga użytkownika165 kgRegulacja wysokości leża:od 40 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:218 × 102 cmCiężar całkowity:87,0 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJE ŁÓŻKA REHABILITACYJNEGODO POBRANIA: Karta produktu [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama