Tomaszowskie Centrum Zdrowia ponownie szuka prezesa. To jeden z najważniejszych konkursów kadrowych w powiecie tomaszowskim, bo jego wynik zdecyduje, kto będzie zarządzał nie tylko dużą spółką komunalną, ale przede wszystkim szpitalem odpowiadającym za bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego i całego powiatu.
Ogłoszenie o drugim konkursie ukazało się 2 lipca. Termin składania dokumentów upływa 17 lipca 2026 roku, co oznacza, że kandydaci otrzymali stosunkowo niewiele czasu na przygotowanie pełnej dokumentacji. Rozmowy kwalifikacyjne mają odbyć się 20 i 21 lipca.
Pierwszy konkurs bez zwycięzcy
Obecne postępowanie jest już drugim konkursem na stanowisko prezesa TCZ w tym roku. W poprzednim zgłosiło się pięć osób. Wszystkie miały spełniać wymagania formalne i zostały zakwalifikowane do indywidualnych rozmów z Radą Nadzorczą. Ostatecznie jednak nie wybrano żadnego z kandydatów, a konkurs zakończył się bez rozstrzygnięcia.
Nie podano publicznie szczegółowego uzasadnienia tej decyzji ani informacji, czego zabrakło kandydatom, by przekonać członków rady. Wiadomo jedynie, że po zakończeniu rozmów Rada Nadzorcza nie zdecydowała się na powierzenie funkcji żadnej z pięciu osób.
To sytuacja, która musi budzić pytania. Skoro wszyscy kandydaci spełniali wymagania formalne, dlaczego żaden z nich nie otrzymał wystarczającej oceny? Czy zabrakło odpowiedniego doświadczenia, wizji rozwoju szpitala, wiedzy o finansowaniu ochrony zdrowia, czy może oczekiwania rady były inne niż wynikało z samego ogłoszenia?
Jakie wymagania musi spełnić kandydat?
Zgodnie z warunkami drugiego konkursu kandydaci muszą posiadać wykształcenie wyższe, co najmniej pięcioletni okres zatrudnienia w podmiotach leczniczych oraz minimum trzyletnie doświadczenie na stanowiskach kierowniczych lub samodzielnych. Osoby spełniające wymagania formalne zostaną zaproszone do dalszej części postępowania.
Wymogi wskazują, że Rada Nadzorcza nie poszukuje wyłącznie menedżera znającego zasady funkcjonowania spółek prawa handlowego. Kandydat powinien znać realia szpitala, system rozliczeń z Narodowym Funduszem Zdrowia, problemy kadrowe, zasady kontraktowania świadczeń oraz specyfikę zarządzania personelem medycznym.
Prezes TCZ będzie musiał zmierzyć się między innymi z kosztami wynagrodzeń, rosnącymi cenami usług i energii, trudnościami w pozyskiwaniu lekarzy i pielęgniarek, koniecznością utrzymywania nierentownych, ale potrzebnych społecznie oddziałów oraz finansowaniem inwestycji.
Nie jest to zatem posada ceremonialna. To stanowisko, na którym każdego dnia trzeba ważyć interes pacjentów, pracowników, samorządu i płatnika publicznego. Czasami decyzje przypominają tu bardziej manewrowanie okrętem podczas sztormu niż spokojne zarządzanie firmą zza biurka.
Konrad Borowski nadal kieruje szpitalem
Po zmianie władz Powiatu Tomaszowskiego na początku 2026 roku doszło również do zmian w organach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Przewodniczącym Rady Nadzorczej został Robert Urbański, a jej członkami Katarzyna Banaszczak i Łukasz Borkowski. Rada odwołała ze stanowiska Marka Utrackiego, a od 21 stycznia funkcję prezesa objął Konrad Borowski.
Konrad Borowski został początkowo powołany na czas określony. Jego umowa miała obowiązywać do końca maja, jednak po nierozstrzygnięciu pierwszego konkursu zgodził się nadal kierować spółką. Jak informowano, argumentował, że nie może pozostawić szpitala, w którym przepracował kilkanaście lat i który znajduje się w trudnej sytuacji finansowej.
Według aktualnych danych rejestrowych Konrad Borowski nadal figuruje jako prezes zarządu Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. Jedynym wspólnikiem spółki pozostaje Powiat Tomaszowski.
Najważniejsza będzie nie tylko wiedza, ale także plan
Od nowego prezesa należy oczekiwać czegoś więcej niż poprawnego administrowania szpitalem. Tomaszowskie Centrum Zdrowia potrzebuje czytelnej strategii: określenia, które oddziały mają być rozwijane, gdzie konieczne są inwestycje, jak zwiększać przychody z NFZ i w jaki sposób zatrzymać specjalistów.
Kluczowe powinny być również pytania o przyszłość podstawowej działalności medycznej spółki. Czy szpital będzie rozwijał kardiologię, neurologię, diagnostykę obrazową i chirurgię? Jak zamierza ograniczać kolejki do poradni? Czy jest przygotowany na zmiany w systemie finansowania szpitali? Jak będzie wyglądało zarządzanie zadłużeniem i płynnością finansową?
Podczas rozmów kwalifikacyjnych kandydaci powinni więc przedstawić nie tylko swoje życiorysy, ale także konkretną diagnozę sytuacji TCZ oraz realny program działania. Bez tego konkurs łatwo może zamienić się w jeszcze jeden kadrowy rytuał, po którym mieszkańcy nadal nie będą wiedzieć, dokąd zmierza ich szpital.
Czy drugi konkurs przyniesie rozstrzygnięcie?
Termin rozmów wyznaczony na 20 i 21 lipca oznacza, że decyzja może zapaść bardzo szybko. Nadal jednak nie wiadomo, ilu kandydatów zgłosi się w drugim postępowaniu i czy wśród nich znajdzie się osoba, która uzyska poparcie Rady Nadzorczej.
Po fiasku pierwszego konkursu oczekiwania wobec drugiego postępowania będą większe. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że wybór prezesa najważniejszej spółki medycznej powiatu odbędzie się według jasnych i merytorycznych kryteriów, a po jego zakończeniu opinia publiczna pozna nie tylko nazwisko zwycięzcy, ale również argumenty przemawiające za jego wyborem.
Tomaszowskie Centrum Zdrowia nie może zbyt długo pozostawać w stanie kadrowej prowizorki. Szpital potrzebuje stabilnego zarządu, jasno określonych celów i osoby gotowej ponosić odpowiedzialność za decyzje. W ochronie zdrowia brak decyzji także bywa decyzją — najczęściej tą najdroższą.



Napisz komentarz
Komentarze