To była niedziela pachnąca miodem, świeżym chlebem i woskiem pszczelim. Na odwiedzających czekały stoiska z miodami, słodkościami i lokalnymi wyrobami, a także prezentacje twórców, którzy przypomnieli, że rękodzieło nie jest muzealną ciekawostką, lecz żywą częścią naszej małej ojczyzny.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty wykonywania świec z wosku pszczelego. Dla dzieci była to okazja do twórczej zabawy, dla dorosłych – do przypomnienia sobie, że rzeczy proste, naturalne i robione własnymi rękami mają wartość, której nie da się zastąpić sklepową masówką. Nie zabrakło również zajęć plastycznych, przy których najmłodsi mogli dać upust wyobraźni.
Jednym z najbardziej klimatycznych punktów wydarzenia był tradycyjny chleb z wiejskiego pieca. Takie smaki działają trochę jak wehikuł czasu. Przenoszą do świata, w którym jedzenie miało zapach domu, pracy rąk i cierpliwości. W Skansenie, wśród zabytków i nadpilickiej opowieści, brzmiało to szczególnie autentycznie.
Publiczność chętnie wzięła udział także w słodkim quizie z nagrodami. Do zabawy włączyły się zarówno dzieci, jak i dorośli. Było lekko, rodzinnie i z uśmiechem – dokładnie tak, jak powinno być podczas wakacyjnego wydarzenia przygotowanego z myślą o mieszkańcach i turystach.
Nie zabrakło również muzyki. Wydarzenie uświetniły występy Grupy Wokalni z Miejskiego Centrum Kultury oraz Zespołu Ludowego „Czerniewiczanie”. Ich obecność dodała spotkaniu lokalnego kolorytu i przypomniała, że tradycja najlepiej żyje wtedy, gdy jest śpiewana, opowiadana i przekazywana dalej.
„Słodka Niedziela” w Skansenie Rzeki Pilicy była czymś więcej niż tylko wakacyjnym piknikiem. Była spotkaniem ludzi, smaków i tradycji – takim, które nie potrzebuje wielkiej scenografii, bo samo miejsce, lokalni twórcy i rodzinna atmosfera tworzą opowieść wystarczająco mocną.
Organizatorzy podziękowali wszystkim uczestnikom za obecność i zaprosili na kolejne wydarzenia w Skansenie Rzeki Pilicy.



Napisz komentarz
Komentarze