KO wygrywa, ale bez efektu triumfu
Według badania przeprowadzonego przez IBRiS dla Polsat News, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w ostatni weekend, Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na 28 proc. poparcia. To nadal pierwsze miejsce, ale jednocześnie spadek o 1,3 pkt proc. względem poprzedniego badania z początku czerwca.
Za plecami KO znajduje się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 24,1 proc. W przypadku PiS odnotowano niewielki wzrost — o 0,4 pkt proc. Niby niedużo, polityczna kosmetyka, ale w sondażowej wojnie pozycyjnej każdy metr okopu ma znaczenie.
Trzecia jest Konfederacja z wynikiem 13,7 proc., a zaraz za nią Konfederacja Korony Polskiej, wskazana przez 9 proc. badanych. To właśnie ten fragment sondażu jest najciekawszy: prawa strona sceny politycznej nie tylko nie znika, ale coraz wyraźniej rozgałęzia się jak rzeka przed deltą.
Lewica nad progiem, Trzecia Droga w rozsypanych klockach
Nowa Lewica uzyskała 8,2 proc. poparcia, co daje jej miejsce w Sejmie. Ale już wyniki dawnych koalicjantów z projektu Trzeciej Drogi wyglądają znacznie gorzej. Polskie Stronnictwo Ludowe ma 4,1 proc., Polska 2050 jedynie 0,8 proc., a więc obie formacje znalazłyby się poniżej progu wyborczego, jeśli startowałyby samodzielnie.
Pod progiem jest również Partia Razem z wynikiem 3,1 proc. oraz Centrum z symbolicznym 0,1 proc. To pokazuje, że scena środka — ta, która jeszcze niedawno miała być nowym językiem polskiej polityki — zaczyna przypominać orkiestrę po koncercie: instrumenty jeszcze leżą na scenie, ale muzyka już ucichła.
Najważniejsza liczba? 8,9 proc. niezdecydowanych
W sondażu 8,9 proc. ankietowanych nie wskazało partii, na którą oddałoby głos. To grupa większa niż elektorat Lewicy i prawie tak duża jak wynik Konfederacji Korony Polskiej. W praktyce może przesądzić o tym, czy przyszła większość będzie budowana po stronie obecnego obozu rządzącego, czy raczej przez układ prawicowy.
Deklarowana frekwencja wyniosłaby 63 proc. Badanie przeprowadzono na ogólnopolskiej próbie 1000 osób w dniach 24–27 czerwca 2026 roku, metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo, czyli CATI.
Polityczna puenta
Ten sondaż nie mówi jeszcze, kto będzie rządził. Mówi coś subtelniejszego i groźniejszego dla liderów: wyborcy nie stoją w miejscu. KO wciąż prowadzi, ale traci. PiS powoli odrabia dystans. Konfederacja i Korona budują własne pola wpływu. Lewica utrzymuje się nad wodą. PSL i Polska 2050 dryfują pod progiem.
To nie jest jeszcze polityczne trzęsienie ziemi. Raczej pierwsze pęknięcia na ścianie. Takie, które widać dopiero wtedy, gdy słońce pada pod odpowiednim kątem. A w polityce — jak w dobrym thrillerze — największy huk często poprzedza pozorna cisza.




Napisz komentarz
Komentarze