Tomaszów Mazowiecki wchodzi w 2026 rok z gorącym sporem o rachunki za odpady. Po okresie względnie niższych stawek (od 1 maja 2024 r. obowiązuje 19,90 zł od osoby za odpady zbierane selektywnie) miasto przeszło do dyskusji o systemie, który – jak argumentują władze – przestał się domykać finansowo.
Ponad rok mieszkańcy Tomaszowa musieli czekać na uporządkowanie problemu maksymalnych cen za odbiór nieczystości stałych i ciekłych, jakie pobierane są przez firmy zajmujące się odbiorem i utylizacją odpadów. Jak się okazało od stycznia 2009 roku tomaszowianie za wywóz śmieci płacili więcej niż pozwalała na to uchwala Rady Miejskiej. Może to oznaczać, że firma Veolia dominująca na naszym rynku będzie zobowiązana do zwrotu nienależnie pobranych opłat. Sprawa nie jest prosta, ponieważ wzrost cen na początku ubiegłego roku związany był między innymi ze wzrostem tzw. „opłaty marszałkowskiej” oraz inflacją.