Zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej podjętą na środowej sesji maksymalna stawka za wywóz 1 m³ odpadów stałych nie może przekroczyć 117 zł w przypadku śmieci niesegregowanych oraz 90 zł dla odpadów zbieranych selektywnie. Koszt opróżnienia zbiorników nieczystości płynnych to 15 zł za 1 m³.
Nie wszyscy radni chcieli zgodzić się na podwyżkę maksymalnych opłat. Mimo wyjaśnień prezydenta miasta próbowano zdjąć projekt uchwały z porządku obrad. Ogłoszono przerwę, w trakcie której komisje zapoznawały się ze szczegółowymi zapisami uchwały. Ostatecznie została ona przyjęta większością głosów.
Głos zabrał Adam Iwanicki: – Trochę źle się stało moim zdaniem, że nie zdjęliśmy tego punktu z obrad Rady Miejskiej, ponieważ byłaby możliwość wrócić z tym tematem do komisji i zaprosić przedstawicieli firmy Veolia i dopytać, jaką rekompensatę otrzymają mieszkańcy miasta za rok ubiegły w związku z nieprawnym podniesieniem opłat – mówi radny.
Wtórował mu Kotalski: – Ja nie jestem do końca znawcą tego tematu – zaczął znany z kontrowersyjnych i często niezwiązanych z tematem wypowiedzi radny. – Panie prezydencie Haraśny, wydaje się, że brakowało pańskiego stanowiska na naszej komisji. Nie wyjaśniono nam do końca wielu zagadnień, stąd takie chodzenie po omacku. Nie ma podwyżek emerytur i rent, a my ciągle coś podwyższamy – mówił. – Ciągle spotykam się z krytyką. Co wy robicie? Jak tak w ogóle może być?
– W momencie, kiedy uzyskaliśmy wiedzę, że spółka Veolia przekroczyła stawki maksymalne, natychmiast moje służby wystąpiły do firmy z wnioskiem o przywrócenie stawek poprzednich – odpowiadał wiceprezydent Grzegorz Haraśny. – W międzyczasie jednak okazało się, że poza tą firmą jest druga firma, która przekroczyła stawki w przypadku ścieków. Tą firmą jest nasza własna spółka wod-kan.
Do ataku przystąpił Mariusz Węgrzynowski: – Panie prezydencie Haraśny, to, co pan powiedział, przeraziło mnie. Przyznał się pan do porażki Urzędu Miasta z firmą prywatną, która jest monopolistą na naszym rynku. Od ponad roku posiadacie państwo wiedzę, że firma złamała przepisy, państwo dyskutują i konsekwencją tej dyskusji jest zaaprobowanie warunków, jakie wcześniej narzuciła ta właśnie firma. Usankcjonowanie bezprawia.
Grzegorz Haraśny pogratulował Węgrzynowskiemu posługiwania się demagogią: – Jeżeli ma pan przekonanie, że przy pomocy administracyjnej regulacji możliwe jest regulowanie rynku, to ja gratuluję. Pan w swoim wystąpieniu pogubił się. Jeżeli jest tyle firm na rynku, jak pan twierdzi, to dlaczego one nie wchodzą na miejsce Veolii? Dlaczego nie wyprą najdroższego sprzedawcy? Jeśli jest taka konkurencja, to każdy może wejść tu na rynek. Przyjrzeliśmy się cenom w sąsiednich miastach i te nasze ceny są cenami niskimi.
– Stawki rynkowe za odpady komunalne w Piotrkowie to 124,67–132,42, w Opocznie jest to 175 zł – wsparła wiceprezydenta Haraśnego naczelnik Misiurska.
Uchwała została przyjęta. Nie uwalnia to jednak firmy Veolia od roszczeń z tytułu nienależnie pobranych opłat od mieszkańców Tomaszowa.
Czytaj także:
































































Napisz komentarz
Komentarze