Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 30 listopada 2025 12:14
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Nie jestem entuzjastą składania obietnic

Rozmawiamy z jednym z najmłodszych kandydatów do Rady Powiatu Tomaszowskiego, Jarosławem Batorskim

DŁ.: Uchodzisz wręcz za zjawisko w pewnych środowiskach. Skąd się to bierze, że każdy kto cię poznaje dobrze się na Twój temat wypowiada? Co jest w tobie takiego wyjątkowego? Muszę zacząć od tych pytań, bo mnie to niezwykle nurtuje.

Reklama

JB: Nie będę obłudnie udawał, że nie jest miło słyszeć takie słowa. Tym niemniej sądzę, że jest w nich dużo przesady. Stwierdzenie, że moja osoba spotyka się z pozytywnym odbiorem mnie cieszy, ale jestem zwykłym, młodym chłopakiem, który po prostu jest sobą, działa, chce mieć większe możliwości do pracy na rzecz ludzi z naszego powiatu i tyle. Poza tym odpowiedzi na to pytanie powinnaś szukać u osób, przez które je zadałaś. Jaźń odzwierciedlona bywa krzywym zwierciadłem.

 

DŁ: Oczywiście, że pytałam. Chciałam jednak, żebyś się ustosunkował, bo to punkt wyjścia do tej rozmowy. Po usłyszeniu relacji kilku osób na twój temat chciałam cię poznać i dowiedzieć się, co oni w tobie widzą takiego niezwykłego, na czym polega twoja wyjątkowość. Może moje następne pytania pozwolą mi to lepiej zrozumieć. Interesuje mnie geneza Twojego kandydowania i przebieg kampanii. Nie byłeś działaczem politycznym, ani członkiem partii, a znalazłeś się na liście komitetu jednego z dwóch największych ugrupowań w kraju, na pozycji 3, która ma już swój prestiż. Troszkę zaskakujące, ale takie rzeczy się zdarzają. Precedensowy charakter ma już jednak dla mnie to, że potrafisz się ustawić w pozycji umiarkowanego krytycyzmu wobec niektórych poczynań formacji, z której listy startujesz. To już naprawdę mnie zszokowało, bo z czymś takim się jeszcze nie spotkałam. Do tego robisz to jako 25-latek. Czy to nie jest już przesadna brawura?

JB: Do kandydowania namówił mnie Arek Gajewski (kandydat na prezydenta miasta i do sejmiku wojewódzkiego przyp. red.). Startowałem już 4 lata temu, gdzie udało mi się uzyskać chyba całkiem niezły wynik ja na 21-latka. Wówczas nie prowadziłem żadnej kampanii, stąd też chcę podziękować za ten wynik ludziom, którzy ze względu na to jakim jestem człowiekiem zagłosowali na mnie.  Ustosunkowując się do drugiej części pytania, to powiem, że otwarte przedstawianie swoich poglądów, według mnie, nie ma nic wspólnego z brawurą. To po prostu szczera postawa względem ludzi, na których głosy liczę. Skoro aspiruję do funkcji radnego, to jest to następstwo przekonania, że mógłbym swoją energią i zaangażowaniem wnieść wartość dodaną do samorządu. Gdybym chciał coś zatajać lub przekłamywać oznaczałoby to, że nie uważam swojej osoby, taką jaką jest, za dobrego kandydata... Jaki sens miałby wtedy mój udział w wyborach?

 

DŁ: No to jestem pełna uznania do podejścia. W takim razie co możesz nam, wyborcom, obiecać, jeśli odniesiesz sukces?

JB: Nie jestem entuzjastą składania obietnic. Zwłaszcza, że w sferze polityki pojecie "obietnicy" kojarzy się pustą deklaracją, która pięknie brzmi, a nie ma żadnego pokrycia... Ja jeśli zostanę radnym to będę lokował całą swoją energię w sprawy związane ze stwarzaniem miejsc pracy, wspieraniem przedsiębiorczości, organizacją wydarzeń kulturalnych i sportowych, a także doprowadzeniem do świetności kilku wspaniałych miejsc naszego powiatu, którym niestety pomimo naturalnych uwarunkowań daleko do tego, choć wystarczyłoby nieco troski i pracy, jak np. Zalew Sulejowski. Składania szumnych obietnic jednak unikam. W tym czasie każdy i tak słyszy ich aż nadto, a co później z tego wynika - różnie to już bywa.

 

DŁ Spotkałam się też z opinią, , że jesteś osobą, z którą sympatyzują ludzie z tzw. "nizin społecznych". Skąd to się bierze?

JB: Cóż to za pytanie? Tak to zabrzmiało, jakbyś wartościowała w nim. Moim zdaniem nie ma ludzi lepszych i gorszych. Są tacy, którzy są w lepszej sytuacji i w gorszej. Moralnym obowiązkiem tych pierwszych jest nie zapominać o drugich. Im większe możliwości tym większa odpowiedzialność, o której trzeba pamiętać.

 

DŁ: Skąd u Ciebie tyle empatii? Życie tak bardzo Cię doświadczało tragediami rodzinnymi? Skąd się bierze Twoja siła i energia?

JB: Rozumiem do czego zmierzasz, ale w tak prywatne i emocjonalne kwestie na pewno nie mam zamiaru wchodzić. Nie jest to przedmiotem tej rozmowy. Poza tym są to kwestie, które by grały na emocjach, a do tak niskich chwytów nie mam zamiaru zniżać się nigdy. Marzenie o byciu radnym jest dla mnie ważne, ale ochrona pewnych sfer prywatnych ważniejsza.

DŁ: Dobrze, nie ośmielę się nalegać... Widzę, że przyjmujesz postawy stanowcze. Nie obawiasz się, że przez nie możesz spotkać się z negatywnym stosunkiem wyżej zhierarchizowanych osób w strukturach partii, z której komitetu startujesz? Inni młodzi ludzie startujący w tych wyborach przyjmują raczej postawę podporządkowania wobec swoich liderów. Nie uważasz, że to bezpieczniejsze zachowanie?

JB: Mówiłem już, że jestem sobą i będę utrzymywał swoją suwerenność. Zresztą nawet gdybym dołączył do jakiejś partii, to bym nie stracił integralności. Jaki jest sens głosowania na młodych ludzi, którzy przyjmują postawy, o których mówisz? Skoro niezależnie od swojego zdania będą podporządkowywać się w każdej sprawie decyzjom swoich "przełożonych", to jaką wartość ma ich młodość, świeżość i brak zmanierowania? Wtedy ta wartość się dewaluuje, albo wręcz zanika. Widzę, że bardzo próbujesz postrzegać moje zachowania przez pryzmat skuteczności wyborczej. Nie mam zamiaru wartościować. Owszem jestem zdeterminowany i ukierunkowany na pracę podczas tej kampanii - ale pracę, w której przekonuję do siebie. Jeśli uda mi się osiągnąć sukces, o który się staram to będzie wspólny sukces mój i osób, które mnie popierają, a nie wyimaginowanej postaci stworzonej na potrzeby marketingu politycznego, czy starego wyjadacza, kryjącego się za młodą twarzą na banerze, która ma umożliwić powiększanie wpływów.

DŁ: Im dłużej rozmawiamy, tym nabieram większego przekonania, że będziesz dokonywać rzeczy rewolucyjnych w tej radzie powiatu.

JB: Oczywiście, że nie. Jeśli ktoś tak twierdzi, to kłamie lub ma elementarne braki w wiedzy na temat funkcjonowania samorządu. Cała praca tam mieści się w ramach określonych uchwał, obowiązującego prawa, możliwości porozumienia w danych kwestiach z innymi radnymi i ram budżetowych. Owszem tkwi we mnie przekonanie, że mógłbym bardzo dużo wnieść i pracować, ale w drodze sukcesywnej ewolucji. Tym niemniej nie zrobię cudów, bo ich nikt nie jest w stanie zrobić. Uważam za to, że mogę poczynić więcej od innych i na pewno znalazłbym kanał przekazu, którym informowałbym na bieżąco o tym co robię.

 

DŁ: Zaskakujesz mnie swoją dojrzałością, mądrością i prawdą, która przez Ciebie przemawia. Deklarujesz swoje głęboko patriotyczne poglądy i związki ze środowiskiem kibiców. Co o tym powiesz, bo są to środowiska, które niekoniecznie cieszą się szeroką estymą?

JB: Oczywiście, że jestem patriotą, który lokalizuje swój światopogląd po prawej stronie. Zależy mi na Polsce, na swoim województwie, powiecie, mieście, osiedlu. Zależy mi na moim regionie, bo chcę tu mieszkać, gdyż jestem z nim związany emocjonalnie. Ponadto chcę, żeby osoby, które chcą tu mieszkać i rozwijać się mogły to robić godnie. To przykre, że często tak się dzieje, że ludzie przywiązani do swoich małych ojczyzn dla dobra własnej rodziny muszą opuszczać swoje strony. Nie zmieni się tego od razu, ale trzeba nad tym pracować i do tego dążyć. Zupełnie nie mam zamiaru przejmować się tym jak patriota jest przedstawiany w przekazie medialnym, bo to niedorzeczne. Co więcej działam na rzecz rozwoju postaw patriotycznych. Uważam, że te wartości są strasznie zaniedbywane. Samo twoje pytanie miało wyraźne odniesienie do tego jak są one odbierane...A kibicem jestem. Nie mam zamiaru się z tym kryć. Jest to moja pasja. Nie zważam na to jak to jest kreowane w mediach. Każdy słyszał stereotypy, a  mało osób z kolei wie, że organizowaliśmy takie inicjatywy jak mikołaj dla domu dziecka, pomoc naszemu schronisku, zabieranie dzieci ze szkół z powiatu na mecze (jeszcze w ekstraklasie). Jak coś jest w tym złego, to widać jestem złym człowiekiem... Generalizowanie co do grup społecznych w mojej opinii zawsze jest szkodliwe i niewłaściwe. Niestety bardzo chwytliwe medialnie...

 

DŁ: Ponadto deklarujesz jeszcze ogromne przywiązanie do wartości katolickich - czy nie uważasz, że to wszystko mogło by osiągnąć lepszy efekt pod szyldem, który ma obecnie dużo lepsze notowania, a nie pod PO, która nie cieszy się uznaniem osób związanych z kościołem, skrajnie prawicowych, czy innych osób, do których trafia bezpośrednio przekaz ideologiczny, którego ładunek niesie twoja osoba?

JB: Po pierwsze wierzę, że w wyborach samorządowych ludzie będą głosować na ludzi, a nie partie. Po drugie rada powiatu nie zajmuje się rozstrzyganiem kwestii związanych ze światopoglądem. Tam realizuje się postulaty mające na celu realne funkcjonowanie i rozwój tego rejonu. Tu jestem w kluczowych kwestiach zgony z osobami startującymi z list tego samego komitetu. Zasadniczo zresztą mój światopogląd jest bardziej otwarty i ukierunkowany merytorycznie, niż postulowany przez partię, którą sugerowałaś.

 

DŁ: Daj z siebie wszystko” to świetny klip Bob One ft. Bas Tajpan, który powstał w ramach programu „Młodzież w działaniu”,  zna go sporo moich znajomych, a ty jako niezależny kandydat do rady powiatu  z pierwszego okręgu wyborczego w swojej ulotce napisałeś „Dam z siebie wszystko”. Teraz już będziesz mi się z nim kojarzył. Mnie do siebie przekonałeś i naprawdę liczę, że jak to ująłeś "ludzie będą głosować na ludzi" i spełni się twoje marzenie z korzyścią dla nas wszystkich. Naprawdę daj z siebie wszystko. Powodzenia.

 

Z Jarosławem Batorskim rozmawiała Dagmara Łuczak

Reklama

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

lola 15.11.2014 00:09
Mysle ze wyborcy rozsadnie wybiora osoby kompetentne ktore darza zaufaniem, madrych zdoswiadczeniem osiagnieciem na polu zawodowym i społecznym, czego brak temu kandydatowi .

Reklama
Agnieszka 14.11.2014 22:08
Pozornie wydawać by się powinno, że Batorski, który jest bezapelacyjnie objawieniem tych wyborów dla polityki w naszym mieście powinien już być spokojny o mandat. Wszyscy się nim zachwycają i chyba słusznie. Tylko czy każdy zrobi wszystko co w jego mocy, żeby przekonać niezdecydowanych, a zdecydowanych, żeby poszli zagłosować, zamiast zostać w domach? Bo osoby, które już są w różnych układach o swoje głosy martwić się nie muszą. Mają swoją pulę gwarantowaną. Żeby ten chłopak właśnie nie przegrał z kimś tego typu wyborów, przez ludzkie lenistwo i to, że tomaszowianie zamiast , wesprzeć takiego człowieka stwierdzą, że im się nie chce: nie chce przekonać znajomych, którzy mają mniejsze rozeznanie wśród kandydatów, czy nawet nie chce pójść bezpośrednio głosować...

obserwator 23.11.2014 16:30
Widać ludzie nie dali się nabrać na piękne słowa i nawet kupowanie głosów w niedzielę nie pomogło. Jak by co mogę poświadczyć (jest wiecej świadków) że na mieście w niedzielę była akcja kupowania głosów dla tego pana. Bardzo się cieszę że ta osoba nie weszła do rady.

kk 14.11.2014 12:34
O widzę, że czerwoni zaczęli minusować, i tak wam to nie pomoże w wyborach

brunio 14.11.2014 11:09
Powodzenia Jareczku ;) jesteśmy z Tobą

Agnieszka Drzewoska Łuczak 14.11.2014 05:10
Zdziwiona jestem, że tak wiele osób w różnym wieku i z różnych środowisk popiera tak młodą osobę. Wprawdzie nie wiem dlaczego, ale widocznie pewne cechy charakteru czy też osobowości Jarka Batorskiego wyróżniają go istotnie na tle innych kandydatów. Rekomenduję jego jako najlepszego z młodych kandydatów do Rady Powiatu. Trójki w wyborach są szczęśliwe.

ultras 14.11.2014 01:42
Powodzenia. Sprawdź się na kolejnym polu.

Barbara Klatka 13.11.2014 17:43
Warto wesprzeć Jarka 16 listopada. To młody człowiek o ogromnym potencjale, który ma ambicje i nie wstydzi się tego. Obcowanie z nim jest niezwykle inspirujące. Swoją postawą zadaje kłam twierdzeniu, że ludzi w jego wieku nie obchodzą problemy lokalnej społeczności. Jarku, trzymam za Ciebie kciuki :)

Gracz 13.11.2014 17:23
No to proszę jakiego asa w rękawie Gajewski sobie trzymał i schował w środku listy. Jednak zmysł strategiczny chłop ma. To rzeczywiście może być bomba, która tak naprawdę dobrze, żeby wypaliła. Heh ale żeby tego nie pożałował, bo tu może dostać odłamkami. Ten niepozorny chłopaszek, to osoba, z taką charyzmą i siłą charakteru, jakiej nie spotkałem. Znalazł sobie niepokornego o olbrzymiej sile, ale jeśli, że jak się dostanie będzie jak ugrzeczniony stażysta, to się mocno pomyli, bo on co myśli to mówi. A z słuchaniem u niego raczej sprawa wygląda tak, ze to jego się słucha, a nie on kogoś... Bezapelacyjnie najciekawsza postać. Aż jestem ciekaw jak ta partia politycznych szachów się zakończy.

Karola 13.11.2014 14:45
Bardzo zdecydowany w tym co mowi i to przekonuje. Nalezy dac p. Batorskiemu szanse z racji chociazby wieku. Wielu juz jest u wladzy kilka kadencji a efektow nie widac. Lepiej dac szanse komus "nowemu" niz kolejny raz tej samej osobie ktora nic nie zrobi. Cieszy mnie ze jako mieszkanka Alej Piłsudskiego / Legionów bede mogla oddac na p. Jarka glos. Powodzenia!

Michał Niebrów 13.11.2014 11:43
Ja kojarzę tego chłopaka. Chyba warto postawić na niego. Nie wiem jak się sprawdzi, ale wiem jak się inni sprawdzają, więc nie ma czego ryzykować. Jak mam nie iść na wybory i twierdzić, że Ci wszyscy mają nas gdzieś, to pójdę na niego i przynajmniej będę mógł powiedzieć, że oddałem ten głos w kierunku jakichkolwiek zmian i odświeżenia towarzystwa "okołokorytkowego''

Reklama
Asia 13.11.2014 09:54
""Są ludzie tak bardzo pragnący, by ich kochano dla nich samych, że muszą wciąż wystawiać swoje otoczenie na próbę kłopotliwym zachowaniem. Wszystko co taki osobnik powie i zrobi, ma budzić podziw nie dlatego, żeby było istotnie godne podziwu, tylko dlatego, że to jego spostrzeżenie, jego czyn" (W.H. Auden, "Ręka farbiarza i inne eseje" , za: "Gazeta Wyborcza").

nom;) 13.11.2014 01:11
czasem trzeba zaryzykować, pomóc i komuś zaufać. Przyszłość pokaże czy było warto.

Głosujący. 13.11.2014 00:28
Kojarze go z mojego osiedla. Nigdy nic złego o nim nikt nie mówił, a jak ktoś prosił o pomoc nie odmawiał. Zawsze wesoły nie sprawiający kłopotów młodzieniec który gdzieś gna HEHE :) W każdym Razie mimo to że jestem z nim na "Cześć" to dam mu szanse ze względu na to że ma wizje. Jak każdy inny mógł wyjechac do większego miasta na studia szukać innych perspektyw. On jednak został w tym mieście i próbuje swoich sił w tak wielki i odpowiedzialnym zadaniu. Ludzi i tak nam to nic nie szkodzi a sądzą po jego wypowiedziach to bardzo dobry młody chłopak. Nigdy nie widziany po pijaku albo rozrabiającego a ma dopiero 25 lat. Czy ten wywiad was jeszcze nie nakłonił :) Mam nadzieje że kandydatowi z mojego osiedla uda się coś osiągnąć i tak jak napisał. Bez obietnic tylko wziąść się do działania.

Sympatyk Kongresu Nowej Prawicy Korwina-Mikke 13.11.2014 00:23
No i jeśli chłopak ma mieć coś w sobie, to zagłosujmy na niego. Skoro w samorządzie u nas dobrze się nie dzieje, to może warto spróbować. Jeśli jest tak jak w tym wywiadzie rzeczywiście, to chyba niczego mu nie brakuje. Niech czas go zweryfikuje... Ja nie zagłosuję, bo jestem z innego okręgu, ale namówię rodzinę z okręgu nr 1, bo ciekaw jestem co będzie miał do powiedzenia za 4 lata.

kolega 13.11.2014 00:03
A cóż to za ładna kobietka?

Opinie

Reklama
Reklama
Koncert Czesława Mozila „Solo” w Niebowie

Koncert Czesława Mozila „Solo” w Niebowie

Koncert Czesława Mozila „Solo” w Niebowie (Wincentynów) – wyjątkowy wieczór w domowym salonieJuż 18 stycznia 2026 roku (niedziela) o godz. 17:00 Czesław Mozil zaprasza na jedyne w swoim rodzaju wydarzenie muzyczne — koncert "Czesław Mozil Solo – w mieszkaniu". Miejsce: niewielka wieś Wincentynów (gmina Sławno, powiat opoczyński), blisko Opoczna, w malowniczym zakątku województwa łódzkiego. Prywatna przestrzeń – salon domu – stanie się areną bliskiego spotkania artysty z publicznością.Miejsce pełne folklorystycznego klimatuWincentynów to kameralna miejscowość — według danych z 2021 r. liczy zaledwie 179 mieszkańców W sąsiedztwie znajduje się prywatny miniskansen "Niebowo", prezentujący tradycyjną wiejską architekturę regionu opoczyńskiego: chatę ze strzechą, ziemiankę, stodółkę i autentyczne wnętrza izby białej, kuchni i sieni.  Ta nieoczywista, serdeczna sceneria doskonale komponuje się z domowym klimatem koncertów Mozila.Co czyni ten wieczór wyjątkowymBliskość artysty: Czesław zagra niemal jak "u sąsiada" — w salonie, na kanapie, czasem na podłodze, a może ktoś usłyszy go z kuchni. Ta forma koncertu wyczarowuje atmosferę kameralności i autentycznego kontaktu.Unikalna formuła: To połączenie solowego show muzycznego i błyskotliwego stand-upu — pełne inteligentnych obserwacji, humoru i muzycznych emocji.Repertuar: Poza znanymi piosenkami, usłyszymy utwory z ostatnich albumów oraz premiery nowych nagrań, które trafią na kolejną płytę.Aktualny czas twórczy: Mozil zdobył tegoroczną Festiwalową Nagrodę Opola za piosenkę „Ławeczka”, singiel „Leń” z „Akademii Pana Kleksa 2” stał się hitem, a jego album „Inwazja Nerdów vol. 1” zdobył Fryderyka w 2025 roku.Kilka faktów o artyścieUrodzony w 1979 r. w Zabrzu, wykształcony akordeonista (Król. Duńska Akademia Muzyczna w Kopenhadze) Twórca złożonych dzieł: muzyka, teksty, aktorstwo dubbingowe (np. Olaf z "Krainy Lodu"), osobowość TVLaureat licznych nagród: Fryderyków, nagrody opolskiego festiwalu, platynowych płytStyl znany z połączenia kabaretu, folku, punka i inteligentnego humoru — trudno zamknąć go w jednym słowie Szczegóły wydarzeniaData: 18 stycznia 2026 (niedziela), godz. 17:00Miejsce: dom mieszkalny w Wincentynowie k. Opoczna („Niebowo”)Bilety: tylko 40 sztuk, cena 130 zł — dostępne na stronie: [biletomat.pl]Więcej informacji na: wydarzenie na FacebookuTaki koncert to znakomita okazja, by przeżyć muzykę i humor Mozila w najbardziej osobistej formie. To więcej niż performance — to spotkanie, które zostaje w pamięci na długo.Data rozpoczęcia wydarzenia: 18.01.2026

Polecane

Dzień Białych Skarpetek: święto kontrowersji, stylu i odkurzania podłógLechia Tomaszów wygrała z Jagiellonią II 3:2 na wyjeździeUKS Pilica najlepsza na turnieju w Książenicach!Koncert Zimowy chóru Artis GaudiumJ. Owsiak o 34. Finale WOŚP: Mamy 1680 sztabów, tak jak w zeszłym rokuSpektakl pt. „Na pełnym morzu” w PCAS-ieŚwięto Patrona w II LO. Arbuzy ślubowały, wspominały i świętowały sukcesyOsiecka w „Arbuzowej Kawiarni”. Nastrojowy wieczór w II LO przed Świętem PatronaStarosty Węgrzynowskiego nikt nie broniłPodążaj za dzieckiem – jak metoda Montessori zmienia spojrzenie na rozwój i edukację?Andrzejki w TkaczuNowy projekt NU-MED w Tomaszowie. Więcej nowoczesnej diagnostyki skóry dzięki funduszom europejskim
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Uśmiechnięta radnaTreść komentarza: Potrzeba nam Adrianów W. W każdym możliwym miejscu, przy najmniej wszędzie będą uśmiechnięci;)Źródło komentarza: Starosty Węgrzynowskiego nikt nie broniłAutor komentarza: xxxTreść komentarza: Radny Kubiak jest zajęty pływaniem 🤣Źródło komentarza: Starosty Węgrzynowskiego nikt nie broniłAutor komentarza: CzłowiekTreść komentarza: Nie moge się doczekać kiedy wylecą "szpitalni pulkownicy" - Utracki i Loda. Szkoda tylko że w nagrodę za swoją beznadziejną niby- pracę dostaną na odchodne kupę szmalu a powinni zapłacić karę. Nie cofną niestety swoich karygodnych decyzji i nie naprawią błędów które popełnili z z powodu monstrualnej pychy i niewiedzy. To był zły rok dla TCZ, co widać po wynikach finansowych i zawdzięczamy to właśnie tym dwóm "miękiszonom". A za pozbycie się P. dr Chudzika i zastąpienie go kolesiem chorego Antoniego, BYŁY JUŻ STAROSTA powinien zostać publicznie wychłostany i obciążony finansowo.Źródło komentarza: Starosty Węgrzynowskiego nikt nie broniłAutor komentarza: kibicTreść komentarza: Podobno do odwołania starosty, swoim postępowaniem bardzo przyczynił się Szczepan Goska. Myślałem, że ten człowiek już nic w życiu porządnego nie uczyni. A tu proszę, nieświadomie odwalił kawał dobrej roboty. BrawoŹródło komentarza: Starosty Węgrzynowskiego nikt nie broniłAutor komentarza: XxxxTreść komentarza: Najpierw sami go wybrali a teraz po jakimś czasie okazali się wielkimi znawcami i go odwołali. O jak teraz będzie dobrze o jej. Wybierzcie tego buca Łolkiewicza co tam siedzi tyle lat nie wiadomo nawet po coŹródło komentarza: Starosty Węgrzynowskiego nikt nie broniłAutor komentarza: KogaTreść komentarza: Mam nadzieje ze dyrektorke pecsasu tez odwolają.Źródło komentarza: Starosty Węgrzynowskiego nikt nie bronił
Reklama
Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skład:bawełna 80%, Prolen® Siltex ze srebrem 17%, Lycra® 3% Wielkości:35-37, 38-40, 41-43, 44-46, 47-49 (oprócz koloru białego i szarego)        (według ZN-JJW-P-005)Konstrukcja:Skarpetki nieuciskające Medic Deo® Silver to komfortowe skarpetki zdrowotne wykonane z naturalnej przędzy bawełnianej z dodatkiem jonów srebra. Skarpety ze srebrem Medic Deo® Silver mogą dzięki temu służyć jako naturalne wsparcie w profilaktyce i leczeniu różnych schorzeń stóp i nóg!Specjalna konstrukcja cholewki i niewielka domieszka nowoczesnego włókna Lycra® w całym wyrobie powodują idealne bezuciskowe przyleganie do nóg i maksymalną elastyczność - nietamowanie przepływu krwi i komfort nawet dla opuchniętych nóg.Dzięki działaniu przędzy z jonami srebra, wzmocnionemu apreturą antybakteryjną i antygrzybiczną Sanitized®, skarpetki hamują rozwój mikrobów i zapobiegają jednocześnie przykremu zapachowi podczas użytkowania. Miejsca stóp narażone na otarcia i urazy są chronione przez miękką trójwarstwową dzianinę frotte. Opaska elastyczna na śródstopiu zapobiega przesuwaniu się skarpetki na nodze.Skarpetki nadają się znakomicie do aktywności fizycznej. Do produkcji skarpetek jest używana czysta bawełna - naturalna przędza najwyższej jakości.SKARPETKI ZAREJESTROWANE JAKO WYRÓB MEDYCZNYZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora 
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 337

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 337

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 337 w wykonaniu standardowym w kolorze buk. Akcesoria: stolik Rubens 3 w kolorze buk.Łóżko PB 337 jest szczególnym łóżkiem do opieki długoterminowej, które w przeciwieństwie do klasycznych łóżek posiada możliwość opuszczenia krawędzi leża do poziomu ok. 23 cm. Niskie, dolne położenie leża ułatwia dostęp osobom z problemami z koordynacją ruchową i zwiększa bezpieczeństwo pacjenta nawet przy opuszczonych barierkach bocznych.Więcej informacjiKolory standardowe: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 23 cm od podłogi4. Solidne koło z hamulcem2. Zabudowane napędy podnoszenia łóżka5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Leże z regulacją twardości6. Dodatkowa regulacja za pomocą rastomatu OPCJE:zmiana wypełnienia leża • zmiana długości leża • zmiana kolorystykiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 23 do 63 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:219 × 102 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 7 cmCiężar całkowity:101,4 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-337 [PDF]
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama