Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 19 sierpnia 2026 05:12
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Super Mecz - relacja i galeria

Wspaniałe emocje, kapitalny doping i bramki, których nie powstydziłyby się drużyny grające w finale Ligi Mistrzów, tak krótko można podsumować wtorkowy mecz towarzyski pomiędzy Lechią Gdańsk i FC Barcelona, który odbył się na stadionie PGE Arena w Gdańsku.

Mistrz Hiszpanii zawitał do kolebki Solidarności z dziesięciodniowym opóźnieniem, spowodowanym nawróceniem choroby i rezygnacji z funkcji pierwszego trenera Tito Vilanovy.

 

Mecz stał pod dużym znakiem zapytania, jednak na szczęście udało się go zorganizować. Barcelona znalazła nowego trenera Gerardo Martino, zawodnicy z Katalonii szybko się pozbierali, a kibice w Polsce mogli zobaczyć swoją ukochaną drużynę.

 

Zacznijmy jednak od początku.

 

Godzina 9.55. Na mecz postanowiliśmy się wybrać jednym z taborów kolejowych. Trasa Katowice – Hel zbytnio nas nie zachęcała, bowiem sądziliśmy, iż pociąg, mimo rezerwacji miejsce będzie zapełniony. Jakże się jednak myliliśmy. Nienajgorsze warunki w przedziale, czysta i pachnąca toaleta i około 100 – 150 kibiców poprzebieranych w koszulki Barcelony (zapewne tych bez T-SHIRTA też kilku było) zadecydowało o tym, że jednak był to dobry wybór. Siedmiogodzinna podróż PKS, bądź trochę krótsza autem nie wchodziła w grę. Po pierwsze podróż swoim samochodem dla dwóch osób to duży wydatek, a po drugie każdy z nas mógł rozprostować ciało, a w drodze powrotnej zwyczajnie się przespać.

 

Wszystko fajnie, pięknie, ale czym że by było nasze PKP, bez opóźnień. Na stacji w Bydgoszcz Główna czekał nas blisko pół godzinny postój.

 

Maszynista nadrobił stracony czas i o godzinie siedemnastej byliśmy już na miejsce. Pierwsza dobra informacja była taka, iż Szybka Kolej Miejska w Gdański postarała się o przejazd kibiców i podstawiła, fajne długie pociągi osobowe, które od godziny osiemnastej, co dwadzieścia minut dowoziły ludzi na przystanek kolejowy: EXPO – PGE ARENA, czyli prościej pisząc - pod sam stadion.

 

My jednak nie czekaliśmy. Po zaczerpnięciu krótkiej informacji, pojechaliśmy tramwajem (numer 7 dla zainteresowanych).  Motorniczy około 25 – 27 lat sprawił, iż poczuliśmy się jak na kolejce górskiej w dobrym wesołym miasteczku. Raz zarzucało, raz w prawo – grunt, że nikomu się nic nie stało. Oj wesoło było. Kibice, którzy mieli już w gaźniku kilka procent, bez wątpienia po wyjściu poczuli ulgę.

 

Informując nas, że my także mamy wysiąść, zrobiliśmy, to co nam zasugerował prowadzący transport i rozglądamy się na boki – stadiony ani widu, ani słychu. Spodziewaliśmy się olbrzymiego kolosa, hałasu kibiców, a tu jedynie kilka budynków.

 

 

 

Kibice jednak solidarnie idą w jednym kierunku, więc idziemy z nimi. Po około dziesięciominutowej przechadzce, widzimy mieniący się w blasku słońca i w odcieniu jasnej pomarańczy „Bursztyn”. Pierwsze wrażenie…..” jakże on jest mały:. Bardziej nam przypomina wielką halę, aniżeli odkryty obiekt piłkarski.

 

 

To mylne wrażenie towarzyszy nam nawet przy stadionowych parkingach. Po przekroczeniu bramy wejściowej, im bliżej obiektu tym ten co raz bardziej obiekt się powiększa i dopiero przy wejściach, oraz po wejściu do środka widać jak to jest gigant.

 

Po krótkim zwiedzaniu, postanowiliśmy coś zjeść. Wybraliśmy się, więc do stadionowego baru. Po obejrzeniu menu zwątpiliśmy: zapiekanka + Coca Cola 19zł. Bułka z kiełbasa +  Coca Cola 24zł. Ceny jak z marsa, a patrząc u innych na to jak wyżej wymieniony posiłek wygląda „apetycznie”, zwyczajnie darowaliśmy sobie.

 

 

Kolejny etap to znalezienie wejścia na trybunę prasową. Po blisko 20 minutach i lekkich kłopotach trafiamy na kibiców, którzy wnoszą wielką flagę Blaugrana. Mężczyźni poprosili nas o pomoc , więc swoją malutką cegiełkę także do oprawy dołożyliśmy.

 

Wciąż jednak nie wiemy, gdzie mamy pracować. Kolejne 10 minut poszukiwań. Obsługa jest bardzo miła, ale ciągle nami kręci. Po wejściu praktycznie pod sam dach udało się. Zaskoczenie było duże, bowiem miejsca te usadowione były wysoko, ale jednak w trakcie meczu, znakomicie było widać piłkarzy i cały pojedynek (kolejne złudzenie optyczne).

 

 

Po obejrzeniu stanowisk, postanowiliśmy trochę się odprężyć i pójść na stadionowy Tor Kartinogwy. Kapitalna zabawa dla dwóch osób na długim torze (1 okrążenie to średnio 65 sekund jazdy) kosztuje 30 zł od osoby (8 minut zabawy).

 

Po krótkiej rozrywce i małym papierosku, szykujemy się na przyjazd autokarów z zawodnikami obu klubów. Po chwili te nadjeżdżają i robi się wielki pisk i krzyk wokół obiektu – wysiadają piłkarze Barcelony. Nam jednak nie udało się dobić do zawodników.

 

Na murawie już jednak mieliśmy sporo szczęścia. Znaleźliśmy znakomite miejsce do fotografowania. Po kilkunastu minutach wychodzi największy aktor tego meczu – Neymar. Człowiek ten w dniu meczu przyćmił nawet Lionela Messiego. Polska prasa była wręcz podniecona, pytaniem czy Neymarowi uda się zadebiutować w Polsce.

 

 

 

Dla nas to kolejne ciekawe doświadczenie. Zastanawialiśmy się jak człowiek o tak skromnych fizycznie gabarytach (chude wręcz ciało i nogi) może być tak świetnym piłkarzem, a jednak patrząc już na rozgrzewkę ocieraliśmy oczy ze zdumienia. Wesoły, rozluźniony, troszkę sprawiający wrażenie zagubionego w tłumie dziennikarzy chłopak, starał się nie zwracać uwagi na fotoreporterów, ale jednak i tej sztuki będzie się jeszcze musiał nauczyć. Jego popisy robiły ogromną furorę, w mało jeszcze licznej publiczności.

 

Po chwili wyszedł Messi – chłodny jak lud, twardo stąpający po ziemi, dla niego dziennikarze to już dzień powszedni.

 

Na rozgrzewce zobaczyliśmy także zawodników Lechii Gdańsk. Ci uśmiechnięci, a jednocześnie zdenerwowani, wydaje się, że dla większości kibiców są tylko statystami, a jednak w trakcie meczu Ultrasi Lechii nie zawiedli.

 

Zajęci zdobywaniem kolejnych zdjęć nie zauważyliśmy nawet w jak szybkim tempie stadion się zapełnił.

 

Pojedynek otworzyła piękna oprawa kibiców FC Barcelona, którzy rozwiesili piękna „sektorówkę” z napisem  Tots units fem força! (Razem jesteśmy silni). Po chwili na murawę wszedł nasz jedynak NBA Marcin Gortat.

 

Tuż przed pierwszym gwizdkiem piłkarze uczcili pamięć o Antonim Ramalletsie, byłym, legendarnym bramkarzu klubu z Katalonii i reprezentacji Hiszpanii, który zmarł w dniu meczu w wieku 89 lat

 

Na ławce Barcelony zabrakło Martino. Jego miejsce chwilowo zajął Jordi Roura.

 

Bez Neymara, ale za to z Leo Messim , na pierwszy gwizdek z meczu wyszli Katalończycy.

 

Podopieczni Michała Probierza mecz rozpoczęli znakomicie. Już w 9 minucie w dobrej sytuacji strzeleckiej znalazł się Piotr Grzelczak, który ustawiony na 14 metrze po prawej stronie pola karnego, zdecydował się na strzał bramki Pinto. Zawodnik Lechii stracił jednak równowagę przy tej próbie i uderzył za wysoko.

 

Barcelona zlekceważyła pomorski zespół. Lechiści grali agresywnie i z dużym zaangażowaniem. Piknikowi Katalończycy nie mogli znaleźć recepty na dobrze umotywowanych Polaków.

 

Dobra gra Gdańszczan przyniosła rezultat w 15 minucie. Rzut rożny w wykonaniu Daisuke Matsui, dobrze głową zamyka Jarosław Bieniuk i Pinto po raz pierwszy w meczu wyciąga piłkę z siatki. Sektor Lechistów oszalał.

 

Lechiści bawili się z piłkarzami Barcelony. W 20 minucie Buzała ośmieszył gracza Barcelony Sergi Gomeza, jednak jego podanie na 6 metr do Matsui dobrze przeciął Sergi Roberto.

 

Śmiało można rzec, że Barca nie chciała się wysilać, jednak po minie i reakcji Lionela Messiego można było odnieść inne wrażenie. Argentyńczyk w ok. 20 minucie miał już dosyć tej zabawy i wziął się za swoich kolegów, co rusz ich mobilizując do lepszej gry, czasami wręcz w ordynarny sposób.

 

W 26 minucie goście przeprowadzają znakomitą zespołową akcję prawym skrzydłem, którą zamyka Sergi Roberto.

 

 

Pierwsza połowa kończy się wynikiem 1:1. W drugiej Michał Probierz desygnuje do gry kolejnych zawodników. Kibice Barcelony nie zawiedli, ale nikt z dziennikarzy nie spodziewał się takiego zaangażowania ze strony kibiców Lechii Gdańsk, dla których (jak nazwali redaktorzy miejscowych mediów) – Familia Match.

 

Trenerzy w przerwie dokonaly kilku zmian. Probierz wpuścił piątkę świeżych graczy, natomiast Barcelona zmieniła bramkarza. Pinto między słupkami zastąpił Olazabal.

 

Druga części gry rozpoczyna się dla Lechistów jak marzenie. Grzelczak znakomicie ograł Montoyę pociągnął kilka metrów lewą stroną i uderzeniem z ostrego kąta pokonał Olazabala

 

W 57 minucie kibice Barcelony ponownie mieli powody do radości. Barcelona w swoim stylu rozegrała akcję na 17 metrze, po czym Leo Messi znakomicie wykorzystał podanie Alexisa Sancheza i uderzeniem z 6 metrów umieścił piłkę w siatce. Bezradny Małowski był bez szans.

 

W 79 minucie kibice doczekali się wreszcie na to, na co czekali od początku tego pojedynku. Szeregi piłkarzy znajdujących się na murawie zasilił Neymar, który zmienił Alexisa. Brazylijska gwiazda nie miała życia z piłkarzami Lechii, którzy w przypadku swojej nieporadności ratowali się przewinieniami.

 

W trzeciej doliczonego czasu gry, Lechiści mogli wygrać to spotkanie, ale jednak żaden z graczy Lechii nie zdołał zamknąć groźnego dośrodkowania.

 

Lechia po znakomitym meczu remisuje z FC Barcelona 2:2. Kibice, którzy zjawili się w Gdański na brak emocji nie mogli narzekać, mimo tego, że był to tylko mecz towarzyski.

 

Po końcowym gwizdku ponad 30.000 ludzi w błyskawicznym tempie rozeszło się do swoich domów. My skorzystaliśmy z podstawionych pociągów Szybkich Kolei Miejskich, która w błyskawiczny sposób odwiozła nas, oraz innych kibiców na Dworzec Główny. Zadowoleni, oraz pełni wrażeń i zdjęć wracamy do domu. Polish Sport Promotion zafundowało polakom nie lada gratkę.

Lechia Gdańsk – FC Barcelona 2:2 (1:1)
1:0 - Jarosław Bieniuk 15’
1:1 - Sergi Roberto 26’
2:1 - Piotr Grzelczak 50’
2:2 - Lionel Messi 57’

 

Składy:

Lechia Gdańsk: Mateusz Bąk (46' Sebastian Małkowski), Luis Santos Deleu (46' Christopher Oualembo), Jarosław Bieniuk (46' Rafał Janicki), Sebastian Madera (46' Krzysztof Bąk), Adam Pazio, Przemysław Frankowski (80' Adam Duda), Paweł Dawidowicz (46' Maciej Kostrzewa), Marcin Pietrowski (9' Wojciech Zyska), Piotr Grzelczak (87' Kacper Łazaj), Daisuke Matsui (46' Bartłomiej Smuczyński, 83' Łukasz Kacprzycki), Paweł Buzała (32' Patryk Tuszyński).

FC Barcelona: Jose Manuel Pinto (46' Oier Olazabal) - Martin Montoya (63' Kiko Femenia), Sergi Gomez (63' Carles Planas), Marc Bartra (63' Frank Bagnack), Adriano Correia (63' Javier Espinosa), Alex Song (63' Sergi Samper), Jonathan Dos Santos (63' Patric), Sergi Roberto (63' Ilie Sanchez), Alexis Sanchez (79' Neymar), Lionel Messi (76' Jean Marie Dongou), Cristian Tello (22' Joan Roman)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ultras 08.08.2013 01:11
@ 7 Dokładnie, jeśli nie jeździsz na mecze z jakiegokolwiek powodu nie jesteś prawdziwym kibicem. Właśnie tak to widzę. Spierać się można co do częstotliwości, ale i tu wymagania są rygorystyczne :)

ultras 03.08.2013 00:59
Troche nie rozumiem jak można być kibicem jakiegos zespołu i mieć możliwość obejrzenia na żywo TYLKO jednego meczu w cały swoim życiu. A tak jest z "kibicami" Barcy z Polski. I tych ludzi winno się nawzać pseudokibicami. Bo prawdziwy kibic jeździ za swoją drużyną. To tak jakbym miał żonę, najpiękniejszą na świecie, najbardziej znaną i bogatą ale mógłbym ją oglądać tylko w TV. No i raz w życiu ta żona przyjechałaby do mnie.

03.08.2013 01:26
...a skąd ty wiesz ile razy kibice Barcy byli na meczu. Poczytaj, poprzeglądaj historię polskich kibiców Barcelony, a później się wypowiadaj. Nie każdy kibic znaczy 1200 na rękę :) ja znam kilku którzy dość często jeżdżą :) tutaj masz mały wstęp https://www.facebook.com/photo...mp;theater

03.08.2013 01:28
Druga sprawa jest taka że kibiców czasem nie stać na wyjazdy nawet tych polskich fanów futbolu, to nie znaczy że nie może być prawdziwym kibicem

fctm 02.08.2013 23:42
nie podnicajnie się tym komercyjnym dziadostwem. wynik z gry sprawiedliwy i tego Lechii nie odbiorą. Wspierajmy jednak lokalny futbol a nie jakies gwiazdeczki messi czy inne co maja w dupie taka Polske wpadli bo im zapłacono.

02.08.2013 13:37
Ta i dlatego Grzelczakowi pozwolili strzelić z tak ostego kąta :D

prezes 02.08.2013 09:00
hahaha mecz to nie byl prawdziwy mecz bo to bylo ustalone miedzy piłkarzami ze ma byc remis bo jak by to był o puchar to wiadomo ze barca by wygrala 10:0 to jest tragiczne lechia prowadzila 1:0 puzniej 1:1,2:1,2:2 zeby kibice sie cieszyli

01.08.2013 19:46
popuścmy wodze fantazji... ciut mniejszy stadion na ul.NOWOWIEJSKIEJ z nazwą ARENA LAS VEGAS.... czyż to nie piękne było by ?????

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

19 sierpnia nie jest świętem łatwego optymizmu. Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej przypomina o ludziach, którzy jadą tam, skąd inni uciekają. Z wodą, lekarstwami i żywnością. Czasem tylko z apteczką i telefonem satelitarnym. Coraz częściej płacą za to życiem. Data dodania artykułu: 18.08.2026 07:37
Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

Wtorek, 18 sierpnia, jest 230. dniem 2026 roku. Słońce wschodzi o godz. 5.38, a zachodzi o 19.55. Imieniny obchodzą dziś Bogusław, Bronisław, Helena i Ilona. Data dodania artykułu: 18.08.2026 06:55
18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, polska scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej niż w październiku 2023 roku. Koalicja Obywatelska ma ponad 11 punktów procentowych przewagi nad Prawem i Sprawiedliwością, bardzo mocne wyniki osiągają dwa ugrupowania wyrosłe po prawej stronie sceny politycznej, a nad wyborczym progiem pojawia się Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Ten ostatni wynik ma szczególne znaczenie także dla Tomaszowa Mazowieckiego – kilka dni temu do stowarzyszenia dołączył prezydent miasta Marcin Witko. Data dodania artykułu: 14.08.2026 21:52
KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Polecane

Cztery premiery, wielkie kino i André Rieu. Tak zapowiada się koniec sierpnia w Heliosie Lechia jedzie odczarować Mławę. Po efektownym zwycięstwie czas na trudny wyjazd Upał potrafi „uderzyć” także w mózg. Lekarka ostrzega przed skutkami odwodnienia Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat Mocne brzmienia i młode talenty. Trzecia odsłona Letniej Sceny Młodych za nami Masz firmę lub planujesz działalność? Eksperci ZUS będą bezpłatnie doradzać w Tomaszowie Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec? Młodzi w sieci czują się pewnie. I właśnie oni najczęściej tracą pieniądze na „fałszywy urząd” Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna Paliwo z cenowym sufitem. We wtorek Pb95 maksymalnie po 6,41 zł, diesel po 7,37 zł 18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki Powiat szuka dyrektora Środowiskowego Domu Samopomocy. Wysokie wymagania i pensja powyżej 11 tys. zł
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec?

Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec?

Przy ulicy św. Antoniego 24 czas pracuje bez litości. Za ogrodzeniem, wśród drzew i krzewów, stoi jeden z tych tomaszowskich domów, które są czymś więcej niż pozycją w ewidencji gruntów. Dawna willa rodziny Różyckich, później przez dziesięciolecia siedziba sanepidu, od 2018 roku pozostaje pusta. Teraz Skarb Państwa kolejny raz próbuje znaleźć dla niej właściciela. Tym razem z ceną wyraźnie niższą niż podczas wcześniejszych podejść.
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te!!! Mieszkaniec!!! Ty chyba jesteś mieszkańcem jakiegoś bidachowa pod miastem Tomaszów. Gdzie ty, barani łbie, widziałeś jakąkolwiek dokumentację na budowę filharmonii i innych obiektów budowlanych. Mieszkańcu jakiegoś bidachowa pod miastem Tomaszów: wykup przepustkę wjazdu do naszego miasta, świetnie urządzanego przez Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego, to tę przepustkę rozpatrzymy i, być może - rozpatrzymy pozytywnie- barani łbie. Źródło komentarza: Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny internetowiczu: nazywasz siebie "Obywatelem Tomaszowa" . I bardzo dobrze. Jednak mam wątpliwości, czy Tomaszów ma jakiekolwiek korzyści z tego, że jesteś jego obywatelem. W tym momencie, uwaga, wynikająca z życia: każdy osądza innych wg siebie. Z takiego stwierdzenia wynika, że osądzasz mnie wg siebie.... I co ?! Byłeś (a może jesteś) szpiclem ?! Źródło komentarza: Polowanie na mandaty trwa. PiS chce sparaliżować tomaszowski samorząd? Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Takie budynki powinno przejmować miasto ale prezydent woli budować filharmonie, nowe muszle, nowe przedszkola itd. Źródło komentarza: Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: woody: gdyby rusy byli tak głupi, jak ty, to oczywiście informacje o polskiej zbrojeniówce braliby z lokalnych wiadomości internetowych. Ponieważ jednak rusy są o kilka pięter mądrzejsi od ciebie, to już dawno wiedzą poprzez swój wywiad i poprzez swoich ludzi w rządzie ryżego donka o tym, co się w Polsce dzieje. Tak więc, nie udawaj głupszego niż naprawdę jesteś. jesteś. Źródło komentarza: Niewiadów inwestuje 7 mln zł. NPGM wchodzi w hutnictwo i buduje polski łańcuch produkcji dla wojska Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: To jest typowy przykład na to, że w Polsce, zarówno w samorządzie, jak i w parlamencie oraz w rządzie nic nie znaczą jakiekolwiek kwalifikacje, a podstawowym dokumentem jest legitymacja partyjna, mandat radnego, mandat posła. Ten facet, jeszcze przy lokalizacji starostwa na Antoniego 24, był świetnym dozorcą w tym starostwie. I wtedy NIKT, kur..a, nie odkrył w nim talentów dyrektorskich.... Te różne talenty wyszły, ku..a, z niego dopiero wtedy, jak zaczął być aktywnym, lokalnym "polytykiem" za dychę i radnym. Już teraz nikt nie odważy się nazwać tego absztyfikanta jakimś beztalenciem, wykorzystującym partyjne układziki. I to jest Polska, właśnie .... Źródło komentarza: Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat Autor komentarza: Jacek Treść komentarza: Dawniej takiego nazywali podpiera......, potem konfident a teraz radny P.K Źródło komentarza: Najpierw „MAMY TO!”, potem koniec postępowań. Co zostało z alarmów Piotra Kucharskiego?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama