Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 21:48
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Klatka pełna hipokryzji

Początkowo tekst ten miał stanowić część większego felietonu podsumowującego wybory parlamentarne oraz wyników, jakie osiągnęli lokalni kandydaci. Doszedłem jednak do wniosku, że warto, aby tematowi poświęcić osobny tekst, ponieważ dotyczy on hipokryzji o niespotykanej wręcz (moim zdaniem) skali. Umieszczenie wątku przy innych kandydatach byłoby dla nich po prostu niesprawiedliwe. W czym rzecz? W internetowym hejcie, którym ponoć się wszyscy brzydzimy. Niektórzy, jak się okazuje tylko na pokaz.

Pod koniec kampanii wyborczej na profilu internetowym kandydatki na posłankę Barbary Klatki pojawił się wpis, który możecie zobaczyć poniżej. Niektórzy politycy rzeczywiście lubują się we wzniosłych hasłach i hasełkach. Trudno się dziwić, bo do wyborców one przemawiają. Nie ukrywam, że do mnie też. Z internetowym "hejtem" mam do czynienia na co dzień. Pani Barbara zapewne też. Czasem pomagają nam one uporządkować rzeczywistość. Hejt jest zjawiskiem negatywnym i godnym zawsze potępienia. Czytamy "hejt" mówimy "STOP". Co jednak, kiedy głoszone hasła pozostają jedynie hasłami? Co jeśli rzeczywistość odbiega od nich i to w sposób dramatycznie hipokrytyczny? 

W ramach swojej kampanii wyborczej pani Barbara robiła sobie fotografie z różnymi bardziej i mniej znanymi osobami. Wszystkie są takie same. Kartonowy szablon i dwie postacie. Napis "Klatka do Sejmu". Na jednym z nich pozuje ze znaną powszechnie w tomaszowskich "internetach" Moniką R. Z czego słynie ta pani? Oczywiście z hejtu. Jej ofiary można liczyć w dziesiątki jeśli nie setki osób. Pytałem dzisiaj znajomych z PO, czy należy ona do ich partii? Wszyscy twierdzą zgodnie, że jest sympatyczką. Znaczy to, że nie jest w Platformie postacią anonimową. Nie ukrywam, że jedną z ofiar tej nikczemnej postaci byłem także i ja. Swego czasu opublikowałem w sieci prośbę do osób, które były przez nią atakowane. Zgłosiło się ich sporo. Głównie młode kobiety, ale też byli pracodawcy, na których szkodę działała. Kobiety były lżone, poniżane, zastraszane. Słownictwa, jakim pani się posługiwała nie da się zacytować publicznie. 

Pani Monika R. swego czasu na swoim profilu postanowiła się zabawić kosztem grupki niepełnosprawnych osób. Nagrała tańczących autystyków telefonem, a później wspólnie z grupą znajomych naigrywała się z ich niepełnosprawności. Było wesoło, póki nie zainterweniowałem. Inny występ, to wykorzystanie zdjęć młodej kobiety na portalu ogłoszeniowym. Fotografia plus anons: sprzedam, glonojada. Używając ostrych słów: prawdziwa kanalia. 

Oczywiście można powiedzieć, że politycy robią czasem fotografię i nie do końca wiedzą z kim się fotografują. Czy tak jest w tym przypadku? Niestety nie. Stwierdzam to z jednej strony w sposób kategoryczny ale i z dużą przykrością. Jeszcze przed wyborami samorządowymi ostrzegałem wiele osób z PO, że mają obok siebie osobę skrajnie nikczemną. Słyszałem, że jej nazwisko jest nawet rozważane, jako kandydatki na radną. Co ciekawe, hejterskie występy nikomu nie przeszkadzały. Słyszałem natomiast: przecież nas nie atakuje. Czyli hejt jest tylko wtedy, kiedy to my jesteśmy ofiarami? Brzmi jak żart, ale żartem wcale nie jest. 

Pani Barbara Klatka fotografując się z lokalną "hejterką" wiedziała dokładnie z kim ma do czynienia. Kobiety, które do mnie pisały przysyłały mi screeny swoich rozmów, wiadomości, jakie otrzymywały. Wszystkie te materiały pokazywałem szefowej PO w powiecie tomaszowskim. Piszę to z pełną odpowiedzialnością za słowa, bo informacje te wciąż widnieją w archiwum mojego komunikatora.

Pod postem, który opublikowałem powyżej jeden z moich znajomych próbował zamieścić komentarz dotyczący hipokryzji kandydatki. Wpis został usunięty, a jego autor w ramach promocji "wolności słowa" zablokowany. Chodziło o to, że zwracał uwagę na to, że ludzie protestujący dzisiaj przeciwko mowie nienawiści w czasie wyborów samorządowych rozpętali taką kampanię wobec mnie. Jeden z hejterów, taksówkarz udający dziennikarza (przedstawił się tak nawet tomaszowskiej rzeczniczce policji), a zamieszkujący w Warszawie, którego pozwałem w trybie wyborczym, mówił wprost o swojej wieloletniej przyjaźni z panią Barbarą. Ona sama od znajomości się odcina i mówi, że jest to dobry znajomy kogoś innego ale boi się powiedzieć kogo. 

Barbara Klatka chce być naszym głosem w sprawie "hejtu"? Uchowaj nas Panie Boże przed takimi rzecznikami. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Gawriło Pe. 31.10.2019 14:06
Szanowni, pani Klatka to typowa karierowiczka, która ma ogromne parcie. Niestety, jest to osoba o zerowych kompetencjach, za to ze sporymi znajomościami a.k.a plecami. Mnie osobiście, oprócz hipokryzji tej kobiety bawi oraz irytuje to, że bardzo często mija się z prawdą lub nią ostro manipuluje. Przykładem niech będzie informacja jakoby była z Tomaszowa Mazowieckiego i w tym mieście mieszkała. Otóż jest to wierutna bzdura i robienie w przysłowiowego "Jana" wszystkich ludzi, którzy pokładali w tej osobie jakieś nadzieje. Skoro ktoś zaczyna od kłamstwa to na czym skończy? Jeśli ktoś jest skrajnym hipokrytą to czy można takiej osobie zaufać, powierzyć pewne obowiązki? Nie. Tajemnicą poliszynela jest fakt iż zarówno pani Klatka, jak i jej kolega pan Gajewski to hejterzy najwyższej próby. Starczy z tymi ludźmi porozmawiać, ale prywatnie - wtedy i tylko wtedy można się dowiedzieć, że są to ludzie pałający skrajną nienawiścią do swoich adwersarzy. Ilość wyzwisk i plugastwa, jakie wydobywają się z ust ww przekracza wszelkie dopuszczalne normy tudzież granice. Zachowanie lokalnych "działaczy" PO jest godne pożałowania - niech robią tak dalej to PiS będzie rządził Polską jeszcze długie lata. Odnoszę czasem wrażenie, że partia Kaczyńskiego opłaca tych troglodytów z "Koalicji" bo przecież nikt normalny nie wygaduje takich bzdur! PO zapomniało co to jest rzetelność, obiektywność i działanie na rzecz obywatela - udowodnili, że mają obywatela gdzieś mieląc blisko milion podpisów, ale to oczywiście nie jedyny zarzut. Jedyne co partia Schetny potrafi to ujadać na PiS - najzabawniejsze jest to, że to nawet nie łapie się do atrapy krytyki, to zwykły jazgot jest, śmietnik wychodzący z plugawych gęb ludzi, których inteligencja nie wykracza poza poziom pierwotniaka. A już zupełnie rozbawiły mnie komentarze, w których ludzie się unosili, że ktoś miał czelność podpisać się imieniem i nazwiskiem mordercy byłego prezydenta - ważniejsze od treści, jakie były przekazywane stał się nickname. Co za prostactwo! Zupełnie jak w aferze podsłuchowej - nie ważne, że nagrano tam dowód na to, że Polska za PO to była parodia, że rządzący kradli/manipulowali - ważne było to, że ktoś miał czelność przestępców nagrać! A już w ogóle turbo żałosne jest usunięcie wpisów Eligiusza albo nazywanie go per troll PO/PiS. Tak się składa, że autor siedzi obok mnie i ma ogromny ubaw z domysłów bandy troglodytów.

Ajdejano 23.10.2019 15:28
Do Admina: pisze Pan do nas, debilowatych wpisowiczów, że znikanie wpisów to proces automatyczny. Jeżeli tak, to: albo będziemy pomijać Pański portal, albo Pan z tym "automatem" zrobi. Przecież ja, ani inni, naprawdę nie musimy się z Panem wiązać "na śmierć i życie". Nie ma sensu się wpisywać, jeżeli byle kto kliknie i już ma, np. mnie "z głowy". Przy okazji: przy takim podejściu, Pański portal znacznie straci....

MS 23.10.2019 15:38
Zauważyłem, że przycisk jest nadużywany

Vlad_Palovnick 23.10.2019 20:06
Zniknięcie tych autorów którzy nie używają argumentów tylko wyzwisk, według mnie portalowi wyszłoby na dobre. Tym bardziej, że jak można wyczytać m.in z artykułu powyżej, właściciel tegoż portalu jawnie sprzeciwia się chamstwu i hejtowi. Buziaki.

anionimius 20.10.2019 11:35
Oddajcie wpisy Eligiusza!

Ewa 19.10.2019 20:13
Panie Mariuszu ,gdzie jest komentarz osoby przez którą znalazł się Pan w Sądzie Myślenie,że mało ludzi to zdążyło przeczytać jest dużym błędem

Mariusz Strzępek 19.10.2019 21:10
Ktoś widocznie wcisnął przycisk zgłoś, więc zniknął automatycznie. Te wpisy świadczyły źle nie o mnie ale o osobie je zamieszczającej i faktycznie potwierdzały, że w niektórych środowiskach istnieje przyzwolenie na zachowania, o których napisałem w artykule. Więc niechy je czytało jak najwięcej ludzi. Tekst powyżej powstał jako zadośćuczynienie dla osób poszkodowanych przez Monikę R. i jako protest przeciwko legitymizowaniu tego rodzaju zachowań przez osoby publiczne. Widocznie ktoś uznał, że należy je zgłosić. Teraz widzę, że zniknęło sporo innych wpisów w ten sposób. Jeśli o mnie chodzi, to niektóre osoby po prostu nie są w stanie mnie obrazić. Nie ta liga. Niech plują a ja dalej będę robił swoje. I mam nadzieję, że pomogę jeszcze niejednej osobie. Tak jak to robię przez cały czas i ludzie każdego dnia kogoś do mnie przesyłają. Taki łańcuszek życzliwości. Fajnie, taki mam cel Warto jednak sprostować jedną informację. To ja złożyłem wniosek w trybie wyborczym przeciwko temu człowiekowi. I to ja go wycofałem. On nawet nie rozumiał w jakim trybie odbywa się rozprawa, przywoływał moje teksty, w których protestowałem np. przeciwko publicznemu linczowi policjanta, albo artykuł, gdzie wylewałem swoją złość na gościa który po pijanemu zabił całą rodzinę w Ciebłowicach. Ludzie mnie znają i wiedzą, że jak mnie coś poruszy tom potrafię napisać kilka ostrych słów. To wszystko było bez znaczenia. W trybie wyborczym liczy się tylko czy ktoś napisał prawdę, czy nie. Cała otoczka jest bez znaczenia. A facet zarzucał mi, że napisałem artykuł na temat wypadku pani Klatki bez zasięgnięcia informacji od policji. Tymczasem informacje posiadałem nie tylko z KPP ale też ze straży pożarnej. Na co miałem jako dowód oczywiście nagrania rozmów telefonicznych. I nadal je posiadam. Nie ma też znaczenia, że on sam został błednie poinformowany przez rzeczniczkę policji, bo powinien dochowac należytej staranności i zatelefonowac lub napisac do mnie. W czasie rozprawy człowiek stwierdził, że jego celem było zdyskredytowanie mnie jako osoby kandydującej z komitetu pana Marcina Witko. Już samo to było jakimś totalnym nieporozumieniem. jakiś facet z Warszawy postanowił, że będzie mieszkańcom naszego miasta dyktował na kogo mają głosować. Nie ważne dobry czy zły. Ważne by odpowiał panu N. i to nie ze względu na to kim jest ale pod jakim szyldem występuje. Po wyjściu, kiedy pytałem go czemu to robił, mówił do mnie, że on wie, że jestem jednym z najlepszych radnych w mieście i powiecie ale, że jestem w złej drużynie i że powinienem się nauczyć mieć twardą skórę. Rzecz w tym, że ja ją mam, co teraz chyba udowadniam, ale on dotykał nie tylko mnie ale i mojej rodziny (zresztą w ostatnich wpisach również). Dlaczego wycofałem wniosek? Bo nie mogłem pojąć, dlaczego ktoś kto mnie nigdy nie spotkał rzucił się na mnie z taką furią i nienawiścią. Moim zdaniem mógł być ofiarą albo manipulacji albo zwyczajnie ktoś go na mnie nasłał. Zrobiło mi się przykro. Ponadto chciałem spokojnie skupić się na kampanii prezydenckiej, bo na własną za bardzo nie miałem czasu. Moja wygrana nie rozwiązałaby mojego problemu z hejterem a mogłaby go jeszcze pogłebić, bo pewien typ ludzi nie potrafi przyznac się do błędu i miałbym go na karku do końca kampanii w dodatku rozjuszonego. Madrość nakazywała zrobić krok wstecz. Czemu miałby kogoś "błagać" o ugodę? Przecież to ja byłem stroną skarżącą. To jest niedorzeczne. Wyjaśniałem natomiast, by zgodził się na wycofanie mojego wniosku, bo za dużo jest wokół zła i nienawiści. Trochę się wzruszyłem, kiedy mówiłem, że moje dzieci czytają jego teksty porównujące mnie do ss-manów i gestapowców. Chłopakom było przykro, bo wiedzą ile ojciec czasu poświęca na pomoc każdemu, kto o to poprosi. Oni też nie mogli pojąć czemu ktoś to robi. Mój młodszy syn był nawet na pierwszej rozprawie, na którą pan N się nie stawił, bo chciał spojrzeć w twarz komuś kto zachowuje się w tak skandaliczny sposób. Facet nei potrafił nawet powiedzieć przepraszam, zagolopowałem się. gadał za to, że będzie nadal mnie tropił i "recenzował". To, co mnie naprawdę zabolało, to, że ten człowiek, wypisywał do mnie smsy (o 4 nad ranem - więc raczej mnie nimi nękał), że ujawni jakieś moje rzekome przekręty związane z planowaną budową hospicjum księdza Grzegorza Chirka. Smutne to, bo sam kapłan potwierdzi, że moja pomoc przyczyniła się do zebrania 300 tysięcy złotych na ten cel,. Mało tego obiecałem też, że na swój koszt wyposażę hospicjum w wózki inwalidzkie, koncentratory tlenu i inny niezbędny sprzęt. Tymczasem ktoś, kto jest z gruntu zły, zarzuca mi jakieś niejasne uczynki. To jest dramat.

Fundator 23.10.2019 23:14
Te wózki i koncentratory to chyba na koszt fundacji a nie swój. Tylko taki wniosek wypływa z Pana oświadczenua majątkowego. Czyli że założyć można że reszta Pana posta to podobna konfabulacja.

Mariusz Strzępek 24.10.2019 08:10
Rozumiem, że chcesz jakieś pieniądze na ten cel dołożyć? Zachęcam. Możesz to zrobić na konto Fundacji Dwa Skrzydła. Niezależnie od tego, czy ja osobiście, czy fundacja, której moja rodzina jest jedynymi donatorem. Jaka w tym różnica?

Ewa 19.10.2019 21:49
Wobec tego przepraszam

An 19.10.2019 01:38
Eligiuś, niczym tomaszowski Monteskiusz???

? 18.10.2019 08:44
Na Niebrowie przed kilkoma dniami - jak pisze Nasze Miasto, znajomy zabił znajomego po "utarczce slownej"... Nie byl to jeden strzal bo masywny robol od jednego strzalu nie umiera. "Na glowie liczne obrazenia" czyli tez nie "osuniecie sie na kraweznik" jak to sie czesto tlumaczy gdy sie nie chce szukac prawdziwej przyczny. Gosc po prostu byl kopany i to wielokrotnie. Kolega kolege. Kilkanascie miesiecy temu pamietam tekst jak to koledzy pili nad Pilica, ich kompan zapragnal kąpieli, no i po pijanemu zaczal sie topic. Standard takich zdarzeń. Ale teraz: koledzy widzac co sie dzieje, rozbiegli sie. Zero telefonu na 112/997 (nawet przy zerowym koncie), zero szukania kogos trzezwego by poprosic o pomoc... Nic. Chodu. Polska po Balcerowiczu. JA, ewentualnie mój dzieciaczek (bo z żoną 1,2,3 czy czwartą tez roznie sie zyje) Żadnych więzi. To naprawdę jest dobre życie?

? 18.10.2019 09:33
To jest tak na dobrą sprawę pytanie co jeśli nie wspólnota narodowa? Zwykle nakazująca też szacunek wobec Państwa. Jeśli jest „konstruktem ideologicznym” coraz bardziej kojarzonym z ksenofobią, wykluczeniem. To co zamiast tego. Jaką macie alternatywę liberałki pie.przo.ne,co? Kółka zainteresowań? Fani motocyklów? Aut BMW? Ekstremalnych sportów? Jaką próbę to może przetrwać? Żadnej. Co jeśli nie wspólnota religijna? Bo wiadomo „pedofile i złodzieje”. A na poziomie jednostka - jednostka co zamiast przyjaźni, koleżeństwa, solidarności. Z kimkolwiek. Jaką macie alernatywę? Co?! JA, JA, JA i tylko piniądz :(

zdzih 18.10.2019 12:17
A jak było w PRL w Tomaszowie? Nikt w wieku nastu lat z Niebrowa nie przyznawał się idąc sam na Polnej skąd jest, bo dostawał oklep -na Niskiej chyba tak samo. Jak nie miałeś znajomych na innej dzielnicy to się tam nie zapuszczałeś, bo byłeś traktowany jak przybysz z innego kraju.

Jurek 18.10.2019 13:08
Stare dobre czasy i potyczki tych z Polnej z tymi z Niskiej, których polniaki nazywali chamami. Teren potyczek był na niezabudowanym jeszcze terenie pomiędzy Stolarską a Boh. Getta, nawet MO nie chciało wtedy mieszać się w uciszanie waśni, obserwując gorący teren z Komórki ORMO znajdującej się nieopodal.

Do „Zdziha” i Jurka 19.10.2019 20:44
No to to są panowie wasze osobiste wspomnienia. Jeśli oba komentarze nie są pisane przez jedną osobę. Chodząc do dwunastki, na Niską zachodziłem często. Nie mieszkałem tam, nie miałem tam rodziny. Nigdy nikt przez te kilka lat mnie tam nawet nie zaczepił. No ale nie byłem pijany, nie zaczepiałem ludzi... Owszem pamiętam sytuacje, że któregoś dnia gdy wracałem od kolegi, którego mama była porkuratorką, ktoś zaczął rzucać w moim kierunku ...cegłówkami z pobliskiej, słabo ogrodzonej budowy. Ale chłopak chodził do tej samej co my podstawówki i najprawdopodobniej chodziło mu o to, że ani ja, ani kolega którego odwiedzałem się z nim nie kolegowaliśmy, a czegoś nam zazdrościł. Jego rodzice popijali, notorycznie brakowało pieniędzy, u nas nie. Choć nie były to też domy ociekające luksusem. Najprawdopodobniej to było to chociaż na 100% motywacji takiego agresywnego burka nie znam. Bo zwyczajnie unikaliśmy go. Potem, już na progu dorosłości, zdarzyło mi się coś podobnego z kimś innym. Też - rodzice po rozwodzie, jakieś szarpaniny w domu, kiedyś przyszedł na lekcje i przez nikogo nie pytany, zaczął się chwalić... że ojca wyrzucił z domu, że niby taki dorosły. ...klasa zamarła. Do rozpoczęcia lekcji, nikt się nie odezwał. Do tego chłopak miał poważną wadę wzroku - zeza mówiąc wprost i - w tak młodym wieku - czarne zęby po jednej stronie. To wszystko było do korekcji, no ale do tego potrzebna jest matka, która nie tyra na dwóch etatach w szpitalu i ma na to siłę i czas. Najwidoczniej nie miała. Z tym chodziłem do klasy. Też unikałem jak mogłem bo od samego początku był negatywnie nastawiony, ale pod koniec przymusowych szkolnych kontaktów, był bardzo toksyczny. Skończyło się spokojnie, bo zwyczajnie nie reagowałem. Nerwy na wodzy w takich sytuacjach - to to czego się w tych dwóch przypadkach nauczyłem. Dzisiaj wydaje się - że w takich kategoriach przyjmowanych w małych miastach - ułożyło mu się - ma żonę, gdzieś tam pracuje. I choć mam z nim tylko nieprzyjemne wspomnienia cieszę się. Może mentalnie wyjdzie z kompleksów, nie będzie odgrywał się już na ludziach, którzy w żaden sposób nie wpływali na jego los wcześniej. Natomiast co do Was panowie, jeśli szukaliście guza z podobnymi sobie, no to tego guza ktoś Wam w końcu nabił. Te środowiska robotnicze czy teraz tego drobnego pospólstwa (sam z nich pochodzę), najczęściej nie są za grosz kulturotwórcze. Takie podwórkowe waśnie, jakieś personalne nienawiści wynikające - z czego ich uczestnicy oczywiście nie zdają sobie sprawy - ze struktury społecznej i braku możliwości awansu - a nie z tego czy ktoś mieszka przy jednej czy przy drugiej ulicy. Z Niskiej pochodzi dziewczyna, która dziś pracuje na ministerialnym etacie i to od kilku już kadencji. Średnie stanowisko w administracji rządowej - jak na tomaszowskie pochodzenie, całkiem nieźle. Z Polnej mój inny licealny kolega, skończył dobre politechniczne studia, jego ojciec też miał podobne wykształcenie, nie wiem co tam dokładnie dziś robi, ale nie sądzę by się stoczył. No ale my panowie, ani nie rzucaliśmy cegłówkami, ani nie tłukliśmy się na polance gdzieś tam przy Bohaterów czy gdzie tam to było, tylko tłukliśmy bańkami w knigi. Byliśmy - mówiąc Waszym językiem - lamusami. I choć dziś zarabiam pewnie mniej niż większość z was roboli skręcajacych rogale czy montujących bojlery czasem niewoląc pracowników, niemniej nie zamienił bym swojego życia na wasze, za żadne obietnice. Chlajcie, płódźcie, rozwodźta się, bijta się z zazdrości pomiędzy sobą. Choć oczywiście w ograniczonym obszarze, to jednak każdy jest kowalem swojego losu.

Majsteriusz 17.10.2019 20:40
Jak dobrze móc kogoś nazwać ćwokiem itp. Samemu będąc niby anonimowym. Niby.

Czytelnik 17.10.2019 13:17
I te ginace komentarze panie rydaktorze

Czytelnik 17.10.2019 13:01
I te ginące komentarze obniżające autora artykułu

Ja 17.10.2019 09:32
Gajewski nie odda władzy w lokalnym PO. Zamienił się ponad 2 lata temu z Klatką i pewnie już kombinuje jak dalej być szefem powiatu. Bez tego straci dochody. W zasadzie nie tylko on. Czy Witczak może być liderem PO? W mojej ocenie nie. Po prostu nie pasuje do organizacji i na lidera też nie. Czy jest ktoś inny? Może ale ja nie kojarzę. Zakładam, że Gajewski dalej będzie chciał kontrolować układ. Zobaczymy

Alek 17.10.2019 09:20
Ta Pani jest wielką przegraną tych wyborów, wyborcy pokazali czerwoną kartkę!

JaPa 17.10.2019 11:57
nie tylko ona, Caryca Spały też nie przeszła

Nilu 17.10.2019 18:17
Przecież miała najlepszy wynik.

. 18.10.2019 04:40
Jaki najlepszy? Z kim porownujac? Weszli ludzie z od 11 tysiecy w gore. Klataka zdobyla niespelna 6.

wyborca 18.10.2019 08:30
Nikomu nieznana Martyna Wojciechowska z Ujazdu miała lepszy

Nilu 18.10.2019 21:16
W samym Tomaszowie pani Klatka miała najlepszy wynik!

Hrabaszcz 17.10.2019 08:04
W samo sedno ! Bravo dla Pana w końcu może przejrzą na oczy ta nieskazitelna pani K

slawek 17.10.2019 07:55
tym swoim artykułem osiągnął Pan to co Pan chciał: falę hejtu i nienawiści do drugiego człowieka. A hipokrytów znajdzie Pan również w swoim obecnym otoczeniu, tych co Panu dali 1 w wyborach tych co Panu dają pieniądze na prowadzenie NT ale o nich Pan nie napisze, że są hipokrytami. Teraz to już strach stanąć w obronie kogoś kto nie jest z rządzącymi bo zaraz straszenie prokuraturą lub sądami ale trzeba.Jeszcze raz: Boże, Panie Mariuszu jak Pan nienawidzi tej kobiety.

Miliony:) 17.10.2019 08:16
Chyba nie ma pan pojęcia ile kosztuje prowadzenie portalu :D

Kto ma prawo żyć w Polsce 17.10.2019 08:52
Sądy to są jeszcze czerwone misiu, wiec w tę w którą sugerujesz stronę, nie skazują. Łeb musiałby "tolerancyjny" urwać czlowiekowi i to na nagraniu 4K, by ukarali grzywną. Bo gdy na pasach dochodzi do potrącenia, to najpierw sprawdzają kim jest zabita i jesli jest to jakis "rydzykowy moher" z emeryturą 720 zł i dzoećmi po pół wieku tyrki, to pies z kulawą nogą sprawą się nie zajmuje. Leci do umorzenia na etapie policyjnej notatki bo nie ma co nawet absorbować kasty. Staruszka sama sobie winna, albo za szybko weszła albo za wolno schodziła. Takze badz spokojny, póki Gersdorf w todze. A teraz beda jeszcze blokowac sanacje Państwa w senacie. Za szybko PiS wprowadzał zmiany legislacyjne. Ma byc tak jak bylo! Czyli "nie da" się i postkomunistyczne prawo jako złoty cielec. Nie do zmiany! Tylko nowelizacje pod kątem duzych przewałów - kasyn, żelatyny, reprwatyzacji kamienic na 150latkiów ma sprawnie przechodzić! Reszta po 15-20 lat. Niekonczące się konsultacje, analizy w zaprzyjaznionych kancelariach (10,000 za godzine), cmokania i krcenie glowkami gdy ktos zaproponuje jakies poszerzome limity przyjec na aplikacje. "Chłopstwo" (90% tego spoleczenstwa), ma sie cieszyc rozrywką z telewozora i mozliwoscią ...emigracji. Jeszcze tylko tego 'barana", "notariusza", " dzidziusia" z Pałacu Namiestnikowskiego trzeba wyrzucic. Bedzie Kosiniak-Kamysz bedzie spokoj.

slawek 17.10.2019 09:26
przed straszą "sądami" napisałem "prokuraturą" MISIU to jest to samo?? a kto to jest ten Pan sędzia który trzeci raz wylosował sprawę Pani Poseł (kiedyś) Pawłowicz?? Nadmieniam, ze losowanie dokonywane jest w Ministerstwie Sprawiedliwości gdzie szefuje jako minister i prokurator generalny niejaki poseł Ziobro - "– Artykuł 103. paragraf 2 Konstytucji mówi wyraźnie, że sędzia, prokurator, urzędnik służby cywilnej, żołnierz pozostający w czynnej służbie wojskowej, funkcjonariusz policji oraz funkcjonariusz służb ochrony państwa nie mogą sprawować mandatu poselskiego"

Kto ma prawo żyć w Polsce 17.10.2019 09:39
To jest wyciąganie jednostkowych spraw. A;e nawet jeśli. To cel w tym wypadku uświęca środki. Przy realizacjach planów budowy domów w PRLowskiej (ale jednak), Polsce, ginęli robotnicy. Z przepracowania, z braku szkoleń, przy zerowym BHP a najczęściej to byli ludzie wprost od pługa. Czy to nie były osobiste tragedie? Były. ...ale większość naszych rodziców którzy szczęśliwie urodziła się po wojnie dzięki temu odmieniła los swoich przodków. Oczywiście, że lepiej by było gdyby Polskę budował Kwiatkowski, Grabski itd, ale na to wpływu nie mieliśmy. Teraz mamy. Trwa próba przebudowy Państwa. Na razie bardzo szarpana. To samo na Kubie przed Castro wysepce burdeli i hazardu dla amerykańskiego pospólstwa.

Kto ma prawo żyć w Polsce D 17.10.2019 09:47
Jeśli się uda, to moje pokolenie dzisiejszym 20latkom zazdrościć będzie ze łzami w oczach. Sprawiedliwego, stabilnego Państwa. Gdyby to zaczęło się już tuż po 89, dzisiaj bym spokojnie chodził do fizycznej pracy w Wistomie, nie wyjeżdżając z miasta w którym się urodziłem, i nie pukał wyrobniczo w klawiaturę zlecenia za które ledwo co mogę przeżyć. Mieszkania, praca, szkoła. Wszystko było. I kto specjalnie mordy demonstracyjnie nie pruł, ten chodził sobie w niedziele do Kościoła, dzieci chrzcił i popił na ich komunii w maju.

slawek 17.10.2019 09:57
"bym spokojnie chodził do fizycznej pracy w Wistomie, nie wyjeżdżając z miasta w którym się urodziłem, i nie pukał wyrobniczo w klawiaturę zlecenia za które ledwo co mogę przeżyć. Mieszkania, praca, szkoła. Wszystko było. I kto specjalnie mordy demonstracyjnie nie pruł, ten chodził sobie w niedziele do Kościoła, dzieci chrzcił i popił na ich komunii w maju." no MISIU, tak to było podobno za komuny, a teraz jest pis.

slawek 17.10.2019 09:51
Władysław Grabski ?? to ten którego prawnuczką jest pani Kidawa-Błońska?? jej drugim pradziadkiem był Prezydent Stanisław Wojciechowski MISIU. Od Pana Kaczyńskiego słyszałem, ze najwięcej dobrych cech ma się po przodkach.

obserwator 17.10.2019 11:42
A jak w Oświęcimiu jedzie nastoletni, nikomu nieznany kierowca starym rozklekotanym autem i wpada na niego kolumna, jadąca bez sygnalizacji świetlnej, to cały aparat sądowniczy staje przeciwko niemu i sprawa przez kilka lat nie zostaje rozwiązana. Nawet rzeczy martwe stają się złośliwe, bo film z nagraniem sam się niszczy. Zbieg okoliczności?

. 18.10.2019 09:09
To byl zwykly wypadek jakich kazdej ekipie rzadowej zdarza sie mniej woecej tyle samo. Tyle ze PiSowi niemieckie media Onet, Newsweek, RMF, wszystkie lokalne grupy Polska Presse, naglasniaja kazda stluczke czy nawet pekniecie opony. Po latach dopiero dowiedzielsmy sie o wyadku kolumny Komorowskiego gdzie potraconą babkę potem szykanowano. Tutaj tego nie ma, jest tylko wyciszanie sprawy. Wiem, ze Cie nie przekonam, ale ja uwazam, ze majestat mojego Panstwa jest tego wart. Polak na zagrodzie NIE jest rowny wojewodzie.To rozsadziło pierwszą Rzeczpospolitą.

Czytelnik 17.10.2019 10:46
Pewnie męskie ego mu zdeptała

? 17.10.2019 00:56
Pomijając wszystko inne to 5879 głosów w 60-tysiecznym mieście i okolicy, po laszczeniu się przez tyle lat to nie powinno oznaczać, zmiany w kierownictwie partii? Teraz czas na Adriana. Młody, rzutki, z pełnym uzębieniem. Do Tomaszowa w sam raz.

Janusz 17.10.2019 07:18
Kolejny artysta w ładnym odzieniu .

AG 17.10.2019 08:51
Pisz prawdę. Uprawnionych do głosowania na Klatkę było ponad pół miliona ludzi. Poparło ja 1% wyborców z okręgu 10. Takie są fakty.

Nilu 17.10.2019 18:21
Wszystkich innych poparło dużo mniej.

. 18.10.2019 04:30
No tak, tak. Patrze z perspektywy miasta, ktore znam. Jesli ktos nie ma sily przebicia w swojej sprawie, to jak by reprezentowal caly region w Sejmie. Najwiekszym zarzutem wobec niej jest slabosc.

Nilu 18.10.2019 21:18
Klatka w samym Tomaszowie dostała najwięcej głosów.

? 20.10.2019 07:08
A Wędrowska?

Klaudia 17.10.2019 00:28
Kolejny pański marny popis

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Groźby z Białego Domu, dwa ważne głosowania w polskim Senacie, kolejna odsłona wojny energetycznej i dramat cywilów w Ukrainie. Czwartek, 6 sierpnia 2026 roku, przyniósł wydarzenia, które pozornie dzielą tysiące kilometrów. W rzeczywistości łączy je jedno słowo: bezpieczeństwo. Militarne, energetyczne, polityczne i ekonomiczne. Data dodania artykułu: 06.08.2026 23:36
Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Polecane

Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność Lechia wraca przed własną publiczność. Znamy terminy trzech kolejnych spotkań
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 340

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 340

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 340 w rozmiarze 120×200 cm w kolorze buk z płytą osłaniającą napęd łóżka. Akcesoria: stolik Rubens 9 w kolorze buk.Wyjątkowa propozycja wśród łóżek, zaprojektowana z myślą o komforcie i bezpieczeństwie użytkowników o zwiększonej masie ciała. Wzmocniona konstrukcja, szersze leże oraz dostosowane do dużych obciążeń napędy, pozwalają na korzystanie z tego łóżka przez użytkowników o maksymalnej wadze do 215 kg. Z uwagi na ponadprzeciętne parametry techniczne, łóżko PB 340 przeznaczone jest szczególnie dla pacjentów bariatrycznych.DETALE PRODUKTU:1. Szerokość leża 100 i 120 cm4. Wytrzymałe, higieniczne leże2. Dopuszczalne obciążenie 250kg5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Nowoczesny napęd podnoszenia łóżka6. Osłona frontu (opcja)OPCJE:osłona frontu • zmiana długości i szerokości leżaPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze250 kgMaksymalna waga użytkownika215 kgRegulacja wysokości leża:od 30 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:218 × 112 (132) cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:109,8 (123,5) kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem
Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra Nano X WERSJA STAB

Aktywny wózek inwalidzki na stałej ramie otwartejW naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki na stałej ramie otwartej, przeznaczony dla osób, które oczekują lekkości, wytrzymałości i bardzo dobrego dopasowania do indywidualnych potrzeb użytkownika.Rama wózka wykonana jest z wytrzymałego aluminium, stosowanego również w przemyśle wojskowym. Dzięki temu konstrukcja łączy trwałość z niską wagą i sprawdza się w codziennym, aktywnym użytkowaniu.Wózek można dopasować do sylwetki oraz sposobu poruszania się użytkownika. Dostępna jest szerokość siedziska od 30 do 50 cm, głębokość od 38 do 50 cm oraz wysokość oparcia pleców od 25 do 45 cm. Istnieje również możliwość regulacji wysokości siedziska – z przodu od 45 do 53 cm, a z tyłu od 36 do 51 cm. Różnica między przednią i tylną wysokością siedziska może wynosić do 10 cm, a kąt siedziska do 13 stopni, w zależności od długości ramy.Dużym atutem modelu jest płynna regulacja środka ciężkości, która pozwala lepiej dostosować wózek do poziomu aktywności i techniki jazdy. Wózek może być wyposażony w boczek aktywny, aluminiowy – stały lub wyjmowany. Jednoczęściowy stopień podnóżka wykonano z lekkiej i wytrzymałej płyty aluminiowej, a jego wysokość, głębokość i kąt można regulować.Model posiada wytrzymałą tapicerkę, przednie kółka w rozmiarach 4”, 5” lub 5,5”, a w wersji standardowej dostępne jest oparcie z rączkami do pchania lub bez nich.W ramach dodatkowych opcji można dobrać elementy stabilizacji, takie jak peloty, pasy piersiowe, kamizelki oraz zagłówki. Dostępne są także regulowane na wysokość rączki do pchania, szeroka gama modeli i kolorów kółek przednich oraz tylnych, bogata paleta kolorów ram i tapicerek, stopień podnóżka z oświetleniem drogowym LED, kółka podporowe oraz tylne wąsy.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów.

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama