Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 12 sierpnia 2026 01:27
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Bomba ekologiczna tuż przy brzegu Pilicy

Zdarza mi się czasem polemizować z artykułami publikowanymi w TiT. Bywa, że z redaktorem Krasnodębskim rozmawiamy i z premedytacją pokazujemy dwa możliwe punkty widzenia na różne poruszane przez nas tematy. Są jednak i takie, gdzie nasza perspektywa patrzenia jest zbieżna. Zarówno ja, jak i dziennikarz lokalnego tygodnika uważamy, że w niektorych sprawach wszyscy powinniśmy łączyć siły. Pokazywać patologie życia społecznego i piętnować działania (nie tylko władz), które mają wpływ na jakość życia społecznego. Takim jest między innymi śmietnisko, jakie urządził niedaleko brzegu Pilicy (obok własnej posesji) jeden z mieszkańców Brzustówki. Sprawa żyje od dwóch tygodni. Bulwersujące w niej jest nie tylko zachowanie "przedsiębiorczego" tomaszowianina ale i niektórych instytucji.

Po raz pierwszy o sprawie nielegalnego śmietnistka dowiedziliśmy się 2 tygodnie temu właśnie z lektury Tomaszowskiego Informatora Tygodniowego. Dziennikarz gazety zaalarmował niemal wszystkie lokalne i nie tylko lokalne służby. Nad rzekę przyjechała policja, przedstawiciele władz miasta, straży miejskiej, Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, Zakładu Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej w Łodzi i pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska delegatury w Piotrkowie Tryb.

Wczoraj z redaktorem wybraliśmy się na kolejną lustrację w terenie. Widać, że część zgromadzonych odpadów, ktoś próbował w międzyczasie przesuwać w inne miejsce. Rzecz jednak w tym, że nie jest możliwe, aby składowisko powstało z dnia na dzień. Jak podkreślają przedstawiciele tomaszowskiego magistratu wszystko wskazuje na to, że duża ilość śmieci tkwi zakopana w ziemi.

 

 

Jak to się stało, że mieszkaniec Tomaszowa (zajmujący się między innymi działanością budowlaną) mógł całymi miesiącami zwozić tu gruz, śmieci, styropian i inne rzeczy stanowiące nie tylko wątpliwą ozdobę ale będące również źródłem potencjalnej katastrofy ekologicznej? Aby dostarczyć je w to miejsce należało użyć ciężkiego sprzętu w postaci ciężarówek, koparek itd. Żaden z sąsiadów się tematem nie zainteresował przez lata. Co również ciekawe, jest to miejsce, które upodobali sobie wędkarze. Żaden z nich nie zauważył hałdowiska odpadów?

To akurat jest możliwe, ponieważ nie zauważają oni nawet śmieci pozostawianych przez samych siebie (o czym mogliśmy się naocznie przekonać wczoraj). Jest to też miejsce, gdzie sporo osób spaceruje. Oto Polska właśnie. Nasza chata z kraja.... Podkreślę to w sposób bardziej dosadny: nie mamy do czynienia z odpadami biodegradowalnymi ale chemicznymi i budowlanymi, które przenikać mogą do pobliskiej rzeki i wód gruntowych. Mieszkańcy nic nie widzą, za to prawdopodobny sprawca jest niezwykle czujny. Wystarczyło kilka minut od pojawienia się nas na tym terenie, a już spacerował obok i z zainteresowaniem nas obserwował

 

Mówiąc o najbliższych sąsiadach warto przy okazji zauważyć, że w czasie interwencji strażnicy miejscy znaleźli w bezpośrednim sąsiedztwie składowiska kolejne naru-szenie prawa. Właściciel jednej z pobliskich posesji zrobił sobie regularne szambo na terenach zielonych, będących w strefie zalewowej, należących do PGW Wody Polskie. Ścieki płynęły tuż przy brzegu Pilicy. Sprawdzono, czy właściciel posiadał umowy z jakąkolwiek firmą zajmującą się wywozem nieczystości płynnych.  Nałożono na niego mandat w wysokości 500 zł.

Dyrektor Wydziału Ochrony Środwoiska w tomaszowskim magistracie, Tomasz Surmański, potwierdza, że mamy do czynienia z nielagalnym wysypiskiem odpadów niebezpiecznych. Obawia się, że duża ich ilość może być ukryta pod ziemią. Wnosi to z wysokości nasypu w tym miejscu. Jego zdaniem, w przypadku wystąpienia obfitych opadów deszczu, ewentualne zanieczyszczenia mogą stanowić zagrożenie dla wodnego środowiska naturalnego i powodować skażenie wody.  

 

 

Osoby, z którymi rozmawiał dziennikarz TIT twierdzą, że śmieci zwożone przez całe lata były za czyjąś cichą aprobatą.  Z czego taki wniosek? Z tego, że do niedawna wjazd na teren Wód Polskich strzeżony był przez szlaban, zamknięty na kłódkę. Osoba, która zwoziła tu odpady posiadała do niej niej klucz. Dzięki temu udało jej się rozjeździć zbudowany tu wał przeciwpowodziowy, tworząc kolejne, potencjalne zagrożenie. Obecnie szlaban już zniknął. W jego miejsce pojawiły się wmurowane słupki. Czy będą one stanowić przeszkodę? Raczej mało prawdopodobne, bo "szkodnik" ma też nielegalną bramę prowadzącą w to miejsce bezpośrednio z własnej posesji. 

 

 

Policja prowadzi w tej sprawie postępowanie. Niestetety dotyczy ono wykroczenia (z możliwą karą grzywny w wysokości 500 zł). Tymczasem władze miasta twierdzą, że mamy do czynienia z przestępstwem. Oczywiście kwalifikacja prawna czynu może jeszcze ulec zmianie. Wezwane do uprzątnięcia terenu Wody Polskie nie kwapią się do szybkiego zrobienia porządku. Twierdzą, że poczekają z tym do zamknięcia postępowania, a właśnie to prace ziemne, mogłyby wspomóc policję i prokuraturę we właściwym zdefiniowaniu prawnym procederu. 

Sprawą interesuje się także tomaszowski SANEPiD. Jak twierdzi Iwona Sarwa, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej, o sprawie jest poinformowana i będzie sytuację monitorować na bieżąco aż do chwili usunięcia zagrożenia. 

 

 

- Podjąłem już pewne kroki prawne w tej sprawie i podejmę kolejne. Opinia publiczna wkrótce się o nich dowie. Czuję się po prostu do tego zobowiązany. Praca dziennikarza jest różnie postrzegana. Zadaniem jest służba społeczeństwu i państwu. Dziennikarz ma obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego. Jest to wyartykułowane wprost w przepisach ustawy prawo prasowe – mówi Krzysztof Krasnodębski, dziennikarz TIT. - Zdaniem wszystkich prawników, z którymi rozmawiałem, doszło tutaj do popełnienia co najmniej jednego przestępstwa przeciwko środowisku. Ludzie niszczący środowisko nie zdają sobie sprawy, że tak naprawdę niszczą siebie. Dziwić może, a właściwie bulwersować, że niektóre instytucje i organy dają na to przyzwolenie. Czy w którejś instytucji mamy do czynienia z korupcją? A może ze zwyczajną ignorancją? Teraz na to pytanie nie odpowiem. Zapewniam jednak, że tomaszowianie poznają prawdę, a dzięki wielu ludziom, którym otaczające nas i tak już zniszczone środowisko nie jest obojętne, cały ten śmietnik zostanie posprzątany, a sprawca właściwie ukarany – dodaje.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

WuPe 13.06.2020 23:20
Wędkarze - śmieciarze, to prawda, ale w tym miejscu, to raczej kłusownicy.

rwd 13.06.2020 08:49
A ja jestem ciekawy ile mandatów SM wypisała miastu za nieuprzątnięta śmieci na terenie miasta.

WuPe 13.06.2020 23:24
SM ma obowiązek dbać o porządek, więc sami powinni sprzątać;-)

Krewni Boba pracują 13.06.2020 00:14
O! Czyżby kolejny krewny Boba budowniczego??? (jak w art. TIT z 12.06. o ul. Żurawiej). Ale tamten z art. rozpoczął wcześniej, zwiózł i zasypał kilka pięknych warstw. No i... rośnie.. "inwestycja"-widmo - bez tabliczki co to, jaka firma, w jakim celu. Nikt nic nie wie- ani spotkany robotnik ("mnie tu wysłali, to robię, nic nie wiem"), ani ZDIUM. W dzisiejszych czasach, aby stworzyć szybko dobrze prosperującą "firmę" najważniejsze jest dobre wsparcie np krewnych, dobrze przygotowany grunt - najlepiej gdzieś na uboczu bo takimi terenami nikt (gmina, miasto) się nie interesują - bo nie są rentowne, bo i po co? Ważny jest też dojazd-byle uliczka, którą można"wyrównać" byle czym, żużlo-cementowym badziewiem. Sprzęt ciężki dojedzie. I nie są ważne okoliczne posesje i mieszkańcy! A że po deszczach woda płynie wartkim nurtem tam, gdzie chce, i zalewa ludziom posesje? To już "firmę" nie obchodzi! W międzyczasie pojawia się krewniak Bob budowniczy -zwozi, zasypuje, dobudowuje, zwozi.... Czas mija, firmy działają, sprzęt ciężki jeździ, częęęsto się śpieszy (piniondze!!), a pył cementowy unosi się w dni suche, w dni deszczowe jest błocko lub wielkie kałuże. No cóż - "nawierzchnia się zużywa)- trzeba "wyrównać"...... Po kilku sezonach uliczka "urosła" ponad posesje. Sprzęt ciężki dojedzie. I nie są ważne okoliczne posesje i mieszkańcy! A że po deszczach woda płynie wartkim nurtem tam, gdzie chce, i zalewa ludziom posesje? To już "firmę" nie obchodzi! Ale obchodzi mieszkańców! Kilka telefonöw, rozmów, prawie że skarg z różnymi osobami -odpowiedzialnymi za...typu: może coś położyć,wybijają studzienki, ktoś wyrównuje, samowolka budowlana, zalewa posesje - sprawdźcie to! - odpowiedzi ZDIUM: - my nic nie robimy, nię wiemy, na tej ulicy nic nie robimy, najlepiej złóżcie petycję do prezydenta. No i przyszli z łopatą i ...nic! ("bo łopata się, panie majster by złamała-bo twarde!!").Potem ze sprzętem....Poszło! Zrobili rowki i pojechali. Firmy Boba i krewniaka działały nadal.... Potem ktoś napisał do Pana p. Krzysztofie. ZDIUM nic sam z siebie nie zrobił dla tej uliczki-reszta(o czym Pan słyszał)- to głos ludzi --li tylko! Uliczka od lat jest zamieszkała, ale "ŚLEPA", wąska, bez nawierzchni utwardzonej (od wieeeelu lat!). POWINIEN tam być też znak o ograniczeniu prędkości( jak na osiedlach). A biznes się kręci nadal......

K.Krasnodębski 14.06.2020 07:09
Krewni Boba pracuja: Prosze sie ze mna skontaktowac. [email protected]

Ajdejano 11.06.2020 23:49
Mój wredny dodatek: jeżeli ta sprawa zajmie się policja i (być może) prokurator, top zachęcam te służby do objęcia dochodzeniem/śledztwem również i wszystkie urzędy/służby , które zaniedbały, albo celowo zaniedbały sprawę tego syfu. Przecież te wszystkie "urzędy, organa i służby" obijają się za nasze pieniądze (PODATKI), które nam z gardła wydziera fiskus.

Kto jest kreaturaw naszym Mieście 12.06.2020 14:31
Och te wasze podatki, to jest juz tak nedzny argument. Wiekszosc z tych co tak nim szastaja, kreci jak moze, korzyata z publocznego duza bardziej niz inni, ale nasze podatki, nasze podatki... 25 lat placilo sie nie mniej, miasto sie zapadalo, w skali Kraju to samo. Teraz masa spektakularnych inwestycji jeszcze wiecej dribnych na ktore natykamy sie kazdego dnia mimo, ze w gazetach jakby przemjlczane, ale podatki, podatki. Wyprowadz sie dziadu, jeden z drugim chocoaz na rok do krajow ktorepostrzegasz jako lepsze miejsce na ziemi, zobaczymy jak skruszony wrocisz. Z timaszowskiego podworka jest przykladow masa. Tutaj cukiernik, farbiarz (wlasciciel), tam sprzatacz, pakowacz kanapek. Zona po wypadku? To sru - porzucenie," bo co un bedzie ja ciagnal za soba" To powiedzial moim rodzicom gdy Krycha ich zaprosila na - ch...wie co to za spotkanie, po co sie z kims takim spotykac? Kto to jest? No ale taka niestetry mam na szczescie dalsza rodzine. Gebg im zastygly, nie wiedzieli co odpowiedziec. Po co dziadu w takim razie zyc? Ozenil sie w PL (tego juz nie wiem, bo jestem za mlody ale na pewno to bylo malzenstwo swoj ze swoim, takze ona w Polsce nie pochodzila z biednej rodziny), wywiozl do kkkhhhAmeryki, na zakrecie zyciowym ...porzucil. Z tymi podatkami tez tak jest. Zlodzieje. Granice juz otwarte spadac do reichu, zobaczymy jak za 5 ojro niezapalconego podatku bedziesz traktowany. Wrocisz z gola du.pa, chociaz nigdy tu sie do tego nie przyznasz. No ja wiem.

Piłkarz 12.06.2020 23:25
Ja pitolę co trzeba brać żeby takie rzeczy wypisywać...Żaden lekarz nie pomoże.

Ajdeajno 13.06.2020 19:34
Jak ty jesteś piłkarz, to tobie niewiele potzreba, za wyjątkiem jakiejś marnej kasiorki za mizerne kopanie tej piłeczki.

K.k 14.06.2020 07:11
Ajdejano: sprawa zajmuje sie juz wazniejszy organ scigania niz prokuratura i KPP. Szczegoly niebawem.

Ajdejano 15.06.2020 20:23
Nie wiem, czy Pan nie ryzykuje, informując o tym "ważniejszym organie ścigania", bo może się zdarzyć, że z tego "poważnego ścigania", na koniec wyjdzie tzw. "kicha kaszana". Dobrze, że wtedy ja nie będę świecił swoją gębą, ale - jak mnie Pan zna - dopiero wtedy będę się wyżywał na wszystkich obrońcach absolutnej czystości środowiska.

varan 11.06.2020 21:52
Nie wierzę w to co czytam. Jeden gnój spuszcza ścieki i dostaje mandat 500 zł, a drugi robi wysypisko diabli wiedzą jakich odpadów i "grozi" mu grzywna 500 zł. Wody Polskie nic nie robią, a Sanepid "będzie sytuację monitorować na bieżąco aż do chwili usunięcia zagrożenia" - chyba poprzez zamontowanie fotopułapki. JAJA sobie robicie !!! Szkodnika powinno się natychmiast zamknąć, teren uprzątnąć (śmieci zutylizować) i rachunek z terminem zapłaty 14 dni wręczyć szkodnikowi plus grzywna równo warta całej operacji sprzątania. Spóżnia się z zapłatą 1 dzień, następnego dnia przychodzi komornik i puszcza gościa w samych gaciach. Ale łatwiej dowalić 12 tysięcy rowerzyście przejeżdżającemu przez pusty park, co by nie zaraził ptaków i wiewiórek wirusem w koronie, prawda sanepidowskie urzędasy ? Państwo z tektury postrzępionej przez szczury !

Ajdejano 11.06.2020 23:14
Nieraz nie zawsze się z Tobą zgadzałem, ale teraz - w całej rozciągłości się zgadzam. Te wypowiedzi (czyli okolicznościowe brednie) tych różnych urzędasów - to wręcz kabaretowe kawałki. Te "wielkie" kary w wysokości 500 złotych, to kpina z normalnych ludzi. Już zaczynam się zastanawiać: kto nami zarządza i kto zapewnia nam jakiekolwiek bezpieczeństwo ..... Jakaś urzędnicza mafia we współpracy z odpowiednimi służbami ??? Co to, ku...., jest ?!?!?! Na kogo my tyramy, płacąc zaje.... podatki ???? Ktoś nas tu robi w karolka !!!

varan 12.06.2020 11:46
Powinienem jeszcze to zacytować: "Policja prowadzi w tej sprawie postępowanie. Niestety dotyczy ono wykroczenia (z możliwą karą grzywny w wysokości 500 zł)." Wykroczeniem to może być kupa ratlerka pozostawiona na trawniku, a nie góra śmieci ! Przecież przy karach 500 zł raz na 10-20 lat oczywistym jest że bardziej opłaca się wyrzucić śmieci gdziekolwiek, niż płacić za ich systematyczny wywóz.

Ajdejano 11.06.2020 18:05
Zacznę od końca materiału powyżej, czyli od cytatu fragmentu wypowiedzi K. Krasnodebskiego: "Dziwić może, a właściwie bulwersować, że niektóre instytucje i organy dają na to przyzwolenie. Czy w którejś instytucji mamy do czynienia z korupcją? A może ze zwyczajną ignorancją? " Bezczynność instytucji o organów m.innymi i w sprawach ochrony środowiska wcale mnie nie dziwi i nie bulwersuje. Wszyscy (tzn. ca 95%) ludzi z tych instytucji i organów, tak naprawdę, ma w głębokim poważaniu, a poza tym często w jakiś sposób jest powiązana (znajomości, drobne upominki, itp., itd.) z tym sprawami. Każdy urzędniczyna (tak piszę, ponieważ szanowani urzędnicy byli w II RP) to człowiek, który niezbyt dużo zarabia (łącznie z szeregowymi policjantami) i dzień pracy urzędniczyny wygląda tak: 7:30 - podpisanie listy obecności, 7:45 - wyrzucenie z biurka byle jakich papierów, aby było widać, że się pracuje, od 7:50 - nastawienie czajnika na kawę i do 8:30 picie kawy i pogaduszki (aktualnie np. o wirusie), o 8:30 - może zadzwonić szef i poprosić do siebie ze sprawozdaniem z wykonania jakichś-tam, zupełnie ***relnych papierów. I - tak dalej i dalej. I tacy urzędnicy będą się interesować jakimś-tam obsmarkanym wysypiskiem ?! No, jeżeli jakiś upierdliwy redaktor, jak ten głupi, wywlecze sprawę - no to niestety trzeba tyłek ruszyć. Przyjeżdżają wkur.... urzędnicy z: Wód Polskich, UM, Policji, ochrony środowiska, sanepidu i ch.... wie jeszcze skąd i oczywiście wszyscy, jednym chórem, popisują się: oczywiście my zajmiemy się natychmiast tą sprawą, ukręcimy tej hydrze głowę, opowiadają dalej różne inne dyrdymały. Chcieliśmy UE - to ją mamy. Dziesiątki, setki różnych, zupełnie nie potrzebnych urzędów do spraw świeżego powietrza, do spraw regulacji naszych oddechów w czasie stosunku, do prostowania bananów i ogórków. A tutaj facet od kilku lat wywozi śmieci na terenie chronionym, dosłownie przy swojej posesji i w pobliżu posesji sąsiadów i, ku......, nikt, nic nie wie !!! A urzędasy dalej: rano kawka, o 11:00 druga kawka i od 14:00 - patrzenie na zegarek: kiedy wreszcie będzie ta 14:30 !!! Za tit-em nigdy nie przepadałem i dopiero z materiału powyżej dowiedziałem się że Krzysztof Krasnodębski to redaktor tej gazety. I dlatego (z dużym wysiłkiem) muszę Redaktora pochwalić za sprawę tego burdelu nad Pilicą.

K.Krasnodebski. 11.06.2020 19:38
Dzieki Panie byly wiceprezydencie za pochwale. Cenna, mila, ale i bez niej doprowadze temat do wlasciwego konca.

Ajdejano 11.06.2020 21:09
Po pierwsze, prośba: może Pan być mniej wylewny w zwracaniu się do mnie ? Pana może to bawi, ale mnie - bynajmniej. Po drugie, moja podpowiedź: mógłbym mieć trochę więcej informacji na temat innych ekologicznych kwiatków. Również i w powiecie.

K.K 12.06.2020 07:12
Ajdejano: czekam na informacje.

Ajdejano 12.06.2020 19:52
Do K.K.: być może Pan je dostanie, ale pod warunkiem, że będzie Pan wiarygodny, tzn. że doprowadzi Pan temat do właściwego końca.

K.K 13.06.2020 06:39
Ajdejano: wkrótce sie Pan przekona.

Ekolog 11.06.2020 16:12
Wziąć spychacz, czy jakiś inny Ostrówek albo Fadrome, zepchnąć wszystko do Pilicy i popłynie. Tak jak warszawski ścieki. Prosto do morza.

antyPiSowski instynkt 11.06.2020 19:14
Hahaha :)) Dobre! Polecam Allegrowicza! Tak robił Trzaskowski. Gdyby nie Państwo Polskie do dziś by płynęło. Trzaskowski ekspert od ...ucieczek. Gdy kupa leciała do rzeki zmył się, teraz podczas pandemii też na początku wziął L4. Takiego możemy mieć prezydenta RP, bo szanse ma spore. W drugiej turze niezależnie od oceny jego ROCZNYCH rządów w Warszawie, wszyscy na niego będą głosować... z nienawiści DOGMATYCZNEJ najczęściej do PiS.

! 12.06.2020 15:50
Faktycznie gówniano się to wszystko zapowiada. Ale jak go sobie wybiorą to po prostu oglądać będą cały czas łajno RT. By później znów tylko płaczu nie było.

Anty 15.06.2020 20:44
No argument macie zaj..... y. Haha błazenada.Znowu mgła ostry cień mgły.

Strong 12.06.2020 21:22
Jakich rocznych rządów w W-wie, przecież ten fachowiec w tym czasie nic nie zrobił, a wręcz przeciwnie, zepsuł. Sami warszawiacy się o tym oficjalnie wypowiadają. A teraz wystawili tego nieporadnego, migającego się specjalistę od fekaliów - do kandydowania.

Przedsiębiorcą być 11.06.2020 15:06
Cwaniaczek. Ale w Tomaszowie nie jedyny. Od lat chłopkoki po samochodowce zyja ze spuszczania zawartosci wybieranych za pieniadze szamb do ...kanalizacji miejskiej. Najczęściej po południu, ale czasem i wcześniej. Do niedawna smród roznosił się we wszystkich mieszkaniach na Szerokiej, teraz w okolicy Konstytucji 3 maja. Smród z kibla przy wejściu do Kauflandu to nie jest nieumyty klozet czy klocek w wodzie plywajacy kilka godzin. To tak nie wali. Przy zamknietych do kibla drzwiach. To sa hektolitry szamba spuszczane do studzienki miejskiej czesto na terenie prywatnej posesji. No tak jest ulozona kanalozacja, wlazy nie sa zablokowane, nawet dekle nie przyspawane. To se spuszcza. Stara beka do szamba jest do kupienia ponizej 20 tysiecy, a takie pieniadze sa do zebrania przez pol roku na budowie w Irlandii. Przyjechal i wybiera szambo. "Ale przynajmniej cos robi. Nie wyciaga lapki do panstwa po nasze podatki" Wyciaga pewnie i tak. Gdy 90% dzialanosci prowadzona jest nielegalnie, ten samochod jest tylko pewnie zarjestrowany by mogl sie poruszac po drogach. I tylko formalnie sie porusza... Nio. Szly tez zdjecia na NT o spuszczaniu szamb prosto do Wolborki na jakims polu... Szczerze powiedziawszy to wolabym by on i podobni nic nie robil. Jakies podstawowe swiadczenie na babe i bachory i niech nas nie zasmradza. Hej dzielni Dziennikarze, tym sie tez zajmijcie a nie jakims tam wikarym, ktory trzy babki zebral na modlitwy podczas pandemii. Za tekst o smieciach oczywoscie brawo!

fach w ręku 11.06.2020 15:52
a ty siedz i narzekaj.

K.K 11.06.2020 18:00
Poproszę wiecej szczegółów prywatnie, anonimowo i sie zajme. Zaden problem.

@K.K 11.06.2020 19:21
Wie Pan to są niebezpieczne sprawy, ja Pana też nie chcę na jakąś minę pchać, Mimo różnic ideowych, wykazuje Pan rzutkość – to jest fajne i na pewno Miastu pomoże. Mi typek groził już pobiciem. To są drechy z żylastymi łapami. Kępa powinna to śledzić przez Straż Miejską? No myślę że tak, ale nic się na razie nie dzieje. Oprócz mieszkańców zasmaradznych często w okolicach obiadu i to na kilka godzin, traci też budżet, bo jest przecież oczyszczalnia do której powinno się płacić za takie zlewki. Instytucje muszą wchodzić jak przy Home Office przy weryfikacji warunków azylu w UK. Nie ma to tamto. Jeśli jest przemoc, przyjeżdża kilka radiowozów, areszt na otrzeźwienie. Jeśli tylko ściemnianie, jakaś dotkliwa kara. Napisze Pan pod nazwiskiem, będzie Pana dochodził. Po domach, po godzinach. Bo właściwie co? Burakowi wszystko wypada. Także proszę być ostrożnym. Ja cały czas apeluje do służb.

K.k. 11.06.2020 20:10
@przedsiebiorca byc: prosze sobie ze mnie nie zartowac. To zalosne. [email protected] czekam na wiadomosc. Podam numer tel mailoeo.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Polecane

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: Wczoraj, 05:24
Marcin Witko dołącza do Rozwój Plus. Zapowiada dalszą walkę o instrumenty dla samorządów Mózg po pięćdziesiątce zmienia swoich „strażników”. Naukowcy odkryli ważny etap starzenia Młodzi przejmą scenę Galerii Tomaszów. W piątek trzecia odsłona Letniej Sceny Młodych Dinozaury, groza, miłość i „Bodyguard”. Gorący tydzień na ekranach Heliosa „Bodyguard” wraca na wielki ekran. Whitney Houston ponownie w kinie Helios „Mogę was sprzedać”? Związek żąda odwołania dyrektor ZUS w Tomaszowie Mazowieckim. Poważne zarzuty po spotkaniu w Radomsku Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Taxi Treść komentarza: Dlaczego stali na S8 w miejscu nie dozwolonym bez włączonych sygnałów świetnych dlaczego funkcjonariuszka narażała swoje życie wychodząc na jezdnie czy tego nikt nie widzi czy oni są bezkarni i nieśmiertelni a później płacz. Trochę się zastanówcie zanim coś zaczniecie robić bo jeżdząc po mieście dosyć dużo widzę jak się zachowujecie na drodze Źródło komentarza: Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Autor komentarza: Janina Treść komentarza: Od 15 lipca miał być remont ulicy Zielonej. Ale w TM remontuje się drogi prowadzące do Witko. Źródło komentarza: Od 4 sierpnia utrudnienia na ul. Zielonej. Miasto wyznacza objazdy Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Jak zawsze winny pacjent, który przychodzi, nic nie wie i tylko przeszkadza w pracy i rządzeniu ( jak się okazuje każdej władzy). Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: 100 % racji. Ta cała, tzw. "służba zdrowia" , to w rzeczywistości jest kolejne dojne koryto dla różnych, debilowatych samorządowców, dla różnych, debilowatych lekarzy i innych debilowatych, samorządowych przygłupów. To jest istny świat matrixu, szkodliwy dla tych chorych, którzy się (niestety) znajdą się w tym debilowatym świecie. P.S. Pacjent? Dla tego, debilowatego towarzystwa, to jest tylko jednostka chorobowa, na której trzeba na maska zarobić. A, że tego pacjenta nie wyleczyliśmy i zszedł z tego świata?! A co to, kur.., kogokolwiek obchodzi ..... Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama