Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 19:54
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Mniej hałasu na Zalewie Sulejowskim

Najprawdopodobniej już niedługo uchwalone zostaną zmiany dotyczące użytkowania łodzi motorowych na wodach Zalewu Sulejowskiego. Urzęd Marszałkowski w Łodzi prowadzi na ten temat konsultacje społeczne. Czy po dwóch latach ze zbiornika znikną motorówki?

Uchwała przyjęta ponad dwa lata temu przez radnych sejmiku wojewódzkiego definiowała siedem podstawowych celów ochrony. Należały do nich: ochrona przyrody nieożywionej (m.in. zachowanie i przywracanie wysokich walorów przyrodniczych dolinom rzecznym, czy ochrona obszarów stanowiących świadectwo współczesnych geomorfologicznych), ochrona ekosystemów leśnych (m.in. utrzymanie i odtwarzanie unikatowych lasów nadrzecznych oraz zbiorowisk zaroślowych, a także ochrona lasów puszczańskich będących pozostałościami Puszczy Pilickiej), ochrona ekosystemów nieleśnych (m.in. zachowanie rzadkich i ginących fitocenoz z łąk trzęślicowych), ochrona systemów wodnych i torfowiskowych (m.in. utrzymanie połączeń starorzeczy z rzeką Pilicą oraz ochrona źródeł, bagien i torfowisk),  ochrona roślin i zwierząt oraz ich siedlisk oraz walorów krajobrazowych, kulturowych i rekreacyjnych.

 Realizacji tych celów służy szereg wprowadzonych zakazów. - Zakazy to wynik szerokich konsultacji i uzgodnień. Na terenie Parku nie wolno realizować przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. Wprowadzono zakaz umyślnego zabijania dziko żyjących zwierząt oraz niszczenia ich nor, legowisk i innych schronień. Kolejne związane są z likwidacją i niszczeniem zadrzewień nadwodnych. Ograniczono możliwość wykonywania prac ziemnych. Ważny jest też wymóg utrzymania minimum 100 metrowej odległości od linii brzegowej dla nowobudowanych obiektów. Jest też zakaz używania łodzi motorowych. Ma on jednak wyjątki - wyjaśniał wówczas Bartłomiej Matysiak, członek Zarządu Powiatu Tomaszowskiego.

Pierwszy z wyjątków dotyczył użytkowania łodzi motorowych z silniami o mocy do 4 kW.  Można się nimi poruszać na obszarze zawartym od linii łączącej cypel we wsi Lubiaszów i miejscowość Zarzęcin do linii wyznaczonej przez początek zwężenia  Zbiornika w miejscowości Barkowice Mokre.

Drugi obejmuje poruszanie się łodziami motorowymi na obszarze zawartym od tamy w Smardzewicach do linii Bronisławów - cypel na wysokości wsi Lubiaszów. Tu nie ma ograniczeń mocy silników. Przypomnijmy, że  wcześniej, przez lata, ruch motorowy był na zbiorniku zakazany.

Proponowane obecnie przepisy zakładają, że ograniczenia w ruchu motorówek będą dotyczyły ponownie całego zbiornika. Zlikwidowany sostanie podział na strefy. Od tamy w Smardzewicach do Barkowic Mokrych, będzie można pływać sprzętem motorowodnym o mocy silnika do 10 kW. jak argumentują władze województwa. zmiana  ma uchronić linię brzegową i siedliska ptaków przed nadmiernym falowaniem oraz hałasem.

Od Barkowic Mokrych do ujścia rzeki Pilicy będzie można się poruszać łodziami z silnikiem do 1 kW. Wniosek w tej sprawie złożył Polski Związek Wędkarski, okręg piotrkowski .

Zwolennicy utrzymania przepsiów w dotychczasowej formie argumentują, że ograniczenie możliwości korzystania ze sprzętu motorowodnego wpłynie negatywnie na rozwój turystyki na naszym terenie. Twierdzą oni nawet, że branża ta rozwija się u nas w sposób dynamiczny. Niestety nie ma to żadnego potwierdzenia w faktach. Od lat obserwujemy w tym temacie zastój. Zniesienie zakazów dwa lata temu sytuacji nie odmieniło. Zwiększyła się jedynie liczba skuterów wodnych, których wlaściciele zachowują się na wodzie nie zawsze w sposób cywilizowany, a zawsze w hałaśliwy

Tereny przy zalewie sulejowskim przestały mieć charakter turystyczny. Obecnie dominuje w okolicach funkcja mieszkaniowa i wszelkie zmiany użytkowania powinny być ukierunkowane na interes mieszkańców. Wydaje się więc, że Zarząd Wojeówdztwa podąża jednak we właściwym kierunku. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

uczeń 09.01.2022 01:33
Wędkarze to największe brudasy po nich musimy co rok oczyszczać brzegi Zalewu a przy okazji remontu śluzy w tamtym roku więcej było ołowiu po ciężarkach na brzegu niż piasku im powinno się wstawić ograniczania w połowach albo dodatkowe opłaty za sprzątanie

Niebieski skuter stojacy 10.08.2020 23:19
Czy wędkarze nie zdają sobie sprawy, z faktu że ograniczenie ilości sprzętów motorowodnych, przy tak dużym zaludnieniu strefy brzegowej, spowoduje brak "mieszania" wody a przy płytkim zbiorniku jakim jest zalew... Woda zakwitnie, a sinice zabiorą jej tlen. Finał będzie taki, że ani wędkarze nie skorzystają, ani ludzie na brzegach. żeglaze tez się wyniosą ze zbiornika który śmierdzi, za tym pójdzie infrastruktura, która i tak jest słaba. Sulejów skisnie, po prostu... Już w wielu zatokach kiśnie... Dlatego cieszcie się że są pontony, riby, motorówki, cruisery, skutery, narciarze wodni, wariaci na bananach i kółkach, w weekend... Pozwalają wam korzystać ze zbiornika w tygodniu...

Windsurfer 20.06.2022 13:47
Co ty za farmazony wygadujesz. Doucz się lepiej dziecko. Szybkie motorówki nie tylko nie napowietrzają wody swoimi śrubami ale wręcz zubożają ją w tlen. Można jedynie dyskutować, czy tlen wtłoczony do wody odkosami fal który w niewielkim stopniu zdąży się rozpuścić nie zrekompensuje przynajmniej częściowo tej straty. Generalnie może powinno się zrobić dla skuterów jakąś zatokę niech się kiszą w swoim smrodku i hałasie.

Wędkarz 08.08.2020 15:16
Czytam posty i jest się ciężko nie zgodzić z większością. Jednak myślę że nie tędy droga. Czy ograniczenie mocy silników wpłynie na ograniczenie chałasu i zmniejszenie falowania? Moim zdaniem nie koniecznie i jest złym pomysłem który uniemożliwi wielu osobom wędkarskie kożystanie z dobra którym jest zalew. Co za różnica w jaki silnik wyposażona jest łódka, większe znaczenie ma to jak się nią pływa. Weźmy łódkę wiosłową i przyczepmy jej silnik 5KM i zmierzmy chałas jaki wytwarza oraz falę która powstaje po jej przepłynięciu. Następnie weźmy nowoczesną łódź z silnikiem 50KM i zróbmy te same pomiary przy tej samej prędkości łodzi. Gwarantuję że ta druga będzie zdecydowanie mniejszym obciążeniem dla akwenu. Rozwiązaniem nie jest ograniczenie mocy silników a prędkość z jaką pływają łodzie. Jeżeli zależy komuś na ciszy i spokoju to powinien być wprowaczony zakaz pływania w ślizgu. Dodatkowo łatwo namierzyć łódź łamiącą prawo bo widać ją z daleka. Gwarantuję że żaden skuter nie będzie pływał, ale dlaczego ma nie pływać spokojny człowiek łodzią spacerową z większym silnikiem.

wiktor 24.06.2020 12:04
Do tych, którzy najgłośniej krzyczą: rozwój, turystyka, ubogacenie dzięki motorówkom. Wejdźcie na największe forum karawaningowe w Polsce i znajdźcie wątek z 2019 roku, gdzie grupa ośmiu zaprzyjaźnionych rodzin (mowa tu zatem o ośmiu przyczepach lub camperach i w sumie kilkudziesięciu osobach) przez hałas rezygnuje bezwarunkowo z wakacji na polu biwakowym przy plaży w Karolinowie. Zapytajcie organizatorów obozów harcerskich, dlaczego w zeszłym roku nie rozbili się w lesie między Karolinowem a Zarzęcinem. Ja pytałem. Powiedzieli, że w 2018 komfort był porównywany z biwakowaniem wzdłuż autostrady i nigdy więcej. A małe gospodarstwa agroturystyczne i pensjonaty może na zawsze straciły w 2019 roku stałych gości, którzy przyjeżdżali odpoczywać nad zalew od kilkunastu lat.

Żeglarz 20.06.2022 13:55
Bez tych rodzin byłoby pewnie wspaniale nad tym brzegiem. Szkoda, że wybrali Karolinów. To kiedyś było piękne miejsce. Teraz tam się odbywa taka januszerka, że to jakiś dramat.

wiktor 24.06.2020 11:15
Jeśli nawet jakiś mieszkaniec Tresty, Karolinowa, Borek ma obojętny stosunek do hałasu, to absolutnie nie pogodzi się z utratą własnych pieniędzy. Ludzie, którzy chcą sprzedać nieruchomości zbudowane na wspomnianym terenie, nie są w stanie uzyskać nawet połowy ich rzeczywistej wartości. Potencjalni nabywcy uciekają, kiedy słyszą ryk silników. Prawda jest taka: nawet Wy, najzagorzalsi motorowodniacy, nie chcielibyście teraz mieszkać nad zalewem. Jeśli przepisy się nie zmienią będą zbiorowe pozwy. Będą sprawy o odszkodowania za spadek wartości nieruchomości. Tak jak w przypadku odszkodowań, gdy ludziom zbuduje się za blisko autostradę lub farmę wiatraków.

wiktor 24.06.2020 10:16
W założeniu ustawa z 2018 roku miała rozwinąć turystykę, a tymczasem ją uśmierciła, zmieniając przy okazji życie okolicznych mieszkańców w dramat. Nad zalew prawie w ogóle nie przyjeżdżają już rodziny z małymi dziećmi. Świadomi rodzice nie chcą narażać dzieci na niebezpieczny dla słuchu hałas. Były robione pomiary natężenia hałasu w zatoczce w Treście. Jak właściciel łódki z potężnym silnikiem robił "efektowne" - oczywiście tylko jego zdaniem - "przygazówki", poziom hałasu wynosił chwilami 110dB. Dla przykładu - młot pneumatyczny to 100-105dB, a bezpieczna wartość dla człowieka to 85dB.

wiktor 24.06.2020 10:07
Ryk silników trwa od marca do października. Początek szaleństw zaczyna się czasem o 7.00 rano i ciągnie nawet po zmroku (godzina 23.00 jest normą). Można łatwo sprawdzić jak wiele zgłoszeń przyjmuje komenda policji Tomaszowie w sprawie hałasu. Policjanci przyjeżdżają, rozkładają ręce i mówią: "Mieszkańcy muszą zmienić to prawo"

wiktor 24.06.2020 10:02
Do cwaniaków z silnikami. Podczas gdy KILKA osób bawi się w najlepsze, KILKASET rodzin zamieszkujących północną część zalewu cierpi. Hałas jest nie do wytrzymania. Męką jest wyjście na taras lub do przydomowego ogrodu. Grill z przyjaciółmi, wieczorne ognisko, spacer z dzieckiem nad wodę – to wszystko się skończyło. Parę osób uprawia hobby, a tysiące traci zdrowie, nerwy i pieniądze (spadek wartości nieruchomości).

R6 23.06.2020 09:40
Moim zdaniem głupotą jest wprowadzanie ograniczeń przynajmniej coś cię dzieje i jest na co oko zawiesić :-) Proponował bym zabrać się za wędkarzy którzy nie sprzątają po sobie i zaśmiecają brzegi zalewu.

Wedkarz 21.06.2020 11:37
Niektore popisy tych na skuterach przed grupka ludzi stojacych na brzegu wola o pomste do nieba. Stado ba..... debi..... i tyle

m&m 22.06.2020 18:15
Niektóre rzeczy mogą wyglądać żałośnie, ale z takich powodów nie robi się zakazów. Dla innych siedzenie w szuwarach całą noc, gdy koszt zakupu rybki byłby mniejszy od zanęty piwka i paliwa do komarka też może być dziwny i żałosny. Każdy robi to,co lubi.

Wędkarz 08.08.2020 15:18
Tylko koleś który siedzi w szuwarach nikomu nie przeszkadza.

Wedkarz 21.06.2020 11:31
Wywalic ta chołote na skuterach. Dawniej ich nie bylo i tez zalew funkcjonowal

tom 19.06.2020 14:58
Bardzo dobra decyzja z tym ograniczeniem mocy silników!!!!!

Wędkarz 08.08.2020 15:19
Moc silników nie jest problemem, problemem jest prędkość.

Pływak 19.06.2020 14:32
W zeszłym roku zabrałem całą firmę na wypoczynek nad Sulejowskie, kilka dni w hotelu Kruk i rekreacja nad wodą z własnym skuterem - co było warunkiem przyjazdu w to miejsce. Daliśmy zarobić lokalnym przedsiębiorcom, wypoczęliśmy (kulturalnie!), natleniliśmy wodę i wszyscy zadowoleni. Wędkarze mają swój rejon gdzie się nie pływa, więc w czym problem? Róbcie tak dalej krótkowidze, to zarośnie wam zbiornik i okolica biedą zamiast się rozwijać. Zarobicie na tych którym zapewnicie dobre warunki. I na pewno nie będą to wędkarze niszczący brzegi ani ptactwo które dziesiątkuje ryby.

wiktor 24.06.2020 10:51
Wszyscy zadowoleni??? Pan nie pojęcia o tym, co mówi albo jest zły i cyniczny. Czy wie Pan ilu gości Kruk stracił przez hałas? A kiedy Pan się bawił w najlepsze, kilkaset osób, mieszkających przy linii brzegowej siedziało zapewne zamkniętych w domach, bo od dwóch lat nie da się już odpoczywać w ogrodzie w Treście czy Karolinowie. Czy wie Pan ile setek osób odstraszył Pan przed przyjazdem nad zalew swoich skuterem?? Wie Pan ile mniejszych i większych nieszczęść wydarzyło się przez ustawę z 2018 roku i Pańskie hobby. A o mitach natleniania wody proszę sobie poczytać i nie kompromitować się.

wiktor 24.06.2020 11:24
Wszyscy zadowoleni??? Pan nie pojęcia o tym, co mówi albo jest zły i cyniczny. Czy wie Pan ilu gości Kruk stracił przez hałas? A kiedy Pan się bawił w najlepsze, kilkaset osób, mieszkających przy linii brzegowej siedziało zapewne zamkniętych w domach, bo od dwóch lat nie da się już odpoczywać w ogrodzie w Treście czy Karolinowie. Czy wie Pan ile setek osób odstraszył Pan przed przyjazdem nad zalew swoich skuterem?? Wie Pan ile mniejszych i większych nieszczęść wydarzyło się przez ustawę z 2018 roku i Pańskie hobby. A o mitach natleniania wody proszę sobie poczytać i nie kompromitować się.

m&m 19.06.2020 12:46
Byłem kiedyś sceptycznie nastawiony do otwarcia zbiornika dla skuterów i motorówek. Ze względu na duże zafalowanie, które powodują- pływałem motorówkami, ale wolę siłę wiatru i żagle. Kto pływa żaglówką, to wie co się dzieje, jak przeleci obok taki ryczący obiekt. O wędkarzach nie wspomnę w tej kwestii. Ale też ze względu na głupie argumenty o rozganianiu sinic przez śruby i szybko płynące kadłuby. Stało się jednak i co nastąpiło? Masa ludzi pokupowała sprzęty. Masa ludzi wynajmuje miejsca przy pomostach, gdzie parkują swoje motorówki. Więc jeżeli już się powiedziało A, to teraz mimo wszystko trochę to jest nie w porządku, że się zmienia to po krótkim okresie. Na pewno jest bardzo duża grupa ludzi, która poczuje się po prostu wydymana. Co do ekologii, to naprawdę wędkarze (nie mam nic przeciwko- piękna sprawa-sam bym pewnie opłacał kartę gdybym miał na to czas) powinni się mocno uderzyć w pierś, bo syf jaki jest przez nich zostawiany na brzegach woła o pomstę do nieba. Niestety duża część z nich to chamy, którzy niby lubią kontakt z przyrodą, ale nie przeszkadza im siedzenie wśród plastiku po robakach i zanętach, który walą w krzaki.(ograniczajcie zanęcanie, bo kto policzy ile ton substancji organicznych rozkłada się w wodzie)Myślę, że motorowodniacy mają mniejszy negatywny wpływ na ekologię zalewu niż banda tych śmieciarzy. Nie wszyscy lubią tylko żagle i wędkę. Myślę, że miejsce na Zalewie powinno w tej sytuacji zostać również dla motorówek i skuterów, których właściciele zostawią trochę grosza w okolicznych barach i portach. A, że brzegi Zalewu turystycznie upadły?Po pierwsze nie do końca. Na omedze ostatnio rowerem się nie dało przyjechać, jak otwarto bar i przyszło trochę słońca. To potencjał, który na pewno da jakieś efekty. Myślę, że nawet, jak nic z sinicami się nie będzie pozytywnego działo, to sytuacja bazy turystycznej będzie się poprawiać. To i tak na tą chwilę jest parę hoteli, całe mnóstwo barów i kwater do wynajęcia. Kilka portów i przystani. Masa działek, tysiące wędkarzy, plażowiczów, setki żeglarzy i innych, którzy nawet pomimo ogólnej rozwałki tutaj przyjeżdżają. Jak ktoś mówi, że tego nie ma, to ma problemy ze wzrokiem i jest zbyt uparty w swojej "mądrości".

wiktor 24.06.2020 11:03
Dlaczego nie mówi Pan nic udręce tysięcy mieszkańców, którzy cierpią od hałasu? Dlaczego nie wspomina Pan o drastycznym spadku cen nieruchomosci? Pan stawia na jednej szali hobby, a na drugiej ludzką krzywdę? Jakie pieniądze??? Od kilku miłosników silników?? Tysiące omijają zalew ze względu na ich ryk i zostawiają swe pieniądze w spokojnych okolicach.

m&m 25.06.2020 13:46
Które to działki przy wodzie tak potaniały przez ryk motorówek? Dajcie adresy. Serio

Motorowodniak 19.06.2020 08:28
Wszyscy krzyczą o Eko. Silniki do 10kw ale przecież jak panowie odpalają te silniki w dwu suwie a takie są najczęściej przy małych łódkach są w dwusuwie czyli pierdzą dymią i smierdza. Mój skuter o mocy 200km nie jest w stanie wyemitować tyłu zanieczyszczeń przez cały dzień co ta pierdziawka na samym starcie. Teraz temat wędkarzy... Złożyli zażalenie a sami zachowują się niczym bydło. Dla przykładu jadę rano w weekend na slip i co? sami wędkarze (pijacy) wielu z nich jest tak napruta że dra papy wpadają do wody itd. Śmieci? To jescze nic bo najgorsze jest to że patrosza ryby i zostawiają wnętrzności w krzakach. Wali tak że nie da się wytrzymać. Szczerze jedyne co mnie przyciąga nad nasz zalew to sport motorowodny bo na sam spacer z rodziną do tego chlewu nie opłaca się przyjeżdżać. Reasumując jak chcecie wprowadzać ograniczenia to wprowadzajcie ale równe. Silniki niech będę małe ale elektryczne i zrobiłbym coś przede wszystkim z zanetami dla ryb bo ostatnio na środku zalewu pływała jakaś kupa a niej pełno much itd. I jak panowie wekdarze chcą być tacy eko i w ogóle to niech zaczną od siebie a nie od innych

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Groźby z Białego Domu, dwa ważne głosowania w polskim Senacie, kolejna odsłona wojny energetycznej i dramat cywilów w Ukrainie. Czwartek, 6 sierpnia 2026 roku, przyniósł wydarzenia, które pozornie dzielą tysiące kilometrów. W rzeczywistości łączy je jedno słowo: bezpieczeństwo. Militarne, energetyczne, polityczne i ekonomiczne. Data dodania artykułu: 06.08.2026 23:36
Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Polecane

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Od czerwca tomaszowskim Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt kieruje Monika Węgrzyniak-Sęk. Nie jest osobą, która temat ochrony zwierząt poznała dopiero po objęciu stanowiska. Wcześniej kierowała zespołem do spraw zwierząt, odpowiadała za program kastracji i sterylizacji, w swoim CV ma również nadzór nad schroniskiem. Od lat angażowała się w ratowanie przebywających w nim psów. Dziś nie tylko stara się uporządkować stare Schronsiko, ale też przygotowuje placówkę do przeprowadzki, porządkuje procedury. Równocześnie staje się celem brutalnych ataków w internecie. Można tylko przypuszczać, że za tym idą również dziesiątki skarg - a co za tym idzie kontroli Data dodania artykułu: Wczoraj, 12:12 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale Ponad 100 osób odwiedziło tomaszowską porodówkę. Oddział, który odzyskał zaufanie pacjentek „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Największym problemem nie musi być samo 58 procent Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność Lechia wraca przed własną publiczność. Znamy terminy trzech kolejnych spotkań Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja? Osiem medali z Astany. Polscy uczniowie w światowej czołówce sztucznej inteligencji
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Wpisy tej dziewuchy z dnia 06.08.2026 r. z następujących godzin: 17:06, 17:10, 17:15, 17:42, 17:48. Dziewczyno: te Twoje wpisy, to jedna , wielka kakofonia, czy pomieszanie z poplątaniem, a inaczej: syf, kiła i mogiła. Mam wątpliwości, czy Ty sama siebie zrozumiesz z tych swoich wpisów. A może ktoś Cię wcześniej skrzywdził, albo po prostu Ci nie dogodził - co? Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jest godzina 20:53. Wychodzi na to, że to moje głosowanie (powyżej) na zadane pytanie, to jest to dotychczas jedyny oddany głos i dlatego po moim głosie napisano 100% głosów. Konkluzja jest taka: te wszystkie sondaże można potłuc o kant dupy. Ja jestem zdecydowanym prawicowcem, a ponadto zdecydowanym wrogiem ryżowatych niemców, którzy udają premierów Polski, a zostali wysłani przez potomków hitlera, aby razem z ukraińskimi żydami utopić Polskę i Polaków. Wobec tego, mój głos na zapytanie powyżej nic nie znaczy, bo za moment zgłosi się stu wielbicieli ryżego donka i wówczas mój jedyny głos przeciwny będzie stanowił zaledwie 1%. Źródło komentarza: Największym problemem nie musi być samo 58 procent Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama