Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 21 stycznia 2026 11:19
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Listy z Nowego Jorku - IV

Antoni Malewski wspomina

Wojtek „Szymon” Szymański kiedy zamieszkał w Nowym Jorku (na Long Island) będąc czynnym rockmanem, miał okazję uczestniczyć w cyklicznych festiwalach stylu Rock-A-Billy w Memphis, czy stylu Country w Nashville. Poznawał wielu ludzi, ze świecznika amerykańskiego show businessu; wielu artystów, muzyków, piosenkarzy, czy osób z tak zwanej obsługi technicznej (właścicieli studiów nagrań, osobistych krawców czy fryzjerów, dziennikarzy muzycznych, operatorów światła). Znając Go bardzo dobrze z okresu tomaszowskiego, jego stosunek do życia, do rock’n’rolla, gdy dowiedziałem się, że mieszka w Stanach mogłem przypuszczać, że wykorzysta  to do udziału we wszelkiego rodzaju koncertach rock’n’rolla, spotkania z ciekawymi ludźmi, by w jego zasobach muzyki znalazło się wszystko, czego nie mógł zdobyć mieszkając w Polsce.

Nigdy bym jednak nie przypuszczał, że wejdzie bardzo głęboko w świat amerykańskiego show buisnessu, że pozna i zaprzyjaźni się z wieloma wspaniałymi ludźmi, co do których, żyjąc w Polsce myśląc o spotkaniu z nimi powiedziałbym, że to utopia. Niech namiastką nieokiełznanego zaangażowania będzie jego poniższy, czwarty list adresowany do tomaszowian, do koleżanek i kolegów z tamtych lat, choć przesłany przez moją pocztę mailową, oto ten list:

Billy Lee Riley w Sopocie

Zadzwonił do mnie Wojtek Mann, że potrzebuje zespół, który mógłby zagrać w Sopocie stary, dobry rock’n’roll z okazji otwarcia w okresie letniej kanikuły 2000 roku, turnieju tenisowego PROKOM. Szybka wymiana telefonów z właścicielką Wix Records z Nashville, Tammi Wix, która wcześniej gościła mnie w Memphis na ostatnim festiwalu muzyki Rock-A-Billy. Festiwal ten odbywa się co roku w Memphis, stolicy stanu Tennessee, dzięki temu zaproszeniu poznałem Billa Lee Rileya (1933 – 2008) słynnego rock-a-billistę i kilku innych znanych muzyków z czasów świetności wytwórni SUN RECORDS. Poznałem również podczas tej wizyty Sama Phillipsa dawnego właściciela wytwórni, który wpada od czasu do czasu do starej „budy” na kawę, piwko, czy małego drinka.

Mieszcząca się kawiarenka w tym historycznym obiekcie posiada tylko 5/6 stolików. Kiedy siedziałem i konwersowałem w tym lokaliku z Samem, byłem świadkiem jak wpadł tu Jimmy Van Eaton, perkusista Jerry Lee Lewisa, Billy Lee Riley, słynny Sonny Burgess i jedna z girlfriend Elvisa, Barbara Pittman („I Need A Man”), też super gwiazda rock’n’rolla i rock-a-billy i razem dokonali muzycznego „jam session”. To było wspaniałe. Jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy przyczynili się do tego, że ja chłopak z dalekiej Polski, z Tomaszowa, mogłem przeżyć w samym centrum powstania światowego rock’n’rolla, wspaniałe „jam session” muzyków, z najwyższej półki amerykańskiego show buisnessu. Posłuchałem tu kilku ekscentrycznych opowieści o zabawach, prywatkach w domu Elvisa, w Graceland.

Wiem również, że Barbara była częstym gościem w domu Elvisa. Czy pamiętasz jak będąc w styczniu 2006 roku w twoim domu zadzwoniła do mnie Łucja, moja żona, z informacją, że przed chwilą nowojorskie media podały, że zmarła Barbara Pittman? Było to 21 grudnia tuż przed wyjściem do Galerii ARKADY, na twoje pierwsze spotkanie z cyklu Herosi Rock’n’Rolla.

No ale do rzeczy, po krótkiej rozmowie z Billy Lee Rileyem, wyraża on zgodę na podróż do Polski. Powiadomił mnie, że zespół, który będzie mu akompaniował to słynna kapela z Anglii, „Bobby Fish – Johnny and The Roccos”. Billy zabiera z sobą do Polski swoją żonę Joyce, która zawsze z nim podróżuje i razem lecimy do Warszawy z połączeniem do Gdańska. Bobby Fish ze swoimi muzykami dotrze do Sopotu z Niemiec, gdzie właśnie koncertowali. W grupie Fisha są dwaj niemieccy rock-a-billiści, bracia Lenner, którzy występują i nagrywają płyty jako Lennerrockers. Jeden z tych braci będzie grał w Sopocie w grupie Bobby Fisha – Johnny and The Roccos, na fortepianie.

To była naprawdę super grupa, grająca wspaniały, o autentycznym brzmieniu z przed lat, rock’n’roll i rock-a-billy. Zakwaterowanie mieliśmy w hotelu w Gdańsku. Nazajutrz jedziemy na próby, na sopockie korty. Dotarli już muzycy z Niemiec. Wszystko wypadło znakomicie, wielu fanów stało za ogrodzeniem kortów głośno kibicując Billowi i instrumentalnej grupie Fisha.

Bobby gra cudownie na swojej gitarze, jest to stary, akustyczny Gibson, którą podarował mu nie kto inny jak sam Scotty Moore, słynny gitarzysta Elvisa Presleya.

Podczas próby zdarzyła się zabawna historia, kiedy to lokalni pracownicy zajmujący się ustawieniem nagłośniającego sprzętu tzw „backline”, usiłowali przekonać perkusistę z zespołu, aby wziął bębny z prokomskiego magazynu, które uważali za lepsze, a Fishowi, zobaczywszy stary pokrowiec, zaproponowali również nową gitarę elektryczną, która była na stanie w magazynku. Na co Bobby Fish odpowiedział, - „Te bębny na których gra nasz perkusista wydają identyczny dźwięk jak perkusja zespołu Billa Haleya, The Comets i nie ma potrzeby zmieniać, a co do gitary to cały wasz sprzęt nagłaśniający nie jest wart samych strun z tej gitary. Tu na kortach będzie śpiewał Billy Lee Riley i cały podkład muzyczny musi brzmieć jak w latach 50/60-tych i nie ma mowy o jakiś podkładach typu disco”. Wiadomo już było, że odbędą się dwa koncerty jeden na kortach a na drugi dzień w ogrodzie hotelu Villa Hestia. Oba poprowadził Wojciech Mann.

Na kortach Billy Lee śpiewał covery z repertuaru Elvisa, Haleya i Cochrana, nastepnie wykonał swoje największe przeboje „Red Hot”, „Flying Soucers Rock and Roll”, … Lenner grał na pianinie zupełnie jak sam Jerry Lee Lewis, publika rzuciła się do tańca, zapanował doskonały nastrój, lepiej być nie mogło. Po chwili dołączają jacyś polscy muzycy, instrumentaliści, których nazwisk nie pamiętam i zrobiło się muzyczne i taneczne małe „jam session”. Trwało to do późna w nocy, naprawdę było to wspaniałe widowisko.

Nazajutrz w ogrodach Villi Hestii był również cudowny koncert, choć już nie tak taneczny jak na sopockich kortach, przybyła tu inna publiczność, bardziej stonowana i poważna. Billy również tu dał z siebie wszystko, było dużo bisów. Po zakończeniu nie ukrywał zadowolenia z odbytych koncertów, ale szczególnie z pobytu w Polsce. Bardzo mu się podobał stary Gdańsk i Sopot, ale tak naprawdę to polskie dziewczyny, - „Wojtek nie przypuszczałem, że w Polsce są tak piękne dziewczyny, wszystkie takie przystojne, szczupłe”. Wieczorem w barze hotelu przy kilku „Żywcach” i drinkach omawialiśmy całość imprezy, planując następne koncerty w Warszawie i naszym Tomaszowie.  

Do planowanego przez Wojtka spotkania i koncertu Billa Lee Rileya w Tomaszowie, nigdy nie doszło, choć starania, również z mojej strony były duże. Miało to miejsce za urzędowania prezydenta Mirosława Kuklińskiego. Była to osoba przychylna tego typu występom i za jego kadencji łatwo było do miasta sprowadzić gwiazdy muzycznego, światowego show buisnessu. Nie skąpiono na to środków pieniężnych. Planowany występ Billa Lee Rileya nie był w wygórowanej cenie. Był porównywalny z innymi, zaproszonymi polskimi gwiazdami, do udziału w Dniach Tomaszowa.
 
Z panem Grzegorzem Sławińskim, który był w Urzędzie Miasta odpowiedzialnym za artystyczną stronę tych obchodów, robiliśmy przymiarkę by w ramach trzydniowej rozrywki w lokalnym święcie, sprowadzić Rileya do Tomaszowa. Z naszej strony (Urzędu Miasta) przygotowane były finanse i sporządzona wstępna umowy na zawarcie koncertowego kontraktu. Okazało się, kiedy powiadomiłem o tym w Nowym Jorku Szymona, że termin obchodów Dni Tomaszowa koliduje z kalendarzem artystycznym Rileya.
 
Podobna sytuacja miała miejsce w następnym roku. Na czas trwania Dni Tomaszowa, planowałem koncert Wandy Jackson, pierwszej damy rock’n’rolla z przełomu lat 50/60-tych. Wybierałem terminy obchodów Dni Tomaszowa na sprowadzenie gwiazdy z krainy rock’n’rolla, tylko dlatego, że był na to przeznaczony odpowiedni fundusz, dzięki któremu najłatwiej można było zrealizować to przedsięwzięcie.
 
Później przyszła nowa ekipa, nie czująca przysłowiowego bluesa, odporna na tego typu kulturalną rozrywkę, do tego doszły nieudane próby ściągnięcia do miasta wymienionych powyżej i innych planowanych gwiazd, co przyczyniło się, że odeszła ode mnie pozytywna energia. Poczułem się tak, jakbym oblany został kubłem zimnej wody, co spowodowało, że odeszły mi chęci do realizacji muzycznych przedsięwzięć.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antoni Malewski 28.10.2020 23:09
Na FOTO od lewej - Billy Lee Riley, jego żona Joyce, Wojtek "Szymon" oraz Wojtek Mann

Opinie

Reklama
Reklama
Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczeń to znakomity czas dla kina, a dowodzi tego kolejna dawka emocjonujących premier. W tym tygodniu na ekranach Heliosa pojawią się dwie gorące nowości: „Wielka Warszawska” oraz „Szybcy i sprytni”. Ponadto w repertuarze znajdą się seanse hitów, projekcje dla najmłodszych i maraton z kultową sagą „Władca Pierścieni”!Wyczekiwaną polską premierą jest „Wielka Warszawska”. Film w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka przenosi widzów do pierwszych lat transformacji ustrojowej, kiedy świat wyścigów konnych stawał się areną nie zawsze czystych zagrywek. W takiej rzeczywistości główny bohater, Krzysiek – zdolny, ale naiwny nowicjusz – marzy o karierze dżokeja i wierzy, że ciężką pracą osiągnie sukces. Tymczasem w środowisku wyścigów konnych rządzi mafia, a często o wynikach decydują korupcja i oszustwo… W obsadzie znaleźli się między innymi Tomasz Ziętek, Marcin Bosak i Tomasz Kot. „Szybcy i sprytni” to natomiast pozytywna animacja o szopie, znanym jako „Sokół”. Bohater na gapę wsiada do superszybkiego pociągu, nie podejrzewając, że właśnie trafił w pułapkę. Tuż przed odjazdem z pociągu ewakuowani zostają wszyscy pasażerowie oprócz licznie zgromadzonych na pokładzie zwierzaków domowych. To właśnie one, z Sokołem na czele będą musiały stawić czoła żądnemu zemsty borsukowi, który przejął kontrolę nad pędzącym składem. Szop Sokół, razem z nowymi przyjaciółmi, muszą teraz powstrzymać tajemniczego porywacza…Na wielkich ekranach znajdą się również najchętniej oglądane filmy ostatnich tygodni. „Greenland 2” to kontynuacja widowiskowego thrillera katastroficznego, który przenosi widzów w świat zagrożony globalną zagładą. John Garrity wraz z żoną i synem próbują zacząć nowe życie, dlatego też wyruszają w poszukiwaniu terenów nadających się do zamieszkania. Największe zagrożenie czeka ich ze strony innych ocalałych, którzy dla przetrwania są gotowi na wszystko. Miłośnicy mocniejszych, psychologicznych historii mogą natomiast obejrzeć thriller „Pomoc domowa”. Film opowiada o młodej kobiecie, która podejmuje pracę w luksusowej willi. Z czasem odkrywa jednak, że za idealną fasadą domu kryją się mroczne tajemnice, a relacje między domownikami są pełne napięć i niedopowiedzeń. W obsadzie znalazły się gwiazdy kina: między innymi Sydney Sweeney i Amanda Seyfried. Nadal w kinach Helios można zobaczyć wielkie widowisko „Avatar: Ogień i popiół”. Trzecia odsłona sagi przenosi widzów do wulkanicznych obszarów Pandory, gdzie żyje tajemniczy klan Zaran. Helios ma także szeroką ofertę tytułów dla widzów w każdym wieku. „Miss Moxy. Kocia ekipa” to historia niesfornej kotki, która zgubiła się podczas wakacji. Bohaterka trafia w szpony Rity, przebiegłej właścicielki farmy, chcącej wykorzystać muzyczne zdolności Moxy… Kotka, pragnąc wrócić do prawdziwego domu, potrzebuje pomocy nowych przyjaciół – buldoga Brutusa i ptaka Ayo. Inną zabawną animacją jest „SpongeBob: Klątwa pirata”, w której kultowy bohater wraz z przyjaciółmi mierzy się z klątwą tajemniczego ducha pirata. SpongeBob wraz z Patrykiem zostają wciągnięci w niebezpieczną morską przygodę na pokładzie nawiedzonego statku, który zabiera ich w nieznane rejony oceanu. „Zwierzogród 2” to z kolei kontynuacja uwielbianego kinowego przeboju, w której Judy Hopps i Nick Bajer, tym razem jako pełnoprawny policyjny duet, prowadzą nowe śledztwo… Kolejną propozycją dla młodszych widzów jest polski tytuł „Psoty”. 13-letnia Frania ratuje potrąconego psa, po czym w tajemnicy przed mamą przygarnia czworonoga. Następnie zaczyna publikować w sieci filmiki z jego udziałem, które szybko zdobywają popularność. Ponadto w najbliższą niedzielę, 25 stycznia, we wszystkich kinach odbędą się Filmowe Poranki, w ramach których najmłodsi będą mogli zobaczyć bajkę „Strażak Sam”, a także wziąć udział w konkursach.W najbliższym tygodniu nie zabraknie także różnorodnych projektów specjalnych. W piątek, 23 stycznia, we wszystkich kinach sieci zaplanowano Maraton Władcy Pierścieni. Wydarzenie obejmuje nocne pokazy trzech części popularnej serii w rozszerzonych wersjach reżyserskich. Środa, 28 stycznia to czas dla maestro André Rieu i jego orkiestry, gdyż wówczas odbędzie się przedostatnia projekcja koncertu zatytułowanego „Wesołych Świąt”. W repertuarze Heliosa jak zwykle znalazł się także cykl Kino Konesera. W poniedziałek, 26 stycznia w wybranych kinach zostanie wyświetlona francuska komedia „Wysokie i niskie tony”. Znany dyrygent Thibaut odkrywa, że ma brata –skromnego puzonistę Jimmy'ego. Choć dzieli ich status materialny i styl życia, łączy miłość do muzyki.Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru oraz bilety dostępne są na stronie www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych. Helios gra z WOŚP – w ramach aukcji charytatywnych można wylicytować wyjątkowe roczne karnety do kin naszej sieci! Więcej informacji znajduje się na stronie: www.helios.pl/aktualnosc/wosp.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.01.2026

Polecane

Dziś w kraju i na świecie (środa, 21 stycznia)Ukradł dwa auta w kilka dni. 27-latek wpadł w Tomaszowie po kradzieży paliwaTomaszowska policja ma nowe radiowozy. Trzy oznakowane auta już patrolują powiatTańczyli zainspirowani „Dziadkiem do Orzechów”. Zimowy spektakl w MCK „Tkacz” oczarował publiczność„…A POKÓJ NA ZIEMI” – kolędy, które naprawdę wybrzmiały w ludziachSzykuj ramiona, bo w środę będzie ruch jak na promocji pączków„Panna na niedźwiedziu” – pomnik, który pojawi się wkrótceZ ostatniej chwili: jutro sesja Rady PowiatuStyczniowe nowości w kinach Helios„Tłusty czwartek na ludowo” w MCK za Pilicą. „Ciebłowianie”, pączki i chleb ze smalcem„Ostatni możliwy termin” był… ostatni. Wojewoda bezlitosna dla Rady PowiatuDołącz do MOTOORKIESTRY dla WOŚP na parkingu Galerii Tomaszów!
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.
Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

W powiecie tomaszowskim wrze. Radni Koalicji Obywatelskiej najpierw odwołują Mariusza Węgrzynowskiego, a później go próbowali powołać ponownie. Nie wyszło, bo zabrakło jednego głosu. Co więc wydarzyło się takiego, że chwilę później nie udało się powołać pełnego składu Zarządu? Należałoby o to zapytać Mariusza Węgrzynowskiego oraz Michała Jodłowskiego. Stojąc na korytarzu obserwowaliśmy, jak dwaj ci panowie "ganiali" Leona Karwata. Do pokoju wrócił wyraźnie przestraszony. Ktoś temu człowiekowi groził? Wszystko na to wskazuje. Niestety kolejna sesja też nie przyniosła rozwiązania. Dzięki wnioskowi Kazimierza Mordaki. Poprosił o półtoramiesięczną przerwę. Genialne? Skrajnie głupie i nieodpowiedzialne. Niestety tak jest, kiedy ludzie bez odpowiedniej wiedzy starają się dorwać do władzy najgorzej jest wtedy, kiedy im się to udaje. Jaki jest efekt działania radnego z Wąwału. Skutki mogą być bardzo poważne. I nie chodzi o to, że mogą się odbyć kolejne wybory i miejsce obecnych radnych zgodnie z prawem Kopernika. Dzięki Kazimierzowi Mordace dzieci z tomaszowskich szkół mogą nie pojechać na Erazmusa, most na Legionów nie może być remontowany a osoby niepełnosprawne nie dostaną pieniędzy na rehabilitację.
Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Nieodpowiedzialny wniosek o przerwę w obradach, złożony przez radnego Mordakę a wszystko wskazuje na to, że wcześniej skonsultowany z radnymi PiS i Koalicji Obywatelskiej, doprowadził do sytuacji patowej w powiecie. Chaos i destrukcja okazują się nie tylko sposobem na zarządzanie krajem ale zostały też przeniesione do samorządu. Do kogo na leży krzesło i kto powinien na nim siedzieć, kto z kim może a kto nie powinien rozmawiać. A przecież przepisy są jasne. Prawdopodobnie próba destabilizacji zrobiona przez Kazimierza Mordakę się nie powiedzie, bo radni z wybranym starostą Kowalczykiem na czele już złożyli wniosek o zwołanie kolejnej sesji. Powinna się odbyć w ciągu 7 dni, a więc najpóźniej we wtorek. Co jeśli Michał Jodłowski jej jednak nie zwoła? Wtedy zająć się nim będzie musiał prokurator.
Rycerze Maryi, Antoni Macierewicz, Anna Milczanowska, kluby Gazety Polskiej

Rycerze Maryi, Antoni Macierewicz, Anna Milczanowska, kluby Gazety Polskiej

Powiatowego cyrku autorstwa Mariusza Węgrzynowskiego i radnych PiS ciąg dalszy. Dzisiaj przez cały dzień, nowy Starosta próbował objąć swoją funkcję w zakresie, na jaki jego zdaniem oraz zdaniem prawników, którzy go reprezentują, pozwala ustawa. Chodzi głównie o zadania, które nie są dedykowane Zarządowi Powiatu a przynależą bezpośrednio do Starosty, choćby z zakresu administracji rządowej. Dariusz Kowalczyk chciał aby przekazano mu gabinet, w którym mógłby normalnie pracować. Węgrzynowski odmówił. Później nowy Starosta chciał zorganizować spotkanie z naczelnikami wydziałów. Stary zabronił im w tym uczestniczyć. Ale prawdziwy cyrk dopiero miał się zacząć....
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: ProjektTreść komentarza: bardzo ładny.Źródło komentarza: „Panna na niedźwiedziu” – pomnik, który pojawi się wkrótceAutor komentarza: Siwek PDWTreść komentarza: Siwek trzymaj się rakieta już leci ale powiedz mi kiedy mogę przyjechać po ten bimber co wykręca ryj i po ten kryształ który mi obiecałeś po wygranej bitce na yalaharŹródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki: poszukiwany 30-latek wpadł w mieszkaniu.Autor komentarza: CzłowiekTreść komentarza: Przytulmy dzisiaj nasze BABCIE. Póki możemy. Nie zwlekajmy.Źródło komentarza: Szykuj ramiona, bo w środę będzie ruch jak na promocji pączkówAutor komentarza: Bardzo dobry pomysł, równie ważna jest lokalizacja. Nie po kątach.Treść komentarza: Ten miś stawiany przy choince też uważam, że wypalił ludzie fotografują się przy nim, tylko przez te kilka lat nieco wylniał od siadania i przydałby się nowy. Może teraz z jakiegoś trwalszego tworzywa by wzór utrwalił się we wspólnej świadomości na dobre. A tutaj, no cóż, to jest bardzo dobry pomysł, tylko równie istotne jest STAŁE miejsce ustawienia. To powinno być centralne miejsce na placu. Moim zdaniem tak by w tle był kościół luterański, już z odnowioną fasadą. Legenda korespondowałaby z historią miasta.Źródło komentarza: „Panna na niedźwiedziu” – pomnik, który pojawi się wkrótceAutor komentarza: Tomaszowianka.Treść komentarza: Przeciez smiesznie to juz jest, tylko nam mieszkancom nie do smiechu.Źródło komentarza: Tomaszowski urząd Miasta obnaża niekompetencje Zarządu SzpitalaAutor komentarza: Koń giertychTreść komentarza: Witczak to miernota intelektualna, Tomaszów przeprasza za WitczakaŹródło komentarza: Witczak woli być "Niemcem", jak Tusk, niż "Polakiem", jak Kaczyński
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama