Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 21 stycznia 2026 02:12
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Ludzie wokół nas po prostu znikają

Covid 19. Niedługo minie rok, odkąd cały Świat toczy walkę z pandemią. Mimo uruchomienia w ostatnim czasie programów szczepień wszystko wskazuje na to, że zostanie on z nami na dużo dłużej. Kiedy zimą docierały do nas katastrofalne informacje z Włoch trudno było znaleźć wśród swoich znajomych kogoś, kto bezpośrednio z chorobą by się zetknął (chociaż setki osób potrafiło twierdzić, że chorobę dawno mają za sobą, utwierdzają samych siebie w przekonaniu, że są bezpieczni - wszak magiczne przeciwciała działają). Przypadki wykrytych zachorowań miały rzeczywiście charakter incydentalny. Od jesieni się to zmieniło. Fala zaczęła narastać. Mimo to nadal słyszymy, że powodów do obaw nie ma i że Covid, to tylko taka trochę inna grypa.... Problem w tym, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a tym konkretnym przypadku... leżenia.

Tak się złożyło, że choroba dopadła także i mnie . Walczę z nią już 4 tydzień i dopiero w ostatnich dwóch dniach mogę powiedzie, że odczuwam jakąś lekką poprawę. Niestety przechodzę ją dosyć ciężko, a i tak uważam, że mam sporo szczęścia. Wcale nie żartuję, a co to oznaczy , spróbuję Wam odrobinę opisać. Zacznijmy od tego, że mimo moich 50+ jestem osobą dosyć sprawną. Prowadzę stosunkowo zdrowy tryb życia. Biegam codziennie na bieżni, jeżdżę rowerem, chodzę na wielokilometrowe leśne spacery (codziennie). Mój dzienny "limit kroków" często przekracza 25 tysięcy. Wtajemniczeni wiedzą, że równa się to ok. 20 km. W każdym razie dynamiczny 10 kilometrowy marsz, gdzie większość osób ma problem za mną nadążyć kończę bez zadyszki. Oczywiście jak każdy z nas posiadam jakieś choroby "współistniejące". Ja swoje (jak radził mi lekarz) polubiłem i poza jedną (o czym za chwili) żadna nie dała mi się we znaki przy aktualnej chorobie. Czy to oznacza, że jestem w grupie ryzyka? Tak, ale nie dlatego, że jestem w jakimś wieku, albo choruję na taką czy inną dolegliwość. W grupie ryzyka jesteśmy po prostu wszyscy ze względu na otaczających nas flejtuchów nie dbających o podstawą higienę osobistą (w tym częste mycie rąk) i odpowiedni dystans (łącznie  z wyśmiewanymi maseczkami). Podkreślam: choroba z bezpośredniego kontaktu , kiedy nakazuje się nam wskazać możliwość jego wystąpienia to mit. W dodatku bardzo niebezpieczny, mogący skończyć się ciężkimi powikłaniami. 

Zaczęło się z pozoru niewinnie. Od uwag spotykanych przeze mnie ludzi. Miałem bardzo dynamiczny piątek. Sporo spotkań, rozmów z ludźmi, załatwiania setek spraw. Większość spotykanych osób twierdziło, że jestem strasznie blady. Zaczęło się rano od Prezydenta, a później podobne słyszałem niemal co kilka minut. W końcu zacząłem traktować je, jak impertynencję. Mimo wszystko zanotowałem sobie, że badania przynajmniej te podstawowe trzeba będzie sobie zrobić. Minął weekend. Wciąż czułem się dobrze i oczywiście ze spacerów nie zrezygnowałem.

W poniedziałek "powtórka z rozrywki". Znowu wszyscy mówią, że wyglądam jak... trup. Dopadło mnie po wieczornym spacerze. 8 kilometrów i przyszła temperatura. Gorączka na poziomie ok. 39 stopni. Żadne środki farmakologiczne nie działały. Pociłem się tak bardzo, że co chwilę musiałem zmieniać ubranie, a każda noc była koszmarem. Przez ponad tydzień prawie nie spałem. Co oczywiste nie ma możliwości skupienia się na czymkolwiek. Przeczytanie sms-a stanowi już niemały problem. Do tego bóle stawowo mięśniowe. Dojście do toalety to gigantyczny wyczyn. Powrót to maraton "Iron Mana".

Pierwsze dni, poza temperaturą i bólami żadnych innych objawów. Co najwyżej nieco zmieniony smak. Wiele osób pisze o utracie węchu i smaku. U mnie miał on charakter wzmożony. Wszystko było albo bardzo gorzkie albo słone. W sumie to nic ni dało się... jeść ani pić. Po trzech dniach telefon do POZ-et okazał się nieodzowny. Objawy zaczęły niepokoić. Krótki wywiad i oczywiście pytanie: czy miałem "kontakt". Zastawiacie się, co w takim przypadku odpowiedzieć? Posłużcie się statystyką. Skoro co 30 tomaszowianin został już potwierdzony jako tzw. "dodatni". Nie ma warto się skupiać na poszukiwaniach, a odpowiedzieć po prostu twierdząco. Akurat mnie mój lekarz nie odmówił skierowania na "wymaz", ale wiem, że takie przypadki "odmowy" się u nas zdarzają. Mogą mieć one niestety bardzo negatywne skutki zdrowotne. 

Wymaz kolejnego dnia. Po kilku godzinach wynik: pozytywny. No i oczywiście... izolacja. Pamiętać należy, że już kiedy lekarz POZ wystawia skierowanie, trafiamy automatycznie na kwarantannę. Stan się nie zmienia. Lekarz POZ zaleca stosowanie środków przeciwgorączkowych, które przez kolejne dni po prostu nie działają. 

Po 9 dniach utrzymywania się wysokiej temperatury , kolejny telefon do POZ. Tym razem stan pogorszył się na tyle, że nie jestem w stanie... mówić. Nadal nie mam uporczywego, dokuczliwego kaszlu, o jakim czasem czytamy, ale pojawiają się problemy z wydolnością i saturacją, która spada z godziny na godzinę. Nie mam zwyczaju się nad sobą jakoś specjalnie użalać, ani obciążać inne osoby ponad miarę własnymi problemami, ale nie było wyjścia, musiałem zatelefonować do doktor Ewy Borkowskiej, ordynator naszego oddziału zakaźnego. Kiedy doktor usłyszała, że nie mam siły mówić, kazała natychmiast zgłosić się na oddział. Nie pozostało nic innego jak załatwić "covidowską przewozówkę". Mój POZ uporał się z tym sprawnie. 

Karetka przyjechała szybko. Dwóch uczynnych i empatycznych ratowników, gotowych do pomocy. Zapakowali mnie do auta i jedziemy. Przed oddziałem uparłem się, że na oddział dojdę o własnych siłach. Doszedłem... te 30 -  metrów... gdyby było 5 metrów dalej padłym na twarz i chyba się więcej nie podniósł. Oddech stabilizowałem kolejne 20 minut.  O przebraniu się nie było mowy. Ubranie zmieniałem... na raty. Trudno w to uwierzyć. To, co zwróciło moją uwagę , to trupi wygląd moich dłoni

W ciągu najbliższych dwóch godzin pobrane do badania krew i zrobione prześwietlenie płuc za pomocą specjalnej przenośnej kolumny RTG. Wąsy do nosa i podawany tlen. 6-7 litrów na godzinę. Dostałem też pierwszą dawkę rendisiviru. Dopiero ten specyfik zbił mi temperaturę. Po 10 dniach.... i tak już na szczęście pozostało. Wynik RTG bardzo konkretny. Obustronne zapalenie płuc. Organ zajęty stanem zapalnym na poziomie 50 procent. Non stop podawany tlen nie poprawia jakoś specjalnie saturacji. 

Kolejny dzień, powtórzono mi wymaz. Nadal jestem "dodatni". Wzmaga się ogólne osłabienie. Dostaje sterydy, antybiotyki i inne specyfiki. 

Po 4 dniu hospitalizacji jest trochę lepiej. Wyniki badań odrobinę też lepsze. Zapalenie płuc jednak nie ustępuje.  Wciąż duże osłabienie. O szóstej rano kaszel bardzo męczący. Myślałem, że zemdleje w toalecie. Zmieniono mi butle i dalej cały dzień było ok. Saturacja od 85 do 94. Sobota przeleciała jakoś na lekach. Kapuściński non fiction. Zaległa lektura. To też symbol lekkiej poprawy. Dotąd nie byłem w stanie czytać. 

Kolejny dzień w szpitalu był chyba najgorszym z dotychczasowych. Miałem pierwszy krótkotrwały atak paniki związany z niskim tlenem oraz izolacją szpitalną. Oddział zorganizowany jest tak, że personel odwiedza chorych w określonych godzinach. Widzimy więc ludzi w sposób bezpośredni jedynie 4 - 5 razy dziennie.  Pisząc o panice, bardzo trudno jest w sposób obrazowy pokazać co się wówczas czuje. Nie mamy możliwości oddychać i pojawia się bardzo silny strach. Do tego stopnia paraliżujący, że nie byłem w stanie wąsów doprowadzający tlen umieścić we wlaściwym miejscu czyli w nosie. Po pierwszym atak, przyszły później kolejne, ale już wiedziałem, jak sobie  nimi radzić. 

Kolejnego dnia sytuacja bez zmian. Skierowano mnie na tomografie płuc. Wynik tragiczny. Stan zapalny nie ustępuje. Lekarz twierdzi, że zmiany mogą mieć charakter nieodwracalny i że trzeba mieć nadzieję, że nie będą mi utrudniały codziennego funkcjonowania. Konieczna opieka pulmunologa. niezbędna będzie też wielomiesięczna rehabilitacja. Oczywiście uparłem się po raz kolejny, że dojdę na badanie o własnych siłach. Efekt był taki, że straciłem oddech i nie byłem w stanie uleżeć w urządzeniu. Z drugiej strony razem ze mną przywieziono na to same badanie osoby, które już nie były w stanie samodzielnie się poruszać. Mocno to mną wstrząsnęło.

W Wigilię opuściłem szpital. Minęło 5 dni a mój organizm męczy się przy każdym wysiłku. Wciąż korzystam z tlenoterapii. Pojawiły się nowe objawy. Wśród nich krwotoki z nosa, wypadanie włosów. Jest też dokuczliwy przeszywając ból pleców na wysokości płuc. 

****

Dlaczego o tym wszystkim piszę. Nie jest moim celem użalanie się nad sobą, bo raczej mnie to deprymuje. Chcę Wam uświadomić, że to bardzo ciężka choroba, o której nawet specjaliści wypowiadają się bardzo ostrożnie. "Bezobjawowość" jest niebezpieczną iluzją, sugerującą odporność i nieśmiertelność. Zaskoczenie może przyjść wtedy, kiedy dotknie nas samych lub kogoś z naszych bliskich. W kontakcie z POZ upierajcie się do robienia testów. Pamiętajcie, że przenoszony wirus może zabić nie tylko Was ale i inne osoby, które zarazicie. 

Spośród pracujących na na oddziale pielęgniarek niemal wszystkie zostały dotknięte chorobą i to często razem z rodzinami, Jedna z nich opowiadała mi, że od 4 miesięcy nie czuje zapachów ani smaków. Rozejrzyjcie się też nieco wkoło Ludzie wokół nas po prostu znikają... 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tomaszowianin 31.12.2020 09:08
Zeby lek to zmaczy szczepionka nie byla gorsza od choroby. Covid 80 procent przechodzi bezobjawowo a oeszczepionce nikt nic nie wie. A te szczepienia w telewizji kto w to wierzy. A nawet jak sie szczepi 70 paro latek to nie to samo co 20 latek ktory ma wiecej do stracenia jakby cos poszlo nie tak.

Polak 31.12.2020 09:05
Dlatego uwazajcie na szczepienia to jest wielka zagadka ktora po latach moze pokazać czym była. Po drugie dochodzi do masowych wymuszań szczepień w szpitalu, w wojsku. Ludzi sie zastrasza brakiem szkoleń, premii czy dodatkow albo zakazem wyjazdow na misje. To trzeba skarzyć do sadow pracy i prokuratury. To dyskryminacja w najczystszej postaci. To wrecz barbarzyństwo rzadzacych. Konięc tych praktyk. Chcesz się szczepić rozumiem ale jak nie chcesz ma byc to uszanowane. Ten paranoiczny rzad odstrasza ludzi tylko jak sie zaczna powiķlania a na pewno jakieś bedą to kto nam odda zdrowie Niedzielski? A wtedy powinnismy ich rozliczyć i to surowo.

1 30.12.2020 22:22
Ha

varan 30.12.2020 19:01
Rozumiem że chodził Pan w masce, więc zachorowanie to chyba dowód na ich nieskuteczność, o czym zresztą mówił szumowski jeszcze w lutym. "Dopadło mnie po wieczornym spacerze. 8 kilometrów i przyszła temperatura. Gorączka na poziomie ok. 39 stopni. Żadne środki farmakologiczne nie działały." Kto wie czy gdyby zadziałały, to by Pan żył. Podwyższanie temperatury to naturalna obrona organizmu przed patogenami. Za reklamowanie środków obniżających temp. i zwalczających tylko objawy, a nie stan zapalny, powinien grozić kryminał. Skoro z infekcją normalnie funkcjonował Pan 4 dni, to nic dziwnego że choroba się rozwinęła. Według doktora Bodnara, pulmonologa z Przemyśla, który także zachorował, amantadyna zwalcza wirusa w 2 doby, a pacjenci po 5-7 dniach wracają do pełni zdrowia (dlatego doktor nie zamknął przychodni POZ przed pacjentami bo wie, że nawet jeśli ktoś z personelu zachoruje to po tygodniu będzie mógł wrócić do pracy), o ile nie rozpoczęli leczenia zbyt póżno i choroba nie poczyniła spustoszenia np w płucach. Bodaj w lutym 2019 r dopadła mnie choroba. Nie brałem żadnych leków farmakologicznych. Temperatura w kolejnych dniach: 1 dzień - 39 st. , 2 dzień - 41 st. ,3 dzień - 39 st. , 4 dzień - 38.3-4 st. , 5 dzień - 37.6-7 st. - samopoczucie wróciło do normy, 6 dzień poniżej 37 st. Pociłem się przez pierwsze 3 dni niemiłosiernie, brak apetytu, bóle mięśni, zaburzony smak - przy każdym przeziębieniu/grypie miałem zaburzone odczucie smaku. Cóż to było ? Objawy jakby znajome, ale przecież w lutym 2019 ponoć covidu nie było , choć prof. Gut jeszcze w marcu twierdził że koronawirusy są z nami od zawsze. Co brałem aby wspomóc organizm ? Witaminę C 5-6 g / dobę - teraz wiem że zdecydowanie za mało, letnią wodę z miodem, płukałem gardło roztworami sody oczyszczonej i wody utlenionej, przez pierwsze 3 dni zimne okłady na głowę i kark. "W kontakcie z POZ upierajcie się do robienia testów." - na dwoje babka wróżyła - jednego dnia Murańka chory, drugiego dnia zdrowy - chyba wziął podwójną dawkę amantadyny że tak szybko wyzdrowiał.

Anty- mask ? 31.12.2020 10:11
Szkoda tylko że tak mało ludzi ma takie podejście do sprawy jak Ty. Niestety większość wierzy TVP info i nie rozumie że to nasza odporność jest naszym sprzymierzeńcem a nie maski. Nie możemy bać się siebie nawzajem, a niestety do tego doprowadzono. Przykry to rok...

Dziennikarz 30.12.2020 12:22
A kto ten felieton napisał? W podpisie redakcja, czyli domniemam iż cała redakcja chorowała na ta domniemaną chorobę. Skoro ktoś pisze felieton i opisuje w nim swoje zachorowanie odczucia jakie mu towarzyszyły podczas rekonwalescencji to warto umieścić podpis albo inicjały czy też pseudonim pod którym się pisze. Takie opowiadania również mogę publikować co drugi dzień tylko w zmienionej formie

szkoda pisać 29.12.2020 22:04
Zgadzam się z ponem jesteśmy społeczeństwem flejtuchów , moja praca polegała na tym ,że chodziłem po domach w różnych okolicznościach i naoglądałem się tego flejtuchostwa dosyć. Wniosek ,nigdy nie będziemy narodem niezależnym ,już zawsze będziemy flejtuchami .Teraz najwyraźniej widać kto jest flejtuchem ,zobacz w jaki sposób nosi maseczkę w wszystko jasne .

Jolka 30.12.2020 09:01
Jeśli chodzi o brak higieny to ja też się zgadzam, moi sąsiedzi nie rozstają się nawet w nocy z maseczką śpiąc w niej. Z narzekań wiem że mają zmiany skórne w okolicach ust i krosty na nosie jak u alkoholika. A wystarczyłoby trochę zadbać tzn. myć twarz częściej i maseczkę zmienić kilka razy na dobę, aby uchronić się od siedliska bakterii i wirusów pod maseczką.

tom 29.12.2020 16:36
Szybkiego powrotu do normalności.Zdrówka .

Bolo 29.12.2020 15:59
Dobra lektura dla tych co wmawiają innym że tej choroby nie ma. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

DS 29.12.2020 14:06
Bardzo ważne świadectwo, dzięki, że to napisałeś, w czasie gdzie tak wielu antyszpionkowcow zalewa nas swoimi "mądrościami" bardzo brakuje mi takich "naocznych" relacji. Dużo, dużo zdrowia i jak najszybszego powrotu do zwykłego życia z jak najmniejszą liczbą powikłań na stałe.

Pielęgniark 29.12.2020 12:24
Życzę Panu powrotu do zdrowia i do pełnej sprawności. Wielu mieszkańców naszego powiatu dotknął koronawirus, Personel szpitala okresowo mocno zdziesiątkowany chorobą jakoś dawał radę. Cały czas naszej pracy towarzyszy ogromny stres, teraz jest on jeszcze większy z obawy, że możemy zanieść wirusa naszym bliskim. Ciężko patrzeć na ludzi ciężko chorych, na ludzi duszących się, zasypiających wiecznym snem, nie mających bliskich u swojego boku. Covid odciśnie na nas wszystkich piętno, na tych co chorowali i na personelu szpitala, który widzi cierpienie chorych. Zaszczepcie się kochani, ja nie chcę już widzieć ludzi nie mogących oddychać.

Opinie

Reklama
Reklama
Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczeń to znakomity czas dla kina, a dowodzi tego kolejna dawka emocjonujących premier. W tym tygodniu na ekranach Heliosa pojawią się dwie gorące nowości: „Wielka Warszawska” oraz „Szybcy i sprytni”. Ponadto w repertuarze znajdą się seanse hitów, projekcje dla najmłodszych i maraton z kultową sagą „Władca Pierścieni”!Wyczekiwaną polską premierą jest „Wielka Warszawska”. Film w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka przenosi widzów do pierwszych lat transformacji ustrojowej, kiedy świat wyścigów konnych stawał się areną nie zawsze czystych zagrywek. W takiej rzeczywistości główny bohater, Krzysiek – zdolny, ale naiwny nowicjusz – marzy o karierze dżokeja i wierzy, że ciężką pracą osiągnie sukces. Tymczasem w środowisku wyścigów konnych rządzi mafia, a często o wynikach decydują korupcja i oszustwo… W obsadzie znaleźli się między innymi Tomasz Ziętek, Marcin Bosak i Tomasz Kot. „Szybcy i sprytni” to natomiast pozytywna animacja o szopie, znanym jako „Sokół”. Bohater na gapę wsiada do superszybkiego pociągu, nie podejrzewając, że właśnie trafił w pułapkę. Tuż przed odjazdem z pociągu ewakuowani zostają wszyscy pasażerowie oprócz licznie zgromadzonych na pokładzie zwierzaków domowych. To właśnie one, z Sokołem na czele będą musiały stawić czoła żądnemu zemsty borsukowi, który przejął kontrolę nad pędzącym składem. Szop Sokół, razem z nowymi przyjaciółmi, muszą teraz powstrzymać tajemniczego porywacza…Na wielkich ekranach znajdą się również najchętniej oglądane filmy ostatnich tygodni. „Greenland 2” to kontynuacja widowiskowego thrillera katastroficznego, który przenosi widzów w świat zagrożony globalną zagładą. John Garrity wraz z żoną i synem próbują zacząć nowe życie, dlatego też wyruszają w poszukiwaniu terenów nadających się do zamieszkania. Największe zagrożenie czeka ich ze strony innych ocalałych, którzy dla przetrwania są gotowi na wszystko. Miłośnicy mocniejszych, psychologicznych historii mogą natomiast obejrzeć thriller „Pomoc domowa”. Film opowiada o młodej kobiecie, która podejmuje pracę w luksusowej willi. Z czasem odkrywa jednak, że za idealną fasadą domu kryją się mroczne tajemnice, a relacje między domownikami są pełne napięć i niedopowiedzeń. W obsadzie znalazły się gwiazdy kina: między innymi Sydney Sweeney i Amanda Seyfried. Nadal w kinach Helios można zobaczyć wielkie widowisko „Avatar: Ogień i popiół”. Trzecia odsłona sagi przenosi widzów do wulkanicznych obszarów Pandory, gdzie żyje tajemniczy klan Zaran. Helios ma także szeroką ofertę tytułów dla widzów w każdym wieku. „Miss Moxy. Kocia ekipa” to historia niesfornej kotki, która zgubiła się podczas wakacji. Bohaterka trafia w szpony Rity, przebiegłej właścicielki farmy, chcącej wykorzystać muzyczne zdolności Moxy… Kotka, pragnąc wrócić do prawdziwego domu, potrzebuje pomocy nowych przyjaciół – buldoga Brutusa i ptaka Ayo. Inną zabawną animacją jest „SpongeBob: Klątwa pirata”, w której kultowy bohater wraz z przyjaciółmi mierzy się z klątwą tajemniczego ducha pirata. SpongeBob wraz z Patrykiem zostają wciągnięci w niebezpieczną morską przygodę na pokładzie nawiedzonego statku, który zabiera ich w nieznane rejony oceanu. „Zwierzogród 2” to z kolei kontynuacja uwielbianego kinowego przeboju, w której Judy Hopps i Nick Bajer, tym razem jako pełnoprawny policyjny duet, prowadzą nowe śledztwo… Kolejną propozycją dla młodszych widzów jest polski tytuł „Psoty”. 13-letnia Frania ratuje potrąconego psa, po czym w tajemnicy przed mamą przygarnia czworonoga. Następnie zaczyna publikować w sieci filmiki z jego udziałem, które szybko zdobywają popularność. Ponadto w najbliższą niedzielę, 25 stycznia, we wszystkich kinach odbędą się Filmowe Poranki, w ramach których najmłodsi będą mogli zobaczyć bajkę „Strażak Sam”, a także wziąć udział w konkursach.W najbliższym tygodniu nie zabraknie także różnorodnych projektów specjalnych. W piątek, 23 stycznia, we wszystkich kinach sieci zaplanowano Maraton Władcy Pierścieni. Wydarzenie obejmuje nocne pokazy trzech części popularnej serii w rozszerzonych wersjach reżyserskich. Środa, 28 stycznia to czas dla maestro André Rieu i jego orkiestry, gdyż wówczas odbędzie się przedostatnia projekcja koncertu zatytułowanego „Wesołych Świąt”. W repertuarze Heliosa jak zwykle znalazł się także cykl Kino Konesera. W poniedziałek, 26 stycznia w wybranych kinach zostanie wyświetlona francuska komedia „Wysokie i niskie tony”. Znany dyrygent Thibaut odkrywa, że ma brata –skromnego puzonistę Jimmy'ego. Choć dzieli ich status materialny i styl życia, łączy miłość do muzyki.Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru oraz bilety dostępne są na stronie www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych. Helios gra z WOŚP – w ramach aukcji charytatywnych można wylicytować wyjątkowe roczne karnety do kin naszej sieci! Więcej informacji znajduje się na stronie: www.helios.pl/aktualnosc/wosp.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.01.2026

Polecane

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa

Nieodpowiedzialny wniosek o przerwę w obradach, złożony przez radnego Mordakę a wszystko wskazuje na to, że wcześniej skonsultowany z radnymi PiS i Koalicji Obywatelskiej, doprowadził do sytuacji patowej w powiecie. Chaos i destrukcja okazują się nie tylko sposobem na zarządzanie krajem ale zostały też przeniesione do samorządu. Do kogo na leży krzesło i kto powinien na nim siedzieć, kto z kim może a kto nie powinien rozmawiać. A przecież przepisy są jasne. Prawdopodobnie próba destabilizacji zrobiona przez Kazimierza Mordakę się nie powiedzie, bo radni z wybranym starostą Kowalczykiem na czele już złożyli wniosek o zwołanie kolejnej sesji. Powinna się odbyć w ciągu 7 dni, a więc najpóźniej we wtorek. Co jeśli Michał Jodłowski jej jednak nie zwoła? Wtedy zająć się nim będzie musiał prokurator.Data dodania artykułu: 18.01.2026 21:24 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
Tańczyli zainspirowani „Dziadkiem do Orzechów”. Zimowy spektakl w MCK „Tkacz” oczarował publiczność„…A POKÓJ NA ZIEMI” – kolędy, które naprawdę wybrzmiały w ludziach„Panna na niedźwiedziu” – pomnik, który pojawi się wkrótceZ ostatniej chwili: jutro sesja Rady PowiatuStyczniowe nowości w kinach Helios„Tłusty czwartek na ludowo” w MCK za Pilicą. „Ciebłowianie”, pączki i chleb ze smalcem„Ostatni możliwy termin” był… ostatni. Wojewoda bezlitosna dla Rady PowiatuDołącz do MOTOORKIESTRY dla WOŚP na parkingu Galerii Tomaszów!Pierwsza Złota Tarcza dla Technikum nr 6Noc w Śródziemiu w Heliosie. Maraton „Władcy Pierścieni” w wersjach reżyserskichProf. Przemysław Kosiński: poród może w sekundę z fizjologii przerodzić się w patologię (wywiad)Co dalej z budżetem i Zarządem Powiatu. Wyjaśniamy co stanowią przepisy prawa
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka

Sławomir Żegota był prawdziwym a nie tylko domniemanym kandydatem na Starostę Powiatu Tomaszowskiego, którego wymyśliłby jednoosobowo poseł a wsparło wąskie, dwuosobowe kółko wzajemnej adoracji. W drodze dyskusji i kompromisu odpuścił zajmowanie tego stanowiska na rzecz Dariusza Kowalczyka, co było decyzją nie tylko kompromisową ale i pragmatyczną. Obaj panowie co prawda mają duże doświadczenie samorządowe, ale sam Żegota był wcześniej jedynie nieetatowym członkiem Zarządu, a Kowalczyk jednak wicestarostą, któremu podlegały bezpośrednio wszystkie najważniejsze wydziały w Powiecie. Ma Żegotę w ostatnich dnia wylano całe masę obrzydliwych a nawet wulgarnych komentarzy. Radny Mordaka krzyczał nawet do niego: wydymałeś mnie! Cokolwiek miałoby to oznaczać. Żegota do dzisiaj milczał, cierpliwe znosząc chamstwo i obelgi. Dzisiaj jednak postanowił zabrać głos. Poniżej jego komentarz do sytuacji w Powiecie, jaki opublikował na swoim profilu internetowym.
Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

Pomysł Mordaki może zabrać pieniądze dzieciom i niepełnosprawnym. Nie będzie też mostu na Legionów

W powiecie tomaszowskim wrze. Radni Koalicji Obywatelskiej najpierw odwołują Mariusza Węgrzynowskiego, a później go próbowali powołać ponownie. Nie wyszło, bo zabrakło jednego głosu. Co więc wydarzyło się takiego, że chwilę później nie udało się powołać pełnego składu Zarządu? Należałoby o to zapytać Mariusza Węgrzynowskiego oraz Michała Jodłowskiego. Stojąc na korytarzu obserwowaliśmy, jak dwaj ci panowie "ganiali" Leona Karwata. Do pokoju wrócił wyraźnie przestraszony. Ktoś temu człowiekowi groził? Wszystko na to wskazuje. Niestety kolejna sesja też nie przyniosła rozwiązania. Dzięki wnioskowi Kazimierza Mordaki. Poprosił o półtoramiesięczną przerwę. Genialne? Skrajnie głupie i nieodpowiedzialne. Niestety tak jest, kiedy ludzie bez odpowiedniej wiedzy starają się dorwać do władzy najgorzej jest wtedy, kiedy im się to udaje. Jaki jest efekt działania radnego z Wąwału. Skutki mogą być bardzo poważne. I nie chodzi o to, że mogą się odbyć kolejne wybory i miejsce obecnych radnych zgodnie z prawem Kopernika. Dzięki Kazimierzowi Mordace dzieci z tomaszowskich szkół mogą nie pojechać na Erazmusa, most na Legionów nie może być remontowany a osoby niepełnosprawne nie dostaną pieniędzy na rehabilitację.
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: PZGNWTreść komentarza: gather time when gather time make level and money pdw siwyŹródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki: poszukiwany 30-latek wpadł w mieszkaniu.Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Gościu: czy ty wiesz, co ty w ogóle napisałeś?! Myślę, że jednak nie. PS. Albo jesteś nawalony, albo lepiej się nie wychylaj.Źródło komentarza: Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów zamknięty od połowy listopada. Przebudowa najwcześniej wiosnąAutor komentarza: inexTreść komentarza: Widać jak radni znają się na przepisach a tym bardziej Radny Mordaka skoro nie wiedzieli o tych datach, wiem ze były przepychanki w składzie zarządu ba nawet miał tam być najgorszy radny cham Marek Kubiak i dobrze że nie będzie tak myślę jest to ostatnia osoba która ogólnie nie powinna zajmować się polityką ale Prezedent Witko wszędzie go widzi tylko szkoda że jest ślepy i głuchy na pewne sprawy w tym mieście.Źródło komentarza: „Ostatni możliwy termin” był… ostatni. Wojewoda bezlitosna dla Rady PowiatuAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Chłopie: ty nie jesteś "Mądralą" , ale zwykłym, lokalnym krętem, takim samym, jak i ten twój idol - przygłupiasty radny powiatowy, samorządowy, debilowaty z rejonu Wąwału,. Chłopie. Kogo ty bronisz!? Totalnego przygłupa ?!Źródło komentarza: „Ostatni możliwy termin” był… ostatni. Wojewoda bezlitosna dla Rady PowiatuAutor komentarza: xxxTreść komentarza: Oj coś mi się jednak wydaje, że pragmatyzm zwycięży. Nikt nie będzie dobrowolnie rezygnował z ca 100 000 zł dla wcześniejszych wyborów i ryzyka, że nie zostanie wybrany!Źródło komentarza: „Ostatni możliwy termin” był… ostatni. Wojewoda bezlitosna dla Rady PowiatuAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Te! Pajacu! Nie bądź taki "dowciapny" . Masz do tego człowieka jakieś "wąty" , to to napisz. Jednak ty jesteś taki cichy cwaniaczek spod dywany, który chce komuś dokuczyć, ale się boi - totalny palancie!!!Źródło komentarza: Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza Kowalczyka
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama