Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 22 czerwca 2026 13:59
Reklama
Reklama

Pies zwierzę... polityczne

Okazuje się, że każdy pretekst jest dobry, by rozpętać przysłowiową burzę w szklance wody. Ostatnio jednym z wiodących tematów jest konflikt w jaki z tomaszowskimi wolontariuszami z organizacji prozwierzęcych weszli radni Koalicji Obywatelskiej. Skąd się wzięła idea zwalczania ludzi, którym leży na sercu przede wszystkim dobro zwierząt? Na to pytanie trudno znaleźć sensowną odpowiedź. Jest to u nas jednak pewne novum, bo dotąd to "zwierzoluby" naciskali na miejskie władze w sprawach związanych ze schroniskiem. Teraz jakoś się wszyscy dogadują i konfliktów nie ma. Wszyscy poza radnymi koalicji obywatelskiej, którzy wspierani przez niektóre lokalne media potrafią nawet grozić legalnie działającym stowarzyszeniom i fundacjom. "Dziennikarz" ubliża osobom dyskutującym w internecie, wyzywa ich od głupków a na koniec każe się zamknąć i czytać swój mocno zmanipulowany "artykuł". Chciałoby się napisać, że polityka lokalna schodzi u nas na psy, ale co winne są tu te biedne zwierzęta?

Niedawno na łamach portalu mieliście możliwość przeczytać rozmowę z wolontariuszami ze stowarzyszenia Tropimy Dom oraz Fundacji Amicus Canis. Opowiadali w niej o swojej pasji niesienia pomocy skrzywdzonym i opuszczonym zwierzętom. Mieli możliwość odpowiedzieć na krzywdzące zarzuty dotyczące rzekomego utrudniania przez nich adopcji. Wcześniej takiej szansy nie dali im ludzie inicjujący powstanie szkalujących ich artykułów. Same publikacje zostały nawet ocenione przez Radę Etyki Mediów i porównane do materiałów, jakie ukazują się w stacjach informacyjnych telewizji publicznej Jacka Kurskiego. Trudno oprzeć się jednak wrażeniu, że "dziennikarz" jest wykorzystywany przez lokalnych politycznych działaczy. Świadomie dokonującymi manipulacji. Czasem jest tak, że nie trzeba osobiście podpalać stosu, wystarczy komuś innemu pokazać tylko pudełko zapałek. To, że ktoś ochoczo zapałki chwyta, uważając, że pomysł wzniecenia ognia należy do niego, to już całkiem sprawa. Podobno część pożarów wywołuj strażacy piromani. 

 

Komisyjne obradowanie

Wszystko wskazuje na to, że pieski temat, żył będzie do końca obecnej kadencji, czyli przez kolejne dwa lata. Żadna nowość. Przecież kiedy chce się kogoś (wolontariusza) uderzyć, kij zawsze się znajdzie. Jak nie kijem, to zawsze można kogoś "walnąć" w głowę gazetą. No i gazetą dostali dzisiaj wolontariusze po głowie. Wspomniany wcześniej miłośnik zapałek postanowił popełnić artykuł, w którym opisuje posiedzenie komisji skarg i wniosków rozpatrującej skargę na działalność Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta w zakresie administracji Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt. W artykule czytamy. że skarżący (tak, tak, pisane w trzeciej osobie) zarzuca ZDiUM-owi brak nadzoru nad działaniami wolontariuszy ze stowarzyszeń i fundacji współpracujących ze schroniskiem, co skutkuje ich samowolnymi i niezgodnymi z regulaminem Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt działaniami w zakresie adopcji bezdomnych zwierząt.

Dlaczego podkreśliłem wyrażenie ujęte w nawias? Otóż dlatego, że piszący artykuł sam tę skargę napisał. Oczywiście zapomina o tym w swoim tekście wspomnieć. Znowu spece z Rady Etyki Mediów mieliby co robić. To wcale nie jest śmieszne, bo mamy do czynienia już nie z opisem ale kreowaniem rzeczywistości, według własnego wyobrażenia. Dziennikarz przestaje być obserwatorem, nie wyraża nawet opinii, ale jest wprost stroną skargowego postępowania. Nic dziwnego, że w artykule nie znalazło się ani jedno słowo od osób mających opinię odmienną od autora. Wolontariusze twierdzą, że takie głosy były. Nic nie stałoby na przeszkodzie, by napisać subiektywny felieton (jak ten, który czytacie teraz), ale... to jednak nieco inny przekaz. 

Skoro się stwierdza w protekcjonalnym tonie, że praca wolontariuszy i brak nad nimi nadzoru prowadzi do pogorszenia się warunków bytowych zwierząt, przepełnienia schroniska, cierpienia
zwierząt i nadmiernego obciążenia finansowego tej placówki, a co za tym idzie marnotrawienia finansów publicznych oraz że utrzymywana jest struktura zatrudnienia z niewystarczającym
stanem osobowym, co sprawia, że pracownicy nie mają czasu na działania z zakresu adopcji zwierząt, a obowiązki te przenoszone są na wolontariuszy, to 
przecież nikt nie powinien zwraca uwagi, że darmowa praca ludzka jednak koszty w znacznym stopniu obniża. Czy tylko ja widzę tu brak logiki i chęć dowalenia komuś na oślep? Zabawne le radni KO krytykują wzrost kosztów prowadzenia schroniska a są one związane głównie z kosztami osobowymi. 

No ok, trochę dziwią w tej sytuacji porównania dokonywane przez radnych. Zestawianie adopcji dzieci ze zwierzętami są delikatnie ujmując całkowicie pozbawione sensu. Utwierdzają mnie jednak w przekonaniu, że krytykowane kontrole w domach są konieczne. Dlaczego? Otóż dlatego, że zwierzęta są bardzo często traktowane jak... rzeczy. Używane są niczym maskotki. Może więc warto sprawdzić po dwóch latach co się dzieje z psiakiem. Sam mam psa ze schroniska i jeśli jakiś wolontariusz chciałby mnie odwiedzić, to serdecznie zapraszam. Wypijemy kawkę i pogadamy o czworonogach. Jeśli już stosujemy takie "ludzkie" porównania, to może byłby bliższe te związane z pieczą zastępczą. Tu  kontrola organu jest nieustająca. Często obejmuje nawet czas po osiągnięciu pełnoletności dziecka. 

Wolontariuszy przedstawia się jak grupę osób nieodpowiedzianych, które robią najścia i zakłócają mir domowy Ktoś potwierdził w ogóle, że takie rzeczy się zdarzają. A może są to bardzo rzadkie i przyjacielskie wizyty? Radni wiedzą lepiej a redaktor to już z całą pewnością najlepiej. Śledczy z KO przeprowadzą śledztwo. 

Kolejny temat, a więc trzymać, czy nie trzymać psa na podwórku? Jak lubi, to czemu nie. Mój pies, przypominający 60-kilogramowego szwajcarskiego psa pasterskiego, mieszkający na co dzień i w nocy w domu często domaga się w środku zimy by go wypuścić. Co robi? Kładzie się w śniegu, bo widocznie w domu jest zbyt ciepło. Dzięki temu, że jest naszym domownikiem a nie podwórkowcem pozwala spać w nocy sąsiadom. Dużo spacerując widzę jednak psy zamykane w kojcach i mieszkające w budach i powiem szczerze, że dosyć to smutny widok. Chce ktoś by wydawać psy ze schroniskowych klatek, by trafiały do innych więzień, skąd wypuszczane są jedynie na noc, by pilnowały rzekomo posesji. W imię zmniejszenia kosztów funkcjonowania schroniska? Trzeba je ponosić. Zapytacie dlaczego? Otóż dlatego, że za los zwierząt odpowiedzialny jest człowiek. Zrozumienie tego prostego faktu, to też kwestia dojrzałości. 

Radni, którzy w ubiegłej kadencji biegali z laurkami dla prezydenta, ponieważ zapowiedział budowę, czy przebudowę schroniska, dzisiaj zmieniają optykę i mówią, że nie jest to jakaś specjalnie pilna potrzeba. Może nie jest pilna właśnie dzięki pracy ludzi w schronisku przy wsparciu wolontariuszy? Cóż, ludziom którzy mieli okazję trzymać dwa razy na kolanach shitzu wydaje się, że wiedza o zwierzętach wszystko. 

Jak zawsze trzeba wprowadzić zamieszanie i mylić dwie różne sprawy. Adoptować psa w schronisku może sobie niemalże każdy i to naprawdę przy minimum formalności. Można się wybrać, pospacerować, pooglądać, dowiedzieć się o każdym zwierząt na tyle na ile pracownicy są w stanie udzielić informacji. Wolontariusze wiedza oczywiście więcej i ich pomoc się przydaje. Co innego jednak, kiedy to oni sami docierają do potencjalnie zainteresowanych. Co nas obchodzą  relację między potencjalnymi opiekunami a ludźmi z fundacji lub stowarzyszenia. Załatwiają adopcje? I o to chodzi! Ktoś jest w stanie przekonać mnie, że gdyby nie ich działania byłoby tych adopcji więcej?  Moim zdaniem mniej. I mam prawo do takiej opinii. Zaraz wyjaśnię dlaczego...

Czy działanie wolontariuszy powinno być prowadzone pod nadzorem kierownika schroniska? Oczywiście, że tak i to nie tylko dlatego, że taki jest zapis w regulaminie. Przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa, Zwierzaki w boksach bywają na wpół dzikie, a za wypadki na jego terenie odpowiada kierownik. Ale wbrew temu, co sobie myślą radni, ten nadzór kończy się za bramą schroniska. Akcje adopcyjne jakie prowadzą są organizowane w internecie a więc poza nim. 

Mówienie o tym, że działaczy społecznych należy do czegoś przymuszać, też nie należy uznać za zbyt sensowne. Działalność społeczna w odróżnieniu od politycznej stanowi delikatną materię. Zresztą działacze KO nie są w stanie nawet partyjnych kolegów przymusić do działania zgodnie chociażby ze statute własnej partii. Przyznam, że dziwaczny przejaw totalitaryzmu samorządowego. 

Na pewno też sytuacji adopcyjnej nie poprawi propozycja, aby potencjalni opiekunowie już na starcie pokrywali koszty sterylizacji i innych zabiegów weterynaryjnych. Powiedzcie komuś, kto chce adoptować kundelka, że ma zapłacić 2000 złotych na starcie.

Reżimowych propozycji jest jednak sporo więcej. Piotr Kucharski proponuje konieczność wprowadzenia regulacji nakazujących publikację ogłoszeń z numerami kontaktowymi do schroniska, ogłoszenie adopcyjne wraz z opisem powinno być redagowane przez pracownika schroniska i nie może być bez zgody władz schroniska edytowane. Na profilach należących do organizacji wolontariackich także? Czy to nie byłaby zbyt daleko idąca ingerencja w działalność IV sektora? Radny organizacji społecznych najwyraźniej nie lubi. Fundacji Amicus Canis obiecał nawet, że sprawdzi źródła finansowania. Czeka nas być może komisja śledcza. Po tropieniu przedsiębiorców, przychodzi czas działaczy społecznych. 

Wszystkie te propozycje się nie sprawdzą. Jest to dosyć oczywiste. To kwestia zaangażowania. Żaden pracownik schroniska nie zrobi tak dużo, jak wolontariat. To ludzie poświęcają każdą wolną chwilę. Nie tylko prowadza własne profile internetowe, ale też są aktywni na ogólnopolskich forach dla miłośników zwierząt. Mają tego świadomość wszyscy, którzy nieco działalności społecznej spróbowali. Mamy więc sytuację taką: Dyrektor, mówi że wolontariusze są potrzebni, kierownik mówi że wolontariusze dużo pomagają i są potrzebni. Radni i dziennikarz, którzy prawdopodobnie nigdy w schronisku pomagać nie byli uważają, wolontariat za zbędny balast. Czy to nie bardzo dziwne zjawisko?

To, co się działo na komisji skarg i wniosków (życzeń i zażaleń) a co zostało jednostronnie opisane przez skarżącego obserwatora to jednak mały pikuś w porównaniu z tym, co działo w internecie. A zaczęło się niewinnie.. od postu dyrektora Szymona Michalaka.... ale o tym w moim kolejnym felietonie, który już piszę. Jego tytuł:  Z kamerą wśród zwierząt

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

wojtas 29.01.2022 14:33
Co za ludzie, wolontariat jest, kierownictwu pasuje, dogaduja sie, po co zatem sie wp******** miedzy wodke a zakaske. Schronisko ma dawac schronienie zwierzetom a nie byc miejscem do szukania oszczednosci. Trzeba dokladac to niech miasto doklada. Niech dbaja lepiej o to, zeby ludzie z tomaszowa pilnowali swoich psow zeby nie lataly byle gdzie i koty wszedzie sie walesaja. A potem lament bo potracony. Kary dawac ludziom i do bolu. Po co schronisko ma wydawac kase na szczepienie leczenie kastracje czipowanie i poswiecac czas ludzi jak potem wyjdzie ze schroniska i go trzasnie samochod albo bedzie sterczal gdzies na dworzu. Sami niech w budzie zamieszkaja

Marta Karoń 28.01.2022 11:32
Panie Mariuszu w tym artykule jest przekłamanie, w komisji skarg i wniosków nie występują tylko radni K.O, jak już Pan coś pisze to należy pisać prawdę!

G..... 27.01.2022 21:16
Dziękuję za taki piśmienny artykuł i wreszcie ktoś zaczol dostrzegać logikę i jak fanastyczny wpływ na dobro zwierząt ma wolontariat ...bo tak naprawdę to oni odwalaja kawał dobrej i prawdziwej roboty ....no baa...ten kto tak szkalował wolontariat beznadziejnym pisaniem z pewnością 5 min nie poświęcił swojego czasu dla psa ,kota właśnie że schroniska ...szczerze nie rozumiem takich ludzi pisać by napisać ....cieszy mnie to co teraz zostało napisane ...wielkie dzięki

WuPe 31.01.2022 20:23
Wg. mnie tu w ogóle nie chodzi o wolontariat, który jest w każdym schronisku w Polsce. Chodzi o mało poważne i w zasadzie nielegalne ankiety, które uniemożliwiają pozbywanie się zwierząt ze schroniska, obarczanie mieszkańców kosztami utrzymania, kłamstwa, czy spychologię odpowiedzialności.

Opinie

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

22 czerwca to jedna z tych dat, w których historia nie idzie spokojnym krokiem przez kartki kalendarza, ale wchodzi na scenę jak orkiestra po pierwszym uderzeniu werbla. Jest tu królewski dokument i narodziny miasta, jest order za męstwo, który do dziś ma w polskiej pamięci ciężar większy niż metal, jest wojna, literatura, zimna wojna i muzyka, która raz brzmi jak country Krisa Kristoffersona, raz jak kolorowy manifest Cyndi Lauper z epoki MTV. Data dodania artykułu: 22.06.2026 08:27
22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:35
John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Dziś jest niedziela, 21 czerwca, 172. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Alicja, Alojzy, Marta, Rajmund, Rudolf, Alban, Marcja, Terencjusz oraz Demetria. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:19
21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

W Konfederacji znów słychać skrzypienie wewnętrznych zawiasów. Tym razem nie chodzi o program, głosowanie w Sejmie czy kampanię wyborczą, lecz o nowe stowarzyszenie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ruch Biało-Czerwoni, zarejestrowany 3 czerwca, miał być — według deklaracji założycielki — przestrzenią działania dla ludzi, którym zależy na Polsce i na pomocy obywatelom pozostawionym samym sobie w sporach z urzędami, instytucjami i państwem. W praktyce inicjatywa stała się kolejnym testem dla delikatnej konstrukcji Konfederacji. Data dodania artykułu: 20.06.2026 12:17
Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

Są takie daty, które wyglądają jak stary, wielowątkowy film. W jednej scenie rodzi się przyszły król Polski, w drugiej na Kremlu rozgrywa się krwawy dramat Dymitriad, dalej Aleksander Fredro ostrzy pióro, Górny Śląsk wraca do Polski, a z gramofonu płyną Beach Boys, Lionel Richie, Lady Pank i Kombi. 20 czerwca to dzień, w którym historia nie idzie równym marszem. Raczej tańczy — czasem poloneza, czasem żałobny marsz, czasem rockowy numer z lat 80. Data dodania artykułu: 20.06.2026 10:17
20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

19 czerwca: od „Daru Pomorza” i Pawiaka po Opole, Faras i sejmowe głosowania. Co mówi nam historia?

Dziś jest piątek, 19 czerwca, sto siedemdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.13, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Bonifacy, Gerwazy, Julianna, Michalina i Romuald. Data dodania artykułu: 19.06.2026 07:47
19 czerwca: od „Daru Pomorza” i Pawiaka po Opole, Faras i sejmowe głosowania. Co mówi nam historia?

LexisNexis wprowadza LexisNexis Protégé™ Poland i przyspiesza automatyzację zadań prawnych dla polskich prawników

LexisNexis Protégé™ Poland pomaga polskim prawniczkom i prawnikom sprawniej realizować złożone czynności prawne dzięki intuicyjnej automatyzacji i odpowiedzialnej sztucznej inteligencji. Data dodania artykułu: 18.06.2026 14:31
LexisNexis wprowadza LexisNexis Protégé™ Poland i przyspiesza automatyzację zadań prawnych dla polskich prawników
Kino Konesera: Czytając Lolitę w Teheranie

Kino Konesera: Czytając Lolitę w Teheranie

Seans w ramach Kina KoneseraZapraszamy na pokaz filmu Czytając Lolitę w Teheranie w czerwcowym repertuarze cyklu Kino Konesera. To poruszająca opowieść inspirowana bestsellerową autobiografią Azar Nafisi, ukazująca kobiecą solidarność, odwagę i siłę.Wydarzenie odbędzie się 22 czerwca 2026 roku w kinie Helios. To propozycja dla widzów ceniących ambitne kino, ważne tematy społeczne i wyjątkowe filmowe emocje.Po rewolucji islamskiej w Iranie, która miała miejsce w 1979 roku, ulice Teheranu patrolowane są przez obrońców moralności, a fundamentaliści przejmują kontrolę nad uniwersytetami. Kobiety muszą nosić hidżab, ich swobody są ograniczane, a lektura zachodniej literatury staje się aktem buntu. Taki stan rzeczy sprawia, że Azar Nafisi (Golshifteh Farahani), ambitna wykładowczyni literatury, rezygnuje z pracy na Uniwersytecie Teherańskim. Kobieta potajemnie zaczyna zapraszać do swojego domu grupę najbardziej zaangażowanych studentek. Razem czytają zakazane klasyki literatury zachodniej – „Lolitę” Vladimira Nabokova, „Wielkiego Gatsby’ego” F. Scotta Fitzgeralda, powieści Henry’ego Jamesa czy Jane Austen. Początkowo nieśmiałe młode kobiety stopniowo otwierają się – dzielą marzeniami, lękami, historiami miłosnymi oraz upokorzeniami związanymi z życiem w totalitarnym reżimie.Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.06.2026
Maraton Horrorów

Maraton Horrorów

Noc pełna grozy w kinie HeliosZapraszamy na Maraton Horrorów organizowany przez sieć kin Helios w ramach cyklu Nocne Maratony Filmowe. W programie znalazły się mroczne i pełne napięcia seanse, które zapewnią widzom intensywne emocje aż do późnych godzin nocnych.Co w programie?Na plakacie zapowiedziano filmy: Rytuał Lily, Lalka (przedpremiera), Krwawe Polowanie oraz Poświęceni. To propozycja dla fanów kina grozy, którzy chcą przeżyć wyjątkową noc z premierami i przedpremierami na dużym ekranie.MARATON HORRORÓWNocne Maratony Filmowe zapraszają na noc, która dostarczy Wam ekstremalnych emocji i wspomnień na całe wakacje. W zestawie aż trzy premiery!Już 26 czerwca, zaraz po rozdaniu szkolnych świadectw, na dobry początek wakacji Nocne Maratony Filmowe zapraszają na Maraton Horrorów! Ten przygotowany z myślą o Was zestaw filmów, to idealny sposób na odreagowanie całego roku szkolnego! Na początek pierwsza przerażająca premiera tego wieczoru, “RYTUAŁ LILY”! Po krótkiej przerwie, trzymający w obezwładniającym napięciu, przedpremierowy pokaz filmu „LALKA”. Dalej będzie jeszcze mocniej, bo kolejną premierą tej nocy będzie „KRWAWE POLOWANIE” i na koniec „POŚWIĘCENI”.Będzie to wyjątkowa, pełna grozy uczta filmowa i jesteśmy przekonani, że jeszcze długo po powrocie do domu nie będziecie mogli zasnąć. Czy jesteście na to gotowi?RYTUAŁ LILY (napisy)Cztery przyjaciółki udają się do odosobnionego domu położonego głęboko w lesie, aby odprawić rytuał inicjacji nowej czarownicy i dopełnić krąg czterech żywiołów. Lily, blada i introwertyczna dwudziestolatka, która właśnie dołączyła do grupy, została wybrana na reprezentantkę żywiołu powietrza. Nie zdaje sobie sprawy, że prawdziwy cel rytuału jest zupełnie inny – Lily ma zostać złożona w ofierze, a jej koleżanki pragną za jej pomocą przywołać uśpionego demona.LALKA (napisy)Macy udaje się na leśną wędrówkę ze swoim chłopakiem. W środku lasu para odkrywa upiorną kolekcję lalek i ich równie dziwaczną właścicielkę – ubraną w porcelanową maskę kobietę uzbrojoną w łopatę. Macy zostaje porwana i budzi się w drewnianym domu na odludziu. Od tej pory będzie musiała walczyć o życie z psychopatką, która traktuje ją jak swoją lalkę.Nakręcony na taśmie analogowej horror „Lalka” to przerażający, ultrabrutalny i krwawy hołd dla amerykańskiego horroru lat siedemdziesiątych – z „Teksańską masakrą piłą mechaniczną” na czele.KRWAWE POLOWANIE (napisy)Jest rok 1986. Świat pędzi ku krawędzi. W Czarnobylu dochodzi do najgorszej katastrofy nuklearnej w historii, a 20-letni Mike Tyson brutalnie nokautuje rywali, zostając najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej. Ameryka żyje popkulturą i wielkimi akcjami charytatywnymi, zupełnie nieświadoma tego, co czai się w jej mrocznym sercu. Tymczasem w Michigan sześciu twardych kumpli z Detroit zostawia za sobą fabryczny dym i rusza na głęboką północ. Cel: coroczny, święty rytuał męskiego braterstwa – alkohol, pot i polowanie na jelenie w odciętym od świata obozie.Jednak w tych starożytnych lasach krew wsiąka w ziemię głębiej, niż mogłoby się wydawać. Przez przypadek myśliwi budzą coś, co nigdy nie powinno zostać dotknięte. Ze snu powstaje potężny, krwawy duch rdzennych Amerykanów – prastara siła, która przybyła, by dokonać ostatecznej wendety za bezkarne morderstwa i zaginięcia indiańskich dziewcząt. W tym lesie reguły gry właśnie uległy zmianie. W ironicznym, brutalnym odwróceniu ról – ci, którzy przybyli tu zabijać, stają się zwierzyną.POŚWIĘCENI (napisy)Napięta relacja matki z córką zostaje wystawiona na przerażającą próbę, gdy umiera ojciec rodziny, a pogrążona w żałobie matka zatrudnia tajemniczego nieznajomego, by przywrócił jej męża do życia. Kiedy brutalne wskrzeszenie wymyka się spod kontroli, obie kobiety muszą zmierzyć się ze swoimi różnicami, walcząc o życie – i o siebie nawzajem.Uwaga! Kina nie prowadzą rezerwacji telefonicznej i internetowej.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

MCK zaprasza na zajęcia w roku szkolnym 2026/2027. Muzyka, teatr, taniec, plastyka i sport 22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper Wianki niesione falą Pilicy. Świętojańska tradycja wróciła nad rzekę Uczniowie ZSP nr 2 z Tomaszowa w projekcie UŁ. Technik reklamy najliczniejszą grupą i z sukcesem na akademickiej scenie Mapa, kompas i charakter. 25 BKPow na podium Mistrzostw 12 DZ w Biegach na Orientację Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność 21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia Bezpłatne zajęcia o laktacji w Tomaszowie. TCZ zaprasza do Szkoły Rodzenia Przy Szkolnej na sprzedaż idzie nie tylko budynek. To adres z pamięcią Tomaszowa „Wewnętrzne krajobrazy” w MCK. Sztuka, która zatrzymuje na chwilę
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Końcowe pytanie w tym materiale powyżej, to jest pytanie retoryczne, czyli bez odpowiedzi. Dlaczego bez odpowiedzi? Bo w tej sprawie nie zajmie stanowiska nikt: samorządowi krętacze-bonzowie, sąd i wszyscy inni samorządowi i rządowi oszuści, którzy tzw. elektorat wyborczy, czyli zwykłych ludzi, idących do wyborczych urynałów, traktują jak przygłupiastych baranów. Źródło komentarza: Ponad 202 tysiące ze szpitala i dieta radnej. Ile pieniędzy powinna zwrócić Paulina Socha? Autor komentarza: sb Treść komentarza: Szkoda, że Wojewoda nie może przyjrzeć się niektórym pracownikom szpitala co do ich stawek stawek godzinowych i ich godzin pracy. Źródło komentarza: Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Piszecie wyrok niski bo zgineły dwie osoby a co powiedzie na wypadek Majchszaka na A1 gdzie spaliły się 3 osoby i grozi mu 8 lat. To jest nie sprawiedliwe. Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: zyga Treść komentarza: Co to za wyrok!!! Śmiech przez łzy! To jakaś kpina! Żadna sprawiedliwość! Polskie prawo jest śmieszne i sprzyja przestępcom... Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: Czaro Treść komentarza: Wyrok zbyt niski, to morderstwo, naćpany i pijany użył auta do zabicia. Nikt tym ludziom życia nie wróci. Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: ETM Treść komentarza: Antoni do broni Źródło komentarza: Antoni Macierewicz z zarzutami. Chodzi o słowa o „agentach rosyjskich” w SKW
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama