Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 22 czerwca 2026 15:22
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

“KOŁCHOŹNIK” - symbol tamtych czasów

O tym jak powstał poniższy rozdział, pt – INDOKTRYNACJA. W moich, pisarskich załoźeniach, pisząc i wydając książkowy  Tomaszowski Tryptyk, nie miałem zamiaru dotykać sytuacji gospodarczej, politycznej czy obyczajowej po  zakończonej II Wojnie Światowej a raczej chciałem tylko poświęcić moje pisarstwo egzotycznemu  stylowi jaki przenikał “zza żelaznej kurtyny” do krajów demoludów, o nazwie “Rock’n’Roll”. Styl, który przywołał do życia nieistniejącej dotychczas w społeczeństwie polskim KLASĘ MŁODZIEŻY. Ale … ale kiedy powstawał ten wolumin pt “A jednak Rock’n’Roll” nie sposób było ominąć wydarzenia, stosowane środki przekazu, informacji w mieście, które wyhamowywały przed masowym zaistnieniem stylu, który w sposób ewolucyjny rozwalił w czasowym procesie wszystkie totalitaryzmy świata  

 Latem 1946-go roku moja rodzina przeprowadziła się z domu,  w którym urodziliśmy się z bratem Andrzejem, usytuowany był na rogu ulicy Zawadzkiej i Warszawskiej (w tym miejscu dziś znajduje się zakład wulkanizacyjny) do domu (dziś wieżowiec na przeciwko stacji paliw BP), który stał przy brukowanej drodze wiodącej do cegielni (dziś okolice wieżowca przy Biedronce, na Dzieci Polskich), w samym sercu uprawnej ziemi, na tak zwanym Krycha Polu. Pola te rozciągały się od mojego domu wzdłuż Warszawskiej do ulicy Widok (istniała tylko lewa strona ulicy), następnie przy ulicy Widok  i Niebrowskiej w kierunku zachodnim, do zbiegu ulicy Szerokiej (prawa strona, dziś już nie istnieje) z Elizy Orzeszkowej. Ulice Gabrysiewiczówny, Dojazd, Literacka i Paszkowskiego jeszcze wtedy nie istniały. Dalej ciągnęły się wzdłuż Orzeszkowej w kierunku północnym do Zawadzkiej (dziś nie ma tam żadnych zabudowań po lewej stronie ulicy) i w kierunku wschodnim, do Warszawskiej.

Na tych polach w granicach wymienionych ulic, stoją dziś bloki mieszkalne (budowę rozpoczęto na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia) kilkutysięcznego osiedla Niebrów. Na polach wokół cegielni znajdowały się małe jeziorka, tak zwane glinianki, wyrobiska powstałe na skutek kopania gliny niezbędnej do produkcji cegły. W gliniankach było sporo ryb, między innymi, karasi, małych karpików czy linów, ale najbardziej zadomowiły się tam żaby.

Było to idealne miejsce na składanie skrzeku i w okresie lęgowym, w wodzie roiło się od kijanek i… pijawek. Letnią porą wieczorne kumkanie  i rechotanie żab wpadało przez otwarte okna do naszych mieszkań, wzbudzając w nas, dzieciach, nastrój swoistej, bajecznej tajemniczości, przyciągając codzienne stada bocianów na poranne śniadania. Krycha Pola były doskonałym miejscem na różne gry i zabawy dla dzieci  i młodzieży. Po wyzwoleniu, w latach 1945-47, wykorzystywano je na zrzuty lotnicze paczek unrrowskich. Organizacja UNRRA (United Nations Relief and Rehabilitation Administration), u nas popularnie zwana ciotką Unrrą powstała w 1943 roku przy ONZ i jej zadaniem było nieść pomoc ludności cywilnej państw sojuszniczych w walce  z hitlerowskimi Niemcami.

W unrrowskich paczkach oprócz odzieży i żywności były również materiały propagandowe i polityczne. Pamiętam piękne dresy z paczki, w których chodził mój starszy brat Andrzej, kiedy wyrósł przekazał mnie. Byłem bardzo dumny i szczęśliwy, że noszę amerykańskie dresy. Rodzice mieli kłopot z zapewnieniem nam ubrań, w sklepach były pustki, chodziliśmy bardzo skromnie odziani, można by rzec, ubogo. Bawiąc się kiedyś w podchody, tę typowo chłopięcą rozrywkę, w korytarzach nieczynnej cegielni, natrafiłem na jakieś druki i ulotki. Kiedy wyniosłem je na światło dzienne, zauważyłem, że nie są, w języku polskim. W pliku papierów znalazła się broszurka  w formacie A5 w języku czeskim Svobodna Evropa. Miała jakieś 14 kartek, pomyślałem, że paczka musiała być przeznaczona dla Czechów, a pilot pomylił się zrzucając ją w Polsce, na Krycha Pole. Mając dziewięć, dziesięć lat, dobrze wiedziałem, co oznacza ten tytuł, że jest to zakazany owoc, a mimo to przyniosłem broszurkę do domu nie pokazując jej, żadnemu z braci ani rodzicom.

Rano zapakowałem swoje znalezisko do tornistra i zaniosłem do szkoły, traktując je, jako wielki skarb. Na dużej przerwie poszedłem  z kolegami z mojej II klasy, Maćkiem Goździkiem i Jurkiem Wodzyńskim, których wcześniej wtajemniczyłem w całą sprawę, do innego kolegi i sąsiada, Janka Morawskiego. Janek był o dwie klasy wyżej od nas i w jego czytance (Ten nas pes) znajdował się wiersz  w języku czeskim, którego cały tekst przetłumaczony był na polski, tak zwane Słówka. W holu sali gimnastycznej (szkoła numer 3 na górce), próbowaliśmy przełożyć tekst broszurki na polski. Nagle pojawił się nad nami cień wszędobylskiego pana Lecha, kierownika szkoły. Zabrał nam broszurkę i spytał: - Czyja to własność? Moja - odparłem, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Odesłał nas do klasy. Do końca lekcji nic się nie działo. Po powrocie ze szkoły zastałem w domu zapłakaną mamę. Nie powiedziała nam, co się stało, panowała jednak smutna atmosfera. Dopiero wieczorem, kiedy usnęła nasza dwuletnia siostra Basia, przy kolacji mama powiedziała: - Słuchajcie chłopcy, po tatusia przyszli panowie z UB, zrobili rewizję w całym domu. Nic nie znaleźli, ale tatę zabrali z sobą. Byłam sama z Basią i nie mogłam pójść za nimi, żeby się dowiedzieć, za co tatusia zamknęli. Nikomu nie mówcie, co się stało. Jutro zaprowadzę Basię do babci i pójdę na UB, by dowiedzieć się, o co chodzi. Zapewniam was, że tatuś nic nie zrobił, zamknęli go przez pomyłkę. Ojca nie było w domu przez noc, a może dwie, jak się później okazało, zamknęli go za broszurkę Svobodna Evropa, najprawdopodobniej zadenuncjował go kierownik szkoły albo któryś z nauczycieli.

W każdej instytucji, w każdej szkole zatrudniano osoby, której zajęciem i zadaniem było donoszenie na kolegów. Podczas pobytu na UB, ojca trzykrotnie przesłuchiwano. Podejrzewano go o współpracę  z obcym wywiadem i zdradę narodu polskiego. Kiedy wrócił, przemówił do mnie za pomocą paska od spodni, jednocześnie tłumacząc, że nie wolno brać do ręki żadnych, podejrzanych broszur. Groziła mu sprawa w sądzie. Wiem, że używał przeróżnych forteli  i znajomości by do niej nie doszło. Załatwił to jakoś, ktoś mu pomógł, sprawy nie było, nas dzieci nie poinformowano, w jaki sposób rodzice rozwiązali ten trudny i bolesny problem. Incydent z broszurą był doświadczeniem, które wzmocniło moją czujność i dzięki niemu zacząłem lepiej rozumieć, w jakim państwie przyszło mi żyć.

Często bywałem świadkiem aresztowań, czy to sąsiadów, czy znajomych rodziców; w domu bywało to tematem rozmów. Przestępstwa, za które aresztowano ludzi, z obecnej perspektywy patrząc, wydają się błahe i śmieszne, jak na przykład w przypadku sąsiadów, mieszkających w naszym domu przy drodze do cegielni. Oprócz dzieci z mojej rodziny - Andrzeja, Tadka, malutkiej siostry  i mnie – mieszkali Janek Morawski, Maciek Śliwiński, trzej mali bracia Leszczyńscy i dwaj bracia Nerojowie. Państwo Morawscy mieli w swojej bibliotece domowej książkę Orlęta Lwowskie, której tytuł znajdował się na liście tak zwanych lektur zakazanych. Za jej posiadanie można było mieć sprawę w sądzie i pójść do więzienia.

Książka opowiadała o obronie przez polskie dzieci i młodzież szkolną miasta Lwów, w czasie wojny bolszewickiej w 1920 roku. Ich heroizm, patriotyzm, poświęcanie własnego życia w obronie miasta  i ojczyzny, było igłą w oku sowieckiego okupanta i komunistycznej, polskiej władzy. Ktoś z sąsiadów doniósł na UB, że Morawscy są właścicielami zakazanej książki. Pamiętam ten wieczór, kiedy przyszło pięciu ubeków, dwóch z nich stanęło w sieni, przy wejściu  i wyjściu, jeden na schodach, a dwaj pozostali wtargnęli do Morawskich, przewracając im mieszkanie do góry nogami. Nikt  z sąsiadów w tym czasie nie odważył się wyjść na korytarz. Akcja UB trwała, co najmniej godzinę, nic nie znaleziono, a mimo to zabrali ze sobą pana Morawskiego.

Ojciec Janka siedział kilka dni. Wyszedł pobity, miał pod oczami sińce i pęknięty łuk brwiowy. Sprawa przycichła, siedziałem w domu odrabiając lekcje, kiedy nagle ktoś zapukał. Otwieram drzwi i widzę Janka. -Tolek, jesteś sam w domu? - pyta. Kiwam głową, że tak. - To dobrze, otwórz piwnicę. Otworzyłem klapę od piwnicy, Janek wskoczył do środka, zaczął odgrzebywać wierzchnią warstwę ziemniaków, po czym wyciągnął małe zawiniątko obłożone w ręcznik  i gazetę. To była książka, Orlęta Lwowskie. Ktoś musiał uprzedzić Morawskich o rewizji i Janek z moim bratem Andrzejem, w tajemnicy przed wszystkimi domownikami, chowając książkę w naszej piwnicy, uratowali pana Stanisława Morawskiego przed niechybnym procesem.

Orlęta Lwowskie były pierwszą przeczytaną przeze mnie samodzielnie książką. Nasz przyjaciel i sąsiad, Janek Morawski, był bardzo przystojnym młodzieńcem, podobnym do Elvisa Presleya, stąd miał duże powodzenie u dziewczyn. Był świadomy tego podobieństwa, ale oczywiście, nie tylko to zadecydowało, że Presley był dla niego największym, muzycznym idolem. W 1962 roku uczestniczył  w pierwszych fajfach w kawiarni „Literacka”, należał do Rodziny – Literacka 62. Przyjaźnił się od dziecka z moim bratem, został nawet chrzestnym Arka, syna Andrzeja. Spotykaliśmy się na imieninach brata czy jego żony, Danuty, na których zawsze można było się dobrze bawić, przy Elvisie. Zmarł w 1984 roku, przeżywszy zaledwie 41 lat.

Moja sąsiadka miała niesamowite szczęście. Obiecała córce złoty zegarek za zdanie matury,  a córka na szczęście oblała.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Antoni Malewski 01.04.2022 11:00
We wstępie do zamieszczonego rozdziału "INDOKTRYNACJA" uźyłem, w końcowym zdaniu ... cytuję - "stylu, który w sposób ewolucyjny rozwalił w czasowym procesie wszystkie totalitaryzmy świata tj rasizm, nazizm, faszyzm, komunizm"..

Opinie

22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

22 czerwca to jedna z tych dat, w których historia nie idzie spokojnym krokiem przez kartki kalendarza, ale wchodzi na scenę jak orkiestra po pierwszym uderzeniu werbla. Jest tu królewski dokument i narodziny miasta, jest order za męstwo, który do dziś ma w polskiej pamięci ciężar większy niż metal, jest wojna, literatura, zimna wojna i muzyka, która raz brzmi jak country Krisa Kristoffersona, raz jak kolorowy manifest Cyndi Lauper z epoki MTV. Data dodania artykułu: 22.06.2026 08:27
22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper

Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

Najgroźniejsze kłamstwa nie przychodzą dziś w stroju szaleńca z aluminiową czapką. Przychodzą w estetycznym filmiku, w miękkim świetle, z uśmiechniętą twarzą influencera, wykresem wyrwanym z kontekstu i obietnicą, że „lekarze o tym nie mówią”. Od picia boraksu po porzucanie terapii onkologicznych – medyczna dezinformacja dawno przestała być tylko internetową ciekawostką. Stała się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjentów. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:54
Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją

John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:35
John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność

21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Dziś jest niedziela, 21 czerwca, 172. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.14, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Alicja, Alojzy, Marta, Rajmund, Rudolf, Alban, Marcja, Terencjusz oraz Demetria. Data dodania artykułu: 21.06.2026 10:19
21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia

Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

W Konfederacji znów słychać skrzypienie wewnętrznych zawiasów. Tym razem nie chodzi o program, głosowanie w Sejmie czy kampanię wyborczą, lecz o nowe stowarzyszenie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik. Ruch Biało-Czerwoni, zarejestrowany 3 czerwca, miał być — według deklaracji założycielki — przestrzenią działania dla ludzi, którym zależy na Polsce i na pomocy obywatelom pozostawionym samym sobie w sporach z urzędami, instytucjami i państwem. W praktyce inicjatywa stała się kolejnym testem dla delikatnej konstrukcji Konfederacji. Data dodania artykułu: 20.06.2026 12:17
Konfederacja przygląda się Ruchowi Biało-Czerwonych. Jedni widzą konkurencję, inni „miejsce do służby Polsce”

20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

Są takie daty, które wyglądają jak stary, wielowątkowy film. W jednej scenie rodzi się przyszły król Polski, w drugiej na Kremlu rozgrywa się krwawy dramat Dymitriad, dalej Aleksander Fredro ostrzy pióro, Górny Śląsk wraca do Polski, a z gramofonu płyną Beach Boys, Lionel Richie, Lady Pank i Kombi. 20 czerwca to dzień, w którym historia nie idzie równym marszem. Raczej tańczy — czasem poloneza, czasem żałobny marsz, czasem rockowy numer z lat 80. Data dodania artykułu: 20.06.2026 10:17
20 czerwca: dzień królów, komediopisarzy, śląskiej pamięci i muzyki, która wraca jak refren

19 czerwca: od „Daru Pomorza” i Pawiaka po Opole, Faras i sejmowe głosowania. Co mówi nam historia?

Dziś jest piątek, 19 czerwca, sto siedemdziesiąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.13, zajdzie o godz. 21.00. Imieniny obchodzą: Bonifacy, Gerwazy, Julianna, Michalina i Romuald. Data dodania artykułu: 19.06.2026 07:47
19 czerwca: od „Daru Pomorza” i Pawiaka po Opole, Faras i sejmowe głosowania. Co mówi nam historia?

LexisNexis wprowadza LexisNexis Protégé™ Poland i przyspiesza automatyzację zadań prawnych dla polskich prawników

LexisNexis Protégé™ Poland pomaga polskim prawniczkom i prawnikom sprawniej realizować złożone czynności prawne dzięki intuicyjnej automatyzacji i odpowiedzialnej sztucznej inteligencji. Data dodania artykułu: 18.06.2026 14:31
LexisNexis wprowadza LexisNexis Protégé™ Poland i przyspiesza automatyzację zadań prawnych dla polskich prawników
Kino Konesera: Czytając Lolitę w Teheranie

Kino Konesera: Czytając Lolitę w Teheranie

Seans w ramach Kina KoneseraZapraszamy na pokaz filmu Czytając Lolitę w Teheranie w czerwcowym repertuarze cyklu Kino Konesera. To poruszająca opowieść inspirowana bestsellerową autobiografią Azar Nafisi, ukazująca kobiecą solidarność, odwagę i siłę.Wydarzenie odbędzie się 22 czerwca 2026 roku w kinie Helios. To propozycja dla widzów ceniących ambitne kino, ważne tematy społeczne i wyjątkowe filmowe emocje.Po rewolucji islamskiej w Iranie, która miała miejsce w 1979 roku, ulice Teheranu patrolowane są przez obrońców moralności, a fundamentaliści przejmują kontrolę nad uniwersytetami. Kobiety muszą nosić hidżab, ich swobody są ograniczane, a lektura zachodniej literatury staje się aktem buntu. Taki stan rzeczy sprawia, że Azar Nafisi (Golshifteh Farahani), ambitna wykładowczyni literatury, rezygnuje z pracy na Uniwersytecie Teherańskim. Kobieta potajemnie zaczyna zapraszać do swojego domu grupę najbardziej zaangażowanych studentek. Razem czytają zakazane klasyki literatury zachodniej – „Lolitę” Vladimira Nabokova, „Wielkiego Gatsby’ego” F. Scotta Fitzgeralda, powieści Henry’ego Jamesa czy Jane Austen. Początkowo nieśmiałe młode kobiety stopniowo otwierają się – dzielą marzeniami, lękami, historiami miłosnymi oraz upokorzeniami związanymi z życiem w totalitarnym reżimie.Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 22.06.2026
Maraton Horrorów

Maraton Horrorów

Noc pełna grozy w kinie HeliosZapraszamy na Maraton Horrorów organizowany przez sieć kin Helios w ramach cyklu Nocne Maratony Filmowe. W programie znalazły się mroczne i pełne napięcia seanse, które zapewnią widzom intensywne emocje aż do późnych godzin nocnych.Co w programie?Na plakacie zapowiedziano filmy: Rytuał Lily, Lalka (przedpremiera), Krwawe Polowanie oraz Poświęceni. To propozycja dla fanów kina grozy, którzy chcą przeżyć wyjątkową noc z premierami i przedpremierami na dużym ekranie.MARATON HORRORÓWNocne Maratony Filmowe zapraszają na noc, która dostarczy Wam ekstremalnych emocji i wspomnień na całe wakacje. W zestawie aż trzy premiery!Już 26 czerwca, zaraz po rozdaniu szkolnych świadectw, na dobry początek wakacji Nocne Maratony Filmowe zapraszają na Maraton Horrorów! Ten przygotowany z myślą o Was zestaw filmów, to idealny sposób na odreagowanie całego roku szkolnego! Na początek pierwsza przerażająca premiera tego wieczoru, “RYTUAŁ LILY”! Po krótkiej przerwie, trzymający w obezwładniającym napięciu, przedpremierowy pokaz filmu „LALKA”. Dalej będzie jeszcze mocniej, bo kolejną premierą tej nocy będzie „KRWAWE POLOWANIE” i na koniec „POŚWIĘCENI”.Będzie to wyjątkowa, pełna grozy uczta filmowa i jesteśmy przekonani, że jeszcze długo po powrocie do domu nie będziecie mogli zasnąć. Czy jesteście na to gotowi?RYTUAŁ LILY (napisy)Cztery przyjaciółki udają się do odosobnionego domu położonego głęboko w lesie, aby odprawić rytuał inicjacji nowej czarownicy i dopełnić krąg czterech żywiołów. Lily, blada i introwertyczna dwudziestolatka, która właśnie dołączyła do grupy, została wybrana na reprezentantkę żywiołu powietrza. Nie zdaje sobie sprawy, że prawdziwy cel rytuału jest zupełnie inny – Lily ma zostać złożona w ofierze, a jej koleżanki pragną za jej pomocą przywołać uśpionego demona.LALKA (napisy)Macy udaje się na leśną wędrówkę ze swoim chłopakiem. W środku lasu para odkrywa upiorną kolekcję lalek i ich równie dziwaczną właścicielkę – ubraną w porcelanową maskę kobietę uzbrojoną w łopatę. Macy zostaje porwana i budzi się w drewnianym domu na odludziu. Od tej pory będzie musiała walczyć o życie z psychopatką, która traktuje ją jak swoją lalkę.Nakręcony na taśmie analogowej horror „Lalka” to przerażający, ultrabrutalny i krwawy hołd dla amerykańskiego horroru lat siedemdziesiątych – z „Teksańską masakrą piłą mechaniczną” na czele.KRWAWE POLOWANIE (napisy)Jest rok 1986. Świat pędzi ku krawędzi. W Czarnobylu dochodzi do najgorszej katastrofy nuklearnej w historii, a 20-letni Mike Tyson brutalnie nokautuje rywali, zostając najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej. Ameryka żyje popkulturą i wielkimi akcjami charytatywnymi, zupełnie nieświadoma tego, co czai się w jej mrocznym sercu. Tymczasem w Michigan sześciu twardych kumpli z Detroit zostawia za sobą fabryczny dym i rusza na głęboką północ. Cel: coroczny, święty rytuał męskiego braterstwa – alkohol, pot i polowanie na jelenie w odciętym od świata obozie.Jednak w tych starożytnych lasach krew wsiąka w ziemię głębiej, niż mogłoby się wydawać. Przez przypadek myśliwi budzą coś, co nigdy nie powinno zostać dotknięte. Ze snu powstaje potężny, krwawy duch rdzennych Amerykanów – prastara siła, która przybyła, by dokonać ostatecznej wendety za bezkarne morderstwa i zaginięcia indiańskich dziewcząt. W tym lesie reguły gry właśnie uległy zmianie. W ironicznym, brutalnym odwróceniu ról – ci, którzy przybyli tu zabijać, stają się zwierzyną.POŚWIĘCENI (napisy)Napięta relacja matki z córką zostaje wystawiona na przerażającą próbę, gdy umiera ojciec rodziny, a pogrążona w żałobie matka zatrudnia tajemniczego nieznajomego, by przywrócił jej męża do życia. Kiedy brutalne wskrzeszenie wymyka się spod kontroli, obie kobiety muszą zmierzyć się ze swoimi różnicami, walcząc o życie – i o siebie nawzajem.Uwaga! Kina nie prowadzą rezerwacji telefonicznej i internetowej.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 26.06.2026

Polecane

MCK zaprasza na zajęcia w roku szkolnym 2026/2027. Muzyka, teatr, taniec, plastyka i sport 22 czerwca w historii. Virtuti Militari, Hubal, Konwicki, Barbarossa i głos Cyndi Lauper Wianki niesione falą Pilicy. Świętojańska tradycja wróciła nad rzekę Uczniowie ZSP nr 2 z Tomaszowa w projekcie UŁ. Technik reklamy najliczniejszą grupą i z sukcesem na akademickiej scenie Mapa, kompas i charakter. 25 BKPow na podium Mistrzostw 12 DZ w Biegach na Orientację Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Fałszywa nadzieja sprzedaje się lepiej niż medycyna. Ekspertki ostrzegają przed medyczną dezinformacją John Lee Hooker. Bluesman, który jednym riffem potrafił uleczyć samotność 21 czerwca w historii. Machiavelli, Sartre, Proces Szesnastu, socrealizm i rockowy oddech przesilenia Bezpłatne zajęcia o laktacji w Tomaszowie. TCZ zaprasza do Szkoły Rodzenia Przy Szkolnej na sprzedaż idzie nie tylko budynek. To adres z pamięcią Tomaszowa „Wewnętrzne krajobrazy” w MCK. Sztuka, która zatrzymuje na chwilę
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Końcowe pytanie w tym materiale powyżej, to jest pytanie retoryczne, czyli bez odpowiedzi. Dlaczego bez odpowiedzi? Bo w tej sprawie nie zajmie stanowiska nikt: samorządowi krętacze-bonzowie, sąd i wszyscy inni samorządowi i rządowi oszuści, którzy tzw. elektorat wyborczy, czyli zwykłych ludzi, idących do wyborczych urynałów, traktują jak przygłupiastych baranów. Źródło komentarza: Ponad 202 tysiące ze szpitala i dieta radnej. Ile pieniędzy powinna zwrócić Paulina Socha? Autor komentarza: sb Treść komentarza: Szkoda, że Wojewoda nie może przyjrzeć się niektórym pracownikom szpitala co do ich stawek stawek godzinowych i ich godzin pracy. Źródło komentarza: Kolejni radni pod lupą wojewody? Pytania o miejskie spółki, szpital i prawo do mandatu Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Piszecie wyrok niski bo zgineły dwie osoby a co powiedzie na wypadek Majchszaka na A1 gdzie spaliły się 3 osoby i grozi mu 8 lat. To jest nie sprawiedliwe. Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: zyga Treść komentarza: Co to za wyrok!!! Śmiech przez łzy! To jakaś kpina! Żadna sprawiedliwość! Polskie prawo jest śmieszne i sprzyja przestępcom... Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: Czaro Treść komentarza: Wyrok zbyt niski, to morderstwo, naćpany i pijany użył auta do zabicia. Nikt tym ludziom życia nie wróci. Źródło komentarza: Prawomocny wyrok za tragedię na Mostowej. 16,5 roku więzienia dla kierowcy, który zabił dwie siostry Autor komentarza: ETM Treść komentarza: Antoni do broni Źródło komentarza: Antoni Macierewicz z zarzutami. Chodzi o słowa o „agentach rosyjskich” w SKW
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama