Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 12:38
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Kto zastrasza Radę seniorów?

No i się znowu narobiło. I znowu muszę pisać felieton. I po raz kolejny prostować banialuki pisane w lokalnym tygodniku. Tym razem autorstwa samego redaktora naczelnego Andrzeja Kucharczyka, po którym jednak spodziewałbym się przynajmniej odrobiny rzetelności. Wszak w obronie wolnych mediów stawał. Czyżby wolne, to nierzetelne lub swawolne? Tym razem jest to tekst mocno skandaliczny nie tylko dlatego, że pośrednio po raz kolejny atakuje mnie i moją rodzinę ale jest też mocno przekłamany i zwyczajnie nieuczciwy. Pisanie, czy nawet sugerowanie, że jakiś urzędnik, a może sam prezydent próbował zastraszać członków Rady Seniorów jest czymś tak skrajnie nieprzyzwoitym, że aż trudno o tym bez normalnych ludzkich emocji pisać. Co ciekawe wskazywane osoby twierdzą, że rzeczywiście czuły się nękane ale wcale nie przez miejskich urzędników, tylko raczej przez przedstawicieli gazety. Ale po kolei.

Miejsce Przyjazne Seniorom

Jest w naszym mieście taki Certyfikat. Teoretycznie powinien być on nadawany instytucjom oraz firmom, w których seniorzy traktowani są  sposób przyjazny i wyjątkowy. Ma on promować właściwe wzorce w relacjach międzypokoleniowych i honorować tych, którzy wdrażają właściwe praktyki w tym zakresie. Półtora roku temu złożyłem wniosek o nadanie takie Certyfikatu naszej Firmie. Praca z seniorami to nasza codzienność od świtu do zmierzchu. Zatrudniamy cztery cudowne młode kobiety, które posiadają w sobie olbrzymie pokłady empatii, cierpliwości i serca. 

To fizjoterapeutki i farmaceutki, na co dzień wychowujące swoje dzieciaczki, opiekujące się też własnymi bliskimi, nigdy nie odmawiające nikomu pomocy. To naprawdę wyjątkowy zespół. Śmiem twierdzić, że przez ostatnie 5 lat udało nam się zbudować nowe standardy w tej konkretnej branży. I to nie jest żadna laurka szefa, czy męża szefowej. Nie ma dnia, by wdzięczna babcia albo dziadek, nie przynieśli ciastek własnego wypieku, dziękując za pomoc i zaangażowanie. Ktoś jest chory? Żaden problem, dowieziemy co potrzeba. Z drugiej strony kiedy same chorują nie chodzą na zwolnienia, bo ludzie na nie czekają. Długo można pisać. To dla nich to wyróżnienia za pracę, nie dla mnie czy naszej firmy. Cztery dziewczyny są jak moje córki i tak o nich często mówię. 

Politykę w stosunku do osób mniej zamożnych i starszych mamy w firmie taką, że wszelkie sprawy załatwiamy za nich. Kiedy wymagane było potwierdzanie uprawnień w NFZ, to my jeździliśmy zamiast pacjentów. Teraz załatwiamy wszelkie sprawy związane z dotacjami PFRON i często wiele miesięcy czekamy na pieniądze, na które musieliby czekać ci często biedni ludzie. Trzeba zmontować łóżko, jesteśmy. Żaden problem. Sam często jeżdżę w takich sytuacjach. Bywa, że w drugi koniec powiatu a nie tylko na terenie miasta. 

W każdym razie w swojej naiwności myślałem, że procedura przyznawania Certyfikatów to jakiś rzetelny proces, podlegający analizie, jakiś wizytacjach, rozmowach z naszymi pacjentami, kontaktach z partnerami. Tak ja bym to widział. Nic bardziej mylnego. Według relacji, jaką mi przedstawiono po spotkaniu, na którym decydowano o przyznaniu (lub nie) certyfikatu, przypominało to raczej pospolitą pyskówkę, zdominowaną przez panią Krystynę Wilk, która osobiste powody do niechęci wobec mnie ma rzeczywiście, ale o tym za chwilę, bo powinno to mieć wpływu na rzetelną ocenę. Oficjalnie uznano, że firma prowadzi działalność komercyjną, więc certyfikat się nie należy, bo mógłby służyć jej promocji. To wcale nie żart. Pytanie: jaką działalność ma prowadzić przedsiębiorstwo? Mamy też Fundację ( a dokładnie ja ją założyłem) i ona zajmuje się dobroczynnością, w dodatku nie korzystając z żadnych publicznych pieniędzy. Żeby było jeszcze zabawniej w tym samym dniu przyznano tytuł firmie Deko Smaku, a więc też komercyjnemu podmiotowi. 

Okazało się, że obiektywne kryteria nie mają tu nic do rzeczy, ważne jest kogo lubi nie lubi pani Krystyna Wilk. Ciekawe że szefowa Rady Seniorów w naszej firmie nigdy nie była i nie zadała sobie minimum trudu, by zweryfikować racjonalnie wniosek? Zna za to doskonale właścicieli firmy prowadzącej konkurencyjną działalność.  Przyznam, że mnie szefowa TUTW i RS nie lubi z cała pewnością i nie jest bynajmniej przypadek. 

Człowiek człowiekowi Wilkiem 

No tak i ja też nim bywam. Kilka lat temu pani Krystyna Wilk została radną Rady Miejskiej z ramienia Platformy Obywatelskiej. Była równocześnie Prezesem TUTW, który miał siedzibę na miejskim majątku i korzystał jak dobrze pamiętam z dotacji miejskich (ale tego nie jestem na 100 procent dziś pewien). Łączenie tych funkcji było w mojej ocenie niezgodne z zapisami antykorupcyjnymi ustawy samorządowej. Wystąpiłem więc o weryfikację tego stanu do ówczesnej wojewody łódzkiej Jolanty Chełmińskiej, która uznała, że do złamania przepisów ustawy nie doszło. 

Obie panie z Platformy Obywatelskiej więc trudno się dziwić. Ja nadal uważam, że racja leżała po mojej stronie. Zresztą podobnie jak ówczesny lider PO z Tomaszowa, który prosił mnie o skierowanie takiego wniosku do urzędu wojewódzkiego, jako organu nadzoru. Kiedy przyjrzymy się podobnym sprawom w całej Polsce orzeczenia wojewodów i Sądów są jednoznaczne. Zresztą zanim wystąpiłem do wojewody przejrzałem dokładnie orzecznictwo w tym zakresie. 

Na naszym tomaszowskim podwórku mieliśmy podobny przypadek radnego Wiesława Pawłowskiego, który w trakcie kadencji objął funkcję Prezesa RKS Lechia. Po artykułach prasowych sam honorowo z mandatu radnego zrezygnował. A na ile znam tego człowieka, a wydaje mi się, że znam, nie zrobił tego bez konsultacji z prawnikami. 

Jak widać naraziłem się strasznie a uraza szefowej TUTW utkwiła głęboko na wiele lat. Niestety nałożyły się inne czynniki (ale o nich innym razem, bo wymagają rzetelnego dziennikarskiego sprawdzenia a nie formuły felietonowej) 

Ale to nie koniec, ponieważ narażam się nadal. Od kilku miesięcy domagam się racjonalizacji wydatków w tomaszowskich domach pomocy społecznej poprzez połączenie  wszystkich trzech placówek w jeden podmiot, likwidacje szeregu dublujących się kosztów, w tym etatów dyrektorskich. Jednym z  dyrektorów jest córka pani Krystyny. 

Temat zamknięty? Nie do końca

W tym momencie temat był już dla mnie zamknięty a i posiadanie certyfikatu, który przyznawany jest w sposób stosunkowo wybiórczy i oparty osobistych niechęciach, czy wręcz nienawiści straciło jakikolwiek racjonalny sens i dezawuowało samą ideę. Dalej robimy swoje, tylko jeszcze lepiej, sympatyczniej i uprzejmie. I jedyne o co muszę się martwić, to zdrowie dziewczyn, dla których i najważniejsze jest dobre słowo od pacjentów. Klientów wciąż przybywa, mimo że różni źli ludzie próbują nas zwalczać i to powiem wprost, że właśnie za czynienie dobra. Dosyć to niestety kuriozalne. 

Tyle, że minął rok i po roku ten sam certyfikat bez najmniejszych oporów Rada Seniorów na czele z panią Wilk przyznała konkurencyjnej firmie. Prezydent Marcin Witko nie starał się zrobić przyjemności, czy prezentu swojemu koledze Mariuszowi Strzępkowi, tylko zwyczajnie się wkurzył na tego rodzaju nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych. Trudno mu się dziwić, bo musiało mu się mocno ciśnienie podnieść, kiedy porównał oba złożone wnioski. W uzasadnieniu napisano, że pani obsługująca w firmie bywa miła. No cóż z kolei Pani Marta, którą wyrzucono tam ordynarnie za drzwi aż poszła na skargę do PCPR byłaby zapewne innego zdania. 

Marcin Witko postanowił więc skorzystać z możliwości jaką daje mu własna inicjatywa wnioskowania o certyfikat. O tym, że go otrzymaliśmy dowiedziałem się, kiedy dziewczyny zostały zaproszone na Galę. Możecie obejrzeć fotografie, to baczycie jakie to sympatyczne młode osóbki 

Ma więc rację redaktor Kucharczyk, że certyfikaty przyznawane są w sposób "kumoterski" ale tego "kumoterstwa szuka w niewłaściwym miejscu. 

A teraz wszyscy trafią za kraty 

Dopiero po wręczeniu okazało się, że ktoś popełnił błąd. Wykrył go jak zwykle niezawodny Adrian Witczak. Podobnie jak w przypadku własnych blogerskich wpisów internetowych inspirowany tym razem przez swoją główną promotorkę polityczną, czyli przez panią... Krystynę Wilk. Według tego, co usłyszałem od dyrektor Wandy Rybak, radny wbiegł do jej wydziału krzyczał i wygrażał urzędnikom prokuraturą.  

Okazało się, że na wręczonym nam certyfikacie, o który zresztą już nie zabiegaliśmy jest podpis jego mentorki a ponoć nie powinien być. Tyle, że jak tłumaczą urzędnicy tłoczony był on według wcześniej ustalonego wzorca i ktoś zwyczajnie zapomniała wykonawcy zwrócić uwagę, że powinien to zmienić. 

Andrzej Kucharczyk od lat będący dziennikarzem, właścicielem i redaktorem naczelnym lokalnej gazety uznał za radnym Witczakiem, że rzeczywiście komuś prokurator się należy. Przywołuje nawet opinie dwóch prawników, które jednak nie są opiniami, a prawnicy nie podają nazwisk.  Profesjonalni dziennikarze nigdy tak nie robią, bo pod opiniami powinien być podpisany ktoś, kto jest łatwy do zweryfikowania. Wpisywanie anonimowych opinii rzekomych fachowców jest zwykłą amatorszczyzną. 

Świadczy o niej również to, że w artykule wiele razy pojawia się nazwa naszej firmy  i nasze nazwisko ale dziennikarz nie zadaje sobie trudu by zapytać o opinię osób w tekście szykanowanych (bo nie da się tego inaczej określić). Dlaczego? Może dlatego, że usunęliśmy z naszych sklepów kilka miesięcy temu gazetę właśnie za brak rzetelności. Trudno to odebrać inaczej niż jako dokonanie osobistej wendetty. Ale to jeszcze nie koniec, bo dalej jest znacznie gorzej 

To chyba rzeczywiście jest zastraszanie 

Zastraszanie urzędniczki, przez którą powstało zamieszanie i która wprowadziła w błąd Prezydenta Witko. Otóż ta sama osoba skierowała wiele miesięcy temu przeciwko gazecie sprawę do Sądu. A gazeta stara się postępowanie odciągnąć, wnosząc o odroczenie terminów. Żeby było jeszcze ciekawiej głównym (a może jedynym) świadkiem oskarżonych w tej sprawie jest... Adrian Witczak. Mamy więc do czynienia z całkowitym brakiem etyki nie tylko dziennikarskiej ale i zwyczajnie ludzkiej. Gazeta od kilkudziesięciu lat próbuje kreować lokalną rzeczywistość, niszcząc często w mojej ocenie bardzo przyzwoitych ludzi.  

Straszono seniorów?

Tak sugeruje redaktor Kucharczyk. Nie dopuszcza do siebie myśli, że może po prostu nie chcieli z nim rozmawiać. Z relacji, jakie ja posiadam wynika co innego, że jedyne osoby, jakich się bali, to napastliwi pracownicy gazety. Może chodziło o lęk przed przekręceniem ich słów? Poznałem natomiast dzisiaj relację z przebiegu spotkania Wandy Rybak z Radą Seniorów, podczas którego wyjaśniała własną pomyłkę. 

Członkowie Rady (najwyraźniej poza Krystyną Wilk) uznali, że była niefortunna, i wspólnie postanowili, że sprawy nie będą nigdzie komentować i uważają za załatwioną. I najwyraźniej odmawiając wypowiedzi gazecie tego właśnie się trzymali. Dla redaktora Kucharczyka stanowiło to pretekst to snucia apokaliptycznych wizji morderczego prezydenta i krwiożerczych urzędników. 

To naprawdę jest skandaliczna ale i zabawna zarazem rzecz, bo w całej historii tomaszowskiego samorządu nikt nie zrobił tyle co Marcin Witko właśnie dla seniorów. Nikt nie zabrał tylu pochwał i podziękowań. Nie chcę wyliczać zasług, ale można skorzystać z wyszukiwarki na portalu i wszystko będzie jasne. Z kolei Wanda Rybak to osoba wyjątkowo w tym środowisku lubiana i szanowana. Kto więc miał tych ludzi zastraszać? Może ja? 

Certyfikat Nieprzyjazny Seniorom

Wszystko na to wskazuje, bo dzięki działaniom pani Krystyny Wilk (szczególnie w poprzednim roku, bo tam szukać należy genezy problemu), radnego Witczaka, czy redaktora Kucharczyka,  udało się skutecznie zdeprecjonować skądinąd ciekawą idę, która trafiła niestety w ręce ludzi nieodpowiedzialnych. Mamy do czynienia z wyjątkową nikczemnością, w którą z premedytacją wmieszano naszą firmę i osoby, które na obrzucanie błotem wcale nie zasługują. 

W tym miesiącu odbędzie się kolejne spotkanie Rady Seniorów, na którym nasze dziewczyny certyfikat zwrócą i... dalej będą robić swoje i dalej będziemy... miejscem przyjaznym seniorom, gdzie można przyjść, posiedzieć, wyżalić się i uzyskać pomoc. A jak będzie trzeba, to Mariusz znów pójdzie wykłócać się z bezdusznym lekarzem czy pielęgniarką 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Andrzej Kiermas 27.03.2023 15:39
Napiszę tylko tyle : Przez 10 lat walczyłem z jawną niesprawiedliwością przy podziale funduszy dla organizacji seniorskich i poległem. TUTW był zawsze faworyzowany przez miejskich urzędników tylko dlatego, że na czele tej organizacji stała Pani Wilk .Podam przykład TUTW liczący 200 członków otrzymywał ponad 30 tys. zł. dotacji . Natomiast "Pasja", którą do niedawna kierowałem mając 800 członków od 4 do 10 tys. Dotacje dzieliły albo miały wpływ te same osoby, które dziś krytykują Panią Wilk to zakrawa na kpiny.

Andrzej Kucharczyk 05.01.2023 15:50
Panie Mariuszu - czy aby na pewno pisze Pan o moim tekście? Bo mimo skrupulatnej analizy nie znalazłem w tym co pan napisał ani jednego rzetelnego odniesienia do jego treści. Zamiast tego serwuje pan kolejne spiskowe teorie, konfabulacje i łzawe historyjki. Pozwoli pan zatem, że w możliwie prostych słowach streszczę Panu problem. Prawa należy przestrzegać - czy nam się ono podoba czy nie. Jeżeli ktoś owo prawo łamie, powinien liczyć się z sankcjami. Wiem, że politykowi może się to wydać dziwne, ale takie są zasady. Może pan – podkreślający wielokrotnie swą ponadprzeciętną znajomość prawa - udowodni, że nie doszło do żadnego przekroczenia reguł, żadnego złamania obowiązującego regulaminu i zarządzenia. Bo tłumaczenie, że jakaś urzędniczka wprowadziła w błąd prezydenta i ,,jest po sprawie” jest tak absurdalne, że aż poniżej Pana poziomu.

Oytanie 05.01.2023 16:59
A jakie finansowe straty dla urzędu ta pomyłka wywołała?

Ajdejano 06.01.2023 00:41
Chłopie, zupełnie nie kumasz przedstawionego tematu. Tu nie chodzi o jakiekolwiek straty UM. To jest zadyma z powodu wydania jednej z firm certyfikatu "Miejsce Przyjazne Seniorom". Ten certyfikat był dotychczas wydawany jednej firmie, to znaczy firmie, która miała "dobre układziki" z lokalnym, miejsko-wsiowym lewactwem. To wsiowe lewactwo, to: sld, PO (Adrian Witczak, Kucharski, Klatka, wyłączam p. C. Krawczyka), miejscowy, gazetowy brukowiec, rada seniorów pod dyktaturą Krystyny Wilk - wiernego i oddanego członka PO. W pewnym momencie, włączył się w tę zabawę Prezydent Miasta Marcin Witko, który nie jest wielbicielem lewactwa i za Jego przyczyną, feralny certyfikat dostała firma, która też nie jest wielbicielem lewusów. I zaczęła się zadyma. Lewactwo, za pośrednictwem lokalnego, gazetowego brukowca, rozpoczęło atak na firmę, która dostała ten cholerny certyfikat. Teraz jest etap wzajemnego szczypania się po łydkach. Lewactwo chce porządnie ugryźć, ale nie ma żadnych argumentów. Ale, jak to lewusy: nie ma argumentów, to i tak "cóś" się wymyśli. Za Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego się nie biorą. Ryzyko, ku....., duże, a przyjemność - żadna. Podsumowanie. Twoje myślenie, forumowiczu, jest błędne: to nie chodzi o jakieś nędzne straty w UM, ale o kasę i prestiż, jakie daje wspomniany certyfikat, oraz o lokalną, wsiową, nic nie wartą "polytykie" dla lokalnych ćwoków. Pozdrowienia od zawziętego pisiora.

Mariusz Strzępek 05.01.2023 17:04
Odpowiem Panu. 1. Zacznę od tego fragmentu "spiskowe teorie, konfabulacje i łzawe historyjki" - a jakież to niby? To opis całej sytuacji. Gdyby przeprowadził Pan rzetelny research, jak to robią prawdziwi dziennikarze, zadałby Pan pytania do naszej Firmy i wyjaśnilibyśmy nasz punkt widzenia. Przedstawiłby Pan wtedy całe zdarzenie w sposób obiektywny. Zamiast tego oczernił nas Pan i obrzucił błotem za zdarzenie, z którym nie mieliśmy nic ale to nic wspólnego. Często rzetelność dziennikarska równa się przyzwoitości. A w całym tekście ani jednego ani drugiego. Obrzuca Pan kogoś niesprawiedliwie błotem i reakcje nazywa "łzawą historyjką". Mnnie by było wstyd. 2. "Prawa należy przestrzegać" - ano trzeba. Wszyscy powinni to robić. Państwo też. I zgadzam się ze stwierdzeniem, że ten kto je łamie powinien ponieść konsekwencje. Ale pierwsze pytanie jakie się nasuwa jest takie: czy każdy? Jeśli bierzecie cudze fotografie i wykorzystujecie we własnych publikacjach, to już tego prawa nie łamiecie? A przecież tego dokładnie między innymi dotyczy proces jaki wam wytoczyła Wanda Rybak. Darek Kwapisiewicz też Wam zwracał uwagę na wykorzystywanie jego własności be jego zgody. Niedawno widziałem zdjęcia Supeexpresu i założę się, że nie macie na nie licencji. Czyli są ludzie których prawo obowiązuje i tacy, których nie dotyczy. Czy to etyczne, że atakuje Pan urzędniczkę, która wytoczyła Wam proces? Albo naszą Firmę, za to że zakończyliśmy z Wami współpracę? 3. Druga sprawa z tym związana jest taka. Od kiedy to dziennikarz, czy gazeta wydają wyroki? Możemy poddawać coś w wątpliwość i tyle. Ale prezentujemy wszystkie strony. Wy oceniacie i skazujecie? Ale z tekstu nie wynika kto powinien ponieść konsekwencje. Są anonimowi prawnicy. Cóż o za standardy? Oni też zastraszeni, że nie chcą pod nazwiskiem się wypowiadać? 4. Dlaczego ja miałbym cokolwiek udowadniać. Ja, podobnie, jak Pan opisuję rzeczywistość tak, jak ją widzę. Zbieram czasem miesiącami materiały. by było obiektywnie. Jak mam wątpliwości - nie publikuję. Zawsze rozważam, czy komuś nie zrobię krzywdy, kto na to nie zasłużył, nawet jeśli za nim nie przepadam, a zdarza mi się bronić osobistych wrogów. 5. Mój kolega Szymon Jadczak został ostatnio Dziennikarzem Roku. Ma też parę prestiżowych nagród na swoim koncie. Mogę zorganizować Wam szkolenie z prawdziwym profesjonalistą. Nawet w interesie publicznym mogę je sfinansować. I tak szykuję spotkanie z licealistami z kilkoma ciekawymi dziennikarzami.

Jest Pan „miekką fają”? 06.01.2023 03:11
Panie Mariuszu, jeśli zwróci Pan ten certyfikat sklepu przyjaznego seniorom to będzie oznaczało, że udaje się również na Pana urzadzić nagonkę. Nie powinnien Pan niczego zwracać, to jest pośrednio przyznanie się do zarzutów.

aa 06.01.2023 03:12
Łzawą historyjką są Pana felietony Panie brzuchaczu w Tomaszowie przez wielu ludzi kojarzonym z prywartyzacją majątku Wistomu.

.... 05.01.2023 14:20
In plus vs RS -punkt (za)siedzenia wyższy ....(chyba?) ..sensu MYŚLENIA....

M.B. 05.01.2023 14:00
"Marcin Witko postanowił więc skorzystać z możliwości jaką daje mu własna inicjatywa wnioskowania o certyfikat. O tym, że go otrzymaliśmy dowiedziałem się, kiedy dziewczyny zostały zaproszone na Galę. " Jakie to zagmatwane .... Wie Pan, co mnie zastanawia? 1) dlaczego prez. jasno i wyraźnie PISEMNYM WNIOSKIEM nie wyraził swojego zdania (do którego miał oczywiste prawo zgodnie z regulaminem RS, a co z kolei zostało by przegłosowane i oczywiście ujęte w protokole zebrania RS. 2) dlaczego prez -w zw.z powyższym pkt 1. -nie ujął, nie objął ""ochroną" możliwość certyfikatu dla "Twój Sklep Medyczny". 3) dlaczego prez nie zareagował szybko notą prezydencką (jeżeli to była "własna inicjatywa wnioskowania o certyfikat" ) na zaprzeczenia i insynuacje pojawiające się w artykule TIT. ....... W dzisiejszych czasach pismo "pisane" (wniosek) do urzędów, stowarzyszeń, fundacji i wielu innych.... jest ważniejsze od słowa honoru człowieka; -nie ma pisma - to nie ma człowieka, o czym wiedzą Polacy, bo nikt z nikim nie będzie rozmawiał pro forma ... NIKT !!!! Jak mówił w czasach powojennych Pawlak z filmu "Sami swoi" - "Ja człowiek rzetelny -u mnie słowo droższe piniędzy" No i coś w nas zostaje z dawnych czasów. Niestety -w naszych czasach to hasło nic nie znaczy. Pozdrawiam

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

Finansowanie sportu, dostępna infrastruktura, sprawne zarządzanie i aktywność najmłodszych - te zagadnienia znalazły się w centrum uwagi podczas IV Europejskiego Forum Regionalnego Sportu. 24 września w Arenie Legionowo spotkali się przedstawiciele samorządów, administracji publicznej, klubów, organizacji społecznych, biznesu i środowiska dyplomatycznego. Ważnym wątkiem rozmów była rola rodziców w zachęcaniu dzieci i młodzieży do regularnej aktywności fizycznej. Data dodania artykułu: 28.09.2026 11:46
Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: 28.09.2026 08:07
28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

Historia 27 września zaczyna się od szczęku mieczy pod Płowcami, później prowadzi przez Rzym, Meksyk i Egipt, by w 1939 roku zejść do konspiracyjnych mieszkań oblężonej Warszawy. Tego dnia rodziła się Służba Zwycięstwu Polski, zalążek niezwykłego państwa działającego bez własnych urzędów, ale z wojskiem, sądami, szkołami i administracją. Co wydarzyło się 27 września? To także dzień, w którym Champollion pokazał światu klucz do egipskich hieroglifów, ruszyła kolej zwiastująca transportową rewolucję, ukazała się „Silent Spring”, a Chiny wykonały pierwszy własny spacer kosmiczny. W naszym regionie data prowadzi prosto do tomaszowskiej konspiracji, wywiadu w Spale i ludzi, którzy prowadzili swoją wojnę kilka kilometrów od niemieckiego sztabu. Data dodania artykułu: 27.09.2026 09:59
27 września w historii. Łokietek pod Płowcami, narodziny Polskiego Państwa Podziemnego i dzień, w którym przemówiły hieroglify

173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

Sobota, 26 września 2026 roku, zaczęła się nad Ukrainą od charakterystycznego buczenia silników dronów. Rosja wysłała jednej nocy aż 173 bezzałogowce, w tym ponad 50 szybkich maszyn odrzutowych. Ukraińska obrona twierdzi, że zestrzeliła lub zakłóciła 134 z nich, ale trafienia odnotowano w 19 miejscach. W Kijowie znaleziono ciała czterech osób w pobliżu i wewnątrz budynku biurowego objętego pożarem. Kilka tysięcy kilometrów dalej dyplomacja również ugrzęzła: Iran zaproponował otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady i sankcji na ropę, lecz – według „Wall Street Journal” – Donald Trump plan odrzucił. Polska ma z kolei własny dyplomatyczny dylemat, bo na grudniowy szczyt G20 w Miami zaproszono równocześnie Karola Nawrockiego i Władimira Putina. W Łódzkiem sobota wyglądała chwilami jak kadr z filmu wojennego: amerykański AH-64D Apache wylądował na Starym Rynku w Łowiczu przed inauguracją 2. Brygady Rakiet. A w naszym powiecie historię odmierzano dziś zupełnie innym zegarem. Spała została kolejową stolicą Polski, świętując stulecie PKP. Data dodania artykułu: 26.09.2026 23:44
173 rosyjskie drony nad Ukrainą. Trump odrzuca plan dla Ormuzu. Apache wylądował w Łowiczu, a Spała świętowała 100 lat PKP

26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

26 września jest datą, przy której historia potrafi gwałtownie zmieniać ton. Najpierw brytyjskie wojska wkraczają do rewolucyjnej Filadelfii, później Józef Piłsudski osobiście dowodzi brawurowym napadem na carski pociąg, telewizja zmienia sposób prowadzenia polityki, a komputer w sowieckim bunkrze omal nie uruchamia mechanizmu nuklearnej katastrofy. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 26 września, trafiamy też na „West Side Story”, „Abbey Road”, George’a Gershwina, T.S. Eliota i Serenę Williams. A dzisiejszy wieczór może dopisać własną historię: Polska zagra z Francją o mistrzostwo Europy siatkarzy. Data dodania artykułu: 26.09.2026 05:56
26 września w historii. „Skok” Piłsudskiego, człowiek, który nie uwierzył komputerowi, i ostatnie wielkie dzieło Beatlesów

25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Jedna data, a kilka światów. 25 września średniowieczna Anglia odpierała inwazję w bitwie uznawanej symbolicznie za kres epoki wikingów, amerykański Kongres położył fundament pod Bill of Rights, we Lwowie padły strzały wymierzone w Józefa Piłsudskiego, a w dramatycznym wrześniu 1939 roku ważyły się losy Warszawy i ciągłości polskiej państwowości. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 25 września, warto zajrzeć także znacznie bliżej: dokładnie tego dnia Niemcy ustanowili wojskowe dowództwo „Wschód”, którego siedzibę umieszczono w Spale. Kalendarium historyczne 25 września prowadzi więc od Stamford Bridge przez Waszyngton i Lwów aż do lasów nad Pilicą. Data dodania artykułu: 25.09.2026 08:16
25 września w historii. Bitwa, która zakończyła epokę wikingów, zamach na Piłsudskiego i wojenny ślad Spały

Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Czwartek, 24 września 2026 roku, zaczął się od alarmów na wschodniej flance Europy. Polska dwukrotnie uruchamiała lotnictwo wojskowe w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę, w Rumunii dron przez około cztery minuty znajdował się w przestrzeni NATO, zanim spadł w pobliżu Solcy, a Mołdawia informowała o kolejnych naruszeniach swojej granicy powietrznej. Kijów przeżył jeden z najcięższych nalotów ostatnich tygodni. W Polsce wydarzeniem dnia stał się brutalny atak nożownika w opactwie w Jarosławiu – jeden z księży nie żyje, cztery osoby zostały ranne, dwie są w stanie zagrażającym życiu. Senat uchwalił tymczasem zarówno ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków paliwowych, jak i przepisy dotyczące reklamy politycznej. A kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa wydarzyły się dziś dwie rzeczy, które mogą mieć znaczenie na lata: Niewiadów zacieśnia współpracę przy produkcji amunicji 155 mm, a Tomaszów znalazł się na planowanej 170-kilometrowej trasie Velo Pilica. Dziś kończy się również głosowanie, w którym mieszkańcy miasta decydują o wydaniu 1,7 mln zł z budżetu obywatelskiego. Stan informacji: około godz. 19.40. Data dodania artykułu: 24.09.2026 21:40
Polska dwa razy poderwała myśliwce, dron spadł w Rumunii. Tragedia w Jarosławiu, paliwa w Senacie, Tomaszów na Velo Pilica

Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie

Senat przyjął ustawę, która ma uporządkować w Polsce egzekwowanie unijnych przepisów dotyczących reklamy politycznej. Dla lokalnych portali, kandydatów, radnych i komitetów wyborczych najważniejsze jest jednak coś innego: nie każda wypowiedź o polityce jest reklamą polityczną. Granica przebiega przede wszystkim tam, gdzie pojawiają się pieniądze, sponsor i płatna dystrybucja przekazu. A Facebook i Google poszły jeszcze dalej — politycznych reklam w Unii Europejskiej zasadniczo już nie chcą. Data dodania artykułu: 24.09.2026 17:54
Polityczny post czy reklama? Nowe przepisy zmieniają zasady promocji polityki w internecie
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków

28 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia niemal nie zostawia miejsca na oddech. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca wysiada na angielskim brzegu i rozpoczyna marsz ku Hastings. W 1928 roku Alexander Fleming zauważa coś niezwykłego na szalce z bakteriami i otwiera drogę do penicyliny. Jedenaście lat później Warszawa, po tygodniach walki, podpisuje kapitulację, a tego samego dnia w Moskwie III Rzesza i Związek Sowiecki przypieczętowują kolejny podział Polski. Co wydarzyło się 28 września? To także tragedia promu „Estonia”, 33-dniowy pontyfikat Jana Pawła I, koncert Metalliki w rozpadającym się ZSRR i sportowa historia, która dzisiaj dopisze następny rozdział w meczu Szwecja–Polska. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:07
Pielęgnacja psów rasowych – Kosmetyki totobi Jak budować silny sport lokalny? IV Europejskie Forum Regionalnego Sportu za nami Przewlekły stan zapalny może latami zmieniać serce. Badanie niemal pół miliona osób Będków znów pójdzie do urn. Radna zrzekła się mandatu, będą kolejne wybory uzupełniające Bakterie grupy coli w wodociągu Wiaderno. Woda znów jest zdatna do picia, ale co właściwie się wydarzyło? Mostu już nie będzie. Między Brzustowem a Inowłodzem powstanie przepust, mieszkańców czeka długi objazd 28 września w historii. Warszawa kapituluje, Stalin i Hitler dzielą Polskę, Fleming otwiera erę antybiotyków Tomaszów pytał RIO, czy może płacić za śmieci z innych pieniędzy. Dlaczego? Paweł Olejnik pokieruje oddziałem Nowej Nadziei w Tomaszowie Mazowieckim Pięć ofert i znów bez wykonawcy. Co dalej z salą gimnastyczną w Inowłodzu? Po uwagach mieszkańców inwestor uzupełnił raport. Co dalej z fermą w Twardej? Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować?
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Parę minut temu próbowałem wstawić swój wpis, ale został zablokowany. Teraz napiszę krótko: kto w tej sprawie kręci lody? Źródło komentarza: Przemysłowa oczyszczalnia i myjnia pod Tomaszowem. Dla jakiego zakładu mają pracować? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny Panie Adasiu. Dobrze się znamy, parę rzeczy dla was robiłem (w Tomaszowie i w Piotrkowie). Bardzo fachowo opisał Pan powyżej to urzędnicze "niedasię" u drogowców w naszym grajdole. To urzędnicze, tomaszowskie bezhołowie powinno się rozpędzić na cztery wiatry. Można wskazać wiele przypadków nieróbstwa tych nierobów z tomaszowskiej drogówki. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ty jesteś lepszym cwaniaczkiem za dychę, ale jednocześnie walisz głąba, że nie wiesz, iż ten wpis powyżej dotyczy oczywiście Morawieckiego, czyli tego, który kiedyś był doradcą niemieckiego, ryżego donka i co do którego zawsze miałem wątpliwości. Zwłaszcza wtedy, jak nas po cichu sprzedawał w czerwonej unii europejskiej. Jego ojciec Kornel Morawiecki, to był KTOŚ! Facet z jajami. Syn do pięt tamtemu nie dorasta. Źródło komentarza: Tomaszów Mazowiecki. Morawiecki: naszym celem jest sprawiedliwy podział podatków, cyfryzacja i odpartyjnienie samorządów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat z materiału powyżej: "W urzędowych obwieszczeniach zawsze dużo jest paragrafów, terminów i znaków spraw. Tym razem najbardziej interesujące może być jednak to, czego w dwóch stronach obwieszczenia nie ma. Skala produkcji. Woda. Ścieki. Ruch ciężarowy. Hałas. Zapachy. Odpady. Godziny pracy. Odległość instalacji od zabudowy. Odpowiedzi powinny znajdować się w raporcie OOŚ i jego uzupełnieniach." Redakcja Naszego Tomaszowa nie ma obowiązku studiowania raportu OOŚ i jego uzupełnień. Natomiast wydaje się pewne, że obowiązek takiego przestudiowania raportu OOŚ i obowiązek opracowania prawidłowego i kompletnego ogłoszenia, zawierającego w/w i najistotniejsze informacje o inwestycji należały i dalej należą do Wójta i do urzędników gminy. Takimi informacjami też powinni zainteresować się radni/radny z tamtego rejonu, pozostali radni z rady gminy, sołtysi Jadwigowa, Kolonii Zawada i Zawady. Biorą publiczne, czyli nasze pieniądze i łaski nie robią, aby się tematem zainteresować. PS. Jeżeli ta inwestycja razem z przemysłową oczyszczalnią powstanie, to zapomnijcie wszyscy z tamtego rejonu o tym, że w waszym rejonie macie dwie rzeki: Wolbórkę i Moszczankę. Nie będziecie mieli dwóch RZEK, ale DWA ŚMIERDZĄCE ŚCIEKI PRZEMYSŁOWE. Najbliższy istniejący zakład przetwórczy drobiu znajduje się w m. Kaleń, gm. Wolbórz. Od powstania tego zakładu, okoliczni mieszkańcy (Kaleń, Stanisławów, Studzianki) już nie mają rzek: Goleszanki, Moszczanki. Mają totalne śmierdzące ścieki, w których kilkanaście lat temu można było łowić kiełbie (z rodziny pstrągowatych), a teraz można nabawić się poważnego zakażenia skóry. Przemysłowa oczyszczalnia ścieków.... Genialne! Kto to wybuduje? Oczywiście Państwo Polskie + samorządy z dotacji unijnej. Kto będzie z tego korzystał? Inwestor z Jadwigowa i obecna przetwórni drobiu w Kolonii Zawada. Temu z Kolonii Zawada odpadnie obecny, wielki kłopot z codziennymi, wielokrotnym wywozem odpadów przemysłowych do oczyszczalni komunalnej w Tomaszowie (podkreślam: KOMUNALNEJ, a nie PRZEMYSŁOWEJ !!! Co na to Wody Polskie?!). Źródło komentarza: Duży zakład przetwórstwa drobiu w Jadwigowie. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi, wcześniej negatywną opinię wydał starosta Autor komentarza: m Treść komentarza: Zwiększenie atrakcyjności Spały może wybudowanie około 1 km torów (dojazd do centrum). Obecnie ten odcinek drogi jest bardzo uciążliwy (szczególnie przy dużej liczbie osób z pociągu). Trzeba uwzględnić z problemem dojścia szczególnie dla osób na wózkach inwalidzkich, osób starszych, osób z wózkami dla dzieci, sporej grupy młodzieży. Źródło komentarza: Tłumy w Spale, ale ilu przyjechało pociągiem? Najważniejszej liczby na razie brakuje Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Grunt, że na papierze wszystko się zgadza. A ludzi jeszcze paru się znajdzie. Jakby zginął ktoś z "elity" to szybko by zmienili co by się tylko dało. Źródło komentarza: Śmierć na pasach i urzędnicze „niedasię”. Czy ulica Panfil doczeka się bezpiecznych rozwiązań?
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama