Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 8 maja 2026 06:32
Reklama

Ekspertka: upał i brak dostępu do wody mogą zagrażać życiu osób w kryzysie bezdomności (wywiad)

Dla osób w kryzysie bezdomności upał i brak dostępu do wody zdatnej do picia mogą być śmiertelnym zagrożeniem - mówi kierowniczka wydziału MOPS w Łodzi zajmującego się wspieraniem tych osób Monika Kielanowicz. W rozmowie z PAP podpowiada, jak im pomagać - nie tylko w czasie upałów - w sposób mądry i celowy.

W związku z panującymi upałami Monika Kielanowicz, ekspertka w dziedzinie resocjalizacji i pracy socjalnej, kierująca Wydziałem Wspierania Osób w Kryzysie Bezdomności Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi, od kilku dni apeluje w mediach społecznościowych o zainteresowanie losem ludzi żyjących na ulicy.

PAP: O osobach w kryzysie bezdomności najczęściej przypominamy sobie zimą, bo przyjmujemy, że w naszym klimacie latem nic im nie grozi.

Monika Kielanowicz: Zimą osoba żyjąca na ulicy może umrzeć z powodu wychłodzenia, ale teraz, gdy temperatura sięga 30 stopni, taki człowiek nie ma gdzie schronić się przed upałem, nie ma skąd wziąć wody, więc udar cieplny i odwodnienie stanowią dla niego poważne zagrożenie. To ktoś, kto nie kupi sobie w sklepie wody, bo go na to nie stać, a jest coraz mniej publicznych miejsc czerpania wody, toalety miejskie są płatne, świetlica dla bezdomnych nie działa w sezonie letnim. Utarło się, że osoby w kryzysie bezdomności wiosną i latem nie mają szczególnych potrzeb, np. kiedy prosimy o nakrycia głowy dla bezdomnych, dostajemy ciepłe czapki zimowe, nigdy letnie z daszkiem.

PAP: Osoby w kryzysie bezdomności to zarówno mieszkańcy schronisk, domów samotnej matki itp. placówek, jak i ludzie żyjący dosłownie na ulicy. Jest takie przekonanie, że ci z drugiej grupy po prostu wybrali taki styl życia, bo nie chcą dostosować się do norm społecznych, m.in. wyjść z uzależnień. Dlaczego więc mamy przejmować się ich losem i pomagać?

M.K.: Tak, to najczęstszy stereotyp. Prawda jest taka, że bardzo dużo osób nie idzie do schroniska czy noclegowni nie dlatego, że tak chcą i wolą luźne życie bez zobowiązań. Często ktoś nie ma w sobie gotowości do zmian, bo do wszystkiego trzeba dojrzeć. Ludzie funkcjonujący "normalnie" też muszą mieć wewnętrzną gotowość, by zmienić mieszkanie, styl życia. A ludzie w kryzysie bezdomności nawet nie wierzą w to, że cokolwiek kiedykolwiek zmieni się w ich życiu.

Rzeczywiście najczęściej są osobami uzależnionymi. Ale takimi, które w odpowiednim momencie nie otrzymały właściwej pomocy i nadal jej nie mogą uzyskać. Mamy teraz panią, która od dwóch tygodni czeka na przyjęcie na terapię. Podtrzymanie jej w trzeźwości to dla nas ogromna praca - dzień w dzień. Ta kobieta ma 42 lata i w dorosłym życiu nie miała ani jednego trzeźwego dnia, bo pije alkohol od wieku 8 lat. I nie jest to czysta wódka kupiona w sklepie, tylko denaturat itp. "wynalazki".

Są osoby, które nie chcą mieszkać w schronisku, bo nigdy nie żyły według schematu: pobudka o godz. 6, o godz. 22 ktoś gasi światło, jest dyżur, sprzątanie, posiłki o wyznaczonych godzinach. My dopiero musimy je do tego przygotować. W kryzysie bezdomności bywają ludzie kompletnie nieporadni życiowo, przekonani, że w ogóle nie zasługują na pomoc. Chorzy, niezdolni do samodzielnego utrzymania się; także chorzy na schizofrenię paranoidalną, dla których poddanie się zasadom i normom jest ogromnie trudne.

PAP: Na czym polega profesjonalna praca z osobami w kryzysie bezdomności?

M.K.: Nasz zespół składa się z profesjonalistów, ale takich, którzy mają emocje i widzą drugiego człowieka; nie klienta czy petenta. W grupie, która pracuje w terenie, mamy psychologa, psychotraumatologa, pedagoga, pracownika socjalnego. Osoby, które nie mają woli pójścia do placówki, zapraszamy do nas na rozmowy. Te spotkania dużo dają obu stronom; poznajemy zagmatwane i trudne historie życia, które pozwalają nam zrozumieć, co możemy zrobić, by komuś pomóc. A ten ktoś, czasem po raz pierwszy w życiu, ma poczucie, że został wysłuchany. Streetworkerzy regularnie odwiedzają wszystkie "miejsca niemieszkalne" - pustostany, altanki na działkach, gdzie żyją osoby w kryzysie bezdomności. Czasem po prostu posiedzą z nimi, zawiozą butelkę wody i kanapkę, pójdą gdzieś razem. Dla naszych "streetów" nie jest problemem pokazanie się z kimś, kto wyróżnia się wyglądem i - powiedzmy to wprost - jest zaniedbany higienicznie.

PAP: Osoby bezdomne mogą też liczyć na wsparcie finansowe.

MK: No tak, nawet czasem słyszy się, że niektórzy "żyją z MOPS-u". To ja zapraszam, żeby przeżyć miesiąc za 380 zł, bo taka jest maksymalna wysokość zasiłku okresowego. Osoby w kryzysie przychodzą do nas po ubrania, bo - zwłaszcza teraz podczas upału - chcą zachować podstawową higienę, a nie mają gdzie zrobić prania. Kiedy podczas różnych zbiórek prosimy o przynoszenie, np. szczoteczek i pasty do zębów, to wszyscy bardzo się dziwią po co. Z pewnym zażenowaniem zapewniam, że bezdomni też się myją. Prosimy o mydło w płynie, bo łatwiej je rozlać do mniejszych opakowań. W Łodzi działają też mobilne łaźnie, do których i my zapisujemy - one cieszą się ogromnym powodzeniem.

PAP: Często udaje się wyciągnąć kogoś z bezdomności?

M.K.: Wbrew pozorom - tak. Mamy spektakularne sukcesy, np. pana, który obecnie pracuje w łódzkim ośrodku pomocy społecznej. Już po pierwszej rozmowie uznaliśmy, że musimy mu pomóc od razu, bo na starcie wyraził chęć zmiany, pójścia do pracy. Obecnie utrzymuje się sam, chociaż wciąż mamy poczucie, że musimy go wspierać - zawsze, gdy będzie czuł, że coś niedobrego się z nim dzieje, może do nas zadzwonić.

Czasem wyjście z bezdomności to powrót do domu rodzinnego. Tak bywa w przypadku tzw. młodych dorosłych, do 26. roku życia, którym wydaje się, że mają konflikt nie do rozwiązania z rodzicami. Lądują na ulicy i jest to, niestety, coraz częstsze zjawisko. Nam udaje się udowodnić, że każdy konflikt można rozwiązać, co oczywiście brzmi prosto i łatwo, ale nie zawsze takie jest.

Brakuje nam systemowych rozwiązań wspomagających wychodzenie z bezdomności. Ktoś pójdzie do schroniska czy hostelu, na terapię - i co potem? Od ubiegłego roku w Łodzi trzeba płacić drobne kwoty za pobyt w schroniskach - ta uchwała rady miejskiej miała właśnie służyć nauce, że nie ma niczego za darmo. Jak się okazuje, ta nauka nie jest łatwa. Jest też pewna grupa osób, która nigdy nie zejdzie z ulicy, chyba że np. trafi do szpitala. Musimy mieć świadomość, że wszystkim nie pomożemy, że czasem musimy ograniczyć się do obecności, rozmowy, podania wody.

PAP: Zdarzają się spektakularne sukcesy w tej pracy?

M.K.: W ośrodku pod Łodzią przebywa młody chłopak, który do szpitala został przyjęty w stanie agonalnym, bliski śmierci z powodu choroby alkoholowej. Właśnie dostałam od niego sms, że zakończył terapię i idzie do hostelu readaptacyjnego poza Łodzią. Ma silną potrzebę zmiany, nie chce wracać do środowiska, w którym "zszedł na złą drogę". Inny nasz podopieczny w ośrodku MONAR-u poznał dziewczynę, także wychodzącą z uzależnienia. Założyli rodzinę, mieszkają poza Łodzią, on prowadzi własną działalność gospodarczą. Takie historie są dla nas bardzo ważne, one nas napędzają do pracy.

PAP: Jak możemy pomagać osobom w kryzysie bezdomności? Najczęściej dzwonimy do służb i domagamy się "zabierzcie tego człowieka z naszego śmietnika".

M.K.: Pamiętajmy, że to nie są osoby, które mają zakaz przebywania w miejscach publicznych, więc tego typu żądanie nie ma sensu. Jeśli mamy w sobie gotowość do pomocy, możemy podejść, zapytać, czy w czymś pomóc, kupić wodę lub jedzenie. Robimy to, dbając o własne bezpieczeństwo - nie musimy tej osoby nawet dotykać. Gdy jej stan budzi nasz niepokój to 986, czyli telefon straży miejskiej, jest najlepszym rozwiązaniem. Strażnicy świetnie współpracują z pomocą społeczną, przyjadą i będą wiedzieli, co dalej robić. Możemy dzwonić pod 112, ale tylko w sytuacji, gdy ewidentnie mamy do czynienia z zagrożeniem życia. Jeśli osoba śpiąca w śmietnikowej pergoli nie chce naszej pomocy, to cóż - zostawiamy ją, ale po powrocie do domu np. napiszmy maila na adres [email protected] czy w inny sposób skontaktujmy się z ośrodkiem pomocy społecznej w naszym mieście. Streetworkerzy odwiedzą ten rejon.

PAP: Czego nie powinniśmy robić?

M.K.: Jeśli ktoś prosi nas o pieniądze, jest to nasza decyzja, czy damy kilka złotych, kupimy coś do jedzenia. W Wydziale jesteśmy przeciwko dawaniu pieniędzy, ale uważamy, że dobrze jest takiej osobie podpowiedzieć, gdzie może znaleźć wsparcie. Nie zmuszamy też mieszkańców, by reagowali w jakikolwiek sposób, bo nie każdy jest do tego gotowy. Dawanie pieniędzy utwierdza ludzi w bezdomności i żebractwie, zniechęca do wprowadzania zmian w życiu. Reasumując - nie twórzmy swoimi działaniami komfortu bycia bezdomnym, zgłaszajmy konieczność udzielenia komuś wsparcia do straży miejskiej lub ośrodka pomocy społecznej. A w czasie upału zaoferujmy wodę, która może komuś uratować życie.(PAP)

Rozmawiała: Agnieszka Grzelak-Michałowska


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Czwartek, 7 maja, to 127. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.56, zajdzie o 20.09. Imieniny obchodzą dziś: Gizela, Róża, August, Ludmiła i Wincenty. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od reform Rzeczypospolitej sprzed ponad dwóch i pół wieku, przez dramaty wojny i komunizmu, po współczesne debaty o bezpieczeństwie, dezinformacji i pamięci.Data dodania artykułu: 07.05.2026 09:17
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Bon senioralny to dobre rozwiązanie, które może być elementem stymulacji usług opiekuńczych na poziomie lokalnym – powiedział PAP Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych. Dodał, że niepokojące jest jednak to, że tak mało seniorów będzie mogło skorzystać z tego wsparcia.Data dodania artykułu: 06.05.2026 09:24
Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

Dziś środa, 126. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.58, a zajdzie o 20.07. Imieniny obchodzą: Bartłomiej, Benedykta, Filip, Franciszek, Jakub, Jan, Judyta i Jurand.Data dodania artykułu: 06.05.2026 08:56
Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

4 maja łączy w Polsce historię, pamięć i bieżące wydarzenia: w Warszawie trwają centralne obchody Dnia Strażaka, a 344,8 tys. maturzystów pisze dziś język polski. W Erywaniu liderzy 48 państw rozmawiają o bezpieczeństwie Europy i wojnie w Ukrainie.Data dodania artykułu: 04.05.2026 08:22
4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.Data dodania artykułu: 28.04.2026 21:19
MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)
Reklama
Smaki świata na Placu Kościuszki

Smaki świata na Placu Kościuszki

Food trucki wracają do TomaszowaJuż w dniach 8–10 maja Plac Kościuszki w Tomaszów Mazowiecki zamieni się w tętniącą życiem strefę street foodu. Przed mieszkańcami i gośćmi trzy dni pełne kulinarnych doznań, spotkań na świeżym powietrzu i dobrej energii. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą na chwilę zwolnić, wyrwać się z codzienności i spędzić czas w luźnej, weekendowej atmosferze. Wydarzenie rozpocznie się w piątek o godzinie 15:00 i potrwa do niedzieli. Na miejscu pojawią się różnorodne food trucki serwujące dania z różnych stron świata – od klasyków street foodu po bardziej oryginalne smaki. Organizatorzy zapowiadają, że każdy znajdzie coś dla siebie – niezależnie od tego, czy przyjdzie na szybki posiłek, czy spędzić kilka godzin ze znajomymi lub rodziną.Weekend pełen atrakcjiPiątek (8 maja, 15:00–21:00)Start wydarzenia to idealna okazja, by po pracy rozpocząć weekend w dobrym stylu. Luźna atmosfera, pierwsze kulinarne odkrycia i spokojne tempo – tak zapowiada się otwarcie zlotu.Sobota (9 maja, 12:00–21:00)Najbardziej intensywny dzień wydarzenia. Jeszcze więcej smaków, ludzi i dobrej energii. Od godziny 13:00 do 21:00 przestrzeń wypełni muzyka na żywo – DJ zadba o klimat, który sprzyja zarówno relaksowi, jak i wspólnej zabawie.Niedziela (10 maja, 12:00–19:00)Ostatni dzień wydarzenia upłynie pod znakiem rodzinnej atmosfery. W godzinach 13:00–15:00 zaplanowano warsztaty cyrkowe oraz pokaz „Jak on to robi?”, który dostarczy widzom sporej dawki śmiechu, magii i interakcji na żywo – szczególnie najmłodszym uczestnikom.Przepis na udany weekendZlot food trucków w Tomaszowie Mazowieckim to nie tylko jedzenie – to przede wszystkim doświadczenie. Spotkania z ludźmi, wspólne chwile przy stole, muzyka i przestrzeń, w której można po prostu być tu i teraz. Bez pośpiechu, bez presji – za to z dużą dawką smaku i dobrej energii.Organizatorzy zachęcają: zbierzcie znajomych, rodzinę i przyjdźcie na Plac Kościuszki. Ten weekend ma smakować dokładnie tak, jak lubicie. Na miejscu będzie można spróbować:frytki belgijskie – chrupiące i konkretnekurczaki w panierce – złociste i soczystezapiekanki, langosze, grill (karkówka, kiełbasa)churrosy, lody włoskie, granita – coś na słodko i na ochłodęData rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026
Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

W dniach 8–15 maja w całej Polsce obchodzony jest Tydzień Bibliotek, ogólnopolski program promocji czytelnictwa organizowany od 2004 roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Jego głównym celem jest podkreślenie roli bibliotek w życiu społecznym i kulturalnym oraz zachęcenie do korzystania z ich zasobów i oferty edukacyjno-kulturalnej.To również okazja, aby docenić pracę bibliotekarzy – osób, które z pasją i zaangażowaniem budują przestrzeń spotkań z literaturą, wiedzą i drugim człowiekiem. Wydarzenie to inauguruje Dzień Bibliotekarza, przypadający na 8 maja.Tegoroczna XXIII edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek odbywa się pod hasłem „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz”. Pokazuje ono bibliotekę jako miejsce, w którym każdy może zacząć swoją przygodę z wiedzą i kulturą. „Otwierasz” oznacza wejście do biblioteki i sięganie po jej zasoby, a „odkrywasz” – poznawanie nowych inspiracji i możliwości.Tomaszowska książnica przygotowała bogaty program wydarzeń adresowany do różnych grup odbiorców:Miejska Biblioteka Publiczna ul. Browarna 7- akcja „Przyłapani na czytaniu” ma na celu promocję czytelnictwa poprzez uchwycenie codziennych chwil spędzanych z książką. W bibliotece oraz jej najbliższym otoczeniu fotografowane będą osoby pochłonięte lekturą- „Filmowa giełda – przynieś, zostaw, wymień” -  wymiana filmów na płytach DVD- konkurs fotograficzny „Biblioteka w nowym miejscu – gdzie ta biblioteka…?” jest zaproszeniem do poznania biblioteki w jej nowej lokalizacji przy ul. Browarnej 7. Zadaniem uczestników będzie wykonanie najciekawszego, nieoczywistego i nieszablonowego zdjęcia biblioteki- akcja „Odkrywam Bibliotekę”. Każda osoba, która w czasie trwania Tygodnia Bibliotek założy kartę czytelnika w nowej siedzibie biblioteki, otrzyma los uprawniający do udziału w loterii13.05.2026 r. godz. 12 „Poetyckie parkowanie” to poetyckie działania w terenie, które łączą miłość do literatury z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzuOddział dla Dzieci i Młodzieży Plac T. Kościuszki 18- „Literackie Bingo”, „Książka w ciemno” – niespodzianki dla Wypożyczających- wystawa „Odkryj swoją bibliotekę”-  Fotobudka - akcja „Nadaj drugie życie przedmiotom! Podziel się, nie wyrzucaj!” - zabawka za wypożyczenie książek11.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Odkryj emocje, pozwól im być”12.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Otwórz serce na bibliotekę”13.05.2026 r. godz. 10 - Flashmob - akcja promująca czytelnictwo i bibliotekę. Przemarsz z książkami w centrum miasta14.05.2026 r. godz. 15 - Warsztaty dla najmłodszych ,,Dziecięca biblioteka bez tajemnic”Filia nr 1 ul. Akacjowa 1, Filia nr 2 ul. Opoczyńska 22, Filia nr 3 ul. Koplina 1- wystawy tematyczne - lekcje biblioteczne- akcja "Biblioteczna polecajka"- Filia nr 3 ul. Koplina 1 12.05.2026 – Filia nr 3 ul. Koplina 1 - „Kwadrans na czytanie" czyli wiosenna biblioteka pod chmurkąWięcej informacji na stronie internetowej www.mbptomaszow.pl oraz mediach społecznościowych.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2026

Polecane

Prokuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.Udany początek sezonu kajakarzy MUKS „Wiking” z Tomaszowa MazowieckiegoKonkurs na dyrektora „Dąbrowszczaka”. Powiat szuka nowego szefa I LOWarsztaty Stress Off w Parku Solidarność. Bezpłatne spotkanie o stresie i wypaleniuSP nr 6 zaprasza w podróż bez wyjazdu. „Dookoła świata” w szkolnym wydaniuBogusławice zapraszają na międzynarodowe zawody w powożeniu i rodzinny weekend atrakcjiTrzęsienie w PiS. Radni wyrzuceni z partii, ale w Tomaszowie podobne głosowania nikomu nie przeszkadzają?Weekend w Tomaszowie: muzyka, historia i fantastyka w jednym programieZalew Sulejowski w Smardzewicach zaprasza na wiosenny relaksNoc Muzeów 2026 w Inowłodzu. Zamek Kazimierza Wielkiego otworzy się po zmrokuDrzewko za makulaturę wraca do PCAS. Ekologiczna akcja już 18 majaStypendia dla kandydatów na żołnierzy zawodowych. Rusza edycja 2026/2027
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 9°C Miasto: Tomaszów Mazowiecki

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?

Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?

Leon K., radny Rady Powiatu Tomaszowskiego, prowadził samochód w stanie nietrzeźwości. Miał ponad promil alkoholu (nieoficjalnie 1,6 promila). Sąd warunkowo umorzył postępowanie. To decyzja, która musi budzić sprzeciw.
Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym również
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: TomaszowianinTreść komentarza: Temu posłowi to już nawet zamknięty oddział nie pomoże....Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: Paweusz82Treść komentarza: Szanowna redakcjo! Jeszcze jedna myśl, która mi się nasunęła - ad vocem do zdjęcia w miniaturce jak zobaczyłem to zdjęcie posła z rurką w nosie to w pierwszej chwili pomyślałem że się posmarkał. Cieszę się że w redakcji u Was są zgrywusy, pozdrawiam Was :)Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Ten materiał powyżej jest dosyć ostry. I dobrze, ze ten materiał (być może) cokolwiek uświadomi niezbyt mądremu, młodemu i niezbyt lubianemu, homo niepewnemu posłowi to, że ten społeczny i parlamentarny pajac nie jest jakimś chorym umysłowo (nie tylko w swoim służalczym myśleniu przeciwko Polsce), ale również jest fizycznie chorym. I być może, to właśnie ta jego faktyczna choroba powoduje, że jest z nim tak źle, jak jest.Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Koleżanka pana Kazia ?! Ja odpowiem tak: jaki pan Kazio, taka jego koleżanka. My, tutaj w terenie, dobrze znamy "yntelekt" pana Kazia. I dlatego myślimy, że przygłup goni przygłupa.Źródło komentarza: Wojewoda weryfikuje uchwałę ws. Pauliny SochyAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Cytat z materiału powyżej. "Tym razem jednak kluczowe jest to, w jaki sposób ma zostać wyłoniony następca. Ogłoszenie konkursu oznacza, że stanowisko nie ma zostać obsadzone wyłącznie decyzją gabinetową, lecz w procedurze, do której mogą zgłosić się kandydaci spełniający wymagania określone przez spółkę. W realiach lokalnej polityki to istotny sygnał: proces powinien być czytelny, jawny i oparty na kompetencjach, a nie na szeptach korytarzy." Cytat jest dosyć długi, ale mój komentarz jest dosyć krótki: a kto, do ku#wy nędzy, będzie chciał prowadzić tę samorządową spółkę pod rządami samorządowców-debli. Niech prowadzą ten totalny burdel sami radni i starostowie, bo to ten powiatowy, samorządowy syf do tego doprowadził.Źródło komentarza: Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Sprawa jest prosta, jak świńska kita. Wszystko zaczęło się od stwierdzenia ryżego szwaba donka, że on i jego rząd będą w Polsce traktowali polskie prawo, tak, jak ONI to prawo rozumieją. I taki, debilny przekaz poszedł w dół, między innymi również do samorządów, wrogich Polsce, a pazernych na "wadze" i na układziki. Już widzę, jak Wojewoda Łódzka za chwilę dostanie upomniana za to, że nie stosuje początkowego stwierdzenia ryżego szwaba donka oraz doktryny Nojmana. Czyli: spoko, spoko durnowate Polaczki. Za moment wszystko wróci do aktualnej, jedynie słusznej polityki donka i Nojmana.Źródło komentarza: Wojewoda weryfikuje uchwałę ws. Pauliny Sochy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama