Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 lutego 2026 19:50
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

HPV to nie tylko rak szyjki macicy

HPV to nie tylko rak szyjki macicy, ale również brodawczaki u dzieci. To przewlekła choroba – brodawczaki gnieżdżą się w krtani i odrastają - są dzieci, które do 5. r.ż. mają po kilkadziesiąt operacji, bo nie ma innego leczenia poza ich wycinaniem – powiedziała PAP dr n. med. Monika Wanke-Rytt.

Dr n. med. Monika Wanke-Rytt to przewodnicząca Zespołu ds. Kontroli Zakażeń, zastępczyni kierownika Oddziału Klinicznego Obserwacyjno-Izolacyjnego i Pediatrii UCK Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

PAP: Zaczął się rok szkolny i mam wrażenie, że pod względem epidemicznym będzie on jeszcze trudniejszy niż poprzedni.

Dr Monika Wanke: Każdy sezon infekcyjny jest trudny, a teraz do tych wszystkich naszych standardowych infekcji, jak grypa, RSV czy covid, doszedł krztusiec i odra. Spodziewamy się więc już nie podwójnej, a poczwórnej fali zachorowań.

PAP: W dodatku ten rok jest pierwszym, kiedy wszystkie ukraińskie dzieci przebywające na terenie Polski są objęte obowiązkiem szkolnym.

M.W.: To prawda, 80 tys. ukraińskich dzieci wejdzie w nasz system nauczania a z tego, co wiadomo, choć nie mamy na ten temat szczegółowych informacji, w kraju naszych sąsiadów wyszczepienie dzieci nie wygląda najlepiej. Wynika to zarówno z braku dostępu do szczepionek , jak i uwarunkowań kulturowych. Ta grupa dzieci będzie stanowiła wyzwanie dla nas, lekarzy, pod kątem występowania ewentualnych ognisk zakażeń.

PAP: Co należałoby zrobić, żeby jakoś rozładować ten ładunek wybuchowy?

M.W.: Jeżeli rozmawiamy o ładunku wybuchowym w postaci infekcji, to pierwszą rzeczą jest zapobieganie. Mamy dobre szczepionki z potwierdzoną skutecznością, więc można i należy zaszczepić - dzieci i dorosłych, którzy, jeśli nie są zabezpieczeni, także stanowią źródła zakażeń, nawet jeśli dziecko jest zaszczepione, bo szczepienie nie daje przecież 100-procentowej ochrony, ale na pewno zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu choroby. Grzechem byłoby nie skorzystać.

PAP: Rzadko mówi się o szczepieniu dorosłych.

M.W.: Ubolewam nad tym, bo zarówno w przypadku kontaktów domowych, bardzo bliskich, jak i szkolnych, nauczyciel-uczeń, ryzyko przeniesienia infekcji jest bardzo wysokie. Według najnowszych badań 2/3 dorosłych cierpi na choroby przewlekłe, z czego ok. 70 proc. powinno przyjąć szczepienie przeciwko pneumokokom, jednak zaproponowano je zaledwie 10 proc. z nich. Dorośli umykają nam w systemie, do nich się nie dzwoni z "przypominajką", że czas się zaszczepić. A to dorośli zajmują się dziećmi, prawda? Tak więc jako społeczeństwo jesteśmy w ogóle nieprzygotowani do sezonu infekcyjnego – i tak już od lat. Nawet przeciwko grypie niechętnie się szczepimy, cóż więc mówić o pneumokokach, choć szczepienie to zmniejszone ryzyko ciężkiego zapalenia płuc, a co za tym idzie śmiertelności wśród osób starszych.

Do braku świadomości i chęci dochodzą bariery finansowe - szczepionki dla osób dorosłych są drogie. Nowa szczepionka przeciwko RSV dla osób dorosłych kosztuje powyżej 600 zł, to zaporowa cena. A RSV dotyka nie tylko dzieci, choć powszechnie jest uznawane za infekcję wieku dziecięcego, w poprzednim sezonie do szpitali trafiła olbrzymia grupa seniorów z zapaleniem oskrzeli o tej etiologii, które "lubi" przekształcać się w bakteryjne zapalenie płuc – a to zakażenie w grupie osób starszych może mieć 20-proc. śmiertelność. Mówiąc bardziej obrazowo – co piąty chory umrze. Ale wzajemne zakażanie działa też w drugą stronę – jedno z badań pokazuje, że zaszczepienie dzieci zmniejsza liczbę hospitalizację i co z tym idzie śmiertelność osób starszych.

PAP: Czy są badania mówiące co bardziej się opłaca – refundować szczepienia, czy ponosić wydatki na leczenie?

M.W.: W Polsce nie robi się takich wyliczeń, przynajmniej ja o tym nie słyszałam, ale robi się je w innych krajach i wszędzie wynik wskazuje na większą opłacalność prewencji. Pacjent z ciężkim zapaleniem płuc często trafia na oddział intensywnej terapii, gdzie jeden dzień pobytu to koszt od kilku do kilkunastu tysięcy zł. Dodajmy do tego koszty absencji w pracy – a zdarza się, że z powodu dużej liczby zakażeń w sezonie infekcyjnym z powodu nieobecności pracowników sparaliżowane są całe jednostki. Np. szpitale, gdyż lekarze i inni pracownicy medyczni także niechętnie się szczepią, choć odsetek zaszczepionych w tej grupie jest nieco wyższy niż wynosi średnia krajowa.

PAP: Dlaczego ludzie nie chcą się szczepić, z czego wynika ta bariera mentalna?

M.W.: Bo mają jakieś swoje przekonania, na zasadzie "sąsiadka się zaszczepiła, a i tak dostała grypy i mało nie umarła". Poza tym nie mamy nawyku, aby raz w roku udać się do lekarza, żeby wystawił nam receptę na szczepionki, tłumaczymy się brakiem czasu. A wszystko przez to, że nie zdajemy sobie sprawy, co to znaczy ciężki przebieg choroby, np. grypy, którą kojarzymy z nieco silniejszym przeziębieniem. Niestety, przechodzona czy źle leczona grypa może skutkować takimi powikłaniami jak zapalenie mięśnia sercowego, zaburzeniami neurologicznymi (dziś dostrzega się związek grypy z demencją i udarami), ciężkim zapaleniem płuc, zwłaszcza u palaczy.

PAP: Coraz więcej mamy w Polsce przypadków krztuśca - czy osoby, które były przed laty szczepione przeciwko tej chorobie są bezpieczne?

M.W.: Niestety nie. Zaszczepienie szczepionką pełnokomórkową daje odporność na przestrzeni od czterech do 20 lat, to jest kwestia osobnicza. Jest jeszcze szczepionka bezkomórkowa – ona daje odporność do 10 lat. Rozsądnie by więc było przypominać to szczepienie – co 5 – 10 lat, natomiast w takiej sytuacji epidemicznej, w jakiej dziś jesteśmy, powinniśmy zaszczepić się, gdy od szczepienia minęło więcej niż 5 lat.

PAP: Wydaje mi się, że jako społeczeństwo zapomnieliśmy już, czym jest krztusiec, zwany kiedyś kokluszem. To nie jest lekka choroba.

M.W.: Nie bez powodu krztusiec nazywany był kaszlem 100-dniowym, co bardzo dobrze opisuje objawy tej choroby. W jej przebiegu występuje kaszel tak bardzo duszący, że u małych dzieci często prowadzi do wymiotów i bezdechów, u osób dorosłych tworzą się charakterystyczne wylewy pod oczami oraz wybroczyny na twarzy, natomiast pacjentom z osteoporozą pękają żebra - można więc sobie wyobrazić, jaki to jest olbrzymi wysiłek dla organizmu. Kaszel nasila się nocą, więc chorzy nie mogą spać, w dodatku nie działają żadne leki przeciwkaszlowe, syropki, nebulizacje – i to wszystko trwa tygodniami. Małe dzieci czasem umierają na tę chorobę, jeśli nie otrzymają pomocy na czas w ramach intensywnej terapii.

PAP: Mamy jeszcze odrę – to też zapomniana choroba.

M.W.: Kiedyś ludzie wierzyli, że chorych na odrę należy położyć do łóżka w nieobleczonej pościeli, niektóre znajome pielęgniarki pamiętają, że miały tę chorobę, bo leżały pod czerwoną pierzyną. Nie jest to całkiem oderwane od rzeczywistości, bo przy odrze występuje światłowstręt, a biała pościel odbija światło. Znów mamy sporo pacjentów z odrą, najbardziej żal mi dzieci, mam w pamięci maluchy, które przez cztery bite dni płakały, ale nic dziwnego, bo przy tej chorobie wszystko człowieka boli, jest wysoka gorączka, wysypka, zapalenie spojówek, kaszel i katar. I w tym przypadku, podobnie jak przy krztuścu, niewiele można zrobić poza podawaniem leków przeciwgorączkowych i dożylnym nawadnianiu, bo te dzieci nie chcą nic jeść. Po przechorowaniu odry jest zwiększone ryzyko powikłań bakteryjnych w postaci zapaleń uszu czy płuc, a w przyszłości podostrego stwardniającego zapalenie mózgu, które jest w 100 proc. śmiertelne. To rzadkie powikłanie, ale im więcej odry w społeczeństwie, tym większe ryzyko jego wystąpienia. Ostatnie zgony z jego powodu stwierdzono w Ukrainie i w Rumunii, gdzie jest słaba wyszczepialność. U nas także odra nie zniknęła, jest zwiększona liczba zachorowań, a jeżeli trafi na podatny grunt w postaci niezaszczepionego społeczeństwa, to może się rozszaleć. Przypominam, że mamy w kalendarzu szczepień dwie dawki przeciwko odrze, ale dopiero od lat 90, czyli wszyscy, którzy urodzili się wcześniej, mieli tylko jedną dawkę i nie są chronieni.

PAP: To mamy problem. Od września zaczynają się szczepienia przeciwko HPV dzieci w wieku 9-14 lat. Czy rodzice muszą się zgodzić na podanie tych szczepionek, a może sami muszą wyjść z inicjatywą?

M.W.: Muszę przyznać, że bardzo mnie pozytywnie zaskoczyło Ministerstwo Zdrowia - na stronach pojawiły się dokładne wytyczne dla szkół, jak ma wyglądać szczepienie, kto ma być odpowiedzialny, jak je zorganizować etc. - naprawdę ogrom pracy wykonano. Teraz trzeba jeszcze trochę wysiłku włożyć w edukację, bo wciąż są tacy, którzy uważają, że szczepienie przeciw HPV oznacza przyzwolenie na rozwiązłość, co jest ewidentną bzdurą. Jeśli chodzi o zgodę to tak, rodzice muszą ją wyrazić, nie ma przymusu szczepień wbrew temu, co głosi organizacja Stop NOP z panią Justyną Sochą na czele. Szczepienie przeciwko HPV daje 90 proc. szansy, że nie zachorujemy na raka szyjki macicy - to cudowna wiadomość w kraju, w którym 4-6 kobiet dziennie umiera z jego powodu. To najlepszy wynik w Europie, mamy się czym niechlubnie pochwalić. HPV to nie tylko rak szyjki macicy, ale także nowotwory u mężczyzn i brodawczaki u dzieci (mogą się zakazić w czasie porodu, także cesarskiego cięcia). To przewlekła choroba – brodawczaki gnieżdżą się w krtani i odrastają - są dzieci, które do piątego roku życia mają po kilkadziesiąt operacji, bo nie ma innego leczenia poza wycinaniem.

PAP: Części ginekologów, ale także inni specjaliści, są przeciwni szczepieniom przeciwko HPV

M.W.: Znam tę narrację, według której szczepienie jest równoznaczne z bezpłodnością i to jest kastracja naszej młodzieży, planowe wyeliminowanie nas, Polaków, z Europy. No cóż, ruchy antyszczepionkowe były zawsze, zaczęły się po podaniu pierwszej szczepionki przeciwko krowiance. Jeżeli czegoś nie rozumiemy, czegoś się boimy, szukamy alternatyw i odpowiedzi. Jeśli wpadniemy w środowisko, które bardzo przekonująco potrafi przedstawić swoje racje, w sposób trafiający do człowieka, możemy w nie wpaść. Inna sprawa, że mało też jest dobrych, wiarygodnych źródeł wiedzy na temat szczepień dla zwykłego człowieka, więc mamy kiepską edukację w tym zakresie. Proszę wpisać hasło "szczepienia" do wyszukiwarki – większość tego, co wyskoczy, będzie pochodziło od antyszczepionkowców. Dlatego rozumiem rodziców, którzy po takiej lekturze obawiają się zaszczepić dziecko. Na marginesie polecam strony medycyny praktycznej czy https://szczepienia.pzh.gov.pl.

PAP: Zdaję sobie sprawę z tego, że w każdej grupie zawodowej jest proporcjonalnie taki sam odsetek ludzi niezbyt bystrych, żeby nie powiedzieć głupców, ale skąd się oni biorą w kręgach lekarskich, które mają dostęp do najnowszej wiedzy?

M.W.: Też się nad tym wielokrotnie zastanawiałam i myślę, że to nie jest kwestia inteligencji, tylko przekonań.

PAP: Ideologia?

M.W.: W pewnym sensie. Bardzo modne jest teraz naturalistyczne podejście do medycyny: rezygnujemy z leczenia na rzecz ziół, chodzenia na bosaka i pobierania energii słonecznej. Ludzie potrzebują wiary, duchowości, to jest w naszej naturze. Wielu młodych ludzi odwraca się dziś od kościoła, szukają alternatywy i znajdują – tę magiczną. I to myślenie magiczne daje im poczucie bycia zaopiekowanym, bezpiecznym. Stąd biorą się ci wszyscy szamani, którzy zdobywają rząd dusz wmawiając innym, że szczepiąc się wprowadzają metale ciężkie do organizmu, lepiej więc pomedytować i zażyć cudowne zioła, wtedy się nie będzie chorować.

PAP: No cóż, szamani też muszą z czegoś żyć.

M.W.: Dopuszczam medycynę alternatywną, ale nie wtedy, kiedy odciąga ludzi od konwencjonalnego leczenia. Takie eksperymenty zawsze kończą się jednakowo – ciężkimi powikłaniami, w tym śmiercią. Chciałabym, żeby środowisko lekarskie było bardziej aktywne w promowaniu naukowej wiedzy medycznej, także na temat szczepień. Niestety, lekarze boją się na ten temat wypowiadać w mediach społecznościowych, bo zaraz stają się ofiarami zmasowanego hejtu i ataków ze strony ruchów antyszczepionkowych, a nie każdy jest na tyle silny, żeby z nimi walczyć. Wiem, jak to wygląda, bo prowadzę konto na Instagramie (Wanke_wie) i nie ma dnia, żebym nie dostawała dziwnych wiadomości, łącznie z pogróżkami. Ale nie ma innej drogi, bo to media społecznościowe są dziś źródłem wiedzy dla ogromu społeczeństwa.

Rozmawiała: Mira Suchodolska (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Premier: powstanie zespół analityczny ws. polskich wątków tzw. afery Epsteina

Premier Donald Tusk poinformował we wtorek, że powstanie zespół analityczny w związku z tzw. aferą Epsteina w USA. Zbadane zostaną polskie wątki, w tym ewentualne przypadki wykorzystania dzieci, a także podnoszona przez ekspertów kwestia zaangażowania rosyjskich służb. Nie wykluczył, że Polska będzie namawiać na śledztwo o międzynarodowym charakterze.Data dodania artykułu: 03.02.2026 15:51
Premier: powstanie zespół analityczny ws. polskich wątków tzw. afery Epsteina

Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 3 lutego)

Dziś jest wtorek, 3 lutego, trzydziesty czwarty dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.15, zachód słońca o 16.24. Imieniny obchodzą: Błażej, Ignacy, Oskar i inni.Data dodania artykułu: 03.02.2026 10:56
Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 3 lutego)

Badanie: pokolenie Z i seniorzy szczególnie narażeni na dezinformację

Z badania „Polacy nie dają się nabierać na dezinformację?” wynika, że aż 58 proc. osób z pokolenia Z nie potrafi rozpoznać fake newsa w mediach społecznościowych. W grupie osób powyżej 65. roku życia odsetek ten wynosi 29 proc. Zdaniem dr. Michała Marka z NASK jedną z przyczyn podatności Polaków na manipulacje jest m.in. polaryzacja społeczeństwa.Data dodania artykułu: 02.02.2026 21:36
Badanie: pokolenie Z i seniorzy szczególnie narażeni na dezinformację

Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 2 lutego)

Silny mróz obejmuje niemal cały kraj — Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał alerty I i II stopnia, a na północnym wschodzie temperatura może spaść do -29°C, przy odczuwalnej nawet -38°C. W poniedziałek ruszają ferie zimowe w kolejnych sześciu województwach, a w Kościele katolickim obchodzone jest Święto Ofiarowania Pańskiego, znane jako Matki Bożej Gromnicznej.Data dodania artykułu: 02.02.2026 11:50
Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 2 lutego)
Reklama

Polecane

Mistrzostwa Polski Młodzików wracają do Tomaszowa. „Srebrna Łyżwa” ponownie w ArenieFerie zimowe w Tomaszowie. Lód, biblioteka i „Tkacz” – pierwszy tydzień pełen atrakcjiScena, emocje i mistrzowskie aktorstwo wracają do Tomaszowa!Grad bramek i sparing na minusUwaga na mróz. Policjanci kontrolują pustostany i sprawdzają, czy nikt nie potrzebuje pomocyIgrzyska 2026 - prezes PZŁS: ostatnie wyniki dają nadzieję na bardzo wysokie miejscaGdy muzyka naprawdę pomaga. Tomaszów gra dla Jakuba i AdamaPonad 6 mln zł dla tomaszowskiej onkologii. NU-MED przyspiesza cyfrową transformacjęMróz zagraża zwierzętom — policja z Tomaszowa apeluje: jak pomóc i gdzie dzwonić8 lutego w Nagórzycach: Amatorski Turniej Tenisa StołowegoPół miliona kobiet w Łódzkiem „na radarze” profilaktyki. Mammobusy także dla mieszkanek TomaszowaBomby w ZUS-ie. Spokojnie to był fałszywy alarm
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Most na ul. Legionów pod lupą ekspertów. Analiza stanu technicznego przeprawy nad Wolbórką

Most na ul. Legionów pod lupą ekspertów. Analiza stanu technicznego przeprawy nad Wolbórką

Most nad Wolbórką w ciągu ul. Legionów od miesięcy jest jednym z najbardziej newralgicznych punktów na komunikacyjnej mapie Tomaszowa Mazowieckiego. Ograniczenia, a potem całkowite zamknięcie przeprawy odbiły się na ruchu w całym mieście, a temat wraca jak bumerang w rozmowach mieszkańców. Teraz sprawa weszła w kolejny etap: odbyło się spotkanie poświęcone aktualnemu stanowi technicznemu obiektu i dalszym działaniom. Czy uda się przynajmniej na krótko przywrócić most dla ruchu samochodów? Przetarg na przebudowę już przygotowany
Epidemia wśród działaczy PiS w Tomaszowie.

Epidemia wśród działaczy PiS w Tomaszowie.

Po zmianie powiatowych władz oraz kierownictwa tomaszowskiego szpitala, nastąpił prawdziwym wysyp zwolnień chorobowych. Kolejne osoby poczuły dolegliwości i dostarczyły pracodawcy L4. Na zwolnieniach są więc zatrudniani w szpitalu partyjni funkcjonariusze, zajmujących dotąd wysoko wynagradzane dyrektorskie stanowiska. Źle poczuli się nie tylko Marek Sarwa, Janusz Loda, czy Krzysztof Pardej, ale też radna Marta Lublin, Radosław Marzec. pełniący funkcję rzecznika prasowego oraz rzecznika pacjentów równocześnie. Z częścią "fachowców", zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych prezes Konrad Borowski rozwiązał umowy. Wiele z nich budzi wątpliwości prawne i być może ich analizą zajmie się prokuratura, ponieważ mogą one wykraczać poza niegospodarność o niskim poziomie szkodliwości społecznej.
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: TMTreść komentarza: Teraz to już legalne:)bo uśmiechnięci rozdają:)Źródło komentarza: Tomaszów wzmacnia strażaków na czasy „pogody ekstremalnej”. Unijna dotacja na wozy, drony i agregatAutor komentarza: TMTreść komentarza: Jeszcze nie tak dawno wiekszosc pisała że WOT to prywatne wojsko Macierewicza a teraz proszę zaproszenie do wotu:) więc ten Macierewicz nie taki zły jak piszą:)Źródło komentarza: Dlaczego warto zatrudnić żołnierza WOT? Pracodawcy zyskują nie tylko człowieka „od zadań specjalnych”Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Istny cyrk, W naszym powiecie jest tak: ci z PiS-u udają, że są prawicowi i w dodatku jeszcze kościółkowi, a ci od ryżego donka udają, że są centrowi i "postympowi". A wszyscy mają głęboko w dupie zarówno PiS, jak i ryżego donka. Jednym słowem: kupa dziada bez zelówek.Źródło komentarza: W tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej ostatni zgasi światłoAutor komentarza: tomaszowiankaTreść komentarza: Podobno dwupasmówka ma powstać od Zawadzkiej do Fabrycznej w ciągu planowanej przebudowy Orzeszkowej i Legionów. Byłby to pierwszy krok ku nowoczesności w infrastrukturę miasta. Może więcej w tym temacie, na razie z pogłosek poczty pantoflowej.Źródło komentarza: Most na Legionów: przetarg ruszył. Co już wiadomo, a co wciąż jest pod znakiem zapytaniaAutor komentarza: ...Treść komentarza: I zadziałało matka boża nie pozwoliła Szatanem przyjść na sesję i ci co nie zasiedli na tych oznakowanych krzesłach to z woli matki BożejŹródło komentarza: „Cudowne” medaliki pod krzesłami radnych. Kto je przykleił i po co?Autor komentarza: TadekTreść komentarza: Ten artykuł w sposób jednoznaczny pokazuje, że aby coś funkcjonowało jak należy potrzebni są fachowcy. Zatrudnianie specjalistów politycznych i przyjaciół "królika" daje efekt jak widać. Dotyczy to nie tylko TCZ ale także urzędów i spółek miejskichŹródło komentarza: Od 7 mln zysku do wielkiej straty. Co wydarzyło się w Tomaszowskim Centrum Zdrowia?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama