Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 18 sierpnia 2026 05:45
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

HPV to nie tylko rak szyjki macicy

HPV to nie tylko rak szyjki macicy, ale również brodawczaki u dzieci. To przewlekła choroba – brodawczaki gnieżdżą się w krtani i odrastają - są dzieci, które do 5. r.ż. mają po kilkadziesiąt operacji, bo nie ma innego leczenia poza ich wycinaniem – powiedziała PAP dr n. med. Monika Wanke-Rytt.

Dr n. med. Monika Wanke-Rytt to przewodnicząca Zespołu ds. Kontroli Zakażeń, zastępczyni kierownika Oddziału Klinicznego Obserwacyjno-Izolacyjnego i Pediatrii UCK Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

PAP: Zaczął się rok szkolny i mam wrażenie, że pod względem epidemicznym będzie on jeszcze trudniejszy niż poprzedni.

Dr Monika Wanke: Każdy sezon infekcyjny jest trudny, a teraz do tych wszystkich naszych standardowych infekcji, jak grypa, RSV czy covid, doszedł krztusiec i odra. Spodziewamy się więc już nie podwójnej, a poczwórnej fali zachorowań.

PAP: W dodatku ten rok jest pierwszym, kiedy wszystkie ukraińskie dzieci przebywające na terenie Polski są objęte obowiązkiem szkolnym.

M.W.: To prawda, 80 tys. ukraińskich dzieci wejdzie w nasz system nauczania a z tego, co wiadomo, choć nie mamy na ten temat szczegółowych informacji, w kraju naszych sąsiadów wyszczepienie dzieci nie wygląda najlepiej. Wynika to zarówno z braku dostępu do szczepionek , jak i uwarunkowań kulturowych. Ta grupa dzieci będzie stanowiła wyzwanie dla nas, lekarzy, pod kątem występowania ewentualnych ognisk zakażeń.

PAP: Co należałoby zrobić, żeby jakoś rozładować ten ładunek wybuchowy?

M.W.: Jeżeli rozmawiamy o ładunku wybuchowym w postaci infekcji, to pierwszą rzeczą jest zapobieganie. Mamy dobre szczepionki z potwierdzoną skutecznością, więc można i należy zaszczepić - dzieci i dorosłych, którzy, jeśli nie są zabezpieczeni, także stanowią źródła zakażeń, nawet jeśli dziecko jest zaszczepione, bo szczepienie nie daje przecież 100-procentowej ochrony, ale na pewno zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu choroby. Grzechem byłoby nie skorzystać.

PAP: Rzadko mówi się o szczepieniu dorosłych.

M.W.: Ubolewam nad tym, bo zarówno w przypadku kontaktów domowych, bardzo bliskich, jak i szkolnych, nauczyciel-uczeń, ryzyko przeniesienia infekcji jest bardzo wysokie. Według najnowszych badań 2/3 dorosłych cierpi na choroby przewlekłe, z czego ok. 70 proc. powinno przyjąć szczepienie przeciwko pneumokokom, jednak zaproponowano je zaledwie 10 proc. z nich. Dorośli umykają nam w systemie, do nich się nie dzwoni z "przypominajką", że czas się zaszczepić. A to dorośli zajmują się dziećmi, prawda? Tak więc jako społeczeństwo jesteśmy w ogóle nieprzygotowani do sezonu infekcyjnego – i tak już od lat. Nawet przeciwko grypie niechętnie się szczepimy, cóż więc mówić o pneumokokach, choć szczepienie to zmniejszone ryzyko ciężkiego zapalenia płuc, a co za tym idzie śmiertelności wśród osób starszych.

Do braku świadomości i chęci dochodzą bariery finansowe - szczepionki dla osób dorosłych są drogie. Nowa szczepionka przeciwko RSV dla osób dorosłych kosztuje powyżej 600 zł, to zaporowa cena. A RSV dotyka nie tylko dzieci, choć powszechnie jest uznawane za infekcję wieku dziecięcego, w poprzednim sezonie do szpitali trafiła olbrzymia grupa seniorów z zapaleniem oskrzeli o tej etiologii, które "lubi" przekształcać się w bakteryjne zapalenie płuc – a to zakażenie w grupie osób starszych może mieć 20-proc. śmiertelność. Mówiąc bardziej obrazowo – co piąty chory umrze. Ale wzajemne zakażanie działa też w drugą stronę – jedno z badań pokazuje, że zaszczepienie dzieci zmniejsza liczbę hospitalizację i co z tym idzie śmiertelność osób starszych.

PAP: Czy są badania mówiące co bardziej się opłaca – refundować szczepienia, czy ponosić wydatki na leczenie?

M.W.: W Polsce nie robi się takich wyliczeń, przynajmniej ja o tym nie słyszałam, ale robi się je w innych krajach i wszędzie wynik wskazuje na większą opłacalność prewencji. Pacjent z ciężkim zapaleniem płuc często trafia na oddział intensywnej terapii, gdzie jeden dzień pobytu to koszt od kilku do kilkunastu tysięcy zł. Dodajmy do tego koszty absencji w pracy – a zdarza się, że z powodu dużej liczby zakażeń w sezonie infekcyjnym z powodu nieobecności pracowników sparaliżowane są całe jednostki. Np. szpitale, gdyż lekarze i inni pracownicy medyczni także niechętnie się szczepią, choć odsetek zaszczepionych w tej grupie jest nieco wyższy niż wynosi średnia krajowa.

PAP: Dlaczego ludzie nie chcą się szczepić, z czego wynika ta bariera mentalna?

M.W.: Bo mają jakieś swoje przekonania, na zasadzie "sąsiadka się zaszczepiła, a i tak dostała grypy i mało nie umarła". Poza tym nie mamy nawyku, aby raz w roku udać się do lekarza, żeby wystawił nam receptę na szczepionki, tłumaczymy się brakiem czasu. A wszystko przez to, że nie zdajemy sobie sprawy, co to znaczy ciężki przebieg choroby, np. grypy, którą kojarzymy z nieco silniejszym przeziębieniem. Niestety, przechodzona czy źle leczona grypa może skutkować takimi powikłaniami jak zapalenie mięśnia sercowego, zaburzeniami neurologicznymi (dziś dostrzega się związek grypy z demencją i udarami), ciężkim zapaleniem płuc, zwłaszcza u palaczy.

PAP: Coraz więcej mamy w Polsce przypadków krztuśca - czy osoby, które były przed laty szczepione przeciwko tej chorobie są bezpieczne?

M.W.: Niestety nie. Zaszczepienie szczepionką pełnokomórkową daje odporność na przestrzeni od czterech do 20 lat, to jest kwestia osobnicza. Jest jeszcze szczepionka bezkomórkowa – ona daje odporność do 10 lat. Rozsądnie by więc było przypominać to szczepienie – co 5 – 10 lat, natomiast w takiej sytuacji epidemicznej, w jakiej dziś jesteśmy, powinniśmy zaszczepić się, gdy od szczepienia minęło więcej niż 5 lat.

PAP: Wydaje mi się, że jako społeczeństwo zapomnieliśmy już, czym jest krztusiec, zwany kiedyś kokluszem. To nie jest lekka choroba.

M.W.: Nie bez powodu krztusiec nazywany był kaszlem 100-dniowym, co bardzo dobrze opisuje objawy tej choroby. W jej przebiegu występuje kaszel tak bardzo duszący, że u małych dzieci często prowadzi do wymiotów i bezdechów, u osób dorosłych tworzą się charakterystyczne wylewy pod oczami oraz wybroczyny na twarzy, natomiast pacjentom z osteoporozą pękają żebra - można więc sobie wyobrazić, jaki to jest olbrzymi wysiłek dla organizmu. Kaszel nasila się nocą, więc chorzy nie mogą spać, w dodatku nie działają żadne leki przeciwkaszlowe, syropki, nebulizacje – i to wszystko trwa tygodniami. Małe dzieci czasem umierają na tę chorobę, jeśli nie otrzymają pomocy na czas w ramach intensywnej terapii.

PAP: Mamy jeszcze odrę – to też zapomniana choroba.

M.W.: Kiedyś ludzie wierzyli, że chorych na odrę należy położyć do łóżka w nieobleczonej pościeli, niektóre znajome pielęgniarki pamiętają, że miały tę chorobę, bo leżały pod czerwoną pierzyną. Nie jest to całkiem oderwane od rzeczywistości, bo przy odrze występuje światłowstręt, a biała pościel odbija światło. Znów mamy sporo pacjentów z odrą, najbardziej żal mi dzieci, mam w pamięci maluchy, które przez cztery bite dni płakały, ale nic dziwnego, bo przy tej chorobie wszystko człowieka boli, jest wysoka gorączka, wysypka, zapalenie spojówek, kaszel i katar. I w tym przypadku, podobnie jak przy krztuścu, niewiele można zrobić poza podawaniem leków przeciwgorączkowych i dożylnym nawadnianiu, bo te dzieci nie chcą nic jeść. Po przechorowaniu odry jest zwiększone ryzyko powikłań bakteryjnych w postaci zapaleń uszu czy płuc, a w przyszłości podostrego stwardniającego zapalenie mózgu, które jest w 100 proc. śmiertelne. To rzadkie powikłanie, ale im więcej odry w społeczeństwie, tym większe ryzyko jego wystąpienia. Ostatnie zgony z jego powodu stwierdzono w Ukrainie i w Rumunii, gdzie jest słaba wyszczepialność. U nas także odra nie zniknęła, jest zwiększona liczba zachorowań, a jeżeli trafi na podatny grunt w postaci niezaszczepionego społeczeństwa, to może się rozszaleć. Przypominam, że mamy w kalendarzu szczepień dwie dawki przeciwko odrze, ale dopiero od lat 90, czyli wszyscy, którzy urodzili się wcześniej, mieli tylko jedną dawkę i nie są chronieni.

PAP: To mamy problem. Od września zaczynają się szczepienia przeciwko HPV dzieci w wieku 9-14 lat. Czy rodzice muszą się zgodzić na podanie tych szczepionek, a może sami muszą wyjść z inicjatywą?

M.W.: Muszę przyznać, że bardzo mnie pozytywnie zaskoczyło Ministerstwo Zdrowia - na stronach pojawiły się dokładne wytyczne dla szkół, jak ma wyglądać szczepienie, kto ma być odpowiedzialny, jak je zorganizować etc. - naprawdę ogrom pracy wykonano. Teraz trzeba jeszcze trochę wysiłku włożyć w edukację, bo wciąż są tacy, którzy uważają, że szczepienie przeciw HPV oznacza przyzwolenie na rozwiązłość, co jest ewidentną bzdurą. Jeśli chodzi o zgodę to tak, rodzice muszą ją wyrazić, nie ma przymusu szczepień wbrew temu, co głosi organizacja Stop NOP z panią Justyną Sochą na czele. Szczepienie przeciwko HPV daje 90 proc. szansy, że nie zachorujemy na raka szyjki macicy - to cudowna wiadomość w kraju, w którym 4-6 kobiet dziennie umiera z jego powodu. To najlepszy wynik w Europie, mamy się czym niechlubnie pochwalić. HPV to nie tylko rak szyjki macicy, ale także nowotwory u mężczyzn i brodawczaki u dzieci (mogą się zakazić w czasie porodu, także cesarskiego cięcia). To przewlekła choroba – brodawczaki gnieżdżą się w krtani i odrastają - są dzieci, które do piątego roku życia mają po kilkadziesiąt operacji, bo nie ma innego leczenia poza wycinaniem.

PAP: Części ginekologów, ale także inni specjaliści, są przeciwni szczepieniom przeciwko HPV

M.W.: Znam tę narrację, według której szczepienie jest równoznaczne z bezpłodnością i to jest kastracja naszej młodzieży, planowe wyeliminowanie nas, Polaków, z Europy. No cóż, ruchy antyszczepionkowe były zawsze, zaczęły się po podaniu pierwszej szczepionki przeciwko krowiance. Jeżeli czegoś nie rozumiemy, czegoś się boimy, szukamy alternatyw i odpowiedzi. Jeśli wpadniemy w środowisko, które bardzo przekonująco potrafi przedstawić swoje racje, w sposób trafiający do człowieka, możemy w nie wpaść. Inna sprawa, że mało też jest dobrych, wiarygodnych źródeł wiedzy na temat szczepień dla zwykłego człowieka, więc mamy kiepską edukację w tym zakresie. Proszę wpisać hasło "szczepienia" do wyszukiwarki – większość tego, co wyskoczy, będzie pochodziło od antyszczepionkowców. Dlatego rozumiem rodziców, którzy po takiej lekturze obawiają się zaszczepić dziecko. Na marginesie polecam strony medycyny praktycznej czy https://szczepienia.pzh.gov.pl.

PAP: Zdaję sobie sprawę z tego, że w każdej grupie zawodowej jest proporcjonalnie taki sam odsetek ludzi niezbyt bystrych, żeby nie powiedzieć głupców, ale skąd się oni biorą w kręgach lekarskich, które mają dostęp do najnowszej wiedzy?

M.W.: Też się nad tym wielokrotnie zastanawiałam i myślę, że to nie jest kwestia inteligencji, tylko przekonań.

PAP: Ideologia?

M.W.: W pewnym sensie. Bardzo modne jest teraz naturalistyczne podejście do medycyny: rezygnujemy z leczenia na rzecz ziół, chodzenia na bosaka i pobierania energii słonecznej. Ludzie potrzebują wiary, duchowości, to jest w naszej naturze. Wielu młodych ludzi odwraca się dziś od kościoła, szukają alternatywy i znajdują – tę magiczną. I to myślenie magiczne daje im poczucie bycia zaopiekowanym, bezpiecznym. Stąd biorą się ci wszyscy szamani, którzy zdobywają rząd dusz wmawiając innym, że szczepiąc się wprowadzają metale ciężkie do organizmu, lepiej więc pomedytować i zażyć cudowne zioła, wtedy się nie będzie chorować.

PAP: No cóż, szamani też muszą z czegoś żyć.

M.W.: Dopuszczam medycynę alternatywną, ale nie wtedy, kiedy odciąga ludzi od konwencjonalnego leczenia. Takie eksperymenty zawsze kończą się jednakowo – ciężkimi powikłaniami, w tym śmiercią. Chciałabym, żeby środowisko lekarskie było bardziej aktywne w promowaniu naukowej wiedzy medycznej, także na temat szczepień. Niestety, lekarze boją się na ten temat wypowiadać w mediach społecznościowych, bo zaraz stają się ofiarami zmasowanego hejtu i ataków ze strony ruchów antyszczepionkowych, a nie każdy jest na tyle silny, żeby z nimi walczyć. Wiem, jak to wygląda, bo prowadzę konto na Instagramie (Wanke_wie) i nie ma dnia, żebym nie dostawała dziwnych wiadomości, łącznie z pogróżkami. Ale nie ma innej drogi, bo to media społecznościowe są dziś źródłem wiedzy dla ogromu społeczeństwa.

Rozmawiała: Mira Suchodolska (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, polska scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej niż w październiku 2023 roku. Koalicja Obywatelska ma ponad 11 punktów procentowych przewagi nad Prawem i Sprawiedliwością, bardzo mocne wyniki osiągają dwa ugrupowania wyrosłe po prawej stronie sceny politycznej, a nad wyborczym progiem pojawia się Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Ten ostatni wynik ma szczególne znaczenie także dla Tomaszowa Mazowieckiego – kilka dni temu do stowarzyszenia dołączył prezydent miasta Marcin Witko. Data dodania artykułu: 14.08.2026 21:52
KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

Internetowy żart, który urósł do rangi sprawy o majestat Rzeczypospolitej, może zakończyć się bez procesu. Prokuratura Rejonowa w Radomsku wycofała akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi Ślusarczykowi – radnemu powiatu radomszczańskiego i działaczowi PSL. Chodzi o opublikowany na Facebooku mem z Martą Nawrocką i krótkim pytaniem: „A Shrek gdzie?”. Teraz ruch należy do Karola i Marty Nawrockich. Data dodania artykułu: 13.08.2026 12:59
Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Są takie dni, kiedy kalendarz przypomina dobrze zmontowany film: jedno cięcie prowadzi spod armat siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej do Puław roku 1920, kolejne z placu w Tbilisi wprost do gdyńskiej stoczni, a finał rozgrywa się już nie na ziemi, lecz na niebie. 12 sierpnia 2026 roku jest właśnie takim dniem. Data dodania artykułu: 12.08.2026 06:32
12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Polecane

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze. Data dodania artykułu: Wczoraj, 18:19 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Powiat szuka dyrektora Środowiskowego Domu Samopomocy. Wysokie wymagania i pensja powyżej 11 tys. zł Tomaszowskie Centrum Zdrowia szuka lekarza do nocnej i świątecznej opieki Jacht przewrócił się na Zalewie Sulejowskim. Żeglarza ratowali policjanci i WOPR Zaginął 68-letni Kazimierz Ziętek. Policja w Tomaszowie prosi o pomoc Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Wandale zniszczyli scenę na Przystani. Straty mogą sięgnąć 200 tysięcy złotych 229 dni pracy na wydatki państwa. Polska przekracza kolejną granicę Niewiadów inwestuje 7 mln zł. NPGM wchodzi w hutnictwo i buduje polski łańcuch produkcji dla wojska Gaz znów drożeje w Europie. Ormuz i wojna podbijają ceny przed zimą. Co z rachunkami w Polsce? IMGW ostrzega Tomaszów. Nadciągają ulewy i burze. Możliwe 60 mm deszczu AI w firmie? Najpierw RODO, potem zakup. UODO publikuje checklistę dla małych i średnich przedsiębiorstw „Dlaczego on może, a ja nie?”. Dzieci wolą karę niż nierówne traktowanie
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.
Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Wszystko wskazuje na to, że chora nienawiść radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, której twarzą stał się w okresie ostatnich dwóch lat radny Szczepan Goska, katecheta z Olszowca, uderzy nie tyle w rodzinę radnego, którego stara się zwalczać, co w osoby niepełnosprawne i potrzebujące codziennego wsparcia. Mariusz Strzępek, będący redaktorem naczelnym naszego portalu a równocześnie radnym powiatowy9m, ostrzegał przez wiele miesięcy przed konsekwencjami działań. Koalicja Witczak - Węgrzynowski i radni, którzy ją reprezentują już wcześniej głosowała przeciwko budżetowi, w którym wprowadzano środki PFRON. Ostatnio do tej ekipy dołączył też Marek Olkiewicz.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: woody Treść komentarza: wiedza dla rusow pelna Źródło komentarza: Niewiadów inwestuje 7 mln zł. NPGM wchodzi w hutnictwo i buduje polski łańcuch produkcji dla wojska Autor komentarza: Julka Treść komentarza: Jaką rozmowę prowadzi ten Pan Biskup? Przecież On wygłosił bezczelny mizoginiczny monolog zrównujący kobietę z blastocystaą .............. Źródło komentarza: „Najważniejsza kariera kobiet”? Mocne słowa abp. Przybylskiego w Piekarach o rodzinie, emancypacji i aborcji Autor komentarza: Obywatel Tomaszowa Treść komentarza: Pisze pan ,że ktoś poluje na mandaty radnych a czy to czasem pan nie jest donosicielem na niektórych radnych? Źródło komentarza: Polowanie na mandaty trwa. PiS chce sparaliżować tomaszowski samorząd? Autor komentarza: TM Treść komentarza: Jaś fasola polskiego rządu! Źródło komentarza: Poseł zazdrości Węgrom. Konstytucji już nie przeczytał? Autor komentarza: TM Treść komentarza: A taki był z niego pisior legitymacja wymachiwał nawet!:)kameleon Źródło komentarza: Marcin Witko dołącza do Rozwój Plus. Zapowiada dalszą walkę o instrumenty dla samorządów Autor komentarza: Pamiętamy! Treść komentarza: Tak zabić kobietę na rzecz egzystencji nierokujacego płodu to jest Wasza pseudo nauka.... macie krew Polek na katolickich łapach: Agnieszka, Dorota, Jzabela, Marta, Dorota, Anna, Justyna, Agata. ........................................................................... Źródło komentarza: „Najważniejsza kariera kobiet”? Mocne słowa abp. Przybylskiego w Piekarach o rodzinie, emancypacji i aborcji
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533DB

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533DB

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisCzy łóżko rehabilitacyjne można otrzymać od nas niemal za darmo? Tak. Pomożemy załatwić wszelkie formalności  Na zdjęciu: Obudowa PB 533 DB w kolorze orzech, z dwoma wkładami PB 521 wraz z okrągłymi podstawami łóżka.Obudowa PB 533 DB wraz z wkładami PB 521, to nasza propozycja rozwiązania umożliwiającego korzystanie z łóżka przez oboje partnerów przy zachowaniu wszystkich jego istotnych funkcji. To jedyne w swoim rodzaju łóżko umożliwia stałe wsparcie i obecność opiekuna/partnera, co stanowi istotny czynnik w rekonwalescencji i opiece nad chorym.Więcej informacji Kolory standardowe: Kolory niestandardowe*:DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Indywidualne sterowanie leżami2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Podwójny system podnoszenia3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżkaOPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kółPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze330 kgMaksymalna waga użytkownika2 × 140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 165 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama