Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 7 maja 2026 18:10
Reklama

HPV to nie tylko rak szyjki macicy

HPV to nie tylko rak szyjki macicy, ale również brodawczaki u dzieci. To przewlekła choroba – brodawczaki gnieżdżą się w krtani i odrastają - są dzieci, które do 5. r.ż. mają po kilkadziesiąt operacji, bo nie ma innego leczenia poza ich wycinaniem – powiedziała PAP dr n. med. Monika Wanke-Rytt.

Dr n. med. Monika Wanke-Rytt to przewodnicząca Zespołu ds. Kontroli Zakażeń, zastępczyni kierownika Oddziału Klinicznego Obserwacyjno-Izolacyjnego i Pediatrii UCK Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

PAP: Zaczął się rok szkolny i mam wrażenie, że pod względem epidemicznym będzie on jeszcze trudniejszy niż poprzedni.

Dr Monika Wanke: Każdy sezon infekcyjny jest trudny, a teraz do tych wszystkich naszych standardowych infekcji, jak grypa, RSV czy covid, doszedł krztusiec i odra. Spodziewamy się więc już nie podwójnej, a poczwórnej fali zachorowań.

PAP: W dodatku ten rok jest pierwszym, kiedy wszystkie ukraińskie dzieci przebywające na terenie Polski są objęte obowiązkiem szkolnym.

M.W.: To prawda, 80 tys. ukraińskich dzieci wejdzie w nasz system nauczania a z tego, co wiadomo, choć nie mamy na ten temat szczegółowych informacji, w kraju naszych sąsiadów wyszczepienie dzieci nie wygląda najlepiej. Wynika to zarówno z braku dostępu do szczepionek , jak i uwarunkowań kulturowych. Ta grupa dzieci będzie stanowiła wyzwanie dla nas, lekarzy, pod kątem występowania ewentualnych ognisk zakażeń.

PAP: Co należałoby zrobić, żeby jakoś rozładować ten ładunek wybuchowy?

M.W.: Jeżeli rozmawiamy o ładunku wybuchowym w postaci infekcji, to pierwszą rzeczą jest zapobieganie. Mamy dobre szczepionki z potwierdzoną skutecznością, więc można i należy zaszczepić - dzieci i dorosłych, którzy, jeśli nie są zabezpieczeni, także stanowią źródła zakażeń, nawet jeśli dziecko jest zaszczepione, bo szczepienie nie daje przecież 100-procentowej ochrony, ale na pewno zmniejsza ryzyko ciężkiego przebiegu choroby. Grzechem byłoby nie skorzystać.

PAP: Rzadko mówi się o szczepieniu dorosłych.

M.W.: Ubolewam nad tym, bo zarówno w przypadku kontaktów domowych, bardzo bliskich, jak i szkolnych, nauczyciel-uczeń, ryzyko przeniesienia infekcji jest bardzo wysokie. Według najnowszych badań 2/3 dorosłych cierpi na choroby przewlekłe, z czego ok. 70 proc. powinno przyjąć szczepienie przeciwko pneumokokom, jednak zaproponowano je zaledwie 10 proc. z nich. Dorośli umykają nam w systemie, do nich się nie dzwoni z "przypominajką", że czas się zaszczepić. A to dorośli zajmują się dziećmi, prawda? Tak więc jako społeczeństwo jesteśmy w ogóle nieprzygotowani do sezonu infekcyjnego – i tak już od lat. Nawet przeciwko grypie niechętnie się szczepimy, cóż więc mówić o pneumokokach, choć szczepienie to zmniejszone ryzyko ciężkiego zapalenia płuc, a co za tym idzie śmiertelności wśród osób starszych.

Do braku świadomości i chęci dochodzą bariery finansowe - szczepionki dla osób dorosłych są drogie. Nowa szczepionka przeciwko RSV dla osób dorosłych kosztuje powyżej 600 zł, to zaporowa cena. A RSV dotyka nie tylko dzieci, choć powszechnie jest uznawane za infekcję wieku dziecięcego, w poprzednim sezonie do szpitali trafiła olbrzymia grupa seniorów z zapaleniem oskrzeli o tej etiologii, które "lubi" przekształcać się w bakteryjne zapalenie płuc – a to zakażenie w grupie osób starszych może mieć 20-proc. śmiertelność. Mówiąc bardziej obrazowo – co piąty chory umrze. Ale wzajemne zakażanie działa też w drugą stronę – jedno z badań pokazuje, że zaszczepienie dzieci zmniejsza liczbę hospitalizację i co z tym idzie śmiertelność osób starszych.

PAP: Czy są badania mówiące co bardziej się opłaca – refundować szczepienia, czy ponosić wydatki na leczenie?

M.W.: W Polsce nie robi się takich wyliczeń, przynajmniej ja o tym nie słyszałam, ale robi się je w innych krajach i wszędzie wynik wskazuje na większą opłacalność prewencji. Pacjent z ciężkim zapaleniem płuc często trafia na oddział intensywnej terapii, gdzie jeden dzień pobytu to koszt od kilku do kilkunastu tysięcy zł. Dodajmy do tego koszty absencji w pracy – a zdarza się, że z powodu dużej liczby zakażeń w sezonie infekcyjnym z powodu nieobecności pracowników sparaliżowane są całe jednostki. Np. szpitale, gdyż lekarze i inni pracownicy medyczni także niechętnie się szczepią, choć odsetek zaszczepionych w tej grupie jest nieco wyższy niż wynosi średnia krajowa.

PAP: Dlaczego ludzie nie chcą się szczepić, z czego wynika ta bariera mentalna?

M.W.: Bo mają jakieś swoje przekonania, na zasadzie "sąsiadka się zaszczepiła, a i tak dostała grypy i mało nie umarła". Poza tym nie mamy nawyku, aby raz w roku udać się do lekarza, żeby wystawił nam receptę na szczepionki, tłumaczymy się brakiem czasu. A wszystko przez to, że nie zdajemy sobie sprawy, co to znaczy ciężki przebieg choroby, np. grypy, którą kojarzymy z nieco silniejszym przeziębieniem. Niestety, przechodzona czy źle leczona grypa może skutkować takimi powikłaniami jak zapalenie mięśnia sercowego, zaburzeniami neurologicznymi (dziś dostrzega się związek grypy z demencją i udarami), ciężkim zapaleniem płuc, zwłaszcza u palaczy.

PAP: Coraz więcej mamy w Polsce przypadków krztuśca - czy osoby, które były przed laty szczepione przeciwko tej chorobie są bezpieczne?

M.W.: Niestety nie. Zaszczepienie szczepionką pełnokomórkową daje odporność na przestrzeni od czterech do 20 lat, to jest kwestia osobnicza. Jest jeszcze szczepionka bezkomórkowa – ona daje odporność do 10 lat. Rozsądnie by więc było przypominać to szczepienie – co 5 – 10 lat, natomiast w takiej sytuacji epidemicznej, w jakiej dziś jesteśmy, powinniśmy zaszczepić się, gdy od szczepienia minęło więcej niż 5 lat.

PAP: Wydaje mi się, że jako społeczeństwo zapomnieliśmy już, czym jest krztusiec, zwany kiedyś kokluszem. To nie jest lekka choroba.

M.W.: Nie bez powodu krztusiec nazywany był kaszlem 100-dniowym, co bardzo dobrze opisuje objawy tej choroby. W jej przebiegu występuje kaszel tak bardzo duszący, że u małych dzieci często prowadzi do wymiotów i bezdechów, u osób dorosłych tworzą się charakterystyczne wylewy pod oczami oraz wybroczyny na twarzy, natomiast pacjentom z osteoporozą pękają żebra - można więc sobie wyobrazić, jaki to jest olbrzymi wysiłek dla organizmu. Kaszel nasila się nocą, więc chorzy nie mogą spać, w dodatku nie działają żadne leki przeciwkaszlowe, syropki, nebulizacje – i to wszystko trwa tygodniami. Małe dzieci czasem umierają na tę chorobę, jeśli nie otrzymają pomocy na czas w ramach intensywnej terapii.

PAP: Mamy jeszcze odrę – to też zapomniana choroba.

M.W.: Kiedyś ludzie wierzyli, że chorych na odrę należy położyć do łóżka w nieobleczonej pościeli, niektóre znajome pielęgniarki pamiętają, że miały tę chorobę, bo leżały pod czerwoną pierzyną. Nie jest to całkiem oderwane od rzeczywistości, bo przy odrze występuje światłowstręt, a biała pościel odbija światło. Znów mamy sporo pacjentów z odrą, najbardziej żal mi dzieci, mam w pamięci maluchy, które przez cztery bite dni płakały, ale nic dziwnego, bo przy tej chorobie wszystko człowieka boli, jest wysoka gorączka, wysypka, zapalenie spojówek, kaszel i katar. I w tym przypadku, podobnie jak przy krztuścu, niewiele można zrobić poza podawaniem leków przeciwgorączkowych i dożylnym nawadnianiu, bo te dzieci nie chcą nic jeść. Po przechorowaniu odry jest zwiększone ryzyko powikłań bakteryjnych w postaci zapaleń uszu czy płuc, a w przyszłości podostrego stwardniającego zapalenie mózgu, które jest w 100 proc. śmiertelne. To rzadkie powikłanie, ale im więcej odry w społeczeństwie, tym większe ryzyko jego wystąpienia. Ostatnie zgony z jego powodu stwierdzono w Ukrainie i w Rumunii, gdzie jest słaba wyszczepialność. U nas także odra nie zniknęła, jest zwiększona liczba zachorowań, a jeżeli trafi na podatny grunt w postaci niezaszczepionego społeczeństwa, to może się rozszaleć. Przypominam, że mamy w kalendarzu szczepień dwie dawki przeciwko odrze, ale dopiero od lat 90, czyli wszyscy, którzy urodzili się wcześniej, mieli tylko jedną dawkę i nie są chronieni.

PAP: To mamy problem. Od września zaczynają się szczepienia przeciwko HPV dzieci w wieku 9-14 lat. Czy rodzice muszą się zgodzić na podanie tych szczepionek, a może sami muszą wyjść z inicjatywą?

M.W.: Muszę przyznać, że bardzo mnie pozytywnie zaskoczyło Ministerstwo Zdrowia - na stronach pojawiły się dokładne wytyczne dla szkół, jak ma wyglądać szczepienie, kto ma być odpowiedzialny, jak je zorganizować etc. - naprawdę ogrom pracy wykonano. Teraz trzeba jeszcze trochę wysiłku włożyć w edukację, bo wciąż są tacy, którzy uważają, że szczepienie przeciw HPV oznacza przyzwolenie na rozwiązłość, co jest ewidentną bzdurą. Jeśli chodzi o zgodę to tak, rodzice muszą ją wyrazić, nie ma przymusu szczepień wbrew temu, co głosi organizacja Stop NOP z panią Justyną Sochą na czele. Szczepienie przeciwko HPV daje 90 proc. szansy, że nie zachorujemy na raka szyjki macicy - to cudowna wiadomość w kraju, w którym 4-6 kobiet dziennie umiera z jego powodu. To najlepszy wynik w Europie, mamy się czym niechlubnie pochwalić. HPV to nie tylko rak szyjki macicy, ale także nowotwory u mężczyzn i brodawczaki u dzieci (mogą się zakazić w czasie porodu, także cesarskiego cięcia). To przewlekła choroba – brodawczaki gnieżdżą się w krtani i odrastają - są dzieci, które do piątego roku życia mają po kilkadziesiąt operacji, bo nie ma innego leczenia poza wycinaniem.

PAP: Części ginekologów, ale także inni specjaliści, są przeciwni szczepieniom przeciwko HPV

M.W.: Znam tę narrację, według której szczepienie jest równoznaczne z bezpłodnością i to jest kastracja naszej młodzieży, planowe wyeliminowanie nas, Polaków, z Europy. No cóż, ruchy antyszczepionkowe były zawsze, zaczęły się po podaniu pierwszej szczepionki przeciwko krowiance. Jeżeli czegoś nie rozumiemy, czegoś się boimy, szukamy alternatyw i odpowiedzi. Jeśli wpadniemy w środowisko, które bardzo przekonująco potrafi przedstawić swoje racje, w sposób trafiający do człowieka, możemy w nie wpaść. Inna sprawa, że mało też jest dobrych, wiarygodnych źródeł wiedzy na temat szczepień dla zwykłego człowieka, więc mamy kiepską edukację w tym zakresie. Proszę wpisać hasło "szczepienia" do wyszukiwarki – większość tego, co wyskoczy, będzie pochodziło od antyszczepionkowców. Dlatego rozumiem rodziców, którzy po takiej lekturze obawiają się zaszczepić dziecko. Na marginesie polecam strony medycyny praktycznej czy https://szczepienia.pzh.gov.pl.

PAP: Zdaję sobie sprawę z tego, że w każdej grupie zawodowej jest proporcjonalnie taki sam odsetek ludzi niezbyt bystrych, żeby nie powiedzieć głupców, ale skąd się oni biorą w kręgach lekarskich, które mają dostęp do najnowszej wiedzy?

M.W.: Też się nad tym wielokrotnie zastanawiałam i myślę, że to nie jest kwestia inteligencji, tylko przekonań.

PAP: Ideologia?

M.W.: W pewnym sensie. Bardzo modne jest teraz naturalistyczne podejście do medycyny: rezygnujemy z leczenia na rzecz ziół, chodzenia na bosaka i pobierania energii słonecznej. Ludzie potrzebują wiary, duchowości, to jest w naszej naturze. Wielu młodych ludzi odwraca się dziś od kościoła, szukają alternatywy i znajdują – tę magiczną. I to myślenie magiczne daje im poczucie bycia zaopiekowanym, bezpiecznym. Stąd biorą się ci wszyscy szamani, którzy zdobywają rząd dusz wmawiając innym, że szczepiąc się wprowadzają metale ciężkie do organizmu, lepiej więc pomedytować i zażyć cudowne zioła, wtedy się nie będzie chorować.

PAP: No cóż, szamani też muszą z czegoś żyć.

M.W.: Dopuszczam medycynę alternatywną, ale nie wtedy, kiedy odciąga ludzi od konwencjonalnego leczenia. Takie eksperymenty zawsze kończą się jednakowo – ciężkimi powikłaniami, w tym śmiercią. Chciałabym, żeby środowisko lekarskie było bardziej aktywne w promowaniu naukowej wiedzy medycznej, także na temat szczepień. Niestety, lekarze boją się na ten temat wypowiadać w mediach społecznościowych, bo zaraz stają się ofiarami zmasowanego hejtu i ataków ze strony ruchów antyszczepionkowych, a nie każdy jest na tyle silny, żeby z nimi walczyć. Wiem, jak to wygląda, bo prowadzę konto na Instagramie (Wanke_wie) i nie ma dnia, żebym nie dostawała dziwnych wiadomości, łącznie z pogróżkami. Ale nie ma innej drogi, bo to media społecznościowe są dziś źródłem wiedzy dla ogromu społeczeństwa.

Rozmawiała: Mira Suchodolska (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Czwartek, 7 maja, to 127. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.56, zajdzie o 20.09. Imieniny obchodzą dziś: Gizela, Róża, August, Ludmiła i Wincenty. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od reform Rzeczypospolitej sprzed ponad dwóch i pół wieku, przez dramaty wojny i komunizmu, po współczesne debaty o bezpieczeństwie, dezinformacji i pamięci.Data dodania artykułu: 07.05.2026 09:17
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Bon senioralny to dobre rozwiązanie, które może być elementem stymulacji usług opiekuńczych na poziomie lokalnym – powiedział PAP Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych. Dodał, że niepokojące jest jednak to, że tak mało seniorów będzie mogło skorzystać z tego wsparcia.Data dodania artykułu: 06.05.2026 09:24
Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

Dziś środa, 126. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.58, a zajdzie o 20.07. Imieniny obchodzą: Bartłomiej, Benedykta, Filip, Franciszek, Jakub, Jan, Judyta i Jurand.Data dodania artykułu: 06.05.2026 08:56
Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

4 maja łączy w Polsce historię, pamięć i bieżące wydarzenia: w Warszawie trwają centralne obchody Dnia Strażaka, a 344,8 tys. maturzystów pisze dziś język polski. W Erywaniu liderzy 48 państw rozmawiają o bezpieczeństwie Europy i wojnie w Ukrainie.Data dodania artykułu: 04.05.2026 08:22
4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.Data dodania artykułu: 28.04.2026 21:19
MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)
Reklama
Smaki świata na Placu Kościuszki

Smaki świata na Placu Kościuszki

Food trucki wracają do TomaszowaJuż w dniach 8–10 maja Plac Kościuszki w Tomaszów Mazowiecki zamieni się w tętniącą życiem strefę street foodu. Przed mieszkańcami i gośćmi trzy dni pełne kulinarnych doznań, spotkań na świeżym powietrzu i dobrej energii. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą na chwilę zwolnić, wyrwać się z codzienności i spędzić czas w luźnej, weekendowej atmosferze. Wydarzenie rozpocznie się w piątek o godzinie 15:00 i potrwa do niedzieli. Na miejscu pojawią się różnorodne food trucki serwujące dania z różnych stron świata – od klasyków street foodu po bardziej oryginalne smaki. Organizatorzy zapowiadają, że każdy znajdzie coś dla siebie – niezależnie od tego, czy przyjdzie na szybki posiłek, czy spędzić kilka godzin ze znajomymi lub rodziną.Weekend pełen atrakcjiPiątek (8 maja, 15:00–21:00)Start wydarzenia to idealna okazja, by po pracy rozpocząć weekend w dobrym stylu. Luźna atmosfera, pierwsze kulinarne odkrycia i spokojne tempo – tak zapowiada się otwarcie zlotu.Sobota (9 maja, 12:00–21:00)Najbardziej intensywny dzień wydarzenia. Jeszcze więcej smaków, ludzi i dobrej energii. Od godziny 13:00 do 21:00 przestrzeń wypełni muzyka na żywo – DJ zadba o klimat, który sprzyja zarówno relaksowi, jak i wspólnej zabawie.Niedziela (10 maja, 12:00–19:00)Ostatni dzień wydarzenia upłynie pod znakiem rodzinnej atmosfery. W godzinach 13:00–15:00 zaplanowano warsztaty cyrkowe oraz pokaz „Jak on to robi?”, który dostarczy widzom sporej dawki śmiechu, magii i interakcji na żywo – szczególnie najmłodszym uczestnikom.Przepis na udany weekendZlot food trucków w Tomaszowie Mazowieckim to nie tylko jedzenie – to przede wszystkim doświadczenie. Spotkania z ludźmi, wspólne chwile przy stole, muzyka i przestrzeń, w której można po prostu być tu i teraz. Bez pośpiechu, bez presji – za to z dużą dawką smaku i dobrej energii.Organizatorzy zachęcają: zbierzcie znajomych, rodzinę i przyjdźcie na Plac Kościuszki. Ten weekend ma smakować dokładnie tak, jak lubicie. Na miejscu będzie można spróbować:frytki belgijskie – chrupiące i konkretnekurczaki w panierce – złociste i soczystezapiekanki, langosze, grill (karkówka, kiełbasa)churrosy, lody włoskie, granita – coś na słodko i na ochłodęData rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026
Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

W dniach 8–15 maja w całej Polsce obchodzony jest Tydzień Bibliotek, ogólnopolski program promocji czytelnictwa organizowany od 2004 roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Jego głównym celem jest podkreślenie roli bibliotek w życiu społecznym i kulturalnym oraz zachęcenie do korzystania z ich zasobów i oferty edukacyjno-kulturalnej.To również okazja, aby docenić pracę bibliotekarzy – osób, które z pasją i zaangażowaniem budują przestrzeń spotkań z literaturą, wiedzą i drugim człowiekiem. Wydarzenie to inauguruje Dzień Bibliotekarza, przypadający na 8 maja.Tegoroczna XXIII edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek odbywa się pod hasłem „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz”. Pokazuje ono bibliotekę jako miejsce, w którym każdy może zacząć swoją przygodę z wiedzą i kulturą. „Otwierasz” oznacza wejście do biblioteki i sięganie po jej zasoby, a „odkrywasz” – poznawanie nowych inspiracji i możliwości.Tomaszowska książnica przygotowała bogaty program wydarzeń adresowany do różnych grup odbiorców:Miejska Biblioteka Publiczna ul. Browarna 7- akcja „Przyłapani na czytaniu” ma na celu promocję czytelnictwa poprzez uchwycenie codziennych chwil spędzanych z książką. W bibliotece oraz jej najbliższym otoczeniu fotografowane będą osoby pochłonięte lekturą- „Filmowa giełda – przynieś, zostaw, wymień” -  wymiana filmów na płytach DVD- konkurs fotograficzny „Biblioteka w nowym miejscu – gdzie ta biblioteka…?” jest zaproszeniem do poznania biblioteki w jej nowej lokalizacji przy ul. Browarnej 7. Zadaniem uczestników będzie wykonanie najciekawszego, nieoczywistego i nieszablonowego zdjęcia biblioteki- akcja „Odkrywam Bibliotekę”. Każda osoba, która w czasie trwania Tygodnia Bibliotek założy kartę czytelnika w nowej siedzibie biblioteki, otrzyma los uprawniający do udziału w loterii13.05.2026 r. godz. 12 „Poetyckie parkowanie” to poetyckie działania w terenie, które łączą miłość do literatury z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzuOddział dla Dzieci i Młodzieży Plac T. Kościuszki 18- „Literackie Bingo”, „Książka w ciemno” – niespodzianki dla Wypożyczających- wystawa „Odkryj swoją bibliotekę”-  Fotobudka - akcja „Nadaj drugie życie przedmiotom! Podziel się, nie wyrzucaj!” - zabawka za wypożyczenie książek11.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Odkryj emocje, pozwól im być”12.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Otwórz serce na bibliotekę”13.05.2026 r. godz. 10 - Flashmob - akcja promująca czytelnictwo i bibliotekę. Przemarsz z książkami w centrum miasta14.05.2026 r. godz. 15 - Warsztaty dla najmłodszych ,,Dziecięca biblioteka bez tajemnic”Filia nr 1 ul. Akacjowa 1, Filia nr 2 ul. Opoczyńska 22, Filia nr 3 ul. Koplina 1- wystawy tematyczne - lekcje biblioteczne- akcja "Biblioteczna polecajka"- Filia nr 3 ul. Koplina 1 12.05.2026 – Filia nr 3 ul. Koplina 1 - „Kwadrans na czytanie" czyli wiosenna biblioteka pod chmurkąWięcej informacji na stronie internetowej www.mbptomaszow.pl oraz mediach społecznościowych.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2026

Polecane

Prokuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.Udany początek sezonu kajakarzy MUKS „Wiking” z Tomaszowa MazowieckiegoKonkurs na dyrektora „Dąbrowszczaka”. Powiat szuka nowego szefa I LOWarsztaty Stress Off w Parku Solidarność. Bezpłatne spotkanie o stresie i wypaleniuSP nr 6 zaprasza w podróż bez wyjazdu. „Dookoła świata” w szkolnym wydaniuBogusławice zapraszają na międzynarodowe zawody w powożeniu i rodzinny weekend atrakcjiTrzęsienie w PiS. Radni wyrzuceni z partii, ale w Tomaszowie podobne głosowania nikomu nie przeszkadzają?Weekend w Tomaszowie: muzyka, historia i fantastyka w jednym programieZalew Sulejowski w Smardzewicach zaprasza na wiosenny relaksNoc Muzeów 2026 w Inowłodzu. Zamek Kazimierza Wielkiego otworzy się po zmrokuDrzewko za makulaturę wraca do PCAS. Ekologiczna akcja już 18 majaStypendia dla kandydatów na żołnierzy zawodowych. Rusza edycja 2026/2027
Reklama
Reklama
Reklama
Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?

Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?

Leon K., radny Rady Powiatu Tomaszowskiego, prowadził samochód w stanie nietrzeźwości. Miał ponad promil alkoholu (nieoficjalnie 1,6 promila). Sąd warunkowo umorzył postępowanie. To decyzja, która musi budzić sprzeciw.
Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym również
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: TomaszowianinTreść komentarza: Temu posłowi to już nawet zamknięty oddział nie pomoże....Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: Paweusz82Treść komentarza: Szanowna redakcjo! Jeszcze jedna myśl, która mi się nasunęła - ad vocem do zdjęcia w miniaturce jak zobaczyłem to zdjęcie posła z rurką w nosie to w pierwszej chwili pomyślałem że się posmarkał. Cieszę się że w redakcji u Was są zgrywusy, pozdrawiam Was :)Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Ten materiał powyżej jest dosyć ostry. I dobrze, ze ten materiał (być może) cokolwiek uświadomi niezbyt mądremu, młodemu i niezbyt lubianemu, homo niepewnemu posłowi to, że ten społeczny i parlamentarny pajac nie jest jakimś chorym umysłowo (nie tylko w swoim służalczym myśleniu przeciwko Polsce), ale również jest fizycznie chorym. I być może, to właśnie ta jego faktyczna choroba powoduje, że jest z nim tak źle, jak jest.Źródło komentarza: Choroba nie jest równa dla wszystkichAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Koleżanka pana Kazia ?! Ja odpowiem tak: jaki pan Kazio, taka jego koleżanka. My, tutaj w terenie, dobrze znamy "yntelekt" pana Kazia. I dlatego myślimy, że przygłup goni przygłupa.Źródło komentarza: Wojewoda weryfikuje uchwałę ws. Pauliny SochyAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Cytat z materiału powyżej. "Tym razem jednak kluczowe jest to, w jaki sposób ma zostać wyłoniony następca. Ogłoszenie konkursu oznacza, że stanowisko nie ma zostać obsadzone wyłącznie decyzją gabinetową, lecz w procedurze, do której mogą zgłosić się kandydaci spełniający wymagania określone przez spółkę. W realiach lokalnej polityki to istotny sygnał: proces powinien być czytelny, jawny i oparty na kompetencjach, a nie na szeptach korytarzy." Cytat jest dosyć długi, ale mój komentarz jest dosyć krótki: a kto, do ku#wy nędzy, będzie chciał prowadzić tę samorządową spółkę pod rządami samorządowców-debli. Niech prowadzą ten totalny burdel sami radni i starostowie, bo to ten powiatowy, samorządowy syf do tego doprowadził.Źródło komentarza: Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Sprawa jest prosta, jak świńska kita. Wszystko zaczęło się od stwierdzenia ryżego szwaba donka, że on i jego rząd będą w Polsce traktowali polskie prawo, tak, jak ONI to prawo rozumieją. I taki, debilny przekaz poszedł w dół, między innymi również do samorządów, wrogich Polsce, a pazernych na "wadze" i na układziki. Już widzę, jak Wojewoda Łódzka za chwilę dostanie upomniana za to, że nie stosuje początkowego stwierdzenia ryżego szwaba donka oraz doktryny Nojmana. Czyli: spoko, spoko durnowate Polaczki. Za moment wszystko wróci do aktualnej, jedynie słusznej polityki donka i Nojmana.Źródło komentarza: Wojewoda weryfikuje uchwałę ws. Pauliny Sochy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama