Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 21 marca 2026 22:13
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Martyna Wojciechowska: w ciemności szukam promieni słońca

Wierzę, że rozmawiając z moimi bohaterkami, mogę też pokazać innym kobietom ich własne historie odbite niczym w lustrze, mimo że odbywają się w zupełnie innej scenografii - mówi PAP Life Martyna Wojciechowska. Jej program „Kobieta na krańcu świata” obchodzi właśnie jubileusz. W ciągu 15 lat dziennikarka była ze swoją ekipą na sześciu kontynentach, w 68 krajach.

PAP Life: Twoje bohaterki powierzają ci najbardziej intymne historie ze swojego życia. Jak to robisz, że się przed tobą otwierają?

Martyna Wojciechowska: Kiedyś bardzo przygotowywałam się do wywiadów i oczywiście dalej do robię. Myślałam o tym, jakie pytanie zadać, jak bardzo mogę w tym pytaniu wykazać się też swoją wiedzą na dany temat. Po latach pracy zrozumiałam, że dobry wywiad polega przede wszystkim na słuchaniu, często na milczeniu i na umiejętności wytrwania w tej ciszy. Bo właśnie w niej tworzy się przestrzeń do prawdziwej bliskości. To zupełnie zmieniło mój sposób myślenia o tym, jak dotrzeć do drugiego człowieka, jak poprowadzić rozmowę, która będzie naprawdę intymna.

PAP Life: Powiedziałaś kiedyś, że w pewnym momencie zrozumiałaś, że jeździsz na krańce świata, żeby znaleźć odpowiedzi na pytania, które cię nurtują.

M.W.: Przez długi czas nie zdawałam sobie z tego sprawy. Wybierałam tematy intuicyjnie - i dalej najczęściej się tym kieruję. Szukam tematów, które powodują u mnie ten szczególny rodzaj ekscytacji i zaciekawienia. Które sprawiają, że mam motyle w brzuchu. Po prostu pojawia się ten „klik”. I to jest dla mnie sygnał, że ta konkretna bohaterka porusza jakąś szczególną strunę we mnie i czuję, że to temat, który warto opowiedzieć światu. Szukamy tematów zarówno aktualnych, jak i ponadczasowych i zawsze próbujemy znaleźć odpowiedzi na pytania, które są uniwersalne i dotyczą nas wszystkich. Bo, tak naprawdę, podczas spotkań z bohaterkami na krańcach świata, nauczyłam się tego, że my kobiety jesteśmy do siebie bardzo podobne. Mamy podobne troski, marzenia i podobne doświadczenia. Niezależnie od krańca świata, na którym się urodziłyśmy, koloru skóry, wyznania i wielu innych czynników. W ogóle wszyscy jesteśmy bardziej podobni do siebie, niż chcielibyśmy przyznać. Wierzę, że rozmawiając z moimi bohaterkami, mogę też pokazać innym kobietom ich własne historie odbite niczym w lustrze, mimo że odbywają się w zupełnie innej scenografii.

PAP Life: Twoje bohaterki pomagały ci zrozumieć samą siebie?

M.W.: Bardzo często. W sposób naturalny jakoś zawsze ciągnęło mnie do historii trudnych, złożonych, ale też takich, które niosą nadzieję. Można powiedzieć, że w mroku i ciemności szukam promieni słońca. Na świecie jest bardzo dużo zła, krzywd, wojen, niesprawiedliwości, głodu i dramatów ludzkich. Taki głos, który mówi nam, że można się podnieść nawet po najgorszej traumie, po najgorszej tragedii, że nawet w obliczu dramatycznych okoliczności można zachować człowieczeństwo i iść swoją drogą, w oparciu o mocny kręgosłup moralny, to są historie, które zawsze ciekawiły mnie najbardziej. Odkąd pamiętam, próbuję odpowiedzieć sobie na pytania: Co to znaczy być dobrym człowiekiem? Jakich wyborów warto dokonywać w naszym życiu? Co to znaczy być kobietą, matką? Celowo nie używam słowa „dobrą”, bo nie istnieje podział świata na czarny lub biały, a podczas moich podróży po świecie poznałam bardzo różne perspektywy na temat macierzyństwa. W Polsce panuje wyjątkowo opresyjny model macierzyństwa, polegający na tym, że stawiamy ogromne wymagania sobie i innym, bardzo łatwo się oceniamy, dajemy sobie łatki i ciągle tylko mówimy: musisz, trzeba. A to wcale nie pomaga.

PAP Life: Kiedy sama zostałaś mamą, też czułaś, że jesteś pod presją?

M.W.: Absolutnie tak. Bardzo często słyszałam, co muszę, czego mi nie wolno i długo zagłuszałam swoją wewnętrzną intuicję. Kiedy wyjeżdżam, bardzo uważnie przyglądam się mamom na krańcach świata i różnym modelom macierzyństwa. W ogóle, różnym modelom relacji. W programie „Kobieta na krańcu świata” opowiadaliśmy historie kobiet, które są singielkami, które są w związkach, czasem dla nas nietypowych, jak np. w południowych Chinach, gdzie kobiety z ludu Mosuo mogą posiadać dowolną liczbę partnerów. Praktykowane tam są tzw. małżeństwa chodzone. Mężczyzna przychodzi do kobiety wieczorem i wychodzi rano. Z kolei w Nepalu dotarłam do kobiet, które mają trzech, pięciu, nawet siedmiu mężów w jednym czasie. Co więcej – są oni rodzonymi braćmi, wszystkie dzieci mówią do każdego z mężów mamy – „tato” i nie wyobrażają sobie, że gdzieś może być inaczej. Więc, kiedy widzisz takie różne perspektywy, to zaczynasz sobie składać te puzzle o świecie trochę na nowo. Ale chyba najbardziej potrzebowałam sobie samej odpowiedzieć na pytania dotyczące straty bliskich.

PAP Life: Masz takie doświadczenia.

M.W.: Pamiętam spotkanie z Mają Kazazic, która jako dziecko przeżyła wybuch pocisku rakiety w byłej Jugosławii. Podczas tego wybuchu zginęli jej przyjaciele. Opowiedziała mi swoją historię, z jakimi trudnościami zmaga się osoba, która przeżyła. W takich sytuacjach często pojawia się coś na kształt poczucia winy, że to ty ocalałaś, a jednocześnie jest świadomość, że nie możesz zmarnować tego potencjału. Poczułam wtedy, że słucham swojej własnej historii. Kilka lat wcześniej podczas realizacji programu „Misja Martyna” mieliśmy z ekipą wypadek samochodowy. Zginął w nim nasz operator kamery i mój przyjaciel. Umarł na moich rękach. To podobieństwo naszych historii, mimo zupełnie różnych środowisk, w których wyrosłyśmy, przyniosło mi wielką ulgę i do dzisiaj jesteśmy w wielkiej przyjaźni. Kiedy dzieje się coś złego i trudnego w moim życiu, to dzwonię do Mai, bo instynktownie czuję, że ona naprawdę rozumie, jaki rodzaj brzemienia po takich doświadczeniach niesie się przez całe życie. W pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że te tematy były dla mnie bardzo osobistymi podróżami.

PAP Life: Najnowszy 15. sezon programu „Kobieta na krańcu świata” jest o miłości. Czy w twoim intensywnym życiu jest miejsce dla mężczyzny?

M.W.: Mam przestrzeń na wszystko, jeśli jest to dla mnie dobre. Życie zaskoczyło mnie wiele razy. Z jednej strony otwierało przede mną drzwi, których się nie spodziewałam, a z drugiej – były plany i wyobrażenia, z których musiałam po drodze zrezygnować. Nie myślę w kategoriach, że czegoś szukam albo na coś czekam, bo ja nie siedzę w poczekalni. Życie jest po to, żeby żyć, więc to robię najlepiej, jak potrafię i dzięki temu spotykam na swojej drodze różne osoby. Wierzę w to, że ludzie są w naszym życiu z jakiegoś powodu i odgrywają w nim jakąś rolę. Czasami są naszymi przyjaciółmi albo partnerami tylko przez jakiś czas. Są też tacy, którzy zostają na zawsze. Mam to szczęście, że mam wokół siebie cudownych przyjaciół, nie czuję się samotna. Ale też niczego nie wykluczam. Jestem w tym miejscu swojego życia, że czuję się szczęśliwa, spełniona i niczego mi nie brakuje.

PAP Life: Jesteś dużym wyzwaniem dla mężczyzn. Może się ciebie boją?

M.W.: Trzeba ich o to zapytać (śmiech).

PAP Life: Popularność nie ułatwia poznania partnera. Na Tinderze raczej się nie zarejestrujesz.

M.W.: Nie, zresztą nie planuję. W tym sezonie jest odcinek o ostatnim tradycyjnym swacie w Irlandii, który wytłumaczył mi w prostych słowach, dlaczego aplikacje randkowe nie mają przyszłości i dlaczego miłość analogowa jest naprawdę dużo lepsza.

PAP Life: Dlaczego?

M.W.: Bo opierając nasze zdanie na temat drugiego człowieka na podstawie zdjęcia, robimy zasadniczy błąd. Mamy pewne wyobrażenie oparte na obrazku, a jak on sam powiedział, możesz spotkać dobrego albo złego fotografa. Dlatego ten wygląd uchwycony w kadrze nic nie mówi o drugim człowieku. Można się zakochać w czyimś uśmiechu, gestykulacji, czymś znacznie ważniejszym niż uchwycony moment z życia. Co więcej, stanowczo odradził pisanie do siebie w stylu, gdzie pracujesz, czym się zajmujesz, jakie masz hobby, bo to są najlepsze tematy na pierwszą randkę! A kiedy wszystkie te informacje podamy wcześniej, to wycinamy sobie cały ten obszar z rozmów, który jest najpiękniejszym momentem poznawania się nawzajem. Kiedy siedzisz naprzeciwko człowieka, patrzysz mu w oczy i dopiero się dowiadujesz czegoś o nim, to tak naprawdę jest droga, żeby kogoś prawdziwie poznać.

PAP Life: Spotkałaś mnóstwo ludzi, usłyszałaś sporo trudnych historii, byłaś świadkiem wielu tragedii. Nie straciłaś zaufania do ludzi?

M.W.: Widziałam różne oblicza człowieka - te najbardziej szlachetne i te najgorsze. Widziałam ludzi, którzy są zwyrodnialcami i stanowią pewnie ułamek ludzkości. Ale myślę, że takich ludzi naprawdę z gruntu złych nie ma wielu. Pewnie miałabym wiele osobistych powodów, żeby ludziom nie ufać, bo nieraz zostałam zdradzona albo zwyczajnie oszukana. Natomiast nie ma we mnie takiej pokusy, żeby zrezygnować z wiary w człowieka. Wciąż wierzę w dobro i mam nadzieję, więc być może jestem naiwna i infantylna w tym wszystkim. Cały czas podchodzę z otwartością do ludzi i wciąż spotykam na mojej drodze osoby, które zajmują szczególne miejsce w moim życiu. Mam przyjaciółkę, z którą poznałyśmy się, kiedy miałyśmy po sześć lat, pierwszego dnia zerówki, czyli 44 lata temu i cały czas utrzymujemy kontakt. Ale spotykam też nowych ludzi i daję im kredyt zaufania. Na pewno jestem uważna na różne gesty, których dawniej być może nie dostrzegałam, albo na różne słowa, które ludzie wypowiadają. Kiedyś nie miały dla mnie znaczenia, dzisiaj wiem, że znaczą dużo. Natomiast wciąż jestem ufna. I nie chcę tego zmieniać.

PAP Life: Ukończyłaś Rajd Dakar i Rajd Transylwania, zdobyłaś Koronę Ziemi. Są wyzwania, których już się nie podejmiesz, bo jesteś starsza?

M.W.: Nie mogę powiedzieć, że upływ czasu w ogóle mnie nie martwi. Mam jeszcze tyle planów i marzeń, chciałabym robić różne szalone rzeczy i to, że nie regeneruję się tak szybko po wysiłku, trochę mnie drażni (śmiech). Poznałam jednak 30-latków, którzy są „starymi ludźmi”. Ale też 90-latków, którzy mają w sobie młodość i energię. Sama metryka nie jest tu jakimś kryterium. Chciałabym pozostać sprawna umysłowo do późnego wieku, o ciało staram się dbać w miarę możliwości, chociaż życie na krańcach świata nie jest higienicznym trybem życia. Mogę jednak przyznać, że dziś bardziej się sobie podobam niż wtedy, gdy miałam 20 czy 30 lat.

PAP Life: Często nosisz koszulkę z napisem „I am enough”.

M.W.: Nie chcę o nim zapomnieć. Stworzyłam to hasło dla swojej Fundacji, ale też dla siebie. I am enough. Jestem wystarczająca. Wiem, że nie muszę być perfekcyjna, idealna. Dziś czuję się lepiej ze sobą niż kiedykolwiek wcześniej. To jest bardzo dobry moment w moim życiu.

PAP Life: Mówi się, że podróże kształcą. Ale nie wszyscy ludzie mają potrzebę poznawać świat. Podobno twoi rodzice nie lubią wyjeżdżać. Nie udało ci się ich przekonać?

M.W.: Nigdy nie podróżowali. Kiedyś próbowałam ich nawet namawiać: „Mamo, mogę zabrać cię na każdy koniec świata, jaki sobie wymarzysz”. A mama odpowiadała: „No nie wiem, to może do Żelazowej Woli albo Ciechocinka”. Nie każdy musi chcieć się realizować w takim trybie życia, jaki ja sobie wybrałam. Więc nie mówię nikomu: „żyj tak jak ja”, bo to bez wątpienia nie jest życie dla każdego. Bardzo ważną lekcję na ten temat dała mi też moja córka, Marysia. Wyobrażałam sobie, że ja podróżniczka będę miała małą podróżniczkę, będziemy wszystko robić razem, zwiedzać świat i jego kolejne krańce. Tymczasem okazało się, że bardzo szybko musiałam zweryfikować mój pomysł na nasze wspólne podróżnicze życie. Marysia od urodzenia była dzieckiem wysoko wrażliwym, nie lubiła zmian, za ostrych dźwięków i zamieszania. Więc ten mój pomysł, że będę ją w nosidełku wszędzie ze sobą zabierać, okazał się konceptem zupełnie niepasującym do mojego dziecka. Wtedy zrozumiałam, że to ja muszę za nią podążać, za jej potrzebami, a nie za moim wyobrażeniem.

PAP Life: Dzieci są naszymi najlepszymi nauczycielami.

M.W.: Marysia na początku jeździła ze mną na te wyprawy. Były góry, ferraty (szlak turystyczny wyposażony dla celów autoasekuracji w linę stalową - red.), wspinaczka po skałach. Byłam przekonana, że jest zachwycona tymi przygodami tak samo jak ja. Ale któregoś dnia powiedziała mi: „Mamo, wszystko super, ale to jest twój pomysł na życie, a nie mój”. Zostało kilka rzeczy, które faktycznie polubiła. Dalej razem nurkujemy, uwielbiamy też jeździć na narty, ale już nie wspinamy się razem.

PAP Life: Byłaś rozczarowana?

M.W.: Pomyślałam sobie OK, to jest jej prawo. Teraz jeżdżę na wspinaczki sama, ale z kolei dla mojej córki nauczyłam się chodzić po muzeach i galeriach, bo ona kocha sztukę.

PAP Life: Kiedy zaczęłaś realizować program „Kobieta na krańcu świata”, Marysia miała półtora roku.

M.W.: I to nie jest przypadek. Gdybym nie została mamą, prawdopodobnie w ogóle by tego programu nie było. Wcześniej przez lata żyłam w środowisku pełnym adrenaliny i testosteronu, w zmaskulinizowanym świecie. Byłam dziennikarką na zawodach sportowych, na rajdach samochodowych i Formule 1. Te wszystkie szalone wyprawy to była esencja mojego przygodowego życia. Kiedy zostałam mamą, zrozumiałam, że potrzebuję przedefiniować siebie. To bardzo przekierowało moją uwagę ze świata siły, determinacji na kobiecą energię, na wrażliwość, empatię, uważność na siebie nawzajem. Myślę, że znalazłam w końcu balans w swoim życiu. To macierzyństwo sprawiło, że chciałam realizować programy i filmy dokumentalne o kobietach, o tym, jakie jesteśmy, czego pragniemy i jak warto żyć.

PAP Life: Niektórych historii, które pokazujesz, nie da się zapomnieć. Tak jak tej o kobietach gwałconych na wojnie w Ukrainie czy kobietach w Salwadorze skazanych na wieloletnie więzienia za poronienia. Albo historia z Nigerii, gdzie dzieci są oskarżane o czary. Jak sobie radzisz z ogromem tych tragedii?

M.W.: Rolą dziennikarza jest zrelacjonować temat, nie wkładać w to swoich emocji, tylko możliwie bezstronnie pokazać go światu. Ja nie umiałam nie przepuszczać tego przez moje emocje, więc dużo mnie to kosztowało. To wspaniałe móc naświetlić temat, puścić go dalej w świat, „niech wszyscy się dowiedzą”. Ale przyszedł taki dzień, kiedy zrozumiałam, że potrzebuję pójść dalej i odzyskać sprawczość. Nie tylko relacjonować, ale aktywnie działać. To był dla mnie przełomowy moment. Najpierw chciałam pomagać pojedynczym osobom, zresztą robiłam to prywatnie przez wiele lat, na większą czy mniejszą skalę, pracowałam dla innych fundacji i czułam się w tym częściowo spełniona. Ale poczułam, że chcę nadać temu jakąś strukturę i tak powstała Fundacja UNAWEZA. Do jej założenia zainspirowała mnie Kabula. To dzięki niej zrozumiałam, że zmieniając życie jednego człowieka, możesz sprawić, że on też będzie zmieniał życie innych ludzi, czyli pomagając jednemu człowiekowi, zmieniasz cały świat. Kabula niedługo zaczyna już trzeci rok na studiach prawniczych i chce w przyszłości zająć się prawami człowieka w Tanzanii.

PAP Life: Kabula jest dziewczyną z albinizmem, w dzieciństwie została napadnięta przez grupę mężczyzn i okaleczona. Odcięto jej rękę, żeby zrobić z niej amulet. Jak została twoją adoptowaną córką?

M.W.: Nie planowałam tego. Kabula ma swoich biologicznych rodziców, rodzeństwo. Z mamą jest cały czas w kontakcie. Zostałam jej opiekunką, bo chciałam zapewnić jej edukację. Trzeba było podjąć jakieś decyzje i sprawić, żeby niemożliwe stało się możliwe, ale to Kabula zdecydowała, że będzie mówić do mnie „mamo”. To był jej wybór, a ja traktuję to bardzo poważnie. Dla mnie to jest zobowiązanie na całe życie. Dzięki Kabuli stworzyłam fundację i to mi dało poczucie, że w momencie, kiedy nie milczysz, tylko mówisz głośno i podejmujesz działanie, to zmieniasz ten świat aktywnie na różnych polach. Dzisiaj UNAWEZA prowadzi też inny ważny projekt „MŁODE GŁOWY. Otwarcie o zdrowiu psychicznym”. Uważam, że na ten moment nie ma pilniejszego tematu niż zdrowie psychiczne młodych ludzi. Skupiamy się na edukacji i profilaktyce, działając również na poziomie ministerialnym oraz uczestnicząc w różnych wydarzeniach w Sejmie i Senacie.

PAP Life: We wstępie do raportu z badania dotyczącego zdrowia psychicznego młodych osób napisałaś, że osoba z otoczenia twojej córki chciała popełnić samobójstwo, a z Marysi uczyniła swoją powiernicę. Jak ta historia się potoczyła?

M.W.: Na szczęście w tej konkretnej sytuacji wszystko dobrze się skończyło. Natomiast zaczęłam się przyglądać, jak bardzo nasz system nie działa. W Polsce mamy 534 psychiatrów dziecięcych, terminy na wizyty to kilka miesięcy oczekiwania, konsultacje prywatne są bardzo drogie. Potem, analizując różne badania i raporty, dowiedziałam się, że dynamika przyrostu prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży w Polsce jest jedną z najwyższych w całej Europie! Młodzi ludzie czują się osamotnieni, stres ich przerasta, szkoły są nieprzygotowane do rozmów, rodzice nie wiedzą co robić, dzieci czują się niewysłuchane.

Pomyślałam sobie, że nie może tak być, że potrzebne są pilne zmiany. Więc zaprosiłam do współpracy wielu ekspertów, specjalistów, różne fundacje, żeby stworzyć system wczesnego reagowania, który jest już na bardzo zaawansowanym etapie. Wprowadziliśmy do szkół, które postanowiły się zarejestrować na stronie mlodeglowy.pl bezpłatny program profilaktyczny „Godzina dla MŁODYCH GŁÓW” i naszym działaniem obejmujemy już pół miliona dzieci. Współpracujemy z Ministerstwem Edukacji, Ministerstwem Zdrowia. Wiemy, że trzeba wcześnie reagować i wspierać młode osoby, żeby nie dochodziło do zaostrzeń. Mamy też program edukacyjny dla rodziców, konkretne narzędzia wsparcia dla nauczycieli. To naprawdę działa!

PAP Life: A jak ty sobie radziłaś w trudnych momentach? Korzystałaś z pomocy specjalistów?

M.W.: Nie, bo uważałam, że świetnie dam sobie radę sama. Pracowałam coraz więcej, brałam na siebie kolejne obowiązki, zagłuszałam przeróżne emocje. Tak naprawdę nie miałam świadomości, że mogłabym pójść inną drogą, bo po prostu jej nie znałam. Bardzo tego żałuję, że kiedyś w ogóle nie przepracowywałam swoich trudnych doświadczeń. Projekt „MŁODE GŁOWY” skłonił mnie do przemyślenia mojego podejścia. Dziś zachowałabym się zupełnie inaczej. Zwrócenie się do specjalisty to byłaby pierwsza rzecz, którą bym zrobiła.

PAP Life: Pod koniec września skończysz 50 lat. Będziesz świętować urodziny w spokoju w domu, czy wyjedziesz gdzieś na kraniec świata?

M.W.: Na ciche świętowanie chyba nie pozwolą mi przyjaciele, którzy mają zawsze szalone plany na moje urodziny. Mam też taki pomysł, że pojedziemy z Marysią do Rzymu. Pewnie trudno w to uwierzyć, ale nigdy nie byłam w Rzymie. Tak, pięćdziesiątka w Rzymie to byłoby coś. (PAP Life)

Rozmawiała Iza Komendołowicz

Martyna Wojciechowska – dziennikarka, podróżniczka, pisarka i działaczka społeczna. Swoją przygodę z mediami rozpoczęła jako dziennikarka motoryzacyjna; w TVN prowadziła program „Automaniak”. W 2002 r. ukończyła Rajd Dakar, a rok później Rajd Transsyberia. Od 2009 r. realizuje program „Kobieta na krańcu świata”. Jubileuszowy 15. sezon emitowany jest od 1 września co niedzielę. Pięć lat temu założyła Fundację UNAWEZA, która wspiera rozwój kobiet na całym świecie. Prywatnie mama 16-letniej Marysi. 28 września skończy 50 lat.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Dziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w Polsce

21 marca 2026 roku przynosi szereg kluczowych wydarzeń w Polsce i na świecie. W centrum uwagi znajdują się zjazd Polski 2050, napięcia związane z wojną Iran–Izrael, a także rozmowy USA–Ukraina dotyczące zakończenia konfliktu z Rosją. Sprawdź najważniejsze informacje dnia oraz historyczne rocznice i wydarzenia muzyczne.Data dodania artykułu: 21.03.2026 07:00
Dziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w Polsce

Sondaż dla „Rz": Polacy nie chcą pomagać Trumpowi

Polscy żołnierze nie powinni brać udziału w konflikcie na Bliskim Wschodzie, nawet wtedy, gdyby o to poprosiły Stany Zjednoczone - wynika z badania opinii publicznej przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej". Jego wyniki opublikowano w piątkowym wydaniu.Data dodania artykułu: 20.03.2026 09:17
Sondaż dla „Rz": Polacy nie chcą pomagać Trumpowi

Dziś w kraju i na świecie – najważniejsze wydarzenia (piątek, 20 marca)

20 marca w Zakładach Mechanicznych Tarnów wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak‑Kamysz przedstawi plany rozwoju spółki i wykorzystanie środków z unijnego programu SAFE (ok. 43,7 mld euro) na inwestycje zbrojeniowe. Tego samego dnia NSA zdecyduje o transkrypcji małżeństwa jednopłciowego zawartego w Berlinie w 2018 r., orzeczenie może przesądzić o prawach par LGBT w Polsce.Data dodania artykułu: 20.03.2026 08:42
Dziś w kraju i na świecie – najważniejsze wydarzenia (piątek, 20 marca)

Św. Józef – patron Kościoła katolickiego. 19 marca uroczystość Oblubieńca Maryi

Kościół katolicki 19 marca obchodzi uroczystość św. Józefa – patrona Kościoła powszechnego i Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Jego kult sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa, a postać opiekuna Jezusa od wieków zajmuje wyjątkowe miejsce w liturgii, nauczaniu papieży i duchowości wiernych.Data dodania artykułu: 19.03.2026 08:27
Św. Józef – patron Kościoła katolickiego. 19 marca uroczystość Oblubieńca Maryi

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 19 marca

Najważniejsze wydarzenia dnia w Polsce i na świecie – od podpisania umowy o powołaniu Ośrodka Systemów Autonomicznych (OSA), przez szczyt Rady Europejskiej w Brukseli, aż po opinię TSUE w sprawie systemu losowego przydziału spraw. Sprawdź także kalendarium historyczne i muzyczne oraz wieczorne mecze Rakowa Częstochowa i Lecha Poznań w Lidze Konferencji.Data dodania artykułu: 19.03.2026 07:55
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 19 marca

Zakaz telefonów w szkołach od 2026. MEN przyspiesza decyzję po rozmowie z Tuskiem

Od 1 września 2026 roku w szkołach podstawowych ma obowiązywać zakaz używania telefonów komórkowych. Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała przyspieszenie prac legislacyjnych po rozmowie z premierem Donaldem Tuskiem.Data dodania artykułu: 18.03.2026 12:56
Zakaz telefonów w szkołach od 2026. MEN przyspiesza decyzję po rozmowie z Tuskiem

Raport ONZ: prawie 5 mln dzieci umiera przed 5. rokiem życia. Najnowsze dane o śmiertelności dzieci

Blisko 5 mln dzieci na świecie nie dożywa piątych urodzin – wynika z najnowszego raportu ONZ. Choć od 2000 roku sytuacja się poprawia, tempo spadku śmiertelności dzieci wyraźnie zwalnia, a głównymi przyczynami pozostają niedożywienie i choroby zakaźne.Data dodania artykułu: 18.03.2026 08:37
Raport ONZ: prawie 5 mln dzieci umiera przed 5. rokiem życia. Najnowsze dane o śmiertelności dzieci

Dziś w kraju i na świecie – najważniejsze wydarzenia 18 marca. Energetyka, Ukraina, historia i muzyka

Co wydarzyło się 18 marca w Polsce i na świecie? Sprawdź najważniejsze informacje dnia – od decyzji rządu o przyszłości energetyki, przez wydarzenia międzynarodowe i wizyty przywódców, aż po rocznice historyczne i bogate kalendarium muzyczne.Data dodania artykułu: 18.03.2026 08:10
Dziś w kraju i na świecie – najważniejsze wydarzenia 18 marca. Energetyka, Ukraina, historia i muzyka
Reklama
Wiosenne Targi Rękodzieła w Galerii Tomaszów

Wiosenne Targi Rękodzieła w Galerii Tomaszów

Wiosna w Galerii Tomaszów rozpocznie się pod znakiem pasji i unikatowego wzornictwa! Już 20 i 21 marca, w piątek i sobotę, odbędą się Targi Rękodzieła pełne wyjątkowych dzieł i produktów lokalnych twórców oraz rzemieślników z różnych zakątków Polski. To idealna okazja, by znaleźć przedmioty z duszą, poznać ludzi, którzy je tworzą, i wybrać jedyne w swoim rodzaju prezenty, wspierając przy tym rodzimych wytwórców.W ramach Targów, które odbędą się w godzinach 9:00–21:00 na placu głównym przy H&M, wystawcy zaoferują oryginalne wyroby wykonane z pasją. Na stoiskach pojawią się różnorodne propozycje – od nowoczesnego druku 3D i rzemiosła w drewnie, po misterną biżuterię, dziergane zabawki oraz aromatyczne świece sojowe i domową chałwę.„Targi Rękodzieła na stałe wpisały się w kalendarz wydarzeń Galerii Tomaszów, stając się przestrzenią dla twórców, którzy na co dzień swoją twórczość prezentują głównie w sieci. Rosnąca popularność tradycyjnych wyrobów rzemieślniczych pokazuje, że coraz częściej szukamy przedmiotów unikatowych i niszowych. Zapraszamy do poznania tych niezwykłych osób, dla których praca własnych rąk jest największą pasją” – mówi Olga Wiernicka, Regional Marketing Manager NEPI Rockcastle.Wśród wystawców pojawią się: Rękodzieło-mania – szydełkowe maskotki, breloki, chusty, serwetki, kolczykiMeteoo 3D – produkty z druku 3Dhandmade_grabowski_wood – deski do serwowania dań i stoliki kawoweKordelier – ręcznie szyte torebki ze sznurka oraz akcesoria do domu (podkładki, koszyki)helens.plushie.mood – szydełkowe zabawkiEnoaJewellery – biżuteria dark vintage z modeliny polimerowej i żywicy (naszyjniki, pierścionki)Agonart – chałwa oraz przedmioty wykonane techniką decoupagePodMuchy – drewniane muchy męskie, anioły malowane na drewnie, kuferki wspomnieńCera Mundi Candles & Crafts – świece sojowe, woski zapachowe, dodatki z żywicy i gipsu, maskotki amigurumiScent Of Angels – świece sojowe z olejkami eterycznymiData rozpoczęcia wydarzenia: 20.03.2026
Repertuar kina Helios

Repertuar kina Helios

Nadchodzący tydzień, oprócz pierwszego dnia wiosny, przyniesie także kinowy repertuar pełen hitów i nowości! Na wielkich ekranach zadebiutują: ekranizacja bestsellera „Project Hail Mary” oraz animacja „Pan Ryba”. Widzowie mogą obejrzeć także liczne propozycje z innych gatunków i różnorodne seanse specjalne, w tym kolejną odsłonę „Bluey w kinie”.Jednym z najbardziej wyczekiwanych tytułów jest „Projekt Hail Mary” – widowiskowa produkcja science fiction oparta na bestsellerowej powieści Andy’ego Weira. Główny bohater, nauczyciel Ryland Grace, budzi się samotnie na pokładzie statku kosmicznego, nie pamiętając, kim jest ani jak się tam znalazł. Gdy powraca mu pamięć, zaczyna odkrywać swoją misję: musi rozwiązać zagadkę tajemniczej substancji powodującej wygaśnięcie słońca. To od jego działań zależy los całej planety, ale dzięki nieoczekiwanej przyjaźni być może nie będzie musiał robić tego sam… W roli głównej występuje Ryan Gosling. Premierą dla młodszych widzów (i nie tylko) będzie pełna uroku animacja „Pan Ryba”. Tytułowy bohater to zrzędliwy samotnik, który prowadzi spokojne życie na wraku statku, z dala od innych mieszkańców oceanu. Jego uporządkowaną codzienność burzy jednak pojawienie się energicznej i niezwykle ciekawskiej Isi – młodego konika morskiego, który przypadkiem trafia do jego kryjówki. Choć początkowo Pan Ryba marzy tylko o odzyskaniu spokoju, seria nieporozumień sprawia, że oboje wyruszają w pełną przygód podróż, dzięki której uczą się współpracy, zaufania i otwartości.W wybranych kinach widzowie będą mogli zobaczyć także najnowszy film animowany „Fleak. Futrzak i ja”. To opowieść o jedenastoletnim Tomku, którego życie diametralnie zmienia się po tragicznym wypadku. Chłopiec traci sprawność i zamyka się w sobie, jednak wszystko odwraca się w momencie, gdy spotyka tajemniczego Fleaka – włochatego przybysza z innego wymiaru. W nim Tomek uczy się na nowo ufać, śmiać i – dosłownie – stawać na nogi. Ale nic nie jest tak proste, jak się wydaje: jego własny cień wymyka się spod kontroli, stając się zagrożeniem dla otaczającego świata…Wśród propozycji dla widzów w każdym wieku znalazła się również animacja „Hopnięci”, która zabiera widzów w świat hopnozy – technologii umożliwiającej przenoszenie ludzkiej świadomości do zwierzętopodobnych robotów. Główna bohaterka, Malwina, dzięki temu wynalazkowi trafia do ciała bobra i odkrywa naturę z zupełnie nowej perspektywy. Jej przygoda szybko przeradza się jednak w walkę o bezpieczeństwo świata zwierząt, zagrożonego przez działalność ludzi.Innym pomysłem na rodzinny seans będzie polski tytuł „Za duży na bajki 3”. W trzeciej części Waldek musi zmierzyć się z konsekwencjami własnego błędu: jego z pozoru niewinny internetowy komentarz uruchamia falę nienawiści, która uderza w jego przyjaciółkę, Delfinę. Chłopak staje przed trudnym wyzwaniem i musi zdobyć się na odwagę, by przyznać się do winy i naprawić sytuację. Helios przygotował również seanse dla najmłodszych z popularną bajką. Seanse „Bluey w kinie: Kolekcja Zabawy z przyjaciółmi” zawitają do kin w sobotę i niedzielę, 21 i 22 marca, a będą towarzyszyć im konkursy dla dzieci.Na ekranach pojawi się także polska produkcja „Król dopalaczy”, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. To historia młodego chłopaka, który w obliczu trudnej sytuacji rodzinnej wpada na pomysł stworzenia dochodowego biznesu opartego na sprzedaży substancji psychoaktywnych na granicy prawa. Sukces przynosi mu bogactwo i wpływy, ale jednocześnie wciąga w wir niebezpiecznych wydarzeń. Z kolei miłośnicy emocjonalnych historii docenią „Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam” – ekranizację powieści Colleen Hoover. Film opowiada o Kennie – kobiecie próbującej odbudować relację z córką po wyjściu z więzienia, mimo że przeszłość wciąż rzuca cień na jej życie. Bohaterka rozpoczyna trudną drogę ku przebaczeniu i drugiej szansie.W poniedziałek, 23 marca do wybranych lokalizacji zawita cykl Kino Konesera z filmem „Ostatnia sesja w Paryżu”. To intrygująca opowieść o psychiatrce (w tej roli Jodie Foster), która próbuje rozwikłać zagadkę śmierci swojej pacjentki. Dręczona wątpliwościami Lilian rozpoczyna prywatne śledztwo, wciągając w nie byłego męża. Z kolei w czwartek, 26 marca widzowie będą mieli okazję zobaczyć na wielkim ekranie kultowy thriller „Nagi instynkt” w odrestaurowanej wersji 4K. To powrót jednego z najbardziej kontrowersyjnych i ikonicznych filmów lat 90., który do dziś fascynuje atmosferą napięcia i zmysłowości.Marcowe seanse w kinach Helios to bogactwo historii, emocji i gatunków! Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru można znaleźć na stronie: www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych sieci w całej Polsce. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić.Data rozpoczęcia wydarzenia: 20.03.2026

Polecane

Posiedzenie Rady Powiatowej Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego w Tomaszowie MazowieckimDziś w kraju i na świecie – 21 marca: polityka, wojna na Bliskim Wschodzie i ważne wydarzenia w PolsceZaginęła 30-letnia Sylwia Witek. Policja prowadzi poszukiwaniaKoncert pasyjny „Popule Meus” w Tomaszowie MazowieckimLechia zaczęła od zwycięstwa, ale Radom odwrócił losy meczu. Czarni lepsi w czterech setachW Skansenie Rzeki Pilicy pożegnali zimę.Wielki jubileusz w Tomaszowie! Tak świętowano 15-lecie „Plastyka”szkolenie przyszłych dowódców w 25 BrygadzieDerby o wielką stawkę. Lechia jedzie do Bełchatowa po przełamanie i cenne punkty150 nowych mieszkań w Tomaszowie! To dopiero początek – w planach aż 540 lokaliUkradli przewody do ładowania elektryków. Straty sięgnęły ponad 450 tys. złAstronomiczna wiosna już dziś! Co zobaczymy na niebie?
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 2°C Miasto: Tomaszów Mazowiecki

Ciśnienie: 1023 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Materiał powyżej, to jest totalny, lokalny, medialny bełkot, który w ogóle nie będzie zrozumiały dla normalnego, myślącego i prawdziwego rolnika. Zacznijmy od skomentowania zdjęcia powyżej. Na tym zdjęciu nie widać jakichkolwiek, prawdziwych rolników. Tam widać zasyfiałych i zapyziałych, lokalnych cwaniaczków, którzy notorycznie udają, że są rolnikami. Te cwaniaczki mają tyle wspólnego z rolnictwem, co ja np. z Chinami. To są ludzie, którzy żerują na różnych organizacjach, związanych z rolnictwem i z rolnikami. To cwaniactwo, udające rolników, dyskutowało między sobą o szkoleniu KSeF dla rolników, o dopłatach obszarowych dla rolników 2026, o ekoschematach dla rolników 2026, o rejestrze zabiegów agrotechnicznych dla rolników. Należałoby tylko powiedzieć do tych cwaniaczków z tego spotkania: idźcie o powiedzcie te swoje mądrości rolnikom w świetlicach na ich wsiach, to was, ku#wa, na widłach wyniosą - baranie łby.Źródło komentarza: Posiedzenie Rady Powiatowej Izby Rolniczej Województwa Łódzkiego w Tomaszowie MazowieckimAutor komentarza: małolatTreść komentarza: To chyba były towarzysz,kandydat na rezydentaŹródło komentarza: 150 nowych mieszkań w Tomaszowie! To dopiero początek – w planach aż 540 lokaliAutor komentarza: Trudno to dobrze ocenić. Naprawdę :(Treść komentarza: Czy ja dobrze widzę? Ona ma nerkę na pasku? Tak się ubrała na konferencję? Trzonek jako lokalny menedżer rządowego programu mieszkaniowego jest jak Forczmanowicz od projektowania kostki przed garażem. Dramat :(Źródło komentarza: 150 nowych mieszkań w Tomaszowie! To dopiero początek – w planach aż 540 lokaliAutor komentarza: obywtelTreść komentarza: DOKLADNIEŹródło komentarza: Kwiaty, pizza i „catering” przy S8. Tak wyglądała reprezentacja w Tomaszowskim Centrum ZdrowiaAutor komentarza: TomMazTreść komentarza: Oj tam oj tam w Krakowie taki misztaldski wydał ponad 2 miliony:)a ciekaw jestem ile wydał nobile wydał prezydent Tomaszowa czy to tajemnica,albo np burmistrz Ujazd :)Źródło komentarza: Kwiaty, pizza i „catering” przy S8. Tak wyglądała reprezentacja w Tomaszowskim Centrum ZdrowiaAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Te!!! Zapyziały, kudłaty pejsolu!!! Pedofilia, to nie tylko skłonność, ale głównie krzywdzenie dzieci. I to już jest przestępstwo - zapyziały pejsolu. Mnie prześladuje skłonność, aby takich zboczeńców, jak ty, ciągle lać po mordzie. Lubisz tę pedofilię i tych homo - co?! Pejsaty palancie - co?!Źródło komentarza: Kompletne zezwierzęcenie bezmyślnej gawiedzi. Pedofil zatrzymany
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama