Bp Ważny był jednym z organizatorów Kongresu Nowej Ewangelizacji w Tarnowie. Tematem kongresu było odchodzenie młodych ludzi od Kościoła – grupy, która w Polsce najszybciej się laicyzuje.
Zdaniem bp. Ważnego uczestnicy kongresu nie wskazywali „gorszących postaw ludzi Kościoła” jako głównej przyczyny laicyzacji. Skandale z udziałem duchownych były – według hierarchy – podawane raczej jako przyczyny wtórne.
Za jedną z najważniejszych przyczyn biskup uznał postrzeganie Kościoła przez młodych jako „archaicznego przeżytku”, który ogranicza wolność i narzuca krępujące normy, których – w ich odczuciu – sami członkowie Kościoła nie zawsze przestrzegają.
Hierarcha podkreślił, że najdramatyczniej brzmią wypowiedzi młodych, którzy niczego nie oczekują od Boga i Kościoła. Zwrócił też uwagę, że dla tych, którzy jeszcze poszukują wiary, przeszkodą bywa „fałszywy obraz Boga” prezentowany przez wierzących słowem lub życiem.
Bp Ważny zaznaczył, że wiara w przestrzeni publicznej bywa przedstawiana jako sprzeczna z rozumem, a Kościół nie zawsze potrafi udzielić na to sensownej odpowiedzi. Dodał, że barierą są również zbyt wysokie wymagania moralne, zwłaszcza w obszarze seksualności.
Jako drogę dotarcia do młodych biskup wskazał konieczność uczenia się języka młodych i lepszego komunikowania się z ich światem. Podkreślił znaczenie formacji młodych wierzących, aby umieli nieść Ewangelię rówieśnikom, oraz potrzebę autentycznych duszpasterzy, którzy znajdą dla młodych czas, uwagę i będą potrafili prowadzić ich do Boga.
Bp Ważny odniósł się też do zakończonego w październiku synodu „Ku Kościołowi synodalnemu: komunia, uczestnictwo i misja” (trwającego od 2021 r.). Ocenił, że „echo synodu nie jest wyraźnie słyszalne w Polsce”, a entuzjazm – zależnie od diecezji – jest ograniczony.
Jak zauważył, synod bardziej interesował świeckich, natomiast wśród duchowieństwa widoczny był dystans. W jego ocenie przenikanie parafii i wspólnot treściami i stylem synodalnym jest wciąż dalekie od oczekiwań.
Biskup podkreślił, że w Polsce potrzeba jeszcze wiele pracy nad umiejętnością dialogu i wzajemnego słuchania. Zwrócił uwagę na szeroki kryzys słuchania i dialogu w życiu społecznym, który dotyka także Kościoła: brak milczenia, niechęć do różnorodności, zamykanie się w „swoich” mediach i autorytetach, a także przekonanie o wyższości własnej pobożności. W jego ocenie przekłada się to na współpracę: „Jaki dialog, taka współpraca”.
Rozmawiała: Iwona Żurek (PAP).































































Napisz komentarz
Komentarze