Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 09:47
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Generał: niech to przeciwnik zastanawia się, czy Polska zestrzeli mu samolot

Jak reagować na naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej? Najlepiej doprowadzić do takiej sytuacji, że to przeciwnik będzie się zastanawiał, czy Polska zestrzeli mu samolot - powiedział PAP emerytowany generał Tomasz Piotrowski, dowódca operacyjny w latach 2018-23.

W ostatnich latach rosyjskie i białoruskie statki powietrzne - samoloty, śmigłowce, drony i pociski rakietowe - kilkukrotnie naruszały polską granicę. Ostatni taki incydent miał miejsce 11 lutego nad Zatoką Gdańską. Rosyjski samolot rozpoznawczy Su-24MR wleciał na 6,5 kilometra w głąb polskiej przestrzeni powietrznej i przebywał w niej przez 72 sekundy - poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

To właśnie ta wojskowa instytucja odpowiada za ochronę granicy państwowej w przestrzeni powietrznej. Dowódca operacyjny - zgodnie z polskim prawem - jest osobą, która może podjąć decyzję o zestrzeleniu intruza, który przekroczył granicę i znajduje się na niebie nad Polską.

W latach 2018-23 dowódcą operacyjnym był generał broni Tomasz Piotrowski, od roku na emeryturze. PAP zapytała go, jak należy reagować na kolejne naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i czy w takiej sytuacji do obcych wojskowych statków powietrznych należy strzelać.

"Jeżeli dojdziemy do wniosku, że to jest jedyne wyjście, to tak, należy strzelać. Jednak najlepiej byłoby doprowadzić do takiej sytuacji, żeby to przeciwnik się zastanawiał, czy Polska strzeli, żeby bał się tego, że Polska strzeli i jakie to przyniesie konsekwencje" - odpowiedział generał. Według niego należy wytworzyć "mechanizm, który spowoduje, że ktoś pomyśli, że nie opłaca się Polski drażnić", ponieważ "przyniesie to poważne konsekwencje".

Zdaniem Piotrowskiego, powtarzające się naruszenia przestrzeni powietrznej to sprawdzanie polskiej reakcji. "Rosjanie będą tak długo testować i przesuwać granice, aż poczują twardy opór" - uważa były dowódca operacyjny.

Zastrzegł, że nie jest zwolennikiem uderzania w Rosję, ale albo będziemy musieli się pogodzić z kolejnymi naruszeniami, albo zareagujemy. "Trzeba zastosować adekwatne narzędzia odpowiedzi, reagować proporcjonalnie" - podkreślił rozmówca PAP. Dodał, że dotyczy to nie tylko naruszeń granicy, ale także na przykład pożarów, co do których można przypuszczać, że są wynikiem działań dywersyjnych.

Generał tłumaczył, że podejmując decyzję o odpowiedzi, należy przewidywać, co stanie się w kolejnych krokach. Nie wystarczy tylko pomysł na pierwszy ruch, czyli na przykład zestrzelenie samolotu wojskowego, który wleciał w polską przestrzeń. Trzeba zastanowić się, co będzie w drugim kroku, czyli jak zareaguje strona przeciwna. Wreszcie, jest też krok trzeci i czwarty, czyli najpierw nasza odpowiedź na pierwszą reakcję przeciwnika, a potem kolejny jego ruch.

Konieczność racjonalnej oceny konsekwencji dotyczy także tego, gdzie ewentualnie spadną szczątki zestrzelonego samolotu, śmigłowca, bezzałogowca lub pocisku rakietowego. W ocenie generała tu właściwym przykładem reakcji może być Korea Południowa, nad którą od maja 2024 r. Korea Północna wysłała tysiące balonów, do których podczepione są worki z nieczystościami. "Korea Południowa jest w stanie zestrzelić taki balon, ale może lepiej jest ponieść +klęskę wizerunkową+ i poczekać na w miarę bezpieczne lądowanie niż strzelać do balonu, który nie wiadomo, gdzie spadnie" - zauważył były dowódca operacyjny.

Bywa też, że po prostu nie ma czasu na reakcję. Tak było w listopadzie 2022 roku w Przewodowie koło Zamościa, tuż przy granicy z Ukrainą. Spadła tam rakieta wystrzelona przez ukraińską obronę przeciwlotniczą w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku z powietrza. Jak powiedział PAP gen. Piotrowski, pocisk, który po polskiej stronie granicy zabił dwóch cywilów, przebywał w naszej przestrzeni powietrznej przez siedem sekund.

Piotrowski przypomniał, że zgodnie z artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych zaatakowane państwo ma prawo do odpowiedzi w samoobronie. "Przy czym samoobrona musi być natychmiastowa. Z odpowiedzią nie można czekać kilka lub kilkanaście dni, bo społeczność międzynarodowa może odczytać to w kategoriach uderzenia odwetowego" - zwrócił uwagę generał.

Przypomniał, że w listopadzie 2015 roku Turcja zestrzeliła rosyjski bombowiec, który - według Ankary - naruszył jej przestrzeń powietrzną podczas misji przeciwko celom w Syrii. Zanim doszło do strącenia, Turcy wielokrotnie ostrzegali Rosjan. "Jak się okazało, że rosyjscy piloci w sposób nieautoryzowany dalej robią sobie skrót z Syrii, to w końcu Turcy zestrzelili samolot. I Rosja nikomu nie wypowiedziała wojny" - zwrócił uwagę Piotrowski.

Dodał, że do podjęcia takich kroków potrzebna jest odwaga decydentów politycznych i sprawny aparat wykonawczy. Tymczasem generał uważa, że mamy problem z jednym i drugim. "Procesy, które powinny być przygotowane, są przygotowane. Tylko trzeba je wypełnić ludźmi, którzy mają poczucie obowiązku i wiedzą, co należy robić" - powiedział o politykach emerytowany generał.

Wspominał przy tym początki służby w Dowództwie Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych, gdzie od 2017 roku był szefem sztabu. Wówczas do dyspozycji była tylko jedna para dyżurna - albo dwa myśliwce MiG-29, albo dwa wielozadaniowe F-16 - w gotowości do alarmowego startu, gdyby coś działo się na niebie nad Polską lub w pobliżu. "Pamiętam nerwy, że Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych nie może zrozumieć, że potrzebna jest druga para dyżurna. Cały czas było: silniki, piloci, dyżury, nie da się" - powiedział Piotrowski.

Tymczasem po 2022 roku, gdy trwała już inwazja Rosji na Ukrainę, a na granicę z Białorusią napływali migranci przysyłani przez reżim w Mińsku, dyżurowały przynajmniej dwie pary samolotów bojowych, do tego pary śmigłowców przy granicy. "Można było mówić o użyciu od kilku do kilkunastu par statków powietrznych w różnych etapach w zależności od zagrożenia" - podsumował były dowódca operacyjny.

A co z odwagą decydentów politycznych? "Jest bardzo mało ludzi, którzy chcą się z tym mierzyć" - uważa Piotrowski. Na dowód przytacza ćwiczenia CMX, czyli rozgrywane w sztabach doroczne ćwiczenia NATO z reagowania kryzysowego (ang. Crisis Management Exercise).

"Wystarczy zapytać, kto z osób na kierowniczych stanowiskach brał udział w tym ćwiczeniu" - zwrócił uwagę generał. Wyjaśnił, że zamiast premiera czy ministrów w ćwiczeniu CMX zwykle uczestniczą urzędnicy, jak to określił, "trzeci garnitur". "Z całym szacunkiem dla tych ludzi, niejednokrotnie bardzo mądrych i zdeterminowanych, oni tylko wczuwali się w rolę decydentów. Gdy podczas ćwiczeń dochodziliśmy do momentu, gdy trzeba było podjąć decyzję, to zwykle padało stwierdzenie, że trzeba zapisać to do wniosków z ćwiczenia" - powiedział emerytowany oficer.

Tymczasem zdaniem generała Piotrowskiego "musimy się nauczyć podejmować suwerenne decyzje i wreszcie zacząć to robić".

"Cały czas mamy syndrom oglądania się, co ktoś powie, nie bardzo wiedząc, kim jest ten ktoś. Cały czas oglądamy się przez ramię, czekając na akceptację. Cały czas oglądamy się przez drugie ramię, bojąc się, że ktoś przyjdzie i na nas nakrzyczy. Zapominamy, że jesteśmy na tyle dojrzali i na tyle silni - a myślę nie tylko o potencjale militarnym, ale także o ekonomicznym i potencjale ludzi - że stać nas już na to, żeby powiedzieć, że +Polska zdecydowała+ i ogłosić to po prostu światu" - uważa emerytowany generał.

Jednak w ocenie Piotrowskiego polskie reakcje "stają się coraz bardziej dojrzałe". "Rosjanie testują nas cały czas pod pręgieżem dużej presji, ale nabieramy doświadczenia. Mierzymy się z czymś, z czym kiedyś nie mieliśmy absolutnie do czynienia i nawet nasza wyobraźnia nie sięgała tak daleko, że takie sytuacje mogą mieć miejsce" - ocenił generał.

"W historii wielokrotnie pokazywaliśmy Rosjanom, że nie są tak potężni, jak o sobie myśleli. Dobrze byłoby zrobić to teraz, bo jest odpowiednie okno czasowe" - dodał.

Naruszenia polskiej granicy w przestrzeni powietrznej przez rosyjskie i białoruskie samoloty, śmigłowce, drony i pociski rakietowe mają miejsce od ponad dekady, ale nasiliły w ostatnich trzech latach, gdy Rosja rozpoczęła przeciwko Ukrainie inwazję na pełną skalę.

W kwietniu 2014 roku rosyjski samolot wleciał na około 3,5 kilometra nad Polskę w okolicach Braniewa w województwie warmińsko-mazurskim.

We wrześniu 2018 roku wprawdzie nie doszło do naruszenia polskiej granicy, ale rosyjski samolot rozpoznawczy wleciał w przestrzeń powietrzną, którą Polska - zgodnie z międzynarodowymi przepisami - zamknęła dla ruchu na czas ćwiczeń wojskowych nad międzynarodowymi wodami Bałtyku. Było to w rejonie poligonu koło Ustki.

15 listopada 2022 r. w Przewodowie w woj. lubelskim zginęli dwaj mężczyźni zabici przez spadającą prawdopodobnie ukraińską rakietę wystrzeloną w ramach obrony przed rosyjskim atakiem.

16 grudnia 2022 r. do Polski wleciał rosyjski pocisk manewrujący, który dopiero w kwietniu 2023 r. został odnaleziony koło Bydgoszczy.

29 grudnia 2023 r. wojsko wykryło, że w polską przestrzeń powietrzną wleciał niezidentyfikowany obiekt, który następnie zniknął z radarów.

24 marca 2024 r. wykryto rosyjski pocisk manewrujący, który w polskiej przestrzeni powietrznej był przez 39 sekund.

26 sierpnia 2024 roku, powołując się na rozpoznania radarowe, dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych gen. dyw. Maciej Klisz poinformował, że do Polski prawdopodobnie wleciał rosyjski bezzałogowiec. Jednak 5 września gen. Klisz przyznał, że wojsko doszło do wniosku, że "z bardzo wysokim prawdopodobieństwem" nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.

11 lutego 2025 roku we wschodniej części Zatoki Gdańskiej polską przestrzeń powietrzną naruszył rosyjski samolot rozpoznawczy Su-24MR. Jak podało Dowództwo Operacyjne RSZ, wleciał na maksymalnie 6,5 kilometra i znajdował nad polskimi wodami przez 72 sekundy.

"Lot samolotu był obserwowany przez systemy radiolokacyjne Sił Zbrojnych RP. Trasa lotu została natychmiast zmieniona po interwencji nawigatora Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Polskie służby dyżurne nadzorujące przestrzeń powietrzną były w kontakcie ze stroną rosyjską, która potwierdziła fakt naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej oraz przekazała, iż doszło do niego z powodu awarii systemu nawigacyjnego samolotu Su-24MR" - przekazało polskie dowództwo.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama
Reklama
Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Szybkość, setne sekundy i forma na półmetku sezonuSezon w Arenie Lodowej trwa w najlepsze – lód jest gotowy, a zawodnicy nie zwalniają tempa. Już 1 lutego 2026 roku obiekt zaprasza na Zawody Kontrolne w łyżwiarstwie szybkim. To nie jest impreza „na pokaz”, tylko konkretny, sportowy sprawdzian: pomiar aktualnej formy, test szybkości i ważny element przygotowań przed dalszą częścią sezonu.Kiedy i gdzie?📅 01.02.2026 (niedziela)🕙 10:00 – 12:00📍 Arena LodowaKto startuje i na jakich dystansach?W zawodach rywalizować będą kobiety i mężczyźni, a program obejmuje dwa klasyczne dystanse sprinterskie:500 m1000 mTo właśnie na tych odcinkach najlepiej widać, ile znaczy technika, rytm i praca nóg – a różnice na mecie potrafią zamknąć się w setnych i dziesiątych częściach sekundy.Dlaczego „kontrolne” są takie ważne?Zawody kontrolne są dla zawodników czymś w rodzaju sportowego „przeglądu technicznego”. Trenerzy dostają twarde dane:jak wygląda start,czy tempo jest stabilne,gdzie zawodnik traci czas na łukach,jak wypada praca na finiszu.A dla samych łyżwiarzy to szansa, by sprawdzić się w warunkach zbliżonych do tych najważniejszych – pod presją, z pomiarem czasu, w realnej rywalizacji.Informacje dla zawodników: zapisy📩 Zgłoszenia przyjmowane są mailowo: [email protected]🗓 do 30.01.2026 (piątek) do godz. 12:00Warto nie zostawiać tego na ostatnią chwilę – start w zawodach kontrolnych to często jeden z kluczowych punktów planu treningowego na ten etap sezonu.Zaproszenie dla kibiców: zobacz szybkość z bliskaDla kibiców to świetna okazja, by przekonać się, jak wygląda łyżwiarstwo szybkie „od środka”. Z trybun widać najlepiej, że tu nie wygrywa ten, kto jedzie „ładnie”, tylko ten, kto potrafi urwać ułamki sekund: na starcie, w dojeździe do łuku, na wyjściu i na ostatnich metrach.Jeśli lubisz sport, który jest równocześnie widowiskowy i bezlitośnie precyzyjny – 1 lutego Arena Lodowa będzie właściwym adresem.Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.02.2026

Polecane

Remont klatek schodowych przy ul. Piłsudskiego 26 w Tomaszowie MazowieckimDziś w kraju i na świecie ([niedziela, 1 lutego])Ekstraklasa piłkarska - trener Widzewa: porażka 1:3 to zbyt wysoki wymiar kary27 stycznia: Regionalne Akademickie Targi Edukacyjne w TomaszowieCharytatywny koncert dla Jakuba i Adama. Tomaszów Mazowiecki zagra, żeby zostać z nimi na dłużejEPiC: Elvis Presley in Concert – film, który zabierze Cię za kulisy legendy rockaDzień Gumy do Żucia, czyli święto ludzi, którzy zawsze mają plan B… pod językiemDziś w kraju i na świecie (sobota, 31 stycznia)Wizyta w Urzędzie Marszałkowskim – rozmowy o zdrowiu, edukacji i drogachBal Karnawałowy w MCK Tkacz – parkiet, który nie chciał zasnąćRadny, mundur i Marsz Niepodległości. Szczepan Goska ukarany grzywną i naganąIgrzyska 2026 - Semirunnij wciąż z nadziejami na start na 5000 m
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: CzłowiekTreść komentarza: Mylisz się " Tomaszów". Jak najbardziej, sprawy trzeba założyć ale tym niedouczonym cwaniakom i pdeudodyrektorom, którzy sp....li wszystko czego się dotknęli i zmarnotrawli pieniądze podatników. Najpierw pod pregierz a potem niech wyskakują z kasy.Źródło komentarza: Epidemia wśród działaczy PiS w Tomaszowie.Autor komentarza: CzaroTreść komentarza: Wspaniała inicjatywa zarządu szkoły aby wesprzeć młodzież z problemami, w tym zaangażowanie państwa Goliatów, którzy nie pierwszy raz pokazują ogromne serca dla wsparcia społeczności lokalnej. ZSP nr 1 będąca największą szkołą w naszym powiecie wjedzie prym w dobroczynności. Podziękowania zarówno dla państwa Goliatów jak i Dyrekcji szkoły. DziękujęŹródło komentarza: Charytatywny koncert dla Jakuba i Adama. Tomaszów Mazowiecki zagra, żeby zostać z nimi na dłużejAutor komentarza: AniołekTreść komentarza: A w siatkę Lechia Nysa 0-3 to jaki poziom kary ?Źródło komentarza: Ekstraklasa piłkarska - trener Widzewa: porażka 1:3 to zbyt wysoki wymiar karyAutor komentarza: XxxTreść komentarza: Tak dla etnografaŹródło komentarza: Wizyta w Urzędzie Marszałkowskim – rozmowy o zdrowiu, edukacji i drogachAutor komentarza: Kow.Treść komentarza: Odczep się Pan od Kowalczyków. Ja też jestem Kowalczyk choć nie przy korycie samorządowym.Źródło komentarza: Rada Powiatu Tomaszowskiego wybrała starostę, lecz nie skompletowała ZarząduAutor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Fajnie ,że pan minister działa w Tomaszowie ale mam pytanie czy po ostatniej powodzi odbudowaliscie już wszystkie mosty ,które były uszkodzone?Źródło komentarza: Most na ul. Legionów pod lupą ekspertów. Analiza stanu technicznego przeprawy nad Wolbórką
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama