Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 28 lipca 2026 22:07
Reklama
Reklama

Do mnie mówisz? – „Taksówkarz” Martina Scorsese ma 50 lat

50 lat temu, 9 lutego 1976 r. w amerykańskich kinach pojawił się „Taksówkarz” w reżyserii Martina Scorsese z Robertem De Niro w roli głównej. Żaden inny film nie przedstawił miejskiej bezduszności w tak mocny sposób – oceniła na łamach „New Yorkera” krytyczka Pauline Kael.

„Uwierzcie mi, że każdy, kto w nocy jeździ taksówką po Nowym Jorku, prędzej czy później stanie się taki sam jak Travis” – podsumował Martin Scorsese, wspominając przygotowania do filmu, podczas których razem z Robertem De Niro wspólnie jeździli taksówką, chłonąc atmosferę miasta.

Travis Bickle (Robert De Niro) to cierpiący na bezsenność weteran wojny w Wietnamie (1955-75), który nocami przemierza niebezpieczne nowojorskie ulice, pracując jako taksówkarz. Niemal codziennie ma do czynienia ze światem pełnym przemocy, w którym królują zepsucie, występek oraz śmierć. Budzi to jego sprzeciw i odrazę.

„Żaden inny film nie przedstawił miejskiej bezduszności w tak mocny sposób; na początku jest to zabawnie przerażające, a potem po prostu przerażające” – recenzowała Pauline Kael w tygodniku „The New Yorker”. Zdaniem krytyczki „przemoc w tym filmie jest tak przerażająca właśnie dlatego, że dla Travisa ma ona działanie oczyszczające”. „To studium dwóch postaci – Travis kontra Nowy Jork” – zauważyła Kael.

Z czasem awersja do otaczającej go rzeczywistości narasta. Kiedy poznaje nastoletnią prostytutkę – Iris „Easy” Steensma (Jodie Foster), próbuje jej pomóc i namawia do rzucenia dotychczasowego zajęcia. W międzyczasie zostaje odtrącony przez Betsy (Cybil Shepherd), członkinię sztabu wyborczego kandydata na prezydenta. Travis postanawia wziąć sprawy we własne ręce. „Bickle jest symbolem alienacji, zniechęcenia i izolacji. To egzystencjalny antybohater, który utrzymuje bardzo słabą więź ze światem, ale ma uchodzić za odzwierciedlenie stanu całego naszego społeczeństwa” – ocenił krytyk Shawn Levy, autor książki „De Niro”.

„Tak jak przedstawił to Scorsese, miasto nigdy nie daje widzowi chwili wytchnienia. W atmosferze nasyconej sztucznym blaskiem nie ma miejsca na łaskę ani współczucie. Czerwone neony, opary unoszące się z ulic, zniszczenie – wszystko to oddziałuje na widza tak samo, jak na Travisa” – napisała w „The New Yorker” Kael. Krytyczka dodała, że Travis „jako jedyny próbuje uratować dwunastoletnią prostytutkę Iris (Jodie Foster)”. „Argumentuje, że jej miejsce jest w rodzinie i szkole – bezpiecznych wartościach z jego własnej przeszłości, które teraz nie mają dla niego żadnego znaczenia” – podsumowała.

Warto podkreślić, że za rolę Iris niespełna 13-letnia Jodie Foster otrzymała nominację do Oscara - jako jedna z najmłodszych aktorek w historii. Na plan „Taksówkarza” trafiła niemal od razu po innym filmie Scorsese „Alicja już tu nie mieszka” (1974). Wcześniej grywała także w serialach, m.in. „Bonanza” (1959-73). Nastolatka przeszła konsultacje z psychiatrami dziecięcymi, którzy sprawdzili, czy jest wystarczająco dojrzała emocjonalnie. „Rozumiałam różnicę między filmami a prawdziwym życiem, więc nie miało to na mnie większego wpływu. Nie wydaje mi się, żebym była zdezorientowana seksualnością w filmie” – wspominała Foster, którą w odważniejszych scenach zastępowała 19-letnia siostra Connie.

„Jodie Foster, która była dokładnie w wieku Iris, kiedy grała tę rolę, jest niezwykle utalentowaną aktorką dziecięcą i wydaje się, że dobrze wyczuła swoje kwestie – jej słowa brzmią przekonująco. Cybill Shepherd nigdy nie była lepsza” – zaznaczyła Kael.

Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że „Taksówkarz” to przede wszystkim wybitna rola Roberta De Niro. „Historia sama w sobie jest dość niezwykła, ale to, co zrobił z nią De Niro, było bezprecedensowe. Kino obfitowało w postacie psychopatów, socjopatów, a nawet zabójców (nasuwa się skojarzenie z rolami Franka Sinatry w »Nagle« i »Przeżyliśmy wojnę«), ale żadna z nich nie została zaprezentowana na tle całego filmu w tak wyrazisty sposób i żaden reżyser ani aktor nie zdołał wcześniej tak bardzo przybliżyć widzom myśli, uczuć, a nawet metabolizmu takiego bohatera” – ocenił Levy.

Wieloletni recenzent „Newsweeka” Jack Kroll, nazwał De Niro „najwybitniejszym młodym aktorem kina amerykańskiego”. Jego zdaniem stworzył on w „Taksówkarzu” „cały system zachowań właściwych dla swojego człowieka z podziemia, który w głównej mierze utrzymany jest w konwencji makabrycznej komedii”. „W przeciwieństwie do większości aktorów De Niro nie ogranicza się do wyrażania osobowości, on ją tworzy” – podsumował Kroll.

Aktora także nominowano do Oscara. Akademia postanowiła jednak pośmiertnie nagrodzić Petera Fincha za kreację w filmie „Sieć” w reżyserii Sidneya Lumeta. „Taksówkarz”, chwalony przez krytykę, otrzymał cztery nominacje – za najlepszy film, dla aktora pierwszoplanowego, drugoplanowej aktorki i muzykę, ostatecznie nie wygrał w żadnej z tych kategorii. Inaczej widzieli to jurorzy w Cannes, nagradzając obraz Scorsese Złotą Palmą.

Niewiele jednak zabrakło, by film nigdy nie powstał, a napisany w nieco ponad dwa tygodnie przez Paula Schradera scenariusz, został tylko kolejnym odważnym i zapomnianym projektem. „Był to naprawdę bardzo mocny temat, nawet dla szalonego Hollywood początku lat siedemdziesiątych” – zaznaczył Levy. Kiedy scenariusz dostał Brian De Palma, był nim zachwycony, ale nie potrafił wyobrazić sobie nakręcenia filmu na jego podstawie. „To był najmocniejszy tekst, jaki kiedykolwiek czytałem. Nie sądziłem, że kiedykolwiek powstanie z tego filmu” – ocenił reżyser.

De Palma nie podjął się realizacji tematu, ale zainteresował nim znajomego producenta – Michaela Philipsa, za sprawą którego studio Bill/Philips Production kupiło od Schradera prawa. Tysiąc dolarów nie było zbyt wysoką sumą, ale załamany autor przyjął propozycję. Dzięki reżyserowi „Przyjęcia weselnego” (1969) ze scenariuszem zapoznał się także zaangażowany w pracę nad „Ulicami nędzy” (1973) Martin Scorsese. „Musiałem zrobić ten film. Nie tyle ze względu na jego społeczny wydźwięk, co atmosferę nawiązującą do kwestii, o których nie lubię wspominać, mówiąc o sobie. To jak sesja terapeutyczna, którą lekarz nagrywa, a potem pokazuje taśmę pacjentowi” – tłumaczył reżyser w rozmowie z „The New York Times”.

Warto w tym miejscu raz jeszcze wspomnieć o Brianie De Palmie, który polecił Martinowi Scorsese Bernarda Herrmanna – kompozytora, znanego przede wszystkim ze współpracy z Alfredem Hitchcockiem, autora muzyki do „Psychozy” (1960). Jak się później okazało, był to strzał w dziesiątkę. „Jego ostatnia ścieżka dźwiękowa do filmu Martina Scorsese »Taksówkarz« tworzy muzyczne piekło pomiędzy ujęciami brudnego Times Square i postacią cichego, zakochanego oraz szalonego Travisa Bickle'a (Robert De Niro). Najbardziej zaskakujące jest solo saksofonu jazzowo-bluesowego, tak bogate, bolesne i romantyczne, jak wszystko, co napisał Herrmann” – oceniono na łamach magazynu „Time”.

Dzięki determinacji Scorsese, a także sukcesowi „Żądła” (1973), którego współproducentem był Philips, realizacja „Taksówkarza” zaczęła nabierać realnych kształtów. Producenci co ciekawe początkowo chcieli w głównej roli obsadzić Jeffa Bridgesa, a reżyserię powierzyć Richardowi Mulliganowi. Jednak po obejrzeniu wstępnej wersji „Ulic nędzy” wiedzieli, że ten film musi zrobić właśnie Scorsese, a Travisa Bickle’a zagrać pracujący na planie „Ojca chrzestnego II” (1974) Robert De Niro.

Dzisiaj oba te nazwiska to żywe legendy światowej kinematografii. Wystarczy wspomnieć, że dekada lat 70. to dla De Niro takie filmy, jak wspominane już „Ulice nędzy”, „Ojciec chrzestny II”, „Taksówkarz”, „Łowca jeleni” (1978) i „Wściekły Byk” (1980). Wówczas jednak obaj dopiero zaczynali swoją pełną sukcesów drogę zawodową. Ich nazwiska nie robiły na producentach takiego wrażenia, przez co realizacja „Taksówkarza” schodziła gdzieś na dalszy plan, ustępując innym.

De Niro postanowił przerwać ten impas. „Nie wiem, co zrobią inni, ale następnym filmem, w którym zagram będzie »Taksówkarz«” – oznajmił. Osoby zaangażowane w powstawanie filmu, musiały zgodzić się pracować za niskie gaże. De Niro zgodził się na stawkę 30 tys. dolarów, choć po sukcesie „Ojca chrzestnego II” mógł żądać znacznie więcej, z czego doskonale zdawali sobie sprawę producenci. „Mógł zażądać kilkuset tysięcy, a jednak zgodził się dotrzymać warunków pierwotnej umowy. Zachował się jak święty” – przyznał Philips.

Paradoksalnie jednak praca za niższe pieniądze dała twórcom więcej swobody i argument, by nie nie dać producentom wtrącać się w ich wizję artystyczną. „Kiedy się zastanawialiśmy, czy nasze dzieło przyniesie jakieś dochody, De Niro powiedział, że w jego odczuciu jest to film, który ludzie będą oglądać za pięćdziesiąt lat i nie ma znaczenia, czy ktoś go obejrzy za rok. Właśnie tak do tego podchodziliśmy i dlatego nie godziliśmy się na żadne kompromisy; doszliśmy do wniosku, że skoro przystaliśmy na kompromis w sprawie pieniędzy, na pewno nie pójdziemy na żadne inne ustępstwa” – zaznaczył scenarzysta cytowany w książce Shawna Levy’ego „De Niro”.

Uroczysta premiera odbyła się 8 lutego 1976 r. Następnego dnia film trafił na ekrany amerykańskich kin, od samego początku wzbudzając duże zainteresowanie. „»Taksówkarz« jest jednym z najbardziej fascynujących portretów osoby o zaburzonej osobowości, jakie kiedykolwiek widziałem w filmie. De Niro, który zagrał prostodusznego Johnny'ego Boya w »Ulicach nędzy«, jest znakomity. Udaje mu się pokazać zarówno patos, jak i śmiertelnie niebezpieczny wdzięk, gdy Travis powoli i metodycznie przemierza miasto, przygotowując się do swojej jednoosobowej apokalipsy” – recenzowano w „The New York Times”.

„Wraz ze słynną kwestią »Do mnie mówisz?« wykreowana przez De Niro postać przeniknęła z ekranu do realnego świata – Julia Philips i Paul Schrader, jadąc ulicami Nowego Jorku, mijali kina, w których wyświetlano ich produkcję, i byli wstrząśnięci widokiem młodych mężczyzn ubranych w charakterystyczne dla Bickle’a wojskowe kurtki i niebieskie dżinsy, czekających w kolejkach, żeby zobaczyć film, prawdopodobnie po raz drugi albo trzeci z rzędu” – czytamy w książce Shawna Levy’ego „De Niro”. Warto dodać, że charakterystyczny tekst „Do mnie mówisz?”, powstał dzięki inwencji aktora.

Wspominane przez krytyka przeniknięcie do realnego świata, nie zawsze miało pozytywny kontekst. W kwietniu 1976 r. pochodzący z Chicago Perry Susral, wybrał się pod miejscowy klasztor i oddał w jego stronę 27 strzałów z małokalibrowego pistoletu. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Dwudziestolatek podczas przesłuchania wyznał, że „spodobała mu się scena strzelaniny” w „Taksówkarzu”.

Pięć lat później zafascynowany rolą Foster John Hinckley zaczął śledzić aktorkę i napisał do niej list, w którym zapowiedział, że zamorduje prezydenta. Chciał w ten sposób jej zaimponować. 30 marca 1981 r. zjawił się przed hotelem Hilton w Waszyngtonie i dokonał zamachu na Ronalda Reagana. Oddał w jego kierunku sześć strzałów, raniąc go w klatkę piersiową. Reagan przeżył – kula przeleciała zaledwie kilka cm od serca. Jednak trafiony w głowę James Brady – rzecznik prezydenta, wskutek obrażeń został inwalidą. Kiedy Scorsese dowiedział się o przyczynach zamachu chciał rzucić reżyserię. (PAP


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Polityczne trzęsienie ziemi w PiS, rezygnacja Mateusza Morawieckiego z kierowania europejskimi konserwatystami, kolejny etap sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz gwałtowne zaostrzenie napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Tak wygląda informacyjny bilans wtorku, 28 lipca. Data dodania artykułu: 28.07.2026 21:36
Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Polecane

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa.

Ostatnia sesja Rady Powiatu to był wielogodzinny lincz na mnie i mojej rodzinie. Skandaliczne pomówienia, wygłaszane w tonie sensacyjnej narracji. Słyszeliście ile już firma mojej rodziny zarobiła na szpitalu? To Wam odpowiem… całe 0 zł. Twój Sklep Medyczny nie prowadzi żadnych interesów ze szpitalem. Dwa lata tropienia nas (przecież główna księgowa Socha sama mi przyznawała, że nic znaleźć nie mogła) i.. zero. Dostajemy pieniądze z powiatu? Nie. Pacjenci otrzymują środki z PEFRON. Sklep medyczny, w którym pracuje, zaciąga kredyty obrotowe, żeby móc na spokojnie czekać na środki od klientów, które trafiają do nich. Dzięki temu nie muszą tygodniami czekać np. na pieluchy. Okazuje się, że według radnych takich jak Kucharski, Goska i Mordaka – to źle. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 10:57 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 4
"Zabijcie ich wszystkich!"

"Zabijcie ich wszystkich!"

Wczoraj moją uwagę zwróciły dwa wpisy na FB dokonane przez tę samą osobę. Autor często komentuje lokalne wydarzenia, najczęściej takie związane z tomaszowskim szpitalem, bo sam jest jego pracownikiem. W pierwszym wpisie komentuje próby zastraszania go i obelgi pod adresem jego rodziny, w drugim pisze, że postanowił zaprzestać publikowania jakichkolwiek komentarzy. Co się takiego stało? Otóż dwa dni wcześniej „ośmielił się” pochwalić wypowiedź na temat sprzedaży szpitala, jaką miał w czasie sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego Piotr Kagankiewicz. No i okazało się, że pochwała rzeczowej i profesjonalnej opinii wywołała furię radnych (jak się domyślam, Koalicji Obywatelskiej). Data dodania artykułu: Dzisiaj, 08:13 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 5
Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku Inowłódz z niemal 3 mln zł na wodociągi i kanalizację. Skorzystają Królowa Wola i Konewka 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy XVII-wieczny obraz w Paradyżu przypomina o cennym dziedzictwie sakralnym regionu Żołnierze 25 Brygady ćwiczą zwalczanie dronów. Liczy się precyzja i stały trening Nowy repertuar kina Helios. Sierpień rozpocznie się od wielkich filmowych premier Polityczny lincz. Czas odpowiedzieć na wszystkie kłamstwa. Bezpłatna grupa wsparcia dla pacjentów onkologicznych i ich rodzin "Zabijcie ich wszystkich!" Lechia Tomaszów zaprezentuje drużynę przed nowym sezonem. Spotkanie z kibicami w Parku Solidarność Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Dzień Samotnych 2026. 27 lipca przypomina o problemie, który widać także lokalnie
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep MEydczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Treść komentarza: Poprzedni zarabiał 5000tys z funkcji dyrektora plus robił jako lekarz jeden i jedyny w całym ośrodku Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Krypto Treść komentarza: Kiedy wreście skończą się te przetargi pisowskie nasz wójt przyjmuje do pracy wszystkich spadochroniarzy PIS i jest z tego bardzo dumny a jakie daje wynagrodzenia teraz mieszkańców Będkowa będzie leczył wójt z wicestarostą tomaszowski czy wójt Będkowa powiadomił o takiej sytuacji Narodowy Fundusz Zdrowiae Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: xxx Treść komentarza: Więcej specjalistów spod ręki byłego starosty. Zresztą wójt też z jego stajni :) A jaki jest kuń każdy widzi ;) Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Nie wstawiam Ci minusa na czerwonym, bo jesteś dla mnie powietrzem. Nie stać Ciebie na nic więcej? Takiego bąka może puścić każdy głupek. Źródło komentarza: Wielki rozłam w PiS i małe wojny w Tomaszowie. Jedni budują mosty, inni potrzebują wrogów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama