Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 listopada 2026 17:04
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Nie jesteśmy święci...

Małą Kornelką od kilku lat opiekowali się dziadkowie. Właściwie odkąd córka babci rozstała się z ojcem dziecka, to oni byli jej faktycznymi "rodzicami". Przyznano im także status rodziny zastępczej. W każdej rozmowie podkreślają, że przez kilka lat ojciec dziewczynki wcale się nią nie interesował, a jego nagłe zainteresowanie spowodowane jest pieniędzmi z programu "Rodzina 500+". W ubiegłym roku dziecko zostało rodzinie odebrane. Powodem miało być nadużywanie alkoholu przez dziadka. On sam ma sobie sporo do zarzucenia i przyznaje się do wielu błędów, ale urzędnikom Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie zarzuca, że działali w sposób niezgodny z prawem oraz, że odbierając wnuczkę, działali de facto na jej szkodę. Sprawa trafiła do radnych Rady Powiatu Tomaszowskiego. Komisja Rewizyjna zajmowała się nią dwukrotnie pod koniec ubiegłego roku. Błędów i naruszeń prawa nie stwierdzono.

Jak to się stało, że odebrano Wam dziecko?

To było tak, że ja wyszłam z domu rano z Kornelią, by pojechać do dentysty do Łodzi. O godzinie 10:30 telefonuje do mnie pani z PCPR i pyta dlaczego nie otwieram drzwi od mieszkania. Odpowiedziałam, że jestem w instytucie stomatologii i nie ma mnie w domu. Pani powiedziała, żebym natychmiast po powrocie zjawiła się w Starostwie. Pytałam co takiego się stało. Usłyszałam, że niby mój mąż leży nietrzeźwy pod drzwiami.

 

Wróciłyście więc do Tomaszowa...

Poprosiłam znajomych, z którymi byłam, żeby szybko zawieźli mnie do Tomaszowa. Pojechałam od razu do PCPR, a tam już czekała druga babcia Kornelki. Dlatego między innymi pytałam dlaczego zawiadomiono babcię a nie ojca, skoro tak bardzo chciano jemu oddać dziecko... Pani Lipińska powiedziała mi, że albo oddaję teraz małą drugiej babci, albo pójdzie do placówki opiekuńczo wychowawczej. Nie miałam wyjścia i musiałam się zgodzić

 

Pracownicy PCPR jednoznacznie zaprzeczyli, by stosowali jakiekolwiek formy przemocy lub szantażu wobec Skarżącej podczas procesu przekazywania wnuczki.  

 

Ale z jakiego powodu?

Z takiego, że mąż jest pod wpływem alkoholu i że może dojść do bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka. Dziwne to, bo niby jakie miało to być zagrożenie, skoro ja byłam w Łodzi, a mąż w Tomaszowie. Ponadto dopiero później okazało się, że panie z PCPR wcale pod naszym mieszkaniem tego dnia nie były.

 

Jak to nie były?

No nie było ich. Na spotkaniu u pana Starosty to potwierdziły, że interwencję podjęły po tym, jak otrzymały anonimowy telefon. Przyznały też, że ich u nas nie było.

 

Nie rozumiem. Przecież mówiła pani, że telefonował urzędnik, twierdząc, że stoi pod Waszymi drzwiami.

Okazało się, że to nie była prawda. Mąż faktycznie wypił dwa piwa. Czy był pijany? Na pewno nigdzie nie leżał. Siedział na schodach, ponieważ nie miał klucza do mieszkania.

 

W dniu 29 czerwca bieżącego roku do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie wpłynęła anonimowa informacja, dotycząca rodziny zastępczej, a w szczególności stanu, w jakim znajduje się mąż Skarżącej. Po wizycie pracowników PCPR w miejscu zamieszkania rodziny ustalono, że dziecko jest z babcią u lekarza stomatologa w łodzi, natomiast mąż jest "pod wyraźnym wpływem alkoholu".

 

Wezwano Policję? Bo wydaje się, że taka powinna być reakcja urzędników. Skoro istnieją jakieś obawy. Ktoś jest nietrzeźwy, niebezpieczny, albo leży w jakimś miejscu nieprzytomny, to należy wezwać odpowiednie służby.  

Nikogo nie wzywano i nigdzie nikt nie telefonował. Poza telefonem do mnie, bym przyjeżdżała natychmiast do Tomaszowa. Nikogo nie było. Tak jak mówiłam oddałam dziecko drugiej babci, by nie narażać jej na stres. Pani psycholog jeszcze małą uspokajała, mówiąc, że jedzie tylko na kilka dni.

 

[reklama2]

 

Ale przecież Wasza wnuczka zna drugą babcię?

Tak, bo przecież ona jeździła tam co trzeci weekend. Z tym, że oni założyli sprawę u umożliwienie kontaktów, dopiero wtedy, kiedy Kornelka skończyła 5 lat. Ojciec od 2010 roku miał ograniczone prawa....

 

Rodzina zastępcza uchylała się od obowiązku umożliwienia dziecku kontaktów z najbliższymi (ojcem, drugą babcią, przyrodnią siostrą), kontakty te wręcz utrudniała, i próbowała doprowadzić do ich zakazu (w przypadku ojca), co również było powodem interwencji policyjnych i co wymusiło regulację sądową tych czynności.  

 

Z jakiego powodu?

Nadużywanie alkoholu. Rozwód, jaki uzyskała moja córka, orzeczony był z jego winy.

 

Co było dalej?

Następnego dnia zadzwoniłam do PCPR, pytając czy mogę jechać po dziecko. Dowiedziałam się, że decyzję w tej sprawie ma podjąć w poniedziałek pan dyrektor. We wtorek usłyszeliśmy, że został do Sądu skierowany wniosek, by rozwiązać naszą rodzinę zastępczą. Powodem miały być występki mojego męża. Ten obecny i drugi stwierdzony w kwietniu.

 

A co się stało w tym kwietniu...?

Były u nas trzy panie z PCPR i poczuły od męża alkohol. Sytuacja była podobna. Natychmiast zadzwoniono do drugiej babci, by zabrała dziecko. Ale po co, skoro ja wcale nie piję alkoholu. Kazały mi iść po Kornelkę do szkoły. Poszłam. Dziecko pytało mnie: babciu, gdzie ja teraz będę szła. Panie zabrały dziecko w samochód i zawiozły do PCPR, skąd odebrała je druga babcia.

 

Ale podobno Wy ograniczaliście możliwość kontaktów ojca z dzieckiem.

To nieprawda. On się dzieckiem wcale nie interesował. A ograniczenie kontaktów chcieliśmy wyegzekwować z zupełnie innego powodu.

 

Z jakiego?

Chodziło o to, że on pije alkohol i bywa agresywny. Ponadto uprawia seks ze swoją nową partnerką w obecności dzieci. Kornelka opowiadała o tym w Sądzie.

 

...wzywanie innych służb, kiedy nie było zasadne, oznaczałoby niepotrzebnie stresujące okoliczności, na które skierowane było całe wsparcie psychologiczne, aby w możliwie łagodny sposób przebrnęło przez tę nie do końca pewnie zrozumiałą dla siebie sytuację

 

Nie rozumiem...

Kornelia tam jeździła i wiele nam opowiadała. Proszę samemu zobaczyć. Mamy tu protokół przesłuchania dziecka z rozprawy. Miała wtedy sześć lat. Przesłuchiwana była w obecności biegłego psychologa. Opowiada ze szczegółami co robi tatuś, kiedy ona tam przebywa. Między innymi o tym, że uprawia seks i woła dziecko by się przyglądało.

 

Szokujące... ale z drugiej strony wiecie, że dzieci konfabulują.

Nie w tym przypadku, bo ona to powtarzała wiele razy. Kiedyś przyjechała od ojca, to też opowiadała, że tata był pijany i spał z gołym tyłkiem, że wchodził rozebrany do łóżka, w którym spała z babcią, że ogląda przy niej filmy dla dorosłych. Od tego się właściwie zaczęło. Kiedy przyjechał kiedyś po dziecko, zaczęliśmy mu zwracać uwagę na jego zachowanie. Zrobiłam awanturę, mówiłam, że sobie nie życzę, by dziecko patrzyło na takie sytuacje.

 

Mając na względzie dobro małoletniej, oraz fakt, że niewłaściwe zachowanie męża skarżącej nie ma charakteru incydentalnego, pracownik socjalny, po uzgodnieniu z psychologiem, podjął decyzję o przekazaniu dziecka do drugiej babki, która posiadała zgodę Sądu na urlopowanie dziecka w jej miejscu zamieszkania (przyp. red. tym samym, co miejsce zamieszkania ojca).

 

Czegoś tu nie rozumiem. Byliście rodziną zastępczą dla własnej wnuczki. Odebrano Wam dziecko ze względu na dwa stwierdzone przypadki picia alkoholu, kiedy to dziecko nie było obecne i oddane je de facto ojcu, który też alkoholu nadużywa?

Z tego co nam wiadomo ojciec pije codziennie.

 

Tego nie wiemy na pewno, bo żadnych oficjalnych informacji na ten temat nie posiadacie.

Wcale nie. Teraz, zeznając pod przysięgą, jego matka się przyznała, że ojciec Kornelki miał kuratora, że pił. był też karany dwa razy za jazdę po pijanemu.

Prawda jest taka, że ja wychowywałam dziecko, odkąd tylko skończyło 8 miesięcy. Zabraliśmy moją córkę po jednej z awantur. O ustanowienie rodziny zastępczej wystąpiliśmy dopiero, kiedy dziecko miało pójść do szkoły. Trzy lata się wszystko ciągnęło. Panie  z PCPR twierdziły, że ja tworzyłam rodzinę zastępczą ze względów finansowych. Ale przecież ja przez 5 lat nie występowałam o żadne alimenty, pieniądze. Chodziło mi o to, by nasz status był prawnie uregulowany. Urzędniczki od początku krytykowały nas też z innych powodów.

 

W dniu 20 kwietnia br. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie wystąpiło do Sądu o ponowne rozważenie zasadności ustanowienia dla dziecka rodziny zastępczej w osobie Skarżącej. Wystąpienie do Sądu poprzedziły rozmowy ze Skarżącą oraz jej mężem, w tym próby nakłonienia z poradnictwa psychologicznego i podjęcia przez męża leczenie (ze względu na podejrzenie choroby psychicznej).

 

Z jakich na przykład?

Mówiły, że dziecko ma za dużo zabawek, że tak nie powinno być. Że dziecko żywiłam głównie słodyczami.

 

A na jakiej podstawie?

Bo kiedyś zobaczyły u nas na stole cały półmisek cukierków.

 

No i co z tego? U mnie też taki stoi...

Dziecko było normalnie odżywiane. Obiady gotowaliśmy w domu, bo jak wykupiliśmy posiłki w szkole, nie chciała jeść.

 

Może jednak panie z PCPR miały racje. Nawet w pobliskim sklepie słyszałem, że jesteście nadopiekuńczy.

Być może. Faktycznie nie potrafiłam odmówić. Z drugiej strony jak dzisiaj patrzę na te matki, które otrzymują "500+", to ja nie widzę, by te pieniądze w jakikolwiek sposób trafiały do dzieci. Te pieniądze bardziej widać po matce niż po dzieciach.

 

 

Nie przesadzajmy. Nie zawsze musi być wszystko widać. Czasem ktoś inwestuje w zajęcia pozalekcyjne, naukę języków, koła zainteresowań.

Nasze dziecko też chodziło na zajęcia dodatkowe. Kornelia się bardzo dobrze i chętnie uczyła. Pani w szkole też była w szoku, że nagle nam małą odebrano. Jak ojciec przyjeżdżał do szkoły, to ona przed nim uciekała.

 

Odebrano Wam Kornelkę i co było dalej?

Od sierpnia dziecka nie widzieliśmy.

 

Ale jakieś działania podejmowaliście

Cały czas. Piszemy skargi, zażalenia. Czekamy na kolejną sprawę w Sądzie. Pisaliśmy do Starosty, Rzecznika Praw Dziecka. Założyliśmy też sprawę o kontakty z dzieckiem. Sąd Rodzinny dopiero po dwóch miesiącach orzekł, że dziecko tymczasowo trafia po opiekę ojca. Następnego dnia po wyroku, ojciec zabrał dziecku telefon, by nie miało z nami żadnego kontaktu. Niech Pan zobaczy ostatni sms - "Wróć babuniu!". Jedynie Sąd drugiej instancji przyznał, że postępowanie w naszej sprawie prowadzono w sposób opieszały.

 

Ale dzieci doskonale wyczuwają nasze nastroje i często mówią lub piszą to, co chcemy usłyszeć. Dotyczy to też takich małych dzieci.

Mamy dokument ze szkoły potwierdzający, że dziecko przeszło ogromną traumę, że nie chciało rozmawiać z koleżankami.

 

PCPR odebrał Wam dziecko, a czy przez półtora roku, kiedy byliście rodziną zastępczą próbowano Wam jakoś pomóc?

Kornelia miała wizyty u psychologa. Rozmowy z tatą odbywały się przy zamkniętych drzwiach. Ja byłam wypraszana.

 

Nic więcej?

Nic.

 

Kiedy odebrano Wam dziecko poskarżyliście się radnym. Napisaliście oficjalną skargę na PCPR. Co czuliście, uczestnicząc w obradach Komisji Rewizyjnej?

Mieliśmy wrażenie zmarnowanego czasu oraz tego, że większość osób nie rozumiała o co nam chodzi. Jak przeczytaliśmy uzasadnienie uchwały zrobiło nam się przykro. Zrobiono z nas "patologię". Napisano, że jestem na przykład niewydolna wychowawczo. Jak to możliwe więc, że dziecko dobrze się uczy, zdaje z nagrodą i jest przez wszystkich lubiane i chwalone? Dopiero pan Mirek Banasiak tłumaczył, że nas skrzywdzono. Bardzo dobrze potraktował nas też Starosta Kukliński, pan Bartek Matysiak i Bogna Hes.

 

Ale interwencje policyjne u Was bywały...

To prawda. Zdarzało się, że telefonowałam, kiedy mąż pił alkohol. Bardziej straszyłam i nie miałam pojęcia, że zostanie to wykorzystane przeciwko nam.

 

No proszę Was, na mnie żona nie telefonuje na Policję

Denerwowałam się, bo czułam strach przed tym, że ktoś inny zadzwoni na Policję

 

Nie brzmi to wiarygodnie.  

Zdaję sobie z tego sprawę. Ta Policja nie była potrzebna, ale nie było żadnej agresji czy "Niebieskiej karty". Przyjeżdżał do nas dzielnicowy i nigdy nie było problemów. Można go zapytać. Wypytywano też sąsiadów czy nie ma u nas awantur.

 

A nie było?

Nie

 

Wracając do Waszych skarg... Nic z nich nie wyszło

Właściwie nic

 

Ale składaliście także zawiadomienie do Prokuratury dotyczące przekroczenia uprawnień przez urzędników

Prokuratura postępowanie umorzyła. Postanowienie zostało zaskarżone ale Sąd podtrzymał decyzję Prokuratury.

 

W jakim miejscu teraz jesteście? Walczycie dalej?

Oczywiście. 6 grudnia miałam sprawę o kontakty z dzieckiem. Nie było wyjścia. Jeździliśmy odwiedzać wnuczkę ale nas nie dopuszczano. Dwa razy interweniowała Policja. Musieliśmy wystąpić do Sądu, a równocześnie walczymy o przywrócenie rodziny zastępczej. Prosiłam o to, by dziecko mogło do nas przyjeżdżać na dwa weekendy w miesiącu. Tata powiedział na sprawie, że wyraża zgodę tylko na dwie godziny w miesiącu i to w jego obecności.

 

Tata, który dotąd dzieckiem mało się interesował?

Zaczął interesować się w zeszłym roku w marcu, kiedy weszła w życie ustawa o "500 plus". Zaczął usilnie dowiadywać się w szkole o wyniki w nauce Kornelki.

 

I jak się ta sprawa zakończyła?

Sędzia zaproponowała, byśmy spotykali się z dzieckiem w PCPR-ze. Nie wyraziłam na to zgody, bo ja juz zaufania do PCPR w Tomaszowie nie mam i nie czuję tam ciepłej atmosfery. Ostateczna decyzja nie zapadła. Czekamy na opinię Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno Konsultacyjnego. w Piotrkowie. Badać będą jakie są więzi emocjonalne między mną a dzieckiem. 

 

****

W ramkach fragmenty uzasadnienia uchwały odrzucającej skargę na działalność urzędników PCPR


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Weronika Skoneczna 02.03.2017 21:49
Nie raz widziałam Kornelke z dziadkami na placu zabaw czy na mieście , zawsze była świeżo ubrana , pięknie uczesana a co najważniejsze była szczęśliwa , dziecku nigdy niczego nie brakowało i nie można nazwać tego rozpieszczaniem bo gdyby doszły kogoś słuchy, że o widzieliśmy jak dziadkowie nie chcieli kupic tego i tamtego to za chwile mozna by bylo usłyszeć , ze dziecku czegoś brakuje , odmawiają wszystkiego , dziewczynka była dobrze wychowywana , nie rozumiem takiego postepowania . Współczuje . Kornelia na pewno do was wróci !

J.J. 01.03.2017 17:47
Pewnego dnia pojechaliśmy z Beata i Sławkiem oraz kilkoma znajomymi ze środowiska Kornelki do jej drugiej babci w celu odwiedzenia jej i zapytać co się dzieje ponieważ kilka dni w czesniej Beata ze Sławkiem dostali sms od Kornelki że chce stad jechać i wracać do domu a jak dobrze wiemy jej jednym domem w którym najlepiej się czuje i ma zapewnione godne warunki jest właśnie mieszkanie jej dziadków ( Beaty i Slawka ) . Po dotarciu na miejsce odmówiono nam jakiego kolwiek kontaktu. Obecna tam kobieta awanturowała się oczywiście stojąc za furtka i krzycząc czego to ona nie zrobi. Z domu wyraźnie było słychać płacz Kornelki. Nie chcieliśmy zabrać... chcieliśmy tylko ja zobaczyć i porozmawiać ale niestety. Uparta jak osioł kobieta na dawała za wygrana a my nadal podejrzewaliśmy ze coś się dzieje wiec wezwaliśmy policję. Policja po pół godzinnej rozmowie stała się również bezradna. Znam Kornelię i uważam ze nie zmyśliła by tego bo to na prawdę mądre dziecko i nie chciałbym żeby wychowywała ja taka osoba jak jej niby ojciec a może i nie ojciec bo ojciec by tak nie postąpił ze zaczyna się interesować dzieckiem po jakimś czasie a do tego dodając jeszcze te jego zachowania... co to wgl jest ja się pytam. Niech organy zajmujące się ta sprawa dobrze pomyślą bo przez ich głupotę i błędy jak do tej pory to Kornelia traci tylko swoje dzieciństwo.

Ewa 28.02.2017 08:39
Podejrzenie choroby psychicznej nie jet przesłanką do odebrania dziecka. Jeśli chory zagraża komuś powinien zostać umieszczony w szpitalu, a w naszej sytuacji prawnej nie jest to łatwe (potrzebna np. zgoda chorego). Badaniem relacji rodzinnych zajmuje się Rodzinny Ośrodek Diagnostyczno-Konsultacyjny w Piotrkowie, gdzie czas oczekiwania niestety nie jest krótki. Rozumiem, ze panie z PCPR mogły mieć wątpliwości i do czasu wyjaśnienia chciały zabezpieczyć dziecko ale dlaczego u ojca, który jak czytam, do tej pory nie interesował się córką i nie jest też kryształowo czystym człowiekiem. Istnieje przecież pogotowie opiekuńcze czy niespokrewnione rodziny zastępcze. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że sprawa szybko zakończy się szczęśliwie dla Korneli.

..do wpis 35 28.02.2017 01:34
Drodzy Państwo - śpiesząc się pominąłem jeszcze jeden ważny aspekt jaki z pewnością w dalszej drodze prawnej zaistnieje.Chcąc przewidzieć i taką możliwość należy to wziąć pod uwagę , bo jak życie pokazuje : bywa często ,gęsto tak ,że ktoś musi być wrobiony w bycie całkowicie złym ,aby inny mimo ,,bogatego życiorysu ,,stał się przykładem cnoty. Odnosi się to do kwestii ,,procentów ,, Dla normalnego myślenia i dorosłego człowieka nie jest to zjawiskiem z innej planety , ani też nie przybrało w przypadku męża jakiejś ewidentnej formy. Jednak jak ktoś jest na celowniku to będą tak kulę toczyć aby osiągnęła jak największe rozmiary . Przy czym Marność wysuniętych dowodów na odebranie dziecka i ich kontra w postaci Pozytywów ( jakim są te wszystkie o których wiemy) nie pozwoliłyby na zasadne oskarżenie . Domniemywam ,że właśnie dlatego do osiągnięcia celu zastosowano też popularną metodę tzw. podejrzenia choroby psychicznej. Tak więc i pod tym kątem dobrze by było zadbać o diagnozę psychologiczną przynajmniej ze dwóch niezależnych źródeł ( w tym z poza sugerowanego kręgu) i Tomaszowa. ps. Proszę zebrać wszystko w całość i korzystać bezpośrednio z pomocy uczciwych ,przychylnych , sprawdzonych ludzi , instytucji W wielu z nich pracuje dużo profesjonalistów - wolontariuszy.. (pośrednio też mogą być pomocni i inni ) .... pisząc do Państwa posiłkowałem się rozmową z kolegą który coś tam wie w tym polskim prawie i bezprawiu opartym podobnież na prawie rzymskim . pozdrawiam

Marika 27.02.2017 21:00
Słuchajcie , jest nas tutaj tak wiele ...wielu ....Weźmy razem nasze siły i pomóżmy tym ludziom , czym nas będzie więcej , tym lepiej . My którzy znamy prawdę możemy zdziałać cuda , dla dobra tego dziecka , dla zakończenia gehenny dla Kornusi i jej dziadków . Wystarczy jeden krok , naprawdę , chociażby pójść do starosty stawić się za nimi , porozmawiać z dziadkami małej , coś doradzić ..... bądźmy ludzcy poprostu , w tej chwili komentarzami też na pewno ich wspieramy , też dodajemy siły , ale możemy naprawdę dużo , dużo , więcej jeszcze zrobić .

Beata i Sławek 27.02.2017 20:50
Jesteście naprawdę wspaniałymi ludźmi , macie ogromne serca , za co wam bardzo dziękujemy. Wspieracie nas ogromnie w walce o Kornelie . Dzięki takim ludzia jak Wy , mamy większą i głębsza wiarę w to, że Kornelka już nie długo wróci do nas , wróci do kochającego domu , do swojego pokoju , tak bardzo tego pragniemy . Dziękujemy za okazane serce , zrozumienie i wsparcie . Dziadkowie Kornelci .

..jak Piękny Kwiat 27.02.2017 14:02
Witam ! ponownie. W pierwszym swoim komentarzu odniosłem się bardzo emocjonalnie i dalej takie odczucia towarzyszą także wielu komentatorom. W wypowiedziach jest wiele wskazówek na pomoc , a sam artykuł daje olbrzymie przesłanie do wielu ,,odpowiedzialnych,, na przyszłość. Dzięki wywiadowi opinia publiczna poznała pewne szczegóły , nieprawidłowosci , źródło ich pochodzenia czego efektem jest obecna sytuacja dziecka. Miejmy nadzieję ,że odnosząc się do głebokich wartości i zasad Sąd skupi się na jego dobru . Kierując się takim przesłaniem winien jest na uwzględnienie perspektywy dalszego jego rozwoju i bytu . Kluczową kwestią w sprawie powinny być profesjonalne badania i opinia ,,niezależnego ,dobrego,,psychologa oraz pozostały,prawdziwy materiał na wyjaśnienie pewnych okolicznosci , wątpliwości jak i szczegółowe dowody na obronę. W tej sytuacji dobry prawnik i poza sugerowaną tv jest wiele instytucji które działają na co dzień , a kontakty możemy znaleźć na ich stronach. Rzecznik Praw Dziecka - może Podjąć Interwencję i żądać od instytucji wyjaśnień.... Rzecznik Praw Obywatelskich - porady prawne... Fundacja Pomoc Kobietom i Dzieciom... Tomasz Elbanowski -Stowarzyszenie - Rzecznik Praw Rodziców... Janusz Wojciechowski biuro przy Prezydencie ...Helsińska Fundacja Praw Człowieka...itd warto tam podzwonić , a i swoją drogą powtórnie udać się do lokalnych władz : Prezydenta, Starosty ....czas działa na niekorzyść dziecka , a ono jest najważniejsze !!!

Igor 27.02.2017 12:03
Tam sie jakies niepokojace rzeczy dzieja. Dziecko chowane do domu w pospiechu itd. Innym razem jak bylem tam w odwiedzinach, zawozac dziadkow do malej bylem swiadkiem jak dziecko wbieglo do samochodu krzyczac "dziadku jedź zabierz mnie stad" czy to normalne? I czy takie zachowanie swiadczy o tym ze dziecko czuje sie tam dobrze? Masakra jakas. Mam tylko nadzieje ze Kornelkę uda sie wrocic do swojego cieplego domu przy ulicy Joselewicza.

mini 27.02.2017 13:16
Po przeczytaniu tego komentarza, mam gęsią skórę. Zrobił Pan coś z tym? Zgłosił gdzieś? Bo to dziecko może bardzo cierpieć, a skoro chce uciekać, to trzeba zakładać wszystko. Od bicia, po molestowanie.

Barbara P 23.02.2017 22:51
Czytam te wpisy widzę współczucie dla Pani Beaty.Ale czy to wystarcz? Uważam że to za mało. Co robi w tej sprawie Pan starosta Kuklinski? Według mnie to kompletnie nic. Przecież jako Starosta , a za razem pracodawca widząc tak rażącą niekompetencję swoich pracowników powinien już dawno w trybie natychmiastowym zwolnić z pracy te osoby, które naruszyly prawo, które naraziły dziecko na traume i pozbawiły rodzinnego go rodzinnego domu , bezpiecznego domu. .Czy Pani ,,psycholog była w obecnym miejscu pobytu małej Kornelli? Czy widziała jej pokój? ( wydzielony kawałek z pokoju babki) nadający sie na schowek na szczotki.Czy to są te dobre warunki? Czy babka budząc dziecko o 4 rano zabiera je do swojej pracy , później prowadzi do szkoły , czy takie postępowanie w mniemaniu pani psycholog to prawidłowe wychowanie? Czy dziecko niechlujnie ubrane to też dobro dziecka. Przykładów mogłabym tu mnożyć, ale nie o to tu wchodzi. Młoda osoba, która jeczsze nie zaznała prawdziwego życia ( mowa tu o pani psycholog ja bym jej tak nie tytułowa zarzuca babci niewydolność w wychowaniu dziecka widzac nadmiar zabawek czy slodycze na stole czy nadopiekunczosc. Chciabym spotkać się z tą panią i spytać, , GDZIE KOBIETO POBIERALAS. NAUKI"Jakie studia ta pani skończyła. Skoro ta pani ma własne dzieci to: wyrazy współczucia ze mają taką matkę. Pomówmy o ojcu dziecka. Gdzie on był id dnia narodzin Korneli do dnia dzisiejszego? Jak mi wiadomo dziecko dla tego degenerata to kasa 500+.Jak zapewne wiadomo ta kasa na dłuższą mete to nic pewnego.Więc co ? Dziecko jak niepotrzebny grat wyrzuci . Pseudo tatuś? PANIE STAROSTO : proszę nie czekać dłużej. Pana obowiazkiem jest natychmiastowe zwolnienie tych nieukow z zajmowanych staniwisk . Natychmiastowy powrót dziecka do domu rodzinnego, a przeciw tym panią wystąpić z wnioskiem o Sądu o niezgodne działania prawne na niekorzyść małoletniego ja również naruszenie dobr osobistych a co najważniejsze: o spowodowanie traumy u małoletniej , która może skutkować negatywnie juz w jej dorosłym życiu. TE WSZYSKIE OSOBY POWINNY BYĆ POZBAWIONE DALSZEGO WYKONYWANIA ZAWODU. Takie osoby nie pomagają ale bardzo szkodzą

Trąbka 23.02.2017 22:10
Witam . Znam panią Beatę pana Sławka , a samą sprawę znam ramowo. W sprawie alkoholu pana Sławka to powiem tyle : każda dorosła osoba ma chyba prawo wypić piwo czy dwa (a i tak zdarzało się to bardzo rzadko). Jeśli czyta to ktoś z PCPR to ja się teraz pytam: człowiek po wypiciu piwa jest zagrożeniem dla dziecka? Proszę zatem sprawdzić w którym kurorcie odwykowym był tata dziecka... Bo jak rozumiem on nie jest zagrożeniem. Proszę też zbadać kiedy tatuś a właściwie to matka tatusia przypomnieli sobie o kornelci. Zakładam że to przypadek z tym 500+. Kolejna sprawa to anonimowy telefon. Haahaha pozdrawiam anonimową panie E! A co do kornelci ... Widywałem ja bardzo często. Zawsze uśmiechnięta, czysto ubrana, zadbana. Może ktoś w końcu zapyta dziecka czego chce? Gdzie jest dobrze a gdzie źle. Tu pani Jaworowicz musi kogoś ścisnąć za jaja. Jak poleci parę głów to może reszta urzedaskow się obudzi ze strachu, skoro inaczej się nie da.

SPRAWIEDLIWOŚĆ 23.02.2017 20:23
Ludzie nie zdają sobie sprawy, że za każdą decyzją może czyhać niewyobrażalne ludzkie cierpienie. W tamtej chwili to Pani była prawną opiekunką, a nie dziadek. Została ukarana Pani za kogoś, kogo wcale w pobliżu dziecka nie było i jego obecność nie stanowiła dla dziecka w tym czasie zagrożenia. Poza tym, czy dziadek w tym czasie był widziany pijany, leżący pod drzwiami mieszkania? Pytam przez kogo? Co to za tajemnice? Tu nie chodzi o parę złotych, tylko o największy Skarb! Ludzie ogarnijcie się. Nie wiem od kogo co zależy w tej sprawie, ale to co robicie tej kobiecie i dziecku jest OKRUTNE.

..jak Piękny Kwiat 23.02.2017 14:14
wyrwany z żyznej Ziemi i samotnie osadzony przez ,,kretyńskich urzędasów,, na bezkresnej suchej pustyni . Po przeczytaniu całości tak na chłopski rozum nasuwa się wiele myśli , a przede wszystkim ludzkie odczucia i zapytanie : Czyżby odpowiedzialni za wyszarpanie dziecka z najbliższej Sercu Rodziny kierowali się jej dobrem , czy istnieją jakieś inne pochodne intencje, pobudki , interesy , a wszystko być może za sprawą jakiś marnych koneksji ?! - Dziecko przeżywa traumę i z pewnoscią nie do końca ogarnia okrutny świat dorosłych. Może to skutkować zamknięciem i obwinianiem samej siebie także w przyszłosci . Sytuacja w jakiej znalazła się ta Rodzina jest pod każdym względem katorżnicza , a jak dłużej potrwa może byc dla dziecka tragiczna. Iskierką nadziei jest determinacja Babci i jej realne wsparcie poprzez ludzi dobrej woli ( pokierowanie do odpowiednich osób ,instytucji , wiedza wszystkich życzliwych i mądrych w tym porządnych niezależnych prawników ) - Reasumując cała ta sprawa jest do głębszego , solidnego i Szybkiego przejrzenia przez zwierzchników tych ,,urzędasów,, - na sam początek.. ! ( jak im oczywiście zależy nie tylko na posadkach i twarzy ,ale po prostu na ludzkim rzetelnym podejściu do problemu ).. i jeszcze jedno... : ( w dobie kiedy się wzniośle mówi o wsparciu Rodzin samo 500 + może zrobić tyle dobrego co i złego , a wówczas należy się uczciwie zmierzyć i z takimi przypadkami ,, najprawdziweszej ,, prawdy ... by w ogóle miało to wszystko jakiś sens. ps. Wierzę ,że dziewczynka wróci do domu w którym stawiała pierwsze kroki , uczyła się pierwszych słów , a ta babcia , Rodzina była i jest tą najważniejszą miłością , ciepłem w jej życiu jaką powinno mieć każde dziecko... kiedy inni zawodzą ... Wszystkiego dobrego Państwu - życzę !!!

Sąsiad 22.02.2017 16:18
Skoro kierują się dobrem dziecka to dlaczego je zabrali z kochającego domu. Gdzie był mops jak dwa piętra niżej w tej samej kamienicy dzień w dzień dochodziło do awantur bicia i rzucania czym popadnie w obecności dwójki dzieci. Tam też przyjeżdżala policja na interwencję i Co? Dzieci dalej poniewierane przez matkę są. A tu dom pelen uczucia i milosci. Trzeba iść do medii nie ma wyjścia. Trzymajcie się.

Marika 22.02.2017 13:44
Rozmawialam z Beata , kobieta siedzi ciągle i płacze , Sławek nie może sobie miejsca znaleźć , mowią , że z domu im grobowiec zrobili , ciągle wchodzą do pokoju Kornelii , wycierając nowo zakupione meble których Kornelka niestety nie może zobaczyć , sprzątają , układają zabawki , tak jak zawsze , jak co dzień , gdy była . Beata opowiadała zanoszsc się płaczem jak pojechali do tej drugiej babki i Kornelia uciekła z domu do samochodu , błagając i płacząc jedz dziadziusiu , zabierz mnie z tad . Boże , to co się dzieje teraz w mojej głowie , to jest istny koszmar , no jak można , jak można zrobić taką krzywdę dziecku , jak można tak dzieckiem poniewierac i odebrać je od ludzi którzy byli dla niej najważniejsi na świecie .

Beata i Sławek 22.02.2017 13:33
Bardzo wszystkim dziękujemy za wsparcie . Jesteście naprawdę dobrymi i wspaniałymi ludźmi , którzy dodają nam sił w walce o wnuczkę . Jesteśmy zrozpaczeni ale nie poddamy się do puki nie odzyskamy Kornelki , poruszymy niebo i ziemię by nasze najcudowniejsze serduszko było z powrotem z nami w domu . Dziękujemy wam z całego serca .

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: 07.11.2026 07:39
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji. Budujemy wspólnotę wartości, w której wolność, godność i solidarność są na pierwszym miejscu – powiedziała przyjmując w piątek 6 listopada nagrodę Orła Jana Karskiego przyznaną Parlamentowi Europejskiemu jego przewodnicząca Roberta Metsola. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:19
Metsola: Parlament Europejski z dumą niesie dalej wizję Jana Karskiego – wizję Europy opartej na pokoju i demokracji

Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola przez dwa dni przebywała z wizytą w Warszawie. Spotkała się z prezydentem Karolem Nawrockim, premierem Donaldem Tuskiem oraz marszałkami Sejmu i Senatu, debatowała ze studentami SGH, wygłosiła przemówienie w Sejmie podkreślające rolę Polski w UE oraz odebrała w imieniu PE nagrodę Orła Jana Karskiego. Data dodania artykułu: 07.11.2026 06:14
Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie

Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

Piątek, 6 listopada 2026 roku, był dniem trudnych pytań i decyzji, których konsekwencje mogą sięgać daleko poza pierwsze strony gazet. W Sieradzu zapadł wyrok dożywocia za zabójstwo sześcioletniego Maksymiliana. Senat przyjął zmiany w podatkach, które mogą wpłynąć na portfele milionów Polaków, a Sejm po raz kolejny odrzucił wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych. Z Ukrainy napłynęły kolejne tragiczne wiadomości – liczba ofiar rosyjskiego bombardowania miejsca wydawania pomocy humanitarnej wzrosła do 53. Tymczasem w Tomaszowie otwarto odnowione miasteczko ruchu drogowego, w Lipiu wszyscy uczniowie otrzymali kaski ochronne, a kierowcy musieli zmierzyć się z zamknięciem przejazdu na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 06.11.2026 21:41
Wieczorny przegląd: dożywocie za zabójstwo Maksymiliana, zmiany w podatkach, tragedia w Ukrainie i sprawy Tomaszowa

6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

W Krakowie niemieccy okupanci zaprosili profesorów na wykład, który okazał się pułapką prowadzącą do obozów koncentracyjnych. W Ameryce wybory wygrał człowiek, który miał przeprowadzić kraj przez wojnę domową i doprowadzić do zniesienia niewolnictwa. W Rosji bolszewicy rozpoczynali przewrót, którego konsekwencje na dziesięciolecia zmieniły losy Europy. A w londyńskiej szkole artystycznej po raz pierwszy wystąpił zespół, który wkrótce wywrócił rockową scenę do góry nogami. Historia 6 listopada rozciąga się między dramatami polityki, odkryciami techniki i muzyką, która stawała się głosem pokolenia. Co wydarzyło się 6 listopada? Nasze kalendarium historyczne 6 listopada prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie dzisiaj spotykają się teatr, edukacja i sportowe emocje. Data dodania artykułu: 06.11.2026 08:01
6 listopada w historii. Pułapka na profesorów w Krakowie, wybór Lincolna i debiut, który zmienił rocka

Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

Sześć osób zatrzymanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod zarzutami związanymi z działalnością na rzecz rosyjskich służb specjalnych. Nowe przepisy chroniące pracowników przed mobbingiem i dyskryminacją. Kolejne obniżki maksymalnych cen paliw oraz polityczne konsekwencje wyborów do amerykańskiego Kongresu. Czwartek, 5 listopada, przyniósł wiadomości, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo państwa, sytuację pracowników i domowe budżety. W Tomaszowie Mazowieckim oficjalnie otwarto Szlak Mazovii, przypominający włókienniczą historię miasta, a powiat przygotowuje ćwiczenia ochrony ludności. Dla kierowców ważna jest zbliżająca się czterodniowa przerwa w ruchu przez przejazd kolejowy na ulicy Kolejowej. Data dodania artykułu: 05.11.2026 21:27
Wieczorny przegląd 5 listopada: zatrzymania ABW, Szlak Mazovii i zamknięcie przejazdu na Kolejowej w Tomaszowie

5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

Jednego dnia Polska straciła ostatniego króla z dynastii Piastów, ponad pięć stuleci później usłyszała od zaborców obietnicę odbudowy państwa, a w Londynie udaremniono zamach, który mógł unicestwić angielski parlament. Historia 5 listopada prowadzi od średniowiecznego Krakowa przez pierwszą wojnę światową aż po polityczne dramaty XX wieku. Tego dnia rodził się Bryan Adams, a jego „Reckless” stał się jednym z najważniejszych albumów rockowych lat osiemdziesiątych. Bokserską legendę na nowo napisał George Foreman. Dziś historia powróci również do Tomaszowa Mazowieckiego: przy Galerii Tomaszów zaplanowano otwarcie Szlaku Mazovii, przypominającego przemysłowe dzieje miasta. Co wydarzyło się 5 listopada? Oto kalendarium historyczne 5 listopada, w którym wielka polityka spotyka się z literaturą, muzyką, sportem i lokalną pamięcią. Data dodania artykułu: 05.11.2026 09:07
5 listopada w historii. Śmierć Kazimierza Wielkiego, obietnica wolnej Polski i spisek prochowy

4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie

Historia 4 listopada jest opowieścią o wielkich odkryciach, dramatycznych wyborach i wolności, za którą całe narody płaciły krwią. W 1794 roku rosyjskie wojska dokonały rzezi warszawskiej Pragi, przesądzając o upadku insurekcji kościuszkowskiej. W 1922 roku egipski piasek odsłonił schody prowadzące do grobowca Tutanchamona, a w 1956 roku sowieckie czołgi ponownie wjechały do Budapesztu. Tego dnia rodziło się również UNESCO, tysiące ludzi domagały się demokracji w Berlinie, a Amerykanie wybierali pierwszego czarnoskórego prezydenta. Muzyka przyniosła albumy Spice Girls i wspomnienie Kena Hensleya z Uriah Heep. Co wydarzyło się 4 listopada? Nasze kalendarium historyczne 4 listopada prowadzi od pól bitewnych przez świat kultury i polityki aż do Spały, gdzie dzisiaj rywalizują młodzi lekkoatleci z powiatu tomaszowskiego. Data dodania artykułu: 04.11.2026 08:19
4 listopada w historii. Rzeź Pragi, grobowiec Tutanchamona i sowieckie czołgi w Budapeszcie
Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim

Dwa dni rywalizacji na torze lodowymW Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim odbędzie się Puchar Polski PGE w łyżwiarstwie szybkim. To ważny punkt krajowego kalendarza startów, podczas którego na torze zaprezentują się zawodnicy w kategoriach młodzików, juniorów, seniorów oraz masters.Przez dwa dni kibice zobaczą sprinty, biegi na dłuższych dystansach oraz widowiskowe biegi masowe. Zawody będą okazją, by śledzić z bliska rywalizację czołowych polskich panczenistów i poczuć sportowe emocje na jednym z najważniejszych obiektów łyżwiarstwa szybkiego w kraju.Program wydarzeniaW sobotę, 7 listopada 2026 roku, rywalizacja rozpocznie się o godz. 10:00. W programie znalazły się biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1500 m kobiet, 1000 i 3000 m mężczyzn oraz biegi masowe kobiet i mężczyzn.W niedzielę, 8 listopada 2026 roku, zawody również wystartują o godz. 10:00. Drugiego dnia zaplanowano biegi na 500 m kobiet i mężczyzn, 1000 i 3000 m kobiet oraz 1500 i 5000 m mężczyzn.Dla kibicówOrganizatorzy zapraszają mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, powiatu tomaszowskiego oraz wszystkich sympatyków sportów zimowych. Wstęp na trybuny jest bezpłatny, dlatego wydarzenie może być ciekawą propozycją zarówno dla stałych kibiców, jak i rodzin z dziećmi.Zawody odbędą się w Arenie Lodowej przy ul. Strzeleckiej 24/26. To kolejna okazja, by zobaczyć w Tomaszowie Mazowieckim sportową rywalizację na wysokim poziomie. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.11.2026
XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

XXI Tomaszowski Bieg Niepodległości

Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla NiepodległejMiejskie Centrum Kultury zaprasza dzieci, młodzież i dorosłych do udziału w XXI Tomaszowskim Biegu Niepodległości. Wydarzenie odbędzie się 11 listopada 2026 roku i będzie okazją do wspólnego, aktywnego świętowania rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.Start biegu zaplanowano na godzinę 12:30 na placu Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim, po zakończeniu oficjalnych uroczystości patriotyczno-religijnych. Trasa będzie liczyć około 1500 metrów, a samo wydarzenie ma charakter rekreacyjny.Dla kogo jest to wydarzenie?Do udziału zaproszeni są zarówno uczestnicy indywidualni, jak i grupy zorganizowane, w tym szkoły, stowarzyszenia, organizacje społeczne, zakłady pracy oraz firmy. W biegu liczy się przede wszystkim wspólnota, obecność i radość ze świętowania, a nie sportowy wynik.Dzieci poniżej 13. roku życia mogą wziąć udział wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej. Zgłoszenia niepełnoletnich uczestników dokonuje rodzic lub opiekun prawny.Zapisy i organizacjaGrupy zorganizowane mogą zgłaszać swój udział do 6 listopada. Uczestnicy indywidualni będą mogli zapisać się również w dniu wydarzenia. Formularz zgłoszeniowy wraz z wymaganym oświadczeniem należy dostarczyć do Biura Biegu w Miejskim Centrum Kultury przy placu Kościuszki 18.W dniu zawodów zbiórka i weryfikacja uczestników odbędą się w godzinach 11:30–12:15 w namiotach ustawionych przed siedzibą MCK. Organizatorzy zachęcają, by założyć białe i czerwone elementy stroju, by centrum miasta zamieniło się w żywą biało-czerwoną flagę.Utrudnienia w ruchuW związku z organizacją biegu 11 listopada w godzinach 11:30–13:30 wystąpią czasowe utrudnienia w ruchu samochodowym. Obejmą one plac Tadeusza Kościuszki oraz aleję Piłsudskiego na odcinku od placu Kościuszki do ulicy Legionów, w obu kierunkach. Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.11.2026

Polecane

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami?

Dwóch ludzi nie żyje. Trzeci przeżył, bo — jak sam mówi — znalazł się o sekundę wcześniej w miejscu, które osłoniło go przed uderzeniem. Tragiczny wypadek na drodze ekspresowej S8 pod Czerniewicami z 25 sierpnia 2026 roku powraca za sprawą nowych, niepokojących ustaleń dziennikarskich. Według portalu BRD24.pl na telefonie 37-letniego kierowcy ciężarówki, która uderzyła w samochód serwisowy, miała być uruchomiona gra przypominająca kasynowe automaty. Dane z urządzenia wskazują na wielogodzinne korzystanie z takich aplikacji. Czy ekran smartfona okazał się ważniejszy od obserwowania drogi? To pytanie, na które śledczy wciąż poszukują odpowiedzi. Pewne jest natomiast, że dwóch mężczyzn już nigdy nie wróci do swoich rodzin. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 16:06
Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności

W szkolnym dzienniku za brak odpowiedzi można dostać jedynkę. W polityce konsekwencje bywają znacznie poważniejsze, choć na świadectwie poselskim nie pojawiają się stopnie. Są za to głosowania, które pozostają zapisane na zawsze. I właśnie taki sprawdzian przeszedł w ostatnich dniach Adrian Witczak, poseł Koalicji Obywatelskiej z Tomaszowa Mazowieckiego, z zawodu nauczyciel i członek sejmowej Komisji Edukacji i Nauki. Najpierw pojawiły się pytania o zachowanie posła-nauczyciela z KO podczas posiedzenia komisji. Później przyszły wyniki imiennych głosowań na sali plenarnej. Te nie pozostawiają wątpliwości: Witczak dwukrotnie opowiedział się przeciw propozycjom dodatkowego podwyższenia ustawowych wskaźników nauczycielskich wynagrodzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 12:18
Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia

Mieli po kilkanaście lat, szkolne zeszyty, plany na przyszłość i odwagę, której zabrakło wielu dorosłym. Nie dysponowali armią, pieniędzmi ani politycznym zapleczem. Mieli za to maszynę do pisania, garść konspiracyjnych ulotek i przekonanie, że Polska nie musi na zawsze pozostać sowieckim satelitą. W nocy z 7 na 8 listopada 1951 roku młodzi mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego, skupieni w antykomunistycznej organizacji „Orlęta”, rzucili wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Władza odpowiedziała tak, jak odpowiadały totalitaryzmy: aresztowaniami, brutalnymi przesłuchaniami i wyrokami liczonymi w latach więzienia. Dziś, dokładnie 75 lat później, warto przypomnieć historię, która mogłaby posłużyć za scenariusz poruszającego filmu. Tym bardziej że rozegrała się nie gdzieś daleko, lecz na ulicach naszego miasta. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:44 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku

Londyn końca lat dziewięćdziesiątych nie przypominał już miasta, które kilka lat wcześniej zakochało się w britpopie. Imprezy trwały, neony świeciły coraz mocniej, a ludzie, którzy niedawno śpiewali o młodości, seksie i wolności, zaczynali odkrywać, że poranki bywają znacznie bardziej bolesne niż noce. Britpop utracił niewinność, narkotyki przestały być obietnicą przygody, a piękni chłopcy w obcisłych koszulach coraz częściej wyglądali jak bohaterowie powieści Breta Eastona Ellisa, którzy zgubili drogę z klubu do własnego mieszkania. W takim świecie pojawił się „Head Music”, czwarty album Suede. Brett Anderson nie był już młodym dandyskiem rzucającym wyzwanie brytyjskiej obyczajowości. Przypominał raczej arystokratę dekadencji, który po całonocnym przyjęciu patrzy w lustro i odkrywa, że makijaż nie potrafi ukryć zmęczenia. Richard Oakes nadal umiał podpalić piosenkę jednym gitarowym riffem, Neil Codling otwierał drzwi do elektronicznego świata, a producent Steve Osborne pokrywał wszystko połyskiem syntezatorów i klubowych rytmów. Powstała płyta pełna sprzeczności: zmysłowa i chłodna, przebojowa i dziwaczna, chwilami olśniewająca, a miejscami ocierająca się o autoparodię. „Head Music” nie jest największym arcydziełem Suede. To fascynujący portret zespołu, który próbował zatańczyć w przyszłość, choć jedną nogą nadal tkwił w ruinach własnych marzeń. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:15
7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena

Historia nie zawsze potrzebuje wielkich bitew, aby zmieniać losy narodów. Czasem wystarczy nocne spotkanie kilku polityków, drukowana w konspiracji ulotka albo zarządzenie okupanta, które z dnia na dzień zamienia miejską ulicę w granicę między życiem a śmiercią. 7 listopada 1918 roku w Lublinie rodził się rząd niepodległej Polski. W 1941 roku niemieccy okupanci zaostrzali izolację żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Dziesięć lat później tomaszowska młodzież rzucała wyzwanie stalinowskiej dyktaturze. Tego dnia urodzili się Maria Skłodowska-Curie, Albert Camus i Joni Mitchell, a przed dziesięciu laty odszedł Leonard Cohen. Nasze kalendarium historyczne 7 listopada prowadzi przez politykę, wojny, naukę, literaturę i muzykę, przypominając, że wielka historia zawsze ma również swój lokalny, bardzo ludzki wymiar. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:39
Ujazd zaprasza na finał projektu łączącego historię miasta z nowoczesną grą Dwie sekundy, dwa ludzkie życia. Czy gra na telefonie doprowadziła do tragedii na S8 pod Czerniewicami? Trzy miejsca w czołowej trójce! Panczeniści Pilicy Tomaszów mocno rozpoczęli Puchar Polski Mgła jak ściana. IMGW ostrzega przed niebezpieczną nocą. Tomaszów Mazowiecki również na mapie zagrożeń Adrian Witczak i trudna lekcja wiarygodności Sto ulotek przeciwko imperium strachu. Tomaszowskie „Orlęta” i noc, za którą płacono latami więzienia Suede – „Head Music” (1999). Piękni ludzie, brudne sny. Ostatni taniec przed końcem wieku Anioły mają skrzydła z papieru. Świąteczny konkurs MCK dla najmłodszych artystów Kiedy świat milknie, przemawia dźwięk. Niezwykła ceremonia mis i gongów w tomaszowskim MCK Tkacz 7 listopada w historii. Rząd Daszyńskiego, dramat tomaszowskiego getta i ostatnie pożegnanie Leonarda Cohena Dwudniowa wizyta przewodniczącej Parlamentu Europejskiego w Warszawie Mgła, dwie przerwy i trzy ciosy po 90. minucie. Lechia Tomaszów przegrała w Sieradzu 0:3
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Północna obwodnica Tomaszowa wraca do gry. Miasto zamawia koncepcję trasy przez rzekę i tory

Około 2,7 kilometra nowej drogi, most nad rzeką, tunel lub wiadukt przy torach kolejowych i rondo na drodze wojewódzkiej nr 713. Tomaszów Mazowiecki rozpoczyna kolejny etap przygotowań do budowy północnej obwodnicy miasta. Samorząd ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji inwestycji, której realizacja mogłaby istotnie zmienić układ komunikacyjny Tomaszowa. W dokumentacji pojawia się również kwestia gruntów przeznaczonych do ewentualnych wywłaszczeń. Zanim jednak na trasę wyjadą maszyny budowlane, trzeba będzie odpowiedzieć na wiele pytań. Przede wszystkim: którędy dokładnie pobiegnie droga, ile będzie kosztować i kto zapłaci za jej budowę?
Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

Dunapack z pozwoleniem na budowę w Podkonicach Dużych. Co zmieni nowa inwestycja przemysłowa w powiecie tomaszowskim?

W północnej części powiatu tomaszowskiego szykuje się kolejna inwestycja przemysłowa. Dunapack Packaging Polska, producent tektury falistej i opakowań, otrzymał pozwolenie na budowę obiektu produkcyjno-magazynowego w Podkonicach Dużych, na terenie gminy Czerniewice. Decyzję wydał 2 listopada 2026 roku Starosta Tomaszowski. Przedsięwzięcie może przynieść nowe miejsca pracy, dodatkowe wpływy podatkowe i impuls rozwojowy dla lokalnej gospodarki. Na razie jednak więcej wiadomo o administracyjnej stronie inwestycji niż o jej rzeczywistej skali i przyszłym oddziaływaniu na otoczenie.
Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych?

Śledztwo dotyczące zaczepiania dzieci w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 w Tomaszowie Mazowieckim może wkrótce wejść w kolejny etap. Według informacji przekazanych redakcji w sprawie mają zostać przedstawione zarzuty. Prokuratura nie potwierdziła jednak jeszcze publicznie takiej decyzji. Tymczasem historia z tomaszowskiej „dziesiątki” przypomina inne niepokojące wydarzenia, o których nasze miasto wolałoby zapomnieć. Przypadki internetowego wabienia nieletnich, prawomocne skazania za przestępstwa seksualne wobec dzieci, kontrowersje wokół fotografowania maluchów nad Pilicą i wreszcie sprawa wychowanek domu dziecka, które według relacji przedstawionej na komisji Rady Powiatu miały sprzedawać swoje zdjęcia w internecie. W tej ostatniej historii szczególnie bulwersują pytania o postępowanie prokuratury, która — według ustaleń naszej redakcji — zakończyła sprawę, nie zabezpieczając nawet nagrania zawierającego istotne wypowiedzi.
Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Koniec oczekiwania na remont dworca? Dziś PKP mają podpisać umowę z wykonawcą

Po miesiącach oczekiwania, kolejnych przesunięciach terminów przetargu i dziewięciu ofertach złożonych przez zainteresowane firmy nadchodzi przełom w sprawie modernizacji dworca kolejowego w Tomaszowie Mazowieckim. W środę, 4 listopada 2026 roku, Polskie Koleje Państwowe mają podpisać umowę z wykonawcą przebudowy zabytkowego budynku. W wydarzeniu weźmie udział minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Wszystko wskazuje na to, że jedna z najbardziej oczekiwanych inwestycji kolejowych w mieście wreszcie przechodzi z etapu zapowiedzi do realizacji.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Pacjent Treść komentarza: Szpital to plac zabaw dla polityków i karierowiczów. Ludzie którzy sie nie znają. Ale kasa musi sie zgadzać. Nie zależy na pacjentach. A pacjenci jadą do innych szpitali. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: ATHLECOR Treść komentarza: Czy redakcja może potwierdzić godzinę startu 11 listopada? W artykule jest 12:30, a w kalendarzu Miejskiego Centrum Kultury o 12:30 podano rozgrzewkę na placu Kościuszki, a o 13:00 start. W obu zapowiedziach weryfikacja uczestników kończy się o 12:15, więc warto dotrzeć do namiotów przy MCK przed tą godziną. Źródło komentarza: Biało-czerwony Tomaszów pobiegnie dla Niepodległej! Przed nami 21. Bieg Niepodległości Autor komentarza: Zośka Treść komentarza: Po co zamiata się pod dywan? Należy wszysto dokładnie sprawdzić i jeśli nic się nie stało poinformować. Jeśli jednak pozostaje cień wątpliwości to czy Ci, którzy zamiatają pod dywan biorą na swoje karki odpowiedzialność? Otóż nie. Znów się zmiata. Dramat. Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: Byt kształtuje świadomość, byłaby lepsza szkoła byłby inne poglądy, wiele rzeczy byłoby innych Treść komentarza: Syn chyba żyje na kocią łapę, że tak przychylnym okiem o „liberalizacji obyczajów”, a jak tam LGBTQ+ wypadłi? Chyba uuuuu? Ten z Niebrowa co te dzieci zaczępial jest transem, to temat ciekawy, gdyby mial babę pewnie nie byłby ciekawy? Źródło komentarza: Życie bez ślubu? Tak. Zdrada i łapówki? Zdecydowane nie. CBOS pokazuje, gdzie Polacy stawiają moralne granice Autor komentarza: Tomaszowianin Treść komentarza: Młody działacz KO i sparwa która ucicha.... Wszystko jasne i logiczne... A potem jeszcze przesiadywał na basenie w 10 i przez szybkę obserwował.... Źródło komentarza: Zaczepianie dzieci pod szkołą i pytania o „Słoneczko”. Jak Tomaszów chroni najmłodszych? Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Znalazł się wielbiciel wątpliwej jakości zabytków. Ten budynek, to jest taki zabytek, jakim kiedyś była moja teściowa. Świeć Panie nad Jej duszą. Źródło komentarza: „Włókniarz” bez happy endu? Jedna oferta, możliwe unieważnienie przetargu i 41 milionów złotych w tle
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama