Zanim dochodzi do tragedii, ktoś wcześniej woła o pomoc. Psycholog o przemocy w szkołach: dorośli często nie reagują
Jedna osoba nie żyje, kilkanaście zostało rannych. W ciągu zaledwie dwóch dni polskie szkoły stały się miejscem dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły opinią publiczną. Czy tym tragediom można było zapobiec? Psycholog kliniczna Marta Kutniewska-Kubik zwraca uwagę na coś, o czym zbyt często zapominamy: przemoc rzadko rodzi się w jednej chwili. Zanim dochodzi do ataku, przez długi czas może narastać kryzys. A po drodze pojawiają się sygnały, których dorośli nie potrafią lub nie chcą dostrzec. To ostrzeżenie również dla rodziców, nauczycieli i dyrektorów szkół w Tomaszowie Mazowieckim.