Nasz artykuł w skrócie
- Masowe zatrzymania w trzech województwach – w wyniku skoordynowanych działań służby zatrzymały łącznie 58 osób podejrzanych o udział w przestępczym procederze.
- Zarzuty dla liderów i likwidacja szarej strefy – siedem osób usłyszało już oficjalne zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz prowadzenia nielegalnych gier hazardowych.
- Przejęcie maszyn i ogromnej gotówki – podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli 287 nielegalnych automatów do gier oraz gotówkę w kwocie przekraczającej 598 tys. zł.
- Proceder trwał od lat, planowane są kolejne ruchy – według ustaleń śledczych nielegalna sieć funkcjonowała bezkarnie od kilku lat. Prokuratura zaznacza, że sprawa ma charakter rozwojowy i możliwe są kolejne zatrzymania.
Hazardowy biznes miał swoich kierowników, pracowników i kuriera
Na pierwszy rzut oka niewielkie lokale z automatami do gier. W rzeczywistości, jak wynika z ustaleń śledczych, elementy znacznie większego mechanizmu, w którym niczego nie pozostawiano przypadkowi.
Byli ludzie odpowiedzialni za zarządzanie punktami, zatrudnianie personelu, ustalanie grafików i wypłacanie wygranych. Był również kurier, którego zadaniem miało być odbieranie zarobionych pieniędzy oraz dostarczanie gotówki potrzebnej do regulowania wygranych.
Prokuratura Regionalna w Łodzi bada działalność zorganizowanej grupy przestępczej, która przez kilka lat miała czerpać korzyści z organizowania nielegalnych gier hazardowych.
Jak poinformował PAP prokurator Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej Prokuratury Regionalnej, podczas ostatnich działań zatrzymano dziewięć osób w wieku od 23 do 65 lat. Siedem z nich, pięć kobiet i dwóch mężczyzn, usłyszało zarzuty związane z udziałem w grupie przestępczej oraz nielegalnym hazardem.
Łącznie wobec pięciu spośród dziewięciu podejrzanych sąd zastosował tymczasowe aresztowanie.
51 punktów pod lupą służb. Od Łodzi po Włocławek
Operacja objęła trzy województwa: łódzkie, mazowieckie i kujawsko-pomorskie.
Funkcjonariusze przeszukali 51 punktów, w których prowadzono nielegalne gry. Działania odbywały się między innymi w Łodzi, Łowiczu, Skierniewicach, Brzezinach, Ozorkowie, Zgierzu, Konstantynowie Łódzkim, Włocławku i Sochaczewie.
Wśród wymienionych przez prokuraturę miejscowości nie ma Tomaszowa Mazowieckiego.
Skala przedsięwzięcia była ogromna. W działaniach uczestniczyli policjanci Komendy Wojewódzkiej i Komendy Miejskiej Policji w Łodzi oraz funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z 15 urzędów.
Zabezpieczono 287 nielegalnych automatów do gier, komputery, nośniki danych, narkotyki i ponad 598 tys. zł.
W samych kontrolowanych punktach zatrzymano dodatkowo 49 osób. Byli wśród nich pracownicy obsługujący automaty oraz klienci lokali. Policja poinformowała również o przedstawieniu zarzutów dotyczących przestępstw skarbowych.
Narkotyki jako dodatkowe źródło dochodu
Śledztwo odsłoniło również narkotykowy wątek działalności przestępczej.
Wśród zatrzymanych znalazła się 38-letnia kobieta, której prokuratura zarzuca posiadanie znacznych ilości środków odurzających oraz ich odpłatne udzielanie.
Według śledczych kobieta miała sprzedawać narkotyki klientom i pracownikom lokali hazardowych. Proceder miał stanowić jej stałe źródło dochodu.
Podejrzanej grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu została tymczasowo aresztowana.
Zatrzymano także 32-letniego mężczyznę podejrzanego o prowadzenie samochodu pod wpływem środka odurzającego i posiadanie substancji psychotropowych.
To nie pierwsze uderzenie. W kwietniu były kolejne zatrzymania
Obecna operacja nie jest początkiem całej historii.
W kwietniu 2026 roku łódzcy policjanci informowali o rozbiciu grup przestępczych związanych z nielegalnym hazardem. Jedna zajmowała się prowadzeniem punktów z automatami, druga dokonywała napadów na ich pracowników.
W tamtym postępowaniu siedem osób trafiło do tymczasowego aresztu. Policjanci zabezpieczyli również 91 automatów, ponad 885 tys. zł i narkotyki.
To pokazuje szczególnie niebezpieczny wymiar procederu. Nielegalny hazard staje się nie tylko sposobem zarabiania pieniędzy, ale również przestrzenią, wokół której rozwijają się kolejne formy przestępczości.
Nawet 100 tysięcy złotych kary za jeden automat
Polskie prawo przewiduje surowe sankcje za organizowanie nielegalnych gier hazardowych.
Artykuł 107 § 1 Kodeksu karnego skarbowego przewiduje za urządzanie lub prowadzenie gier wbrew przepisom grzywnę do 720 stawek dziennych, karę pozbawienia wolności do trzech lat albo obie kary łącznie.
Z kolei art. 258 § 1 Kodeksu karnego przewiduje za udział w zorganizowanej grupie przestępczej karę pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.
Do tego dochodzą administracyjne kary pieniężne wynikające z art. 89 ustawy o grach hazardowych. W określonych ustawą przypadkach kara wynosi 100 tys. zł od każdego nielegalnego automatu.
Śledztwo trwa. Mogą być kolejne zatrzymania
Prokuratura nie ukrywa, że ostatnia operacja nie musi oznaczać końca sprawy.
Zabezpieczone komputery, nośniki danych, dokumentacja i pieniądze będą analizowane w ramach dalszego postępowania.
Pytanie pozostaje otwarte: jak rozległa była sieć nielegalnych punktów i ilu ludzi rzeczywiście uczestniczyło w jej funkcjonowaniu?
Na odpowiedź trzeba jeszcze poczekać. Jedno jest pewne — śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródła: Polska Agencja Prasowa, Prokuratura Regionalna w Łodzi, Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi, Krajowa Administracja Skarbowa.
Osoby podejrzane korzystają z domniemania niewinności do czasu prawomocnego wyroku sądu.



Napisz komentarz
Komentarze